Obserwatorzy

piątek, 3 grudnia 2021

 B.N. 58/21. ORWELL PADŁ ZE ŚMIECHU?

Motto:

Rok 1984 powstał w roku 1948,

I się dzieje!

Jutro będzie rok 2022,

Czy w roku 2058 stracimy nadzieję?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Różniste bajki możemy sobie opowiadać, ale prawda jest okrutna – Europa kona!

A dokładniej tzw. Unia Europejska, która po wielu latach prób (1952, 1958, 1993, 2004, 2009) powstała jako zbiór równych, suwerennych i niepodległych państw, które dobrowolnie powołały wielką, europejską organizację, dzięki której, wspólnymi siłami, dążyć miały do powszechnej szczęśliwości!

I do takiej Unii wstąpiła w roku 2004 Polska, wraz z wieloma innymi (10 krajów!), a że do tej "krainy szczęśliwości" wprowadzili nas "czerwoni", z takimi typami na czele jak Kwaśniewski czy Miller, już dawno uznałem nie tylko za powód do wstydu (kogo ci Polacy wybierają po "upadku komuny"?), ale za pewnego rodzaju "grzech pierworodny"!

I jak zwykle (pardon, PT Czytelnicy moi!), miałem rację.

Albowiem po 5 latach okrutnej okupacji niemieckiej, 45 latach paskudnej okupacji sowieckiej i 15 latach "wolności " pod egidą GW-na", wpadliśmy, jak "śliwka w kompot", w bezwględne łapy europejskiego, a właściwie niemieckiego "lewactwa"!

Nie od razu było to widoczne "jak na dłoni", wiele lat mamiono nas opowieściami o "powszechnej szczęśliwości", ale dzisiaj widać to wyraźnie, jak diabli, co zaznaczyłem w poprzednim Biuletynie:

"A tak nawiasem – "nowy niemiecki rząd" oficjalnie budować chce "IV Rzeszę Niemiecką" jako najlepsze (ostatnie?) stadium UE!"

Podobnież cytowanie siebie nie jest w najlepszym guście, ale dodam (fragment B. 66/20 z przed roku!), i to:

"Stąd „niemiecki kołchoz” - skrzyżowanie niemieckiego i rosyjskiego nacjonalizmu – a taką Unię szykują nam Niemcy! A to jest koniec Unii Europejskiej. Polska jest członkiem UE od 1 maja 2004 roku, a wtedy była to zupełnie inna Unia, która miała być związkiem państw niepodległych i suwerennych, działających dla dobra wspólnego – a co mamy teraz? Taki właśnie „niemiecki kołchoz”, w którym rządzi jakaś Komisja Europejska, która żadnych reguł nie przestrzega (patrz Traktaty Unijne!), mało tego, tworzy nowe, własne prawo i ustala nowe zasady „większością głosów”, wymyśla nowe poziomy demokracji uznając te tęczowe za wyrocznię, a rolę państwa członkowskiego sprowadzając do roli jakiegoś „województwa”, czy nawet (Polska i Węgry!), do roli „powiatu na zadupiu”, dla Berlina pozostawiając rolę należną stolicy wielkiej!"

A pisałem – Prezesie, czytaj Biuletyn!

Bo właśnie Prezes raczył był powiedzieć (co prawda na zamkniętym posiedzeniu tylko!), "Potop" trawestując, takie słowa:

"Ciężkie terminy przyszły na Europejczyków. Niemcy wyłożyły karty na stół i chcą budowy IV Rzeszy. My na to nie pozwolimy."

Słowa te wywołały wściekłość Niemców, oraz, co naturalne, naszej "totalnej opozycji, a przecież to "oczywista oczywistość"!

Bo wcale nie trzeba, choć można (SPD 100 lat temu, czy, wbrew pozorom, 16 lat rządów "kancleriny" Merkel!), cofać się za daleko, wystarczy spojrzeć na szczegóły "umowy koalicyjnej" nowego niemieckiego rządu!

A tam powiedziane jest wprost – Niemcy dążyć muszą do budowy "federacyjnej Europy", Traktaty Europejskie należy zmienić (zdanie większości do wszystkiego wystarczy!), "sądy muszą być po naszej stronie", a takie kraje jak Polska czy Węgry "koniecznie trzeba zagłodzić", bo przecież to "antyeuropejczycy są"!

A styl "pożegnania Merkel" - Bundeshwera na czarno i z pochodniami w stylu "hitlerowskim" (co by się działo, gdyby tak Wojsko Polskie wystąpiło – faszyzm, rewizjonizm czy antysemityzm nawet!), dobitnie to potwierdza – "Deutschland, Deutschland uber alles, uber alles in der Welt"!

George Orwell w swej powieści "Rok 1984" (lepszej chyba niż "Folwark zwierzęcy"!), wszystko to przewidział, a dla mieszkańców Oceanii (2 % partyjnych funkcjonariuszy, 13 % "członków", 85 % proli (proletariuszy), cały ten układ był "oczywistą oczywistością" – i tak ma być w UE!

I tu wielkie zadanie dla polskiego Rządu i wybranego w wyborach Prawa i Sprawiedliwości – zróbcie, do diabła, porządek z tą lewacką Unią Europejską!

Bo jak nie, to koniec z nami.

A o "muzułmańskich uchodźcach" dzisiaj już nic – bo chyba dość już o tym "wrogim przejęciu Europy" tu napisałem?

A co do Braci Amerykanów?

No cóż, niby jest dobrze, Trump górą, a Biden dołem, ale – kogo wy do nas posyłacie?

Nowy ambasador USA w Polsce, potomek "polaka" Brzezińskiego, już deklaruje wsparcie dla "osób LGBT" i wszelkiego pozostałego lewactwa (europejskiego i światowego!) - za jakie grzechy?

No ale – walczcie dalej, sukces (wygrana Republikanów), jest "na wyciągnięcie ręki" – wyciągniecie?

A o "występku" Rafała Trzaskowskiego w waszej "podkomisji senackiej" już ani słowa – czy kiedykolwiek jakiś "polski polityk" tak się w USA wygłupił?

A Orwell faktycznie "pada ze śmiechu" – sam chyba nie przypuszczał, jak jego przepowiednie bliskie prawdy będą!

Do zobaczenia.


PS.

Murem za polskim mundurem!

 PS.1.

O wielkiej "unijnej aferze" nie ma co pisać – jak znam UE, nic z tego nie będzie!

PS.2.

A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!


Tagi:

Biuletyn, Polska, Niemcy, UE, Kaczyński, Tusk, Orwell, Merkel, muzułmańscy uchodźcy, Europa, Trump, Biden, IV Rzesza, Trzaskowski, niemiecki kołchoz, totalna opozycja, LGBT.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /