Obserwatorzy

sobota, 20 marca 2021

 

B.N. 17/21. MÓJ KOLEJORZ!


Motto:

Kolejorz daje ciała,

Poznań płacze.

Kolejorz daje ciała,

Czy jeszcze prawdziwego Lecha zobaczę?

/ sąsiad-poeta /


Witam.

Właśnie obejrzałem mecz Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok – a ponieważ w Polsce wszyscy znają się nie tylko na polityce, ale również (a może zwłaszcza!), na piłce nożnej, kilka słów napisać mogę – wszak Polska, wbrew głosom „totalnych idiotów”, to wolny kraj!

A Kolejorzowi kibicuję już tak dawno (jako dzieciak jeszcze na Dębcu, prawdziwy kibol wie, o czym mówię), że mam do tego prawo.

Nie będę dzisiaj pisał o historii, choć byłoby o czym, ale o „stanie dzisiejszym”, gdzie Kolejorz po świetnym występie w eliminacjach do Ligi Europy, już w rozgrywkach grupowych zaczynał objawiać to, z czym mamy do czynienia teraz – paskudzeniem swego „piłkarskiego oblicza”!

Gdy dodamy do tego fatalne występy w tzw. ekstraklasie, to mamy pełny obraz dzisiejszego Kolejorza – gra bez polotu, idiotyczne zachowania obrońców, bałagan w środku pola, oraz brak dobrych podań do napastników, którzy jacy są, tacy są, ale bez

podań nic zrobić nie mogą.

Doskonale było to wszystko widoczne w dzisiejszym meczu – w dramatycznie głupkowato straconej bramce w drugiej minucie! Co prawda „chłopcy się ogarnęli” i do przerwy wyszli na prowadzenie 2:1, ale problem pojawił się po wyrzuceniu gracza Jagielloni za drugą żółtą kartkę na początku drugiej połowy – od tego momentu

nasi chłopcy” zaczęli grać tak, że już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – po prostu „dali ciała”.

Dla jasności przekazu – przegrali 2:3!

Czyli dali sobie wbić dwie bramki grając z przewagą jednego zawodnika.

Co prawda takie rzeczy się zdarzają (Bayern Lewandowskiego wygrał właśnie 4:0 grając w dziesiątkę!), ale „bez jaj” - Jagiellonia to nie Bayern!

Po tej „dziwnej” porażce Lech nie ma już żadnych szans, by cokolwiek zwojować (w Pucharze Polski już odpadł, też w stylu beznadziejnym!), ale pytanie pozostaje – co, do KN, z tym naszym Kolejorzem się dzieje?

Kilka lat temu właścicielem Kolejorza został niejaki „Rutkowski z Amici Wronki”, który jest świetnym przykładem „uwłaszczenia się” komunistycznej nomenklatury na PRL-owskim majątku Polski (którego niby nie było!), ale „pies z nim tańcował” - teraz ma Lecha i musi o niego dbać!

A jak „dba”, to widać – sprzedawanie za grube pieniądze wychowanków i angażowanie za darmo gości, którym właśnie skończyły się kontrakty.

Ale trzeba dodać i to – być może bez Rutkowskiego, co wydaje się niemożliwe, ale jednak - Kolejorza by już nie było?

Ale na dzisiaj sprawa jest taka – piłkarze Kolejorza grają beznadziejnie nie dlatego, że grać nie umieją (to jak z jazdą na rowerze!), ale, no właśnie – dlaczego?

Wbrew pozorom, odpowiedź łatwa nie jest, ale wydaje się, że powtarzają „syndrom Bakero” (2012), czy nawet „Bjelicy” (2018), gdy grali wyraźnie „przeciw trenerowi” - ciekawe, co może im dać wyrzucenie trenera Żurawia?

Trener ten nie jest być może najlepszy na świecie, czy nawet w Polsce, ale – nawet 11 Ronaldów czy Messich, świata nie zawojuje, gdy nie będą chcieć!

Rada dla Kolejorza zatem jedna jest tylko – zmienić trenera (bo gość z tymi zawodnikami już nic nie ugra!), oraz wyrzucić kilku zawodników (tu nazwisk nie podam, wszak w Lechu jest kilkunastu trenerów i zarząd!), bo jeżeli potrwa to wszystko dłużej nieco, to Kolejorz bronić się przed spadkiem musiał będzie!

A przecież miała to być drużyna „na majstra”!

Należy zachować spokój, zmiany przeprowadzić i od nowego sezonu naprawdę „pójść na majstra” (stulecie klubu!), bo tylko takie podejście kibiców Kolejorza (Poznań, cała Wielkopolska i nie tylko!), zadowolić może.

A nowy trener?

Tu również żadnego nazwiska nie podam, bo w końcu Lech wielu fachowców zatrudnia, ale – może młody, zdolny i pracowity by się nadał?

W każdym wpisie staram się odnieść do „naszych przyjaciół z Ameryki”, ale tu będzie trudno, chociaż – jak dotąd w Kolejorzu nie ma mowy o występach „ludzi bez płci”, co forsuje wasz nowy Prezydent (Tetryk Biden!), bo tutaj sytuacja jest „odwrotna” - „prawdziwa” kobieta nie ma tu raczej szans, ale – nie traćcie nadziei, może wasz nowy Prezydent „załatwi i to”?

Wyrażając nadzieję, że jednak nie, łączymy się z naszymi amerykańskimi braćmi w „wołaniu o prawdziwą wolność” - prawda zwycięży!

Wracając do motta – prawdziwego Lecha jeszcze zobaczę!

Do zobaczenia.



Tagi:

Biuletyn, Biden, Polska, Kolejorz, Lech Poznań, Polska, USA.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /