B.N. 14/21. TĘCZOWA SZAJKA JUŻ RZĄDZI ŚWIATEM?
„Czerwoni, różowi, tęczowi, zieloni”,
cała gama kolorów jest tu!
Czy szara Polska da radę „bez atu”?
/ sąsiad-poeta /
Witam.
Polski europoseł prof. Ryszard Legutko napisał i wydał nawet (we Francji!), książkę pt „Diabeł w demokracji – totalitarne pokusy w sercu wolnych społeczeństw” (jaki Francuz czy Europejczyk nawet przeczyta dzisiaj tak długi tytuł?), gdzie „wyraża głębokie rozczarowanie zachodnią liberalną demokracją”, jak podaje portal wPolityce.pl. i zmartwiony jest, że były premier Leszek Miller przedstawiany jest jako wzorowy Europejczyk, a on jako niebezpieczny outsider!
Książki nie czytałem, więc tyle o niej, ale powiem tak – pisanie książek to rzecz piękna i chwalebna, ale można by powiedzieć, że dla europosła Prawa i Sprawiedliwości pierwszym zadaniem powinna być ciężka i owocna praca w Komisji Europejskiej, na forum i w komisjach, po to właśnie, by było akurat odwrotnie!
A tu wygląda, że polski głos w europarlamencie jakoś mało jest słyszalny, a jeżeli już, to wyłącznie w tonie żałosnej obrony przed atakami tzw. lewicy, a przecież już nawet nasi piłkarze wiedzą, że „najlepszą obroną jest atak”!
Tym bardziej, że dla pozostałych „polskich” europosłów główne zadanie to „jebać pis” niezależnie od sytuacji i bez względu na konsekwencje dla Polski, a tutaj kolejne gratulacje dla „poznańskich wyborców” - wybrać za jednym razem takie tuzy patriotyzmu i inteligencji jak Ewa Kopacz, Leszek Miller, Sylwia Spurek - to rekord świata!
Czyli, panie i panowie z PiS, do roboty, bo diabeł nie śpi!
Własnie „wyszło szydło z worka” (bez podtekstów!), że Parlament Europejski ma ogłosić Unię Europejską „Strefą wolności LGBTiQ”, a ponieważ całe tamtejsze lewactwo (czerwoni, różowi, tęczowi, zieloni) projekt poparło, to sprawa jest pewna, pytanie jest jedno – rezolucja wejdzie za tydzień czy za dwa?
A czy trzeba dodawać, że dużo, brzydko i kłamliwie mówi się tam o Polsce, oraz że projekt ten poparli osobnicy typu Miller-Cimoszewicz-Belka, czyli „beton z PZPR kocha LGBT”, a przecież to właśnie „ich” PZPR wsławił się akcją „Hiacynt”, gdzie prześladowali swoich, nomen-omen „członków” o „innej orientacji” - czy nie jest to kolejny szczyt hipokryzji „naszych komunistów”?
A biedni „polscy wyborcy” wciąż ich wybierają!
Tak nawiasem – ogłoszenie terenu EU strefą wolności LGBT to jawny gwałt na zasadzie równości, którą tak chlubi się Unia – jak w takiej strefie mają się czuć ci, którzy ani gejami, ani lesbijkami, ani pozostałymi 50 płciami nie są, ani, co gorsza, nawet się nie czują?
Polsce zarzuca się istnienie „stref wolnych od LGBT” („kłamstwo Barta!), a Unię ogłasza się „strefą wolności LGBT” - wszak to, skierowana do ponad 90 procent swych obywateli „unijna mowa nienawisci”!
Tak dla jasności – w Polsce homoseksualizm nigdy nie był sądownie karany, w Niemczech kary za to „zboczenie” zniesiono dopiero w roku 1994 - i oni chcą nas uczyć „wolności, równości i tolerancji”?
To, że Europa „jest stracona” (miejmy nadzieję, że przejściowo!), to sprawa jasna, ale co dzieje się w USA?
Niestety, tam również coraz gorzej!
Po „problematycznym” (co za eufemizm!) zwycięstwie Joe „Tetryka” Bidena (to nie żarty, mimo lewackiej cenzury coraz częściej niektórzy piszą tam coś o demencji!), tamtejsi „demokraci” idą za ciosem i właśnie ich Izba Reprezentantów przyjęła „Ustawę o Demokratycznej Równości”, która wg krytyków ma tyle wspólnego z demokracją i równością, co krzesło elektryczne z krzesłem!
Ustawa ta „usunie koncepcje kobiety i mężczyzny z najbardziej podstawowych elementów życia – sportu, szatni, małych firm, sali lekcyjnych,stosunków między rodzicami i dziećmi, a nawet po prostu zagraża dzieciom, od aborcji po okres dojrzewania, kiedy będzie zmuszała dzieci zmagające się z własnym ciałem do zmiany biologicznej płci” komentują, i słusznie, jej krytycy, a autorzy mówią – powstrzyma dyskryminację z powodu płci, tożsamosci płciowej i orientacji seksualnej.
I teraz będzie tak, że dwumetrowy facet (może i czarnoskóry, dodajmy odważnie!), który będzie chciał zawojować świat „damskiej” (co za rasizm i ksenofobia!) koszykówki, który ogłosi wszem i wobec „czuję, że jestem kobietą!”, i doda, że od dziecka marzył o graniu w „żeńskiej” (czy tak wolno jeszcze mówić?), koszykarskiej reprezentacji USA, spokojnie będzie mógł wejść nie tylko na reprezentacyjny parkiet (bo kto mu zabroni?), ale również do „damskiej” szatni (jeżeli takie jeszcze będą?), co naprawdę może zapewnić mu nie tylko „życie jak w Madrycie”, jak mawiało się w Polsce „za komuny” (teraz to chyba już nie?), ale i „wspaniały seks”, co przecież jest jednym z podstawowych postulatów „mniejszości” LGBT!
Żarty żartami, ale do tego właśnie ta „rezolucja” prowadzi!
Czyli nie tylko Europa, ale i USA są stracone (powtórzmy – przejściowo?), a „aktywiści LGBT” triumfują – bo my chcemy, żeby tak było i tak będzie!
Pisałem już, że zwłaszcza w Europie (w USA też chyba, może później – ale tam emigranci na granicach też czekają!), sprawa ta rozwiązanie może mieć całkiem inne – jeżeli exodus „muzułmańskich braci” do Europy, poparty ich „rozrodczą przewagą” (jakieś 6:1), będzie nadal trwał, to już za jakieś 10 lat (!) kilka europejskich krajów (Francja, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Skandynawia cała!), obudzi się w „nowej rzeczywistości”, w której nawet dla „lewactwa” (które ten napływ promuje!), nie będzie już wyjścia – powstanie najpierw państwowych kilka, a później już jeden, wielki - „europejski kalifat”!
I wtedy „lewactwu”, które pójdzie na „pierwszy ogień”, otworzą się oczka, ale będzie już „po zawodach”!
I wracamy do tytułu (bo „motto”, wbrew pozorom, jest jasne!), by wyjaśnić słowo „szajka”, które wszak konotacje ma „ujemne” i takie właśnie tutaj ma mieć!
Pisałem tu po wielekroć, że nic nie mam, i nikt nic mieć nie może do tego, kim kto jest – można być mężczyzną, można być kobietą, można być gejem, można być lesbijką, mało tego, można nie wiedzieć, kim się jest – to sprawa prywatna każdego z nas, a jeśli ktoś ma tu jakiś problem, to należy mu pomóc!
Ale „działacze LGBTiQ” to zupełnie inna kategoria – wielu z nich wcale nie jest „gejami czy lesbijkami”, ale po prostu cwaniakami, którzy dobrze wiedzą, z której strony „na bułce jest masło”, a w prywatnych rozmowach mówią o tych wstrętnych „pedałach i lesbach”, dla których „muszą się poświęcać”, choć tak naprawdę „mają ich w dupie”!
Tu „ze względów procesowych” nie podam żadnych nazwisk, ale „prawdziwi geje i lesbijki” dobrze wiedzą (a podał mi to dobrze poinformowany „dzienikarz GW-na”, ale prosił o anonimowość, co muszę przecież uszanować!), o czym mówię!
Bo tak jest - „działacze LGBT”, a „geje i lesbijki”, to dwa światy, które niewiele mają ze sobą wspólnego, mało tego, duża część „gejów i lesbijek”wprost sobie nie życzy, by „działacze” ci ich reprezentowali!
Dlatego mówimy o „szajce”!
Ale może jednak ta „pisowska, szara Polska” wygra nierówną walkę ze „swiatowym lewactwem”?
Wydaje się to dzisiaj mało prawdopodobne, ale – na pewno wygra!
Warunek jest tylko jeden – Zjednoczona Prawica naprawdę musi być zjednoczona, mało tego, zjednoczona i prawicowa, a panowie Gowin i Ziobro muszą zrozumieć – szef jest tylko jeden!
Czy wielką niespodzianką będzie, jeżeli powiem, że szefem tym może być jedynie prezes Jarosław Kaczyński?
Chyba nie, a zatem panowie, „bez jaj”!
Bo przecież „tęczowa szajka” światem rządzić nie może, dla tego właśnie świata dobra!
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, Kaczyński, UE, KE, USA, Polska, PiS, lewactwo, LGBT, totalna opozycja, geje, lesbijki, muzułmańscy uchodźcy, kalifat, Gowin, Ziobro, szajka, tęczowi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /