Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewactwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewactwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 listopada 2024

 B.N. 42/24. RZĄDY PEOWIAKÓW.

Motto:

Mieliśmy rządy ciemniaków,

Mamy rządy peowiaków,

Nie z nami takie numery,

Do jasnej cholery!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Sportowy czarny poniedziałek już na szczęście za nami – polscy piłkarze nożni dali ciała, grając beznadziejnie i tracąc bramkę w ostatniej akcji meczu ze Szkocją, a grające świetnie polskie tenisistki przegrały seta w decydującym meczu z Włoszkami, prowadząc 5:1!

O ile spadek piłkarzy do poziomu B raczej odzwierciedla ich obecny poziom, o tyle tej porażki tenisistek szkoda – finał, zwycięski raczej, był na wyciągnięcie ręki!

Tuskowa banda antypolskich faryzeuszy łamie polskie prawo na potęgę, ani Konstytucji, ani Boga się nie bojąc, a "polscy" wyborcy w większości swej wciąż są w ekstazie i amoku, wyborcze hasło Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, czyli europejskie "jebaćpis", uznając za wystarczające!

Tak nawiasem – na obszarach objętych powodzią ("kto mnie jeszcze pamięta?"), Platorma w ostatnich wyborach sięgnęła 60 procent – ciekawe, jak to będzie w wyborach prezydenckich, bo przecież rządzący totalnie powodzian olali – ale pamiętamy przecież Turów, gdzie wyborcy olali broniący ich PiS – syndrom sztokholmski lemingów?

Nawiasem drugim – tzw PKW zabrała kolejne pieniądze PiS-owi (pisałem tu dawno – zabiorą im 100 baniek!), prawiąc jakieś idiotyzmy o "pisowskich piknikach", a tzw Campus Polska Platformy, finansowany przez niemieckie i polskie samorządowe fundusze świadomie pomijając – nie tylko komunistyczny "pornogrubas" (jakiś TK lub SN?), górą!

To samo z dzisiejszymi kandydatami na kandydata z Platformy – Dupiarz i Zdradek jeżdżą po całej Polsce – ciekawe, kto to sponsoruje?

Wiele instytucji (TVP, prokuratura, spółki skarbu państwa, sądy) udało przejąć się metodą "na chama", a których się nie udało (TK, SN, IPN, KP, KRS, KRRiT), te postanowiono "zagłodzić" (jak UE Polskę pod rządami PiS!) - obcięto ich fundusze o ponad 330 milionów zł!

Dla TK i SN praktycznie wyzerowano wynagrodzenia sędziów – brawo Tusk!

Tak dla jasności – państwo, w którym rządzi nielegalna prokuratura, a sądy sprowadzone są do poziomu bruku – każdy wyrok z udziałem "neosędziów" (wskazanych przez "nową" KRS i zaprzysiężonych przez Prezydenta RP – czyli sędziów!), jest nielegalny i nieistniejący – jest państwem bezprawia, po prostu nie istnieje!

A na jakieś 10 tysięcy polskich sędziów tych "neo" jest już ponad 3 tysiące – nawet zakochany w tuskowej "demokracji walczącej" zwykły (funkcyjnych pomijam!) leming musi sobie zdawać sprawę z tego, jaki to "sądowy burdel" nam szykuje!

Na razie tylko "wielcy przestępcy" (mordercy, gangsterzy), na tym korzystają, z mamra wychodząc spokojnie, ale dlaczego każdy Polak, któremu wyrok sądu nie odpowiada, nie mógłby pójść ich śladem?

Dodać trzeba – polską "demokrację walczącą" popiera KE (kiedy "piękna Ursula" wytłumaczy się z "esemesów szczepionkowych", kto pamięta jeszcze o "Greczynce z milionami w torbach"?), czyli szajka przekręciarzy – kto i kiedy zrobi porządek z tym bagnem?

Na dzisiaj Polska żyje oczekiwaniem na ujawnienie kandydatów prezydenckich dwóch największych partii – PO i PiS, które oficjalnie nastąpi w sobotę lub niedzielę!

W Platformie trwa paskudna walka (Tusk – nie możemy się wzajemnie atakować!), dwóch kandydatów – Dupiarza Trzaskowskiego (chory lewak z esbecką matką!) i Zdradka Sikorskiego (chory resetowiec z lewacką żoną!), którzy wzajemnie po chamsku się podgryzają (co tam dla nich maniery!), a przecież oczywistą oczywistością jest, że zdecyduje Tusk – wybory wyborami, ważne, kto liczy głosy!

Padnie pewno na Trzaskowskiego, ale to żadna różnica, wybór każdego z nich to tragedia dla Polski – kraju wtedy pozbawionego suwerenności i ulokowanego na miesjcu pośledniego landu w IV Rzeszy Europejskiej pod zarządem Niemiec, dla których ponowny reset z putinowską Rosją to szczyt marzeń!

Dupiarz – PiS rzucał mnie o ścianę, Zdradek – walczyłem z komuną – idioci?

W Prawie i Sprawiedliwości również walka trwa, ale jakby delikatniej, bez prania brudów na zewnątrz, podobnież pozostaje dwóch kandydatów – szef IPN Karol Nawrocki i były szef oświaty Przemysław Czarnek.

Mało tego, wczoraj TV Republika podała, że będzie to Karol Nawrocki!

Ja nie ukrywam, że z tej dwójki optowałbym za Czarnkiem, który wydaje się kandydatem bardziej wyrazistym i bardziej rozpoznawalnym w elektoracie, co ma jednak znaczenie, a Nawrocki nie jest nawet członkiem PiS, co ma niby dać mu większe szanse u "poza pisowców", ale jednak- wśród "pisowców" mniejsze!

Tu znowu słowo o tzw Konfederacji – nie poprzemy kandydata PiS – ludzie, nadal jesteście ślepi?

Zwycięstwo Donalda Trumpa w USA pokazuje, że aktualnie wybory wygrywa się nie poprzez "szukanie środka", ale przez danie wyraźnego sygnału wyborcom, że jestem za walką z chorym lewactwem, brudnym zielonym ładem, obroną naszych obywateli przed uchodźcami, odnową i ochroną własnego przemysłu, szkolnictwa i zdrowia, obroną naszych rodzin, dzieci i Boga, czyli "normalnością", którą lewactwo chce zniszczyć!

I to musi zastosować PiS, babranie się w badaniach do oporu – bo co oni powiedzą? - to droga do nikąd – kandydat PiS musi być "pisowski" i jasno powiedzieć, jakiej Polski oczekuje!

Polski wielkiej, suwerennej, niepodległej i samostanowiącej – to za dużo?

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, Polska, USA, Trump, Tusk, PO, PiS, uchodźcy, lewactwo, wybory, demokracja walcząca, PKW, TK, SN, TV Republika, Konfederacja, Dupiarz, Zdradek, KE, PE.


piątek, 28 sierpnia 2020

B.N. 51/20. „SOLIDARNOŚĆ”.


Motto:
Czterdzieści lat minęło,
Jak jeden dzień!
Czterdzieści lat minęło,
Odeszło w cień?
/ mała parafraza /

Witam. 
 
Mija właśnie 40 lat od powstania „Solidarności” (NSZZ Solidarność zarejestrowany został dopiero 10 listopada), ale to właśnie „w sierpniu” roku 1980 powstał ten największy ruch społeczny w dziejach świata, przy którym taki „Spartakus”, czy inne takie, to „pikuś”!
Na temat ten wypowiadają się ludzie różni (poprzeczni i podłużni!), często o kompetencjach zerowych, a nawet ujemnych, ale ja mogę – bo sam również ją wtedy zakładałem!
Pamiętam ten „festiwal Solidarności”, gdy wydawało się nam, że faktycznie „mury runą” i Polska stanie się „krainą szczęśliwości wszelkiej”, gdzie mowa będzie „tak, tak, nie, nie”, PZPR pójdzie w odstawkę (poprzez ławę oskarżonych!), a rządzić będą ludzie uczciwi, dla których dobro Polski i Polaków będzie celem najwyższym!
Niestety – tzw. Magdalenka i tzw. Okrągły Stół, choć na bieżąco przedstawiane nam były jako „największe osiągnięcie” Solidarności, już po kilku latach pokazały swe prawdziwe oblicze - bo z „naszego” punktu widzienia dogadali się tam „agenci ze swymi oficerami prowadzącymi”!
Dowodów „na papierze” nie mam (po co istnieje IPN?), ale – wybór zbrodniarza Jaruzelskiego na prezydenta RP, „gruba kreska” Mazowieckiego, „nocna zmiana” (Olszewski – Wałęsa, Tusk, Pawlak), zwycięstwo Czerwonych w kolejnych wyborach (SLD, Oleksy, Miller, Cimoszewicz, Belka), czy dwie prezydenckie kadencje „ostatniej nadziei PZPR” Aleksandra Kwaśniewskiego, czy dzisiejsze dokonania „naszych opozycjonistów” (Frasyniuk!), dobitnie to potwierdzają – zostaliśmy zrobieni „na szaro”, jak mawiało się „za komuny”, albo „w jajo”, jak mawiało się nieco później, albo „w chuja”, jak mawia się, bez ogródek, dzisiaj!
Można by teraz płakać nad „rozlanym mlekiem”, ale po co?
Historia i tak biegnie!
Lustracji prawdziwej nie było i już nie będzie, dekomunizacji prawdziwej nie było i już nie będzie (zawsze twierdziłem – najważniejsza jest dekomunizacja, lustracja bez tego to „śmiech na sali”, a co gorsza – „śmiech ubeków”!), ale – teraz rządzi w Polsce Prawo i Sprawiedliwość!
Mam wiele zastrzeżeń do „polityki PiS” (a tego „poznańskiego” to już do oporu!), ale – nie ma w tej chwili w Polsce żadnej innej siły („opozycja totalna” - poniżej kreski!), która mogłaby Polskę uratować – a ratować trzeba!
Sytuacja na świecie (Europa, USA, Chiny, Rosja, Afryka), jest dramatyczna – w Europie rządzą „lewicowi ultrasi”, w USA „demokraci” walą w Republikanów jak w bęben, „Chińczyki wciąż trzymają się mocno”, Putin nadal wierzy w „w rosyjską walkę o demokrację”, a Afryka, ta muzułmańska, wciąż „wsiada na statki” i Europę chce zawłaszczyć!
A do tego koniecznie trzeba dodać tzw. „ideologię LGBT”, która świat (a zwłaszcza Europę!), chce opanować, głosząc hasła jasne i konkretne (manifestacja LGBT w Paryżu):
Nie jesteśmy tu po to, by się podobać, jesteśmy po to, by zniszczyć wasze społeczeństwo”!
Czyli Europę opanować chcą „aktywiści LGBT” oraz „muzułmańscy uchodźcy”, co niczym dziwnym niby nie jest – wszak każdy by chciał Europę opanować, ale – czy „aktywiści LGBT”, tak „muzułmańskich uchodźców” broniący, nie zdają sobie sprawy z tego, że po zwycięstwie „europejskiego kalifatu” będą pierwszym celem swych „podopieczmych”?
Trudno przypuścić, by „milionami dotowani” (Soros, Soros!), lewaccy „pożyteczni idioci” aż takimi idiotami byli!
Czyli sprawa ma „drugie dno” - lewicowi „pożyteczni idioci” liczą na to, że w Europie wygrają, a miliony „muzułmańskich uchodźców” odpowiednio sobie wychowają i na swoje usługi przekierują, dając im „pracę i perspektywy rozwoju”!
Nic bardziej głupiego w naszej europejskiej historii od czasów II wojny światowej (Niemcy – Rosja – zachodni alianci), się nie wydarzyło – albowiem dla „muzułmańskich uchodźców” (patrz choćby włoska Lampedusa – wciąż tysiącami „płyną i płyną”!), praca tutaj to „cel zastępczy” (kto z nich naprawdę chce pracować - „europejskie zasiłki” to jest to!), a prawdziwy cel, podawany zresztą jasno przez ich „mułłów”, jest jeden - opanowany przez zasiedlenie (bo przecież strzelać już „nie musimy”!), „europejski kalifat”!
Niejako śmieszne w tym wszystkim (a może przykre?), jest to, że islam, jak dobrze się przyjrzeć (święta księga Koran), ma wspólne korzenie nie tylko z chrześcijaństwem (Biblia”), ale i z judaizmem (Talmud) – co z tego wynika?
Niby nic, ale można by o tym „pisać i pisać”!
Niby nic, ale jak pokazała ostatnio „nasza” Olga Tokarczuk (laureatka literackiej nagroda Nobla za 2018 rok!), pisać to jedno, ale o czym i jak pisać, to drugie – jej wystarczyła „wielka opowieść o żydowskim odszczepieńcu”, niejakim Franku, by zdobyć Nobla (ja mogę powiedzieć tylko to – gdy czytałem pierwsze 500 stron, to myślałem „kiedy to się zacznie”, ale gdy czytałem drugie 500, to już myślałem tylko „kiedy to się skończy”!) - bo przecież gdyby nie „temat” (judaizm „gut”, katolicyzm „no gut”!), to o Noblu (przy obecnym „jego lewactwie”) - mogłaby tylko pomarzyć!
Ale jesteśmy tu i teraz!
Polska „wbrew totalnym zaklęciom”, jest wielka, USA „wbrew demokratycznym zaklęciom”, jest wielkie – musimy wygrać!
W Polsce wygrał (choć niewiele brakowało!), kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda, w USA wygrać musi (choć niewiele to będzie?), kandydat (Melania była wielka!), Republikanów Donald Trump!
Bo jeżeli nie wygra, to wszyscy my (normalni, prawicowi wyborcy), będziemy mieć „przejebane” - bo to będzie koniec „wolnej Ameryki”!
I nie tylko Ameryki – to będzie koniec „wolnego świata”!
A wtedy faktycznie będzie „po zawodach”!
Tzw „wolny świat” (w ujęciu „prawicowym”!), powoli przestanie istnieć, a „lewacka nawała” wygra i równie powoli doprowadzi do „końca świata”, w którym nasze prawdziwe pojęcie demokracji zostanie unicestwione, a wszelkie lewackie „hasła równości wszelkiej” zapisane zostaną na nowych „tablicach 10 przykazań”, które zaprowadzą nas do upadku.
Ale – zarówno Polska (Andrzej Duda, PiS), jak i USA (Donald Trump, Republikanie), na pewno przed tą lewacką rewolucją się nie ugną – zwyciężymy!
I tak nam dopomóż Bóg!
A „motto”?
Głośno  to powiedzieć trzeba – Solidarność na pewno „w cień” nie odejdzie!

Do zobaczenia.



piątek, 21 sierpnia 2020

B.N. 50/20. „PISOFOBIA”


Motto:
Homofobia jest zła,
Pisofobia jest dobra.
Jeśli nic z tym nie zrobimy,
To po prostu Polskę utracimy!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Od momentu powstania Prawa i Sprawiedliwości, czyli gdzieś tak od 2001 roku, wszelkie „polskie” wraże media - GW-no, Nie, TVN, Polsat, TOK FM i dziesiątki ich mutacji, plus cała rzesza tzw. celebrytów, aktorów i tzw. „polskich inteligentów”, uznających siebie za „autorytety moralne”, wbijają Polakom do głowy jeden przekaz - „pisiory” (działacze PiS i jego wyborcy), to faszyści, którzy dążą do zguby Polski, od wstąpienia do UE (2004) poszerzony o kolejne kłamstwo – oni dążą do wyrzucenia nas z Unii!
Ta paskudna narracja wzmaga się w okresie, w którym rządzi PiS – w 2005 roku sięgnęła dna, natomiast od roku 2015 (totalna opozycja, KOD, Obywatele SB, najwyższa kasta, lewactwo „post PZPR”, czerwoni i tęczowi prowokatorzy!), co wydawało się niemożliwe, poszła dalej - „metr mułu poniżej dna” to najbardziej delikatne określenie tego stanu.
Przykładzik mały z mego Poznania – prezydent Jaśkowiak powiedział:
Te furgonetki nakręcają złe emocje, nawołują do nienawiści, a do tego hałasują i smrodzą, kojarzą mi się z „hitlerowskimi szczekaczkami”!
A chodzi o „ciężarówki” fundacji Pro-Prawo do Życia, które wcale nie „zachęcają do nienawiści”, ale podają prawdę o „marzeniach aktywistów LGBT”!
I tak właśnie wygląda „tolerancja” w Poznaniu, rządzonym przez Platformę, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską – tylko hasła LGBT są słuszne!
W „moim Poznaniu” - Poznaniacy (przypomnijmy sobie rok 1956!) - nie wstyd Wam?
A „Łania”, „lesbijska” partnerka Michała Sz. (nazywanego Margot – jak to może być, że siedzi w areszcie „dla mężczyzn”, biadolą „obrońcy praw człowieka” - no przecież, w areszcie dla pań miałby pole do popisu!), mówi wprost:
Margot chciałaby żyć w bardziej „naszej” Polsce, a pytana „jaka to Polska”, odpowiada - „Chyba musiałoby jej nie byc”!
I dodaje – pewnie musiałaby zniknąć homofobiczna prawica. Dopóki jest, będziemy działać!
Tak właśnie!
Abyśmy wiedzieli, o czym mowa, konieczna jest definicja „pisofobii” - proszę bardzo, mojego autorstwa:
Pisofobia – negatywne postawy i uczucia wobec działaczy i wyborców Prawa i Sprawiedliwości, jest definiowana jako nienawiść, pogarda, uprzedzenie, niechęć wstręt lub antypatia wobec osób definiowanych jako prawicowe, może być oparta na irracjonalnym lęku lub niewiedzy, wiąże się z przekonaniami religijnymi, a raczej ich brakiem, a może skutkować dyskryminacją, prześladowaniem lub innymi rodzajami przemocy.”
Jak na prawdziwą „definicję”, musi być odpowiednio krótka, by każdy z PT Czytelników mógł ją zrozumieć i zapamiętać – a ta chyba jest?
Oczywistą oczywistością jest, że w obecnym okresie „ofensywy światowego lewactwa”, gdy hasła towarzystwa spod znaku LGBT i Q są „na sztandarach” nowoczesności, postępu i wszelkiej szczęśliwości, a hasło „homofobia” zaczyna dorównywać w swej sile nawet hasłu „antysemityzm” (co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwym!), tak łatwo z antypropagacją hasła „pisofobia” nie będzie, ale – od czegoś trzeba zacząć?
Bo na „Unię” nie ma co liczyć – oni znowy są (jakie to brzydkie sformułowanie!) - sto lat za Murzynami, jak mówiło się u nas „za komuny”!
Mały przykładzik – kanclerz Angela Merkel spotkała się (oficjalnie, prezydencko!), ze szwedzką nastolatką Gretą Thunberg, by „duskutować o klimacie”!
Można by powiedzieć za naszą „eurokomisarz Bieńkowską” - ale jaja! – ale to wcale „jaja” nie są – kanclerz najsilniejszego kraju UE określiła „ocieplanie się klimatu Ziemi” jako globalne wyzwanie, a spotkanie ze „szwedzką nastolatką” (nawet ojciec Grety mówił, że ma ona problemy psychiatryczne!), jako „ważne” - czy „Kanclerz Merkel” rozmawiająca poważnie z Gretą i równie poważnie z Putinem to ta sama osoba?
Obawiam się, że tak – a to nic dobrego Europie nie wróży!
Tak nawiasem o Niemczech dwie sprawy:
  • Ambasadorem Niemiec w Polsce ma zostać niejaki Arnd Freytag von Lorinhoven, były szef niemieckiego i europejskiego wywiadu, co w samo sobie nie byłoby może aż tak straszne, ale – gość jest synem ostatniego adiutanta Adolfa Hitlera, który nie dość, że mu do ostatnich niemal chwil służył, ale z berlińskiego bunkra uciekł i w ramiona brytyjskich aliantów się oddał! Nie można wszak obwiniać „synów za winy ojców”, ale – mianowanie takiego akurat gościa na ambasadora Niemiec w Polsce trzeba jednak uznać za prowokację!
  • Niemiecki Jugendampt (rodem z III Rzeszy!), zabrał Polce mieszkającej w Niemczech dwójkę nieletnich dzieci i umieścił je w muzułmańskich „rodzinach zastępczych”, w dodatku dzieci te rozdzielając! A gdy dodamy, że „pracownicami socjalnymi” tam akurat są „muzułmańskie uchodczynie”, to już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać – jak długo jeszcze Niemcy jako kraj pociągną? Bo przecież do tamtejszej Policji, czy Armii nawet, również wstępują „muzułmańscy uchodźcy”!
Bo sprawa jest prosta – albo my, albo oni!
Jeżeli wygra lewactwo (światowe, europejskie, polskie), to będzie po zawodach - a z naszego „punktu widzenia” - po Polsce!
I tu wielkie zadanie dla rządzącego Prawa i Sprawiedliwości – przestańcie pieprzyć o kolejnych „plusach”, czy w ogóle o „ochronie obywateli” (to już na nikogo nie działa!), a zajmijcie się sprawami najważniejszymi – odpowiednia „polityka informacyjna” (TVP Kurski – mniej Zenka, a więcej faktów!), naprawa „struktury mediów” (nie może być tak, że większość mediów „polskich” ma właścicieli niepolskich!), załatwienie problemu „najwyższej kasty” (Unia i tak walić w was będzie!), odpowiednia reakcja (areszty, kary pieniężne!) na „tęczowe prowokacje” (Unia i tak walić w was będzie!), oczyszczenie „strefy zagranicznej” z „ubeckich pociotków” (jest okazja – nowy minister!), oraz jasny i zrozumiały „przekaz do mas” (po wyeliminowaniu „pisowskich idiotów”, którzy na sejmowych korytarzach uciekają przed „totalnymi dziennikarzami”, a we wrażych stacjach dają się „rozstawiać po kątach!) - który faktycznie musi być jasny – jeżeli „brak wam kadr”, to mogę pomóc!
Bo powtórzę raz jeszcze – albo my (Polacy, dla których Polska jest najważniejsza!), albo oni, „Polacy”, dla których Polska to „brzydka panna bez posagu, która nie powinna być zbytnio wybredna” (Bartoszewski!), czy „polskość to nienormalność” ( Tusk!) - chyba tylko polski „pożyteczny idiota” może wybrać opcję drugą?
Bo inaczej będzie jak w dzisiejszym meczu mojego Lecha Poznań – zespół, który gra pięknie, atakuje, strzela, dominuje, „kontroluje grę” (ale „w obronie” robi sobie jaja) - przegrywa!
Dodam raz jeszcze – gdyby „ten dylemat” dotyczył „tylko” Polski, to pół biedy, Polska nie z takimi numerami sobie radziła (Odsiecz Wiedeńska /1683/, Bitwa Warszawska /1920/) i nie z takimi sobie poradzi (Polska jest wielka!), ale – ten „lewacki najazd” dotyczy całego świata!
W tym i USA!
Słowo o naszym „przyjacielu Trumpie”!
Jego Republikańska (czarnoskóra!) kandydatka do Kongresu, niejaka Kimberly Klacik (czyżby polskie korzenie?), zamieściła w sieci swój spot wyborczy, w którym opowiada, jak to rządy Demokratów (od 53 lat!), niszczą Baltimore – Amerykanie gremialnie to polubili!
A Trump skomentował to krótko – szybko sprowadzimy Baltimore z powrotem, nie zepsujcie tego!
A na kongresie Demokratów „ich nominację” przyjął kandydat Joe Biden (starszy od „starego Trumpa” o kilka lat!), podając na swego zastepcę Kamalę Harris - „afroamerykankę” rodem z Jamajki czy Indii, zdeklarowaną bojowniczkę o „prawa LGBT”, a jednocześnie, wraz z Bidenem (chrześcijanin!), stanowiącą „najbardziej proaborcyjną” (do 9 miesiąca!), „prezydencką” parę w historii USA!
Ciekawe, czy prawdziwi Amerykanie dadzą się nabrać na „maksymalnie lewackie” ciągoty tej „prezydenckiej pary”?
Bo przecież Amerykanie, tak jak i Polacy, w masie swej „idiotami jednak nie są”?
Wyrazić należy nadzieję, że jednak nie są!
Bo inaczej my wszyscy (ci w miarę normalni!), mamy „przejebane”!
Świat się skończy, Europa się skończy, Polska się skończy.
Ale – może jednak nie?
Do zobaczenia.


piątek, 7 sierpnia 2020

B.N. 48/20. PARANOJA CHOREGO LEWACTWA.


Motto:
Mamy Prezydenta,
Kto z totalnych pamięta?
To Andrzej Duda,
I na pewno się uda!
/ sąsiad-poeta /

Witam.
Na dzień dobry „sondaż”, bo dawno tego tu nie było – pracownia Social Changes dla portalu wPolityce.pl:
PiS – 41 /-2/, KO – 30 /+1/, LEWICA – 11 /+2/, KONFEDERACJA – 8 /0/, PSL – 6 /-1/.
Dla niewtajemniczonych – KO to tzw. Koalicja Obywatelska (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której nie ma, Zieloni, których nikt nie widział i jakieś „tęczowo-samorządowe” niedobitki, a nawet antypolski Ruch Autonomii Śląska!
Sondaż przeprowadzono w dniach 31.07-03.08, opublikowano dzisiaj – dlaczego tak późno?
A poza tym – do wyborów ponad trzy lata, jaki jest sens robienia teraz sondaży?
Chyba, że chodzi o to, o co naprawdę w sondażach chodzi – o wyznaczenie „obowiązującego trendu” dla lemingów czy innych bezmózgowców!
Bo 47 procent dla „antypolskich formacji” to chyba (Polacy aż takimi idiotami być nie mogą!), to chyba żart?
Dzisiaj chciałem napisać całkiem poważną notkę o „trzech latach bez wyborów”, o zadaniach, jakie w związku z tym stoją przed miłościwie panującą nam Zjednoczoną Prawicą (główną rolę gra tam i grać musi Prawo i Sprawiedliwość!) i panem Prezydentem – ale jak tu pisać poważnie, gdy aktywiści LGBT, wspierani przez „totalnych posłów”, wyszli na warszawskie ulice i rozrabiają?
Ale – może jednak o tej „lewackiej rewolucji” trzeba pisać jak najpoważniej?
Pewno tak, bo nie są to jakieś tam „pedalskie rozróby”, tylko szeroko zaprogramowana i sowicie opłacana (Soros, Soros!) akcja „aktywistów LGBT i Q+”, wśród których „prawdziwych homoseksualistów płci (prawie 60!) wszelkich” jest mniejszość, a pozostali to „zarobkowi aktywiści”, dla których żadnych świętości nie ma (bo przecież – tych „pedałów walimy”), a cel jest jeden – zniszczymy nasze społeczeństwo!
Najbardziej rozśmieszył mnie „pasek na TVN 24” - „Policja aresztowała aktywistkę LGBT”!
Otóż okazuje się, że ta „aktywistka” (pseudo Margot!), to dwudziestoletni bodaj dobrze zbudowany facet (niejaki Michał Sz.!), który od niedawna robi ze wszystkich wariatów, każąc się tytułować „panią” (wprost wzruszył mnie chłopak mówiący do reportera TVN /biegającego po ulicy oczywiscie bez maski!/ - to jest pani Małgorzata, to jest pani Małgorzata, i tylko tak można o niej mówić!) - ciekawe, czy „Margot” marzy o tym, by na emeryturę przejść w „wieku kobiecym”?
A ta właśnie Margot wyrokiem Sądu (tu „kasta” się nie spisała?), zatrzymana została na 2 miesiące nie wcale za „sprofanowanie pomnika Chrystusa przed Bazyliką Krzyża!), choć tam również „była”, ale za napad z nożem w ręku na pojazd (i jego właściciela!), Fundacji Pro-Prawo do Życia, gdzie zatrzymany powinien być wcześniej, ale „rozgrzana sędzia z Themis” puściła go wolno!
A warto poznać pogląd pana SZ, pardon, Margot, na to właśnie:
Dzieje się zamykanie na parę miesięcy za walkę z fundacją Pro-Prawo do Życia, fundacją, która w całym normalnym świecie nie mogłaby funkcjonować”.
Czyli mamy tu „dwa w jednym” - tolerancja jest tylko wtedy, gdy dotyczy nas (fundacja nie mogłaby istnieć!), co wiemy od dawna, ale wychodzi tu i „drugie dno” - „pisowska Polska” jest najbardziej (bo przecież u nas „działać może”!), demokratycznym krajem na świecie!
Słowo o „polskich celebrytach”, gdzie wyróżnił się ostatnio „aktor Gajos” - i wcale nie chodzi mi o jego wynurzenia o „małych ludziach” (sam chyba za wielki nie jest?), ani o cały ten „medialny szum” - chodzi o to zdanie - „W ten sposób powstawały najgorsze sprawy na świecie. Tak powstało to, co się później nazwało hitleryzmem”!
Tu „aktor Gajos” przegiął – porównanie „pisowskiej władzy” do „hitleryzmu” kończy jego „bycie autorytetem”, czy nawet „polskim aktorem”!
Bo przecież „aktorem” wciąż jest?
Patrz „prawo Godwina”!
Choć jego autor „dal dupy” ostatnio – po „zamieszkach w Charlottesville” powiedział – porównanie nacjonalistów biorących udział w zamieszkach do nazistów nie jest dobrym przykładem!
No cóż – nie jest to jedyny przykład „lewackiej choroby”!
Słowo o „polskich sądach” czyli „najwyższej kaście” - sędziowskie „związki zawodowe” (przez prawo zakazane!), czyli Iusticia czy Themis, cały czas działają „antypisowsko”, czyli „antypolsko” - jak długo jeszcze PiS będzie to tolerował?
To zadanie na obecną kadencję!
Ale o tym jeszcze napiszę.
Ale słówko o tym właśnie – warszawski Sąd Apelacyjny uznał, że Juras Owsiak musi przeprosić za swe paskudne słowa pisowską posłankę (wtedy) Krystynę Pawłowicz, ale kosztami sprawy obciążył panią Pawłowicz (która wygrała!), no właśnie – czy może być lepszy przykład „sądowego kurestwa”?
(Gość, który wygrał, ponosi „koszta sądowe” - zupełnie jak w Chinach, choć i tam byłoby to niemożliwe – raczej zostałby skazany na śmierć!).
Tak sobie patrzyłem (TVN, Polsat, TVP) na relacje z tego „wydarzenia” - ponowna próba sprofanowania Chrystusa (inne pomniki, choć to trudne, mogę przeboleć), agresywne ataki na Policję, wskakiwanie na radiowozy, lżenie Policjantów, a zwłaszcza Policjantek (tu głównie przez „tęczowe kobiety” - co one mają w głowach?), okrzyki „Jebać Policję”, obsceniczne gesty i plucie na kamery TVP, zasłanianie tych kamer tęczowymi szmatami, torebkami i co tam jeszcze, oraz „obrona demonstrantów” przez posłów, a właściwie „posłanki” opozycji totalnej („krzywoprzysiężca” Jachira, Biejat, Gil-Piątek i koleżanki!), to sprawa jest jasna – to faktycznie należy traktować poważnie!
Bo to nie jest żaden „pikuś”, ale walka „dwóch cywilizacji” - tej naszej, opartej na haśle „Bóg, Honor, Ojczyzna” i na „patriotyzmie zwykłym”, gdzie dobro Polski jest dla nas celem najwyższym, oraz tej lewackiej, dla której „żadnych świętości nie ma”, a hasło „róbta, co chceta” („milicyjny” prorok Owsiak!), jest najwyższym nakazem!
Która zwycięży?
Wyrazić należy nadzieję, a nawet przekonanie, że zwycięży „ta nasza”!
Bo przecież, gdyby w Polsce wygrała opcja „lewacka”, to najpóźniej za dwa pokolenia byłoby po nas – czy którykolwiek z Polaków może sobie wyobrazić, co byłoby z Polską, gdyby prezydentem został teraz „kandydat Rafał”, a premierem szef Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, Borys Budka?
Oczywistą oczywistością jest, że wyobrazić to sobie może, ale – po co straszyć Polaków?
Małym pocieszeniem jest, a nawet wręcz przeciwnie, że ta „paskudna, lewacka choroba” dotknęła nie tylko Polskę!
Wystarczy spojrzeć na USA, gdzie rządzi (oby rządził nadal, wybory w listopadzie!), prezydent Donald Trump, gdzie „tamtejsze lewactwo”, choć wydaje się to niemożliwe, przebija w agresji „lewactwo polskie” i wciąż „trzyma się mocno”, a ruch „Black Lives Matter” sprowadza to wszystko do absurdu – my wiemy, co dla USA jest najlepsze, a naczelne hasło musi być jedno – w USA rządzić muszą czarni!
Ale „czarni” pisani dużą literą - „Czarni”!
Można się z tego śmiać, ale „dzisiaj nie wolno” – co to za „rasistowski”, a nawet antydemokratyczny, czy nawet antyameryński, wpis?
Ameryka jest wielka, choć „prawa człowieka” (murzyńskość, kobiety), wprowadziła dopiero w latach 50-tych, kiedy my byliśmy już „dawno przed murzynami”, ale – teraz to jest dla nas „wzorzec demokracji” - może USA się obudzi?
Polska jest wielkim, europejskim krajem, który ma prawo nazywać się „niezależnym i suwerennym”, a żadne „niemieckie odruchy” (Merkel, Merkel!), czy „antypolskie” (Spurek, Jachira!), na nic tu nie wpłyną – bo Polska jest wielka!
I tak być musi.
I wielka będzie – ale tylko pod rządami PiS!
Nie dlatego, że PiS jest „najlepsze na świecie”, ale dlatego, że aktualnie nie ma żadnej innej „polskiej siły”, która mogłaby Polskę na „wyżyny europejskie” wprowadzić.
A chyba chcemy, by Polska się w Europie i na świecie liczyła?
Do zobaczenia.

piątek, 31 lipca 2020

B.N. 46/20. ANTYPOLSKA FURIA LGBT I Q.


Motto:
Nie jesteśmy tu dla ozdoby, ale po to, by zniszczyć wasze społeczeństwo!”
/główny transparent na paryskiej manifestacji LGBT /

Witam.
Jeżeli ktoś myślał, że chłopcy i dziewczęta (choć nie wiem, czy tak można ich nazywać, wszak płci jest tam ze 60?), będący funkcjonariuszami kierowniczego kolektywu „wyznawców ideologii LGBT i Q” żartują, to bardzo się pomylił.
Dla jasności – jeżeli dwóch facetów czy dwie panie kochają się, chcą być razem i to daje im szczęście – to nic nam do tego, niech żyją w spokoju!
Ale jeżeli wychodzą na ulice w tzw. Marszach Równości, często w obscenicznych strojach i gestach dając nam do zrozumienia, że mamy nie tylko ich akceptować, ale wręcz podziwiać, a do tego posuwają się do gróźb (patrz motto, Paryż 29 czerwca 2019, czy „piękna i młoda” manifestantka z Warszawy „niech no tylko te stare kurwy, głosujące na PiS wymrą, to będzie normalnie”), to już zgody na to być nie może!
Tak nawiasem – co powiedziałyby „polskie i europejskie wyrocznie” moralności wszelkiej na sytuację taką – prawicowa młodzież urządza „Marsz Równości”, na czele pochodu transparent „Nie jestesmy tu dla zabawy, chcemy was zniszczyć”, a piękna dziewczyna w narodowych barwach mówi do kamery - „niech no tylko te stare pedalskie kurwy wymrą, to będzie normalnie”!
No, bardzo jestem ciekaw?
Można by tu tomy napisać o prowokacyjnych, bezczelnych, chamskich i tragicznych często (pożary kościołów, pobicia i morderstwa księży czy wyznawców!), atakach na kościoły, księży czy chrześcijaństwo jako takie (Argentyna, Francja, Hiszpania, Niemcy, Szwecja, kraje arabskie i muzułmańskie, Korea Północna, Chiny, poludniowa Azja)), a jak podaje stowarzyszenie Pomoc Kościołowi, w roku 2019 w samej tylko Europie dokonano blisko 3 tysięce ataków na miejsca kultu chrześcijan - ale teraz tylko o Polsce, i to dzisiejszej!
W nocy z wtorku na środę warszawscy aktywiści LGBT nałożyli tęczowe flagi (tak naprawdę nie „tęczowe”, tylko „elgebetowskie”!), maseczki z lewackimi symbolami i naklejką z paskudną „manifestacją” („Jebcie się, ignoranci”!), na warszawskie pomniki Syrenki, „ojców polskiej niepodległości”, czy Kopernika – i tu akurat „pies z nimi”, wszak „jacy aktywiści, taki protest”, ale – te wszelkie paskudztwa nałożyli również na pomnik „Chrystusa z Krzyżem”, na Krakowskim Przedmieściu, przed Bazyliką Świętego Krzyża!
Pomnik ten jest dla katolików nie tylko „święty z definicji”, ale i swoje już przeszedł – do historii przeszło jego zdjęcie, gdy leży na warszawskiej ulicy na tle Warszawy zamordowanej przez hitlerowców!
Tutaj już przegięli – zbeszczenie figury Jezusa Chrystusa, świętej dla chrześcijan (zwłaszcza katolików!), ukarane być musi, bo jak długo jeszcze można pozwalać („pedalska cipa”, Matka Boska w „tęczowej aureoli”, czy „kościelna msza” na warszawskich i gdańskich Marszach Równosci!), na bezczelne lżenie podstawowych, katolickich symboli?
Wcale nie jestem „wojującym katolikiem”, ale – jak długo jeszcze?
Tu apel do komendanta warszawskich policjantów, a jak nie wystarczy, do szefa MSW – jeżeli nic z tym nie zrobicie, natychmiast polski Rząd powinien was zdjąć!
A gdy dodamy, że autorzy tych pożal się Boże „demonstracji” (Łania i Margot - „To jest szturm! To tęcza! To atak!” i paru ich kumpli), to uczestnicy szkoleń organizowanych i opłacanych (jakieś 3 bańki rocznie!), przez Warszawski Ratusz (gdzie rządzi „kandydat Rafał”!), to można by i o to zapytać – czy to nie jest czasem, który również powinien zostac ukarany, „współudział”?
A dodajmy i to - „kandydat Rafał” został o to zapytany po wyjściu ze spotkania z Prezydentem (wczoraj!), a odpowiedział tak – Szczerze powiem, że pierwszy raz o tym słyszę!
(Na plus „kandydata Rafała” trzeba zapisać, że jadąc do Prezydenta, przekraczał w granicach miasta prędkość 90 km/h!).
Reporterka TVP przeprowadzila na temat „bezczeszczenia warszawskich pomników” sondaż wśród Warszawiaków, znamienna była wypowiedż „wykształconej pani z miasta”, która stwierdziła – Ja ogladam TVN, tam nic o tym nie było!
Wniosek może być jeden - „kandydat Rafał” również ogląda tylko TVN!
Ale – żaden z zaufanych pracowników nic mu o paskudnej „akcji LGBT” nie powiedział?
No, panie Rafale – ja bym zrobił przegląd swoich „zaufanych” - bo wszak nie powinni publicznie robić ze swego pryncypała idioty?
Ale dodajmy tu jego szefa, Donalda Tuska (tak, tak, niedawny polski premier, który jako pierwszy w historii porzucił „narodowy stołek” na rzecz „unijnego!) który na TT napisać raczył:
Jako szef europejskich chrześcijańskich demokratów chciałbym przypomnieć, że Jezus stał zawsze po stronie slabszych i krzywdzonych, nigdy po stronie opresyjnej władzy”.
I żadnego potępienia „agresorów z LGBT” - ale czy może to dziwić w odniesieniu do gościa, który już dawno temu stwierdził, że „polskość to nienormalność”?
Nawiasem pierwszym – ten „antypolski gość” słowem nie wspomniał na TT o swoim kumplu „Nowaku zegarmistrzu” - czyżby się czegoś bał?
Nawiasem drugim - „europejscy chrześcijańscy demokraci” od dawna już nie są ani „europejscy”, ani chrześcijańscy”, ani „demokratyczni” - kto tego nie widzi, ten jest „ślepy i głuchy”!
Jak już powiedziałem wyżej, można by o tym wszystkim „pisać i pisać” (ja pisałem po wielekroć!), ale tak bardziej ogólnie, sprawa jest jasna – jeżeli Europa się nie obudzi, to będzie „po zawodach”! A „piękna Ursula” (szefowa KE!), mówi – nasze traktaty zapewniają, że każdy człowiek w Europie może być tym, kim jest, żyć tam, gdzie chce, kochać kogo chce i mierzyć tak wysoko, jak chce. Będę nadal forsowała Unię Równości!
Ja też jestem za tym!
Ale trzeba jednak dodać, co z „rozumienia tej definicji równości” wynika – może to być „kazdy”, ale pod warunkiem, że chore poglądy „europejskiego lewactwa” nie tylko głosić, ale gorąco popierać będzie!
Bo przecież dla poglądów „prawicowych” nie ma tu miejsca.
Jak z tego widać, Unia Europejska „raczej się jednak nie obudzi”!
A przecież „oczywistą oczywistością” jest, że finał będzie okrutny – po chwilowym, „tęczowym” zwycięstwie „europejskiego lewactwa”, nastąpi czarny okres „europejskiego kalifatu”, gdzie pierwszymi „wygranymi” będą Francja i Skandynawia, a wkrótce dołączą Niemcy (sami ich znawcy piszą – za dekadę Niemcy będą „u siebie” mniejszością – ja się z tym nie zgadzam, to będzie „dopiero” za „dwa pokolenia”!) - a finał naprawdę okrutny będzie!
Czyli - „muzułmański kalifat”!
Bo przecież „fachowcy” już dawno stwierdzili – jeżeli „muzułmanie” przekroczą 30 procent miejscowej ludności (wcale nie musi to być większość, patrząc na agresję wyznawców Allaha i słabą reakcję „miejscowych”, dla których „wiara w Boga” już dawno stała się „obciachem”!), to wygra „Allah akbar” - a „miejscowe prawo” zastąpi „szariat”!
A wtedy „Europejczykom” nawet modlitwa (którą już chyba zapomnieli?), nie pomoże.
Polska jako tako się trzyma („jako tako” - wygrana Dudy z Trzaskowskim o głosów niecałe pół bańki!), ale czy ponownie będzie musiała (Odsiecz Wiedeńska, rok 1683, czy Cud nad Wisłą, rok 1920 – uratowanie Europy przed muzułmańską oraz bolszewicką nawałą!), ratować Europę?
Prawda jest coraz bardziej okrutna, ale wydaje się, że tak.
W Prawie i Sprawiedliwości toczą się aktualnie jakieś walki – Ziobro swoje, Gowin swoje, Prezes swoje (a ten ma prawo!), a te „swoje” nie za bardzo się łączą – a przecież „oczywistą oczywistością” jest, że obie te „przystawki” (Gowina i Ziobry), istnieją tylko dzięki Prawu i Sprawiedliwości!
Wszyscy ich posłowie startowali z list PiS-u (znowu zbyt wielka ufność Prezesa, która, niestety, i mnie kiedyś, choć chyba bez jego wiedzy, naruszyła!), a teraz „podskakują” - może faktycznie trzeba by zrobić nowe wybory, w których Gowin i Ziobro odnajdą swoje miejsce?
Chyba nie warto teraz – lepiej z nimi pogadać i fakt ten im uświadomić!
Wszak teraz mamy ponad trzy lata „bez wyborów”, a czas ten Prawo i Sprawiedliwość musi wykorzystać na zdobycie „elektoratu labilnego” - czyli tego, który się waha!
A do tego potrzebna jest „polityka jawności” - każdy „pisowiec”, który ma „lepkie ręce”, ujawniony i ukarany być musi.
Ale jednocześnie – każdy „peowiec”, który ma „lepkie ręce”, ujawniony i ukarany być musi!
A z tym akurat jest dość krucho – patrz choćby „senatorowie PO” (Gawłowski, Kwiatkowski), którzy od lat „pozostają z zarzutami”, a jednocześnie wybory senatorskie nie tylko wygrywają, ale i bezczelnie dzierżą!
Co na to minister Ziobro, który w kwestii „konwencji stambulskiej” tak bardzo pryncypialny jest?
Konwencja ta jest „kwintesencja zła” - choć zgodnie z „unijną polityką” tytuł ma piękny (ochrona kobiet przed agresją!) - ale w materii swej zaprzecza „roli rodziny”, płeć formuuje dowolnie, a religię katolicką (bo przecież nie muzułmańską!), kwalifikuje do roli „tej złej”, dzięki której kobieta jest „prześladowana” - ciekawe, co na to „wyzwolone” kobiety muzułmańskie?
Premier Morawiecki skierował „Konwencję” do „kontrolowanego przez PiS, jak mówi „polski” onet”, Trybunału Konstytucyjnego – a może ten wypowie się prawdziwie?
Tak nawiasem – kilka lat temu „guru” obecnej „opozycji totalnej”, prof. Andrzej Zoll, mówił o „konwencji antyprzemocowej” (stambulskiej), tak:
Pozostaje pytanie, czy nie ma tu jakiegoś drugiego dna, byłbym wobec Konwencji ostrożny. Nasze regulacje wypełniają wszystkie dyspozycje, dotyczące regulacji prawnych związanych z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet, nie należy ratyfikować tej Konwencji, ta Konwencja to zamach na naszą cywilizację”!
A dzisiaj w TVN?
Minęło sześć lat od tej wypowiedzi, a dzisiaj mogę powiedzieć to – wtedy bardzo się myliłem!
I to jest właśnie „kwintesencja poglądów PO” (jak mocno przypominająca „samokrytykę” partyjnych bonzów z PZPR!) - jeżeli powiedzieliśmy, tak jak PiS, że dwa plus dwa równa się cztey, to zaraz powiedzieć musimy – nigdy w życiu!
Bo przecież (lemingi, wybaczcie!). dwa plus dwa to jest pięć!
Słowo do PiS-u – nie dajcie się zwariować, macie władzę i musicie dobrze z niej korzystać – a „dobrze” znaczy z korzyścią dla Polski.
Jak powiedział polski premier - „w Polsce nie popełnimy błędów zachodu, wszyscy widzimy, do czego prowadzi tolerancja wobec barbarzyństwa, a wszelkie mniejszości, bez poszanowania ideałów większości, zamiast zjednywać sobie zwolenników, przysparzają wyłącznie wrogów” - święte słowa!
Ciekawostka – Gazeta Polska wychodzi znowu z „naklejką” (na dziś nie wiadomo, co to!), jakby ta poprzednia - „Strefa wolna od LGBT” ( a nie „wolna od ideologii LGBT”, jak kłamie portal „niezależna”!), coś Polakom dała!
A dała tylko „pretekst do bicia”, nie tylko „lewakom z UE”, ale tym „polskim” - w obecnej „sytuacji międzynarodowej” forsowanie takiej „nalepki” to zwykły idiotyzm – wszak na argument „europejskiej lewicy”, że „nikt nie może być wykluczany” - co można odpowiedzieć?
Tu słowo jeszcze o naszym „przyjacielu z USA”, prezydencie Donaldzie Trumpie – jeżeli nie wygra w listopadzie, to będziemy mieć „przejebane” - bo wygrana kandydata „Demokratów” to „ koniec demokracji, koniec USA, koniec Europy, koniec „światowej prawicy” – ale przecież nie koniec Polski - bo Polska jest wielka, nawet z Bidenem sobie poradzi!
Reasumując, bo już późno - „światowe lewactwo” jest w natarciu, ma wielkie pieniądze (Soros,
Soros – ale kto tak naprawdę mu je daje?), ale – czy Dawid raz tylko pokonać mógł Goliata?
Na pewno nie.
Polska obroni się przed „lewackim”, a później „muzułmańskim”, najazdem na Europę!
Ale, czy obroni Europę, zależy nie tylko od Polski – może Europa się jednak obudzi i Polsce pomoże?
Tak nam dopomóż Bóg!
Miało być krótko, ale jak można pisać o Polsce krótko?
PS.
Jutro 76 rocznica Powstania Warszawskiego!
I znowu czeka nas antypolski „lewacki bełkot” różnej prowieniencji „polskich patriotów” (ubeckie, esbeckie, a w sumie PZPR-owskie pomiotła wszelkie!), dla których „powstanie było niepotrzebne” (choć Armia Czerwona pół roku stała „nad Wisłą”), a sprawa jest jasna – gdyby nie to Powstanie (a również wiele poprzednich!), Polski już dawno by nie było!
I żadne „patriotyczne” odzywki różnych typów w rodzaju „radek-zdradek” nic tu nie pomogą – Powstanie to było jednym z największych w naszej historii objawów „walki o Polskę”!
I „chwała zwyciężonym” - bo „ulec to nic”, ważna jest walka dla Polski!
I dzięki tej walce Polska jeszcze istnieje.
I wyrazić należy nadzieję (choć „lewactwu” to nie „po drodze”), że istnieć będzie wiecznie!
Do zobaczenia

piątek, 3 lipca 2020

B.N. 40/20. „ABY POLSKA BYŁA POLSKĄ”!

Motto:
Strzeżcie się fałszywych proroków”.
/ Jezus Chrystus /

Witam.
Już w przyszłą niedzielę zdecydujemy, czy serce Polski będzie biło w Polsce, co gwarantuje wybór Andrzeja Dudy, czy zostanie zesłane do Niemiec, co gwarantuje wybór Rafała Trzaskowskiego.
Przy okazji – wszelkie kłamstwa „pożytecznych idiotów” (wszelkie „Bońki”, „Bolki”, czy celebryckie TW!), że na Dudę głosowali „biedni i niewykształceni ze wsi”, to kłamstwo – większość ludzi z „wyższym wykształceniem”, oraz większość „ludzi z miasta”, głosowało za Dudą – a że ci z „miast największych” (Warszawa, Poznań, Kraków, Gdańsk, Wrocław, Łódź) głosowali za Trzaskowskim, to tylko ich problem i tylko o nich świadczy – bo jak można mieć wyższe wykształcenie, mieszkać w wielkim mieście i głosować za Trzaskowskim?
Co do „poznaniaków” - znowu straciliście okazję, by „zachować się przyzwoicie” (patrz rok 1956!) - jak długo jeszcze będę się musiał za Was wstydzić?
Przy okazji – Trzaskowski wygrał w końcu w województwach tylko 3, a Duda w 13 – to chyba o czymś świadczy?
A jak głosować będą wyborcy kandydatów, którzy odpadli, to mądrych nie ma, ale sprawa będzie wyglądać tak – większość wyborców bezpartyjnego kandydata TVN-u Szymona Hołowni zagłosuje na Trzaskowskiego, większość wyborców kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka zagłosuje na Dudę, większość wyborców kandydata ZSL, pardon PSL, Władysława Kosiniaka-Kamysza zagłosuje na Dudę, a większość wyborców kandydata PZPR, pardon, Lewicy, Roberta Biedronia, zagłosuje na Trzaskowskiego - co do pozostałych to jakieś pół na pół.
Problem jest tylko jeden - jaka większość?
Sondaże są różne i przeróżne, w zależności od tego, kto je robi i dla kogo, ale „mój sondaż” pozostaje bez zmian – 52:48 dla Dudy!
W kraju „normalnym” byłoby 80:20 dla Dudy, ale Polska „krajem normalnym” jeszcze nie jest – 123 lata zaborów, 5 lat wojennej, okrutnej okupacji niemieckiej, 45 lat „powojennej”, okrutnej okupacji sowieckiej, 30 lat „niepodległości” pod egidą GW-na – zrobiły swoje!
Właśnie polskojęzyczny dziennik „Fakt” (wydawca niemiecki koncern Ringer Axel Springer!), umieścił na swej okładce taki obrazek – na tle zdjęcia Andrzeja Dudy napis - „trzymał córkę, bił po twarzy i wkładał rękę w krocze” i podpis - „panie prezydencie, jak pan mógł ułaskawić kogoś takiego”?
Co prawda dla tego „polskojęzycznego” tabloidu to nie pierwszyzna (w 2018 roku podał „Ojciec wybrał politykę, a syn sznur”, o Leszku Millerze i jego synu, a w roku 2015 umieścił tam zdjęcie zakatowanej 10-latki, która zmarła!), ale teraz upadł już „poniżej dna” - jak długo jeszcze polskie władze (PiS, PiS!), będą tolerować takie „podłe”, a teraz i „antypolskie”, działania?
Pisałem już lat temu kilka dobrych – nie może być tak, by w Polsce, jako jedynym bodaj kraju w Unii Europejskiej, „obce władze” miały w ręku większość „polskich mediów”!
Czy ktoś wyobrazić choć sobie może sytuację, by „niemiecka” gazeta właściciela polskiego mogła w Niemczech działać „antyniemiecko”?
No właśnie, na pewno nie – ale „nie” dlatego również, że niemieckie prawo w Niemczech tego zabrania!
A polskie prawo w Polsce ciągle nie!
Drogi PiS-ie, nie bój ty się!
Rozumiem, że „w Polsce właśnie” (patrz wyżej!), o to trudno, że spraw są tysiące (najwyższa kasta, totalna opozycja, celebryci i inne takie pomiotła!), ale – po zwycięstwie Andrzeja Dudy przez 3 lata nie będzie żadnych wyborów – wtedy „problem repolonizacji polskich mediów” musi być rozwiązany, choćby tzw. Unia Europejska „stawała na rzęsach” (a stawać będzie!) - a podobne rozwiązania w „głównych” państwach europejskich niech będą tu podstawą!
A sprawa „uniewinnienia pedofila” jest prosta jak drut - „akt łaski” nie dotyczył „kary pedofila”, który karę swą już dawno odbył, ale „zakazu zbliżania się do osób pokrzywdzonych”, o co one właśnie (ofiara i jej matka!), do Prezydenta wystąpiły -
bo uznały, że „sprawca” jest już „innym człowiekiem” i dla dobra ich rodziny tego właśnie chcą!
Tak nawiasem – gdzie są głosy wszelkich „obrońców praw człowieka” (Amnesty Internationale i podobne im „lewackie gówna”!), dla których „dobro człowieka” to podstawa ich działania?
Nie ma i nie będzie – bo dla nich tylko „lewacka osobowość” godna jest obrony!
Przykładzik jeden – tytuł na „polskim onecie” - „Hołownia – mam pojemne serce, ale nigdy nie ułaskawił bym pedofila”!
Komentarz?
Po prostu idiota!
A nawiasem zupełnym, ale moim – ułaskawienie tego akurat gościa (niezależnie od intencji!), w „terminie przedwyborczym”, to „akt najwyższej głupoty” - wiadomo przecież było, że „totalna opozycja” wniesie to „na ołtarze” i przeciw „kandydatowi Dudzie” wystąpi!
Ciekawe, kto tam w „kancelarii prezydenta” za to odpowiada?
Ja, na miejscu Prezydenta (pisowski kret?), natychmiast dokładnie bym mu się przyjrzał, a po „przyjrzeniu się” zwolnił!
Odwołać się do Sądu?
Po co – wszak „najwyższa kasta” nie takie numery robiła!
Wracamy do Polski.
Tu mamy sprawę jasną – kandydat Duda wciąż głosi swe „prawicowe”, czyli propolskie, solidarnościowe i antyprzemocowe hasła, a kandydat Trzaskowski wciąż kłamie - „jestem za obniżeniem podatków” (choć Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ciągle je podwyższała), jestem za Marszem Niepodległości (choć Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, wciąż go niszczyła, a „kandydat Rafał” mówił wtedy – Nie ma miejsca na faszyzm na ulicach Warszawy!) - jestem za, jestem za , jestem za – to można by powtórzyć razy kilkaset, ale wynik będzie jeden - „kandydat Rafał” wszystko wam dzisiaj obieca, nawet „poparcie Narodowców”, czy „jestem bezpartyjny” /ja, zastępca Budki w Polsce i zastępca Tuska w Europie!/. ale – chyba Polacy aż takimi idiotami jednak nie są?
Tu może być jednak problem – może jednak są?
Bo jak inaczej można uznać „stosunek polskich wyborców (i „polskich mediów”!), do działań posła Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, niejakiego Nitrasa – przeglądanie, na sali sejmowej, osobistych dokumentów „pisowskich posłów”
podczas „puczu”, ciagłe ataki na „przeciwników Trzaskowskiego” , czyli wyrywanie z ich rąk „trąbek”, ciagłe filmowanie wszystkiego i wszystkich, co są „przeciw PO”, fizyczny atak na posła PiS, który na „spotkanie Trzaskowskiego z wyborcami” na „warszawskiej Czajce” (swoją drogą – to akurat to szczyt bezczelności Rafała!), powiedzieć mógł - „wy to budujecie, ale pieniądze dał rząd”!
Pytanie proste – czy taki osobnik jak Nitras (nawiasem – psychopata po prostu!),
powinien być „polskim posłem”?
I odpowiedź jest równie prosta – może i tak, w końcu „polscy wyborcy” go wybrali!
Ale „Polakom” (bo Polakom chyba nie?), trzeba „przypomnieć” dwie sprawy:
  • Nowa fala „muzułmańskich uchodźców”, których kilkuset dziennie napływa do Europy (patrz włoska wyspa Lampedusa, zaledwie 150 km!), wciąż dla Europy jest groźna – bo jak powiedział Allah – nie wszystkich chrześcijan trzeba zabijać (choć to byłoby najlepsze!), ale teraz wystarczy jedno – musimy ich „zasiedlić”!
  • Nowa fala „ideologii LGBT”, którzy „mnożą się w Europie” codziennie – żadnych „najeźdców”, żadnych „uchodźców” - bo jak powiedział tow. Lenin - „wystarczą nam pożyteczni idioci – którzy tu akurat będą przecież pierwszą ich ofiarą!
Obie te „fale” dążą do unicestwienia Europy, choć pożyteczni idioci wciąż nie chcą (boją się?), do tego przyznać – a przecież to „oczywista oczywistość” - gdy tylko muzułmańscy uchodźcy gdziekolwiek uzyskają „większość” (a nie musi to być większość ilościowa – patrz choćby Skandynawia czy wkrótce Francja lub Niemcy),
to zaraz ogłoszą „szariat” - a wtedy Europejczycy „mają przejebane”!
To wszystko wydaje się nic z Polską nie mające wspólnego, ale to „kłamstwo stulecia”, przy którym wszelkie kłamstwa „kandydata Rafała” to „mały pikuś”!
Bo jak mówili przedstawiciele PO (premier Kopacz, czy sam „kandydat Rafał”!), jesteśmy gotowi na uchodźców „każdą ilość”!
Polska pod rządami PiS gwarantuje nam wiele – Polska niezależna, suwerenna, dbająca o swych obywateli, czyli „Polska dla Polaków”!
Polska pod rządami PO gwarantuje nam wiele – Polska słaba, zależna od Niemiec, mająca swych obywateli „w dupie”!
Polaku drogi (patrz na „motto”) - wybór należy do Ciebie!
A to wszystko to wcale nie jest jakiś „polski idiotyzm”!
Tak jest w Europie (która, pomimo „polskiej obecności), wciąż jest na granicy upadku (patrz wyżej), oraz w USA, gdzie „lewactwo antytrumpowe” sięgnęło już dna - „morderstwo pomników” jest na to wyraźnym dowodem!
Wiem dobrze, że „pisanie za długie” jest dla blogera niszczące – kto bowiem dzisiaj przeczyta więcej niż „dwie linijki na TT”!
Ale – może jednak?
Do zobaczenia.

piątek, 17 stycznia 2020

B.N. 03/20. TARGOWICA TOTALNA!

Motto:
Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!”
/ Imć pan Zagłoba, „Potop”. /

Witam.
Zanim przejdziemy do „wielkiej polityki”, nowy sondaż (CBOS):
PiS – 44, KO – 23, LEWICA – 10, KP – 7, KONFEDERACJA – 5.
Dla przypomnienia PiS to ZP (Kaczyński, Gowin, Ziobro), KO to Koalicja Obywatelska (Platforma, dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, oraz „lewackie niedobitki” typu „Nowacka” czy „Zieloni”), Lewica to PZPR, dla jaj zwane SLD, plus Razem Zandberga, które jeszcze niby jest, oraz Wiosna Biedronia, której już nie ma!), KP to Koalicja Polska (ZSL, dla jaj zwane PSL, oraz KUKIZ, który „zapił się i zniknął!), Konfederacja zaś to zbiór trzech bodaj partyjek (Korwin-Mikke, Braun, Winnicki), które bardzo prawicowe chcą być, ale „rosyjskie onuce”, plus „polskie pampersy”, wciąż im na to nie pozwalają!
Czyli wynik jest OK – PiS rządzi!
Ale wciąż jakieś 30-40 procent „Polaków” głosować chce na partie „antypolskie” - pisałem o tym po wielekroć (123 lata zaborów, pięć lat okupacji niemieckiej, 45 lat okupacji sowieckiej, 30 lat „polskiej niepodległości!) - po tym wszystkim w sumie można się chyba cieszyć (choć jest to radość poprzez łzy!), że tylko tyle?
Bo przecież – czy można się cieszyć, że wciąż tylu Polaków głosuje za „Targowicą”?
W dniu 14 maja 1792 roku w miasteczku Targowica (wtedy Polska, dzisiaj Ukraina), ogłoszono tzw. Konfederację Targowicką (część polskiej magnaterii i wysokiego duchowieństwa – ówczesna „najwyższa kasta”!), zmierzającą do obalenia Polski i Konstytucji 3 Maja, w porozumieniu z cesarzową Rosji Katarzyną II, przy pomocy armii rosyjskiej, zaprowadzenia w Polsce porządku!
Efektem był II Rozbiór Polski, rok 1993.
Okazało się, że naprawdę Konfederacja ta zawiązana została 27 kwietnia 1792 w Petersburgu.
W dniu 22 lipca 1944 roku w miasteczku Chełm (wtedy i teraz Polska), komunistyczne władze „nowej Polski” ogłosiły tzw. Manifest PKWN („polscy komuniści – ówczesna „najwyższa kasta”!), który stwierdzał, że jedyną władzą w Polsce są właśnie komuniści („zjednoczeni” później w PZPR!), w porozumieniu ze Stalinem, przy pomocy armii radzieckiej!
Efektem był (po IV rozbiorze w 1939!), zabór Polski, rok 1944.
Okazało się, że Manifest ten ogłoszono, po zatwierdzeniu przez Stalina, w Moskwie!
Czyli historia lubi się powtarzać.
Choć oba te tragiczne zdarzenia coś jednak różni:
  • zdrajcy z Targowicy” po kilku latach (krótka Insurekcja Kościuszkowska) zostali albo powieszeni albo zaocznie skazani na śmierć!
  • zdrajcy z Chełma”, pomimo „30 lat niepodległości” nigdy nie zostali skazani!
Faktycznie, historia lubi się powtarzać – ale żeby po raz trzeci?
W dniu 16 stycznia 2020 roku Parlament Europejski przyjął antypolską ( i anty węgierską!) tzw. Rezolucję ws. praworządności, w której stwierdził, że „sytuacja w obu państwach się pogarsza” i apeluje do Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej o „wykorzystanie dostępnych narzędzi, by wyeliminować ryzyko naruszania wartości unijnych”!
Pardon, ale – co to są „wartosci unijne”?
Za rezolucją głosowało 446 europosłów, przeciw 178, wstrzymało się 41.
(Nawiasem – dyskusja przed była straszna, posłowie PiS robili co mogli, by prawdę pokazać, posłowie „totalnych” robili co mogli, by prawdę zakłamać, a „biedni europejczycy” po raz kolejny udowodnili, że powiedzenie tow. Lenina o „pożytecznych idiotach” jest tak samo „wciąż żywe”, jak jego autor!)
To, że za Rezolucją głosowali „lewacy” z tzw. Europy Zachodniej, czy nawet „Wschodniej”, może dziwić, ale nie za bardzo – wszak Polska już od dawna (czyli od czasu, gdy w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość!), stoi lewackim władzom Unii Europejskiej „ością w gardle” (suwerenna, wolna, niezalezna Polska – nigdy!), ale to, że za tą antypolską Rezolucją zagłosowali „polscy europosłowie” (z KE czyli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, plus Wiosna, z ZSL, wciąż dla jaj zwanym PSL, z PZPR, wciąż dla jaj zwanym SLD), to już jawna zdrada Polski – to Targowica Totalna!
A było tych zdrajców 18, podajmy tę listę hańby:
Adamowicz, Arłukowicz, Belka, Biedroń, Cimoszewicz, Frankowski, Halicki, Hetman, Hubner, Jarubas, Kalinowski, Kopacz, Lewandowski, Łukacijewska, Miller, Sikorski, Spurek, Thun und Hohenstein.
Tu mała uwaga – wszyscy posłowie z tzw. PSL głosowali przeciw – czyli ZSL też jest, wbrew bredniom głoszonym przez jej szefa i kandydata na Prezydenta RP – totalne do „bulu”!
I druga – kandydat „lewicy” na prezydenta RP, niejaki Biedroń, nie tylko „bezczelnie donosił” na Polskę, ale „na stojąco”, klaszcząc mocno, cieszył się z „uchwalenia antypolskiej rezolucji” - warto zapamiętać tę „bezczelną reakcję” kandydata!
I osobne „gratulacje” dla „Poznaniaków” - wybrana przes was „trojka” /na spadochroniarzy nie głosujemy!/ (Ewa „Na metr w głąb” Kopacz, Leszek „PZPR” Miller, Sylwia „Wiosna” Spurek!), zagłosowała za „antypolską rezolucją” (wcześniej już Poznań olewając!), a w dodatku jedna z nich (Wiosna!), uważa się za współautorkę „dodatkowej klauzuli” - zabrać Polsce unijne pieniądze!
Faktycznie - „Poznań” może być dumny!
A propos dwóch „przypadków” podanych na wstępie – ciekawe, czy również i obecni zdrajcy nigdy nie zostaną ukarani?
Rezolucja PE jest nie tylko antypolska, ale i paskudnie nieobiektywna, delikatnie mówiąc – wybór sędziów w wielu europejskich krajach (Niemcy, Francja, Włochy, Czechy, Austria, Skandynawia cała, Hiszpania itd.!), jest o wiele bardziej „partyjny i polityczny” niż wg zmian proponowanych przez PiS – tu sędziów wybierają sędziowie i politycy (w polskim Sejmie większością 3/5 głosów!), a w większości tamtych krajów tylko politycy (jak również w wyborze sędziów do TSUE!) - ale jakie to ma znaczenie?
Potwierdza to nieszczęsna Komisja Wenecka (wezwana do Polski przez marszałka Senatu, który nie ma do tego legitymacji – tym samym nie ma ona prawa pozytywnie na to wezwanie odpowiedzieć, bo wtedy sama łamie swoje prawa!), która do Polski przybyła, bawiła tu dwa dni i do domu wróciła, a po kilku dniach wydała „obiektywną opinię na poziomie światowym”!
(Komisja Wenecka – doradcze, zbrojne ramię Rady Europy (nie Unii Europejskiej – droga Małgorzato K-B, kandydatko na prezydenta RP z Platformy!), powstała w roku 1990, by nowym członkom Unii, zwłaszcza tym „pokomunistycznym” pomóc w „eurobytności”, a nazwę swą zawdzięcza temu, że raz na kwartał organizuje sobie „sesje wyjazdowe” w Wenecji, co kosztuje nas kilkanaście milionów euro rocznie – można?).
Trzeba tu wyrazić zdziwienie, że ta światowa „opinia” powstała tak szybko (świetni tam muszą być fachowcy!), ale coś tu chyba jednak nie gra – Komisja Wenecka przybyła do Polski 10 stycznia, a tego samego dnia Komisarz Praw Człowieka Rady Europy (czyli organu wysyłającego Komisję Wiedeńską do Polski!) Dunja Mijatović (Bośnia!), napisała pismo (z notatką – upublicznić 13 stycznia!), w którym arbitralnie stwierdza - „pisowską” ustawę trzeba natychmiast odrzucić w całości! - a Komisja Wenecka udaje, że coś tam w Polsce robi, wraca do domu i „od ręki” publikuje „opinię” - zgodną z wytycznymi pani Mijatović!
(Nawiasem – ciekawe ile jest prawdy w stwierzeniu powtarzanym w kuluarach – że chłopcy z Wenecji swą opinię znaleźli tu, na miejscu!).
Nie gra tu dużo więcej – stwierdzenie Komisji Weneckiej, że są co prawda w Europie państwa, w których sędziów wybierają politycy, ale to nic nie znaczy, bo są to politycy w państwach „starej demokracji” (Niemcy, Francja, Szwecja choćby!), ale w demokracjach „nowych” (Polska, Albania, Mołdawia choćby!), tak być nie może – to curiozum na miarę światową – wszak Unia Europejska w podstawie swej ma „równość państw europejskich”!
Stare demokracje?
Patrz wyżej – polska Konstytucja 3 Maja jest pierwszą (rok 1791!) Konstytucją w Europie, a takich Niemiec, w dzisiejszym kształcie (i sto lat jeszcze!), nawet wtedy nie było!
I te dzisiejsze „opowieści o demokracji wszelkiej” zarówno ze strony Parlamentu Europejskiego, jak Komisji Europejskiej, jak Rady Europy, jak Komisji Weneckiej, to „europejski pic na wodę i fotomontaż”, nic z prawdą nie mający wspólnego.
Unia Europejska (pomińmy tu jej genezę!), powstała w roku 1993 niby (sui generis), a tak naprawdę (w sensie prawnym!), w roku 2009!
I tu pytanie wielkie – do czego zatem Polska (i dziewięć innych krajów!), wstąpiła w roku 2004?
Na to pytanie żaden z „wielkich prawników Unii” nigdy nie odpowiedział!
Prace nad „prawem unijnym” trwały długo (podpisał to w końcu prezydent RP Lech Kaczyński, po długim namyśle, 9 kwietniu 2008 roku, gdy „cała Polska i cała Europa na ten podpis czekała i go wymuszała!), ale - opisanie ich tutaj zabrało by wiele stron, ale warto zacytować tu dwa choćby artykuły Karty Praw Podstawowych, którą zaakceptowały wszystkie kraje Unii, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Polski:
Artykuł 1
1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.
2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty, nie stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków, gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.
Artykuł 2
Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa”.
Czyli – Unia Europejska, Rada Europejska, Komisja Europejska, Rada Europy, Komisja Wenecka, czy inne takie – mogą nam skoczyć!
Nie mają bowiem żadnego prawa, by nasze, polskie „zmiany w sądownictwie” w jakikolwiek sposób kontrolować, czy oceniać nawet, lub co gorsza, narzucać!
Dlaczego zatem to robią?
Ano dlatego, że „najwyższym marzeniem” Unii Europejskiej, dodajmy – lewackiej Unii Europejskiej - jest dawne marzenie pewnej „polskiej komunistki”!
Róża Luksemburg (Rozalia Luxenburg, 1871-1919), działaczka polskiej i niemieckiej „socjaldemokracji” (feministka, krytykowała tow. Lenina, ale - „nie ma prawdziwego socjalizmu bez demokracji, tak jak nie ma prawdziwej demokracji bez socjalizmu”!), już wtedy mówiła jasno – naszym celem jest stworzenie jednego, wielkiego europejskiego, komunistycznego państwa – czyli nie tylko „Lenin wiecznie żywy jest”?
Europa dzisiaj to „kontynent słaby” - miliony „uchodźców”, głównie muzułmańskich, wciąż napływają, a miejscowe „lewicowe władze” nic złego w tym nie widzą – a przecież „oczywistą oczywistością” jest, że gdy ilość „uchodźców” przekroczy jakieś 30 procent (a jest to bliskie bardzo!), to Europa (w naszym, dzisiejszym rozumieniu – europejska chrześcijańsko!), po prostu padnie i zamieni się w „europejski kalifat”, co od dawna jest marzeniem „muzułmańskich mędrców”, czego wcale (patrz ich „europejskie modły” nawet, plus Koran!), nie ukrywają.
W Polsce sobie poradzimy - „totalna opozycja” może się natężać do woli (ulica i zagranica!), ale i tak nie wygra – Polacy, wbrew pozorom (Poznań!), idiotami jednak nie są – wygrywa i wygrywać będzie nadal PiS!
Bo tylko to (choć PiS błędy popełnia, patrz Piotrowicz choćby!), może nas uratować.
Ale nie tylko nas – może i Europę, a nawet świat?
Tutaj akurat „polski Senat” za przykład stanowić nie może (odrzucenie „pisowskiej ustawy” o sądach!), ale – wszak „prezydent i Sejm” są wolne?
A i Senat wolny niedługo stać się może – jak długo jeszcze kilku ich senatorów z zarzutami prokuratorskimi (pomimo nawet „polskich sądów”!) - swą „państwową misję” sprawować będzie mogło?
Tu zadanie wielkie dla PiS-u – wygranie batalii o „prezydenta RP” to podstawa waszych dzisiejszych i jutrzejszych działań – ale jeżeli zagracie tu jak w „walce o Senat”, gdzie daliście ciała koncertowo (przynajmniej w 5 okręgach jeszcze powinien wygrać wasz kandydat, ale nie wygrał!), a dodatkowo znowu „odpuścicie wielkie miasta”, to macie, a również my mamy, „przejebane”!
Wtedy „opozycja totalna” wygra, Polska przegra, a „unijne lewactwo” da na mszę w Brukseli – wszak „Bruksela warta jest mszy” (patrz francuski Henryk IV Wielki)!
Krótko się nie da, niestety – Europa jest „lewacka” do oporu (ale czy USA są tu lepsze - wszak tam również „lewactwo” wciąż bije w Trumpa!), a Polska ma „totalną opozycję”, ale – „polska dobra zmiana” zmienić może nie tylko Polskę, ale i Europę całą (co USA da „dobry impuls!), a że tak będzie?
To „oczywista oczywistość” - inaczej zarówno Polski, jak Europy, jak i USA, nie będzie – a to byłaby katastrofa, przy której „efekt cieplarniany” to pikuś!
Bądźmy dobrej myśli!
Bo przecież „piękna Ursula”, nowa szefowa Komisji Europejskiej, nie pójdzie tym „wrażym, antypolskim” tropem”?
Tak nawiasem, na koniec – niejaki Donald Tusk, tak, ten polski premier, co to uciekł do Europy na „merkelowski stołek”, dzień wcześniej mówiąc publicznie „do Europy się nie wybieram, bycie polskim premierem to zaszczyt”, był łaskaw zamieścić na Twitterze, a jak, taki wpis a propos PiS:
Wyprowadzają Polskę z Unii, niszczą sądy, by bezkarnie kraść, szczują jednych Polaków przeciw drugim. Głosujesz na nich? Masz prawo. Ale nie masz prawa dłużej udawać, że tego nie widzisz. Bo widzisz”.
Na długi komentarz nie ma już miejsca, ale sprawa jest prosta – taką porcję chamstwa, kłamstwa i pogardy dla Polaków nawet w sieci znaleźć trudno, a jest tam pono wszystko – tutaj Tusk (kłamca, kłamca!), przeszedł, co wydawało się niemożliwe, nawet siebie samego!
Polacy, trzymajcie się!
Do zobaczenia.




niedziela, 29 grudnia 2019

B.N. 83/19. JUŻ JUTRO ROK 2020!

Motto:
Kończy się kolejny rok,
Wielu płacze, że znów lat nam przybyło!
A sprawa jest prosta jak drut,
Należy się cieszyć!
Bo przecież mógł już się zakończyć,
Ten nasz ziemski trud!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
No i znowu kolejny Rok mija!
Nie jest to może zdanie zbyt odkrywcze (wszak dzieje się tak od kilku miliardów lat - choć wszyscy liczą to od Narodzin Chrystusa!), ale jednak prawdziwe – czas wciąż biegnie, a żadnej nie ma możliwości, by go zatrzymać, o cofaniu nawet nie wspominając!
Pod koniec roku każdy prawie człowiek, czy to „wielki naukowiec”, czy to „zwykły obywatel”, coś tam na temat przyszłości, zwłaszcza swojej, sobie myśli – jedni (ci naukowcy!), piszą za wielkie pieniądze wielkie przepowiednie, inni (ci zwykli!), coś tam sobie po cichu, bez wielkich pieniędzy, marzą – ale każdy chciałby wiedzieć, co nas w tym „Nowym Roku” spotka?
(Tak nawiasem, tu chciałbym moim PT Czytelnikom polecić B.N. 67, ostatni wpis w roku poprzednim, wiele się sprawdziło, tu tylko fragment:
No cóż – zawsze można powiedzieć, że może być lepiej – trudniej to zrobić.
Prawo i Sprawiedliwość właśnie to robi, a Opozycja Totalna sypie piach w tryby maszyny „dobrej zmiany”, mało tego, co rusz prosi Komisję Europejską o kolejną piachu dostawę. Twierdzę tak nie dlatego, że „kocham PiS nad życie”, ale dlatego, że aktualnie PiS jest jedyną siłą polityczną w Polsce, która coś dobrego dla Polski nie tylko może zrobić, ale i robi. A całe to totalne bractwo (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna z kropką, z której już tylko kropka została, te wszelkie Razem, Potem, Teraz, Jutro, POKO, SPOKO czy SLD, poparte Biedroniem, którego nie ma, czy ZSL-em, które niestety jest, o tzw. Narodowcach /wciąż w pampersach/, już nie wspominając, marzy tylko o jednym – żeby nareszcie, kurwa, ten PiS już nie rządził!”).
Co można do tego dodać rok później?
Chyba tylko to, że PiS wybory jednak wygrał (z najlepszym wynikiem w historii!), choć Senat (przejściowo?) utracił (są tam wszak „senatorowie niezależni” z prokuratorskimi zarzutami – kiedy w końcu padną?), a „opozycja totalna” (w której coraz większą rolę, co też przewidywałem, odgrywa „najwyższa kasta” sędziowska!), jest coraz bardziej bezczelna i żadnych hamulców w swej „walce z PiS-em” nie ma i mieć nie będzie!
A co będzie w roku 2020?
Wbrew przewidywaniom wszelkiego autoramentu „mędrców” (polityków, ekspertów, znachorów, celebrytów), może nie będzie tak źle?
Prezydent Andrzej Duda ponownie będzie Prezydentem, prezydent Donald Trump ponownie będzie Prezydentem, kanclerz Angela Merkel pójdzie na emeryturę, prezydent Emmanuel Macron pójdzie w odstawkę (ale aż strach pomyśleć, kogo ci coraz bardziej kolorowi Niemcy i Francuzi teraz wybrać mogą?), a „światowe lewactwo”, tak teraz rozpędzone, napalone, mocne i chamskie (paskudna „ideologia neokominizmu”, opresyjna ideologia „LGBT i Q”, kłamliwa ideologia „uchodźctwa”, chora ideologia „zmian klimatu”), dostanie po nosie – ludzie w końcu zrozumieją, że to wszystko razem to wielka „ideologia zła”, która ma na celu rozwalenie istniejącego świata i stworzenie nowego, w którym żadnych świętości już nie będzie, rodzina to przeżytek, podział na państwa to szowinistyczny idiotyzm, a walka o klimat to „głębokie przemyślenia” biednej, chorej nastolatki?
Tzw. „Nowa Lewica” chce zbudować „nowy świat” - bez rasizmu, szowinizmu, ksenofobii, homofobii, antysemityzmu, nacjonalizmu, holocaustu - ale zupełnie nie chce widzieć tego, że dzięki swoim działaniom właśnie, te paskudne zjawiska stwarza, nasila, wywołuje i promuje?
A „zwykli ludzie”, choć na takie ideologie przejściowo dość podatni („magia opozycyjnych mediów”!), powoli dochodzą do wniosku będącego „oczywistą oczywistośćią” - to właśnie takim „złym ideologiom” należy dać odpór, by ten nasz wspaniały świat naprawdę mógł być wspaniały!
A przecież świata naprawdę wspaniałego chcemy?
Na pewno, ale równie pewne jest, że tego „wspaniałego świata” nie zapewni nam coraz bardziej chore „lewactwo”:
  • Co do „ideologii neokomunizmu” - ostatnie idiotyczne i kłamliwe wypowiedzi prezydenta Rosji Władymira Putina (dobrze, że polski Premier, w porozumieniu z Prezydentem, odpowiednio na to zareagował!), mówiące o „winie Polski za wybuch II wojny światowej” i za „holocaust” (pisałem o tym wielokrotnie w poprzednich B., można sprawdzić!), są jaskrawym tego przykładem – jeżeli władcy „pozostałych aliantów” (Francja, Wielka Brytania, USA!), mocno i zdecydownie tu nie zaprotestują, to będzie świadczyć o ich „słabości intelektualnej” i „zaprzaństwie” - wszak kłamstwo to kłamstwo!
  • Co do „ideologii LGBT i Q – natrętne, hałaśliwe, chamskie i bezczelne (choćby tzw. Marsze Równosci!) promowanie chorych urojeń „tęczowych bojowników o wolność”, finansowane przez nieznane źródła (Soros, Soros!), dla wielu „prawdziwych homoseksualistów” (wszak homoseksualiści byli, są i będą – co nam do nich?), nie do przyjęcia, musi się skończyć – jak długo tolerować można żądania mniejszości, większość upadlające?
  • Co do ideologii uchodźctwa - prawdziwi uchodźcy „uchodzą” z krajów, w których trwa wojna, pozostali to „uchodźcy zarobkowi”, a ci podlegają innym przepisom. W większości walczą tam „muzułmanie z muzułmanami”, wyjątkiem może być Syria (mordowani chrześcijanie!) i inne kraje (Afryka, Azja)), w których chrześcijanie prześladowani są przez muzułmanów – tych przyjąć należy. A co do „prawdziwych muzułmańskich uchodźców” - czy tak bogate „arabskie kraje” (wszak muzułmańskie!), jak choćby Arabia Saudyjska, Kuwejt, Bahrajn, Katar – nie powinny w „pierwszym rzędzie” i natychmiast przyjąć do siebie tych „biednych, muzułmańskich uchodźców”? Bo przecież, jeżeli stać je na budowanie „zamków na lodzie” (stadiony z klimatyzacją na lekkoatletyczne czy piłkarskie mistrzostwa świata, czy „wyspy szczęśliwości dla miliarderów”!), to chyba stać je na przyjęcie tych ich „biednych, gnębionych rodaków”? Ale jakoś ich nie przyjmują – wolą wydawać miliony na budowanie minaretów w tej „paskudnej” Europie! Pytanie jest „proste jak drut” - dlaczego? I pytanie drugie, wbrew pozorom bardziej proste – czy nikt tego nie widzi?
  • Co do ideologii zmian klimatu - to już jest „humbug nad humbugami”! Zmiany klimatyczne na Ziemi trwają już miliardy lat, a tzw. emisja CO2 (zaledwie 0,04 procent objętości naszej atmosfery, choć gaz to w „efekcie cieplarnianym” ważny!), to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała nasza młodzież za komuny! Jakieś 500 milionów lat temu stężenie CO2 w naszej atmosferze było 10 razy większe niż obecnie (a fabryk, kopalni, hut i samochodów było wtedy chyba nieco mniej, niż dzisiaj?), a obecna „praca w tym temacie” Europy to jakieś niecałe 10 procent światowej całości, a „polska wina” na tle Europy to kolejne kilka procent, co daje nam 21 miejsce (0,9 procent emisji) w skali światowej! Ale nie przeszkadza to „ekologicznym idiotom Europy” (tzw. Komisja Europejska – Timmermans, Jouvrowa!), walić nieustannie w Polskę, bo przecież to „jej węgiel” o zagładzie świata stanowi! A w tzw. międzyczasie Niemcy, emitenci CO2 kilka razy więksi niż Polska, otwierają kolejne kopalnie i elektrownie węgla brunatnego, gorszego „na tym polu” (choćby obszar zniszczenia!), niż „polski” kamienny! Jak widać, nieważne są „statystyczne dane”, ważna jest ideologia! A gdy dodamy tu działalnośc niejakiej Grety Thunberg (biedne, chore szwedzkie dziecko, bezczelnie wykorzystywane przez rodziców i lewackich ideologów!), to sprawa jest jasna – to tylko ideologia!
    Bo przecież „oczywistą oczywistością” jest, że tutaj akurat „praca Człowieka” (Soros, Soros!), na tle „pracy Słońca” (Natura!), wygląda dość mizernie – ale czy warto płacić Słońcu?
Chora ta ideologia atakuje nie tylko Polskę – ale tu skupimy się „tylko” na „neokomuniźmie”- czy ktoś może przypuszczać choć, że niedawne wypowiedzi tow. Czarzastego na temat „wyzwolenia Polski” przez Armię Czerwoną nic z aktualnymi kłamstwami Putina nie mają wspólnego? Oraz, czy wypowiedzi „pisarki Nurowskiej”, jednej z „naczelnych polskich celebrytek” (wolę Polską zależną od Sowietów, niż obecną!), to przypadek?
Na pewno nie, to sprawa dużo większa – Putin (a i jego „polscy”, ale nie tylko, apologeci!), liczą na dużo więcej – Polska, czyli Polski Rząd, zostanie postawiony przed „amerykańsko – żydowską” (żydzi w USA, Izrael!), ścianą – przecież Polacy to antysemici!
Musimy się przed tym bronić (choć to obrona w stylu „nie jestem wielbłądem”), ale jednak musimy (to wynik 30 lat polityki podległości „władz wolnej Polski”!), wcześniejsze komunistyczne czasy pomińmy (to nie była prawdziwa Polska!) - bo przecież Polska (oprócz czasu władz PRL – 68 rok chocby!), nigdy nie była „antysemicka” - przez ostatnie tysiąc lat Polska ciągle ratowała żydów (Anglia, Francja, Niemcy, Hiszpania /edykt z 1492 roku!/ i parę innych nacji mordowało ich systematycznie i z kraju wyrzucało!) - przyjmując ich do siebie i wiele przywilejów, może nawet nad wyraz, dając, a w czasie II wojny światowej (gdy niemiecki, nazistowski naród mordował żydów do oporu!), to już byliśmy „bardziej, niż święci” - tylko w Polsce (gdy w takiej np. Francji „urzędowo” wywożono żydów do „niemieckich obozów śmierci!), obowiązywała (i była natychmiast wykonywana, tysiące Polaków za to zginęło – nie tylko „sprawca”, ale cała jego rodzina i sąsiedzi!) - kara śmierci za jakąkolwiek „pomoc żydom”!
Byli co prawda w Polsce „szmalcownicy”, co Żydów Niemcom wydawali – ale po pierwsze było ich niewielu, a po drugie – w jakim innym europejskim kraju ich nie było? (w Polsce, choć była wtedy pod okupacją niemiecką, podziemny Polski Rząd /Armia Krajowa, największa podziemna armia w okupowanej Europie/), nigdy nie wystapił „przeciw polskim żydom”, wręcz przeciwnie, cały czas ich ratował!).
I po tym wszystkim my, Polacy, mamy się tłumaczyć za nasz „antysemityzm” i „współudział” w holocauście?
(Pomijam tu niezbyt wygodne, a i niezbyt „polityczne”, pytanie – ilu Polaków w historii swej uratowali Żydzi?).
To już doprawdy „śmiech historii”, godny, za przeproszeniem, „śmiechu cmentarnej hieny” - żaden inny naród w historii Europy, a i świata, nigdy więcej nic dobrego dla żydów nie dokonał!
I to jest „oczywista oczywistość”!
Reasumując, bo już późno – Polska (dzięki wybranej w wyborach parlamentarnych władzy Prawa i Sprawiedliwości!), jest krajem niepodległym, suwerennym i samostanowiącym – i żadne tam „unijne”, czy „europejskie”, czy „światowe” nawet napady „lewactwa wszelkiego” nam „nie podskoczą” - Polska teraz jest Polską i Polską będzie – czy to się komuś podoba, czy nie!
I żadne tam wezwania kandydatki PO na prezydenta Polski (Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską) Kidawy-Błońskiej, czy jeszce bardziej lewackich „lewicowych posłanek” (Nowacka /Platforma/, Nowicka /Lewica!/), w kwestii „obrony polskich praw”, nic tu nie zmienią – bo ich akurat wezwania, by polski Prezydent „odpowiednio zareagował na słowa Putina”, to „pic na wodę i fotomontaż” - cały czas przed „głosem Unii”(Tusk!) i „głosem Putina” (Sikorski!), byli na klęczkach – a teraz „walczą o dobre imię Polski” - obłuda do kwadratu!
Bo sprawa jest jasna – Polska, w obecnej sytuacji, może być Polską tylko „pod władzą” Prawa i Sprawiedliwości (choć ci również błędy popełniają!), ale jednak – żadna tam „lewica”, czy „platforma”, żaden tam ZSL, czy PZPR - Polski nie zbawi!
Rok 2019 się kończy, czy tego chcemy, czy nie – a następny powinien być lepszy, choć dla wielu wystarczyłoby, by nie był gorszy – może jednak będzie lepszy?
Wszystkim moim PT Czytelnikom serdecznie życzę, by ten przyszły Rok był najlepszym w ich życiu, a wszelkie ich marzenia zostały spełnione!
Do zobaczenia w Nowym Roku!