Obserwatorzy

piątek, 5 listopada 2021

 B.N. 53/21. "TARGOWICA 2.0"

Motto:

"To jest moja misja, żeby poprowadzić opozycję do zwycięstwa."

/ oppositionsfuehrer Tusk /

Witam.

Można by sięgnąć do epoki Piastów (już wtedy Niemcy byli naszymi wrogami!), ale ponieważ ani miejsca, ani czasu nie ma, wystarczy spojrzeć na ostatnie "trzy dekady wolności" i dekadę wcześniej!

Po "Festiwalu Solidarności" (1980!) mieliśmy Stan Wojenny (gen. Jaruzelski, "człowiek honoru" Michnika!), następnie "dekadę upadku Polski" pod wodzą PZPR, póżniej "Okrągły Stół" (gdzie tzw. opozycjoniści "dogadali się" ze swymi oficerami prowadzącymi!), w wyniku czego zbrodniarz Jaruzelski zostaje Prezydentem RP, następnie "pierwsze wolne wybory", po których mamy premiera "grubą kreskę" Mazowieckiego, gdzie szefem MSW jest Kiszczak, MON Siwicki, a finansów Balcerowicz!

Później mamy kolejny, ale krótki "festiwal polskości" – premierem zostaje Jan Olszewski, ale licho (patrz – komuna!), nie śpi – "nocna zmiana" (tu pokazał się Tusk, po cichu, za niemieckie pieniądze budujący swe KLD – patrz jego słynne "panowie, policzmy głosy!) - i po zawodach!

Do władzy wracają komuniści – premierzy Oleksy i Cimoszewicz, na krotko AWS z Buzkiem i znowu "komuna" – Miller, Belka!

W roku 2005 na chwilę PiS i później osiem lat rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, najpierw z Tuskiem (rok przed końcem drugiej kadencji uciekł do Europy na podnóżek Merkel!), następnie z Kopacz – "dno dna"!

I teraz, od roku 2015, w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość – nie dzięki "kanapowym przewrotom" czy "zamachowi stanu", ale parlamentarnym wyborom, dzięki głosom większości Polaków!

Co, patrząc na ww "okoliczności", zakrawać może na kolejny "Cud nad Wisłą"!

I, podobnie jak ZSRR (teraz Rosja!), nigdy się nie pogodził z tym "prawdziwym cudem" (gdy Polacy, zaraz po odzyskaniu niepodległości, pogonili w diabły ruskie komunistyczne hordy, przy okazji ratując prawdziwą Europę!), tak teraz "nasza totalna opozycja" nigdy nie pogodziła się z "pisowskim zwycięstwem" (gdy Polacy, zaraz po "odzyskaniu niepodległości", pogonili "antypolskie hordy", chcąc przy okazji ratować prawdziwą Europę!) i wciąż pod Polską ryją, ryją i ryją!

Ryją u siebie (ulica!), ryją w Europie (zagranica!), a ponieważ "po drodze" Europa się zmieniła (teraz rządzi tu "zdeklarowane lewactwo", zarówno "komunistyczne", jak i "tęczowe"!), teraz Polska nie może liczyć na "europejską pomoc" (choćby tak iluzoryczną jak w roku 1939!) - obecne "europejskie władze" (KE, PE, ETPC, TSUE i inne takie!), walą w Polskę jak w bęben – bo suwerenna, wolna Polska jest wielkim zagrożeniem dla ich chorych majaczeń (wcześniej – tow. Lenin czy "polska rewolucjonistka" Róża Luksemburg!) o wielkim "europejskim państwie" – teraz w ramach UE, a domyślnie (Putin-Merkel!), od Kamczatki po Portugalię!

A ponieważ Polacy wciąż "dobra swego widzieć nie chcą" (notowania PiS nadal są wysokie!), "europejskie gremia" (Rada Eskimosów?), postanowiły wysłać do Polski swego protegowanego, byłego Króla Europy i wciąż podnóżka Merkel, Donalda Tuska (nawiasem – wciąż szefa EPL, za co bierze forsę – tak można?) - bo tylko on może Polskę uratować!

Ale nie bardzo to jakoś "bierze" – co prawda Tusk "mordę drze na PiS wciąż" i do antypisowskich demonstracji nawołuje (wczoraj "antypolska hucpa" na placu Zamkowym, jutro "aborcja w Polsce", pojutrze "walka na granicach", później znowu "polexit"!) - ale coś cienko (Polacy chyba to olewają?), "to przędzie"!

Ale "zgody na to być nie może", zatem Rada Eskimosów poszła krok dalej – rewolta w Polsce nie działa zbyt dobrze, atak "unijnego zachodu" jakoś nie bardzo jest mocny, zatem trzeba coś dołożyć – cios ze wschodu!

I wraży duet Putin-Łukaszenka już zaciera rączki (w końcu parę samolotów mamy!) – poślemy Polsce tysiące "uchodźców", i chociaż jest to "grubymi nićmi szyte", na "pożytecznych idiotów z UE" (o tych "polskich" już nie mówiąc!), na pewno możemy liczyć – a jeżeli jeszcze poślemy na "polskie bagna" kilkanaście "bab z dzieciakami", to sprawa jest pewna!

I jest!

Co prawda ochrona polskich granic to podstawowe zadanie Wojska Polskiego, Polskiej Policji i Polskiej Straży Granicznej, oraz Polskiej Władzy, ale co z tego?

Zawsze znajdą się "pożyteczni idioci" (autor – tow. Lenin!), zarówno "polscy", jak i "europejscy", którzy nad losem "biednych uchodźców" płakać będą i polskie władze oskarżać o najgorsze!

A przecież ci "biedni uchodźcy" za grube pieniądze wykupują bilety towarzystwa turystycznego "Białoruś-Rosja" i do Mińska lecą, bo im powiedzieli – zaraz będziecie w Niemczech, a te kilka tysięcy euro zarobicie tam w miesiąc!

To jest jednak ciekawostka – co prawda "arabscy uchodźcy" za zbyt pracowitych nie uchodzą (patrz choćby Niemcy, Francja czy Szwecja!), ale tzw. sprytu (wszak idiotami nie są!), nikt im nie odmawia – a tutaj dają się nabierać tak bezczelnie?

Bo przecież jaki "normalny uchodźca", który przecież wie, że "bezprawne przekroczenie granicy" to przestępstwo, które zamyka mu "drogę do wolności", na taki krok się zdecyduje?

Bo kto normalny "pójdzie na bagna", w nocy, w dodatku z dziećmi, czy nawet z kobietami w ciąży, przez "zieloną granicę", gdy obok ma oficjalne, graniczne przejście, gdzie może się zgłosić?

Chyba, co bardzo jest możliwe, że jest to "sterowane odgórnie" – my was tam wysyłamy, a wy musicie iść - czy tego chcecie, czy nie!

A potwierdza to "tytuł na onecie" (właśnie a propos "biednych uchodźców!) – "Musisz się przebić, albo cię zabiją"!

A jakoś dziwnie przypomina to słynne "Jak nie wyląduję, to mnie zabiją" (kłamstwo TVN24), zaraz po "katastrofie smoleńskiej"!

Słowo o moim Poznaniu – o pierdołach typu "kartki poświęcone uchodźcom na Pomniku Katyńskim" pisał nie będę (bo na idiotów czasu szkoda!), o "wyborach poznańskich wyborców" (Kopacz. Miller, Spurek, Bosacki, Sterczewski, Szłapka, Ueberhan, Kretkowska, Jaśkowiak – menażeria!), też nie – choć tylu "chorych wyborców" to "ból wielki", ale o jednym powiedzieć trzeba – WYBORY!

I słusznie zauważyła poznańska posłanka Jadwiga Emilewicz, że czas najwyższy, by poznański PiS pomyślał o miejskich wyborach prezydenckich – ja piszę o tym od kilku kadencji! Ale w jednym z panią poseł się nie zgadzam – Jaśkowiak nie dlatego jest dobry, że jest dobry, ale dlatego, że kandyduje z PO – bo przecież gdyby Platforma zaproponowała poznaniakom "żywego osła", to by na niego zagłosowali!

A ponieważ nadal nie widzę w "poznańskich strukturach PiS" odpowiedniego kandydata (może poza posłem Wróblewskim?), to mam apel do pani Emilewicz – kandyduj!

Biedna ta Polska – najazd ze Wschodu, atak z Zachodu i "targowica wewnętrzna"!

A co mamy dzisiaj dla naszych "przyjaciół Amerykanów"?

Jest "jaskółka dobrej nadziei" – wygrana w wyborach gubernatora Wirginii (a może i nie tylko?) republikańskiego kandydata Glenna Youngkina, a jeszcze bardziej słowa wygłoszone wcześniej przez wiceprezydent USA Kamalę Harris:

To, co wydarzy się w Wirginii, w dużym stopniu zdeterminuje to, co wydarzy się w 2022 i 2024 roku (wybory do Senatu i prezydenckie), i dalej!

Oby "piękna Kamala" miała rację!

Ale jest i "jaskółka inna" (a może jednak ta sama?) - Tetryk Biden wciąż ma problemy, poza tym, że Amerykanie jakoś "coraz mniej go lubią", coraz częściej zdarza mu się "czynić jakieś dziwne gesty" (zaciśnięte piąstki w bezruchu), oraz po prostu "przysypiać" (patrz obrady COP26!) - czyżby przepowiednie o "przejęciu władzy" przez Kamalę miały jakieś podstawy jednak?

A poza tym, jak mówiłem – nie przejmujcie się "totalnym lewactwem" i kolejne wybory po prostu wygrywajcie – Trump wciąż jest!

A wtedy będzie dobrze – i w Polsce i w USA i na świecie!

I tak nam dopomóż Bóg!

Do zobaczenia.

PS.

A poza tym uważam, ze Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Polska, USA, UE, KE, PiS, PO, totalna opozycja, Tusk, Biden, Trump, Harris, Merkel, Putin, Łukaszenka, Poznań, Emilewicz, Solidarność, uchodźcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /