Obserwatorzy

piątek, 24 września 2021

 B.N. 47/21.      ***** TSUE I KE!


Motto:

"Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek".

/ C.K. Norwid /

Witam.

Właśnie dzisiaj mija 200 lat od urodzin Kamila Cypriana Norwida (1821-1883), wielkiego i tragicznego zarazem polskiego poety, którego trudna twórczość mało jest raczej w Polsce znana, a szkoda!

Co do mnie, to "otworzył mi oczy na Norwida" nasz świetny Czesław Niemen (1939-2004), swą wspaniałą płytą z roku 1970 Niemen Enigmatic, gdzie centralne miejsce zajął "Bema pamięci żałobny rapsod", autorstwa Norwida właśnie.

Norwid wiele pisał o tragicznej sytuacji Polski, której wtedy nie było, a za jedną z podstawowych tego przyczyn podawał "gen zdrady istniejący w Polakach" – 200 lat minęło, a jak mało się zmieniło!

"Hiszpańska Lampucera" (nazwiska nie pamiętam, sorry!), wiceszefowa TSUE, najpierw wydała "postanowienie" o konieczności natychmiastowego (!) zamknięcia KWB Turów, a kilka dni temu nowe "postanowienie" – 500 tycięcy euro kary za każdy dzień pracy tejże polskiej kopalni!

("Bracia Czesi" zażądali 5 milionów – czyli "Lampucera Łaskawa" to jest – wszak mogła rzucić 50 baniek co dzień!).

I podała w uzasadnieniu – polski rząd w żaden sposób nie wykazał, że wyłączenie Kopalni (a tym samym elektrowni obok!), wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne Polski i poziom życia tamtejszych mieszkańców!

Powiem tak – można być unijnym idiotą, można być "pożytecznym idiotą", ale czy sędzia TSUE może być "po prostu" idiotą?

Jak widać – może!

(Bo przecież pisanie, że cała ta "antypolska akcja" nie ma "podstaw prawnych", zupełnie nie ma sensu – ani tzw. Unia, ani tzw. "opozycja totalna" po prostu "widzieć tego nie chce"!)

Całkiem naturalne wydawać by się mogło, że po takim "dictum" (patrz imć Onufry Zagłoba!), wszyscy Polacy, jak "jeden mąż", opowiedzą się za Polską!

Ale nic z tego – i tu wracamy do "wieszcza" Norwida!

Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, PZPR, teraz dla jaj zwana Nowa Lewica, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, Konfederacja, wciąż dla jaj zwana "prawicową", te wszelkie KOD-y, Strajki Kobiet, czy podobne im antypolskie "zbiorowe indywidua", oraz część "polskiej inteligencji" (zwłaszcza ta "przywieziona na ruskich tankach", oraz jej spadkobiercy!), mówi krótko – kopalnię zamknąć, kary płacić!

Czyli w całości potwierdza "norwidowe przemyślenia" – gdyby nie "polscy zdrajcy", Polska już dawno byłaby krajem wielkim i niezależnym!

I wtedy, gdy jej nie było i teraz, gdy jest – a przecież wtedy, jakby na to nie patrzeć, było trudniej!

Bo Polska jest ewenementem na skalę europejską (a może i światową?) – wg na dzisiaj dostępnych źródeł, w żadnym innym europejskim kraju nie ma takiej "totalnej opozycji", która każde działanie swego krajowego rządu neguje "z definicji", bardzo często po chamsku, a cały czas "donosi" do władz europejskich (KE, TSUE!), na własny rząd, w dodatku podpowiadając "wrażej, lewackiej" Komisji (Iusticia!), jak "pod względem prawnym" ten wraży (wybrany w parlamentarnych wyborach!), pisowski rząd załatwić!

Tymczasem polski Rząd cały czas "rozmawia z Czechami", a polski wice minister MSZ mówi – "chcemy rozwiązać ten problem przez dialog"!

A polski premier nie jedzie na Węgry, "bo tam będzie czeski premier".

Powiem po raz kolejny – "drogi PiS-ie nie bój ty się"!

Metoda "dialogu z Czechami", czy "dyplomatycznych uników", nic tu nie da – Polska musi w końcu powiedzieć "braciom Czechom", że ich aktualna postawa to "lizanie dupy Niemcom", a polski premier powinien "w oczy" powiedzieć premierowi Czech – nie rób sobie jaj, drogi "Pepiczku" – zapomniałeś o V4?

A co możemy powiedzieć "Braciom Amerykanom"?

Niestety, nadal nic dobrego – "Tetryk" Biden wciąż rządzi, choć jakby mniej pewnie – nawet niektórzy "demokraci" zaczynają się zastanawiać, dokąd ta "śpiąca prezydentura" (by delikatnie się wyrazić, inni mówią o "starczej demencji"!), może nas, czyli Amerykanów, doprowadzić?

Być może amerykańskim Republikanom uda sie "odzyskać" kilka stanów (daj im, Panie Boże!) i uzyskają większość w ichnim parlamencie, ale tak naprawdę wszystko rozstrzygnie się w wyborach prezydenckich – Amerykanie, głosujcie na Trumpa!

Wracając do Polski – "jaki Tusk jest, każdy widzi", ale dwa słowa powiedzieć trzeba – już dawno nie było w Polsce "polaka", który tak mocno wszelkie "polskie wartości" nie tylko by olewał, ale ośmieszał aż tak nieprzyzwoicie!

Opowieści typu "moja matka zawsze całowała chleb i ze znakiem krzyża go dzieliła" (kto widział taką Niemkę?), czy stwierdzenie "przecież my wszyscy jesteśmy katolikami" (nawet ci, którzy jak ja, mówimy – "krzyże ze szkół czy instytucji państwowych należy usunąć", a ślub kościelny przed wyborami wziąć!), to "pic na wodę i fotomontaż", jak mawialiśmy "za komuny"!

Faktem niezbitym jest, że "Tusk to antypolak" – bo jezeli nie, to proszę podać choć jedną sprawę, w której jako szef Rady Europejskiej przysłużył się Polsce?

Wiadomo, że pozytywnej odpowiedzi nie będzie, ale dodajmy i to – Donald Tusk zwrócił się do PiS z "mową wielką" – zmieńmy polską Konstytucję tak, by wyjście z UE było możliwe jedynie przy "większości" 2/3!

A przecież to ten sam Tusk podczas swych ostatnich rządów przeprowadził ustawę (wciąż obowiązującą!), dzięki której "wyjście Polski z UE" możliwe jest zwykłą większością głosów!

To akurat dobitnie pokazuje, jak zakłamany jest ten "merkelowy agent"!

A propos kanclerz Angeli Merkel, która właśnie kończy 16 lat swej władzy w Niemczech – niesamowita kariera byłej komunistycznej działaczki w NRD (a tam wtedy działał Putin!), to temat na osobny wpis, mało, na pracę doktorską!

Niektórzy "znawcy polityki" mówią – to była najlepsza dla Polski kanclerz Niemiec!Pomijając ich "politycznie poprawne" uzasadnienia (a im bardziej "poprawne", tym dla Polski gorzej!), można powiedzieć tak – wynik może być tylko jeden – Merkel nigdy dla Polski "dobra nie była" (poza poklepywaniem Tuska po pleckach, weźmy choćby NS 1 czy NS2) ale – jeżeli weźmiemy pod uwagę, kto może ją zastąpić, to sprawa wygląda zupełnie inaczej!

Bo może się okazać (wybory w Niemczech już zaraz!), że jej następca, czy następczyni (diabeł jeden wie, kto tam wygra!), będzie tak "antypolską świnią", że przy niej faktycznie "Piękna Angela" (pewien procent z Poznania!), okaże się "najlepszą kanclerz" dla Polaków!

Bo przecież wiadomo – nigdy nie może być tak, by nie mogło być gorzej!

I dlatego po raz kolejny – "drogi PiS-ie, nie bój ty się"!

Już niedługo zagra mój Kolejorz – czas kończyć, na kolejne zwycięstwo oczekując!

A tytuł jest chyba jasny?

Do zobaczenia.

PS.

A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

(patrz poprzedni wpis),

Tagi:

Biuletyn, PiS, UE, KE, TSUE, Biden, Trump, Polska, USA, Merkel, Czechy, PiS, totalna opozycja, Kolejorz, Tusk, Norwid, Niemen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /