Obserwatorzy

sobota, 24 lipca 2021

 B.N. 37/21. POLSKA – OSTATNI MOHIKANIN?


Motto:

Można być idiotą,

Można być zdrajcą,

I kwilić jak chora jemiołuszka!

Ale popierać Tuska?

/ sąsiad-poeta /


Witam.

Tytuł nawiązuje oczywiście do słynnej (sam sto lat temu czytałem!), powieści amerykańskiego pisarza Jamesa Coopera (Sokole Oko to był wtedy mój bohater, mało tego, takie przyjąłem „pseudo” na podwórku!), ale dzisiaj, wbrew pozorom, sytuacja jest zupełnie inna!

Idziesz sobie ulicą swojego miasta, a pierwszy napotkany przechodzień mówi – jesteś pijany! Olewasz go, bo przecież dlaczego nie (jesteś wszak trzeźwy jak diabli!), ale spotykasz drugiego gościa, a ten znowu – jesteś pijany! Tu chwilkę się zastanowisz (co z nimi?), ale spokojnie idziesz dalej, prosto, jak po sznurku, ale masz problem – trzeci napotkany jegomość już nic nie ukrywa – trzeba cię zamknąć, bo jesteś „pijany jak bela”!

I tutaj, zgodnie ze znanym powiedzeniem powinieneś odpuścić – bo jak „wszyscy” to mówią, to bez dwóch zdań jest pewne – jesteś narąbany!

I podobnie mamy ze sprawą „wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia” (świetny Stanisławski!), czyli „wyższości Prawa Europejskiego nad Prawem Polskim”!

Cały tabun „polskich konstytucjonalistów” dowodzi (choć wcześniej mówili zupełnie co innego – Safjan, Rzepliński, ówcześni szefowie polskiego Trybunału Stanu!), że nadrzędne jest „prawo europejskie” (choć tak naprawdę niczego takiego nie ma!), a Polska ze swoją Konstytucją może co najwyżej Unii Europejskiej „skoczyć na wałek i zatańczyć kawałek”, a po kilku figurach dokumentnie się poddać!

Tu koniecznie należy przypomnieć – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE!), który zarzuca PiS-owi „upolitycznienie reformy wymiaru sprawiedliwości” (za mało „sędziów w wyborze sędziów”!), sam składa się z „sędziów” wybieranych przez rządy państw członkowskich, czyli „polityków pierwszej wody” (premiera, parlamentu, prezydenta!) - czyli chłopcy i dziewczęta wybierani wprost przez polityków, zarzucają Polsce „upolitycznienie” wyboru sędziów!

Mało tego – podobną teorię wyznają nie tylko „polscy sędziowie” (Iusticia i tym podobne antypolskie wywłoki!), ale i „polscy politycy” (totalna opozycja z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską i tym podobne /wszelkie lewactwo/, antypolskie wywłoki!) - tych „europejskich” można jeszcze zrozumieć, bo większość z nich nie ma pojęcia o „polskich sprawach” i za duże pieniądze pracują, ale ci „polscy”, choć pieniądze też mają wielkie, pojęcie o „polskich sprawach” jakieś tam powinni mieć?

Niestety, albo nie mają, co mało prawdopodobne (aż takimi idiotami chyba nie są?), albo jeszcze gorzej – mają, ale „dowalenie polskiemu rządowi”, bez patrzenia na „polskie sprawy”, jest dla nich najważniejsze - „po nas choćby potop”, bo ważne jest tylko to - „dopierdolić” (słownictwo kochanej przez nich „bojowniczki o wolność” chorej Lempart!), temu „wrażemu, pisowskiemu rządowi”!

I w takiej właśnie sytuacji jest rządzące aktualnie w Polsce (wygrało wybory!), Prawo i Sprawiedliwość.

Powiedzmy wprost – żadnego do dzisiaj dowodu nie ma na to, żeby jacykolwiek „europosłowie europejscy” z państw wszelkich, przeciw swemu krajowemu rządowi na forum europejskim występowali – ci „polscy” to ewenement na skalę wprost światową!

Może niepotrzebnie, ale dodam tutaj – PiS wcale nie jest „obiektem moich marzeń”, bo wiele spraw rozegrać powinno lepiej (choćby tę słynną „reformę wymiaru sprawiedliwości”, czy równie słynną „ustawę o IPN”, czy tragikomiczną „piątkę zwierzęcą” - ciekawe, co będzie z „ustawą medialną”?), ale jednak – w obecnej sytuacji tylko Prawo i Sprawiedliwość może tę naszą Polskę jakoś tam uratować!

PiS mówi jasno – Europa może być jedynie „związkiem suwerennych państw”, a nie jakimś „europejskim państwem”, w którym decydujący głos będą miały Niemcy, dla których „sojusz z Putinem” (patrz NS1 i NS2!), to „cel nadrzędny” (gdzie pracuje były niemiecki kanclerz?), a wszelkie opowieści o „pomocy Ukrainie”, czy „reakcji na rosyjskie próby” wykorzystania „gazu do niecnych celów”, to „pic i fotomontaż”, jak mawialiśmy „za komuny” - „niemiecko-rosyjski” sojusz to „oczywista oczywistość”!

I tu drobna uwaga do naszych „amerykańskich przyjaciół” - wasz nowy prezydent, czyli „Śpiący Joe”, zwany tu „Tetrykiem Bidenem”, po raz kolejny pokazał (rozmowy Merkel-Biden, czy Putin-Biden!), że niczego dobrego spodziewać się po nim nie można – potwierdził, że jego „zwycięstwo” (ktoś w końcu policzył te głosy?), to „gwóźdź do trumny USA” jako „światowego mocarstwa”!

Niemcy już się śmieją, a co będzie, gdy śmiać zaczną się Chińczycy?

Reasumując, bo już późno – tu akurat „stare porzekadło” się nie sprawdza!

Polska jest wielka i żadne opowieści o jej „pijaństwie” (KE mówi, PE mówi, USA mówią, „totalna polska opozycja” mówi, Niemcy mówią!), nic tu zmienić nie może!

Bo wbrew temu „staremu porzekadłu”, w dzisiejszym świecie tylko Polska jest „normalna”!

Bo tylko Unia Europejska będąca „związkiem suwerennych państw” ma przed sobą jakąś przyszłość!

Bo Unia europejskich państw poddana dyktatowi Niemiec (w sojuszu z Rosją!), żadnej przyszłości po prostu nie ma!

Polska jest tu niemal samotna (jak ten Mohikanin!), choć Węgrzy robią, co mogą, ale pozostałe państwa czekają (jak na Godota!) - ale nie jest tak tragicznie, jak mogłoby się wydawać – wciąż w wielu europejskich państwach działają „partie prawicowe”, które po „lewackim szoku” powolutku „dochodzą do siebie”!

I tak trzymać – może przepowiednie o „szybkim upadku Europy” są nieco przesadzone?

Chociaż, gdy dodamy (wciąż trwający!), „najazd muzułmańskich uchodźców” na Europę, to można się załamać – bo te „lewackie władze UE” albo idiotów udają, albo nimi są – wciąż nic nie widzą!

Albo widzieć nie chcą – bo przecież dla każdego „normalnego Europejczyka” (a dla „normalnego Polaka” tym bardziej!), sprawa jest jasna – jeszcze lat kilkanaście „takiej polityki” i będzie po Europie!

Polska już kilka razy Europę uratowała (rok 1683, „bitwa pod Wiedniem”, ratunek przed „muzułmańską nawałą”, czy rok 1920, „bitwa Warszawska”, ratunek przed „komunistyczną nawałą”!), a w żaden sposób za te „historyczne wyczyny” nigdy nagrodzona nie została – już wtedy „europejskie lewactwo” rządziło?

Ale tak jest – Polska po raz kolejny tę „chorą Europę” uratuje (bo musi!) i „na dzisiaj” żadnych należnych „fruktów” nie dostanie, ale – może za sto lat „Europejczycy” wystawią nam (w Londynie, Paryżu, Madrycie, Rzymie, Wiedniu, Atenach, Brukseli, Budapeszcie, Bukareszcie, a nawet, a może, przede wszystkim, w Berlinie!), pomniki na poziomie paryskiego Łuku Triumfalnego?

Pomarzyć dobra rzecz, ale może jednak Europa (i USA!), w końcu się obudzą!

Bo Polska, ta „pisowska”, wciąż nie śpi, a ta „totalna” wciąż dąży do jej zguby – a pytanie do PT Polaków jest proste – chcecie Polski niezależnej, suwerennej i samostanowiącej (Kaczyński!), czy podległej, zgniłej i zdradliwej (Tusk!) - odpowiedź jest chyba prosta?

Do zobaczenia.


PS.

A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć.


Tagi:

Biuletyn, Kaczyński, Tusk, PiS, USA, Biden, PE, KE, Sokole Oko, Niemcy, Konstytucja, totalna opozycja, Europa, Wiedeń, Cud nad Wisłą, Mohikanin.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /