B.N. 08/26. NIEMCY ZNOWU CHCĄ RZĄDZIĆ EUROPĄ?
Motto:
"Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!"
/ Imć Onufry Zagłoba, "Potop" /
Witam.
Nie to, żeby stare, szwejkowe motto (bezczelne i zuchwałe!) było nieaktualne, bo jest i będzie długo jeszcze, ale to jest równie piękne i prawdziwe, a jakże polskie!
Wyobraźcie sobie, że do domu wpada wam znajomy z Brukseli, rozsiada się w fotelu (jego kumpel z Berlina obserwuje wszystko z balkonu!) i głosem nie dopuszczającym dyskusji oznajmia wam, że dostaliście wspaniały kredyt – 45 baniek na 45 lat, na co macie 45 minut! I dodaje niewinnie – my wybraliśmy bank, oprocentowanie jest najlepsze na świecie, szczegóły później, a warunki są świetne – 65 procent musicie wydać na wskazane przez nas produkty a pozostałe 35 na wszystko, co chcecie, pod warunkiem, że uznamy to za dopuszczalne ze względu na nasz system moralnej warunkowości!
A to, że równocześnie my możemy kupować wszystko co chcemy i gdzie chcemy, to chyba naturalne?
A wieczorem widzicie w tv w likwidacji (nawiasem – czy likwidowanie bezprawnie przejętej firmy przez ponad dwa lata z jednoczesnym pompowaniem w nią miliardów jest zgodne z prawem?) Donalda Tuska, który mówi, że gdy tego kredytu nie przyjmiecie, to będziecie antypolską szują działającą na zgubę swoją i "tego kraju"!
Tak nawiasem – okazuje się, że niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall, który już od 2016 ma swą filię w Polsce, w październiku 2025 roku podpisał wstępną umowę o współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową, oraz kilkanaście porozumień na Litwie, Łotwie, Rumunii, Węgrzech, Bułgarii i we Włoszech, co daje mu wielką szansę na zyski z programu SAFE, do którego Niemcy nie przystąpili – przypadek?
A pełnomocnik Polski ds SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka (od lat się w Niemczech odnajdująca i nagradzana!), powiada – mechanizm SAFE wymusza kapitał europejski, a jeżeli firma produkuje na terenie Polski, płaci tu podatki i zatrudnia Polaków, to jest polska, byle miała kapitał europejski!
Tak wygląda "repolonizacja" wg Tuska, lemingi drogie!
Minister Drwal Żurek przedstawił nowelę ustawy o KRS i Kodeksu Wyborczego, w której to "wszyscy" sędziowie mają wybierać swych kumpli sędziów (ale nie tych powołanych po 2018!), organizować to mają prezesi sądów wybrani przez Żurka, czuwać Iusticia (Kasta rządzi!), a wybory przeprowadzić PKW (która nie ma do tego prawa!), a tzw neosędziów będzie można uznać za legalnych, gdy ponownie przystąpią do konkursów, ale wydane przez nich wyroki (choć dzisiaj je gnoimy, morderców i gwałcicieli zwalniając!), powinny być uznane za ważne!
Prezydent Karol Nawrocki oczywiście to antypolskie i łamiące Konstytucję żurkowe badziewie zawetował (ale referendum tu akurat to chyba przegięcie?), własny projekt przedstawiając, co tuskowy Młot skomentował tak – od jutra odpowiedzialność za przewlekłość w sądach spada na prezydenta!
I mówi to gość, który prawo łamie na codzień!
A jeszcze dalej poszedł Czerwony Marszałek – ponieważ prezydencki projekt narusza niezawisłość sędziowską i podział władzy, zdecydowałem się przekazać go do zaopiniowania Komisji Weneckiej, podał Czarzasty i dodał bezczelnie – radziłbym przykładać się do tych ustaw, panie prezydencie, bo tak powoli staje się pan destruktorem polskiego prawa!
Słówko o Polsce 2050 Szymona Hołowni – ten paskudny twór, który powstał jako kolejne (Palikot, Nowoczesna) oszustwo, którego celem było odebranie głosów PiS, dzieli się i pada na pysk (Hołownia – oszukali mnie!) i bardzo dobrze, jedynym plusem tego nędznego ugrupowania byłby jego udział w upadku tuskowej koalicj 13 grudnia – ale czy można i warto liczyć na oszustów?
Nawiasem – rządzone przez Kosiniaka-Kamysza MON przewiduje jakieś idiotyczne szkolenia dla wojska w sprawie "równości" w tym dla LGBT, o czym K-K nic nie wie – ciekawe, co ten żałosny szef MON wie?
Już niedługo wybory na Węgrzech, opozycyjna TISZA z Peterem Magyar na czele (taki węgierski Tusk – kłamaliśmy rano, w dzień, wieczorem i w nocy!), ma w sondażach przewagę – ciekawe, czy Węgrzy dadzą się zmanipulować jak Polacy?
A Peter już zapowiedział (Ziobro, Romanowski) – dokonamy ekstradycji pierwszego dnia, myślę, że polecą do Mińska lub do Moskwy!
Polacy ponownie wybrali Tuska – Węgrzy chyba ponownie nie zbłądzą?
Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – Rada Pokoju prezydenta Donalda Trumpa już po pierwszym posiedzeniu, pojawiło się podobnież ze czterdziestu uczestników, w tym prezydencki minister Marcin Przydacz w roli obserwatora. Bo przecież, jak pisałem – Tusk nie pozwolił (takie są realia rządowe i sejmowe!), by prezydent Karol Nawrocki nas tam reprezentował, no bo jak to – bez Tuska?
A jest to inicjatywa bardzo ciekawa, przy beznadziejności ONZ dająca jakieś szanse na pokojowe rozwiązania, a tych szans jest niewiele!
No ale, jeżeli nie było tam Merza i Macrona, to jak może być Nawrocki, którego ten nasz niemiecki podnóżek Tusk nienawidzi jak diabli?
Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!
Dwie ciekawostki przyrodnicze z życia Koalicji Zła:
Poseł Witek z KO (ten od "cóż szkodzi obiecać"?), na pytanie co mu przychodzi do głowy, gdy słyszy 'Tusk" – Wielka nadzieja białych!
Posłanka Jachira z KO (która podczas manifestacji "na rzecz kobiet" wrzeszczała w amoku – dość dyktatury kobiet!, a w ramach walki o obronę zwierząt swe dwa psy oddała do schroniska!), której podczas dyskusji o tym, co by było, gdyby Nawrockiemu coś się stało i zastąpił go Czarzasty, wymsknęło się szczere - to byłby wspaniały finał!
A gdy dodamy "minister zdrowia" (nazwisko?), która opowiada, że jedną trzecią polskich szpitali należy zamknąć, że, jak powiada KE, łóżek szpitalnych w polskich szpitalach jest za dużo, że "porodówki" należy zamykać i szpitalom za to płacić, a stworzyć jakieś "pokoje narodzin", których koszt przekracza koszt utrzymywania tychże porodówek, to mamy jasny obraz (tu nawet "minister klimatu" dodawać nie trzeba!), że ten cały tuskowy rząd i jego zaplecze to banda debili, których w historii Polski ze świecą szukać!
Ale co to dla "jagodnianych lemingów" – grunt, że PiS nie rządzi!
Na koniec wracamy do początku wpisu, czyli do Niemiec.
Dzisiaj zjazd chadeckiej CDU w Stuttgarcie, gdzie ponowny wybór kanclerza Mertza jest raczej pewny (jedyny kandydat), a wiele hałasu wzbudziła obecność Angeli Merkel, której dawno tu nie widziano.
Ale ważne są słowa Kanclerza – jedność w partii, w okresie porządkowania się świata na nowo, jest najważniejsza, gdy jesteśmy zjednoczeni, możemy osiągnąć wszystko, oraz dodał skromnie - Niemcy muszą wziąć odpowiedzialność za Europę!
A gdy dodać, że niedawno stwierdził, że tocząca się od czterech lat wojna na Ukrainie trwa już dłużej, niż II wojna światowa, to już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, bo to jest zgodne z ruską wersją – wojna światowa trwała od roku 1941 do 1945! Czyli niemiecka agresja na Polskę – 1 września 1939 roku, czy ruska agresja na Polskę – 17 września 1939, w ogóle nie miały miejsca!
A powstanie w czerwcu 1940 roku niemieckiego koncentracyjnego obozu zagłady w Auschwitz, na terenie okupowanej przez Niemców Polski, to chory wymysł?
To niby szczegóły, ale ważne jak diabli, bo takie dowolne i kłamliwe podawanie historycznych faktów przez kanclerza Niemiec, w prostej linii następcy kanclerza III Rzeszy Adola Hitlera (mam nadzieję, że za to ponownie bloga mi nie zamkną!), jest po prostu niebezpieczne!
Podobnież angielski premier Churchil powiedział niegdyś – Niemcy należałoby bombardować co 50 lat, bez powodu, profilaktycznie – nie wiem, czy faktycznie to powiedział, ale coś w tym jest!
Motto jest jasne, a tytuł jeszcze bardziej – Niemcy już kilka razy chcieli "wziąć odpowiedzialność" za Europę (czyli nią rządzić!) i za każdym razem kończyło się to światową tragedią – chyba wystarczy?
Do zobaczenia.