Motto:
„Totalni przegrali i
nadal nic nie rozumieją,
I Wieszcza nie szanują.
I dobrze to Polsce rokuje,
Bo nigdy już nie wygrają
tutaj te lewackie szuje!”
/ sąsiad – poeta /
Witam.
Nasz Wieszcz w „motcie”
to oczywiście Jan Kochanowski, który słynną swą Pieśń V
zakończył tak:
„Nową przypowieść
Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po
szkodzie głupi”.
I jak widać, „totalni”
weszli w to „bez mydła”!
Ale to tylko ich
zmartwienie – im bardziej „totalni” będą wrzeszczeć w rytmie
„antypis!”, tym bardziej ten właśnie PiS będzie bliżej
kompletnego zwycięstwa – tu mniej niż 50 procent to będzie
niespodzianka!
Ale PiS musi uważać –
widmo „pijanej zakonnicy w ciąży, przejechanej po pijaku na
pasach”, patrz Michnik a propos „wygranej”Komorowskiego!
- wciąż jest realne.
Tzw. „totalna opozycja”
( Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której
już nie ma, SLD, pogrobowiec PZPR, ZSL, co się wciąż kryguje
udając świętego, tzw. Zieloni (co to jest?), dla których Polska
to chłopiec do bicia, plus 10 lewackich ugrupowań (Nowacka –
kobieta bez zasad!), które Polskę mają „w dupie” (to taki
lewacki sznyt!), wyraźnie już „robi bokami” - brak programu,
brak spójności, brak ideałów, można nawet powiedzieć,
parafrazując jednego z dawnych kandydatów na Prezydenta RP –
brak wszystkiego!
Jeżeli się nie obudzą,
a wydaje się, że „nadal tego nie chcą”, to sprawa jest jasna –
Prawo i Sprawiedliwość rządzić będzie „sto lat i jeszcze
dłużej”, by sparafrazować z kolei pewnego „potomka milicjantów
płci obu”, który na „młodzieżowego guru”, salonu III RP
(choć 60-ka dawno mu stuknęła!), wyrósł!
Ale PiS musi pamiętać o
tym, że oprócz tej równie paskudnej, co słabej „totalnej
opozycji”, ma przeciw sobie tzw. salon, czyli większość „bractwa
artystycznego” (reżyserzy, scenarzyści, aktorzy!), wyrosłego na
glebie „socjalistycznego popierania artystów przez PZPR” (tu
polecam wydania Polskiej Kroniki Filmowej, tam można obejrzeć, jak
to ci obecni „bojownicy o wolność” płaszczyli się przed
„wodzami z KC PZPR” na takich Marszach 1 Maja choćby - z
wrodzonej delikatności nazwisk ich tu nie podam – ale każdy może
sprawdzić!), oraz wielką grupę „dziennikarzy niezależnych”, a
dokładniej „funkcyjnych”, z wielu „polskich mediów”
będących we władaniu „nie polskim”!
Oraz równie wielką armię
ich „pożytecznych potomków”, co równie łatwo udowodnić –
parz choćby „Stokrotka”, „Lis”, czy „Mordka”!
A z nimi „nie ma lekko”
- gotowi są na wszystko!
Przykład może nie będzie
„akurat taki”, ale weźmy ostatni Festiwal piosenki polskiej
w Opolu – na łopatki
mnie nie położył, choć ogólnie był niezły, ale słowo o
koncercie ostatnim, poniedziałkowym – tzw. muzyka alternatywna.
Tak nawiasem – pierwszym
bodaj utworem tam podanym było „Gdybyś kochał hej”,
niezapomnianej Miry Kubasińskiej z zespołem „Breakout” - a
miła i młoda wokalistka zrobiła wszystko, by wspaniały refren tej
świetnej piosenki zupełnie nie zaistniał – jeżeli na tym ma
polegać „muzyka alternatywna”, to chyba jej twórcy powinni
nieco pomyśleć!
Ale wracamy do meritum –
na koniec wystąpił niejaki Tomek Lipiński, „legenda” lat dawno
minionych (Tilt!), który „ubrał tęczową muchę” i postanowił
być „bohaterem salonu” - Wolność jest jak powietrze, dusimy
się, gdy jej brakuje, niektórzy mają maski tlenowe i wydaje się
im, że są bezpieczni. Chmury przychodzą i odchodzą, a słońce
świeci i pieśń ujdzie cało!
I na koniec zaśpiewał
swój przebój z lat dawno minionych „Jeszcze będzie przepięknie,
jeszcze będzie normalnie”, co miało swój sens w latach 90-tych
nawet, ale dzisiaj?
A jeżeli dodamy, że ten
„song o wolności” utracił swe dziewictwo już w roku 2007 ( gdy
śpiewany był na konwencjach Platformy, wciąż dla jaj zwanej
Obywatelską!), a „artysta” ” utracił je w roku 2018, gdy na
tle „bojowników o wolność” z tejże Platformy ( Róży 6
nazwisk Thun, „redaktora” Zwiefki,„agenta” Boniego!),
popierał „ustawę acta 2”, tłumacząc, jaka to ona jest
wspaniała – to już wiadomo, o co chodzi - „Tomek” Lipiński,
idąc na przekór „wrednym organizatorom z PiS”, faktycznie
postanowił być „totalnym bojownikiem o wolność naszą i waszą”!
Ciekawe, czy kogoś poza
„totalnymi lemingami” porwał?
Myślę, że wątpię, jak
mawiał niegdyś pewien „warszawski humorysta”.
Artyści artystami (oni
mogą?), dajmy zatem „polską nauczycielkę”!
Nauczycielka, mało tego,
dyrektorka szkoły państwowej (Renata Skoczek, dyrektorka (!)
Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kobylnikach), na co dzień
ucząca młodzież „że edukacja powinna cieszyć, inspirować i
napełniać energią”, po godzinach zamieściła (a już wcześniej
dała się poznać jako „kochająca wolne sądy” i miłośniczka
totalnych), takie małe show, na Twitterze:
„Czego życzę J.
Kaczyńskiemu z okazji urodzin?
- Emerytury politycznej.
- Lotu na księżyc.
- Szamponu na łupież.
- Seksu z Rydzykiem.
(Przy okazji – Jarosław
Kaczyński ukończył właśnie 70 lat, Lech Kaczyński nie doczekał
– Sto Lat, panie Jarosławie!).
Ciekawe, czy „pani
dyrektor” jest jeszcze „panią dyrektor”?
Bo w „normalnym kraju”
(Francja, Anglia, Niemcy zwłaszcza!), już by nie była!
Dlaczego?
Bo „antyrządowe”,
czyli „antypaństwowe” działania nauczyciela są tam karane „od
ręki”!
A w Polsce?
Zobaczymy, ale – może
PiS się w końcu obudzi?
Bo sprawa tak ogólnie
jest jasna (i nie dotyczy tylko tej „biednej” dyrektorki”) -
PiS, pomimo swej ładnej akcji „dobra zmiana”, jest zbyt
delikatny – a przecież takich „antypolaków” powinno się,
zgodnie z „unijnymi dyrektywami” (wolność, równość,
braterstwo!), usuwać „od ręki”!
Faktycznie – PiS jest
zbyt delikatny.
Ale czy naprawdę?
Prawo i Sprawiedliwość
walczy o „lepszą Polskę”, walczy już od lat wielu, ma za sobą
„Polskę Polaków”, ale przeciw sobie „Polskę antypolaków”!
A ci „anty”, patrz
wyżej, mają za sobą nie tylko „polską totalną opozycję”,
ale i „polskich prawicowych blogerów (patrz choćby na NB) , ale i
„antypolską opozycję europejską” (lewacka Komisja Europejska –
Timmermans!), dla której, zgodnie z wytycznymi naszego „byłego
premiera” (Tusk!), „polskość to nienormalność”!
I co można z tym zrobić?
Wbrew pozorom, na dzisiaj
niezbyt wiele.
Trzeba po prostu „być
sobą”.
Bo „wojna na wszystkich
frontach”, a takich PiS otworzył już wiele (polskie sądy,
totalna opozycja, celebryci, „postkomuniści”, „nauczyciele z
ZNP”, lekarze i kilka podobnych!), musi być prowadzona
konsekwentnie – dla dobra Polski!
Tak właśnie – dla
dobra Polski.
A że „dobro Polski”
jest dla „totalnych” czymś zupełnie innym, niż dla nas –
Polaków – to tym gorzej dla „totalnych”!
Bo „europejska Polska”
jest dla nas tym, o czym możemy i musimy marzyć – Polską silną,
niepodległą, suwerenną, i w Unii Europejskiej znaczącą!
A dla „totalnych”?
„Europejska Polska” to
„biedna panna bez posagu” (kto tak mówił?), dla której
„poklepanie po pleckach przez Merkel” to szczyt marzeń!
I dlatego wybieramy PiS!
A w Ameryce?
Zobaczymy – może
Amerykanie się w końcu obudzą?
Prezydent Donald Trump
właśnie ogłosił – będę się ubiegał o kolejną kadencję!
Tu słowo dodać trzeba –
tak w Ameryce Trump, jak w Polsce Kaczyński, tak ogólnie mają niby
„przejebane” - salon jest przeciw!
Ale – wybiera nie
„salon”, a „społeczeństwo”.
A tutaj zarówno Trump,
jak i Kaczyński, są do przodu !
I niech tak będzie.
Do zobaczenia.
PS.
Tak nawiasem – Polska
pokonała Belgię (jeden z faworytów), oraz Włochy (faworyt wielki
plus gospodarz), na Mistrzostwach Europy do lat 21 – można?
Można – Polska nie musi
mieć (niezależnie od tego, jak to akurat się skończy!), żadnych
kompleksów!
Tagi:
Biuletyn, Polska, Unia
Europejska, Prezes, opozycja totalna, Trump, Kaczyński,
Francja, Anglia, Niemcy,
USA, salon, Jan Kochanowski, wieszcz, PKF, Stokrotka, Lis, Mordka,
Tomek Lipiński, Festiwal w Opolu, piłkarskie mistrzostwa Europy,
prawicowi blogerzy, NB.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /