B.N. 02/21. PROMOCJA BEZOBJAWOWA.
Motto:
„Czyja będzie Polska?”
/ premier Olszewski /
Witam.
Tytuł dotyczy oczywiście skandalu, jaki miał miejsce na przełomie roku w szpitalu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, a właściwie, gdy widzi się tłumaczenia zaszczepionych tam poza kolejnością „celebrytów” i szczepiących ich „medyków”, wciąż trwa, a związany jest również z tzw. „przypadkami bezobjawowymi” pacjentów chorujących na „chińskiego wirusa”.
Otóż chorujących bezobjawowo po prostu nie ma, bo objawy mogą być „większe lub mniejsze”, ale zawsze są, a w dodatku ci „bezobjawowi” mogą mieć wiele przykrych pozostałości nawet długo po „wyzdrowieniu”, i tak samo ci „ambasadorzy szczepień”, choć przeprowadzili swą akcję „w tajemnicy”, długo jeszcze odczuwać będą przykre konsekwencje swej „bezobjawowej działalnosci”!
Wracamy do „celebrytów” - tow. Owsiak, „młodzieżowy guru” w czerwonych spodniach (68 lat!) salonu nie zawiódł, bo przecież „nie wszystko jest wiadome”, a tak w ogóle to trzeba pytać PiS o „zmarnowane pieniądze”, podobnie jak szansonista Skiba, wg którego ta nagonka na artystów to zasłona dymna dla kolejnych afer rządu, a taka GW to nawet list w obronie „tych kłamców” ( „występujemy w obronie dobrego imienia artystów oraz tych wszystkich, którzy są godnymi ambasadorami powszechnej akcji szczepień), opublikowała!
Faktycznie, drogi „czerwony młodzieżowcu”, nie wszystko jest wiadome, ale już to, co wiemy, w zupełności wystarczy – nie było tam żadnego „promowania akcji szczepień”, ani żadnych „ambasadorów”, nie było żadnej „dodatkowej puli”, była natomiast „celebrycka hucpa” w stylu „minionego” (?) PRL!
Gdy „specjalna kasta” kupować mogła wszystko w sklepach za „żółtymi firankami” (gdy w tych „normalnych” na półkach stał głównie ocet, a w „rzeźnikach” królowały „puste haki”!), gdy „specjalna kasta” dostawała „talony na fiata” (podczas gdy normalny gość nawet marzyć o tym nie mógł!), gdy „specjalna kasta” dostawała wszystko (lekarza, dobrą pracę, mieszkania, wyjazdy na zagraniczne studia!), bez kolejki – tak to było!
„Młodym gniewnym” przypomnę – gdy chciałeś kupić kawał kiełbasy, czy żeberek, czy nawet (!) schabu, to musiałeś w nocy iść „stać w kolejce”, żadnej pewności nie mając, że coś w końcu (rano lub w południe), na pewno kupisz!
I teraz to „tałatajstwo” (w pierwszym, drugim, a nawet trzecim pokoleniu!), wymyśliło sobie, że szczepionka im się po prostu należy i nie będą, jak jacyś idioci, czekać w kolejce!
I zostali zaszczepieni jako „pracownicy niemedyczni szpitala”!
Tu uwaga drobna – podobno wywalono z roboty w WUM jakąś odpowiedzialną za to wszystko „panią kierownik”, ale „efektem prawdziwym” powinno być tylko jedno - wywalenie na „zbity pysk” rektora tegoż WUM, niejakiego prof. Gacionga – wszak gość nie tylko wielokrotnie kłamał, ale w „lansadach” przybyłych do „jego uczelni” oszustów witał!
Aktorka Janda mówiła w kampanii prezydenckiej (oczywiście – przeciw kandydatowi PiS Dudzie!) – idę na wybory, bo Polska sprawiedliwa, wolna i uczciwa potrzebuje pomocy!
I teraz właśnie tej wolnej Polsce „pomogła, jak mogła” - bo przecież my, co mamy wielkie zasługi (w końcu dostała „palmę w Cannes” i jakieś odznaczenie za „promowanie Europy”!), zasługujemy na więcej.
Powiedzieć, że „palma jej odbiła”, to nic nie powiedzieć!
Tak nawiasem – do WUM dotarła ponoć cała obsada spektaklu „Aleja Zasłużonych” (!) teatru Jandy, oprócz jednej – aktorki Doroty Landowskiej (nie zaszczepiłam się, bo nie jestem w grupie zero) – biedna ta kobieta ma teraz chyba „przejebane”?
Wszystkim polecam natomiast obszerny wywiad Onetu z aktorem Olgierdem Łukaszewiczem (Albert z „Seksmisji!), którego do tej pory oceniałem raczej pozytywnie (na tle jego kolegów i koleżanek!), ale po tej rozmowie (fragment - na korytarzu pusto, lekarki zastanawiają się, kogo by tu wziąć, aktorów, ale gdzie są teraz aktorzy, w teatrach, tylko, w którym teraz mogą być próby, a u Jandy są próby, no to mamy!), żadnych złudzeń już nie mam – to „totalny idiota”!
A tak nawiasem, to dziwię się nieco, że w tej „jandowej sadze” brak jego kumpla Maksa (o „malym szczurze” nawet nie wspomnę!) - czyżby był teraz poza koterią?
Tak właściwie to już nie chciało mi się o tym pisać, bo swoje zdanie wyraziłem już w B. poprzednim, na gorąco, ale to nie jest sprawa „18 celebrytów”, co niektórzy sugerują (jak widać, nawet infomacja o 18 była nieprawdziwa!), tylko dużo grubsza – to jest sprawa dalszego „być, albo nie być” Polski po prostu!
Jak powiedział w sejmie (patrz motto!), premier Jan Olszewski w czerwcu 1992 roku (nocna zmiana!), gdy „lewacka zmowa” (Czerwoni, SLD, czyli PZPR plus PSL, czyli ZSL, oraz Wałęsa – nie możemy ich dopuścić, oraz Tusk - panowie, policzmy głosy!), obaliła jego Rząd, pytanie jest proste i zasadnicze – Czyja będzie Polska?
I wychodzi na to, że Polska wciąż jest w łapach „starego układu”, pomimo wielkich (choć często niewystarczających!), starań Prawa i Sprawiedliwości!
Obecni krytycy PiS (patrz choćby prawicowy niby portal niezależna.pl, gdzie „prawicowi” blogerzy i komentatorzy, ci raczej w większości na „emigracji zarobkowej”, walą w PiS jak w bęben!), najpierw krytykowali „szczepionki” (wszczepiane czipy „podległości”i inne takie idiotyzmy), a teraz „równają z ziemią” sposób dystrybucji tej szczepionki, twierdząc, że PiS sobie nie radzi i w ogóle jest „do dupy”!
A sprawa jest nie tylko ważna, ale i trudna niesamowicie – szczepionki te, w ilości „milionowej”, trzeba nie tylko zamówić (UE!), nie tylko w Polsce przyjąć, ale i po Polsce tej całej rozprowadzić!
A wtedy trafiają do miejscowych ośrodków szczepień (jakieś 7 tysięcy bodaj!), gdzie odpowiedzialność biorą „władze miejscowe”, a jak to zrobiły władze warszawskiego WUM, to już wiemy – czy naprawdę „krytykanci Rządu” myślą (?), że przy każdym prezydencie miasta czy staroście (a tu wielu jest z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską!), czy przy każdym szefie szpitala, czy przy każdym lekarzu w końcu, PiS postawić może (a może powinien?) policjanta, który właściwej organizacji pracy czy kolejności dopilnuje?
No bez jaj – bo przecież taki „prezydent Poznania” Jaśkowiak (piszę w cudzysłowie, bo do dzisiaj uwierzyć nie mogę, że „takie nic” moi Poznaniacy sobie wybrali!), już jasno stwierdził – Takich celebrytów powinniśmy szanować i nagradzać, bo przecież to „nasza elita”!
Nic dodać, nic podzielić, jak mawiał mój znajomy matematyk – a jest to sprawa szersza!
Bo podobnie jest z „najwyższą kastą” w „polskich sądach” - tu przeciwnicy PiS wciąż powtarzają, że PiS przeprowadza reformę, a sprawy w sądach idą wolniej, niż przedtem – a przecież sprawa jest podobna – czy PiS może przy każdej „sprawie sądowej” postawić policjanta (patrz choćby Tuleya czy wielu jego kumpli!), który który jej „praworządności” przypilnuje?
Oczywistą oczywistością jest, podobnie jak wyżej, że to niemożliwe!
Czyli jednak ten nasz system sądowy koniecznie trzeba zmienić na lepsze, bo wbrew temu, co mówił „sędzia Strzembosz” podczas „okragłego stołu”, system ten sam się nie zmieni!
I tak jest „ze wszystkim” - samo „nic się nie zmieni”!
Nie wiem, czy PiS-owi wystarczy siły do koniecznej zmiany wciąż obowiązującej w III RP idei, systematycznie sączonej przez tzw. „salon” - władza jest nasza, a wy, prostaki, możecie tylko nas, Europejczyków (wszak jesteśmy „Polakami europejskiego pochodzenia!”), słuchać i nam usługiwać, bo na nic lepszego nie zasługujecie!
Ale wiem, że PiS jest jedyną obecnie w Polsce „siłą polityczną”, która może to zmienić, z korzyścią dla „zwykłych Polaków” właśnie!
Więc chyba należy PiS-owi pomóc?
A do „przyjaciół Amerykanów” mogę powiedzieć jedno – najgorsze moje przewidywania co do skutków władzy duetu Biden-Harris już zaczynają się sprawdzać!
Pomijam tu już kolejne „olewanie” sprawy wyborczych fałszerstw przez kolejne „amerykańskie” sądy, ale dam przykład jeden:
Podczas wystąpienia przed Izbą Reprezentantów USA członek tejże, niejaki Emanuel Cleaver, demokrata, a dodatkowo pastor Metodystów, zakończył swe wystąpienie słowami „amen” i „awoman”.
Na słowa krytyki – że wszak słowo „amen” oznacza „niech tak będzie” i żadnych „płciowych” konotacji nie ma, deputowany odpowiedział – chciałem tylko podkreślić, że w teraz w Kongresie zasiada rekordowa liczba kobiet!
No i masz Ameryko, czego chciałaś (jeżeli wyniki wyborów faktycznie takie będą – patrz Trump!) - a jutro obudzisz się w sytuacji, że na wejście do kościoła będziesz musiała mieć zgodę miejscowego szeryfa!
A tak bardziej poważnie – jutro bardzo ważne wybory w Georgii, gdzie decydować się będzie „władza Ameryki”, bo to walka o amerykański Senat! Jeżeli wygrają Republikanie, to OK, będą mieli w Senacie większość, jeżeli przegrają, to po zawodach – Demokraci górą!
Co bliskie jest temu, do czego zmierzają nasi nowocześni „zachodni europejczycy”!
Czyli, jak mówiłem tu po wielekroć, tylko „Polska i jej przyjaciele” są w stanie uratować ten nasz dzisiejszy świat!
Pytanie jest jedno - ilu przyjaciół będzie miała Polska?
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, Polska, USA, UE, promocja bezobjawowa, celebryci, B&H, Trump, Janda, Georgia, wybory, Owsiak, GW, niezależna.pl, Olszewski.
PS.
Notkę te napisałem grubo przed godz. 22 we wtorek, ale ze względu na „wariacje mojego komputera” (działania sił wrogich tu wykluczam!), nie mogłem puścić jej wcześniej – ale „nie ma tego złego”, bo dzisiaj mamy polskie bardzo Święto Trzech Króli – katolickie pozdrowienia wszystkiego najlepszego dla wszystkich!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /