B.N. 63/20. BOŻE, BŁOGOSŁAW AMERYKĘ! I POLSKĘ!
Motto:
„Prezydentura Bidena byłaby lepsza dla Polski i Europy”.
/ „uciekinier” Donald Tusk /
Witam.
W USA trwa „liczenie głosów”, w kilku kluczowych stanach wynik „wisi na włosku”, a prezydent Trump mówi jasno - „Jeżeli liczyć legalnie oddane głosy, to łatwo wygrywam. Jeżeli wliczać nielegalne, to mogą próbować ukraść nam wybory”.
Nawiasem – transmisję z występu Trumpa przerwało kilka amerykańskich stacji telewizyjnych /bo Trump kłamie!/, a mocarze typu Twitter opatrzyli jego tweety komentarzem „może wprowadzać w błąd” - a to przecież koniec amerykańskiego „snu o wolności” - „cenzura jest nasza”, czyż nie, „panowie demokraci”?
Zwolennicy „demokratów”, jak to u lewaków w zwyczaju, kłamliwie podają słowa Trumpa jako napad na „demokratyczne wybory”, rzecz dla Amerykanów świętą, a problem jest zupełnie gdzie indziej! Chodzi o to, że w wielu stanach „pakiety wyborcze” wysyłano wszystkim, czy ktoś tego chciał, czy nie, a w dodatku na „aktualnie znane adresy”, co przy mobilności amerykańskiego społeczeństwa i braku „stałego meldunku”, prowadzić może do wielu absurdów, np. - pakiet dotarł na adres gościa (wysyłano bez konieczności potwierdzenia odbioru!), który już tam nie mieszka – co zrobi z „pakietem” aktualny mieszkaniec? Albo wyrzuci do kosza, albo odeśle do Komisji, albo sprzeda – a głosować korespondencyjnie można było już od dawna, różnie w różnych stanach, niektóre mówią o 45 dniach, a w takiej Alabamie już od 9 września!
Czyli czasu na skupywanie „wolnych pakietów” było aż nadto.
Tak nawiasem – w Michigen „odnaleziono” 138 tysięcy głosów, w tym zero na Trumpa, co raczej niemożliwe jest /nawet gdyby głosowano w redakcji GW-na, to zawsze jakiś „szatniarz” by się wyłamał!), a w hrabstwie Fairfax (stan Wirginia), po „korekcie”, Biden stracił 100 tysięcy głosów – można?
A jakoś tak dziwnie się składa, że od czasów Stalina co najmniej (nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy!), prym w tych wyborczych gierkach wyraźnie wiedzie lewica (patrz polskie referendum 3xTak w 1946 roku, sfałszowane przez „czerwonych” - przeciw było 3/4, a ogłoszono, że 3/4 było za, o wyborach w PRL czy innych „wolnych krajach” takich już nie mówiąc!) - a przecież amerykańscy demokraci to lewica jak diabli!
Wystarczy dodać, jak to wszystko skomentował Radek „Zdradek” Sikorski, były szef polskiego MSZ, a właściwie mąż amerykańskiej gwiazdy „niezależnych mediów”, który na TT opublikował obraz amerykańskiej flagi, na której w miejscu 50 gwiazdek umieścił „zamaskowany”, choć widocznie chamski i wulgarny, zapis „ośmiu gwiazdek” - xxxxx xxx - czyli „jebać PiS”, szyderczo dodając – dostałem to tajnym kanałem od Grupy Bildenberg!
Wyrazić należy nadzieję, że kochający swój sztandar Amerykanie odpowiednio potraktują tego kretyńskiego „sołtysa z Chobielina”, a dodatkowo – co na to „szacowna” Grupa Bildenberg?
Jak z tego wszystkiego widać, ostateczny wynik amerykańskich wyborów ogłoszą być może sądy (nawet ten Najwyższy!), a dobrze będzie, gdy zakończy się to w tym roku jeszcze!
Ale dodajmy i to – jeżeli (patrz motto), Bidena chwali Tusk (gość, który dla europejskiego stolca pięknej Angeli porzucił stołek polskiego premiera i do Unii uciekł!), to mamy obraz jasny – tylko nie Biden!
Ale – to zmartwienie głównie Amerykanów.
Ale sprawa i dla Polski jest ważna – zwycięstwo Trumpa to nadzieja na dalszy byt świata wolnego, zwycięstwo Bidena natomiast to świata tego koniec!
„Demokrata” Joe Biden, lat 78, nie bez powodu zapewne mający kłopoty z prostą odpowiedzią na pytanie proste – na jaki urząd kandyduję? - jako lewak, zwolennik aborcji i polityk „utytłany” w wiele dziwnych powiązań (Chiny, Rosja, Ukraina – patrz syn Hunter!), będzie dla światowej demokracji zagrożeniem wielkim!
Natomiast dla „światowej demokracji” będzie jak „tlen dla covidowca” - nareszcie lewactwo Unii Europejskiej będzie mogło głęboko odetchnąć (koniec walenia Trumpa w Niemcy!), nareszcie „polska totalna opozycja” będzie mogła głęboko odetchnąć (koniec przyjaźni Duda-Trump!), nareszcie Chińczycy powiedzieć będą mogli /patrz Wyspiański!/ – trzymamy się mocno, a Putin „łyknie” szampana!
A co mamy w Polsce?
„Babski burdel”!
Kobiety, młodzież i starsi ich koledzy (politycy „totalnych”!), masowo wychodzą na ulice (choć ostatnio jakby coraz mniej!), skandując hasła godne „kurew i złodziei”, by Naczelnika Piłsudskiego przypomnieć, a powód niby jest jeden – ten pisowski TK zabronił nam, „matkom-polkom”, zabijania własnych dzieci!
Co prawda tylko z jednego, „eugenicznego” powodu, ale co to za różnica?
Bo przecież dla „polskich matek” (patrz Suchanow /podejrzana „pisarka”/, czy Lempart /podejrzana „biznes-women”/, zabijanie własnych dzieci to podstawa istnienia!
Bo przecież my, „polskie matki”, do dzisiaj nie wiemy co to „prezerwatywa” czy inne „takie środki”, a „dawanie dupy” każdemu, kto się nawinie, to nasze podstawowe prawo, a może i obowiązek?
„Matka-Polka” to wyrażenie wielkie, ponad tysiącletnią tradycją obrosłe, ale co to dla nas – dla nas tradycja to „średniowiecze”, a my jesteśmy nowoczesne nad wyraz, nam nawet zachodnia Europa tu nie podskoczy – bo my jesteśmy najlepsze!
I dlatego postulat „żądamy aborcji na żądanie” jest nie tyle europejski nawet, co światowy – a świat nam za to jeszcze podziękuje!
Tu można odpowiedzieć spokojnie – na pewno podziękuje, zwłaszcza wtedy, gdy populacja muzułmańska opanuje Europę (dzietność europejek i muzułmanek to jakieś 1 do 6!), a poza tym – dodatkowe gratulacje złożą wam nasi kochani „muzułmańscy uchodźcy”!
Patrz Francja i Austria ostatnio, choć na pewno (niestety!), nie jest to kres ich „działalności” - teraz chyba znowu czas na Niemcy?
W Polsce rząd robi, co może (a chyba nawet więcej – bo po co ratować peowskie samorządy?), a „strajk kobiet” i „totalna opozycja” (czy to nie jedno i to samo?), walą w niego, jak w bęben – cel jest prosty - „rząd ma spierdalać”!
A ww „peowskie samorządy” już dawno powinny zostać skreślone przez Polaków!
Taki Gdańsk – prezydent Dulkiewicz (po kilku „krówkach” zapewne?), opowiada o „wywiezieniu rządu na taczkach” i żadnej świętości dla niej nie ma, patrz gdańskie „pizdy mszalne”, czy „niemiecki Gdańsk”!
Debilka czy idiotka?
Taki Poznań – prezydent Jaśkowiak (Jebać Pis!), ogłasza – wielki wzrost opłat za wywóz śmieci to efekt 500+, bo ludzie kupują więcej mebli, co powoduje wzrost kosztów wywozu śmieci!
Debil, czy idiota?
Taka Warszawa – prezydent Trzaskowski (gówno do Wisły wciąż płynie!), mówi jasno – zakazuję Marszu Niepodległości, bo to grozić może „wielkimi zakażeniami”! Ale jednocześnie na marsze „strajku kobiet” chodzę, bo tu przecież zagrożeń żadnych nie ma!
Debil, czy idiota?
Można by tak więcej, ale - czy Polacy nadal nie widzą, że na ich „podwórkach” rządzą „peowscy psychopaci”?
Ale rządzący PiS też ma u mnie ostatnio „przejebane”!
Wzruszenie „aborcyjnego konsensusu” teraz, w okresie „pandemii”, czy idiotyczne forsowanie „piątki dla zwierząt” teraz, w okresie „pandemii”, to przykłady (nie jedyne, niestety!), że coś tam w tym „moim” PiS-ie nie gra!
A poza tym – były minister rolnictwa, niejaki Ardanowski, mówi – może powstanie nowe „koło poselskie”, gdzie spotkają się „politycy PiS', ci zawieszeni?
Panie Prezesie – rusz głową!
A poza tym – jeżeli masowe demonstracje „strajku kobiet”, czy innych takich „organizacji”, zakazane z litery prawa, z żadną reakcją władzy się nie spotykają – to po cholerę nam taka władza?
W trosce o „zarażalność” zamykamy szkoły, sklepy, cmentarze (tu mała uwaga – byliśmy we wtorkowe popołudnie /pierwszy dozwolony dzień!/, na trzech poznańskich cmentarzach i szału nie było – gdzie te tysiące tych biednych, zastraszonych „katolików”? ), i wiele „firm innych” (bo przecież „kontakt” może być przyczyną wzrostu zarażeń!), a na „tysięczne manifestacje” nie reagujemy!
A jednocześnie zwracamy się do organizatorów „Marszu Niepodległości” (wieloletnia „polska tradycja”!), by Marsz ten przełożyli na rok następny, bo przecież „zarażać może”!
Tu zwracam się do organizatorów Marszu Niepodległości – zróbcie to, idźcie spontanicznie!
Niezależnie od idiotycznych „prawd” prezydenta Stołecznego Miasta Warszawy, niejakiego Trzaskowskiego – Marsz nie może się odbyć, bo jest zagrożeniem!
To typowy przykład „peowskiego kłamstwa” - w „naszych” demonstracjach „covid” groźny nie jest, natomiast gdy demonstrować chcieliby „Narodowcy” (czyli dla nas po prostu „faszyści”!), to nie ma przebacz - „covid” zjadliwy jest nad wyraz!
Pisałem już tutaj nie raz – Polska i USA, to wbrew pozorom, bardzo podobne kraje – silna jest tam zarówno „polska”, jak i „amerykańska” wiara w powszechną demokrację i silne państwo – silne nie tylko dla „mocnych”, ale dla wszystkich obywateli!
Ambasadorem USA w Polsce była (?) pani Georgette Mosbacher, która, wbrew pozorom, wiele dla reelekcji Trumpa dokonać mogła, ale nie zrobiła tu nic, a nawet wręcz przeciwnie (zajadła obrona TVN!) - ciekawe, jak Biden ją nagrodzi?
Dzisiaj w Polsce rządzi Prezes Kaczyński, w Ameryce Prezydent Trump – Prezes ma jeszcze trzy lata co najmniej, a Prezydent?
Wszak hasło „wypierdalać” może dotyczyć nie tylko „prawicowców”?
Boże, błogosław Amerykę i Polskę!
Do zobaczenia.
Etykiety:
Biuletyn, Trump, Biden, Kaczyński, totalna opozycja, Hunter, Polska, USA, wybory, strajk kobiet, Stalin, Bildenberg, Demokraci, Republikanie, Tusk, Matka-Polka, wypierdalać, Mosbacher.
/ "etykiety" ciągle nie wchodzą - ? /
PS.
Andrew Bates, rzecznik kandydata Demokratów na prezydenta, powiedział w piątek, że jeśli Joe Biden wygra, a prezydent Donald Trump odmówi ustąpienia, to „rząd Stanów Zjednoczonych jest całkowicie zdolny do wyprowadzenia z Białego Domu intruzów”.
Czyli – Biden jeszcze nie wygrał, a już grozi?
Czyli – jak pisałem wyżej, czyste lewactwo!
Czyli – Boże, chroń nas wszystkich!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /