Motto:
„A Poznaniacy znowu dali
ciała,
Dobrze, że nie jest taka
Wielkopolska cała!”
/ sąsiad – poeta /
Witam.
No i mamy pozamiatane –
Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie (45,38 procent głosów i 27
mandatów), wygrało „wybory europejskie”, bijąc tzw. Koalicję
Europejską (38,47 procent i 22 mandaty) i Wiosnę (6,06 procent i 3
mandaty),
dalej była Konfederacja
(4,55 ), Kukiz (3,69) i Lewica Razem (1,24), już bez europejskich
mandatów.
Ciekawostka – głosów
nieważnych było poniżej 1 procenta – można?
Jest to najwyższe
zwycięstwo w „polskich” wyborach, nie tylko tych
„europejskich”, (>45 procent!), a rekordowa była również
wyborcza frekwencja – 45,68 procent.
- Patrząc z punktu widzenia zwycięzcy, Prawa i Sprawiedliwości, to sukces wielki, wygrana jest okazała (choć przecież mogła być wyższa – dawałem 15 procent różnicy – ale zostawmy to na jesień!), liczba mandatów wzrosła od poprzednich wyborów, 19 + 8 = 27!
- Patrząc z punktu widzenia „Koalicji Europejskiej”, to klęska, liczba mandatów spadła o 6 (28 – 6 = 22!), bowiem w poprzednich wyborach (2014), PO zdobyła 19, SLD 5, a PSL 4 mandaty, czyli razem 28!
- Patrząc z punktu widzenia Wiosny, to umiarkowany sukces, bo 6 procent dla ugrupowania, które we wszystkich prawie sondażach miało wynik „dwucyfrowy”, nawet do 18 (!) procent, to po prostu mało!
- Patrząc z punktu widzenia Konfederacji, to porażka, bo przypomnijmy – w poprzednich wyborach „Nowa Prawica” Janusza Korwin-Mikke (lider Konfederatów?), zdobyła ponad 7 procent głosów i 4 mandaty, a teraz nic!
- Patrząc z punktu widzenia KUKIZ-a, to porażka do kwadratu – poniżej progu i zero mandatów to gwóźdź do „kukizowej” trumny!
- Patrząc z punktu widzenia Lewicy Razem, to „dno dna” - wynik poniżej 2 procent wyraźnie świadczy o tym, że LR potrzebna jest Polakom jak „umarłemu kadzidło”, by odpowiedniego dla nich porównania użyć!
Reasumując – Prawo i
Sprawiedliwość spokojnie idzie ku kolejnemu zwycięstwu, w
jesiennych (październik 2019!), „polskich” wyborach
parlamentarnych, gdzie wynik powinno mieć lepszy niż w tych
„europejskich”, który i tak daje mu samodzielne rządy, Koalicja
Europejska zaś równie spokojnie idzie ku kolejnej porażce, bo
wynik dzisiejszy jest okrutny – program „antypis”, jedyny
program „Koalicji Europejskiej”, zupełnie nie wypalił –
Polacy, wbrew opinii „liderów” KO i „polskiego salonu”,
idiotami (może nie wszyscy?), jednak nie są!
Prawo i Sprawiedliwość
wynik wyborów przyjęło spokojnie, a Prezes poszedł jeszcze dalej
– dziękujemy za to, ale najważniejsze będzie „na jesieni”,
kiedy musimy nie tylko wygrać, ale wygrać wyżej!
Koalicja Europejska wynik
wyborów przyjęła fatalnie, zgodnie ze swoją „filozofią
salonową” - jak to, ci „debilni Polacy” znowu nas nie wybrali?
Bo przecież – jak można nie głosować na nas, takich
„europejskich Europejczyków”, przecież to my tylko wiemy, co
dla „tego kraju” jest dobre!
Wiosna „geja”
Biedronia wynik wyborów przyjęła idiotycznie – bliska orgazmowi
ekstaza ich szefa na „sztabie wyborczym” to „pic na wodę i
fotomontaż”, jak mawiało się w Polsce „za komuny”- sam
Biedroń wie najlepiej – cudu nie zdziałał!
Konfederacja wynik wyborów
przyjęła zgodnie z oczekiwaniami – te wybory to oszustwo (patrz
wynurzenia blogerów na NB choćby!), to przecież my jesteśmy
„narodowcami”, to przecież tylko my wiemy, co dla Polski jest
dobre, a poza tym – wszak „PiS i PO to jedno zło”!
KUKIZ wynik wyborów
przyjął „nad wyraz spokojnie”, co stwierdził sam ich lider,
Paweł Kukiz, szansonista niezły, ale polityk „do bani” - nie
poddamy się, chyba, że notowania będą na poziomie 2 procent!
Lewica Razem natomiast
(nawet Pamela nie pomogła!), znowu nie zawiodła, ich lider (brak
lidera – jakież to lewicowe i europejskie!), ale weźmy go jako
„członka” choćby – niejaki Adrian (!) Zandberg, po kolejnych
latach „politycznej pracy” doszedł do dna – nawet „polscy
komuniści” na niego nie głosują!
A tak ogólnie jedno
trzeba powiedzieć – Grzegorz „Charyzma” Schetyna, wódz nie
tylko „Koalicji Europejskiej”, ale przecież cały czas (jak
długo jeszcze?) Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską,
jeden sukces osiągnął – dzięki niemu do Parlamentu
Europejskiego weszła „czołówka SLD z PZPR”, czyli
komunistycznych aparatczyków, niszczących Polskę od lat ponad 30 –
Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Belka, Marek Balt,
Bogusław Liberadzki, - którzy, co jest oczywistą oczywistością,
Polskę wciąż będa niszczyć, a jak powiedział już wyraźnie
Leszek Miller, wytyczne jakiejś tam „Koalicji Europejskiej” nie
będą dla nas ważne, dla nas „wyrocznią” będą rozkazy Partii
Europejskich Socjalistów!
A przecież do „zwycięstwa
SLD” dodać trzeba koniecznie awans Danuty Hubner (stary PZPR),
teraz Platforma, oraz Bartosza Arłukowicza, nowy PZPR (teraz
Platforma) – czyli dzięki postawie Grzegorza „Charyzmy”
Schetyny, niegdyś działacza NZS i Solidarności Walczącej, a
dzisiaj szefa Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – cała
czołówka SLD, w tym głównie starzy działacze PZPR, dostali nowe
życie – 100 tysięcy zł miesięcznie, plus wielka emerytura –
czy głosy, że Wielki Grzegorz musiał to zrobić, bo umoczony jest
w opozycyjność „po uszy”, mogą być prawdziwe?
Trudno tak tutaj wprost
na to odpowiedzieć, ale gdy przypomnimy sobie biblijne „po czynach
ich poznacie”, to wątpliwości są tu naturalne (Dolny Śląsk –
Frasyniuk i inni!) - jaki miałby Schetyna inny (SB!) powód, by tak
mocno (jedynki na listach KO!), promować „beton” z PZPR?
Może już niedługo
(wszak IPN wciąż działa!), dostaniemy na to odpowiedź?
A ciągłe opowieści
„totalnych” o „Polsce podzielonej na pół” to wierutne
kłamstwo – wystarczy spojrzeć na mapkę „wygranych” w
polskich gminach – tam 80 procent to Prawo i Sprawiedliwość!
Tak nawiasem –
„prezydent Europy”, Donald Franciszek Tusk, który miał być
„zbawcą totalnej opozycji” i na „białym koniu wracając”
uratować ją przed całkowitym zniszczeniem, znowu zawiódł –
komentarz do „wyborów” zamieścił po dwóch dniach dopiero (bo
przedtem „nienawistnie milczał?), patrz – ucieczka w Dolomity
„po Smoleńsku” i, jak zwykle, nic mądrego nie powiedział -
„Donaldinio” padł na pysk, jak zwykle!
Jeżeli mówimy o Polsce,
to musimy słowo powiedzieć o Poznaniu (moim!) jeszcze i
Wielkopolsce.
W Poznaniu Koalicja
Europejska uzyskała 54 procent głosów, PiS 24, Wiosna 11, a
frekwencja wyniosła 57 procent!
Prezydent Jacek Jaśkowiak
jest zadowolony (bo Koalicja Obywatelska wygrała!), i ma jasną
odpowiedź – to powód do dumy, a odpowiada za to (zbyt niska
wygrana?), głównie pisowska TVP!
Ale tak naprawdę –
patrz motto – Poznaniacy znowu dali ciała!
Można nie lubić PiS-u
(za mało daje obywatelom ?), można kochać PO (co ona komu dała?),
ale czy można głosować na Ewę „Na metr w głąb” Kopacz ,
nowe pseudo „Waran z Komodo” , czy na Leszka „Beton PZPR”
Millera (członka, pardon, KC PZPR?) - otóż można, co udowodnili
„Poznaniacy”!
Startujący z ramienia KO
kandydaci - Ewa Kopacz (ponad 58 tysięcy głosów), czy Leszek
Miller (ponad 17 tysięcy), czy kandydatka Wiosny Sylwia Spurek
(ponad 16 tysięcy), pokazali jasno (Poznaniowi możemy dać
wszystko, ci debile i tak na to zagłosują!) – Poznań to ostoja
lewactwa wszelkiego!
Całe szczęście, że
Poznań (Boże, co z nami?), to nie cała Wielkopolska – bo tutaj
wynik był inny – KE 43, PiS 38, Wiosna 8!
Czyli, mówiąc krótko –
Poznań (Polskie rozbiory, Powstania Wielkopolskie, Dzieci
Wrzesińskie, Wóz Drzymały, Poznański Czerwie 1956, Solidarność
1980!), olewa swą tradycję i głosuje na komunistów – jak długo
jeszcze?
A obecny prezydent do
wymiany !
Poznaniacy moi drodzy –
ogarnijcie się nareszcie!
A wracając do tytułu -
Polska się uratowała, ale co z naszą (bo jest nasza!), Europą?
Nie jest źle – w Anglii
(GB), gdzie już nikt już nie wie, o co chodzi, „walki” ciąg
dalszy – w końcu, cholera jasna, z tej UE wyjdziemy! A tak
naprawdę , to „pieprzenie kotka za pomocą młotka” - wyjdziemy,
a może nie ?
W „krajach” Beneluxu
nic nowego – tam ma być tak, jak było!
We Francji coś się
ruszyło – partia Marine Le Pen zdobyła więcej, niż partia
prezydenta Macrona – może tzw. uchodźcy tej naszej kochanej
Francji nie zaleją do oporu?
W Niemczech 28 procent
zdobyła CDU/CSU pani Kanclerz, ale na drugim miejscu byli Zieloni,
22, dalej SPD, 16, dalej AfD 11, FDP zaledwie 6, podobnie jak Lewica
– tu nic nie jet jasne.
W Austrii wygrywa
Austriacka Partia Ludowa Kurza (25), może nie padnie?
We Włoszech wygrywa Liga
Matteo Salviniego (34), a koalicyjny Ruch Pięciu Gwiazd dostał 17 –
Włochy pomogą nam w „uratowaniu Europy”?
Tak być musi – bo czy
można zakładać, że Polska po raz kolejny (Wiktoria europejska
/1683/ , Cud nad Wisłą /1920/), sama Europę uratuje?
Może i uratuje – bo
dlaczego by nie – ale może ktoś w końcu jej pomoże?
Polska się uratowała,
Europa chyba też – Bóg jest z nami!
A motto?
Prawdziwi Poznaniacy
cierpią.
Jak długo jeszcze?
Na dzisiaj dosyć –
reszta już niedługo.
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, Unia Europejska,
Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Europejska, Platforma Obywatelska,
Prezes, Schetyna, wybory europejskie, Poznań, Wiosna, Merkel, Tusk,
Bitwa Warszawska, Wiktoria Wiedeńska, Salvini, Marine Le Pen,
Macron.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /