B.N. 20/21. ZMARTWYCHWSTANIE.
Motto:
„Obyś żył w ciekawych czasach”.
/ starochińskie przekleństwo /
Witam.
Co prawda prawdziwość pochodzenia dzisiejszego motta jest wątpliwa, to jednak dość dobrze oddaje ono istotę sprawy, gdy przyjmiemy, że „ciekawe” czasy są wtedy, gdy dzieje się wiele, a „wiele z tego wiela” jest raczej nieprzyjemne, by rzecz nazwać delikatnie.
A taką właśnie sytuację mamy teraz - jest niby „pokój na świecie”, ludzkość powinna „iść do przodu”, garściami z darów nowoczesności czerpać, rozwijać się, kształcić i w coraz większym stopniu do doskonałości dążyć, by świat nareszcie stał się światem przyjaznym dla ludzi i dla dobra ludzi istniejącym.
Co prawda w czasach takiej np. II wojny światowej sytuacja ludzkości była o „wiele gorsza”, ale przecież „dobra zmiana” wojnę wygrała i później miało być już tylko lepiej!
Ale, tak nawiasem, dla Polski nie było – wskutek paskudnej zmowy „aliantów” (GB, USA, Francja, ZSRR!), Polska dostała się w łapy Stalina i prawie pół wieku zmarnowała na walkę z radzieckim komunizmem, liczne i tragiczne ofiary ponosząc, a tzw. „zachód” wciąż nam uciekał!
Co prawda od ponad trzech dekad „jesteśmy wolni”, ale tak naprawdę powiedzieć to możemy dopiero od roku 2015, od ponownego zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości – czy to się komuś podoba, czy nie!
W roku 2005 „wstąpiliśmy” do Unii Europejskiej (po dwudniowym referendum – po pierwszym dniu była tragedia!), co wielu Polaków uznało za „spełnienie swych marzeń” i miało, nie boję się tego powiedzieć, rację – po dwustu latach różnych „okupacji” nareszcie Polska osiagnęła sukces – stała się państwem niepodległym,
suwerennym, a do tego europejskim!
A co mamy dzisiaj?
Unia Europejska, wbrew intencjom swych „ojców założycieli” i wbrew intencjom głosujących Polaków (o innych nacjach już nie mówiąc!), stała się „ni z gruszki, ni z pietruszki”, tragikomiczną oazą „mniejszości LGBT” oraz „lewackich europosłów” krajów europejskich, dla których jedynym zmartwieniem jest „stan praworządności w Polsce”, a takie problemy jak „kryzys Unii samej, chiński wirus, upadek gospodarek narodowych, bezrobocie, zagrożenie muzułmańskim najazdem, groźba rosyjskiego nacjonalizmu w Europie czy dominacja chińskich komunistów nad wolnym światem”, to pierdoły niewarte rezolucji nawet, o poważnym podejściu do sprawy już nawet nie mówiąc!
Przykład prosty – lewacka Unia Europejska wymogła, by na meczach wielu europejskich lig, nie tylko piłkarskich, ale tu skupmy się na futbolu angielskim, drużyny przed meczem klękały na murawie, korząc się przed amerykańskim ruchem BLM (Czarni górą, biali na glebę i przepraszać!), który wsławił się antytrampowym paleniem amerykańskich miast i niszczeniem pomników amerykańskich (i nie tylko – patrz Kościuszko!), bohaterów, a kapitanom angielskich drużyn nakazały noszenie
„tęczowych opasek”, co miało niby symbolizować „walkę o równość”!
Polska reprezentacja przegrała z Anglią 1:2, a w drugiej godzinie grała naprawdę nieźle, ale „nic to”, jak mawiał nasz polski „Mały Rycerz” - ważne jest to, że nie dała się „zwariować” europejskiemu lewactwu i wraz z gospodarzami na murawie na kolana nie padła!
Na szczęście, bo gdyby „padła”, to już nie byłaby „moja reprezentacja”!
Jak się rzekło, w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość, z Prezesem Kaczyńskim na czele, wraz ze swymi dwoma koalicjantami – Porozumieniem Gowina i Solidarną Polską Ziobry.
Dawno już tu pisałem – Prezes popełnił błąd, dając „koalicjantom” zbyt wiele „miejsc biorących” na listach w wyborach parlamentarnych, dzięki czemu „mali koalicjanci” dostali po kilkunastu posłów, co po krótkiej „euforii wyborczej” (aż tylu mamy?), skłoniło ich do przemyśleń godnych „peowskiego idioty” - przecież bez nas „PiS nic nie może”!
Tu moja rada dla Prezesa Kaczyńskiego – zaproś tych niecnych „rebeliantów” na poważną rozmowę i przedstaw sprawę jasno - albo jesteśmy naprawdę Zjednoczoną Prawicą, w której główną rolę pelni PiS i z którego postulatami zgadzać się musicie, albo jesteście „koniem trojańskim” opozycji – a wtedy won, „panowie szlachta”, rozpisujemy nowe wybory, gdzie PiS startować będzie jako PiS, a panowie Gowin i Ziobro pójdą, wraz ze swymi „partiami”, na „zieloną trawkę”!
A wybory takie odbędą się najprędzej za pół roku, gdy „chiński wirus” da już „ciała”, a polska gospodarka pójdzie w górę – a Prawo i Sprawiedliwość spokojnie, nawet lepiej niż ostatnio, wygra!
Ale, być może Gowin i Ziobro pójdą „po rozum do głowy” i przedterminowe wybory nie będą potrzebne?
Dla Polski taka sytuacja byłaby najlepsza, ale – panie Prezesie, „czuj duch”!
Ale oprócz „pisowskich przystawek” mamy przecież „totalną opozycję”!
A tutaj mamy „cztery problemy”:
Platformę, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską, ale tu akurat problem jest niewielki, bo Platforma pod wodzą niejakiego Budki, to „śmiech na sali”, który pomału się kończy, bo nawet najbardziej zajadłe „lemingi” tracą wiarę – jak nasz wódz może być aż takim idiotą?
Polska 2050 Hołowni, a tu problem jest większy (notowania!), ale jednocześnie mały, bo taki akurat wódz (płaczę i pieniądze zbieram!), będący wytworem TVN, to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała nasza młodzież „za komuny”- bo pomimo bezustannego poparcia „wrażych mediów” (patrz „Ruch Palikota”, patrz KOD Kijowskiego, patrz Obywatele SB „Trójzęba”), jego akcje wciąż są „tymczasowe” - za dwa lata będzie również i po nim?
Tzw Lewica, czyli pogrobowcy PZPR, którzy cały czas liczą na „krótką pamięć” wyborców – co prawda po „wielkiej zmianie” w roku 1989 się udało (premier Miller, prezydent Kwaśniewski – co do dzisiaj jest „największym obciachem” Polaków po „odzyskaniu niepodległości!), ale dzisiaj chyba już nie – bo ile razy w czasie kilku dekad Polacy idiotami być mogą?
Tzw. „piekło kobiet”, czyli poza parlamentarny ruch duetu Lempart-Suchanow, które jakby ostatnio przycichły, ale nie miejmy złudzeń – te zdeklarowane „antypolskie antykobiety” na pewno jeszcze się obudzą – wszak „sorosowe datki” nie śmierdzą?
A do tego „antypolskiego bractwa” dodać trzeba koniecznie tzw. „tulejów”, czyli „polskich sędziów” zgromadzonych w antypolskich formacjach typu „iusticia” - jak długo jeszcze państwo polskie będzie tolerować antypolskie działania tych „polskich sędziów”?
Jak widać, nasza Polska ma co najmniej sześć „grup antypolskich” (o strajkujących w pandemii „lekarzach-rezydentach” nie ma co tu mówić, bo to gnojki zwykłe, ale dlaczego panująca władza o tym nic nie mówi?), a jest pewno ich i więcej, ale – Polska to nasz kraj, nasz piękny, wolny i suwerenny kraj – dlaczego zatem aż tylu „antypolaków” jest przeciw?
I znowy trzeba by powiedzieć, czasów Mieszka I nie sięgając (a Polska miała kiedyś ponad milion km kwadratowych, największa potęga w Europie!) – 125 lat zaborów, pięć lat niemieckiej, okrutnej okupacji, 45 lat okupacji sowieckiej – każdy inny naród by się ugiął, a Polacy nie!
Ale „syndrom zdrady” polskich elit pozostał do dzisiaj – patrz antypolskie „uchwały PE”, popierane przez „polskich europosłów” z PO, Lewicy czy ZSL – oni po prostu już tak mają!
A „polscy wyborcy” wciąż ich wybierają!
Tu prosty apel do polskich wyborców – nie popierajcie już tych „antypolaków”!
I apel do naszych przyjaciół z USA – nie popierajcie tych „antyamerykanów” z tzw. „demokratycznej władzy”, bo jasno widać – Trumpa nadal gnoją, a Biden wciąz jest wielki – pozwolicie na to?
Już zaraz obchodzić będziemy Święto Wielkiej Nocy, czyli Święto Zmartwychwstania Pańskiego, najbardziej tajemniczego, pięknego i najważniejszego święta w naszej katolickiej tradycji!
I sprawa jest prosta – świętujmy godnie!
I nie dajmy się zwariować „lewackim idiotom”, dla których to najwyższe „katolickie święto” to obciach!
Słowo jeszcze o spotkaniu Salwini, Orban, Morawiecki, które może być nadzieją na przyszłość – może w końcu Prawica Europejska zwycięży?
Nawiasem, ale „a propos” - teraz, aby wejść na Google, trzeba „poddać się do oporu”, czyli zgodzić się „na wszystko” - jak długo jeszcze będziemy na to pozwalać?
Nawiasem drugim – do „systemu rejestracji” Polaków na szczepienia przeciw chińskiemu wirusowi „wkradł się błąd”, za który rządzący przepraszali wielokrotnie, a przecież sprawa jest prosta - to nie był żaden błąd, ale „aprilisowy żart” jakiegoś umieszczonego tam „nowoczesnego idioty” - ciekawe, kiedy dowiemy się prawdy?
Bo przecież „sok z buraka”, „kurestwo nad kurestwami”, nam tego nie powie?
Wszystkim moim PT Czytelnikom życzę wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń wszelkich, oraz tego, by następne Święto Zmartchwychwstania Pańskiego obchodzone być mogło już w warunkach normalnych!
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, Zmartwychwstanie, PiS, totalna opozycja, UE, KO, Kaczyński, Wielkanoc, Trump, Biden, Chiny, Budka, chora Europa, Google, alianci, Salwini, Orban, Morawiecki, sok z buraka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /