Motto:
„Całe życie broniłam
sędziów, uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi i
myślę, proszę państwa, że damy radę”.
/ sędzia NSA Irena
Kamińska /
Witam.
No i się porobiło –
RPO (Rzecznik Praw Obywatelskich III RP), tow. Adam Bodnar, wystąpił
w obronie oskarżonego o jedno z najgorszych przestępstw (zakłucie
nożem dziesięciolatki, znieważenie zwłok, namawianie do zbrodni
innej), bo „kajdanki były nie takie” (przypomnijmy – gdyby
niegdyś pani Blidzie kajdanki założono, nie było by „sprawy”),
a „relacje telewizyjne” godzą w jego godność, bo „był w
majtkach”!
Można oczywiście
powiedzieć, że to „tylko podejrzany”, nie sprawca (to, że się
przyznał, znaczenia w przypadkach takich wielkiego nie ma!) –
wszak wyroku Wysokiego Sądu jeszcze nie było, ale – czy RPO nie
ma większych zmartwień, niż dobre samopoczucie podejrzanych o
najgorsze przestępstwa?
Gdyby nasz Wielki RPO
upomniał się wcześniej o tysiące lokatorów, wyrzuconych z
warszawskich (i nie tylko!) mieszkań (a wręcz przeciwnie – bronił
praw „czyścicieli kamienic, a umoczeni tam „sędziowie” nadal
pracują!), gdyby choć zająknął się o prawa „biednych
emerytów”, których oszuści pozbawili mieszkań za „drobne
kredyty”(tu PiS ruszył – ustawa o Lichwiarstwie!), gdyby choć
wspomniał o prawach „polskich katolików, narażonych na paskudne
bezeceństwa” ze strony „totalnych głosicieli praw LGBT”
(Marsze tychże w Warszawie i Gdańsku!), gdyby bronił praw
„prześladowanych działaczy Solidarności”, a nie „gnojących
ich ubeków” (sprzeciwiał się „bezprawnemu obniżeniu ubeckich
emerytur”) , gdyby choć słowo wykrzyknął o akcji „Widelec”
(Schetyna – bezprawne bicie „kiboli”!) - to może i można by
uwierzyć w jego dobre intencje – a tak widać jasno - to
„lewacki” wyznawca tezy podstawowej dla „totalnych” – za
wszelką cenę, niezależnie od sprawy, trzeba „jebać PiS”!
Dodatkowo – nieletni
synek ww. Rzecznika oskarżony jest (wraz z kilkoma kumplami), o
„wymuszenia drobnych sum pieniężnych” (10, 20 zł), przy pomocy
noża, od swych szkolnych kolegów – wiadomo, że „dzieci nie
odpowiadają za winy ojców, ojcowie nie odpowiadają za winy dzieci”
- ale tu akurat (pełniona funkcja!), coś ma to chyba jednak do
rzeczy – Rzeczniku, dymisja natychmiast!
Dawno już tutaj pisałem,
że największym zagrożeniem dla pisowskiej „dobrej zmiany”jest
„kasta sędziowska”, patrz motto – sami się tak nazwali!
Przykładzik jakiś?
Proszę bardzo.
Te wszystkie „pytania
prejudycjalne” , które „nasze sądy” (teraz tylko, za rządów
PiS!), kierują do brukselskich władz (Trybunał Sprawiedliwości
Unii Europejskiej – TSUE), to pic na wodę i fotomontaż, jak
mawiała „polska młodzież za komuny” - nie wiedzą , jak należy
sądzić?
To mamy to – też nie
wiedzieli jak sądzić (?) – Sąd Rejonowy w Piasecznie (po dwóch
latach!), uniewinnił do „bulu” lewackiego red. Piotra Najsztuba
(TOK FM – najbardziej lewackie radio w Polsce, niegdyś „Przekrój”
- to on wprowadził pojęcie „Dziadka Tuska w Wehrmachcie”, nie
Kurski!), który potrącił na pasach starszą panią (77 lat –
staruszka?), nie mając prawa jazdy (od 2009 roku!), nie mając
aktualnych badań technicznych pojazdu, nie mając aktualnego
ubezpieczenia OC!
Najwyższy Sąd go
uniewinnił, ponieważ (to słowa samego „Redaktora”):
„Sąd, kiedy rozstrzygał
sprawę, nie ustalił ponad wszelką wątpliwość, z jaką
prędkością ta pani weszła na pasy”.
Faktycznie – na pewno
wpadła na te pasy z prędkością pershinga!
Dodajmy - „ta pani”
wkrótce po zdarzeniu, po roku bodaj (wypadek nic tu nie miał do
rzeczy?), zmarła „na raka”!
Doprawdy, tu już nie
wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, ale „wyrok” ten to
kolejny gwóźdź do trumny „najwyższej kasty” - jak długo
jeszcze ten nasz dobrotliwy PiS pozwalać będzie na takie „sądowe
kurestwo”, wszak jakiś nadzór na „niezawisłymi sądami”
chyba jednak u nas jest?
Choć tzw. Unia, patrz
TSUE, robi wszystko, by tę naszą „reformę sądów” uwalić!
Przecież teraz każdy z
nas, obywateli III RP, powodując wypadek bez prawa jazdy, bez
aktualnych badań technicznych pojazdu i bez ubezpieczenia OC, z
definicji będzie mógł powiedzieć – jestem niewinny!
Bez jaj – czy naprawdę
tak może być?
Oczywistą oczywistością
jest, że nie - „wyrok” taki może zapaść tylko w stosunku do
„swojego”, antyrządowego i antypisowskiego „obywatela” -
żaden normalny Polak na takie „układy” liczyć nie może - „dwa
lata w zawiasach” to to minimum!
Można by o tym wszystkim
„pisać i pisać”, bo ta nasza, „polska najwyższa sędziowska
kasta” to „samo zło” - ale po co?
Wszak Polacy już to widzą
– reforma „polskich sądów” to konieczność – bez niej cała
ta nasza „dobra zmiana” funta kłaków nie będzie warta!
I tu uwagę trzeba zwrócić
na drugą część wypowiedzi (patrz motto), sędzi NSA Kamińskiej
(dostała wtedy wielkie brawa na Konwencji Polskich Sędziów):
„I myślę, proszę
państwa, że damy radę”.
Otóż, drodzy „polscy
sędziowie”, nie dacie rady – nawet wbrew „unijnym” wysiłkom
„unijnych władz” - „Polacy nie mają prawa sami stanowić o
swoim prawie” - co sprzeczne jest z podstawowymi prawami „państw
unijnych” (tu akurat „Unia” nie ma nic do gadania!) - nie
wygracie!
Polska, jako niezależny
kraj Unii Europejskiej, ma prawo „stanowić o swoim prawie” i
„Unii” nic do tego!
Nawet taki Timmermans (na
szczęście już odchodzi w zasłużony niebyt!), czy taki Tusk
(„pijak” Juncker ładnie go podsumował - „na szczęście”
/ten nierób!/ kandydatem na szefa Komisji Europejskiej nie jest!),
nic tu nie pomogą – Polska (Prawo i Sprawiedliwość!), pod
europejskim butem się nie ugnie!
Ani pod „europejskim”,
ani pod „polskim totalnym” , ani pod „rosyjskim”, ani pod
„niemieckim” - Polska to jest Polska, i już!
A w Ameryce?
Donald Trump idzie do
przodu, i bardzo dobrze!
A w Anglii?
Chyba wybiorą Borisa
Johnsona, podobnież „kumpla Radka Sikorskiego z Oxfordu – jeżeli
to prawda, to hymn „God Save the Queen” będzie nad wyraz
aktualny!
A we Francji?
Usilne (patrz tamtejsze
media), ustawianie „chłopczyka” Macrona na szczycie tamtejszej
„władzy”, może nie trwać zbyt długo - „Macron już bokami
robi”!
A w Niemczech”
Kanclerz Angela Merkel
odchodzi w cień – ciekawe, czy zrobi to z klasą godną swego
poprzednika Schroedera?
A co będzie po niej, to
„diabeł jeden wie”, chociaż – może nie będzie gorzej?
A we Włoszech?
Jest szansa „na unijną
odnowę”, ale czy tamtejsi bojownicy (Salwini!), dadzą radę?
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, Prawo i
Sprawiedliwość, opozycja totalna, rzecznik Bodnar, Timmermans,
Tusk, Salwini, Macron, Merkel, Trump, Boris, warszawskie kamienice,
TSUE, Schetyna,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /