Motto:
Europa znowu całuje
Rosję,
Polska ma jakąś inną
opcję?”
/ sąsiad – poeta /
Witam.
No i doczekaliśmy się –
Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy „olało” zbrodnicze,
gwałcące wszelkie międzynarodowe normy prawne i międzyludzkie
postępowanie Rosji - agresja na Gruzję /Abchazja i Osetia/, agresja
na Ukrainę /Krym i Donbas/, rosyjska agresja w Syrii ( tysiące
ofiar!), łamanie praw człowieka w Rosji /pamięta ktoś jeszcze
choćby o Czeczenii?/, czy bardziej „punktowe” - zestrzelenie
cywilnego, holenderskiego samolotu nad Ukrainą, atak „ruskich
agentów” w Wielkiej Brytanii, czy taki choćby „nasz”
Smoleńsk”- jak tam dokładnie było, nadal nie wiemy, ale jeden
fakt jest pewny, 10 lat minęło, a wrak polskiego samolotu nadal
gnije w Rosji!
„Olało”, przywracając
(zawieszenie – dopiero 10 kwietnia 2014 – Ukraina!), Rosji
zawieszone członkostwo, z pełnym prawem głosu, nie tylko w
Zgromadzeniu Parlamentarnym, ale i Komitetu Ministrów Rady Europy.
Dla przypomnienia – Rada
Europy powołana została 5 maja 1949, przez 10 państw europejskich
(Traktat Londyński), siedzibą jej jest Strasburg, a należy do niej
obecnie 47 państw europejskich (Polska od 1991), w tym Turcja i
Rosja.
Nawiasem – Białorusi
nie przyjęto (aplikowała w 1993 roku), bo jest mało demokratyczna
i „łamie prawa człowieka” – czyli takie Turcja i Rosja
zwłaszcza, są demokratyczne i nie łamią!
Rosja może wrócić, ale
musi zapłacić zaległe składki, jakieś 33 miliony euro – czyżby
tylko tyle (w rozpatrywanej skali to grosze!), warte było sumienie
„Europejczyków Zachodnich”?
Dlaczego zachodnich –
ano dlatego, że większość tych „za” to byli przedstawiciele
Francji, Hiszpanii, Islandii, Irlandii, Turcji, Norwegii, Austrii,
Serbii, Niemiec, Belgii, Holandii, Słowenii, Finlandii, Chorwacji,
Rumunii, Mołdawii, a przeciw Litwy, Łotwy, Estonii, Gruzji, Ukrainy
i Polski, tu z jednym wyjątkiem – poseł „Nowoczesnej”,
niejaki Mieszkowski (lewak do kwadratu!), „przez pomyłkę”
zagłosował „za”!
Tu trzeba dodać –
większość Szwedów, Brytyjczyków i Północnych Irlandczyków
również była przeciw.
(Tak nawiasem –
audytorem zewnętrznym Rady Europy, w drodze konkursu, a jak, została
„nasza” Najwyższa Izba Kontroli (NIK) – zgłoszona przez
Polskę w roku 2013 /rządy Donalda Tuska!/, umowę podpisał prezes
Krzysztof Kwiatkowski w roku 2014, będzie sprawdzał RE do roku 2018
/był gdzieś jakiś wynik?/ - a to, że przeciw prezesowi
Kwiatkowskiemu prowadzone jest w Polsce śledztwo, nikomu nie
przeszkadza?).
Delegacje Polski,
Słowacji, Estonii, Litwy, Łotwy, Gruzji i Ukrainy (a gdzie Węgry i
Czechy?), na znak protestu, opuściły obrady Rady Europy – gest
piękny, ale co może dać? Jak dodano, powrócą one do swoich
krajów, by dalsze kroki skonsultować ze swoimi rządami i partiami.
Reasumując, bo gorąco
jak diabli (pisać się nie chce, a co dopiero czytać!) - Europa
ponownie (patrz lata przed, w trakcie i po II wojnie światowej, by
dalej nie sięgać!), dała ciała – wszak uleganie Rosji (tam –
Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich – ZSRR!), nigdy
nic dobrego nie dało nikomu – oddanie im Polski i połowy Europy
po II wojnie światowej dobitnie to potwierdza!
Jakiś Teheran, jakaś
Jałta, jakiś Poczdam, jakiś pakt Ribbentrop – Mołotow (co
prawda, tu nie tylko Rosja była winna!) – to nic nie znaczy!
Rosja jest państwem
demokratycznym i basta!
I znowu widać (jasne to
jak słońce!), że słowa naszego wspaniałego (tu wraże „polskie
media” powinny się wstydzić bez końca!), śp. (Smoleńsk
2010!), prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wygłoszone w Gruzji (atak
Rosji!), w dniu 12 sierpnia 2008 roku (gdy przybył tam, z jego
inicjatywy, z prezydentami Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii) - „I
my też świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze
państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na
Polskę” - były prorocze, jak diabli!
Gruzja i Ukraina już tego
doświadczyły, a dzisiejsze działania Rady Europy prowadzą do
jednego tylko – Rosja dostała „wiatr w żagle” i spokojnie
może myśleć o spełnieniu dalszych fraz tej „przepowiedni”!
Jest tylko jedno „ale”
– sojusz NATO, a zwłaszcza nasz sojusz z USA.
I wszystkim „polskim
debilom” (lewactwo polskie, te wszystkie nowoczesne, platformiane
PO-KO, KOD, Obywatele SB, „celebryci”, „samorządowcy”, LGBT
i, pardon, Q, „nauczyciele”, „profesorowie”, „sędziowie”,
„posłowie”, „policjanci”, „europosłowie”,
„dziennikarze”, mówiącym o „łamaniu polskiej demokracji”),
oraz wszelkim ich „europejskim odpowiednikom”, powiem słowami
Garriego Kasparowa (niegdyś świetnego szachisty!), który
powiedział tym wszystkim „obrońcom demokracji wszelkiej” krótko
- „fuck you”!
Do zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn, Kasparow, Rada
Europy, PO-KO, Rosja, ZSRR, Jałta, NIK, lewactwo polskie, lewactwo
europejskie, Europa, NATO, Kaczyński.
Super artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńCiekawe, dlaczego dopiero teraz? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń