Obserwatorzy

piątek, 21 czerwca 2019

B.N. 40/19. KASTA, KASTA, KASTA!

Motto:
Całe życie broniłam sędziów, uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi i myślę, proszę państwa, że damy radę”.
/ sędzia NSA Irena Kamińska /


Witam.
No i się porobiło – RPO (Rzecznik Praw Obywatelskich III RP), tow. Adam Bodnar, wystąpił w obronie oskarżonego o jedno z najgorszych przestępstw (zakłucie nożem dziesięciolatki, znieważenie zwłok, namawianie do zbrodni innej), bo „kajdanki były nie takie” (przypomnijmy – gdyby niegdyś pani Blidzie kajdanki założono, nie było by „sprawy”), a „relacje telewizyjne” godzą w jego godność, bo „był w majtkach”!
Można oczywiście powiedzieć, że to „tylko podejrzany”, nie sprawca (to, że się przyznał, znaczenia w przypadkach takich wielkiego nie ma!) – wszak wyroku Wysokiego Sądu jeszcze nie było, ale – czy RPO nie ma większych zmartwień, niż dobre samopoczucie podejrzanych o najgorsze przestępstwa?
Gdyby nasz Wielki RPO upomniał się wcześniej o tysiące lokatorów, wyrzuconych z warszawskich (i nie tylko!) mieszkań (a wręcz przeciwnie – bronił praw „czyścicieli kamienic, a umoczeni tam „sędziowie” nadal pracują!), gdyby choć zająknął się o prawa „biednych emerytów”, których oszuści pozbawili mieszkań za „drobne kredyty”(tu PiS ruszył – ustawa o Lichwiarstwie!), gdyby choć wspomniał o prawach „polskich katolików, narażonych na paskudne bezeceństwa” ze strony „totalnych głosicieli praw LGBT” (Marsze tychże w Warszawie i Gdańsku!), gdyby bronił praw „prześladowanych działaczy Solidarności”, a nie „gnojących ich ubeków” (sprzeciwiał się „bezprawnemu obniżeniu ubeckich emerytur”) , gdyby choć słowo wykrzyknął o akcji „Widelec” (Schetyna – bezprawne bicie „kiboli”!) - to może i można by uwierzyć w jego dobre intencje – a tak widać jasno - to „lewacki” wyznawca tezy podstawowej dla „totalnych” – za wszelką cenę, niezależnie od sprawy, trzeba „jebać PiS”!
Dodatkowo – nieletni synek ww. Rzecznika oskarżony jest (wraz z kilkoma kumplami), o „wymuszenia drobnych sum pieniężnych” (10, 20 zł), przy pomocy noża, od swych szkolnych kolegów – wiadomo, że „dzieci nie odpowiadają za winy ojców, ojcowie nie odpowiadają za winy dzieci” - ale tu akurat (pełniona funkcja!), coś ma to chyba jednak do rzeczy – Rzeczniku, dymisja natychmiast!
Dawno już tutaj pisałem, że największym zagrożeniem dla pisowskiej „dobrej zmiany”jest „kasta sędziowska”, patrz motto – sami się tak nazwali!
Przykładzik jakiś?
Proszę bardzo.
Te wszystkie „pytania prejudycjalne” , które „nasze sądy” (teraz tylko, za rządów PiS!), kierują do brukselskich władz (Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – TSUE), to pic na wodę i fotomontaż, jak mawiała „polska młodzież za komuny” - nie wiedzą , jak należy sądzić?
To mamy to – też nie wiedzieli jak sądzić (?) – Sąd Rejonowy w Piasecznie (po dwóch latach!), uniewinnił do „bulu” lewackiego red. Piotra Najsztuba (TOK FM – najbardziej lewackie radio w Polsce, niegdyś „Przekrój” - to on wprowadził pojęcie „Dziadka Tuska w Wehrmachcie”, nie Kurski!), który potrącił na pasach starszą panią (77 lat – staruszka?), nie mając prawa jazdy (od 2009 roku!), nie mając aktualnych badań technicznych pojazdu, nie mając aktualnego ubezpieczenia OC!
Najwyższy Sąd go uniewinnił, ponieważ (to słowa samego „Redaktora”):
Sąd, kiedy rozstrzygał sprawę, nie ustalił ponad wszelką wątpliwość, z jaką prędkością ta pani weszła na pasy”.
Faktycznie – na pewno wpadła na te pasy z prędkością pershinga!
Dodajmy - „ta pani” wkrótce po zdarzeniu, po roku bodaj (wypadek nic tu nie miał do rzeczy?), zmarła „na raka”!
Doprawdy, tu już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, ale „wyrok” ten to kolejny gwóźdź do trumny „najwyższej kasty” - jak długo jeszcze ten nasz dobrotliwy PiS pozwalać będzie na takie „sądowe kurestwo”, wszak jakiś nadzór na „niezawisłymi sądami” chyba jednak u nas jest?
Choć tzw. Unia, patrz TSUE, robi wszystko, by tę naszą „reformę sądów” uwalić!
Przecież teraz każdy z nas, obywateli III RP, powodując wypadek bez prawa jazdy, bez aktualnych badań technicznych pojazdu i bez ubezpieczenia OC, z definicji będzie mógł powiedzieć – jestem niewinny!
Bez jaj – czy naprawdę tak może być?
Oczywistą oczywistością jest, że nie - „wyrok” taki może zapaść tylko w stosunku do „swojego”, antyrządowego i antypisowskiego „obywatela” - żaden normalny Polak na takie „układy” liczyć nie może - „dwa lata w zawiasach” to to minimum!
Można by o tym wszystkim „pisać i pisać”, bo ta nasza, „polska najwyższa sędziowska kasta” to „samo zło” - ale po co?
Wszak Polacy już to widzą – reforma „polskich sądów” to konieczność – bez niej cała ta nasza „dobra zmiana” funta kłaków nie będzie warta!
I tu uwagę trzeba zwrócić na drugą część wypowiedzi (patrz motto), sędzi NSA Kamińskiej (dostała wtedy wielkie brawa na Konwencji Polskich Sędziów):
I myślę, proszę państwa, że damy radę”.
Otóż, drodzy „polscy sędziowie”, nie dacie rady – nawet wbrew „unijnym” wysiłkom „unijnych władz” - „Polacy nie mają prawa sami stanowić o swoim prawie” - co sprzeczne jest z podstawowymi prawami „państw unijnych” (tu akurat „Unia” nie ma nic do gadania!) - nie wygracie!
Polska, jako niezależny kraj Unii Europejskiej, ma prawo „stanowić o swoim prawie” i „Unii” nic do tego!
Nawet taki Timmermans (na szczęście już odchodzi w zasłużony niebyt!), czy taki Tusk („pijak” Juncker ładnie go podsumował - „na szczęście” /ten nierób!/ kandydatem na szefa Komisji Europejskiej nie jest!), nic tu nie pomogą – Polska (Prawo i Sprawiedliwość!), pod europejskim butem się nie ugnie!
Ani pod „europejskim”, ani pod „polskim totalnym” , ani pod „rosyjskim”, ani pod „niemieckim” - Polska to jest Polska, i już!
A w Ameryce?
Donald Trump idzie do przodu, i bardzo dobrze!
A w Anglii?
Chyba wybiorą Borisa Johnsona, podobnież „kumpla Radka Sikorskiego z Oxfordu – jeżeli to prawda, to hymn „God Save the Queen” będzie nad wyraz aktualny!
A we Francji?
Usilne (patrz tamtejsze media), ustawianie „chłopczyka” Macrona na szczycie tamtejszej „władzy”, może nie trwać zbyt długo - „Macron już bokami robi”!
A w Niemczech”
Kanclerz Angela Merkel odchodzi w cień – ciekawe, czy zrobi to z klasą godną swego poprzednika Schroedera?
A co będzie po niej, to „diabeł jeden wie”, chociaż – może nie będzie gorzej?
A we Włoszech?
Jest szansa „na unijną odnowę”, ale czy tamtejsi bojownicy (Salwini!), dadzą radę?

Do zobaczenia.

Tagi:
Biuletyn, Prawo i Sprawiedliwość, opozycja totalna, rzecznik Bodnar, Timmermans, Tusk, Salwini, Macron, Merkel, Trump, Boris, warszawskie kamienice, TSUE, Schetyna,



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /