Obserwatorzy

piątek, 28 czerwca 2019

B.N. 42/19. „POZNAŃSKI CZERWIEC?”


Motto:
Poznański Czerwiec 1956,
Poznański Czerwiec 2019.
Czerwiec wciąż jakby jest,
Czy Poznań jest nadal „the best”?

/ sąsiad – poeta /

Witam.

W roku 1956 Poznaniacy powiedzieli władzy komunistycznej „dość!” i tłumnie wyszli na ulice miasta. Byli to głównie robotnicy z „wielkich” poznańskich zakładów pracy (były wtedy takie – Zakłady im. Stalina – Hipolit Cegielski Poznań choćby!), ale również studenci, pracownicy naukowi (!), oraz prawie każdy, kto chciał i kto mógł – w sumie na placu Józefa Stalina (dzisiaj pl. A. Mickiewicza), zebrało się ponad 100 tysięcy Poznaniaków i Wielkopolan!
Krzyczano tam nie tylko „chcemy chleba i wolności”, ale i „precz z czerwoną burżuazją”, czy nawet „precz z ruskimi”, a nawet „chcemy Boga”, ale to bezpieka wycięła dokumentnie!
A „Władza Ludowa” (I Sekretarzem KC PZPR /Polska/, był wtedy niejaki Edward Ochab, a I Sekretarzem KC KPZR /Rosja/ niejaki Nikita Chruszczow – to tak dla przypomnienia!), zareagowała we właściwy sobie sposób – wysłała na poznańskie ulice „polskie wojsko”, dowodzone przez gen. Stanisława Popławskiego, rodem z Armii Czerwonej!
Było to 9983 żołnierzy, 359 czołgów, 31 dział pancernych, 36 transporterów opancerzonych, 6 dział przeciwlotniczych, 880 samochodów, 68 (!) motocykli – jak na bezbronnych w sumie „powstańców” (250 sztuk broni palnej zdobytej w Areszcie czy na uczelniach!) - dość, jak na „władzę ludową”?
A wynik był tragiczny – 57 zabitych, kilkuset rannych, tysiące zatrzymanych – a wszyscy ci „zabici, ranni i zatrzymani”, plus ich rodziny, a nawet znajomi, prześladowani byli (UB i SB!) przez kolejne dziesięciolecia „rządów władzy ludowej”!
Przypomnieć tu koniecznie trzeba słowa ówczesnego premiera „polskiego rządu”, Józefa Cyrankiewicza, który już nazajutrz, w przemówieniu radiowym (dla młodych – telewizji, ani internetu, naprawdę wtedy nie było!):
Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie!”
I „odrąbała”!
Powstanie Poznańskie” chlubnie zapisało się w polskiej historii – było pierwszym „powstaniem w PRL” (później były inne – Marzec 68, Grudzień 70, Czerwiec 76) - które doprowadziło do „Powstania Solidarności” w roku 1980!
I jakby na to wszystko nie patrzeć (Okrągły Stół, Magdalenka, Wałęsa, Jaruzelski, ponowne rządy „Czerwonych” czy „Unii Wolności”, „nocna zmiana” / Donald Tusk - „Panowie, policzmy głosy”/, rządy Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską!), to właśnie „Solidarność” doprowadziła do upadku komunistycznych rządów w Polsce, ale nie tylko – wolność zyskało pół prawie Europy (od Estonii po Bałkany i Bułgarię), plus „radzieckie” kraje azjatyckie, a nawet „Niemcy z NRD”!
Czyli – znowu (Wiktoria Wiedeńska 1683, Cud nad Wisłą 1920!), Europa zyskała wolność dzięki Polsce!
Ale wróćmy do Poznania.
Dzisiaj mamy rok 2019, w rocznicę tych historycznych wydarzeń na placu Mickiewicza zbiera się kilkuset Poznaniaków, głównie „funkcyjnych”, a obchody (oprócz składania wieńców pod pomnikami „czerwcowych wydarzeń – te są stałe i OK!), są jakieś takie jakby mdłe (jak to mawiają „kobiety nowoczesne” - „bez jaj”!), a entuzjazmu tam mniej niż podczas wyścigów ślimaków czy żółwi takich!
Nikt oczywiście nie wymaga, by podczas każdej rocznicy (a minęły już 63 lata!), gromadziło się tam ponownie 100 tysięcy ludzi, ale jednak – Poznań coś spsiał!
Może to wina jego obecnych, i nie tylko, władz?
Mieszkańcy Poznania od początku „niepodległości” (rok 1989!), wybierali nieco dziwnie, choć w tych pierwszych, w roku 1989, poszli odważnie – wszystkie możliwe mandaty sejmowe zdobyła Solidarność (choć w Senacie /jedyne w Polsce!/, jedno przepadło), ale później było już jasne – wygrywali tutaj tylko „czerwoni”, albo „różowi” (kiedy wygrają „tęczowi”?), a prezydenci miasta (Kaczmarek, Grobelny, Jaśkowiak), byli związani albo z Unią Wolności, albo z jej „pogrobowcem”, Platformą, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską.
Dzisiaj w Poznaniu rządzi „platformers” Jacek Jaśkowiak (drugą kadencję wygrał w I turze!), który usta pełne ma haseł o „wolności i równości wszelkiej”, a tak naprawdę jest zdeklarowanym wrogiem rządzącego Prawa i Sprawiedliwości (to faszyści!), oraz zwolennikiem „opcji LGBT i Q”, co wyraźnie wynika z wszelkich jego „prezydenckich działań”!
Nawet dzisiaj (dobrze chociaż, że tam był!), przemawiając na „rocznicy czerwcowej”, choć niby cały czas mówił o „testamencie Poznańskiego Czerwca 1956”, nie mógł się powstrzymać od „ideologicznych wskazówek”, prawda, że dobrze ukrytych:
Bo wszyscy pragniemy żyć i rozwijać się w niepodległej ojczyźnie – wolnej od dominacji ideologicznej i niszczących konfliktów światopoglądowych”.
Faktycznie – słowa piękne (Platforma to lubi, choć bokami już robi!), ale co z tego?
Bo skoro ten sam „prezydent” krzyczy na „spontanicznych zgromadzeniach w obronie Konstytucji”, że „ten rząd będzie przelewał krew”, że „PiS to faszyści”, a winą za śmierć prezydenta Gdańska Adamowicza obwinia PiS i Jarosława Kaczyńskiego - „Bo Paweł Adamowicz padł ofiarą goebbelsowskich metod propagandy” (to z wywiadu dla La Republiki!), to trudno uwierzyć w jego „dobre intencje”!
Wracając do „Poznaniaków” - już wybór w roku 1993 „cinkciarza Gawronika na senatora” (uzyskał ponad 100 tysięcy głosów, ale nie „tych z placu Stalina” chyba?), mówił jasno – Poznaniacy są jacyś „zagubieni”!
W roku 1956 „spontanicznie i zbrojnie” protestowali „przeciw komunie”, a w roku 2019 wybrali tow. Leszka Millera (były sekretarz KC PZPR!), na „europosła” - jak to można wytłumaczyć?
Pewno poznańscy „Powstańcy Wielkopolscy” (ci z roku 1918 też!), w grobach się przewracają, ale – tak dzisiaj jest!
Dodać tu można, że „słaby poznański PiS” (od lat nic nie są w stanie porządnego tu zrobić!), też się do tego przyłożył, ale jednak – czy naprawdę Poznaniacy to ostoja „polskiego czerwonego i różowego lewactwa”?
Na dzisiaj wygląda, że jednak tak, ale – Poznaniacy drodzy, obudźcie się!
Naprawdę nie musicie się wstydzić „popierania PiS-u” (olać propagandę GW-na, najgorszej rzeczy, jaka spotkała nas po uzyskaniu „niepodległości”!), wszak PiS to jedyna obecnie polska partia, która „jest za Polakami”!
A tak nawiasem – ilu z Was bierze 500+, 300+, 13-tą emeryturę, zerowy VAT do 26 lat, minimalną pensję (w tym „za godzinę”), czy co tam jeszcze – jednocześnie głosując na Platformę, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską, która nie dała Wam „nic nigdy”?
No właśnie – taki akurat raport nad wyraz byłby ciekawy!
Ale takiego nie poznamy, bo „europejskie RODO” tego (chyba?), zakazuje.
Ale i tak fakt jest faktem – Poznaniacy zatracili ducha!
Ciekawe, czy apel – Poznaniacy, obudźcie się – coś dobrego uczyni?
Do zobaczenia.


Tagi:
Biuletyn, Poznań, Jaśkowiak, poznański czerwiec, Polska 1956, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, czerwoni, różowi, RODO, LGBT i Q, Polska, Europa, PZPR, Chruszczow, KPZR, Poznaniacy, Tusk, Miller, poznańskie powstanie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /