Obserwatorzy

sobota, 6 lutego 2021

 

B.N. 08/21. ZJEDNOCZONA PRAWICA „DA DUPY” JAK REPUBLIKANIE?


Motto:

Trump przegrał dzięki „Republikanom”,

Prawdziwi Amerykanie płaczą.

Gdy Kaczyński przegra dzięki „Porozumieniu”,

To Polacy mu wybaczą?

/ sąsiad – poeta /


Witam.

System sprawowania władzy jest w USA inny nieco niż w Polsce i dlatego spokojnie można porównywać prezydenta Donalda Trumpa, szefa amerykańskich Republikanów, z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, szefem PiS i liderem rządzącej polskiej Zjednoczonej Prawicy.

Prezydent Trump właśnie przegrał, a zawdzięcza to (pamiętając wciąż o bezspornych „demokratycznych” przekrętach wyborczych!) głównie temu, że republikańskie władze, gdzie wielu jest „republikanów demokratycznych”, poparły go zgodnie z walęsowską dewizą „nie chcę, ale muszę”!

Swoje” dodały dominujące tam „lewackie media” (ciekawostka - gdzie one teraz nie dominują?), tamtejsza „banda celebrytów” (ciekawostka – ci wszędzie są „za lewactwem”!), oraz miejscowa „ulica i zagranica” (BLM i Antifa!), ale słabe poparcie, a miejscami jawna dywersja „republikańskich demokratów” to był „gwóźdź” do jego wyborczej trumny – bo jak może wygrać „samiec alfa” nawet, gdy część własnej watahy go podgryza?

(Tak nawiasem – podobnież ambasadorem USA w Polsce ma zostać niejaki „Carpenter z mężem” - poprzednia ambasador walczyła jak lwica w obronie TVN, za co dostała medal, ciekawe, za co dostanie medal ten zdeklarowany gej?

Jak widać, prezydent „Tetryk” Biden już działa!)

Podobnie jest w Polsce - „lewackie media” (TVN, TOK FM i podobne!), „banda celebrytów” (Janda i „szczury wszelkie”!), „ulica i zagranica” (totalna opozycja plus makabrycznie brutalny i równie paskudny duet „Lempart-Suchanow!) - całe to „szatańskie bractwo” jest przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu!

I teraz jedno proste pytanie pozostaje – czy polska Zjednoczona Prawica (Kaczyński, Gowin, Ziobro), zachowa się „pro publico bono”, czy, podobnie jak „amerykańscy Republikanie”, popierać będzie Prezesa w stylu „nie chcę, ale muszę”, albo pójdzie dalej jeszcze i powie „chcę i muszę”, bo to dla dobra Polski jest?

Jarosław Kaczyński jest jedynym obecnie politykiem polskim, który zasługuje na określenie „mąż stanu”, a bliskim tego był również jego brat, śp. prezydent RP Lech Kaczyński, ale niestety tragicznie zginął „pod Smoleńskiem”, a jak podają niektórzy, „nad Smoleńskiem”!

(Nawiasem – coś mi tu z tym „smoleńskim śledztwem” nie gra - „czy Macierewicz to słyszy”?)

Jarosław zawsze był „bardziej bojowy”, Lech „bardziej spokojny”, co razem dawało świetny „układ bliźniaczy”, dzięki któremu mamy teraz to, co mamy – niezależną, wolną i suwerenną Polskę!

Teraz, gdy Lecha już nie ma, jest pewien problem – Jarosław jest sam!

Przez dekadę całą (Smoleńsk – 10.04.2010), Prezes żył i rządził na „dwa tempa” - bieżący „syf polityczny” i cały czas trwająca „braterska pamięć”, a mimo tego wychodziło mu to świetnie, co potwierdzają wszystkie demokratycznie wygrane przez PiS wybory (dwukrotnie krajowe i prezydenckie, samorządowe i europejskie), ale ostatnio jest jakby gorzej – wydaje się, że nie wszyscy „politycy prawicy” nadal uznają Prezesa za „wyrocznię”, nie tyle chcąc jego miejsce zająć (na to są za mali!), ale atakują go (jak stado likaonów nosorożca!), bo a nuż ogon mu odgryzą, a może nawet na ziemię powalą i zeźrą?

Tu powiem krótko – walcie się, bo wy (Gowin i reszta!), nawet do pięt Prezesowi nie dorastacie!

Tak jak i obecni „wodzowie opozycji” - pardon, za wyrażenie, Budka (276 sprawiedliwych!), czy taki „lejwoda” (!) Trzaskowski (Nowa Solidarność!), czy „nowoczesny” Hołownia (zmieniłem perpektywę!) czy ordynarna Lempart (wypierdalać!), oraz ten „przeszły”, Tusk, dla którego „polskość to nienormalność” i który z zaszczytnego stolca polskiego premiera na „merkelową ławeczkę” z podkulonym ogonem „do Europy” uciekł!

Ale – Jarosław jest sam!

Ale – czy naprawdę?

Na pewno nie!

Z Prezesem Jarosławem są miliony prawdziwych Polaków (bez cydzysłowiu!), w tym i ja – co piszę do wszystkich, ale również do „komentatorów” i „blogerów” na Naszych Blogach (Niezależna.pl), portalu niby prawicowym, ale, ostatnio zwłaszcza, zdominowanego przez „antypisowców”, dla których „PiS i PO to jedno zło”, w najlepszym przypadku, a tak naprawdę to całe „polskie zło” to PiS!

Gospodarka, polityka, zdrowie (szczepionki!), równość, wolność i braterstwo – wszystkiemu winien jest ten wraży PiS!

Bo przecież gdyby nie PiS, to Polska byłaby krajem „mlekiem i miodem płynącym”, a Polakom żyłoby się „w tym kraju jak w raju” - czy możliwy jest większy idiotyzm?

Bo przecież wystarczy sobie wyobrazić (a wyobraźnię Polacy, w większości jeszcze przecież „nie zaszczepieni”, wciąż mają!), jak walkę ze zdradliwym chińskim wirusem „przeżyłaby” Polska pod rządami „totalnej opozycji” - dno dna pod metrem „totalnego mułu”!

Bo przecież „cudowny chłopiec totalnych”, nieszczęsny prezydent Warszawy i o „mało co” (o zgrozo!), prezydent Polski Rafał Trzaskowski powiedział – ta władza „odwraca się do tyłu” - czy może być większe „memento” dla Polski?

Wiadomo – Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, programu wciąż nie ma i mieć nie będzie (nawet dzisiaj mówili tylko o tym, że „lepiej wiedzą, ale nie powiedzą” - wójt z serialu TVP!), ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, program ma tylko jeden – wygra nasz koalicjant, PZPR, teraz dla jaj zwane Nowa Lewica, wciąż bredzi o „równości”, w której tylko ona „będzie miała dobrze”, a Konfederacja, której już dawno radziłem „wyrosnąć z pampersów” całkowicie o tym zapomniała, w „antypolskim gównie”, za przeproszeniem, nurzając się „po uszy”!), a tzw. „opozycja poza parlamentarna”, czyli tzw. KOD (oszust Kijowski!), tzw. Obywatele SB (milicyjny Trójząb!), czy tzw. fundacja Otwarty Dialog (antypolak Kramek z małżonką!), poparta teraz przez wredne baby ze Strajku Kobiet pod hasłem „wypierdalać”! - cała ta „opozycja” ma marzenie jedno – obalić PiS!

I z tym właśnie Prezes, wspierany przez całą Zjednoczoną (!) Prawicę, musi sobie poradzić – co łatwe, za przeproszeniem, nie jest.

Nie jest, bo Polaków (dodajmy – nie tylko, choruje na to już pół świata co najmniej!), dopadł nie tylko „chiński wirus”, ale również „lewacka grypa”, na którą niestety, jak dotąd, szczepionki nie wymyślono – a choroba ta postępuje w postępie geometrycznym i dopadła nie tylko „starą Europę” (szefowa KE „piękna Ursula”), ale również „nową Amerykę” (prezydent USA „tetryk Biden”) - co zbyt dobrze nam nie wróży!

Nie wróży, ale od czego jest Polska?

Dwukrotnie już co najmniej uratowaliśmy nasz świat (Wiktoria Wiedeńska, rok 1683, obrona Europy przed muzułmańską nawałą, Cud nad Wisłą, rok 1920, obrona Europy przed komunistyczną nawałą!), dlaczego zatem nie możemy ponownie?

Możemy (wszak „chcieć, to móc”!), a poza tym – może „ktoś nam pomoże”?

Patrząc na obecną Europę, do cna zdominowaną przez „lewactwo”, wydaje się to niemożliwe, ale - „najciemniej jest przed świtem” - może jutro będzie lepiej?

Bo przecież „polska prawica” dupy, za przeproszeniem, nie da?

Do zobaczenia.


Tagi:

Biuletyn, UE, USA, Polska, Nasze Blogi, Niezależna.pl, Trump, Kaczyński,Biden, Macierewicz, wiktoria wiedeńska, cud nad Wisłą, totalna opozycja, Lempart, fałszerstwa wyborcze, media, celebryci, polska prawica.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /