B.N. 21/26. POLSKA BEZ POLSKIEGO RZĄDU.
Motto:
"Bezczelne są te k...y i zuchwałe"!
/ Szwejk i nie tylko /
Witam.
- Berlińska Policja brutalnie, w gestapowskim stylu, pobiła grupkę działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w rocznicę postawienia w berlińskim parku 30 tonowego głazu, który ma upamiętniać śmierć 6 milionów Polaków (faktycznie, niemieckie poczucie humoru!), bestialsko zamordowanych przez Niemców w czasie II Wojny Światowej.
Grupka Polaków chciała po prostu przy tym obciachowym głazie (lepszego miejsca polskiej pamięci w Berlinie nie ma!) postawić krzyż i kilka tabliczek z zapisem niemieckich zbrodni, złożyć kwiaty i pomodlić się – faktycznie, rzecz straszna!
Natychmiast zostali otoczeni przez niemiecką Policję, która zaczęła ich zatrzymywać i szwargotać nieskładnie o łamaniu przepisów i każąc kontaktować się z rzecznikiem tamtejszej Policji – po kontakcie rzecznik stwierdził, że "fuhrer jest na miejscu" i z nim trzeba rozmawiać, dzwoniono również do polskiego konsula, ten nie odbierał.
Działacze zatrzymali się, odśpiewali Rotę, wzięli Krzyż na ramiona i powoli ruszyli w kierunku głazu, spokojnie, bez okrzyków i wrocgich gestów. I wtedy nastąpił brutalny atak berlińskiej Policji – kilkunastu funkcjonariuszy, w tym kilka kobiet, jak banda zbirów rzuciło się na Polaków (tarcz, pałek i hełmów nie mieli), najpierw wydzierając Krzyż, który rzucili na ziemię, następnie kopiąc, okładając pięściami, przyciskając kolanem ich głowy i szyje do ziemi, spacyfikowali całą grupę, w kilku na jednego, siadając na nich, dusząc i kajdanki zakładali, następnie kilku z nich zamknęli w dusznych celach pół metra na pół w specjalnej suce – gdzieś po godzinie nagle wszystkich zatrzymanych zwolnili.
Sprawa jest jasna, Europejska Konwencja Praw Człowieka gwarantuje wszystkim nacjom swobodny dostęp do "miejsc pamięci" i nie jest tu potrzebne żadne zgłoszenie lub pozwolenie – a Niemcy krajem europejskim chyba są?
Wyobraźmy sobie co by się działo, gdyby tak potraktowani zostali Niemcy w Polsce (o żydach czy muzułmanach nie mówiąc!), jaki byłby wrzask w Europie całej, ale jednego możemy być pewni – niemiecki czy izraelski rząd na pewno nie pozostawił by swych rodaków na pastwę losu!
A miemiecka policja oskarżyła manifestujących miłość do Polski członków ROG o napaść na funkcjonariuszy!
A po wszystkim powiedzieli naszym działaczom tak – masz 5 minut, żadnych przemówień, krzyża, kamizelek, polskiej flagi - składasz kwiaty i raus!
A "polski" rząd, z Tuskiem, Kierwińskim, Sikorskim, Kosiniakiem-Kamyszem i kilkoma innymi "polakami" pozostawił ich samych, mało tego, zdobył się dodatkowo na niewybredne, delikatnie rzecz ujmując, komentarze (szkoda tych debili cytować!), a posumował te brednie sam premier Tusk, mówiąc – ja to muszę bronić przed Bąkiewiczem polskich służb i wojska!
A propos Bąkiewicza – stworzył Ruch Obrony Granic (czym zmusił Tuska do pozorowanych choćby działań na zachodniej granicy), Miasteczko Gniewu (działa jeszcze?), bronił polskich kościołów przed wściekłymi Kobietami, za co ma kilka sfingowanych procesów – faktycznie, antypolak!
- Młody, wykształcony, z wielkiego miasta działacz warszawskiej Platformy, lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk, został szefem SOR w warszawskim Szpitalu Południowym (Dupiarz w kampanii – sam go wybudowałem!), gdzie zarabiał kosmiczne bejmy, ponad 1,5 miliona, pracując po 330 godzin miesięcznie za specjalną stawkę, co daje ponad 11 godzin dziennie, w piątek i świątek! A oprócz tego pracował w jeszcze kilku innych szpitalach (!), oraz pełnił zaszczytną funkcję warszawskiego radnego, chadzając jeszcze na polityczne imprezy w terenie i wielu TV – no geniusz!
A tyrając od rana do nocy miał jeszcze czas stworzyć w swym szpitalu specjalny VIPROOM (odbierając na ten cel salę dla pacjentów!), w którym "pacjenci specjalni", czyli działacze Platformy, mogli sobie kilka minut posiedzieć, czekając na wizytę lekarza czy serię specjalistycznych badań, na co motłoch siedzący na SOR czekać musiał kilka godzin, czy kilka miesięcy!
Prezydent Warszawy Dupiarz Trzaskowski – nie miałem żadnej wiedzy na ten temat, nie było żadnego zgłoszenia (a podobnież rok temu ten zarząd i ten Dupiarz byli o tym burdelu informowani!), ale zwolniłem przecież cały zarząd szpitala!
A premier Tusk – konsekwencje zostały wyciągnięte, lekarz został ukarany!
A jakiś czas temu czytałem, że pewien lekarz w sosnowieckim szpitalu przepracował 4881 w ciągu roku, co daje 14 godzin dziennie – można?
Ciekawostka przyrodnicza – ten sam lekarz Kacprzyk, który teraz został niby wyrzucony ze szpitala, z partii i z mandatu radnego (tu przegiął – gdyby nie był radnym nie musiałby składać zeznania podatkowego i nikt by o niczym się nie dowiedział!), w roku 2026 został "zastępcą koordynatora SOR" (nie ma takiego stanowiska!) w warszawskim Szpitalu Bródnowskim, gdzie w samym marcu zarobił ponad 104 tysiące zł (ciekawe, czy tam również zorganizował VIPROOM?), przez 290 godzin w miesiącu, na preferencyjnych stawkach i z dodatkiem za funkcję zastępcy w SOR w wys. 15 tysięcy miesięcznie!
Czy po tym wszystkim najgłupszy choćby leming twierdzić może, że warszawska Platforma (Kierwiński, Trzaskowski), nic o tych przekrętach nie wiedziała?
A żurkowa Prokuratura nic nie robi, "przegląda doniesienia medialne" i czeka – aż wszystkie lewe dokumenty zostaną zniszczone?
- W dniu 12 czerwca 2023 roku niejaka Kamila W., prominentna i znana działaczka Platformy w Kłodzku (teraz nikt jej nie zna!), usłyszała zarzuty o pedoffiię i zoofilię (to trwało dekadę!), następnie przez rok była cisza – prokurator (warto go sprawdzić!) Sądu nie informował, dopiero po 10 miesiącach przesłał kilka słów bez meritum, a wyrok zapadł w dniu 18 marca 2026 roku – Kamila W. (teraz Kamila L, sąd bez rozwodu pozwolił jej na zmianę nazwiska), dostała 6 i pół roku (prokuratura żądała 18!), i cały czas opiekowała się dziećmi i przebywała na wolności, zresztą do dzisiaj przebywa!
Jak to się ma do ponad półrocznego aresztu dwóch urzędniczek MF (kajdany zespolone, pobyt w kiblu i pod prysznicem pod okiem funkcjonariuszy, nocne budzenie i głośna muzyka), a po wyjściu z aresztu szereg prześladowań do dzisiaj?
A dodatkowo niezależni dziennikarze informują, że wiele protokołów przesłuchań świadków, którzy Kamilę L. bezwzględnie oskarżali, gdzieś jakby dla Sądu znikło!
Ale mało tego – Kamila L. właśnie złożyła wniosek o całkowite uniewinnienie, bo przecież ofiarą była ona, a nie gwałcone dzieci i psy!
Jak znamy polskie Sądy, to ją uniewinnią?
A małżonkowie W. (on dostał 25 lat!), prowadzili wesołe życie – nagie imprezy w klubach swingersów (pamiętacie peowskie KPO – jachty i milionowe świadczenia dla peowskich notabli, ale również dla klubów swingersów, czyli "jebanie zespołowe"), a dzieci były wtedy pod opieką znajomych czy babci i do dzisiaj Kamila L nie została pozbawiona władzy rodzicielskiej!
Jak mówi w Sejmie wicemarszałek Wielichowska (dziesiątki zdjęć z Kamilą – ja jej nie znam!) – służby zadziałały!
I oczywiście ani Donald Tusk, ani marszałek Wielichowska, ani miejscowe struktury Platformy w Kłodzku – nic nie wiedziały!
Faktycznie, tylko jakiś peowski leming może powiedzieć, że w Kłodzku nic złego się nie działo, (gwałcenie dzieci, gwałcenie psów i dookoła!), to tylko pisowskie kłamstwa!
I tylko peowski leming może powiedzieć, że w takiej, pardon, dziurze, jak Kłodzko, "nikt nic nie wiedział"!
Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – prezydent Donald Trump obchodził właśnie swoje 80. urodziny, na które jako jedynego prezydenta zaprosił Karola Nawrockiego – premiera Tuska, ministra Sikorskiego i paru innych jeszcze członków tego antypolskiego i antyamerykańskiego rządu o mało szlag nie trafił!
Po zakończeniu tego święta (to był również początek obchodów 250. lecia USA, co możemy skwitować, pardon, małą uwagą – to niecała jedna czwarta naszego Tysiąclecia!), prezydent Trump udał się do Francji na szczyt G7, gdzie, akurat w Pałacu Elizejskim podpisał umowę z Iranem, która wiele dobrego uczynić może – a tzw Demokraci wciąż pod nim ryją – Boże, zbaw Amerykę!
Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest.
Jak podaje onet, a więc musi to być prawda, prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu!
Ale jest mały problem – potrzebna jest kontrasygnata premiera Tuska!
Ciekawe, co ten ryży niemiecki podnóżek z tym zrobi?
Jako przykład polskiego idiotyzmu jeden wpis, europosła Roberta Biedronia (szczodrzy Polacy wysłali go do Brukseli razem z małżonkiem /małżonką/ Śmiszkiem!) - Putin otwiera szampana!
Komentarz zbyteczny – to idiota1
Można by o tym wszystkim pisać i pisać, ale po co?
Po tym chociażby, co wyżej, jasno widać, że "polski" rząd premiera Tuska jest tak polski, że aż głowa boli, bo jak można takie antypolskie, pardon, kurestwo, akceptować, o umiłowaniu nie mówiąc?
A wciąż jakieś 30 procent "polaków" głosuje na tuskową Platformę, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską i nic im nie przeszkadza, a proste pytanie "co Tusk zrobił dla Polski" żadnej odpowiedzi nie ma, są tylko najgorsze wyzwiska godne "silnych razem" posła Giertycha, dla których "osiem gwiazdek" (jebaćpis!), to szczyt polskości – Boże, zbaw Polskę!
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /