Obserwatorzy

środa, 19 czerwca 2019

B.N. 39/19. A TOTALNI WCIĄŻ SĄ TOTALNI!


Motto:
Totalni przegrali i nadal nic nie rozumieją,
I Wieszcza nie szanują.
I dobrze to Polsce rokuje,
Bo nigdy już nie wygrają tutaj te lewackie szuje!”
/ sąsiad – poeta /


Witam.
Nasz Wieszcz w „motcie” to oczywiście Jan Kochanowski, który słynną swą Pieśń V zakończył tak:
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”.
I jak widać, „totalni” weszli w to „bez mydła”!
Ale to tylko ich zmartwienie – im bardziej „totalni” będą wrzeszczeć w rytmie „antypis!”, tym bardziej ten właśnie PiS będzie bliżej kompletnego zwycięstwa – tu mniej niż 50 procent to będzie niespodzianka!
Ale PiS musi uważać – widmo „pijanej zakonnicy w ciąży, przejechanej po pijaku na pasach”, patrz Michnik a propos „wygranej”Komorowskiego!
- wciąż jest realne.
Tzw. „totalna opozycja” ( Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, SLD, pogrobowiec PZPR, ZSL, co się wciąż kryguje udając świętego, tzw. Zieloni (co to jest?), dla których Polska to chłopiec do bicia, plus 10 lewackich ugrupowań (Nowacka – kobieta bez zasad!), które Polskę mają „w dupie” (to taki lewacki sznyt!), wyraźnie już „robi bokami” - brak programu, brak spójności, brak ideałów, można nawet powiedzieć, parafrazując jednego z dawnych kandydatów na Prezydenta RP – brak wszystkiego!
Jeżeli się nie obudzą, a wydaje się, że „nadal tego nie chcą”, to sprawa jest jasna – Prawo i Sprawiedliwość rządzić będzie „sto lat i jeszcze dłużej”, by sparafrazować z kolei pewnego „potomka milicjantów płci obu”, który na „młodzieżowego guru”, salonu III RP (choć 60-ka dawno mu stuknęła!), wyrósł!
Ale PiS musi pamiętać o tym, że oprócz tej równie paskudnej, co słabej „totalnej opozycji”, ma przeciw sobie tzw. salon, czyli większość „bractwa artystycznego” (reżyserzy, scenarzyści, aktorzy!), wyrosłego na glebie „socjalistycznego popierania artystów przez PZPR” (tu polecam wydania Polskiej Kroniki Filmowej, tam można obejrzeć, jak to ci obecni „bojownicy o wolność” płaszczyli się przed „wodzami z KC PZPR” na takich Marszach 1 Maja choćby - z wrodzonej delikatności nazwisk ich tu nie podam – ale każdy może sprawdzić!), oraz wielką grupę „dziennikarzy niezależnych”, a dokładniej „funkcyjnych”, z wielu „polskich mediów” będących we władaniu „nie polskim”!
Oraz równie wielką armię ich „pożytecznych potomków”, co równie łatwo udowodnić – parz choćby „Stokrotka”, „Lis”, czy „Mordka”!
A z nimi „nie ma lekko” - gotowi są na wszystko!
Przykład może nie będzie „akurat taki”, ale weźmy ostatni Festiwal piosenki polskiej
w Opolu – na łopatki mnie nie położył, choć ogólnie był niezły, ale słowo o koncercie ostatnim, poniedziałkowym – tzw. muzyka alternatywna.
Tak nawiasem – pierwszym bodaj utworem tam podanym było „Gdybyś kochał hej”, niezapomnianej Miry Kubasińskiej z zespołem „Breakout” - a miła i młoda wokalistka zrobiła wszystko, by wspaniały refren tej świetnej piosenki zupełnie nie zaistniał – jeżeli na tym ma polegać „muzyka alternatywna”, to chyba jej twórcy powinni nieco pomyśleć!
Ale wracamy do meritum – na koniec wystąpił niejaki Tomek Lipiński, „legenda” lat dawno minionych (Tilt!), który „ubrał tęczową muchę” i postanowił być „bohaterem salonu” - Wolność jest jak powietrze, dusimy się, gdy jej brakuje, niektórzy mają maski tlenowe i wydaje się im, że są bezpieczni. Chmury przychodzą i odchodzą, a słońce świeci i pieśń ujdzie cało!
I na koniec zaśpiewał swój przebój z lat dawno minionych „Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”, co miało swój sens w latach 90-tych nawet, ale dzisiaj?
A jeżeli dodamy, że ten „song o wolności” utracił swe dziewictwo już w roku 2007 ( gdy śpiewany był na konwencjach Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską!), a „artysta” ” utracił je w roku 2018, gdy na tle „bojowników o wolność” z tejże Platformy ( Róży 6 nazwisk Thun, „redaktora” Zwiefki,„agenta” Boniego!), popierał „ustawę acta 2”, tłumacząc, jaka to ona jest wspaniała – to już wiadomo, o co chodzi - „Tomek” Lipiński, idąc na przekór „wrednym organizatorom z PiS”, faktycznie postanowił być „totalnym bojownikiem o wolność naszą i waszą”!
Ciekawe, czy kogoś poza „totalnymi lemingami” porwał?
Myślę, że wątpię, jak mawiał niegdyś pewien „warszawski humorysta”.
Artyści artystami (oni mogą?), dajmy zatem „polską nauczycielkę”!
Nauczycielka, mało tego, dyrektorka szkoły państwowej (Renata Skoczek, dyrektorka (!) Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kobylnikach), na co dzień ucząca młodzież „że edukacja powinna cieszyć, inspirować i napełniać energią”, po godzinach zamieściła (a już wcześniej dała się poznać jako „kochająca wolne sądy” i miłośniczka totalnych), takie małe show, na Twitterze:
Czego życzę J. Kaczyńskiemu z okazji urodzin?
  • Emerytury politycznej.
  • Lotu na księżyc.
  • Szamponu na łupież.
  • Seksu z Rydzykiem.
(Przy okazji – Jarosław Kaczyński ukończył właśnie 70 lat, Lech Kaczyński nie doczekał – Sto Lat, panie Jarosławie!).
Ciekawe, czy „pani dyrektor” jest jeszcze „panią dyrektor”?
Bo w „normalnym kraju” (Francja, Anglia, Niemcy zwłaszcza!), już by nie była!
Dlaczego?
Bo „antyrządowe”, czyli „antypaństwowe” działania nauczyciela są tam karane „od ręki”!
A w Polsce?
Zobaczymy, ale – może PiS się w końcu obudzi?
Bo sprawa tak ogólnie jest jasna (i nie dotyczy tylko tej „biednej” dyrektorki”) - PiS, pomimo swej ładnej akcji „dobra zmiana”, jest zbyt delikatny – a przecież takich „antypolaków” powinno się, zgodnie z „unijnymi dyrektywami” (wolność, równość, braterstwo!), usuwać „od ręki”!
Faktycznie – PiS jest zbyt delikatny.
Ale czy naprawdę?
Prawo i Sprawiedliwość walczy o „lepszą Polskę”, walczy już od lat wielu, ma za sobą „Polskę Polaków”, ale przeciw sobie „Polskę antypolaków”!
A ci „anty”, patrz wyżej, mają za sobą nie tylko „polską totalną opozycję”, ale i „polskich prawicowych blogerów (patrz choćby na NB) , ale i „antypolską opozycję europejską” (lewacka Komisja Europejska – Timmermans!), dla której, zgodnie z wytycznymi naszego „byłego premiera” (Tusk!), „polskość to nienormalność”!
I co można z tym zrobić?
Wbrew pozorom, na dzisiaj niezbyt wiele.
Trzeba po prostu „być sobą”.
Bo „wojna na wszystkich frontach”, a takich PiS otworzył już wiele (polskie sądy, totalna opozycja, celebryci, „postkomuniści”, „nauczyciele z ZNP”, lekarze i kilka podobnych!), musi być prowadzona konsekwentnie – dla dobra Polski!
Tak właśnie – dla dobra Polski.
A że „dobro Polski” jest dla „totalnych” czymś zupełnie innym, niż dla nas – Polaków – to tym gorzej dla „totalnych”!
Bo „europejska Polska” jest dla nas tym, o czym możemy i musimy marzyć – Polską silną, niepodległą, suwerenną, i w Unii Europejskiej znaczącą!
A dla „totalnych”?
Europejska Polska” to „biedna panna bez posagu” (kto tak mówił?), dla której „poklepanie po pleckach przez Merkel” to szczyt marzeń!
I dlatego wybieramy PiS!
A w Ameryce?
Zobaczymy – może Amerykanie się w końcu obudzą?
Prezydent Donald Trump właśnie ogłosił – będę się ubiegał o kolejną kadencję!
Tu słowo dodać trzeba – tak w Ameryce Trump, jak w Polsce Kaczyński, tak ogólnie mają niby „przejebane” - salon jest przeciw!
Ale – wybiera nie „salon”, a „społeczeństwo”.
A tutaj zarówno Trump, jak i Kaczyński, są do przodu !
I niech tak będzie.
Do zobaczenia.
PS.
Tak nawiasem – Polska pokonała Belgię (jeden z faworytów), oraz Włochy (faworyt wielki plus gospodarz), na Mistrzostwach Europy do lat 21 – można?
Można – Polska nie musi mieć (niezależnie od tego, jak to akurat się skończy!), żadnych kompleksów!



Tagi:
Biuletyn, Polska, Unia Europejska, Prezes, opozycja totalna, Trump, Kaczyński,
Francja, Anglia, Niemcy, USA, salon, Jan Kochanowski, wieszcz, PKF, Stokrotka, Lis, Mordka, Tomek Lipiński, Festiwal w Opolu, piłkarskie mistrzostwa Europy, prawicowi blogerzy, NB.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /