B.N. 07/22. POLSKA DONKA I JURASA?
Motto:
Donek jest OK,
Juras jeszcze lepszy!
Polska jeszcze istnieje,
Kto w końcu to spieprzy?
/ sąsiad-poeta /
Witam.
To wszystko, co dzieje się u nas po ostatnim "odzyskaniu niepodległości", nazwane zostało "III RP"!
Bo przecież była ta pierwsza (Rzeczpospolita Szlachecka, jakieś 1400-1795), była ta druga (Rzeczpospolita Polska, 1918-1945), to musi być i ta trzecia!
Nie jestem historykiem, Broń Boże, ale ta wcześniejsza Polska, ta od Mieszka, to była RP Zerowa?
Jak zwał, tak zwał, ale mamy teraz III RP!
Trwa ona już ponad 30 lat (niby niedużo, ale więcej niż ta II !), początek miała niezbyt sławny (Okragły Stół, gdzie niby dogadali się "główni opozycjoniści" ze swymi "oficerami prowadzącymi"!), no ale wciąż walczymy!
Po drodze były "różne jaja" (Miller, Belka, Oleksy, Kwaśniewski – obiecujący chłopcy z PZPR!), była Unia Wolności (Geremek, Mazowiecki!), była Akcja Wyborcza Solidarność (Krzaklewski, Buzek!), był pierwszy prawicowy rząd Jana Olszewskiego, brutalnie obalony (nocna zmiana – Wałęsa, Tusk, Pawlak!), był krótki epizod PiS, w końcu od 2007 roku do władzy doszła Platforma Obywatelska pod wodzą Donalda Tuska i dzielnie rządziła do roku 2015!
(Po drodze (2010) była tragedia smoleńska, do dzisiaj oficjalnie nie wyjaśniona – jak długo jeszcze?).
W roku 2015 wygrało Prawo i Sprawiedliwość, które w 2019 roku sukces powtórzyło i rządzi nadal, całkowicie wbrew oczekiwaniom i wprost żądaniom "europejskiego i polskiego" lewactwa!
I tu wracamy do tytułu, gdzie mamy "Donka i Jurasa"!
"Donek" (Donald Tusk), jest tu uosobieniem "politycznej" walki z PiS, natomiast "Juras" (Jerzy Owsiak), jest tu uosobieniem "ideologicznej" walki z PiS – a pytanie, co tutaj jest gorsze, jest pytaniem retorycznym – obie te "wersje walki" są równie paskudne i szkodliwe dla Polski!
"Donek", który jako polski premier głośno krzycząc "ja do Europy się nie wybieram", jednocześnie walizki pakował i na europejski "taboret Makreli" cichcem wskoczył, teraz chce robić (na polecenie tej samej Makreli!), za "ojca polskiej niepodległości" i ten"wraży PiS" od władzy odsuwając (wszelkimi środkami!), zbudować Polskę sprawiedliwą, gdzie każdy Polak doceniony będzie! A robić to chce zadając pytania idiotyczne wprost (i kilka podobnych!) – czy ktoś z was by chciał, żeby jego dziecko leczył Jarosław Kaczyński?
Ja powiem tak – nigdy żadnego swego dziecka nie wysłałbym do gabinetu lekarza Tuska – ale czy idiotyzm takiej sytuacji "konie widzą"?
Donald Tusk jest skończony (wystarczy spojrzeć na jego "spracowaną twarz" - rocznik 1957 !), a co ciekawe, sam wygląda (patrz jego żałosne wystąpienie na ostatniej (?) konwencji PO), jakby doskonale (a Merkel wciąż ma "za plecami"!), o tym wiedział!
"Juras" jest 30 letnim bojownikiem WOŚP, którą sam (?) wymyślił i drąży "aż do bulu"! Ustawił siebie i swoją rodzinę na "sto lat, a nawet dłużej", a fakty są okrutne – jak sam twierdzi, przez te 30 lat zebrał 1,5 miliarda zł, a "urządzeń medycznych" zakupił 67 tysięcy – tylko nie podaje, za ile!
A tak dla PT Publiczności – te 1,5 miliarda to poniżej 1 procenta funduszu Ministerstwa Zdrowia za ten okres, już na nakłady za rządów PiS nie patrząc!
I głośno krzyczy – jestem dobrze wypełniającym swą rolę Kowalskim i właśnie dostałem za to w łeb! Najbardziej (!) boli mnie to, że "moja księgowa" powiedziała, że przez Polski Ład będę miał 1,1 tysiąca mniej pensji!
Poza tym, że "jakiej pensji" (wszak działa charytatywnie?), to wychodzi jasno – ta "pensja" musi wynosić jakieś 20 tysięcy co najmniej!
I dodaje bezczelnie – przez te trzy lata (choć ja TWP nie oglądam!), w sprawie śmierci Adamowicza "wielkie nic"!
Drogi "Jurasie" – czy już zapomniałeś, że prezydent Adamowicz został zamordowany na "twojej imprezie", gdzie nikt mu bezpieczeństwa nie zapewnił?
Jerzy Owsiak skończony jeszcze nie jest, wszak "robotę wykonuje wspaniałą", ale wystarczy spojrzeć na jego "młodzieńczą twarz" (rocznik 1953!), czy przypomnieć sobie, jak na czworakach szukał "słoika z pieniędzmi", by zobaczyć jasno – światełko w tunelu niebezpieczne jest!
A poza wszystkim – WOŚP - tu jedna rzecz jest prawdziwa – świąteczna!
Każdy "prawdziwy Polak" ma raz w roku, czyli "od święta", okazję niesamowitą, by sumienie swe uspokoić – dam parę groszy i mam spokój na cały rok!
A to, że zarówno "Donek", jak i "Juras", są z Gdańska, to zapewne przypadek, ale niektórzy mędrcy mówią – nie ma przypadków, są znaki!
Reasumując, bo późno się robi – jeżeli "przyszła Polska" miałaby być Polską "Donka i Jurasa", czyli "polityka kłamcy" i "zbawiciela siebie", to przyszłość tę widzę czarno i paskudnie!
Ale przecież Polacy nie z takich "osobliwości" wychodzili "na swoje"!
Na koniec "kącik sportowy":
Do najlepszego polskiego tenisisty – można lubić banany, ale jeżeli od czasu do czasu nie przegryzie się ich "polskim schabowym", to "szlemy odfruwają"!
Do najlepszej polskiej tenisistki – nie zawsze "mocno znaczy dobrze", czasem lepiej uderzyć słabiej, ale celniej! A poza tym – pisałem o zmianie trenera (poszło!), a teraz czas na krok następny – "psycholożka" do domu"!
Do prezesa Kuleszy – pisałem już tutaj dawno – Michniewicz!
Do zobaczenia.
PS.1.
Murem za polskim mundurem!
PS.2.
A poza tym uważam, ze Tuska należy zniszczyć!
Tagi:
Biuletyn, Polska, Tusk, Michniewicz, Owsiak, sport, tradycja, PiS, PO, WOŚP, III RP, Mieszko, okrągły stół.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /