B.N. 10/21. CZARNA EKRAN TO DOBRA EKRAN!
Motto:
„Być wolnym, to móc nie kłamać”.
/ Albert Camus /
Witam.
Jesteśmy właśnie po najbardziej idiotycznym i kłamliwym „strajku” w historii III RP - „wraże media”, czyli te, które chorobliwie nienawidzą PiS-u i marzą tylko o tym, by naczelny postulat wulgarnych kobiet z błyskawicami, czyli poetyckie „Jebać PiS!”, jak najszybciej „ciałem się stał” - na 24 godziny wyłączyły nadawanie swej antypolskiej hucpy, na „czarnym ekranie” umieszczając wpisy typu „Tu miał być twój ulubiony program”!
Prawdę mówiąc, to również jest „program”, ale ciekawe jest, jak „wraże media” rozwiążą nieuniknione przecież problemy z reklamodawcami (którzy wszak za reklamy zapłacili!), czy z odbiorcami swych „programów” (którzy wszak za nie zapłacili!) - takie pytanie zadałem nawet w komentarzu na Naszych Blogach, portalu wszak prawicowym, gdzie wielu jest znakomitych blogerów i komentatorów na wszystkim się znających (zwłaszcza, gdy trzeba PiS-owi dowalić!) - ale odpowiedzi jakoś zabrakło!
Pożyjemy, zobaczymy, ale na „polskie sądy” raczej liczyć tutaj trudno - bo postanowienie typu „przykre to było, ale wszak protest mediów był uzasadniony, bo nie tylko „zwykły obywatel” (casus posłanka Jaśkowiak!), ale i każda „wolna stacja” ma prawo po prostu „się wkurwić” na taką władzę” - jest pewne jak w sądzie!
Przy okazji „protestu” mogliśmy zobaczyć, że tych „wolnych mediów” jest nie dwa, nie trzy, ale około 60!
A marszałek „Koperta” Grodzki w swym tragikomicznym orędziu porównuje „czarne ekrany” z „brakiem Teleranka” w Stanie Wojennym – agent czy idiota?
Posłowie Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, zbierają „obywatelskie podpisy” pod swoim projektem „medialnym”, by TVP Info zlikwidować, a Telewizji Polskiej zakazać wszelkich programów informacyjnych, publicystycznych i diabeł wie jakich jeszcze – a pytanie proste, „czy oni są jeszcze normalni?” - staje się pytaniem retorycznym!
No bo jak można pogodzić hasło „wolne media”, z hasłem „likwidacji mediów”?
Otóż okazuje się, że można!
Wystarczy postępować zgodnie z bolszewicką dialektyką „dobre media to nasze media”, a wtedy wszystko jest jasne, proste i zrozumiałe, mało tego, dla każdego wyznawcy tej „lewackiej ideologii” nie tylko oczywiste, ale nawet konieczne!
Ktoś powie, że wg tej ideologii działa właśnie takie TVP Info, ale – stacja ta nie domaga się likwidacji TVN na przykład czy Platformy takiej, a poza tym, gdy oglądamy występujących tam polityków „totalnej opozycji”, którzy na antenie stacji TVP bezczelnie lżą stację TVP oraz tamtejszych dziennikarzy, to jasno widać, że TVP Info jest ostoją wolności słowa i demokracji wszelkiej!
Czy ktoś może sobie wyobrazić postawę takiej red. MO w TVN, czy Mordki innej, którym gość z PiS-u powie w oczy, delikatnie, bo „my chamstwa typu Lempart” nie lubimy „kłamiecie bez przerwy, a waszej propagandy już słuchać nie można”? Lepiej nie, bo widok będzie przykry, ale – czy tych „pisowskich” gości, jeżeli już muszą tam chodzić, nie stać na kilka słów prawdy?
Wielki wpis na stron bodaj 10 w obronie protestu „media bez wyboru” zamieścił portal onet.pl, ale przestałem go czytać po kilku zdaniach - „Na 24 godziny zniknęły polskie portale internetowe, telewizje i radia”!
Kupa śmiechu – onet i TVN, dalej już nie patrząc, to media polskie?
A dalej onet pisze, że „Rządowi nie chodzi o pieniądze, chodzi o to, żeby nas osłabić, tak byśmy nie mogli w Państwa imieniu patrzeć władzy na ręce”!
Gdyby tu dodali „pisowskiej władzy”, to można by im uwierzyć – bo jak patrzyli, czy nadal patrzą, na „ręce” władzy peowskiej?
Przypomnijmy, co w projekcie (!) rządowym jest, wg szefa KPRM - „Mówimy o firmach, które spełniają dwa łącznie warunki, czyli globalne przychody sięgają powyżej 3,4 mld zł, a przychody z tytułu reklam internetowych w Polsce przekraczają 22 miliony zł.”. A jak dodał rzecznik Rządu, podatek ten to zaledwie od 2 do 15 procent, w zalezności od rodzaju i wielkości przychodu.
Mały przykładzik, też ze źródeł rządowych – stacja TVN w latach 2012-2016 zadeklarowała przychód w wys. ponad 9 mld zł, a zapłaciła 70 tys. zł podatku CIT, co stanowi jakieś 0,0008 procenta!
I drugi – zarząd Agory (pięć osób), zarobił w roku 2019 prawie 5 milionów zł, zwalniał pracowników, a teraz dostał jakieś 13 milionów zł w ramach „rządowej tarczy”!
Drogi PT Czytelniku Polski (bo są tu i inni!) - ty płacisz 23 procent od swych rocznych zarobków, a gdy przekroczysz 85 tysięcy, to 35 procent – widzisz różnicę?
Z jednym postulatem „obrońców wolnych mediów” się zgadzam – konieczna jest likwidacja obecnego „abonamentu radiowo-telewizyjnego”, którego ściągalność jest znikoma (płacą ci, którzy już wpadli w sidła, reszta się śmieje!) i zastąpić go finansowaniem z budżetu, które i tak ma miejsce!
Przy okazji małe wyjaśnienie – te „dwa miliardy na telewizję Kurskiego” to „półprawda” - to dwa miliardy idą na wszystkie polskie radia i telewizje!
A tak nawiasem – takie „straszne podatki medialne” funkcjonują już w wielu europejskich państwach (Wielka Brytania, Francja,Włochy chociażby), i w Niemczech (choć niby inaczej!), a Komisja Europejska już pracuje nad takim podatkiem „na poziomie europejskim” ( uwaga, szefowa KE, „Piękna Ursula”powiedziała właśnie, że nie może być tak, by wielkie koncerny medialne nie płaciły podatków tam, gdzie powinny – ale, czy to nie będzie tak, jak z sądami, gdzie Niemcy mogą, ale Polacy już nie?) - co z tego wyjdzie?
Ta wyżej podana „lewacka definicja wolnych mediów” obowiązuje nie tylko w Europie, ale również niestety w USA!
Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price, w odpowiedzi na pytanie w sprawie zarzutów wobec Lempart (to ta od „wypierdalać!”), oraz podatek od reklam:
Obserwujemy sytuację bardzo uważnie, promując, wspierając i broniąc prawa do wolnosci słowa, prawa do pokojowych protestów (tak pokojowych, jak BLM u was – to moje!) oraz do niezależnego sądownictwa (takiego jak u was, co protesty wyborcze olało – to moje!). Sa one istotne dla każdej demokracji.
I dodał, co do projektu podatku:
Jest to istotne dla dynamicznie rozwijających się demokracji.
Dodał, oczywiście, parę zdawkowych zdań o przyjaźni polsko-amerykańskiej i że Polska jest „cennym sojusznikiem NATO”, ale – za Donalda Trumpa Polska szanowana była naprawdę, za Joe Bidena powraca stan „obamowej obłudy” (polskie obozy koncentracyjne!), gdzie „prawicowa Polska” to była „dziesiąta woda po kisielu”, a w Europie liczyły się tylko Niemcy.
A ci Niemcy powiedzieli właśnie ustami swego prezydenta, że NS 2 to spłata „niemieckich długów wobec Rosji”, bo przecież przez tych „parszywych nazistów” zginęło ich 20 milionów!
A „ważny amerykański senator”, niejaki Bob Menendez (Meksyk na horyzoncie?), oprócz podobnych banialuków na temat „nowego podatku”, mimochodem dodał - „Niestety, wysiłek ten pojawia się również w następstwie nasilajacych się działań sądowych przeciwko wolnosci słowa tych, którzy chcą ustalić dokładny zapis historyczny hitlerowskiej okupacji w Polsce”!
Czyli poparł antypolskie działania „małżeństwa Grabowskich”, którzy przez polski sąd (o dziwo!), zmuszeni zostali do przeprosin w związku z ich „nową książką” o mordowaniu żydów przez Polaków w okupowanej przez Niemcy Polsce!
Jeżeli dodamy, że najwyższy przedstawiciel Bidena w jego „demokratycznej administracji”, nazwisko mi umknęło, powiedział, że „dla USA wolność słowa” to wartośc najwyższa, to mamy problem.
Bo jak do tego się ma zablokowanie przez You Tube największego portalu pro-life LifeSiteNews (przyznam z „bulem”, że nie oglądałem!), czy samego prezydenta USA Donalda Trumpa, a jak dzisiaj dodał szef Twittera, konto Trumpa „u niego” zostało zablokowane „dożywotnio, prewencyjnie” - zakaz jest stały, cokolwiek zrobi!
I ci „medialni oszuści i debile” mają czelność głosić nie tylko „wolność słowa”, ale i swoją w tym celu prowadzoną „działalność publiczną”!
A gdy dodamy, że dzięki tej „publicznej działalności” ich prywatne portfele pękają od miliardów dolarów, to już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – a „światowi biedacy”, w tym „polska totalna opozycja”, wciąż bronią ich przed „strasznymi podatkami”, teraz polskiego rządu!
Ale wróćmy do Polski.
Podatek „medialny” jest ważny i konieczny – bo dlaczego my płacimy tak dużo, a oni tak mało?
I tu należy Prawo i Sprawiedliwość pochwalić, że w końcu z tematem tym wystąpiło, ale prawda, jak zwykle, jest bardziej skomplikowana.
Dawno już tu pisałem, że PiS postąpił co najmniej „nieroztropnie” (tak naprawdę głupio!), dając Porozumieniu (Gowin!), oraz Solidarnej Polsce (Ziobro!), zbyt wiele miejsc „biorących” na wyborczych listach (wg mnie – najwyżej po pięć!), co doprowadziło do „sytuacji sejmowej” bardzo dla PiS, wbrew „początkowym pozorom”, niekorzystnej - „pisowskie przystawki” zebrały po kilkunasu posłów i w „małych łebkach” ich przywódców zaczęły buzować „myśli wielkie” - jak podskoczymy, to bez nas PiS nic nie może!
I teraz tak właśnie jest – Porozumienie ogłasza, że tego nikt z nimi nie „konsultował”, a tak naprawdę to oni muszą być przeciw – bo ten projekt stoi w całkowitej sprzeczności z programem Zjednoczonej Prawicy! Bo naszym zdaniem, skutkiem projektu byłaby jeszcze głębsza dyskryminacja mediów krajowych w stosunku do podmiotów globalnych!
A wiceszef Solidarnej Polski, minister w KPRM (!) Michał Wójcik, powiada – nie mam wiedzy, żeby doszło do konsultacji z SP ws. podatku od reklam, dopiero wczoraj zapoznawałem się, o co naprawdę chodzi w całym tym sporze!
I dodaje – na dzisiaj nie mamy stanowiska, spotkamy się z ekspertami i stanowisko przedstawimy.
Ale dodaje i to – gdyby w Unii ten problem rozwiązano, to byłaby dyrektywa i nie byłoby dyskusji na ten temat!
Doprawdy, niesamowite – partia Ziobry czeka na „rozwiązanie unijne” i z góry je popiera?
Jak z tego wynika, obie „pisowskie przystawki” to „banda idiotów i debili” (może jednak „wrócą do rozumu”?), co niezbyt dobrze wróży koalicj rządzącej, a tym samym i Polsce!
Bo przecież gdy skończą się rządy „Zjednoczonej Prawicy”, to władzę obejmie u nas sojusz „Hołownia-Lewica”, a „polscy wyborcy” zapłaczą nie tylko za Prawem i Sprawiedliwością, co wydaje się oczywiste, ale nawet, co teraz wydaje się niemożliwe, za Platformą!
Nigdy nie twierdziłem, że Prawo i Sprawiedliwość jest najlepsze na świecie, ale na dzisiaj sprawa jest prosta – tylko PiS, pomimo swych ułomności (kto z nas zawsze był najlepszy i nieomylny?), może tę naszą biedną Polskę uratować!
A kto ma lepszy, na dzisiaj, „wariant uratowania Polski”, niech się wypowie.
A co do motta i tytułu – kto nie wie, o co chodzi, ten kiep, jak mawiał imć Zagłoba!
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, Polska, USA, KE, Hołownia, PiS, PO, Zagłoba, Trump, Twitter, You Tube, wraże media, czarny protest, Porozumienie, Solidarna Polska, polskie sądy, Nasze Blogi,TVP.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /