B.N. 62/21. NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN!
Motto:
Niedługo ludziom w Polsce
będzie się żyło gorzej
niż za rządów Platformy!
/ vice szefowa PO Leszczyna /
Witam.
Tytuł nawiązuje do powieści niemieckiego pisarza Ericha Marii Remarque'a z roku 1929, która była o wojnie, a właściwie losach grupy szkolnych przyjaciół, którzy spontanicznie zaciągnęli się do wojska, a później raczej tego żałowali – a poza tym, po prostu ładnie wygląda i pasuje!
Teraz co prawda wojny nie mamy (ale Putin na Ukrainie jednak siedzi!), no ale – kto wie, do czego doprowadzić może "nowa polityka nowej Europy", którą nazwać "idiotyczną" to nic nie powiedzieć, a gdyby tak na poważnie chcieć ją nazwać, to "kurewskie wypociny" rewolucjonistki Lempart mogłyby się okazać niewinnymi słowami o miłości bliźniego!
Właśnie odbył się kolejny "brukselski szczyt", na którym wodzowie 27 państw członkowskich rozmawiali o sprawach tak wielu, że krótkie tu ich opisanie zajęłoby jakieś 100 stron, a "oczywistą oczywistością" jest, że większość z PT Czytelników nawet przez pierwsze 10 by nie przebrnęła!
Zatem o co chodzi?
Jak powiedziała mi kiedyś "młoda lewicowa działaczka", jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to zapewne chodzi albo o seks, albo o pieniądze!
Pomijając już to, że najczęściej jest to po prostu "to samo", tutaj seks możemy raczej pominąć (chociaż – wakacje czy polowania za "lewe pieniądze", patrz "wierchuszka UE"- seksu nie było?), powiedzmy jednak - chodzi o pieniądze!
A w szczególności o tzw. System ETS, czyli idiotyczny pomysł unijnych lewaków "starej Unii" dotyczący opłat za "uprawnienia do emisji CO2" (kto emituje CO2 do naszej pięknej atmosfery, musi płacić!), które to ceny wzrosły 10-krotnie w ciągu ostatnich 5 lat!
A, jak słusznie zauważył tam nasz premier Morawiecki (A Tusk ten idiotyzm wcześniej przyklepał!), do handlu o te "opłaty" dopuszczono wszelkiego rodzaju spekulantów, a przecież wykupywać je mieli tylko ci, którzy chcą (muszą?), to CO2 emitować!
Cała ta unijna histeria związana jest z tzw. Zielonym Ładem (plus Fifty Timmermansa!), gdzie tzw. Europa (która emituje poniżej 10 procent światowej emisji CO2!), zobowiązała się do "emisji zerowej" już przed rokiem 2050!
Związane jest to z tzw. "globalnym ociepleniem", a jak oceniają realiści, nawet gdy ten ambitny (choć zupełnie nierealny!) projekt zostanie zrealizowany, spowoduje zatrzymanie "wzrostu światowej temperatury" o jakieś 1/3 stopnia Celsjusza, czyli efekt będzie (jeżeli będzie!), właściwie niezauważalny!
A prawdziwy efekt tego "ambitnego planu" (liczony w setkach miliardów eu!), będzie taki, że gospodarki krajów "opartych na węglu" (patrz Polska!), ponownie (mimo aktualnego, pełnego sukcesów pościgu!), skierowane zostaną na ścieżkę rozwoju "10 lat za murzynami" (pardon, nowocześni europejczycy!) i ponownie zaczną pełnić rolę dostarczycieli "hydraulików, kelnerek, sanitariuszek starych Niemców i zbieraczy szparagów", co było, co prawda, ideałem za rządów Platformy, ale co od lat co najmniej 6 powoli zaczęło odchodzić w "słusznie minioną przeszłość"!
(Tak nawiasem – Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (na wniosek Francuzów?), wszczęła procedurę wykluczenia polskiej Solidarności ze swoich szeregów – aż tak zidiocieli?).
A dodam – cały ten lewacki cyrk z "walką z globalnym ociepleniem" to naprawdę cyrk – jedna erupcja zwykłego wulkanu (patrz choćby ta ostatnia na Kanarach!), wywala w atmosferę tyle CO2, że spalanie samochodów w całej Europie w tym samym czasie to "pikuś", a poza tym – najwięcej CO2 w naszej atmosferze było "za dinozaurów" (nawet premier Kopacz, rzucając w nie kamieniami, tego nie zmieni!), a wtedy "paskudnych kopalni węglowych", czy nawet "naszych samochodów", było raczej niewiele?
Reasumując ten wątek – o zmianach klimatycznych decyduje głównie "nasze Słońce" (zmiany są cykliczne i nieuniknione!), ale w jednej sprawie faktycznie powinniśmy "być razem" – śmieci!
Tu powinnismy działać – nie śmiecić bez sensu, a "nasze śmieci" (bo przecież to miliony ton rocznie!), odpowiednio utylizować (tu powinni być laureaci noblowscy – a nie debilni lewacy "za dobre chęci" – patrz Obama!), a jeżeli na naszych oceanach pojawiaja się "oceany plasticu" (a pojawiają się!), to te wszelkie "grinpisy" tym właśnie zająć się powinny!
Wracamy "do dzisiaj" – motto jest nad wyraz prawdziwe, ciekawe, czy prof. Leszczyna (nauczycielka "polskiego" ponoć, ale u Platformy robi za "szpeca od ekonomii" – czy to może dziwić?), prawdę powiedziała "niechcący", czy raczej świadomie?
Prof. Freud (1856-1939), powiedziałby tak – to raczej podświadomość, osoba mówić o tym niby nie chce, ale mówić musi!
Podobnie Donald Tusk – jego zajadłe i nienawistne ataki na PiS i na Jarosława Kaczyńskiego to równieź "wynik podświadomości" – ten Chyży Ruj chciałby za wszelką cenę na miejscu Prezesa być, ale po prostu nie może – czy zatem jego opowieści typu "ta zmiana władzy może być krwawa" (a wszak Platforma do odzyskania władzy dąży!), należy traktować poważnie?
Wbrew pozorom (antypolak, idiota, agent, Tusk!), jak najbardziej – bo ta "antypolska menda", choć na salonach UE poniewierana, cały czas ma u "unijnych antypolaków" (lewackie władze KE, wciąż wspomagane przez "naszych" europosłów i "naszych" samorządowców!), duże poparcie – ale nie dlatego, że jest tak świetny, ale dlatego, że wielkim marzeniem "lewackiej UE" jest jak najszybsze obalenie "pisowskiego rządu" (wybory – a co tam?), który dla "unijnego lewactwa" jest jak "wrzód na dupie unijnej demokracji", czyli sprowadzenia tej demokracji do jednego – najwyższym prawem jest prawo unijne, a nad nim jest tylko prawo niemieckie!
Ponownie wracamy do "tu i teraz" – grudzień to dla Polaków straszna pora, bo rocznic jest bez liku!
Rok 1970 – komunistyczne morderstwa, rok 1981 – komunistyczne morderstwa, lata 1944-1990 – komunistyczne morderstwa!
A po "odzyskaniu niepodległości" w roku 1989, Polacy wybierają zbrodniarza Jaruzelskiego na prezydenta RP, a "pogrobowców" PZPR, czyli "chłopców z SLD" (Miller, Cimoszewicz, Belka, Kwaśniewski!), na "władców Polski"!
Doprawdy, czy można upaść niżej?
Dzisiaj (choć ja, a chyba nie tylko ja, wiedzieliśmy o tym wcześniej!), widać jak na dłoni – podczas obrad "okrągłego stołu" faktycznie "opozycjoniści dogadali się ze swymi oficerami prowadzącącymi!
Podczas tych "wiekopomnych ustaleń" głównymi rozgrywającymi (poza tymi prawdziwymi!), byli Kwaśniewski ze strony "rządowej" i Michnik ze strony "solidarnościowej"!
I jak to się skończyło?
Kompletnym wyprzedaniem Polski i trwającym 30 lat "praniem polskich mózgów", że stan wojenny to było "mniejsze zło" (bo przecież "ruscy by weszli"), a Jaruzelski (Michnik!), to polski patriota!
Prawdę powiedział tow. Czarzasty, w odpowiedzi na "rewolucyjny wpis" tow. Frasyniuka – "wy nie wygraliście, my się z wami, kurwa, dogadaliśmy"!
I tak to jest do dzisiaj!
Nadzieja jest tylko w tym, że rządzące Prawo i Sprawiedliwość (choć, kurza twarz, nie wszystko mi się tu podoba!), pójdzie jednak "za ciosem" i polską suwerenność obroni – bo jeżeli nie oni, to kto?
A co powiemy naszym Braciom Amerykanom?
Teraz czekam, aż Amerykańskie Związki Zawodowe wzywać zaczną do bojkotu Solidarności (NSZZ Solidarność – uratował nie tylko Polskę, ale i Europę, a może i Świat!), bo przecież BLM jeszcze nie zlikwidowaliście? Co prawda jest i coś dobrego – sprzedaż polskich mebli w USA wzrosła, rok do roku, o 25 procent – ale to za mało, weźcie się do roboty!
Sondaże wskazują na olbrzymią przewagę Trumpa nad Bidenem ( trochę za późno!), ale może wytrwacie z tym jeszcze dwa lata co najmniej?
Polski Sejm uchwalił właśnie tzw. "lex TVN", na co wasz "niby ambasador" (Bix Aliu, wcześniej znany u nas z promocji LGBT!), zareagował tak – oczekujemy, że prezydent Duda działać będzie zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, by wykorzystać swoje przywództwo do ochrony wolności słowa i działalności gospodarczej"!
Doprawdy, aż żal patrzeć, kogo nam tu przysyłacie (a "nowy polski" ambasador wcale lepszy nie będzie!) - jedyna nadzieja w tym, że najbliższe wybory ponownie wygra Donald Trump – bo inaczej będzie i po USA, i po Polsce – bo jeżeli wy nam nie pomożecie, to kto?
A co do prezydenta Dudy – będzie miał świetną okazję, by opowiedzieć się po właściwej stronie – zawetuje?
A o "polskim zdrajcy" nie ma co pisać – to po prostu "cyniczny idiota"!
Ale prawdę mówi minister Błaszczak – kto takiego idiotę na granicę wysłał?
Do zobaczenia.
PS.1.
Murem za polskim mundurem!
PS.2.
A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!
Tagi:
Biuletyn, Polska, USA,
Kaczyński, Biden, Trump, Morawiecki, Błaszczak, granica,
Solidarność, związki zawodowe, totalna opozycja, Duda, Tusk,
Chyży Rój, Czarzasty, Frasyniuk, Oscar, PZPR, SLD, Michnik, Kwaśniewski, ETS.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /