Obserwatorzy

czwartek, 30 maja 2019

B.N. 34/19. „POLSKA URATOWANA – A EUROPA?


Motto:
A Poznaniacy znowu dali ciała,
Dobrze, że nie jest taka Wielkopolska cała!”
/ sąsiad – poeta /


Witam.
No i mamy pozamiatane – Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie (45,38 procent głosów i 27 mandatów), wygrało „wybory europejskie”, bijąc tzw. Koalicję Europejską (38,47 procent i 22 mandaty) i Wiosnę (6,06 procent i 3 mandaty),
dalej była Konfederacja (4,55 ), Kukiz (3,69) i Lewica Razem (1,24), już bez europejskich mandatów.
Ciekawostka – głosów nieważnych było poniżej 1 procenta – można?
Jest to najwyższe zwycięstwo w „polskich” wyborach, nie tylko tych „europejskich”, (>45 procent!), a rekordowa była również wyborcza frekwencja – 45,68 procent.
  • Patrząc z punktu widzenia zwycięzcy, Prawa i Sprawiedliwości, to sukces wielki, wygrana jest okazała (choć przecież mogła być wyższa – dawałem 15 procent różnicy – ale zostawmy to na jesień!), liczba mandatów wzrosła od poprzednich wyborów, 19 + 8 = 27!
  • Patrząc z punktu widzenia „Koalicji Europejskiej”, to klęska, liczba mandatów spadła o 6 (28 – 6 = 22!), bowiem w poprzednich wyborach (2014), PO zdobyła 19, SLD 5, a PSL 4 mandaty, czyli razem 28!
  • Patrząc z punktu widzenia Wiosny, to umiarkowany sukces, bo 6 procent dla ugrupowania, które we wszystkich prawie sondażach miało wynik „dwucyfrowy”, nawet do 18 (!) procent, to po prostu mało!
  • Patrząc z punktu widzenia Konfederacji, to porażka, bo przypomnijmy – w poprzednich wyborach „Nowa Prawica” Janusza Korwin-Mikke (lider Konfederatów?), zdobyła ponad 7 procent głosów i 4 mandaty, a teraz nic!
  • Patrząc z punktu widzenia KUKIZ-a, to porażka do kwadratu – poniżej progu i zero mandatów to gwóźdź do „kukizowej” trumny!
  • Patrząc z punktu widzenia Lewicy Razem, to „dno dna” - wynik poniżej 2 procent wyraźnie świadczy o tym, że LR potrzebna jest Polakom jak „umarłemu kadzidło”, by odpowiedniego dla nich porównania użyć!
Reasumując – Prawo i Sprawiedliwość spokojnie idzie ku kolejnemu zwycięstwu, w jesiennych (październik 2019!), „polskich” wyborach parlamentarnych, gdzie wynik powinno mieć lepszy niż w tych „europejskich”, który i tak daje mu samodzielne rządy, Koalicja Europejska zaś równie spokojnie idzie ku kolejnej porażce, bo wynik dzisiejszy jest okrutny – program „antypis”, jedyny program „Koalicji Europejskiej”, zupełnie nie wypalił – Polacy, wbrew opinii „liderów” KO i „polskiego salonu”, idiotami (może nie wszyscy?), jednak nie są!
Prawo i Sprawiedliwość wynik wyborów przyjęło spokojnie, a Prezes poszedł jeszcze dalej – dziękujemy za to, ale najważniejsze będzie „na jesieni”, kiedy musimy nie tylko wygrać, ale wygrać wyżej!
Koalicja Europejska wynik wyborów przyjęła fatalnie, zgodnie ze swoją „filozofią salonową” - jak to, ci „debilni Polacy” znowu nas nie wybrali? Bo przecież – jak można nie głosować na nas, takich „europejskich Europejczyków”, przecież to my tylko wiemy, co dla „tego kraju” jest dobre!
Wiosna „geja” Biedronia wynik wyborów przyjęła idiotycznie – bliska orgazmowi ekstaza ich szefa na „sztabie wyborczym” to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiało się w Polsce „za komuny”- sam Biedroń wie najlepiej – cudu nie zdziałał!
Konfederacja wynik wyborów przyjęła zgodnie z oczekiwaniami – te wybory to oszustwo (patrz wynurzenia blogerów na NB choćby!), to przecież my jesteśmy „narodowcami”, to przecież tylko my wiemy, co dla Polski jest dobre, a poza tym – wszak „PiS i PO to jedno zło”!
KUKIZ wynik wyborów przyjął „nad wyraz spokojnie”, co stwierdził sam ich lider, Paweł Kukiz, szansonista niezły, ale polityk „do bani” - nie poddamy się, chyba, że notowania będą na poziomie 2 procent!
Lewica Razem natomiast (nawet Pamela nie pomogła!), znowu nie zawiodła, ich lider (brak lidera – jakież to lewicowe i europejskie!), ale weźmy go jako „członka” choćby – niejaki Adrian (!) Zandberg, po kolejnych latach „politycznej pracy” doszedł do dna – nawet „polscy komuniści” na niego nie głosują!
A tak ogólnie jedno trzeba powiedzieć – Grzegorz „Charyzma” Schetyna, wódz nie tylko „Koalicji Europejskiej”, ale przecież cały czas (jak długo jeszcze?) Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, jeden sukces osiągnął – dzięki niemu do Parlamentu Europejskiego weszła „czołówka SLD z PZPR”, czyli komunistycznych aparatczyków, niszczących Polskę od lat ponad 30 – Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Belka, Marek Balt, Bogusław Liberadzki, - którzy, co jest oczywistą oczywistością, Polskę wciąż będa niszczyć, a jak powiedział już wyraźnie Leszek Miller, wytyczne jakiejś tam „Koalicji Europejskiej” nie będą dla nas ważne, dla nas „wyrocznią” będą rozkazy Partii Europejskich Socjalistów!
A przecież do „zwycięstwa SLD” dodać trzeba koniecznie awans Danuty Hubner (stary PZPR), teraz Platforma, oraz Bartosza Arłukowicza, nowy PZPR (teraz Platforma) – czyli dzięki postawie Grzegorza „Charyzmy” Schetyny, niegdyś działacza NZS i Solidarności Walczącej, a dzisiaj szefa Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – cała czołówka SLD, w tym głównie starzy działacze PZPR, dostali nowe życie – 100 tysięcy zł miesięcznie, plus wielka emerytura – czy głosy, że Wielki Grzegorz musiał to zrobić, bo umoczony jest w opozycyjność „po uszy”, mogą być prawdziwe?
Trudno tak tutaj wprost na to odpowiedzieć, ale gdy przypomnimy sobie biblijne „po czynach ich poznacie”, to wątpliwości są tu naturalne (Dolny Śląsk – Frasyniuk i inni!) - jaki miałby Schetyna inny (SB!) powód, by tak mocno (jedynki na listach KO!), promować „beton” z PZPR?
Może już niedługo (wszak IPN wciąż działa!), dostaniemy na to odpowiedź?
A ciągłe opowieści „totalnych” o „Polsce podzielonej na pół” to wierutne kłamstwo – wystarczy spojrzeć na mapkę „wygranych” w polskich gminach – tam 80 procent to Prawo i Sprawiedliwość!
Tak nawiasem – „prezydent Europy”, Donald Franciszek Tusk, który miał być „zbawcą totalnej opozycji” i na „białym koniu wracając” uratować ją przed całkowitym zniszczeniem, znowu zawiódł – komentarz do „wyborów” zamieścił po dwóch dniach dopiero (bo przedtem „nienawistnie milczał?), patrz – ucieczka w Dolomity „po Smoleńsku” i, jak zwykle, nic mądrego nie powiedział - „Donaldinio” padł na pysk, jak zwykle!
Jeżeli mówimy o Polsce, to musimy słowo powiedzieć o Poznaniu (moim!) jeszcze i Wielkopolsce.
W Poznaniu Koalicja Europejska uzyskała 54 procent głosów, PiS 24, Wiosna 11, a frekwencja wyniosła 57 procent!
Prezydent Jacek Jaśkowiak jest zadowolony (bo Koalicja Obywatelska wygrała!), i ma jasną odpowiedź – to powód do dumy, a odpowiada za to (zbyt niska wygrana?), głównie pisowska TVP!
Ale tak naprawdę – patrz motto – Poznaniacy znowu dali ciała!
Można nie lubić PiS-u (za mało daje obywatelom ?), można kochać PO (co ona komu dała?), ale czy można głosować na Ewę „Na metr w głąb” Kopacz , nowe pseudo „Waran z Komodo” , czy na Leszka „Beton PZPR” Millera (członka, pardon, KC PZPR?) - otóż można, co udowodnili „Poznaniacy”!
Startujący z ramienia KO kandydaci - Ewa Kopacz (ponad 58 tysięcy głosów), czy Leszek Miller (ponad 17 tysięcy), czy kandydatka Wiosny Sylwia Spurek (ponad 16 tysięcy), pokazali jasno (Poznaniowi możemy dać wszystko, ci debile i tak na to zagłosują!) – Poznań to ostoja lewactwa wszelkiego!
Całe szczęście, że Poznań (Boże, co z nami?), to nie cała Wielkopolska – bo tutaj wynik był inny – KE 43, PiS 38, Wiosna 8!
Czyli, mówiąc krótko – Poznań (Polskie rozbiory, Powstania Wielkopolskie, Dzieci Wrzesińskie, Wóz Drzymały, Poznański Czerwie 1956, Solidarność 1980!), olewa swą tradycję i głosuje na komunistów – jak długo jeszcze?
A obecny prezydent do wymiany !
Poznaniacy moi drodzy – ogarnijcie się nareszcie!
A wracając do tytułu - Polska się uratowała, ale co z naszą (bo jest nasza!), Europą?
Nie jest źle – w Anglii (GB), gdzie już nikt już nie wie, o co chodzi, „walki” ciąg dalszy – w końcu, cholera jasna, z tej UE wyjdziemy! A tak naprawdę , to „pieprzenie kotka za pomocą młotka” - wyjdziemy, a może nie ?
W „krajach” Beneluxu nic nowego – tam ma być tak, jak było!
We Francji coś się ruszyło – partia Marine Le Pen zdobyła więcej, niż partia prezydenta Macrona – może tzw. uchodźcy tej naszej kochanej Francji nie zaleją do oporu?
W Niemczech 28 procent zdobyła CDU/CSU pani Kanclerz, ale na drugim miejscu byli Zieloni, 22, dalej SPD, 16, dalej AfD 11, FDP zaledwie 6, podobnie jak Lewica – tu nic nie jet jasne.
W Austrii wygrywa Austriacka Partia Ludowa Kurza (25), może nie padnie?
We Włoszech wygrywa Liga Matteo Salviniego (34), a koalicyjny Ruch Pięciu Gwiazd dostał 17 – Włochy pomogą nam w „uratowaniu Europy”?
Tak być musi – bo czy można zakładać, że Polska po raz kolejny (Wiktoria europejska /1683/ , Cud nad Wisłą /1920/), sama Europę uratuje?
Może i uratuje – bo dlaczego by nie – ale może ktoś w końcu jej pomoże?
Polska się uratowała, Europa chyba też – Bóg jest z nami!
A motto?
Prawdziwi Poznaniacy cierpią.
Jak długo jeszcze?
Na dzisiaj dosyć – reszta już niedługo.
Do zobaczenia.

Tagi:
Biuletyn, Unia Europejska, Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Europejska, Platforma Obywatelska, Prezes, Schetyna, wybory europejskie, Poznań, Wiosna, Merkel, Tusk, Bitwa Warszawska, Wiktoria Wiedeńska, Salvini, Marine Le Pen, Macron.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /