B.N. 39/21. OWSIAK CZY BACZYŃSKI?
Motto:
„Mądremu wystarczy napomknąć, a głupiego nawet biciem się nie nauczy.”
/ chińskie, stare /
Witam.
W 77. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego TVP pokazała wspaniały koncert Piosenki Powstańczej, a wpadające w ucho melodie oraz niesamowite miejscami teksty („Może beznadziejnie kochasz i po nocach tęsknisz, szlochasz? Tę piosenkę, tę jedyną, śpiewam dla ciebie dziewczyno!”), mogły wywołać wzruszenie u wielu z licznych uczestników i obserwatorów.
Dlaczego tylko „mogły”, a nie „musiały”?
Ano dlatego, że naprawdę trudno sobie wyobrazić, by to starodawne uczucie stało się udziałem „nowoczesnej publiki” (nie tylko mlodzieży!), wychowanej „od dziecka” na owsiakowym „róbta, co chceta”, okraszonym chamstwem i przekleństwami, czy na lempartowym „wkurwieniu”, w którym słowo „wypierdalaj” jest jednym z najmilszych!
Z tekstów „powstańczych piosenek” aż w oczy bije poszanowanie dla kobiet i dziewczyn, nie tylko tych z powstańczych barykad, a wiele użytych tam sformułowań (Przed Dorotą, przed Dorotą, Baczność i na prawo patrz! A gdy skinie główką złotą, W piekło, w ogień za nią skacz!), u „nowoczesnych obywateli” wywołać może w najlepszym przypadku głupawy rechot okraszony bluzgami!
A gdy przypomnimy sobie, jakie reakcje wśród obywateli „nowoczesnych płci wszelkich” wywołało użyte przez prawicowego polityka sformułowanie „cnoty niewieście”, to można paść – troglodytom tym płci 65. słowo „cnota” kojarzy się jedynie z „rypaniem” (by w miarę delikatnego słowa użyć!), a ciekawostką jest, że w opluwaniu tej frazy przodowały „panie”!
Choć czy dzisiaj nazywanie „paniami” zgrai lewackich aktywistów „płci wszelkich”, wyznawców LGBT i pardon, Q, jest zgodne z prawem?
A paskudna ta ideologia (gender, gender!), opanowała nie tylko politykę, o której dzisiaj nic, ale i sport!
Przypominając piłkarskie mistrzostwa Europy (tęczowe opaski kapitańskie i morze tęczowych reklam na stadionach, idiotyczne klękanie przed meczami na rzecz poparcia faszystowskiego bez mała ruchu BLM!), słowo o Igrzyskach Olimpijskich.
Okazało się, że wśród kilkunastu polskich medalistów są dwie panie „kochające inaczej” (wioślarka i żeglarka – ?), i bardzo dobrze, że są, wszak Polska jest oazą wolności, ale wykorzystywanie tego faktu przez „wolne media” jest paskudne i żenujące!
Weźmy taki onet, polski jak diabli – robi szum i krytykuje Prezydenta podwójnie, za „opóźnione” gratulacje dla „wioślarek” (faktycznie, były po kilku godzinach!?), oraz za podanie niepełnego nazwiska żeglarki (bo ma drugie „po żonie”!), a oto jak sam onet obwieścił ten polski olimpijski sukces:
„Jako pierwsze miejsce na olimpijskim podium zapewniły sobie Jolanta Ogar oraz Agnieszka Skrzypulec”.
Czyli podał tylko jedno, to prawdziwe nazwisko medalistki!
Powiedzieć „tanie warcholstwo onetu” to nic nie powiedzieć!
Wracamy do piosenek i Igrzysk Olimpijskich 2020 w Tokio (aż wstyd przyznać – pamiętam te poprzednie!) - na otwarcie zaśpiewano „Imagine” Johna Lennona, najbardziej charyzmatycznego, a jednocześnie najbardziej „zlewaczałego” członka rewelacyjnego zespołu The Beatles (tu wpływ / jak również na rozpad zespołu/ jego japońskiej małżonki Yoko Ono trudno przecenić!), piosenkę bardzo melodyjną i bardzo popularną, będącą wprost hymnem „pokolenia 68” (choć wydana została w roku 1971!), okresu studenckich i nie tylko strajków w Paryżu (upadł „bohater Francuzów” gen. de Gaulle!), związanych z powstałym wtedy w USA ruchem „hippisów”, protestujących przeciw wojnie w Wietnamie i ogólnie przeciw „wrażym kapitalistom”!
O piosence tej sam Lennon powiedząał – to zasluga Yoko, to właściwie manifest komunistyczny (chociaż komunistą nie jestem!), piosenka antyreligijna, antynacjonalistyczna, antykapitalistyczna!
I, jak zwykle w „tym temacie” - antykapitalistą jest milioner!
Przywódcami „Maja 68” były w Paryżu takie kreatury (to miłe uczucie, jak dziewczynka rozpina ci rozporek!), że ich tutaj nie wymienię, bo „pies ich jebał” (ale byli później „zachodnimi europosłami!), że aż uwierzyć w to trudno, ale – czy może to dziwić w dzisiejszej Europie?
W Europie, w której „reprezentujący” (bo większość „kochających inaczej” nie chce mieć z nimi nic wspólnego!), kilka procent społeczeństwa „aktyw LGBT” bezczelnie chce władzy?
W Europie, do której europejskie państwa (zwłaszcza te z „byłej strefy sowieckiej”!) przystąpiły w nadziei, że nareszcie będą suwerenne, niezależne i niepodległe?
W Europie, w której tzw. uchodźcy (muzułmanie!), w większości absolutnie na miejscowe zwyczaje odporni i na słowo „asymilacja” dobywający noża, wciąż są hołubieni ponad miarę?
W Europie, która po cichu, ale coraz bardziej konsekwentnie, staje się „niemiecką IV Rzeszą”?
Na pewno nie!
Miało tu dzisiaj o polityce nie być, więc pomału kończymy, ale pytanie pozostaje -
jaka ta Europa ma być?
To pytanie również do naszych „przyjaciół Amerykanów”!
Prezydent Donald Trump (Waleczny!), bardzo szanował Polskę i chwała mu za to – będziemy pamiętać!
Prezydent Joe Biden (Śpiący!), ma Polskę w „głębokim poważaniu” i za głównego europejskiego partnera uważa Niemcy – będziemy pamiętać!
Historia, jak zwykle, kiedyś powie swoje, ale jedno jest pewne – USA muszą wrócić do korzeni, a to znaczy tylko (!) tyle – Ameryka powinna, mało tego, Ameryka musi, być Wielka!
Bo bez „Wielkiej Ameryki” (czyli Ameryki prawicowej!), cały ten biedny nasz świat po prostu „padnie na pysk”, a cała ta nasza „cywilizacja łacińska” upadnie w sposób dużo gorszy od „upadku Cesarstwa Rzymskiego”!
Co do tytułu – to „pisarstwo tytułowe” tylko!
Bo samo porównanie „milicjanta” Owsiaka z „powstańcem” Baczyńskim to „obciach nad obciachy” - to jak porównać hienę ze lwem!
Ale wciąż należy mieć nadzieję, że „poziom hien” wśród Polaków nawet do pięt „poziomowi lwów” nie dorośnie!
A marzenia „europejskich lewaków” o krainie szczęśliwości „od Kamczatki do Lizbony” (sojusz Niemcy-Rosja, przy poparciu USA!), pozostaną jedynie „wrażymi marzeniami”!
Do zobaczenia.
PS.
Pisanie o Tusku to kolejny „europejski idiotyzm” (urodzenie dziecka to dla kobiety udręka na najbliższe 20 lat, a 500+ nic nie daje, a krzyże należy usunąć!) - ten fałszywy niemiecki agitator i kłamca już chyba nawet wśród wyborców Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, powoli uznany być musi za idiotę!
PS.2.
A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć.
PS.3.
Messi odchodzi z Barcelony!
No, faktycznie, ja też bym się wkurzył – tyrać za 500 baniek tylko?
PS.4.
W hiszpańskiej Galicji (Monte del Gozo!), usunięto (?) pomnik św. Jana Pawła II! A właśnie tam nasz Papież mówił o chrześcijańskich korzeniach Europy! Czy to już koniec katolickiej Hiszpanii?
Tagi:
Biuletyn,
Lennon, USA, Biden, Trump, Tokio, maj 68, Owsiak, Baczyński,
Lempart, Powstanie Warszawskie, cnota, LBGT, manifest komunistyczny,
Tusk, gender, BLM., Messi, Hiszpania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /