Obserwatorzy

piątek, 5 lipca 2019

B.N. 43/19. „NOWA EUROPA?”


Motto:
Nowa Europa to pojęcie względne,
Nowa Europa to dopiero będzie!”
/ sąsiad – poeta /

Witam.

Prezydent Europy” Donald Tusk przedstawił decyzje Rady Europejskiej (szefowie unijnych rządów), dotyczące obsady najważniejszych stanowisk w Unii:
Kandydatem na szefa (szefową?) Komisji Europejskiej została Niemka Ursula von der Leyen, na szefa unijnej dyplomacji Hiszpan Josep Borrell, na szefa Europejskiego Banku Centralnego Francuzka Christine Lagarde, na przewodniczącego Rady Europejskiej (za Tuska!), Belg Charles Michel.
Łamiąc wszelkie reguły (co dla Tuska akurat jest normą!), dodał również, że kandydatami na wiceprzewodniczących KE są Holender Frank Timmermans i Dunka Margrethe Viestager oraz „ktoś” z Europy Środkowo – Wschodniej.
Oczywistą oczywistością jest (czy aby na pewno?), że nominacje te zatwierdzić musi (oprócz szefa Banku /?/) „nowy” Parlament Europejski i pewno zatwierdzi, choć, co niesłychane, problemy może tu mieć „kandydatka Niemiec”!
(Tak nawiasem – PiS podobno głosował za nią, bo „urodziła siedmioro dzieci i można na niej polegać” - a tymczasem pani ta wykazała się całkowitą nieznajomością zasad budowania siły Bundeswehry, co dla nas faktycznie może być plusem, popierała „związki partnerskie” oraz „polskie manifestacje w obronie sądów”, co dla nas musi być minusem, a dodatkowo damy ty cytat z B. 37/19:
I „takich Niemców” (którzy w dodatku mówią, że „zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej oswobodziło nie tylko Niemcy” (minister obrony rządu RFN!), oraz że „ta wyjątkowa /D-Day/ operacja wojskowa ostatecznie przyniosła Niemcom wyzwolenie od nazistów” (kanclerz Merkel!), oraz całkowitą odpowiedzialnością (polskie obozy śmierci!) za Holocaust obciążają Polaków – z czystym sercem możemy uznawać za „sprawdzonych, godnych zaufania sojuszników”? „
Tak, tak, taka jest prawda – to ta sama „pani”!)
Nie ma czasu, by szczegółowo opisywać tu „kulisy” tych nominacji, ale pogląd, że dużo bliżej było tam do zasad pokazanych w filmie „Ojciec Chrzestny” (Coppola, rok 1972!), niż do prawdziwej demokracji, jest bardzo na miejscu.
Już samo to, że problem ten chciała rozwiązać kanclerz Merkel, wraz z kilkoma kumplami, na „wyjazdowym posiedzeniu w Japonii” (Osaka!), to policzek dla Unii Europejskiej !
I to właśnie (nie „uwalenie” Timmermansa!), jest sukcesem Prawa i Sprawiedliwości – uchylenie zasłony nad dotychczasowymi, „gangsterskimi” metodami działania „unijnych państw wiodących” (Niemcy, Niemcy plus Francja!), niezależnie od aktualnych sukcesów lub ich braku – teraz już będzie musiało być inaczej!
A sam Parlament Europejski?
Nieco się zmienił, ale nie tak mocno, jak powinien – tzw. lewactwo nadal tam rządzi, choć teraz będzie miało trudniej – prawicowe skrzydło jest teraz silniejsze!
Choć pewno mogłoby i bardziej – dlaczego te wszystkie „prawicowe” ugrupowania (nawet ci z V4 są w czterech!), nie mogą powołać jakiejś jednej nowej, unijnej siły, która łamiąc tamtejsze stereotypy mogłaby coś tam w końcu osiągnąć?
Pewno jeszcze do tego nie dojrzeli, problem jest tylko jeden – czy dojrzeć zdążą?
Bo czasu, wbrew pozorom, zbyt dużo nie ma.
Pomijając chwilowo „problem uchodźców”, który, wbrew pozorom, cały czas trwa, a niedługo urośnie monstrualnie (patrz „niemiecka pani kapitan”, statek której olał włoskie prawo i staranował ochronę portu na Lampedusie /zaledwie 20 km kwadratowych, ale za to tylko 100 km od Afryki!/ , a którą „włoski sąd” /tam też działa „najwyższa kasta?/, wypuścił na wolność!), zwrócić trzeba uwagę na problem „nowy” - bezprecedensowy, antyeuropejski, chamski, bezczelny, wszelkich zasad pozbawiony atak „środowisk LGBT i Q+”!
Tu dodajmy, bez niedomówień – nie chodzi o „zwykłych” homoseksualistów płci obojga (jak ostatnio widać, wielu z nich od działalności tej zdecydowanie się odcina!), ale właśnie o Stowarzyszenia LGBT i ich „władze”, które w całej Europie ruszyły do zdecydowanego ataku, a cele swe dokładnie przedstawiły na ostatniej manifestacji w Paryżu (29.06.2019, tzw. Marsz Dumy Gejowskiej), idąc pod transparentem takim:
Nie jesteśmy tutaj, aby się podobać, ani dla ozdoby, jesteśmy po to, aby zniszczyć wasze społeczeństwo!”
I sprawa jest jasna – czy coś jeszcze trzeba tu dodawać?
Zapytać natomiast należy, kto te antyeuropejskie i antyludzkie w zasadzie działania sponsoruje – bo nikt chyba nie wierzy już w to, że są to działania „spontaniczne, pełne miłości, równości i tolerancji”?
Samo z siebie nasuwa się tu jedno nazwisko – Soros!
Ale czy jeden, miliarder nawet, dałby tu radę?
Na pewno nie, pisałem już o tym:
Soros robi miliardy i działa, ale – ktoś przecież mu na to pozwala!”
Bo przecież, jak inaczej te swoje miliardy bezkarnie by robił?
Lobby LGBT i, pardon, Q, oraz kilka +, działa również w Polsce.
Te wszystkie „Marsze Równości” (Warszawa, Gdańsk, Częstochowa, Kielce, Radom. - i gdzie tam jeszcze), na których głównym „lejtmotywem” jest obraza katolików (bezecne msze, „cipa na kiju”, urąganie Kościołowi!), również muszą być przez kogoś sponsorowane – odbywają się co rusz w innym miejscu, a jak twierdzą znawcy problemu, większość aktywnych tam „działaczy” to prawie te same osoby!
Tu również można by powiedzieć – Soros, poprzez fundacje różne, w tym tzw. (wciąż może działać tu legalnie?), Fundacja Batorego!
A do tego „antypolskiego ruchu” przyłącza się niestety i mój Poznań!
Już jutro przez centrum Poznania przejdzie kolejny „Marsz Równości”, tęczowe flagi już tam powiewają, a jak mówi jeden z organizatorów, Mateusz Sulwiński z Grupy Stonewall (czy ta nazwa to nie plagiat?):
Chcemy pokazać, że choć udało się osiągnąć już bardzo wiele, przed nami wciąż mnóstwo pracy. Domagamy się przede wszystkim pełnej równości małżeńskiej, wprowadzenia rzetelnej edukacji antydyskryminacyjnej oraz uproszczenia procedur korekty płci, aby nie wzmacniała stygmatyzacji osób transpłciowych”.
Czyli wszystko jasne – a od „paryskiego transparentu” się nie odciął!
O prezydencie Miasta Poznania, który temu Marszowi patronuje, już ani słowa.
To wszystko prowadzi do upadku nie tylko Polski, ale i Europy całej – oni muszą to widzieć, ale cały czas „idą w zaparte” - ciekawe, czy są ślepi, czy przepłaceni?
Jeżeli to pierwsze, może jest jeszcze jakiś ratunek dla nas, jeżeli to drugie – to po zawodach!
Ciekawe, że poza tym wszystkim, „ci z LGBT” nie widzą rzeczy podstawowej – jeżeli „muzułmańscy uchodźcy” opanują w końcu Europę, a taki jest przecież cel tych „nieznanych mocodawców”, to pierwsza ich ofiarą będą oni właśnie?
Tak, prawdę mówi „nasz poeta” - „Nowa Europa to dopiero będzie”!
Mam nadzieję, że dożyjemy tego.
Do zobaczenia.

Tagi:
Biuletyn, nowa Europa, Prawo i Sprawiedliwość, totalna opozycja. Donald Tusk, Parlament Europejski, LGBT i Q, Marsz Równości. Muzułmańscy uchodźcy, Soros, Fundacja Batorego, Poznań.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /