Obserwatorzy

czwartek, 27 czerwca 2019

B.N. 41/19. „EUROPA ZNOWU DAŁA CIAŁA”.

Motto:
Europa znowu całuje Rosję,
Polska ma jakąś inną opcję?”
/ sąsiad – poeta /

Witam.
No i doczekaliśmy się – Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy „olało” zbrodnicze, gwałcące wszelkie międzynarodowe normy prawne i międzyludzkie postępowanie Rosji - agresja na Gruzję /Abchazja i Osetia/, agresja na Ukrainę /Krym i Donbas/, rosyjska agresja w Syrii ( tysiące ofiar!), łamanie praw człowieka w Rosji /pamięta ktoś jeszcze choćby o Czeczenii?/, czy bardziej „punktowe” - zestrzelenie cywilnego, holenderskiego samolotu nad Ukrainą, atak „ruskich agentów” w Wielkiej Brytanii, czy taki choćby „nasz” Smoleńsk”- jak tam dokładnie było, nadal nie wiemy, ale jeden fakt jest pewny, 10 lat minęło, a wrak polskiego samolotu nadal gnije w Rosji!
Olało”, przywracając (zawieszenie – dopiero 10 kwietnia 2014 – Ukraina!), Rosji zawieszone członkostwo, z pełnym prawem głosu, nie tylko w Zgromadzeniu Parlamentarnym, ale i Komitetu Ministrów Rady Europy.
Dla przypomnienia – Rada Europy powołana została 5 maja 1949, przez 10 państw europejskich (Traktat Londyński), siedzibą jej jest Strasburg, a należy do niej obecnie 47 państw europejskich (Polska od 1991), w tym Turcja i Rosja.
Nawiasem – Białorusi nie przyjęto (aplikowała w 1993 roku), bo jest mało demokratyczna i „łamie prawa człowieka” – czyli takie Turcja i Rosja zwłaszcza, są demokratyczne i nie łamią!
Rosja może wrócić, ale musi zapłacić zaległe składki, jakieś 33 miliony euro – czyżby tylko tyle (w rozpatrywanej skali to grosze!), warte było sumienie „Europejczyków Zachodnich”?
Dlaczego zachodnich – ano dlatego, że większość tych „za” to byli przedstawiciele Francji, Hiszpanii, Islandii, Irlandii, Turcji, Norwegii, Austrii, Serbii, Niemiec, Belgii, Holandii, Słowenii, Finlandii, Chorwacji, Rumunii, Mołdawii, a przeciw Litwy, Łotwy, Estonii, Gruzji, Ukrainy i Polski, tu z jednym wyjątkiem – poseł „Nowoczesnej”, niejaki Mieszkowski (lewak do kwadratu!), „przez pomyłkę” zagłosował „za”!
Tu trzeba dodać – większość Szwedów, Brytyjczyków i Północnych Irlandczyków również była przeciw.
(Tak nawiasem – audytorem zewnętrznym Rady Europy, w drodze konkursu, a jak, została „nasza” Najwyższa Izba Kontroli (NIK) – zgłoszona przez Polskę w roku 2013 /rządy Donalda Tuska!/, umowę podpisał prezes Krzysztof Kwiatkowski w roku 2014, będzie sprawdzał RE do roku 2018 /był gdzieś jakiś wynik?/ - a to, że przeciw prezesowi Kwiatkowskiemu prowadzone jest w Polsce śledztwo, nikomu nie przeszkadza?).
Delegacje Polski, Słowacji, Estonii, Litwy, Łotwy, Gruzji i Ukrainy (a gdzie Węgry i Czechy?), na znak protestu, opuściły obrady Rady Europy – gest piękny, ale co może dać? Jak dodano, powrócą one do swoich krajów, by dalsze kroki skonsultować ze swoimi rządami i partiami.
Reasumując, bo gorąco jak diabli (pisać się nie chce, a co dopiero czytać!) - Europa ponownie (patrz lata przed, w trakcie i po II wojnie światowej, by dalej nie sięgać!), dała ciała – wszak uleganie Rosji (tam – Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich – ZSRR!), nigdy nic dobrego nie dało nikomu – oddanie im Polski i połowy Europy po II wojnie światowej dobitnie to potwierdza!
Jakiś Teheran, jakaś Jałta, jakiś Poczdam, jakiś pakt Ribbentrop – Mołotow (co prawda, tu nie tylko Rosja była winna!) – to nic nie znaczy!
Rosja jest państwem demokratycznym i basta!
I znowu widać (jasne to jak słońce!), że słowa naszego wspaniałego (tu wraże „polskie media” powinny się wstydzić bez końca!), śp. (Smoleńsk 2010!), prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wygłoszone w Gruzji (atak Rosji!), w dniu 12 sierpnia 2008 roku (gdy przybył tam, z jego inicjatywy, z prezydentami Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii) - „I my też świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę” - były prorocze, jak diabli!
Gruzja i Ukraina już tego doświadczyły, a dzisiejsze działania Rady Europy prowadzą do jednego tylko – Rosja dostała „wiatr w żagle” i spokojnie może myśleć o spełnieniu dalszych fraz tej „przepowiedni”!
Jest tylko jedno „ale” – sojusz NATO, a zwłaszcza nasz sojusz z USA.
I wszystkim „polskim debilom” (lewactwo polskie, te wszystkie nowoczesne, platformiane PO-KO, KOD, Obywatele SB, „celebryci”, „samorządowcy”, LGBT i, pardon, Q, „nauczyciele”, „profesorowie”, „sędziowie”, „posłowie”, „policjanci”, „europosłowie”, „dziennikarze”, mówiącym o „łamaniu polskiej demokracji”), oraz wszelkim ich „europejskim odpowiednikom”, powiem słowami Garriego Kasparowa (niegdyś świetnego szachisty!), który powiedział tym wszystkim „obrońcom demokracji wszelkiej” krótko - „fuck you”!
Do zobaczenia.

Tagi:
Biuletyn, Kasparow, Rada Europy, PO-KO, Rosja, ZSRR, Jałta, NIK, lewactwo polskie, lewactwo europejskie, Europa, NATO, Kaczyński.


2 komentarze:

Biuletyn / biały, bardzo biały /