B.N. 09/21. PIEPRZENIE KOTKA ZA POMOCĄ MŁOTKA, 2,O.
Motto:
Dlaczego „dwa zero”?
Bo już tu był!
Dlaczego ponownie?
Bo już „nie ma sił”!
/ sąsiad-poeta /
Witam.
Na dzień dobry sondaż, bo dawno już tego nie było, a sondaże to przecież „podstawa demokracji”!
Autorem sondażownia Kantar, „lewacka do bulu”, ale przecież – to „polska sondażownia”:
PiS – 29 /+4/, PO – 23 /-2/, HOŁOWNIA – 14 /+1/, LEWICA – 6 /-2/, KONFEDERACJA – 5 /-1/, RESZTA < 5.
A 17 procent nie wie, na kogo zagłosować!
Jak widać, rządzący zyskują, ale wspólny wynik PO i Hołowni jest wyższy – co na to Zjednoczona Prawica, czyli Kaczyński, Gowin i Ziobro?
To za moment, bo jest i sondaż inny – CBOS (ten „rządowy!), podał właśnie, że po raz pierwszy „lewica triumfuje wśród młodych” (18-24) – lewicowe sympatie wykazało 30 procent ankietowanych!
Ale ja za bardzo tym akurat bym się nie przejmował, bo jak dawno już powiedział niejaki Otto Bismarck - „Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie skurwysynem, ale kto na starość socjalistą pozostał, ten jest po prostu głupi”!
Wiadomo bowiem, że „młodość ma swoje prawa”, że każdy prawie młody człowiek jest pełen ideałów „wolności, równości i braterstwa”, ale zapomina o czwartym tego „paryskiegio hasła wolności” składniku – albo śmierć!
Nawet dzisiaj na „lewackich barykadach” oglądać można „osobników wielu płci sześćdziesięciu czteru”, czy ile ich tam jest, z podobizną niejakiego Che Guevary, argentyńsko-kubańskiego „rewolucjonisty-mordercy”, przedstawianego na lewackich stronach jako „rewolucjonista-pisarz”, oraz gorąco „wymachujących” czerwonymi, a coraz częściej i tęczowymi sztandarami – który, pardon, które, pardon, „którzy” (tak będzie chyba „poprawnie politycznie?), najmniejszej wiedzy nie mają, czym i za czym, za przeproszeniem, „wymachują”?
A wracając do układu „Kaczyński, Gowin, Ziobro” - Prezes dobrze wie, co dla Polski jest dobre, ale zarówno Gowin (również wie, ale „inaczej”!), oraz Ziobro (również wie, ale „lepiej”!), muszą w końcu zrozumieć jedno – bez Prawa i Sprawiedliwości po prostu „nie żyją” i kropka!
Po razie im się udało i na tym koniec – bo jeżeli nawet doprowadzą do upadku Zjednoczonej Prawicy, to później nikt za nimi nie zapłacze – a jeżeli sądzą, że po ich zdradzie „totalna opozycja” przyjmie ich z „otwartymi ramionami”, to są „w mylnym błędzie” - po początkowej „euforii” na zawsze pozostaną w „oślej ławce” polskiej zdrady, na co zresztą w pełni wówczas zasłużą!
Wyrazić należy zatem nadzieję, że obaj ci osobnicy do cna jeszcze rozumu, oraz „instynktu przetrwania” nie stracili i Zjednoczonej Prawicy, dzięki której istnieją jeszcze w polityce, nie rozwalą – wszak idiotami chyba nie są?
A jedność Zjednoczonej Prawicy jest „coraz bardziej ważna” - Unia Europejska już nie tylko „zdradza lewicowe odchylenie”, ale staje się „lewacka do bulu”, a USA, do niedawna „ostoja światowej demokracji”, powolutku wkracza na równie lewackie tory – Boże, chroń UE i USA!
Przykładów jest bez liku, co do UE wystarczy teraz to (a pamiętajmy, UE „leży” w sprawie pandemii „chińskiego wirusa” i „zakontraktowanych” szczepionek!):
Wizyta jej „ministra spraw zagranicznych” Josepa Borella w Moskwie, gdzie został „ograny jak uczniak” przez ministra Siergieja Ławrowa i sprowadzony do „unijnego parteru”, a może nawet do „unijnej piwnicy”, z której jego „cienki głos” nie był słyszalny nawet na Łubiance!
Kolejna „unijna debata” na temat Polski, tym razem w sprawie „aborcji”, poza kompletnym jej idiotyzmem, po raz setny wykazała, że UE łamie „swoje własne prawo” - bo jak stwierdziła unijna komisarz ds. równości Helena Dalli, „UE nie ma kompetencji w sprawach prawa aborcyjnego w krajach unijnych! No, ale przecież, „wicie, rozumicie” – co do Polski to, kurwa, możemy!
O tym, że różne „polskie” indywidua typu „spurek” (to można jeszcze zrozumieć – kobieta chyba?), czy „biedroń” (tu już trudniej nieco – homoseksualista w obronie kobiet?), czy „łukacijewska” (kobieta, pardon?), waliły w Polskę jak w bęben i „kłamały na potęgę”, to nawet pisać nie warto – oni to już mają w tej swojej „antypolskiej krwi”!
Co do USA, to sprawa przybiera, choć trudno było to sobie niedawno jeszcze wyobrazić, rozmiary jeszcze gorsze!
Amerykański Senat rozpoczął właśnie procedowanie tzw. impeachmentu byłego (!) prezydenta USA Donalda Trumpa, zarzucając mu „podżeganie do powstania”! Co prawda najpierw niby zastanowią się, czy procedura ta jest zgodna z prawem, ale później pójdą dalej – głosowanie w amerykańskim Senacie! A ponieważ jest tam „pół na pół”, do 50 Demokratów dołączyć by musiało co najmniej 17 Republikanów, co wydaje się dzisiaj raczej mało prawdopodobne, ale – kto przewidział, że Bayern pokona Barcelonę 8 do 1? Co prawda zarówno dla mnie, jak i paru amerykańskich (!) prawników jasne jest, że nie można usunąć ze stołka prezydenta, który już na tym stołku nie siedzi, ale – czy „lewactwo amerykańskie”, które rozruchy BLM i Antify (palenie amerykańskich miast!), gloryfikowało i nazywało „dążeniem do wolności”, a „atak na Kapitol” (już przecież zidentyfikowany jako „prowokację” sił lewackich), uznały za „podżeganie do powstania” (Trumpa przeciw USA?) - może się przed czymkolwiek cofnąć?
Prezydent „Tetryk” Biden, choć wielkie słowa o Ameryce i jej Obywatelach wygłasza, wydaje się być „marionetką w łapach lewactwa” (Harris, Harris!), co potwierdzać mogą jego „pierwsze podpisy” pod Rozporządzeniami, których „pięć po dwunastej” dokonał 28 (ten wstrętny Trump 7!), z których wiele było znaczących (powrót do paryskiego porozumienia klimatycznego, czy Światowej Organizacji Zdrowia), ale również cofnął zakaz wspierania przez amerykańskie instytucje organizacji promujących aborcję, cofnął zakaz służby w armii osób transpłciowych, oraz wydał postanowienie kuriozalne wprost, umożliwiające - „sportowcom transpłciowym uczestniczenie w zawodach sportowych w zgodzie z ich tożsamością płciową”! A oznacza to po prostu, że facet, któremu w jakichś tam rozgrywkach sportowych (podnoszenie ciężarów, futbol amerykański, koszykówka, zapasy, lekkoatletyka, czy boks!), nie za bardo „idzie”, może ogłosić, że nie tylko „czuje się”, ale że „jest”, kobietą – i „witaj w raju”! Masz nie tylko „łatwiejszą kategorię”(wiem, że to „homofobia”, ale co tam – takie są fakty – kobieta tak średnio od mężczyzny silniejsza nie jest!), a poza tym – masz damską szatnię i damskie prysznice! A patrząc tak z „męskiego punktu widzenia” (choć wiem, że to niedopuszczalne!) - może ten amerykański „Tetryk” aż takim idiotą nie jest? Zrozumie to zapewne (pamiętam te czasy!), każdy licealista, który niegdyś cały swój intelekt wysilał, by pod żeński prysznic w szkole swej choć zajrzeć!
Jak podają teraz media, Senat USA zadecydował, ze procedura impeachmentu wobec Donalda Trumpa jest zgodna z Konstytucją USA – za głosowało 56, a przeciw 44 kongresmenów – czyli do Demokratów przyłączyło się 6 Republikanów – czy może być większy dowód na to, że dzisiaj „lewactwo” może wszystko?
Reasumując, bo spać się już chce – w ZP rozruchy „inspirują” dostawki PiS (Gowin, Ziobro, kto by te ich nazwy pamiętał?), w USA działają „demokratyczni republikanie” (kto ich tam pamięta?), ale dla historii (ale i dla nas, dzisiaj!), sprawa jest prosta – każde takie „wraże nazwisko” musi być na wieki zapamiętane, tak jak tych z „Targowicy”!
Bo jak nie, to będziemy płakać następne 10 wieków.
Jeżeli jeszcze będziemy.
A wracając do tytułu i motta – wcale „nie ma sił”, wręcz przeciwnie, są – a tylko od nas zależy, co z tego wyjdzie!
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, PiS, PO, PE, UE, KE, USA, Prezes, Trump, Biden, Kongres, Senat, ZP, totalna opozycja, sondaże, Kantar, CBOS, Bismarck, Ziobro, Gowin, Che Guevara.
PS.
W Polsce jest teraz godzina 4, oglądam sobie Eurosport (Austrialan Open!), i nagle wyskakuje mi jakiś idiotyczny napis „Tu miał być twój ulubiony program”, a tego programu nie mam!
Patrzę sobie dalej i na onet.pl to samo – Media bez wyboru!
W „polskich mediach” żadnej reakcji – oni znowu nic nie wiedzą?
A jest to jakaś zorganizowana akcja „antypolskich, lewackich mediów” pod tytułem, patrz „polski onet”:
MEDIA BEZ WYBORU:
„Tu powinien być Twój ulubiony serwis internetowy. Dzisiaj jednak nie przeczytasz tu żadnych treści. Przekonaj się, jak będzie wyglądać świat bez niezależnych mediów. Ruszyła akcja Media bez wyboru. Przeczytaj nasz list otwarty do władz Rzeczpospolitej Polski. Dla nas najważniejsze jest, abyś TY miał wybór. Dziękujemy użytkownikom i partnerom handlowym za zrozumienie i wsparcie!”
Mało tego – programu wciąż nie ma!
Mam „małe pytanie”, a nawet dwa, do „polskich władz”:
czy to „medialne kurestwo” pozostanie bezkarne?
kto zwróci mi pieniądze za brak programu, który chcę oglądać?
Nie wiem, jak długo to jeszcze potrwa, może mecz Świątek w końcu obejrzę, ale fakt jest faktem – to „jawne kurestwo w biały dzień”, choć u nas akurat jest noc – czy naprawdę nie ma siły (akurat o tym też pisałem), na to „pieprzone lewactwo”?
Mam nadzieję, że jakaś siła na to jednak jest!
Pozdrawiam „wolną Polskę”!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /