Obserwatorzy

wtorek, 16 lutego 2021

 B.N. 11/21. KONIEC KARNAWAŁU!

Motto:

Od Rio po Moskwę,

Paryż i Warszawę,

Zdajecie sobie sprawę?

/ sąsiad-poeta /


Witam.

Faktycznie, mamy wtorek przed Środą Popielcową, czyli „koniec karnawału”!

Co prawda w tym covidowym roku „chiński wirus” skutecznie dość ten nasz karnawał „zaszczepił” i praktycznie sprowadził go „do parteru”, a nawet do „podziemia”, no ale – koniec i kropka!

A później post!

Co prawda polscy obywatele dali na zakopiańskich Krupówkach „pokaz siły”, tańcząc, śpiewając, pijąc i paląc, a polską policję „napierdalając”, ale to taki ich „łabędzi śpiew” był – na drugi dzień kac i powolny powrót do „szarości życia”!

Przy okazji – wielu bawiących się tam obywateli za szczyt honoru i dobrego wychowania uznało wzniesienie okrzyku „jebać pis”, co GW-no uznało za „noc wyzwolenia” i najmocniejszy od 2015 roku „bunt wobec władzy”, przy którym nawet Strajk Kobiet wysiada, ale zdanie dalej sobie przeczy - „tam było zero polityki”!

Nie jestem ani psychologiem, ani psychiatrą (na szczęście!), ale sprawa jest prosta – normalni ludzie bawili się tam „normalnie”, zachowując tzw. standardy bezpieczeństwa, a ci „od jebania pis” to margines, który jest zawsze i wszędzie, ale głośny, to ci sami (oraz ich potomkowie!), co w szkole prześladowali „grubych, chudych i niesprawnych”, zawsze odpowiednio reagowali na hasło „bij żyda”, a na akademiach czy pochodach pierwszomajowych byli w pierwszym szeregu, ze sztandarami czerwonymi w ręku skandując hasła typu „partia z narodem” - a teraz odreagowują!

Tytuł jest piękny i na czasie, ale tak naprawdę chodzi o coś innego – to koniec karnawału w polskiej polityce!

Koniec nie tyle dla „totalnej opozycji” (bo ci zawsze będą totalni!), ale głównie dla Prawa i Sprawiedliwości, które jest podstawą „dobrej zmiany”, oraz dla jej Prezesa, który od dawna już „niczego ważnego” w eter nie rzucił, pozostaje w cieniu i spokojnie niby (naprawdę?), przygląda się rozpadowi Porozumienia (Gowin-Bielan), a przecież i Solidarna Polska (Ziobro), jakaś niewyraźna wciąż jest!

A ruch 2050 Szymona Hołowni (wczoraj – aborcja to morderstwo, dzisiaj – jesteśmy za!), „nie zasypia gruszek w popiele” i pomalutku dostaje się do Sejmu! Na dzisaj ma trzy „posłanki”, których nazwisk przez litość nie wymienię, ale jedno jest pewne – ich „koło poselskie”, zwłaszcza z taką akurat przewodniczącą, jest gwarancją wielu „wspaniałych poselskich wystąpień”, przy których „Latający cyrk Monty Pythona” to będzie „pikuś”!

Tak nawiasem – jakiś czas temy pewien śląski radny PO przeszedł do PiS – fala hejtu (groźby śmierci, atak w stylu „ty skurwysynu”), jaka się na niego wylała, nie miała granic – a gdy teraz „panienki z KO” przechodzą do Hołowni, nic z tych rzeczy – przypadek?

Tak nawiasem drugim – Ruch 2050 (wtedy mają wygrać?), do Sejmu nie startował, a ma „koło poselskie” - można zakładać, że te trzy akurat „posłanki” przeszły do niego z powodów wyłącznie ideowych, ale, równie mocno wyobrazić sobie można sytuację, że następną „parszywą dwunastkę” wykupi taki „Soros” choćby i Hołownia będzie miał już„klub poselski”, który, oprócz możliwości „wystąpień sejmowych”, członkiem Konwentu Seniorów zostanie i „coraz więcej” do gadania będzie miał!

A gdyby taki „Soros”, nie bójmy się „ataków wyobraźni”, wykupił posłów 231?

Wtedy miałby większość w Polskim Sejmie i mógłby rządzić Polską!

Tak nawiasem trzecim – wydaje się, że konieczna jest jakaś zmiana w polskim prawie, która te „ideowe zmiany” ukróci – jeżeli poseł wszedł do Sejmu z listy wyborczej partii „A”, to zawsze, oczywiście i naturalnie, może przejść do partii „B”, ale jednocześnie musi oddać poselski mandat, a na jego miejsce wchodzi następny kandydat z listy partii „A”!

Bo jakiś zapis w Konstytucji bodaj, że „poseł reprezentuje naród”, to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała młodzież „za komuny” - chyba, że wszedłby do Sejmu jako poseł „niezależny”, poza listami partyjnymi, wtedy - „hulaj dusza”!

A nie tylko „Hołownia”, ale i cała „opozycja totalna”, wciąż nie śpi (brak programu to nic, tu wystarczy hasło „jebać pis”!), wciąż organizuje jakieś „sabaty”, na których popiera „strajk mediów” oraz „wysyła sygnały” do Parlamentu Europejskiego oraz Komisji Europejskiej, by „europejczycy” ich poparli i ten wraży, pisowski rząd „do muru przyparli”!

A fragment ich listu („polscy” europosłowie „czerwoni i różowi”!) - „Cały dzień milczących mediów, by zaprotestować przeciwko proponowanemu opodatkowaniu dochodów z reklam, od którego zależy samo istnienie mediów”, to „creme de la creme” ich wrażej, antypolskiej działalności, a domagają się „podjęcia odpowiednich, skutecznych i konkretnych działań następczych”!

A mamy jeszcze wystąpienie Radka „Zdradka” Sikorskiego:

To jest władza kanalii, półgłówków i oportunistów, są zdolni do wszystkiego. A Gowin jest w sytuacji Leppera!

Po raz kolejny zapytam – co to za „pisowski kret” Radka do PiS-u (bo tutaj ten „cham z Kobielina” polityczną karierę swą zaczął!), wpuścił?

I po raz kolejny powiem, że „polscy inteligenci” powinni oglądać tzw. „śniadanie mistrzów” w TVN, bo tam akurat można dowiedzieć się, co to jest „polska elita intelektualna”, co ostatnio potwierdził „pisarz” Miłoszewski – mnie PiS nie dotyka, bo ja jestem zamożny. Moje dziecko chodzi do prywatnej szkoły (bo po co mają mu o Janie Pawle II, czy o gonieniu geja, co chwilę pieprzyć!), a gdy moja żona czy córka będą w niechcianej ciąży, to zaraz będziemy w Amsterdamie i będzie z tego fajna wycieczka po Europie!

Faktycznie – to ma być „polska inteligencja”?

Powiedzmy tak po „reżysersku” (patrz „Miś” Bareji) - „Czy pisowcy mnie słyszą”?

Bo słuchać „głosu ludu” muszą!

Chyba, że „mają wszystko w dupie”, że ta ich władza to „pic i fotomontaż” (patrz wyżej), a może raczej „pis i fotomontaż”?

Nasi „bracia Amerykanie”, jak na razie, ocalili swój honor – amerykański Senat „uniewinnił” prezydenta (byłego!) Donalda Trumpa od zarzutu „podżegania do powstania” i procedurę impeachmentu odesłał „w diabły”!

Co prawda znalazło się „siedmiu wspaniałych” (westernie amerykański wybacz!), republikańskich senatorów, którzy prezydenta Trumpa zdradzili (ciekawe, czy Republikanie wyrzucą ich ze swych szeregów?), ale to „było za mało”!

Ale nowy prezydent USA, „Tetryk” Biden stwierdził – „Istota oskarżeń pod adresem Donalda Trumpa nie może być przedmiotem sporu, niezależnie od tego, że Senat uznał go za niewinnego”!

Doprawdy, dalszy los Ameryki jest „nad wyraz niepewny” - czy „prawdziwych Amerykanów” stać będzie na to, by Ojczyznę swą przed „lewacką nawałą” ocalić?

Przykładzik malutki – pani wiceprezydent Harris powiedziała w wywiadzie dla HBO, w „temacie szczepionek za Trumpa” - Nie było żadnych zapasów, nie było żadnej narodowej strategii, nie było żadnego planu szczepień – a prawda jest taka, że żadne z tych zdań nie jest prawdziwe! A co na to „lewackie, amerykańskie media”, które „każde słowo Trumpa” sprawdzało i krytykowało?

Ano nic – bo taka jest i będzie teraz Ameryka!

Pisałem już, że w Polsce jak w Ameryce, choć jedna różnica jest – tam Trump i Republikanie przegrali, tu Duda wygrał, a PiS wciąż rządzi – jak długo jeszcze?

Powiem krótko – tak długo, jak PiS będzie chciał!

Bo wszelkie działania „opozycji totalnej” wynikają z „działań PiS-u”, ci „totalni” nie są zdolni do jakichkolwiek działań „na własną rękę” (poza „ulicą i zagranicą”!), a taki, za przeproszeniem, Budka, ma charyzmy tyle co Tusk, czyli nic – jeżeli PiS (i Prezes!), nie potrafią tego odpowiednio wykorzystać, to znaczy, że do niczego się nie nadają!

I wtedy będzie po Polsce.

I to wcale nie jest śmieszne.

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, Prezes Kaczyński, PiS, Budka, totalna opozycja, Hołownia, PO, Monty Python,Trump, Republikanie, chiński wirus, Soros, Biden, Harris, Miś.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /