Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Solidarność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Solidarność. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 grudnia 2025

 B.N. 50/25. KONIEC ROKU 2025 – 2026 BĘDZIE LEPSZY?

Motto:

Przeżyliśmy Niemca i Ruska,

Przeżyjemy i Tuska!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Obiecałem odezwać się po Świętach, no ale dziś jest piątek, a Święta niestety pomalutku się kończą!

Na wstępie coś niezwykłego (to żart!), czyli fragment Biuletynu z 27 grudnia zeszłego roku:

"A peowskie zło (Tusk, Tusk!) idzie jak ruski czołg – rozwalenie sądownictwa (neosędziowie!), bezprawne przejęcie prokuratury i TVP, zamrożenie polskich spółek i wszelkich aktywów rozwoju gospodarczego (CPK, atom, Odra i wiele innych!), zagłada polskiej oświaty (oceny, lektury, zadania domowe, edukacja zdrowotna!) i szkolnictwa wyższego (nabór zerowy!), brak ochrony cen prądu, gazu i wszelkich "mediów gospodarczych"(rachunki za prąd i gaz mogą być o połowę niższe, niż dzisiaj, a paliwo po 5 zł!), wpisanie TVN na listę firm strategicznych (amerykańska stacja strategiczna dla Polski?), bezczelne ataki na PiS oraz jego posłów (a senatorowie PO pod zarzutami oraz Giertych wciąż bezkarni!), półroczne prześladowanie Księdza i dwóch urzędniczek (nawet peowski RPO to stwierdził!), najniższa z możliwych refundacja emerytur (a miały być dwie!), oraz kłamliwe "sto konkretów na sto dni", rządowa uchwała, że wyroki SN czy TK możemy sobie wybierać wg uznania, czy politycznie ustawiona PKW (komuch Kalisz, za uniewinnienie pijanej żony /dwa promile w aucie z dzieckiem!/ gotów na wszystko!), oraz ogólnie - "prawo stosujemy tak, jak my je rozumiemy", "razem z Putinem dopilnujemy, by nikt piachu w tryby nie sypał", "konieczny jest dialog z Rosją taką, jaka ona jest", oraz "polskość to nienormalność" – mało?"

Cytat może trochę przydługi, ale jakże aktualny – co można by dodać dzisiaj?

Chyba tylko świąteczne życzenia dla Polaków od premiera Tuska – Święta Bożego Narodzenia mają wielką moc, dlatego tak bardzo ich wyczekujemy, codzienność zalewa nas informacjami, które budzą smutek i przerażenie, świat zwariował, zbrodniarze wojenni czują się bezkarni, zdrajcy udają patriotów, kłamstwo, nienawiść wydają się wyznaczać nową epokę, zbrodniarze wojenni czują się bezkarni, zdrajcy udają patriotów, agresorzy chcą coraz więcej władzy, ofiary są wyszydzane, to od nich w świetle kamer żąda się pieniędzy i upokarzającego hołdu, bezczelność, pogarda, przemoc – jak sobie z tym rosnącym złem poradzić?

Jest na to jeden niezawodny sposób i właśnie święta to przypominają. Istnieje potęga, która powstrzymuje zło. Ta potęga jest w naszych sercach i nazywa się miłość i dobro - zapewnił Tusk i dodał - by "te Święta Bożego Narodzenia przyniosły nam światło, miłość i odwagę". Podzielmy się tym z bliskimi, a żadne zło nie będzie nam straszne.

Spokojnych, rodzinnych i bezpiecznych świąt, kochani - zakończył premier.

Ten cytat też może nieco za długi, ale konieczny – pokazuje bowiem całą bezczelność tego ryżego zdrajcy, który mówi to jakby do lustra, mówiąc przecież o sobie!

Tak, to tzw projekcja, czyli przypisywanie wrogom własnych przywar i win – jeżeli tak na to spojrzymy, to wtedy będzie można powiedzieć – święta prawda!

A, jeszcze to – dwa dni przed Wigilią tankowałem na Orlenie w Poznaniu tzw lepszą ropę po 6,63 (lepsza benzyna jeszcze droższa!), a ten ryży oszust pisze o benzynie po 5,18! A taką puściła jednorazowo jakaś "zachodnia" stacja na granicy niemieckiej (ciekawe – jak zostanie ukarana?) – faktycznie, Niemcy cieszyli się jak dzieci!

A pamiętacie tych celebrytów-debili i peowskich polityków takich (przypominam – polski niezawisły sąd orzekł, że jest to określenie nieobraźliwe!), w akcji "nie tankuję i kawy na Orlenie nie piję" za Obajtka, gdy cena paliwa podchodziła pod 7 zł, a ceny ropy na giełdach były dwakroć wyższe niż dzisiaj?

Bo właśnie dzisiaj faktyczna średnia cena na Orlenie nie powinna przekraczać 5 zł!

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – prezydent Donald Trump uderzył w Kolumbię (narkotyki niszczące USA!), gdzie zniszczono statki przemytników z tamtejszych karteli, oraz w Nigerię (masowe mordowanie chrześcijan!), gdzie zniszczono bojówki tamtejszego odłamu ISIS, terrorystów mordujących chrześcijan (dziesiątki tysięcy morderstw, uprowadzeń, gwałtów!) i marzących o światowym odrodzeniu – nie pozwolimy na to, powiedział Trump!

I napisał – Niech Bóg błogosławi nasze wojsko i wesołych świąt wszystkim, w tym poległym terrorystom, których będzie o wiele więcej, jesli będą kontynuować rzeź chrześcijan!

A prezydent Nigerii Bola Tinubu musiał to poprzeć, ale wciąż bredził, zupełnie w stylu "lewackich władz UE" (walczymy o praworządność!) - "zrobię wszystko, by chronić chrześcijan, muzułmanów i wszystkich Nigeryjczyków przed przemocą"!

No bo przecież muzułmanów, którzy mordują tam chrześcijan tysiącami, też bronić trzeba!

A wcześniej w życzeniach świątecznych prezydent Trump powiedział i to – również dla radykalnych lewicowych szumowin, które robią wszystko co możliwe, by zniszczyć nasz kraj!

A o pokój na Ukrainie Donald Trump wciąż walczy (ruska swołocz jedzie "na oparach swych rezerw"!), a światowe lewactwo wciąż "rzuca mu kłody pod nogi" – nie dajcie się zwariować drodzy Bracia Amerykanie!

Dzisiaj odbyła się kolejna rozmowa telefoniczna prezydenta Nawrockiego z prezydentem Trumpem – Boże chroń Polskę, Boże chroń USA!

Wracamy do Polski, póki ona jeszcze jest!

Zupełnie tak samo UE broniła świata przed "pisowskim zamordyzmem" – teraz, gdy tuskowy rząd jaja sobie robi z "praworządności", siedzi cicho!

W świąteczną noc wleciało do Polski jakieś 60 balonów z Białorusi, do teraz znaleziono 10 procent – brawo tuskowy rząd!

Podobno jest to jakiś "papierosowy przerzut", a patrząc (filmy!) na podchodzących do tych "balonów" polskich żołnierzy, rząd chyba w to wierzy – nasi chłopcy podchodzą do tych niewielu znalezionych balonów bez strachu, jak do krowy na rowie – a diabeł jeden wie, co tam mogłoby być!

I co będzie w następnym rzucie, choćby w Sylwestra?

A "lewackie ministry" w tuskowym rządzie "idą po bandzie", dno upadku zdobywając – "ministra" Nowacka na łopatki rozkłada "polską oświatę" (tęczowe piątki, brak zadań domowych, relegowanie podstawowych lektur, kretyńskie zmiany podstaw programowych!), a "ministra" Dziemianowicz-Bąk (od rodziny, pracy i polityki społecznej!) wydała właśnie nowelizację Kodeksu Pracy (ciekawe, na jakiej podstawie?), gdzie wpisała konieczność takiego formułowania ogłoszeń o rekrutacji pracowników, gdzie nie wolno wpisywać płci poszukiwanego – np zamiast "szukam murarza" wpisywać trzeba "szukam osoby murarskiej", co ma ograniczać "dyskryminację", zgodnie zresztą z dyrektywą Unii Europejskiej o równym traktowaniu kobiet i mężczyzn na rynku pracy – czyli jednak są dwie płcie!

A szukając niańki do dzieci, wpisać należy "osobę niańczącą", a hydraulika "osobę hydraulizującą", a tragarza "osobę dżwigajacą"?

Doprawdy, lewactwo to lekki (Janda – synowie traktują mnie jako "lekko głupawą"!) stan umysłu – gorzej już chyba być nie może!

Górnicy z Silesii już tydzień bez mała protestują pod ziemią, minister Motyka (z ZSL, ten od dłubania w nosie!) proponuje im spotkanie w styczniu – a przecież mógł kazać do nich strzelać, jak Tusk kilka lat temu – dobre panisko!

A propos – gdzie ta wielka walka Solidarności?

Jutro kolejna, bodaj 107 rocznica Powstania Wielkopolskiego z roku 2018 – jednego z niewielu zwycięskich w naszej trudnej historii – pisałem już o tym, ale dzisiaj nie napiszę – bo Powstańcy Wielkopolscy, jak i ci z Poznańskiego Czerwca 1956, w grobach się przewracają patrząc na dzisiejszy Poznań, ostoję Platformerskiego zła!

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek (oksymoron!), zapowiedział "decyzję rządu w sprawie trzech ustaw", w tym "praworządnościowej" (oksymoron!), w której ustali zasady działania polskich sądów – ma przywrócić wiarę obywatela w to, że za stołem sędziowskim zasiada niezawisły sędzia!

Bo przecież, wg Żurka – gdy taki neosędzia sędzia da mi wygraną w mojej sprawie frankowej lub przeciw-córkowej, czy dobrze rozwiedzie moją koleżankę, to jest OK, ale gdy inny uniewinni mordercę lub gwałciciela, bo w składzie był neosędzia, to również jest OK – czego nie rozumiecie, pisowcy?

Wszak już na wstępie mej władzy powiedziałem – muszę mieć "zaufanych sędziów'!

I wciąż ich mam (brawo moja Iusticia!), choć jakby wciąż za mało (patrz idiotyczne, niekonstytucyjne wyroki w sprawie Ziobry!), ale nadal nad tym pracujemy!

A te wszystkie polityczne strachy, że orzeczenia wydane przez "neosędziów" zostaną wrzucone do kosza, to jest nieprawda!

Bo przecież ich wyroki będą ważne (choć podzielimy ich na "trzy kasty'!), ale musimy przeprowadzić ponowne, praworządne konkursy przed legalnym, tzn naszym, organem!

Czyli tuskowy "polski rząd", ustami swego "Silnorękiego", zawłaszcza sobie prawo do decydowania, który wyrok polskich sądów jest dobry, a który zły – nawet "polscy komuniści" podczas ruskiej władzy lepiej pozory praworządności zachowywali!

Wiele się dzisiaj mówi (polski onet, GW-no!), o podziałach w PiS, prezydenckim BBN czy na prawicy ogólnie, patrząc również na Konfederację – bo przecież o podziałach w Koalicji 13 Grudnia czy zanikaniu "tuskowych przystawek" (ZSL i 3 Droga ponizej wyborczego progu, tzw Lewica blisko tego!), to mówić nie warto i nie wypada, bo po co?

A do tego dodać trzeba bezczelny i chorobliwy bez mała atak "polskiego" lewactwa na polskiego prezydenta, Karola Nawrockiego!

Tak nawiasem – te chore indywidua nawet podczas Wigilii udostępniają nagrania z potrawami ułożonymi w kształcie "ośmiu gwiazdek", czyli "jebaćpis"!

Co trzeba mieć zamiast mózgu, by to robić?

A co do Prawa i Sprawiedliwości, to już pisałem – "drogi pisie, nie bój ty się" – i tak trzymać!

Budować program trzeba, to jasne, ale – polskie społeczeństwo jest tak podzielone i zmanipulowane (Konfederacja choćby – "pis i po to jedno zło!), że sam program nie wystarczy, trzeba działać "wszędzie i wciąż", kłamliwą, peowską narrację odrzucając - tak w telewizyjnych dyskusjach (gdy słyszę pisowca, że musimy działać tak jak za poprzednich wyborów, gdy Pis wygrał, to cholera mnie bierze!), jak i na spotkaniach z wyborcami – jasny program walki o wolną Polskę w Europie i na świecie (zielony ład, pakt migracyjny i wszelkie ETS-y do kosza!), mniej o programach socjalnych (to już nie działa!), precyzyjna droga do "mieszkania dla Polaka", nie tylko młodego, uzdrowienie służby zdrowia (kasy chorych?), emerytury dla Polaków, a nie esbeków (tu działa Platforma!), walka z bezczelnym zadłużeniem państwa przez Tuska, prawdziwa obrona granic, oraz prosta uczciwość w polityce – za mało?

Rozumiem, że do polityki idą goście, którzy nigdzie indziej nic nie zdziałali, ale wciąż mam nadzieję, że w PiS-ie jest ich mniej, niż w reszcie – za dużo?

Motto jest chyba jasne, a tytuł?

W Bogu nadzieja, że będzie lepszy!

Piszę to dzisiaj, by koniec roku przeżyć w spokoju i bez polityki – a wszystkim moim PT Czytelnikom życzę:


Spełnienia marzeń, mnóstwa zdrowia i szczęścia,

oraz wszystkiego najlepszego

w Nowym Roku 2026!




Do zobaczenia w Nowym Roku



piątek, 1 sierpnia 2025

 B.N. 30/25. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!

Motto:

Nie wiem, skąd tyle wrzawy wokół działań ministra Żurka.

Przecież to dopiero rozgrzewka!

/ premier Donald Tusk /

Witam.

Właśnie mija 81 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego i 45 lat od wybuchu Solidarności – słowo "wybuch" jest tu jak najbardziej na miejscu, bo oba te wydarzenia, nagłe i raczej niespodziewane, miały ogromny wpływ na losy Polski!

Po wielekroć tu o nich pisałem, ale dzisiaj akurat nie mam zbyt wielkiej ochoty, by ponownie się na tym polu rozwijać, być może dlatego, że w obu tych przypadkach zostaliśmy "wyruchani bez mydła", by mocnych słów "sąsiada-poety" użyć?

Ale mimo tego sprawa jest jasna – gdyby takich wydarzeń w naszej historii nie było, to nas też by już nie było!

O godz. 17. cała Polska stanęła, by rocznicę Powstania uczcić – premier Tusk na swoim umiłowanym X (patrz motto!), słowa nie powiedział, a Dupiarz Trzaskowski (dziękując Gronkiewicz-Waltz za powstanie Muzeum Powstania!), bredził coś o swojej rodzinie – może jednak lepiej było nic nie mówić?

Tradycyjny polski żurek, miejscami zwany białym barszczem, to potrawa świetna i smaczna, ale Żurek sporządzony przez Tuska to zupa pełna nienawiści, bezprawia, zła i antypolskości – ciekawe, kiedy kucharza i jego produkt spotka kara?

Nawiasem – Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał senatora PO Stanisława Gawłowskiego na 5 lat więzienia za korupcję i kilka innych spraw – śledztwo trwało od 2013 roku i wyrok ten nazwać można pewnego rodzaju cudem, patrząc na działalność stowarzyszeń sędziowskich (nielegalnych!) Themis i Iusticia, ale jest nieprawomocny – ciekawe, jakie odszkodowanie dostanie Gawłowski po apelacji?

A minister Żurek (niezgodna z prawem hodowla krokodyla, który zdechł zresztą, żądanie zwrotu nadpłaconych alimentów od córek czy zapłaty za starte z nienawiści do pisu zęby, proces wytoczony maszynie sprzątającej!), już zaczął – właśnie odwołał z MS 9 osób oraz (choć nie ma do tego prawa!), 46 prezesów sądów w całym kraju i planuje odwołanie wszystkich praktycznie sędziów-komisarzy wyborczych, mówiąc bezczelnie – dla mnie priorytetem będzie przywracanie praworządności, jestem człowiekiem, który cenił niezwykle wolność przez całe swoje życie i wiem, jak ważna jest ona dla każdego obywatela, gdy gwarantuje to państwo demokratyczne!

Mówią, że były ustawy, a ja powiem, że były kiedyś ustawy norymberskie, w faszystowskich Niemczech, też przyjmowane przez parlament, ja po prostu będę wprost stosował Konstytucję!

Ale dzisiaj przecież nie mamy prawdziwej KRS, prawdziwego TK, czy nawet SN, pani Manowska to po. Przewodniczącej SN, a wszyscy sędziowie powołani po 2017 roku to neosędziowie!

Najważniejsza, myślę, jest dla odbiorców spójność decyzji. To znaczy, jeżeli ja uznaję jakiś organ za wadliwie powołany i niespełniający wymogów naszej Konstytucji, to ja muszę być konsekwentny – zapowiedział.

Można by tego starego działacza Themis (już wywołał histeryczny entuzjazm w Platformie i jej wyznawcach!), długo jeszcze cytować, ale po co?

To nowy, ale chyba ostatni już, cyngiel Tuska, przy którym taki Bodnar czy Sienkiewicz okażą się niewinnymi harcerzami!

Nawiasem – właśnie zatrzymana została przez Policję sędzia Joanna W-K, wiceprezes Sądu Okręgowego w Szczecinie (moralny kac po skazaniu tam Gawłowskiego?) – za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków, pojazdem (sędzia byle czym nie jeździ!), marki porsche!

Dla odmiany, na stacji paliw w Barlinku zatrzymana została policjantka, co prawda po służbie niby, ale za to bronią służbową w kieszeni spodni i z dwoma promilami w organizmie!

Ciekawe, czy sądzić ją będzie ta akurat sędzia?

Tak właśnie wyglądają podstawowe państwowe służby polskie pod panowaniem Donalda Cortesa!

Trwa nagonka tuskowych siepaczy i wrażych mediów na twórcę Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza (a przecież tylko dzięki nim Tusk wprowadził kontrolę na zachodniej granicy – choć na pokaz i dla picu tylko!) – oskarżono go o obrazę polskich służb!

Na jakie zatem straszne kary powinni skazani zostać szubrawcy płci wszelkich typu Kurdej-Szatan, Frasyniuk czy cała ta peowska i kramkowa banda, która za pisowskich rządów atakowała wschodnią granicę i jej funkcjonariuszy?

Takie mamy czasy teraz – obrońcy polskich granic są po chamsku atakowani, a antypolskie szuje (kupiłam apartament w Hiszpanii!), suto nagradzane!

Bąkiewicz sam zgłasza się do Prokuratury, ale "nie miej złudzeń" – tam również zgłaszał się poseł PiS Matecki – prokuratura go olała, a po kilku dniach, gdy tam jechał, aresztowała go widowiskowo w centrum Warszawy!

To jak ze Zbigniewem Ziobro – Policja zabrała go ze stacji Republika (cały czas będąc na łączach z przewodniczącą Sroką!) i dowiozła do Sejmu – a Sroka zarządziła ewakuację komisji tuż przed jego wejściem!

A mimo tego większość sejmowa (koalicja 8 gwiazdek!), ponownie przegłosowała siłowe jego doprowadzenie – doprawdy, te peowskie szuje wstydu nie mają!

 Niedawny kandydat Sławomir Mentzen z Konfederacji (partyjki tamtejsze tu pominę!), nazwał Jarosława Kaczyńskiego "prawdziwym politycznym gangsterem" i drwiąco odpowiedział na jego Deklarację Polską – tak została skonstruowana, by było jasne, że jej nie podpiszemy!

I bezczelnie zasuflował, że Kaczyński jest odpowiedzialny za śmierć Leppera, za los Gowina, ekscesy Giertycha i niewinnie dodaje – nastawienie Kaczyńskiego do Konfederacji jest całkowicie wrogie!

Powtórzę po raz kolejny – ci chłopcy z Konfederacji do wpływu na polskie losy całkowicie jeszcze nie dorośli!

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii (dzisiaj ponad 1000 wejść, dzięki!) - prezydent Donald Trump robi wszystko co może (a czasami więcej!), by zbrodniarza Putina ukarać i Ukrainę uratować!

A lewackie, europejskie i amerykańskie szuje robią wszystko, by działania Trumpa ośmieszyć i zakłamać – Amerykanie drodzy, nie dajcie się zwariować!

Ciekawostka – jedno wejście z Palau – kto wie, co to jest?

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Premier Tusk właśnie po cichu zlikwidował swą "komisję Strużyka" (eksperci – chory Piątek i paskudna Suchanow!), czyli śmieszny twór mający szukać rosyjskich wpływów w Polsce!

No jasne – gdyby faktycznie coś znaleźli, to Tusk natychmiast do paki!

Co prawda kosztowała miliony, ale co to dla Tuska?

Osobną, ale wielką sprawą jest działalność "ministry" MEN Barbary Nowackiej!

Tak, tej samej, która w niemieckim obozie koncentracyjnym Auchswitz mówiła o budowie w Polsce obozów koncentracyjnych przez polskich nazistów!

Donald Tusk przy okazji rekonstrukcji rządu jej nie wyrzucił (kochać każdy może?), a ta paskudna ministra (zakaz prac domowych, drastyczne cięcia w podstawie programowej, mocne obcięcie lektur /w klasach 1-4 nie będzie ich w ogóle, w klasach 5-8 trzy, a Pan Tadeusz jest za trudny!/, promowanie ideologii LGBT /tęczowa literatura puchnie!/, usuwanie lekcji religii, degradacja polskiej historii i wprowadzanie tej "unijnej", gdzie podręczniki historii pisać nam będą niemieccy fachowcy!), idzie na całość – polscy uczniowie będą pogańskimi miernotami, dla których przeczytanie sms-a jednozdaniowego będzie szczytem marzeń i osiągnięć!

To zaledwie zarys tych zmian (nie ma tu miejsca i czasu!), ale działania "ministry"

Nowackiej (Lewackiej?), wpisują się w najgorsze (germanizacja, rusyfikacja!), działania wrogów Polski!

A jak mawiał Jan Zamoyski, fundator Akademii (rok 1600!) – Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie!

A peowskiego rodu antypolscy debile składają kwiaty przed berlińskim głazem (pomnikiem?), ufundowanym przez niemieckie władze!

Do zaprzysiężenia prezydenta-elekta Karola Nawrockiego zostało kilka dni zaledwie (6.08.2025!), wtedy dopiero okaże się, czy Polska wygrała!

Tytuł jest "jasny jak diabli", a motto chyba również?

Do zobaczenia.




piątek, 7 marca 2025

 B.N. 09/25. DEMOKRACJA WALCZĄCA W AKCJI.

Motto:

"Bezczelne są te kurwy i zuchwałe!"

/ "Przygody dobrego wojaka Szwejka", cytat /

Witam.

Fajny dzień dzisiaj widziałem, momenty były? No... masz!

Jest to oczywiście parafraza słynnego dialogu Mańka i Jędrka z programu 60 minut na godzinę (Para-męt pikczers!), z czasów, gdy kabaret to był jeszcze kabaret!

O 6 rano Żandarmeria Wojskowa weszła do dziennikarki Ewy Stankiewicz i jej męża Glena Jorgensena, szukając szczątków Tupolewa 101, który rozbił się na tysiące części w trakcie lądowania w Smoleńsku!

O 8.45 funkcjonariusze ABW zatrzymali posła PiS Dariusza Mateckiego, w centrum Warszawy, kilkoma autkami blokując samochód, którym poseł udawał się (podał tę informację w mediach – będę tam o 9!), do Prokuratury Krajowej (nielegalnej!) – kilkaset metrów przed tą prokuraturą właśnie!

Można to było śledzić w TV Republika, oglądające tylko TVN i Polsat lemingi nigdy się o tym nie dowiedzą, a sprawa jest prosta jak drut:

- Tusk na drugi dzień oddał ruskim wszystko (teraz pozuje na pierwszego antyruska w Unii!), a dziwić może jedynie to, że po 15 latach wykonał ten dziwny ruch – czyżby jednak prezydent Donald Trump miał coś w szafie?

- Tusk widzi, że jego "demokracja walcząca" dla coraz większej liczby Polaków staje się "teatrem dla idiotów", a dla swych "silnych ludzi" wciąż musi organizować igrzyska (aresztowania posłów PiS i nie tylko!), bo gdy oni go nie poprą, to kto?

Henna Virkkunen (jawnie popierała i popiera Tuska i Trzaskowskiego!), zastępca szefowej KE Ursuli von ds "bezpieczeństwa i demokracji" podała właśnie, że w najbliższym czasie w UE odbędzie się "okrągły stół" w sprawie wyborów prezydenckich w Polsce, dodając bezczelnie, że taki stół organizujemy zawsze przed wyborami w krajach członkowskich i skromnie stwierdzając - jestem pewna, że będziemy ściśle współpracować z władzami polskimi!

Ma rację Jarosław Kaczyński mówiąc – to są wyraźne przygotowania do tego, żeby powtórzyło się to, co wydarzyło się w Rumunii!

Przypomnijmy lemingom, że tamtejszy Sąd Najwyższy unieważnił I turę wyborów prezydenckich, bo wygrał kandydat nie pasujący lewackim władzom UE, a w dodatku kandydat ten został aresztowany!

Rzecznik nielegalnej Prokuratury Krajowej bronił prokuratora Ślepokury (oskarża posła Mateckiego), że jego polityczne wpisy atakujące prawicę i samego posła to nie były wpisy, a jedynie "przekazania dalej", a to przecież nie jest dowodem poparcia!

Ciekawostka – ponad rok temu czterech europosłów PiS za to właśnie zostało pozbawionych immunitetu za podanie dalej wpisu PiS o zagrożeniach związanych z nielegalną migracją i nadal toczy się śledztwo w sprawie - czy to nie jest najlepszy dowód na unijną paranoję?

Na jutro, na Dzień Kobiet, lewacka grupa Aborcyjny Dream Team zapowiada otwarcie, tuż przy Sejmie, AboTak - pierwszej kliniki aborcyjnej w Polsce, chwaląc się, że w ubiegłym roku Aborcja Bez Granic dokonała w Polsce 47 tysięcy aborcji!

Jest to absolutnie niezgodne z polskim prawem, ale co to znaczy dla tuskowej "demokracji walczącej"?

Sąd Najwyższy podjął uchwałę w sprawie "zmiany płci" (nie chodzi mi tu o sens!), co wywołało zachwyt i uznanie polskiego lewactwa – a problem jest wielki, bo cały skład tego sądu to "neosędziowie" (wg Bodnara, Tuska i Justicii!), czyli powołani przez Prezydenta RP po roku 2018 – czyli wyrok do kosza?

Słowo do Braci Amerykanów (na ostatni wpis weszło Was ponad 1,4 tysiąca, dzięki!), których, podobnie jak Polaków, światowe lewactwo chce pozbawić wpływu na losy świata, opowiadając kłamstwa o "rosyjskości Trumpa" (jak można załatwić problem z ruskimi, nie rozmawiając z ruskimi?) i głodne kawałki o jego "polityce pokoju", która nie tylko dla "europejskich elit" (skorumpowanych do cna!), ale i amerykańskich, gdzie chyba jednak "pożytecznych idiotów" (w odróżnieniu od idiotów!) jest więcej jeszcze niż w Europie, jest zupełnie "nie do strawienia"!

Tzw Europa wciąż mówi o poparciu dla Ukrainy, obronie demokracji, praworządności i podobnych bzdetach, ale właśnie – wciąż tylko mówi!

Podobnie jak o "kryzysie migracyjnym", z którym prezydent Trump radzi sobie coraz lepiej, a który UE tak naprawdę kompletnie olewa – a przecież w czasie dość, niestety, nieodległym, doprowadzi on do kompletnego upadku UE!

I prezydent Trump zagroził Rosji sankcjami – wyrazić należy nadzieję, że będą one bardziej skuteczne niż śmieszne sankcje unijne!

Podobnie, jak troska UE o jej przemysł obronny – jeden czołg to 30 ton stali, jak UE chce je budować, wciąż wdrażając kolejne ETS-y i przemysł całej UE likwidować?

Tak, Bracia Amerykanie – wspierajcie swego Prezydenta!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Ciekawy bardzo jest ostatni sondaż rządowej agencji CBOS, która nareszcie zaczyna spełniać pokładane w niej nadzieje – Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, dostaje tam 34 procent, a Prawo i Sprawiedliwość zaledwie 26, mając za sobą Konfederację 18, oraz Lewicę i 3 Drogę po 4 procent, czyli tylko PO, PiS i Konfa wchodzą do Sejmu!

Powiedzieć, że sondaż ten obraża inteligencję Polaków, to nic nie powiedzieć!

Sejm przegłosował zabranie immunitetu posłowi, wcześniej szefowi MEN Mariuszowi Błaszczakowi z PiS – za ujawnienie strategicznych planów tuskoidów o oddaniu połowy Polski ruskim, ustawiających rubież obronną na Wiśle (plan Warta – pisałem już tu, że dziwne jest (Niemcy się sprzeciwili?), że nie na linii Warty!) – Błaszczakowi chwała za to, ale dziwić może (?) postawa tu Konfederacji – zaledwie 4 głosowało przeciw, reszta się wstrzymała albo uciekła – tu kolejny apel do tzw młodych wyborców – dalej dacie się robić w jajo?

Premier Donald Tusk wystąpił w Sejmie, by, jak wnioskował marszałek Hołownia, "przedstawić informację o stanowisku RP wobec międzynarodowej sytuacji bezpieczeństwa oraz wyniku rozmów pana premiera z przywódcami państw sojuszniczych na szczycie w Londynie oraz na posiedzeniu Rady Europejskiej" – doprawdy, pan marszałek był okrutny jak nigdy!

A premier Tusk nie zawiódł – nie będę was nudził, o szczytach poczytać możecie sobie w internecie, kwadrans co najmniej mówił o Ukrainie, USA i Rosji, ale nic z tego nie wynikało, podkreślił znaczenia NATO i sojuszu z USA (o tym, że prezydenta Trumpa nazywał "ruskim agentem od 30 lat", nie wspomniał!), powielał bajki Ursuli von o przyszłej potędze militarnej UE i olbrzymich unijnych pieniądzach (będzie jak z KPO, który panaceum na "szkody covidowe" był, ale się zmył!), podkreślał konieczność pomocy Ukrainie (ktoś jest temu przeciw?), nawet wypowiedział umowę, której Polska nie podpisała (amunicja kasetowa1) i podkreślał "przebudzenie się Europy" – co z przebudzenia wtedy, gdy jest już po zawodach?

Czterdziestu bodaj bojowników Solidarności napisało list do prezydenta Trumpa w obronie "demokratycznych wartości", porównując rozmowę Trumpa i Zełenskiego w Gabinecie Owalnym do ich przesłuchań w kazamatach SB – faktycznie, patrząc na to, kto to podpisał, te przesłuchania faktycznie takie być musiały!

Powtórzone motto jest coraz bardziej na czasie (ktoś ma wątpliwości?), a tytuł prawdziwy jak diabli – co jeszcze ci bandyci wymyślą?

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, PO, PiS, USA, Polska, Trump, Tusk, KE, Virkkunen, Smoleńsk, Ukraina, Żandarmeria Wojskowa, ABW, Solidarność, Konfederacja, leming, CBOS.

 

 

piątek, 2 lutego 2024

 B.N. 06/24. EUROPEJSKA DYKTATURA CIEMNIAKÓW.

Motto:

Chyży Ruj ruszył w bój,

Chamski i złowrogi,

Jedwabni w ekstazie!

Niebawem się przekonają,

Jak dostali w rogi,

Polska to pokaże!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Tytuł nawiązuje do słów Stefana "Kisiela" Kisielewskiego, wypowiedzianych na warszawskim zjeździe Literatów w roku 1968 – "skandaliczna dyktatura ciemniaków"!

Dotyczyło to "naszej" władzy ludowej, I sekretarzem KC PZPR był wtedy Władysław Gomułka, Polska rządzona przez polskich zdrajców i ruskich namiestników była bliska dna, za nami był rok 1956, przed nami 1970, 1980 i 1990!

A tytuł nie tylko nawiązuje, ale jest wręcz odbiciem dzisiejszej naszej sytuacji, gdzie do władzy doszła Koalicja Zła, zwana również Koalicją 13 Grudnia czy Koalicją 8 Gwiazdek.

A różnice, wbrew pozorom, wielkie nie są – bo dzisiaj rządzą u nas polscy zdrajcy i niemieccy agenci, a ci ruscy wcale daleko nie siedzą!

A dlaczego "europejska"?

To również jest "proste jak drut", jak mawiali "za komuny" działacze partyjni z PZPR, uzasadniając "wyższość socjalizmu nad kapitalizmem" – nasz ustrój broni praw człowieka, u nas wszyscy są równi, "moralność socjalistyczna" to podstawa, a gdy, już niedługo, dojdziemy do komunizmu, to będzie "raj na ziemi"!

Takie same są przecież dzisiejsze hasła lewackich władz UE, a zwłaszcza KE – podstawą jest praworządność (tak jak my ją rozumiemy – skąd to znamy?), a nasze hasła zielonego ładu, obrony klimatu, walki z emisją CO2, FF55 i wszelkie jego pochodne, równości wszelkiej (co prawdą pod dominacją LGBT+, ale musimy "bronić mniejszości"!), likwidacja kopalni wszelkich i hut, samolotów, statków, atomów i promów (znaczy – zostawimy je dla bogaczy!), zaproszenie kolejnych milionów biednych "muzułmańskich uchodźców" (Europejski Kalifat to pikuś!), bo przecież "zdychającą Europę trzeba ubogacić", dobijanie religii chrześcijańskich (a najgorsi są ci, no, katolicy!), olewanie protestów "unijnych rolników" (co ci wioskowi debile mogą wiedzieć?), a nasze niezależne sądy (co prawda sędziów nominują tam politycy, krajowi premierzy – ale nam wolno!), tego dopilnują – a wszystko to doprowadzi do faktycznego "raju na ziemi", na co ci biedni, europejscy pożyteczni idioci na pewno zasługują!

Ale tu ciekawostka mała – czyżby ci "wioskowi debile", czyli europejscy rolnicy, mieli być tą siłą, która "Unią w posadach zakołysze"?

A może i polscy rolnicy "to usłyszą"?

To samo mamy w Polsce – herr Tusk, za pomocą swych zbrojnych ramion (sejm Hołowni, Iusticia, sprzedajni prokuratorzy, esbeckie firmy ochroniarskie, policja i wraże media!), oraz żołnierzy typu pułkownik Sienkiewicz i feldfebel Bodnar, robi sobie z Polski jaja (Konstytucja, TK, SN, Prezydent, KRS, do piachu – kto nam podskoczy?), taki Orlen załatwimy w tydzień (kto nam podskoczy?), CPK w miesiąc (kto nam podskoczy?), polskie dzieciaki wychowamy na "europejskich przygłupów" (kto nam podskoczy?), rządzić nami będzie UE (kto nam podskoczy?), bycie 18 niemieckim landem to nasz cel (kto nam podskoczy?) - a głupawa "jedwabna tłuszcza" wciąż klaszcze – mocniej, mocniej, "jebać pis"!

A równie miło jest posłuchać tych wszystkich "profesorów prawa, sędziów byłego TK czy SN, czyli tzw autorytetów "tuskowej RP", którzy tak gładko tłumaczą, że PO, po latach władzy PiS, do demokracji dochodzić musi poprzez prawa łamanie – bo innej drogi nie ma!

Doprawdy – to prawnicza esencja "europejskiej demokracji"!

A to wszystko ma doprowadzić do sytuacji niemal boskiej – Europa (czyli IV Rzesza Niemiecka!), będzie rajem – każdy kraj będzie szczęśliwy (no bo jak może nie być, gdy rządzą Niemcy?), każdy "europejski obywatel" będzie szczęśliwy (no bo jak może nie być, gdy rządzą Niemcy?), żaden Europejczyk nie będzie musiał pracować (przemysłu nie będzie, rolnictwa nie będzie, AI załatwi wszystko, a śmieci wywozić będą "zaproszeni imigranci", w przerwach donosząc nam drinki!), a "gacie, żarcie, napitki i wszelkie inne zbytki" sprowadzimy sobie od tych nierobów z Ameryki, Australii czy Ukrainy choćby, wszyscy będziemy jeździć tanimi, elektrycznymi samochodami z Chin, a prąd aż "po daszki" załatwią nam "niemieckie wiatraczki"!

A prezydent Zełeński kocha niemiecką Europę i jest wdzięczny – no bo kto, jak nie Niemcy?

A socjopata Putin patrzy sobie na to spokojnie i "sreberka zawija" – już niedługo Europa będzie nasza (od Kamczatki po Lizbonę – komu ruską żonę?) – bezczelnie syczy ta zbrodnicza żmija!

A biedne USA (kogo tam to rusza?), walczą same ze sobą (choć China się wspina i Ruskich napina – chińska Syberia to "nasza rodina"!), kandydata Trumpa czołgając "sądowo i nie tylko", Boga się nie bojąc, bo dla nas ważniejsze są "prawa demokratyczne" – no bo jak taki Trump mógłby ponownie wygrać?

Wszak tylko Biden, choć o własne nogi się potyka i nie zawsze sprawia wrażenie, że dostrzega, "o co kaman", może USA i świat uratować!

Choć pytanie "jak i przed czym" (patrząc choćby na miliony uchodźców na granicy południowej), jakoś dziwnie "w próżni zawisa" – droga Ameryko, ogarnij się!

Podobnież "ogarnąć się" musi Polska!

Prezydent chce rozmawiać z "polskim rządem" – panie Prezydencie, z gangsterami się nie gada, gangsterów się zamyka!

Tu słowo do naszej Solidarności, której byłem jednym z twórców w roku 1980 – gdzie, do diabła, jesteś?

Można coś tam gadać, można coś tam pisać, ale dzisiaj jest na to za późno – trzeba działać!

Reżim Tuska jest faktem, pełzający zamach stanu już wcale nie pełza, tylko galopuje unijnym frontem, pierwsze aresztowania już są, prawny rozkład państwa już jest (gangsterzy na wolność wychodzą – a to dopiero początek efektu tuskowej polityki "neosędziów i neoprokuratorów"!), za chwilę dotrze to do "wszystkich obrońców" w sprawach wielkich (zwykłych obywateli na to nie stać!) i wszelkie "peowskie ofiary pisowskich sądów" (w sejmie i senacie jest ich kilkunastu, poza również – patrz "ukraiński" Nowak!), nie tylko wyjdą na wolność, ale dostaną wielkie "odszkodowania za prześladowania" – za tym głosowali "jedwabni wyborcy"?

A propos, co po raz kolejny potwierdza tytuł – na nieco ponad 700 aktualnych posłów PE, co najmniej 1/4 ma, miała, lub będzie miała (pomijamy ruską aferę katarską, ukrytą pod unijnym dywanem!), zarzuty prokuratorskie – faktycznie, crem de la crem praworządnej Europy!

I ta banda europejskich, sprzedajnych palantów rządzi Europą!

Doprawdy, Polska musi się obudzić – to jest obowiązek wszystkich "polskich ludzi"!

Do zobaczenia.



piątek, 4 września 2020

B.N. 53/20. BOHATEROWIE NASZYCH CZASÓW.

Motto:
Rafał „pan”, czy Margot „pani”?
Żaden.
Bo to idole „do bani”!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Może nie jest tak dobrze jeszcze, że „za dziesięć lat Polska będzie Niemcami Europy”, jak powiada węgierski premier Viktor Orban, ale coś w tym jednak jest – Polska jest mocna!
Wbrew temu, co opowiadają „totalni” - że Polska jest „izolowana”, że z Polską „nikt się nie liczy”, że Polska „straciła miejsce przy europejskim stole” - a przecież jasne jest, że „izolowana” jest tylko przez „europejskie lewactwo”, że teraz liczą się z nią „nawet” Niemcy (o USA – Trump - nie wspominając!), a za rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, miejsce miała raczej „pod unijnym stołem”, bo herr Tuskowi, za wszelkie profity, wystarczało „poklepanie po pleckach” przez frau Merkel, chyba, że przypomnimy o załatwieniu mu „ciepłej, unijnej fuchy”, na którą uciekł („bycie polskim premierem to najwyższy zaszczyt”), ze „stolca” polskiego premiera!
Ostatnio mieliśmy kilka ważnych rocznic – 40. lecie Solidarności (najwybitniejszy ruch społeczny w dziejach świata!), 81 lat od wybuchu II Wojny Światowej (największa „hekatomba” w dziejach - Niemcy!), 100 lat „Cudu nad Wisłą” (uratowanie Polski i Europy przed komunistyczną nawałą – Rosja!) - które dały nam okazję przypomnienia o prawdziwych bohaterach.
Prawdziwych, odpowiednio - „ludzie Solidarności” (nie mówię o agentach!), Polskie Wojsko, polska Armia Krajowa, Powstańcy Warszawscy i „żołnierze wyklęci” (bojownicy o prawdziwą wolność Polski, którzy z „radziecką okupacją” walczyli aż do 1953 roku!), Polskie Wojsko i Polacy, którzy zaledwie po niecałych dwóch latach niepodległości uratowali Polskę i Europę (czy Europa to docenia, albo chociaż o tym wie?), przed komunistyczną zagładą!
A jakich „bohaterów” proponuje nam teraz (a nawet bezczelnie „na siłę wciska”!), „totalna opozycja” oraz „salon” III RP?
Czyli - Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, PZPR, teraz dla jaj zwane „Nową Lewicą”, oraz wszelkie ich pomiotła, czy banda „celebrytów”, wśród których rej wodzą „polscy aktorzy” (Peszek – kto współpracuje z TVP, to zdrajca, ja zawsze wiedziałem, co jest grane – choć w Teatrze TVP za „komuny” grał wielokrotnie!), czy „pisarze” (Gretkowska – pisanie do ministra tego badziewia „ty jebany chuju” jest OK!), oraz „profesorowie” polskich Uniwersytetów, typu „środa”, czy „hartman”, dla których żadnej świętości nie ma, a opluwanie Polski, Polaków i Polskiego Rządu oraz Prawa i Sprawiedliwości jest podstawą ich istnienia!
Tak nawiasem – podczas inauguracji roku szkolnego w „jednym z gdańskich liceów” (szkoda, że portal niezależna.pl nie podał, w jakim!), pani dyrektor nagrodziła troje swych uczniów za „pracę na rzecz kampanii wyborczej”, bezczelnie wręczając im, jako nagrodę, głupkowatą książkę "Prezes i Spółki. Imperium Jarosława Kaczyńskiego, a byli to członkowie „młodzieżówki PO” - ciekawe, co by było, gdyby nagrodziła członków „młodzieżówki PiS”, wręczając im podobnie idiotyczną książkę o Tusku?
Byłoby „darcie mordy” na cały świat („jak tak można, polityka w szkole”?) – a tu cisza, „salon” nie protestuje – ładnie to tak?
(Przy okazji - grupa nastolatków z Portugalii zaskarżyła 33 kraje, w tym Polskę, do ETPC (Europejski Trybunał Praw Człowieka), za „współudział rządów” w „ocieplenie klimatu”.
Czy nikt już nie panuje nad tymi naszymi „biednymi uczniami”, czy naprawdę rządzą nami idioci?
Wracamy - całkiem niedawno za „bohatera totalnych” robił Mateusz Kijowski, szef Komitetu Obrony Demokracji (KOD – powstał pięć minut po wygraniu przez PiS „pierwszych wyborów”!), wszyscy „polscy celebryci” publicznie go wielbili, a poznańska „bohaterka powstania 1956”, niejaka Aleksandra Banasiak, niemal „po rękach go całowała”, ale „idol dał ciała” - okazał się zwykłym „geszefciarzem”!
A co mamy teraz?
Bohaterów zaledwie dwóch, ale za to jakich!
Kandydat Rafał” - kandydat-dubler „totalnych” (bo słabiutka Kidawa-Błońska odpadła w „przedbiegach”!) w ostatnich wyborach na prezydenta RP!
Margot”- czyli Michał Sz., który uznaje się za „kobietę niebinarną” (?), każe się do siebie zwracać „per pani”, a jego hasłem jest „pierdolić Rodzinę i Polskę”!
Co do „Rafała” - ciekaw jestem, co sobie myślą jego wyborcy (10 milionów Polaków!), którzy teraz patrzą sobie na jego „gówniane dokonania” (miliony metrów sześciennych warszawskich ścieków płyną do Bałtyku!) i tak sobie myślą – dzięki nam ten gość o mało nie został prezydentem Polski!
Dla jasności – awaria „kanalizacji” zdarzyć się może wszędzie, nawet w Moskwie czy Nowym Jorku, ale – ważne jest, jak się wtedy działa!
A poprzednia „awaria Czajki” miała miejsce rok temu!
A przez ten rok można było nie tylko „awarię naprawić” (rządowa pomoc, choć świetna, była tymczasowa!), ale nowe „ujście” zbudować i sprawę załatwić.
A jednocześnie podjąć decyzję o budowie drugiej oczyszczalni (bo Czajka nie wyrabia!), po drugiej stronie Wisły, bo „przesyłanie nieczystości na drugą stronę” (pod Wisłą!), to na dzisiejsze czasy (rozbudowa Warszawy), jakiś horror!
Ale „kandydat Rafał” to olał, bo „za pracą nie przepada”, co dawno już tu stwierdziłem – wielką krzywdę zrobiła mu Platforma (Tusk?), zdejmując go z funkcji europosła – to była dla niego fucha wymarzona, pieniądze wielkie, a robić (wystarczy pokrzyczeć o „braku demokracji w Polsce!), za wiele tam nie trzeba!
A teraz „Rafał” nie tylko prosi ten „wredny, pisowski” Rząd o pomoc, ale krzyczy donośnie – Rząd pomagać musi!
A nawet „mylnie” (jak powiedziała jego rzecznik!), atakuje PKN Orlen za jakiś jego „wyciek”!
Pytanie – nierób, psychol, czy idiota?
Co do Margot – ciekaw jestem, co myślą sobie „wyborcy totalnych”, na temat promowania tego zwykłego „bandyty, oszusta i antypolaka” na nowego bohatera „obozu III RP”?
Dla jasności – nie jestem żadnym przeciwnikiem „osób homoseksualnych”, niech sobie żyją w spokoju (choć mi ich żal nieco!), ale jestem zdecydowanie przeciw paskudnej wprost promocji „działalności działaczy LGBT” (z których większość podobno wcale homoseksualistami nie jest!), którzy za wielkie pieniądze (Soros, Soros!) światowych lewackich organizacji doprowadzić chcą do upadku „modelu chrześcijańskiej rodziny” (wszak to podstawa prawdziwej europejskości!), oraz zniszczenia „europejskiej cywilizacji” (Nie jesteśmy po to, by się podobać, ale po to, by was zniszczyć – manifestacja w Paryżu!), bez której Europy po prostu nie będzie!
A „facet Margot” mówi wprost – powiedzieć, że pierdolę Polskę, to nic nie powiedzieć, promuje „swój wizerunek w aureoli Matki Boskiej”, chwali „idiotę klepiącego się po jajach” podczas Marszu Niepodległości, zamieszcza w „sieci” wulgarne gesty, opowiada, że podczas aresztu był prześladowany (to kłamstwo, mówi Michał Wójcik – sam prosił, żeby być w osobnej celi i nigdy z nikim tam się nie spotkał), oraz mówi krótko – za każdym razem, gdy ktoś nazywa mnie bojówkarką (!) albo terrorystką, mam poczucie, że ta wizja staje się coraz bardziej realna.
Trudno to wszystko komentować (poziom metr poniżej mulistego dna!), ale pytanie, jak po „Rafale”, jest proste:
Nierób, psychol czy idiota?
Takich właśnie bohaterów „III RP” w wersji „totalnej” nam proponuje!
Czy oni naprawdę sądzą, że Polacy to idioci?
Naprawdę, ale – Polacy chyba nie dadzą się na to nabrać?
Miejmy nadzieję, bo co nam pozostało!
Ale słowo o „naszym USA” być musi – prezydent Donald Trump wciąż zaciekle walczy o „uratowanie Ameryki naszych ojców”, paskudne lewactwo („demokrata” Biden!) wciąż „rzuca mu kłody pod nogi”, lewackie miasta „dają ciała” („murzyńskie” BLM wciąż Amerykę niszczy!),
amerykańscy celebryci” wciąż „Trumpa gnoją”, a nadzieja jest jedna, ale wielka – prawdziwi Amerykanie nie pozwolą na zniszczenie Ameryki!
Tak samo, jak prawdziwi Polacy na zniszczenie Polski!
Do zobaczenia.


wtorek, 1 września 2020

B.N. 52/50. II WOJNA ŚWIATOWA.


Motto:
Siekiera, motyka, piłka, szklanka,
W nocy nalot, w dzień łapanka.”
/ warszawska wojenna ulica /

Witam.

Dopiero co obchodziliśmy 40. rocznicę powstania Solidarności, największego i najspanialszego w dziejach ludzkości „ruchu społecznego”, który, nawiasem mówiąc, doprowadził do oswobodzenia spod sowieckiej okupacji nie tylko Polski, ale i połowy Europy, a nawet pozwolił Niemcom na „zjednoczenie”, czyli włączenie do Niemiec „radzieckiej strefy okupacyjnej”, tzw. Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a już mamy kolejną – 81 rocznicę wybuchu II Wojny Światowej!
Najstraszliwszej i najbardziej okrutnej wojny w dziejach świata, której ofiary liczone są w setkach milionów, a podczas której Polska straciła ponad 6 milionów swych obywateli i poniosła wielkie straty na „każdym polu” - gospodarczym (zrujnowany i obrabiony kraj!), społecznym
(wymordowana większość prawdziwej elity narodu!), terytorialnym (utrata ponad połowy terytorium i „przesunięcie” na Zachód!), oraz na wielu, wielu innych polach, z których utrata „wielkich dóbr kultury” (bezczelna kradzież polskich dzieł sztuki przez Niemców i Rosjan!), wcale nie jest najmniejszą!
A ponieważ Blog ten czytają nie tylko Polacy (a i Polacy nie wszyscy chcą to wiedzieć!), potrzebne jest kilka słów wyjaśnienia „prawd oczywistych”:
II Wojna Światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku (atak z niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein /przybył do Gdańska z „wizytą kurtuazyjną”!/ na polskie Westerplatte, bombardowanie „cywilnego” Wielunia przez „rycerski Wehrmacht”, „prowokacja gliwicka” /polska radiostacja!/), gdy niemieckie, hitlerowskie hordy zdradziecko napadły na Polskę (bez oficjalnego „wypowiedzenia wojny” - ale co to dla Hitlera?) - Polska bronila się jakieś 6 tygodni (tyle, co nieco później uważana za „europejską potęgę” Francja!), ale dodać tu trzeba koniecznie to – 17 września, od wschodu, napadła wtedy na Polskę Rosja Sowiecka (pakt Hitler-Stalin, potocznie zwany paktem Ribbentrop-Mołotow!), tak więc niepodległa od zaledwie 20. lat Polska (wcześniej pokonała Rosję w tzw. Bitwie Warszawskiej, patrz „Cud nad Wisłą, gdzie Polska uratowała Europę przed „komunistyczną nawałą!), musiała się zmagać z dwoma największymi mocarstwami ówczesnej Europy – nazistowskimi Niemcami i komunistyczną Rosją!
Pomimo bohaterskich czynów swych żołnierzy, ich dowódców i Polaków w ogóle, Polska w końcu przegrała – ale się nie poddała!
W Polsce nigdy nie powstał rząd kolaborantów z Niemcami (a patrz taka „mocarstwowa” Francja – rząd Vichy, czy inne kraje na tzw. Zachodzie!), a „polskie państwo podziemne” (Armia Krajowa, polski rząd, polskie siły zbrojne, polskie sądy!), były ewenementem na skalę światową – AK była największą siłą zbrojną w okupowanej przez Niemców Europie!
Dodać trzeba, że największe europejskie zachodnie siły, czyli Anglia i Francja, były wtedy (wrzesień 1939!), sojusznikami Polski – w razie ataku na Polskę miały jej bronić!
A co zrobiły?
Po prostu Polskę olały – nie zrobiły nic!
A przecież, gdyby taka Francja sama chociaż, uderzyła wtedy na Niemcy od zachodu, byłoby „po ptakach” - Hitler zduszony by został w zarodku!
Ale nie tylko „nie uderzyli” wtedy (a sami poddali się „szybko i upokarzająco”!), ale „teraz” pouczają nas w terminie „demokracji” - powiedzieć „chichot historii” to nic nie powiedzieć!
A przecież ich (tych „zachodnich mocarstw”!), „zdrada” we wrześniu 1939 roku to był dopiero początek – spójrzmy na „Konferencję Jałtańską” (luty 1945), czy „Konferencję Poczdamską” (sierpień 1945), na których przedstawiciele „koalicji antyhitlerowskiej” - Stalin, Churchil, Roosevelt, czy Stalin, Truman (zamiast zmarłego Roosevelta), Churchil (zastąpiony przez Attlee) – po raz kolejny „dali ciała”, oddając Polskę (oraz pół prawie Europy!), pod „komendę Stalina”!
I „trwało to” prawie pół wieku!
Dopiero „polska Solidarność” to zmieniła – od roku 1989, a może 1990, zarówno Polska, jak i pół Europy, od Estonii po Jugosławię i Bułgarię (a nawet część Azji!), uzyskała prawo do samostanowienia – a jak ją wykorzystała, to inna, ale i ich właśnie, sprawa!
A jak wykorzystała to Polska?
Tu muszę powiedzieć, choć niechętnie – nienajlepiej!
Tzw. Okrągły Stół (poprzedzony Magdalenką!), przy którym „oficerowie prowadzący dogadali się ze swymi agentami”, choć na świecie przedstawiany był jako „wielki sukces polskiej demokracji”, sam w sobie sukcesem nie był – dał bowiem „pole do popisu” wszelkim komunistycznym „działaczom niepodległościowym” rodem z PZPR (Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz, Belka), doprowadził do wyboru zbrodniarza gen. Jaruzelskiego na prezydenta RP, oraz umożliwił ponowne zwycięstwo „Czerwonych” w wyborach parlamentarnych – rok 1996, Józef Oleksy, PZPR!
To naprawdę trudno zrozumieć – jak Polacy, po 45 latach krwawych rządów „sowieckich komunistów” i ich „polskich pachołków” mogli ponownie tych „antypolaków” do władzy wybrać?
Trudno niby to zrozumieć, ale – 45 lat „sowieckiej propagandy”, oraz „antypolskie” działania „polaków” z nadania GW-na (a to miało w latach tych na „polaków” wpływ wielki – Michnik szczyci się tym „po dziś”!), zrobiło swoje - „Polacy” zwariowali!
Ale teraz ( dzięki temu, że rządzi Prawo i Sprawiedliwość), pomalutku „Polacy” odnajdują „swój język” - Polska jest wielka, Polacy są wielcy, a Polska może wszystko!
I tak właśnie jest – Polska jest wielka!
Zwłaszcza w dzisiejszym, zwariowanym świecie - gdzie „europejskie i lewackie” hasła wolności wszelkiej, promujące głównie „hasła działaczy LGBT”, oraz hasła „muzułmańskich uchodźców”, prowadzą do jednego – końca Europy jako takiej!
Europy opartej na „chrześcjańskich wartościach”, Europy „naprawdę europejskiej”, Europy „rzymskiej i greckiej”, Europy „sprawiedliwej”!
Bo przecież Europa opanowana przez „działaczy LGBT”, czy Europa opanowana przez „muzułmańskich uchodźców” (opcje te „wzajemnie się wykluczają”!), jest „Europą skończoną” - jeśli nawet chwilowo wygrają „ci z LGBT”, to ci „muzułmańscy” natychmiast wybiją im to z głowy – my rządzimy, a wy „do piachu”!
W Europie walka trwa (na razie „muzułmańscy terroryści” ucichli, ale – na jak długo?), ale w USA walka ta przekracza już wszelkie „dopuszczalne granice” - „amerykańskie lewactwo” („czarne” – BLM. czy „białe”, też, dla jaj, BLM”, to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawialo się w Polsce za komuny!) - ale jak dlugo jeszcze „afroamerykanie” (co to jest?), spod znaku BLM (Black Lives Matter), bezkarnie będą mogli niszczyć Amerykę?
Stanowisko prezydenta Donalda Trumpa (jednocześnie kandydata na kolejną kadencję!), jest jasne -
Ameryka wygrać musi, a tym samym wygrać muszę ja (bo przecież „Biden” to są jakieś „antyamerykańskie jaja”!) – bo inaczej Ameryka (ta nasza, amerykańska!), przegra „do imentu” - bo wtedy „Ameryki” już nie będzie!
I tu trzeba się z nim zgodzić – wygrana kandydata Demokratów („chorobliwy” Biden plus jego zacięta „afroamerykanka”!), to byłby „gwóźdź do trumny” obecnej Ameryki - niesamowicie wolnego „demokratycznego państwa prawa”!
Kończąc, bo już późno – Ameryka wygra (Trump!). Polska wygrała (Duda!), władzę w RP przez kolejne lata stanowić będzie Prawo i Sprawiedliwość, a władzę w USA Donald Trump i „jego” Republikanie!
I tak nam dopomóź Bóg!
Nie dlatego, że PiS jest „najlepsze na świecie”, bo „chwilami jest cienki nad wyraz” (nawiasem – „chłopcy z PiS, czytajcie Biuletyn), ale dlatego, że aktualnie nie ma żadnej innej „siły w Polsce”, która mogłaby „Polskę ponad poziomy” wynosić!
A może ktoś takie „polskie siły” zna?
Jeżeli tak, to niech je poda.
A „motto ?
To kwintesencja polskości!




piątek, 28 sierpnia 2020

B.N. 51/20. „SOLIDARNOŚĆ”.


Motto:
Czterdzieści lat minęło,
Jak jeden dzień!
Czterdzieści lat minęło,
Odeszło w cień?
/ mała parafraza /

Witam. 
 
Mija właśnie 40 lat od powstania „Solidarności” (NSZZ Solidarność zarejestrowany został dopiero 10 listopada), ale to właśnie „w sierpniu” roku 1980 powstał ten największy ruch społeczny w dziejach świata, przy którym taki „Spartakus”, czy inne takie, to „pikuś”!
Na temat ten wypowiadają się ludzie różni (poprzeczni i podłużni!), często o kompetencjach zerowych, a nawet ujemnych, ale ja mogę – bo sam również ją wtedy zakładałem!
Pamiętam ten „festiwal Solidarności”, gdy wydawało się nam, że faktycznie „mury runą” i Polska stanie się „krainą szczęśliwości wszelkiej”, gdzie mowa będzie „tak, tak, nie, nie”, PZPR pójdzie w odstawkę (poprzez ławę oskarżonych!), a rządzić będą ludzie uczciwi, dla których dobro Polski i Polaków będzie celem najwyższym!
Niestety – tzw. Magdalenka i tzw. Okrągły Stół, choć na bieżąco przedstawiane nam były jako „największe osiągnięcie” Solidarności, już po kilku latach pokazały swe prawdziwe oblicze - bo z „naszego” punktu widzienia dogadali się tam „agenci ze swymi oficerami prowadzącymi”!
Dowodów „na papierze” nie mam (po co istnieje IPN?), ale – wybór zbrodniarza Jaruzelskiego na prezydenta RP, „gruba kreska” Mazowieckiego, „nocna zmiana” (Olszewski – Wałęsa, Tusk, Pawlak), zwycięstwo Czerwonych w kolejnych wyborach (SLD, Oleksy, Miller, Cimoszewicz, Belka), czy dwie prezydenckie kadencje „ostatniej nadziei PZPR” Aleksandra Kwaśniewskiego, czy dzisiejsze dokonania „naszych opozycjonistów” (Frasyniuk!), dobitnie to potwierdzają – zostaliśmy zrobieni „na szaro”, jak mawiało się „za komuny”, albo „w jajo”, jak mawiało się nieco później, albo „w chuja”, jak mawia się, bez ogródek, dzisiaj!
Można by teraz płakać nad „rozlanym mlekiem”, ale po co?
Historia i tak biegnie!
Lustracji prawdziwej nie było i już nie będzie, dekomunizacji prawdziwej nie było i już nie będzie (zawsze twierdziłem – najważniejsza jest dekomunizacja, lustracja bez tego to „śmiech na sali”, a co gorsza – „śmiech ubeków”!), ale – teraz rządzi w Polsce Prawo i Sprawiedliwość!
Mam wiele zastrzeżeń do „polityki PiS” (a tego „poznańskiego” to już do oporu!), ale – nie ma w tej chwili w Polsce żadnej innej siły („opozycja totalna” - poniżej kreski!), która mogłaby Polskę uratować – a ratować trzeba!
Sytuacja na świecie (Europa, USA, Chiny, Rosja, Afryka), jest dramatyczna – w Europie rządzą „lewicowi ultrasi”, w USA „demokraci” walą w Republikanów jak w bęben, „Chińczyki wciąż trzymają się mocno”, Putin nadal wierzy w „w rosyjską walkę o demokrację”, a Afryka, ta muzułmańska, wciąż „wsiada na statki” i Europę chce zawłaszczyć!
A do tego koniecznie trzeba dodać tzw. „ideologię LGBT”, która świat (a zwłaszcza Europę!), chce opanować, głosząc hasła jasne i konkretne (manifestacja LGBT w Paryżu):
Nie jesteśmy tu po to, by się podobać, jesteśmy po to, by zniszczyć wasze społeczeństwo”!
Czyli Europę opanować chcą „aktywiści LGBT” oraz „muzułmańscy uchodźcy”, co niczym dziwnym niby nie jest – wszak każdy by chciał Europę opanować, ale – czy „aktywiści LGBT”, tak „muzułmańskich uchodźców” broniący, nie zdają sobie sprawy z tego, że po zwycięstwie „europejskiego kalifatu” będą pierwszym celem swych „podopieczmych”?
Trudno przypuścić, by „milionami dotowani” (Soros, Soros!), lewaccy „pożyteczni idioci” aż takimi idiotami byli!
Czyli sprawa ma „drugie dno” - lewicowi „pożyteczni idioci” liczą na to, że w Europie wygrają, a miliony „muzułmańskich uchodźców” odpowiednio sobie wychowają i na swoje usługi przekierują, dając im „pracę i perspektywy rozwoju”!
Nic bardziej głupiego w naszej europejskiej historii od czasów II wojny światowej (Niemcy – Rosja – zachodni alianci), się nie wydarzyło – albowiem dla „muzułmańskich uchodźców” (patrz choćby włoska Lampedusa – wciąż tysiącami „płyną i płyną”!), praca tutaj to „cel zastępczy” (kto z nich naprawdę chce pracować - „europejskie zasiłki” to jest to!), a prawdziwy cel, podawany zresztą jasno przez ich „mułłów”, jest jeden - opanowany przez zasiedlenie (bo przecież strzelać już „nie musimy”!), „europejski kalifat”!
Niejako śmieszne w tym wszystkim (a może przykre?), jest to, że islam, jak dobrze się przyjrzeć (święta księga Koran), ma wspólne korzenie nie tylko z chrześcijaństwem (Biblia”), ale i z judaizmem (Talmud) – co z tego wynika?
Niby nic, ale można by o tym „pisać i pisać”!
Niby nic, ale jak pokazała ostatnio „nasza” Olga Tokarczuk (laureatka literackiej nagroda Nobla za 2018 rok!), pisać to jedno, ale o czym i jak pisać, to drugie – jej wystarczyła „wielka opowieść o żydowskim odszczepieńcu”, niejakim Franku, by zdobyć Nobla (ja mogę powiedzieć tylko to – gdy czytałem pierwsze 500 stron, to myślałem „kiedy to się zacznie”, ale gdy czytałem drugie 500, to już myślałem tylko „kiedy to się skończy”!) - bo przecież gdyby nie „temat” (judaizm „gut”, katolicyzm „no gut”!), to o Noblu (przy obecnym „jego lewactwie”) - mogłaby tylko pomarzyć!
Ale jesteśmy tu i teraz!
Polska „wbrew totalnym zaklęciom”, jest wielka, USA „wbrew demokratycznym zaklęciom”, jest wielkie – musimy wygrać!
W Polsce wygrał (choć niewiele brakowało!), kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda, w USA wygrać musi (choć niewiele to będzie?), kandydat (Melania była wielka!), Republikanów Donald Trump!
Bo jeżeli nie wygra, to wszyscy my (normalni, prawicowi wyborcy), będziemy mieć „przejebane” - bo to będzie koniec „wolnej Ameryki”!
I nie tylko Ameryki – to będzie koniec „wolnego świata”!
A wtedy faktycznie będzie „po zawodach”!
Tzw „wolny świat” (w ujęciu „prawicowym”!), powoli przestanie istnieć, a „lewacka nawała” wygra i równie powoli doprowadzi do „końca świata”, w którym nasze prawdziwe pojęcie demokracji zostanie unicestwione, a wszelkie lewackie „hasła równości wszelkiej” zapisane zostaną na nowych „tablicach 10 przykazań”, które zaprowadzą nas do upadku.
Ale – zarówno Polska (Andrzej Duda, PiS), jak i USA (Donald Trump, Republikanie), na pewno przed tą lewacką rewolucją się nie ugną – zwyciężymy!
I tak nam dopomóż Bóg!
A „motto”?
Głośno  to powiedzieć trzeba – Solidarność na pewno „w cień” nie odejdzie!

Do zobaczenia.



niedziela, 2 sierpnia 2020

B.N. 47/20. NIE MA IDEOLOGII LGBT?

Motto:
Ohydna „Małpa w Czerwonym” na Nowym Świecie,
W „Godzinie W”!
Pytanie „polskie”:
Dokąd wy, „Działacze LGBT”, dojdziecie?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Jeżeli ktoś jeszcze myśli, że „Ideologii LGBT” nie ma, to jest albo idiotą, albo tej właśnie ideologii wyznawcą, propagatorem lub działaczem.
Podwaliny jej powstały w USA i tzw. Europie Zachodniej, oraz w ZSRR (!), już w latach 60-tych ubiegłego stulecia (a tak naprawdę dużo wcześniej!), bo już prawie sto lat temu powiedziano:
Należy przekonać i zorganizować intelektualistów, opanować uniwersytety i tak wykorzystać, by z zachodniej cywilizacji uczynili odrażający smród, bo tylko wtedy, gdy zepsują już wszelkie jej wartości i uczynią życie niemożliwym, będziemy mogli narzucić dyktaturę proletariatu”!
Celowo nie podaję tu źródła, by autorów nie uwieczniać, ale jeśli jakiś PT Czytelnik pomyślał tu o „kwintesencji społecznego rozwoju”, czyli komunizmie,  to daleki od prawdy nie jest!
Bo to jest przecież to samo, choć inaczej - to, z czym teraz mamy do czynienia w Polsce (Europa Zachodnia już na kolana przed „tym” padła, USA wciąż walczą!), to nowa „odmiana komunizmu”!
Nie udało się przekonać ludzi (nie wszystkich, co prawda!), do uznania „wiodącej roli komunizmu” jako przyszłości narodów wszelkich pod „czerwonym sztandarem” (Marks, Engels, Lenin, Stalin, plus wielu „pożytecznych idiotów” na tzw. Zachodzie!), który padł w końcu (wielka rola polskiej Solidarności!), więc trzeba było wymyślić coś „innego” – sztandar „tęczowy”!
(Tak nawiasem – w Korei Północnej czy w Chinach takich „komunizm wciąż trzyma się mocno”, ale tu mówimy głównie o Europie i USA!).
I wymyślono – tzw. „gender”, czyli Ideologię LGBT!
A odpowiada za to głównie tzw. „Pokolenie 68” (Francja Niemcy, USA), które teraz tam rządzi, czyli „hippisi”, a raczej ich ideolodzy, czyli „pożyteczni idioci”, bo dla „normalnych hippisów” najważniejsze były „trzy pe”, czyli „popić, popalić i popier...dolić”, choć oczywiście i naturalnie „przeciw wrednej władzy” gromko manifestowali!
A jakie są założenia „ideologii LGBT”?
Wbrew pozorom, bardzo bliskie tym „komunistycznym” (komuniści o wspólnych żonach mówili!), czyli rozwalenie podstaw istnienia współczesnego społeczeństwa – religia to „opium dla ludu” (skąd my to znamy?), rodzina w rozumieniu „mąż, żona, dzieci” to przeżytek godny polskiego ciemniaka ze wsi (bo my, młodzi, wykształceni i bogaci z wielkich miast dawno już to wiemy!), starodawny „patriotyzm to idiotyzm”, a nawet wręcz rasizm, ksenofobia, czy nawet antysemityzm, walczący z „unijnymi pojęciami równości, tolerancji i praworządności”, a takie zacofane kraje jak Polska, Węgry czy parę jeszcze innych, to „wrzód na dupie nowoczesnej Europy”!
Nie czas tu i miejsce na pisanie „rozpraw doktorskich” (może kiedyś?), ale oczywistą oczywistością jest, że albo Polacy się opamiętają - tu mówię również do 10 milionów głosujących na „kandydata Rafała”, który władzę swą w Warszawie rozpoczął od podpisania „Karty LGBT”, w stacji „Cała prawda całą dobę” u funkcjonariuszki Stokrotki powiedział „chciałbym być pierwszym prezydentem Warszawy, który udzieli ślubu parze gejowskiej”, a w kampanii prezydenckiej udawał „prawicowego demokratę”, który budować chce „nową solidarność” (specjalnie małą literą – Solidarność i Trzaskowski?) - albo nasza Polska „zejdzie na psy”, jak tzw. Europa Zachodnia dzisiaj!
Co do „czerwonej małpy na balkonie” najbardziej spodobał mi się wpis pani red. Agnieszki Gozdyry z Polsatu, która na paskudny wpis niejakiego Bart-a Staszewskiego, działacza LGBT (to chyba ten sam gość, co podkładał pod nazwy miejscowości tabliczki „Strefa wolna od LGBT”, fotografował i wysyłał do UE!):
Oburzony mieszkaniec pokazuje, co myśli o marszu narodowców”,
napisała tak:
Słucham? Słucham, k...wa? Oczekujesz szacunku, a śmieszkujesz z takiego zachowania? Chyba cię przegrzało w takim razie. To jest dno den. 1 sierpnia . Święta data. Idiota pomacał się po jajach i wznosi na szczyty obrzydliwości, a Ty robisz taki wpis. Ogarnij się, chłopie.”
Tu przyszedł mi do głowy cytat z pewnego polskiego filmu - „Wąski, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili” - faktycznie, do tej pory pani redaktor nie doceniałem!
A jeżeli na wszelkie komentarze polityków „totalnej opozycji” (Budka, szef Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską - „moich przekonań to nie narusza”, czy inne komentarze różnych „radków-zdradków, w tym lewackie brednie wygłaszane przez posła Kropiwnickiego /po co to pokazujecie, to wyklucza!/ na antenie TVP Info!), możemy założyć, z delikakatności wrodzonej, zasłonę milczenia, ale - gdy dodamy, że na łamach niemieckiego „Tagesspiegel” niemiecki dziennikarz (Albrecht Meier), pisze bezczelnie - „Liberalna połowa Polski musi wywalczyć sobie posłuch” i praktycznie nawołuje „polaków” (bo przecież nie Polaków?), do wyjścia na ulice w „obronie demokracji” - to sprawa zaczyna wyglądać groźnie, bo już nie tylko „polska swołocz”, ale i „swołocz niemiecka” mówi nam, co mamy robić i co dla nas jest dobre!
Ale wpadnijmy na chwilę do „naszego kumpla z USA”, prezydenta Donalda Trumpa.
Na „antyrasistowskiej” manifestacji działaczy Black Lives Matter w Portland, „lewicowej stolicy USA”, spalono Biblię oraz amerykańską flagę (a wcześniej w USA niszczono pomniki „amerykańskich ojców założycieli”, a także i „naszego” Kościuszki!), a „czarni wojownicy” bezczeszczą wszystko (sklepy, samochody, budynki, stacje benzynowe), co „jest białe”, oczywiście w imię „walki z rasizmem”, to już doprawdy nie wiadomo, „co tu jest grane” - a może jednak wiadomo?
Oczywistą oczywistością jest, że wiadomo – chodzi o to, by prezydent Trump nie został ponownie wybrany prezydentem – a cele i środki są takie same (choć w Ameryce /na razie?/, idzie to dalej) – bo ponowne wybranie Trumpa w USA byłoby takim samym „powolnym zgonem lewactwa amerykańskiego”, jak wybranie Dudy w Polsce dla „lewactwa polskiego” - wciąż jeszcze żyje, ale jego moc „jakby zanika”!
Wciąż to jest „jakby”, ale jednak!
Wyrazić można tylko nadzieję (choć pewne podstawy do tego jednak są!), że zarówno „polskie”, jak „amerykańskie”, jak i „światowe” lewactwo w końcu przegra – bo przecież świat jednak powinien przeżyć?
Bo odpowiedź na tytułowe pytanie jest jasna – oczywistą oczywistością jest, że ideologia LGBT istnieje – a tylko od nas zależy, kiedy ją w końcu szlag trafi!
A odpowiedź na „motto” jest równie prosta – do nikąd!
Do zobaczenia.