Obserwatorzy

piątek, 16 lipca 2021

 B.N. 36/21. WOJNA, PANOWIE SZLACHTA, WOJNA!


Motto:

Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!”

/ imć Zagłoba, Potop /


Witam.


Jadę sobie późnym popołudniem autkiem, włączone mam TOK FM (trzeba wiedzieć, co u wroga piszczy!) i słyszę posła Szłapkę (chyba nowoczesny platfus?) - to, że Polacy się nie szczepią, to wina Jarosława Kaczyńskiego!

Doprawdy, można być idiotą (to kolejny wybraniec „poznaniaków” /plus Miller, Kopacz, Spurek, Bosacki – rekord świata, gratulacje!/, ale czy zaraz trzeba to ujawniać?

Co prawda uraz „totalnej opozycji” na punkcie Prezesa jest „oczywistą oczywistością” (przykład kliniczny – Donald Tusk!), ale jednak jakieś granice „przyzwoitości” (to jednak pojęcie totalnym nieznane!), być powinny?

Dawno tu pisałem – najgroźniejszym przeciwnikiem „dobrej zmiany” jest „najwyższa kasta” (powiem prawdę – ja pragnę zemsty – ich hasło!), ale nie tylko „polska kasta”, ale i ta „europejska”, a ta może być jeszcze groźniejsza – bo wyroki tej „polskiej” (Najsztub, potrącenie staruszki na pasach – bez prawa jazdy, pojazd bez badań technicznych i ubezpieczenia, ale „polski sąd” - nie wiemy, z jaką prędkością ta biedna ofiara na pasy weszła – i uniewinnienie, czy „nazwał Dudę durniem”, a „polski sąd” - warunkowe umorzenie, czy uniewinnienie gości płci wielu z hasłem „wypierdalać” - bo „protest grzeczny nie miałby sensu”, czy sprawa najgrubsza – wypuszczenie z aresztu niejakiego Bartosza Kramka (Fundacja Otwarty Dialog!), bo gość ten powinien „być zamknięty” już dawno, niezależnie od zarzutów „o przekręty finansowe”, gdy ogłaszał antypolską odezwę „jak zamknąć polski rząd”!

Polski Trybunał Konstytucyjny, pod wodzą sędzi Przyłębskiej  stanął na wysokości zadania i orzekł, że przepis Trybunału Sprawiedliwości UE (środki tymczasowe w sprawie naszego sądownictwa!), jest niezgodny z Polską Konstytucją!

Dla jasności – wcześniej podobne postanowienia wydały „Trybunał Rzeplińskiego” i „Trybunał Safjana” (mało tego – Trybunały w Niemczech, Hiszpanii, Rumunii, Portugalii, Austrii, Włoszech!) - a dzisiaj ci dwaj „wielcy konstytucjonaliści” (Safjan w TSUE!), zapewne w lustro przy goleniu już nie patrząc, kłamią jak psy (to chyba jakieś muzułmańskie porzekadło?), mówiąc zupełnie coś odwrotnego!

Pół godziny wcześniej tenże TSUE (czy raczej jakaś jego „hiszpańska lampucera”!), wydał kolejne postanowienie – wezwał Polskę do „natychmiastowego zawieszenia” Izby Dyscyplinarnej naszego Sądu Najwyższego!

I tu odpowiednio zareagowała I Prezes polskiego SN sędzia Manowska:

Jestem głęboko przekonana, że Izba Dyscyplinarna SN jest w pełni niezależna, a sędziowie tej Izby są w pełni niezawiśli w orzekaniu, a podlegają tylko Konstytucji RP (przysięgają Polsce!) i ustawom!

I przy okazji uchyliła zdradliwe zarządzenie byłej prezes SN Gersdorf o wykonaniu zarządzenia TSUE!

Pisanie o tym, że „totalna zgraja zdrajców” rzuciła się na obie Panie Prezes jak „kot na sperkę” (znowu Zagłoba!), czy raczej stado hien na rannego słonia (tu każdy PT Czytelnik obraz powinien mieć jasny?), to nic nie powiedzieć!

A przecież sprawa jest prosta jak drut – TSUE, do którego „sędziów” delegują rządy krajów UE (czyli politycy – tutaj można?), żadnego prawa nie ma, by wypowiadać się o „krajowych sądach”, oraz sądów tych sposobu wybieralności i sądów tych „niezawisłości” - bo w Traktatach Europejskich, będących podstawą istnienia UE, sprawy te w żaden sposób żadnemu Sądowi Europejskiemu, ani żadnej innej instytucji, przez państwa członkowskie przekazane nie zostały!

Powtórzmy – Unia Europejska to zbiór państw suwerennych, nie ma żadnego „europejskiego państwa”, nie ma żadnej unijnej instytucji, która mogłaby któremukolwiek z państw członkowskich, wbrew jego Konstytucji, coś nakazać, mało tego, nie ma pojęcia „obywatel Europy” - są tylko obywatele państw członkowskich!

Już od czasów tow. Lenina i „polskiej rewolucjonistki” Róży Luksemburg (ponad 100 lat temu!), marzenia o „Kraju Rad” rozciągającym się „od Kamczatki po Lizbonę” są wśród „europejskiego lewactwa” żywe jak diabli (pomimo wszelkich ich oświadczeń o „odcinaniu się od komunizmu”!), ale to, z czym mamy do czynienia dzisiaj, to już „zgroza kompletna”!

Lewacka do „bulu” KE, czy jej „komsomolska pałka” TSUE, Traktaty Europejskie traktują jak „papier toaletowy” - co prawda trzeba go używać, ale to my powiemy - jak, kiedy, w jaki sposób i po co!

Bo przecież - żeby odpowiednio go używać, każde z państw członkowskich musi stosować się do naszych instrukcji – a tutaj najważniejsze są „unijne wartości”!

Czyli coś, co nigdzie zdefiniowane „traktatowo” nie zostało, ale wiadomo - „lewactwo” górą być musi, a „mniejszość LGBT” na jego szczycie!

Po raz kolejny powiem – nic nie mam przeciw „kochającym inaczej”, nie sobie żyją w spokoju, ale zdecydowanie protestować musimy przeciw zamiarom jej paskudnym „liderom wolnościowym” (bo większość „tych prawdziwych” za ich „parady równości” się wstydzi!), którzy do „panowania nad światem” bezczelnie dążą!

A hasła ich są jasne – zlikwidować „instytucję rodziny” jako małżeństwo kobiety i mężczyzny, doprowadzić do „europejskiego” uznania „małżeństw jednopłciowych” (chociaż – jak to zrobić, gdy płci jest już kilkaset?), z prawem ich do adopcji dzieci (jak dzieci powstać mogą, gdy w szranki staje „dwóch tatusiów” czy „dwie mamusie”?), oraz uznać, że „religia to opium dla ludu” (Lenin!), oraz „wszystkim wolno wszystko”!

A sprawa ta śmieszna (choć taka mogłaby się wydawać!), wcale nie jest – jeżeli to nadal w tym kierunku pójdzie, to za jakieś trzy dekady Europy dzisiaj nam znanej już nie będzie, bo „rewolucyjne lewactwo” dokumentnie ją zniszczy, a dodać tu koniecznie trzeba element jeszcze jeden, dzisiaj niedoceniany, a właściwie świadomie pomijany – ciągły, systematyczny, przemyślany i konsekwentnie realizowany – najazd muzułmanów na Europę!

Jeden z ich „naczelnych myślicieli” już parę dekad temu powiedział – dzisiaj armat nam nie potrzeba, załatwimy ich „ilościowo”!

No i mamy to - „przyrost demograficzny” we Francji jest ponoć najwyższy w Europie, ale czy „pracowały na to etniczne Francuski”? Otóż nie – wśród nich „przyrost” jest poniżej (słabej, jak diabli!), europejskiej średniej, a pracują na to „nowi Francuzi” - kilka razy powyżej!

I zanim się obejrzymy, Francja stanie się pierwszym „europejskim kalifatem”, co będzie spełnieniem marzeń tamtejszych „muzułmańskich uchodźców” i głównie ich mocodawców, a określenie Francji jako „pierwszej damy kościoła” stanie się jedynie „epizodem” w historii Europy, do którego mało kto będzie (jeżeli?), w ogóle powracał.

I to samo niedługo spotka Skandynawię, a zanim się obejrzymy, Hiszpanię i większość „europejskiego południa”, o takich Niemczech już nie mówiąc – bo czy opowieści, że „muzułmanie tureccy” są lepsi od tych „arabskich” mają  jakiś sens?

Być może, że są lepsi (kilkakrotnie byłem w Turcji i było OK!), ale ciągły napływ do Niemiec tych „arabskich” sytuację tę zmienić może bardzo szybko!

A co do naszych „przyjaciół Amerykanów”?

Nadal dobrych wieści brak!

Prezydent Trump wciąż „nadaje”, ale czy nadal „ma siłę”?

Być może (daj Boże!), nadal ma, ale – dzisiaj w USA rządzą „Tetryk” Biden i „Lewaczka” Harris, a oni żadnych  skrupułów nie mają – tak samo jak u nas Donald

Tusk, dla którego nadal „polskość to nienormalność”!

Sytuacja jest jednak inna - w Polsce nadal rządzi PiS, a w USA „demokraci”, dla których „żadnych świętości nie ma” (choć Biden to katolik, podobnie jak Tusk!), a jako przykład (choć nie największy!), podać można głos sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego USA, niejakiego Alejandro Mayorkas, że „uciekinierzy z Kuby do USA przybywać nie powinni, bo i tak nie zostaną wpuszczeni”!

A mówi to gość, który sam z Kuby do USA uciekł!

Czy trzeba lepszego przykładu na „lewackie odchylenie” administracji Bidena?

Chyba nie – uciekinierzy są OK, no chyba, że są z „krajów komunistycznych”!

Kończąc, bo już późno, dodać trzeba jeszcze jedno w „naszym europejskim fyrtlu”!

Wiceprzewodniczący KE, niejaki Frans Timmermans, od dawna znany jako paskudny „polakożerca”, objawił się w „nowym”, europejskim wydaniu – jako Mesjasz „rewolucji klimatycznej!

Sam niegdyś pisałem, gdy ostatnia zmiana władz w UE następowała – może nic gorszego niż Timmermans nas już nie spotka?

To było „pieprzenie kotka za pomocą młotka”!

Tenże Timmermans, w imieniu KE, ogłosił był właśnie Rewolucję Klimatyczną w wykonaniu Brukseli – pakiet 12 propozycji, które Europę (10 procent paskudnej emisji w skali światowej!), wykończą, w terminie lat 20, na amen!

A w pierwszej kolejności kraje takie (węgiel), jak Polska!

I tu pytanie proste, jak „unijne wartości”, nadal pozostaje na „wejściu” - czy na taką UE się pisaliśmy?

Na pewno nie i tu zadanie dla PiS i Prezesa – dacie radę?

A co do tytułu, bo „motto” jasne jest chyba – odezwa „panowie szlachta”, na zasadach historycznych, dotrzeć ma do prawdziwych Polaków, dla których „dobro Rzeczypospolitej” jest dobrem najwyższym!

Do zobaczenia.

PS. 

A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć.


Tagi:

Biuletyn, Biden, Prezes, Kaczyński, Trump, UE, KE, najwyższa kasta, TSUE, TK, Harris, TOK FM, poznaniacy, Timmermans, szlachta, TSUE, TK, SN, Traktaty.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /