Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Unia Europejska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Unia Europejska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 maja 2020

B.N. 29/20. DROGI PIS-IE NIE BÓJ TY SIE!

Motto:
Celebryci wciąż są kryci,
Nie bój księdza.
Celebryci wciąż są kryci,
Co za nędza!
/ sąsiad – poeta /
Witam.
Słowo o „chińskim wirusie” - na świecie już ponad 5 milionów/330 000, a „palmę pierwszeństwa” powoli przejmuje tzw. Ameryka Łacińska – 1/3 nowych zachorowań, goniąc USA, gdzie zmarłych jest już prawie 100 tysięcy!
A „totalna opozycja”, a zwłaszcza Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, wciąż oskarża „pisowski rząd” (który jest rządem polskim - to dla lemingów!), że sobie „nie radzi z pandemią” - a fakty mówią same za siebie:
Jeżeli w Polsce mamy stan 20140/972, a – GB 250000/36000, Francja 145000/29000, Włochy 230000/33000, Niemcy 180000/8200, Szwecja 33000/4000, a nawet „mała, brukselska” Belgia 57000/9500 – to jak na dłoni widać, że „totalni” powinni wejść pod stół i „odszczekać” - najlepiej radzi sobie Polska!
Ale z „totalnymi” tak już jest – gdy tylko Prezes powie, że 2+2=4, to ryczą na całą Europę co najmniej – to „zamordyzm, rasizm, antysemityzm i brak tolerancji” - ten wstrętny„Kaczor” każe nam myśleć tak jak on!
I tak jest, by po szachowemu się pokazać (Duda wygrał z mistrzem swiata!), na każdym polu.
Weźmy aktualne „pierwsze z brzegu” - pole pedofilii!
Bracia Sekielscy” (wyrazić należy nadzieję, że nie skończą jak „bracia” Matrix Wachowscy!), wypuścili dwa filmy o „pedofilii w kościele”, które „wraże media” (GW-no, TVN i wszelkie ich odmiany), rozdmuchały na cały świat, dowodząc niezbicie – pedofilia to domena kościoła katolickiego!
I dodają – nie wskazaliśmy, że pedofilia księży wynika z ich homoseksualizmu!
Reżyser Sylwester Latkowski (jeszcze nie „reżyserka”!), wypuścił dwa filmy o „pedofilii nie w kościele”, choć niezupełnie (jego pierwszy film z roku 2005 rozpoczynała kwestia chłopca molestowanego przez księdza!), ale głównie w środowisku „artystów i celebrytów” - którego „wraże media” nie tylko nie „rozdmuchały”, ale wręcz „olały”!
Oglądałem wszystkie te filmy, więc spokojnie mogę o tym mówić.
Drugi film Sekielskich – dwaj małoletni bracia (po latach bodaj 20-stu), , synowie „kościelnego organisty” (czyli gościa, który „paskudne zwyczaje księży” znać powinien od podszewki!), opowiadają – ksiądz mnie uczył (gry na gitarze!), zamknięci byliśmy w pokoju – a gdzie byli rodzice – ojciec w pokoju obok, mama w kuchni – ale oni nic nie wiedzieli! Tu słowo proste – jeżeli ten ksiądz faktycznie ich molestował, to powinien zgnić w kryminale, ale – jak w tej akurat sytuacji „nikt nic wiedzieć” nie mógł?
Drugi film Latkowskiego ( w roku 2005 powstał film „Pedofile”, o wykorzystywaniu „młodych chłopców”, Dworzec Centralny w Warszawie!) – matki molestowanych i gwałconych „nastolatek” opowiadają, jak było – nie w domu, ale na „podrywowych wyjazdach” - miraż wielkich pieniędzy i „wielkiego świata” - wielkie obietnice, molestowanie, gwałt, szantaż i dalsze seksualne wykorzystanie – jak w tej sytuacji „nikt nic wiedzieć” nikt nie mógł?
I dodaje – nie może być tak, że jest kasta ludzi, którzy mają prawo do pedofilii, oraz równie spokojnie – nie ma bardziej zakłamanego środowiska niż środowisko mediów, dziennikarzy, aktorów i celebrytów!
Po „filmach braci” hierarchowie kościoła katolickiego uderzyli się w piersi i zapowiedzieli „walkę z pedofilią w kościele” ” - inna rzecz, że walka ta jakoś za bardzo do świadomości „wiernych”, ale i „niewiernych”, się nie przebija – ale jednak, „Kościół walczy”, może wkrótce i my to zauważymy?
Po filmach Latkowskiego „środowisko celebrytów wszelkich” złudzeń żadnych nie pozostawia – to wszystko kłamstwo (dla mnie jesteś płatnym medialnym zabójcą – Kuba Wojewódzki), my nic o tym nie wiedzieliśmy (kilkunastu innych), bo przecież „gdybyśmy wiedzieli” (to co byście zrobili?), a przecież wielu z nich już wtedy, gdy tak ogólnie wiadomo było, o co tam chodzi, stanęło w obronie tego „kurwidołka” (prezydent Sopotu!), ogłaszając pod „hashtagiem” „Tak dla Zatoki Sztuki” (to ten właśnie „kurwidołek”), swoje poparcie „w jego obronie”- a było ich kilkudziesięciu bodaj!
Tak nawiasem – kto (i za ile), wyraził zgodę na budowę „tego wrażego budynku” na plaży wprost nieomal?
Faktycznie – określenie „mała Sycylia” to chyba za mało!
A - jeżeli polska prokuratura naprawdę ma zamiar zająć się tym „kurwidołkiem”, to nie zapomni również o „polskich sędziach” z SN, a zwłaszcza ich „rozmowie” - „jak przyjemnie jest przerżnąć 13-to latkę” - bo chyba warte to jest uwagi?
Wszak „sędziowie” to najwyższa kasta – czyż nie?
Nie chodzi o to, by ich tu wymieniać (w internecie nic nie ginie podobno!), ale o fakt niezbity – nic nie wiedzieliśmy, mówią dzisiaj – co potwierdza niejaka Blanka Lipińska, „menadżer” tego „kurwidołka” - byłam tam „menadżerem” (w końcu każdy ma jakąś pracę), ale nic nic nie wiem!
Za moich czasów taki „menadżer” (kasowanie biletów za „lodże”, donoszenie odpowiednich trunków, nadzór nad salą), nosił miano „starszego kelnera”, który wszystko widział, o wszystkim wiedział, i mało tego – nad wszystkim tam panował! Ale może za III RP, rządzonej przez Platformę, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, faktycznie „menadżer” nic nie wie, co na „jego sali” się dzieje”?
Patrząc na dotychczasowe działania „kandydata na kandydata” Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, warszawskiego prezydenta Rafała Trzaskowskiego,
(Warszawiacy drodzy, zostaliście „walnięci w rogi” bardziej jeszcze chyba niż Poznaniacy przez Jaśkowiaka - ale, pardon, sami wybraliście!), tak chyba jest – ten wasz „europejski picuś” faktycznie nad Warszawą nie panuje!
A chce być prezydentem Polski!
Ale na chwilę wróćmy do „pedofilii”- jak podaje Onet (ale co do „zbrodniczego hejtu na policjantów” jakoś nie interweniował?), biedni nasi „celebryci”, „zaatakowani” przez „reżysera Latkowskiego”, spotkali się z „obrzydliwym hejtem”.”
Jebać pedofili” - tak „internetowi” przeciwnicy „pedofilii” atakują „medialne gwiazdy” - Szyca, Wojewódzkiego i paru innych, ale – może również w tym przypadku (jak podczas „jebania PiS-u”!), należałoby by zachować bezstronność?
Ale to jest ponad „bezwzględnej równości” - jeżeli „jebiemy” ten „wraży PiS”, to jesteśmy „niezależni”, jeżeli „nas jebią”, to jest to „zamordyzm” co najmniej!
Reasumując – Prawo i Sprawiedliwość rządzi dobrze, nakłady na „polskich przedsiębiorców” i „polskich obywateli” wykraczają ponad „unijne średnie” (kilkanaście miliardów!), a „totalni” wciąż są przeciw – jak długo jeszcze Polacy (w tym tzw. Polacy!), będą tej „antypolskiej” polityki beneficjantami?
I wracamy do tytułu.
Jeżeli PiS nadal będzie ulegał (bo dzisiaj jest cisza jak diabli!), „totalnej” narracji „totalnych”, to będzie „po zawodach”!
Prezydent Duda wygra w tych wyborach, ale – PiS musi „ruszyć dupę”!
Po prostu musi „reagować” na wszelkie działania „totalnych”, a mało tego – musi te działania wyprzedzać!
Bo działanie typu - „my i tak wygramy”, bo mamy „najlepszego kandydata”, to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała „polska młodzież za komuny ” - dzisiaj wygrywa nie ten, który jest najlepszy, ale ten, co w „mediach wygra”!
Kandytatów mamy teraz niewielu – aktualny prezydent Duda, oraz kandydaci - Kosiniak Kamysz ZSL, Robert Biedroń PZPR, Krzysztof Bosak „Konfederacja”, Szymon Hołownia „bezpartyjny”, oraz „nowy gniewny” - Robert Trzaskowski z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską!
Kandydat „Rafał” może mieć problem -mało czasu na zebranie glosów – ale wszak termin ten wyznacza teraz jego kumpel, marszalek Senatu „koperta” - da radę?
Nieprzekraczalny termin wyborów prezydenckich to 28 czerwca – bo później może być „po zawodach”!
Bo minie termin 6 sierpnia, gdy kończy się kadencja obecnego prezydenta – a to jest podstawa działania „totalnych” - musimy zrobić wszystko, by te wybory (jak te poprzednie!), nigdy się nie odbyły!
I tu zadanie dla PiS jest proste – musi spokojnie, a równocześnie zgodnie z wszelkimi procedurami, do wyborów w dniu 28 czerwca doprowadzić – a jeżeli tego nie zrobi, to sam sobie strzeli w kolano, co najmniej i po raz drugi (23!), i wtedy faktycznie „będzie po zawodach”!
Wiem, że to jest to długie, jak diabli, że żaden prawie dzisiejszy „internauta” nie jest w stanie przeczyta więcej, niż kilka zdań, ale jednak – słowo o Unii Europejskiej być tu musi – a Unia ta „dała ciala” koncertowo!
Po prostu – żadna piękna Ursula, ani żadna piękna Angela, nic nigdy dobrego nam nie powiedzą – musimy liczyć na siebie!
Po prostu – umiesz liczyć, licz na siebie!
A dzisiaj może to się udać tylko w sojuszu z USA !
I dodać można – tylko wtedy, gdy Donald Trump ponownie wygra w USA.
I, co jest „oczywistą oczywistością”, gdy w Polsce ponownie wygra Andrzej Duda.
I tak nam dopomóż Bóg!
Do zobaczenia.


czwartek, 30 kwietnia 2020

B.N. 24/20. „TOTALNE WALENIE KOTKA ZA POMOCĄ MŁOTKA”.

Motto:
Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!”
/ szlachcic Onufry Zagłoba, „Trylogia” /

Witam.
Na wstępie wyniki ataku „chińskiego wirusa” w Polsce – 12877/644, a mamy już 3236 wyleczonych!
Na świecie jest gorzej – 3 248 683/229 399, a w USA kiepsko – ponad milion zakażonych, zgonów ponad 68 tysięcy - ale USA dadzą radę!
Dadzą radę, podobnie jak Polska, która, wbrew paskudnym oczekiwaniom „totalnych”, wciąż „wlecze się w ogonie” europejskiej „tabeli ofiar”!
Bo przecież, jakby to okrutnie nie zabrzmiało – jeżeli w Polsce mamy ofiar „od początku” tyle, co w takiej Francji, Hiszpanii, Włoszech czy GB nawet „codziennie” (Niemcy liczą to chyba inaczej?), to możemy być z tego powodu dumni!
Na pewno możemy, ale co to dla „totalnych”?
Dawno tego tu nie było, niech więc będzie – ostatni sondaż „prezydencki”, tym razem „rządowy” (?) CBOS:
Duda – 52, Hołownia – 14, Bosak – 7, K-Kamysz – 6, K-Błońska – 5, Biedroń – 5.
I jak się tutaj nie pośmiać z „totalnych”?
Prezydent Duda wyraźnie prowadzi i nic dziwnego tu nie ma – wszak przez ostatnie
pięć lat dobitnie pokazał, że jego słowu można wierzyć, a zarzuty „totalnych” - to „długopis”, zawsze głosuje „za PiS” - to po pierwsze nieprawda, przypomnijmy sobie ważne „ustawy sądowe”, które zawetował, a po drugie – przez cały okres swej kadencji tak wychwalany teraz Bronisław Komorowski z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, zawetował mniej (PO-PSL) ustaw, niż obecny (PiS) Prezydent!
Dziwne jest co innego – drugie miejsce kandydata TVN Hołowni (bądźmy poważni – Szymon, telewizyjny błazen /wszak Polska to nie Ukraina?/, prezydentem Polski?), oraz zaledwie 5 procent dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, w końcu kandydatki PO, „największej partii opozycyjnej”!
No, ale – jeżeli kandydatka sama nie wie, czy startuje w wyborach, czy nie – bo co pięć minut mówi co innego (pomijając jej codzienne wpadki „językowe”!) – to czego możemy się spodziewać?
A co do „Szymona” - na dzisiaj „bierze” część „młodych wyborców”, ale gdy objawi źródła swego finansowania („miliarder” Czarnecki?), to będzie „po zawodach” - wszak aż takimi idiotami Polacy (nawet ci młodzi – patrz wcześniej nieco Palikot czy Petru choćby!), jednak chyba nie są?
Tak nawiasem – żona kandydata Szymona Hołowni (podobnież pilotka „bojowych samolotów” na leśnym poligonie!), powiedziała – boję się co będzie, gdy Szymon wygra, bo już teraz jest ciężko - pani Urszulo, ciężko jest, ale bez obaw, nie wygra!
A „kandydat Bosak”, wszak kandydat „nowej, prawicowej siły”, czyli „Konfederacji”, wciąż „bokami robi” - a pisałem już lat temu kilka - „wyrośnijcie z pampersów”, także tych „ruskich” - ale nie wyrośli!
O kandydatach ZSL (Kosiniak-Kamysz), czy PZPR (Biedroń), nie ma co już wspominać – ci „chłopcy” są już na starcie spaleni!
Tak nawiasem – polski Sejm przegłosował właśnie „tarczę 3,0” - za było 233 posłów, przeciw 212, a wstrzymało się 11 - czyli „totalna opozycja” jest przeciw „pomocy Polakom” - czy może to dziwić?
Na pewno nie – wszak dewiza ich guru Tuska („polskość to nienormalność”!), czy jego ministra finansów („piniędzy nie ma i nie będzie”!), to działań Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską gwarancja oczywista – za „naszych rządów” nic dobrego Polaków nigdy nie spotka!
Co do „polskich wyborów prezydenckich” - daty wyborów nie wymyślił PiS, ale wynika ona z „polskiej Konstytucji”, którą „totalna opozycja” ma na koszulkach (szkoda, że nie w sercu!), od lat ponad pięciu – muszą się one odbyć pomiędzy 100 a 75 dniem przed końcem kadencji urzędującego prezydenta (6 sierpnia!), a ostatni taki dzień to 23 maja 2020!
I, jak pisałem w poprzednim Biuletynie, to najlepszy dzień na te wybory.
Bo dzień 10 maja, wyznaczony przez marszałka Sejmu już w lutym, gdy atak chińskiego wirusa jeszcze nie był tak oczywisty, jest na dzisiaj raczej nierealny – odpowiednia ustawa (pisałem i o tym, sama „fizys” marszałka „Koperty” to gwarantuje), zamrożona jest w Senacie na „ustawowe 30 dni”- i wpadnie do Sejmu 7 maja, „za pięć dwunasta”!
Zatem PiS ma tylko dwa wyjścia – albo ogłosić wybory na 23 maja, co wydaje się na dzisiaj (nawet Gowin to popiera!), najbardziej „realną opcją”, albo „spełnić marzenia totalnych” i ogłosić krótki „stan wyjątkowy”, który datę wyborów przesunąć może faktycznie „do oporu” (można go „dowolnie” przedłużać!), na dzień dla PiS-u najlepszy!
(A poza tym – może w trakcie tego „stanu nadzwyczajnego”, tak przez „totalnych” wymarzonego, da się w końcu wielu z tych „obrońców demokracji” po prostu zamknąć?).
Ale problem jest wielki – kadencja obecnego Prezydenta kończy się 6 sierpnia, a znając metody „totalnych” (polskich i unijnych!), każdy dzień po tym terminie byłby wielkim atakiem na urzędującego prezydenta, że „nie jest już prezydentem”!
Ale jeszcze większym problemem jest „stan umysłu” polskiego społeczeństwa.
Polska, po 123 latach zaborów (Rosja, Niemcy, Austria), po dwóch wojnach światowych (1918, 1939), po pięciu ponad latach okrutnej niemieckiej okupacji (1939-1945), po 40 ponad latach „sowieckiej” okupacji (1945-1989), po trzech, z małymi przerwami, dekadach „wolności” pod egidą „Unii Wolności i GW-na” (polscy zaprzańcy!), wciąż jest podzielona – większość stanowią „polscy Polacy!”, ale mniejszość (Polacy zreformowani!), wciąż mają przewagę – oni mają „większość polskich mediów”, oni mają swoje „autorytety moralne” (Michnik i podobne im pomiotła!), oni mają „poparcie europejskie” - wciąż (pomimo „nowych wyborów), lewackie władze (piękna Ursula, brzydka Jourova, paskudny Timmermans), tzw. Unii Europejskiej!
A przecież sprawa jest prosta – jeżeli tw. Unia Europejska nie zmieni swego „antypolskiego” (czyli antyeuropejskiego!) kursu (tu dodać trzeba również Węgry!), to będzie po Unii – bo tylko Europa oparta na swych „chrześcijańskich korzeniach” (Robert Schuman!), może jakoś tam przetrwać.
Może, ale nie musi – bo przecież widać dzisiaj jak na dłoni, że komunistyczne mrzonki (Róża Luksemburg, Altiero Spinelli, Engels, Marks, Lenin!), popierane przez organizacje LGBT i pardon, Q, mają tam silne wsparcie i pełne są ich „rewolucyjnych” dążeń do „zbawienia świata”- a przecież „oczywistą oczywistością” jest, że dalszy kurs „w tym kierunku” (patrz „muzułmańska nawała na Europę”), doprowadzi do „smutnego końca Europy”, a „europejski kalifat” będzie jej „lewackim zwieńczeniem”!
Europejski Kalifat, który, gdy tak dalej to pójdzie, będzie nie tylko jej „zwieńczeniem”, ale i jej końcem – a jest to marzenie milionów wyznawów Allaha, a ich „wodzowie” dawno już powiedzieli – nie trzeba nam wojny, po prostu ich zasiedlimy!
I tak od Polski przeszliśmy do Europy – ale czy Europa może istnieć bez Polski, ale czy Polska może istnieć bez Europy?
Pytanie jest trudne, odpowiedź też – ale tak na dzisiaj odpowiedź można dać jedną – wbrew pozorom, Polska bez Europy może sobie poradzić, Europa bez Polski raczej już nie.
Ale – wcześniej Polska musi poradzić sobie z „opozycją totalną”.
I na pewno sobie poradzi.
Wszak „Polaków” jest u nas więcej niż „Antypolaków”?
Patrz tytuł – na pewno tak!
Można by o tym pisać i pisać (patrz „najwyższa kasta” i koniec prezes Gersdorf) - ale po co?
Wszak „Polaków” jest u nas więcej niż „Antypolaków”!
Do zobaczenia.

piątek, 24 kwietnia 2020

B.N. 23/20. „CHORA UNIA!”


Motto „wyborcze”:
Jeżeli wygra Andrzej Duda - wspólne zaskarżenie wyników do SN.
Jeżeli wygra kandydat opozycji - wspólne uznanie wyników za wiążące.”
/ „mecenas” Giertych dla „totalnych” /

Witam.
Aktualnie na świecie mamy stan 2 700 000/195 000 i „chińskiego wirusa” w 210 krajach.
Osobny problem to USA – 870 000/50 000, ale – USA to kraj wielki, a że równie wielkiego Prezydenta akurat mają – poradzą sobie!
Stan w Polsce – 10 892/494.
A jeżeli uświadomimy sobie, że w „dużych” krajach tzw. Europy Zachodniej wskaźniki te są na poziomie 150 000/20 000, a w niektórych mniejszych są wyższe niż w Polsce, to jakoś trudno znaleźć podstawy do krytyki, delikatnie mówiąc, polskiego rządu – a „totalni” wciąż walą w niego, jak w bęben!
Tak nawiasem – wg danych GUS w roku 2018 zmarło 414 tysięcy naszych obywateli, co daje jakieś 1100 zgonów dziennie !
A dzisiaj jest chyba podobnie?
Na „chińskiego wirusa” umiera około 10 osób dziennie, dużo mniej, niż np. na „raka”, o „zwyklej” grypie nie mówiąc – czyżby „spiskowe teorie” mówiące o celowym i planowym zamordyźmie „zwykłych ludzi” przez „kastę rządzących Indian” były jednak prawdziwe?
A gdy dodamy, że średnica tegoż „chińskiego wirusa” jest jakieś 10, czy nawet 100 razy mniejsza, niż srednica najmniejszej dziury w naszych maseczkach, to już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać - „Indianie” robią nas „w konia”?
A poza tym - liczby „zarażonych” to po prostu liczby przypadków „stwierdzonych”, a zakładać można (naukowcy!), że spokojnie można to pomnożyć przez cztery – ale wtedy w Polsce mamy 40 tysięcy, a w Hiszpanii tysięcy 600!
Wracamy do „gnojenia” polskiego rządu, czyli tak naprawdę Prawa i Sprawiedliwości.
Totalni” działają na każdym polu – nie tylko „służba zdrowia”, ale każdy fragment działalności Rządu jest przez „24 h/d” („Cała prawda całą dobę”), sekowany w słowach wprost najgorszych!
O „politykach” później, teraz mały przykład z „nauki telewizyjnej”!
Zaczęło się to od razu, od pierwszej lekcji (wystarczy spojrzeć choćby na „moje FB”!), gdzie „mądre panie nauczycielki” wprost „gnoiły” swe „telewizyjne koleżanki” za „idiotyczne występy”, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że „występy” te to ich „odbicie w lustrze”! Ale po „koleżankach” ruszyli zawodowi hejterzy, naukowa nazwa „patostreamerzy” (polska – banda chamów, idiotów i przestępców!), którzy gremialnie internetowo „wchodzą na lekcję w 4a z historii”, prowadzącą panią nauczycielkę wyzywają do „kurew, suk i lachociągów”, dodając „pokaż cycki”, a gdy się uda, pompują pornograficzny filmik – a wszystko to widzą uczniowie!
Nie będę już tego tematu rozwijał (te debile na to nie zasługują!), ale zapytam ponownie – gdzie pan jest, panie Kamiński?
Chodzi o „szefa służb wszelkich”!
Bo przecież sprawa jest prosta – ustalenie IP takiego gnoja, szybkie do niego dotarcie i skazanie na wielką grzywnę co najmniej, to dla „polskich służb” powinien być „pikuś” - ale coś o tym nie słychać?
Podobnie jak o tych wielu debilach, którzy niegdyś (wielki strajk „polskich nauczycieli”, którzy za krowy się przebierali – wtedy jakoś „totalni” nie płakali w obawie polskiej oświaty), „hejtowali do oporu” - a żaden nie został ukarany!
Tak, panie Kamiński - „dobro służb” to powinno być „dobro Polski”, a nie tylko dobre (za zasługi dawne!), słowo Prezesa!
Słowo o „polskich prezydenckich wyborach” być musi – wszak wybory „korespondencyjne” to wybór „najmniejszego zła”, a termin jest konstytucyjny!
Jeżeli możemy stać w kolejkach do takiej „Żabki”, czy „Lidla” po zakupy, czy na Poczcie, czy w Urzędzie, czy na Targu miejskim, jeżeli możemy gromadnie „biegać” po ulicach czy parkach, jeżeli możemy „podróżować” autobusami czy tramwajami miejskimi – to dlaczego nie możemy „pójść na wybory”?
Odpowiedź jest prosta – nie możemy „pójść na wybory”, bo na dzisiaj nasza „kandydatka stulecia” (M K-B!), co byśmy nie zrobili, „daje ciała” każdym swym słowem – i ma 4 procent poparcia!
Ale przecież, to dla infomacji „totalnych wielbicieli” POKO, przesunięcie terminu wyborów (stan wyjątkowy!), nie daje możliwosci zmiany kandydata!
Cały czas wariuje „najwyższa kasta”, a słowa dawnego prezesa TK Zolla wypowiedziane w TVN 24 – to musi doprowadzić do wyrzucenia Polski z Unii Europejskiej – to już „dno dna”!
Jak „prawdziwy prawnik” publicznie może głosić takie idiotyzmy?
Już dawno tu pisałem, że nie tam żadne KOD-y, czy Obywatele SB, czy nawet „opozycja totalna”, ale „najwyższa kasta” to największy wróg „dobrej zmiany”!
Już niedługo kończy się kadencja I prezes SN (Małgorzata Gersdorf – pierwsza w historii szefowa SN, która nigdy nie była sędzią!), co może doprowadzić do pewnej normalności, a tu wielkie zadanie dla Prezydenta – wyrazić można nadzieję, że wskazany przez niego „następca”, który dalej to wszystko poprowadzi, nie będzie „sędzią totalnym”!
Co prawda w obecnym składzie Sądu Najwyższego trudno raczej znaleźć takiego będzie, ale – panie Prezydencie, do boju!
A „polski Senat”, w którym „totalna opozycja” ma większość, mimo 48 na 100 mandatów PiS, pod przewodem marszałka „Koperty” Grodzkiego (jego słowa o „zabójczych kopertach” to prawdziwy hit!), już trzeci tydzień mrozi sejmową ustawę o wyborach korespondencyjnych – i będzie ją mrozić do oporu, co dawno tu już przewidziałem (patrz B.N. 19/20)!
A gdy dodamy tu telewizyjne (TVP - ?), orędzie marszałka „Koperty” - wzywam wszystkich do przełożenia wyborów – jeżeli uratujemy tym choć jedno życie, to warto tak postąpić – to mamy kliniczny przykład „pożytecznego idioty”, który dla „antypolskiej polityki totalnych” gotów jest powiedzieć wszystko!
Bo przecież wybory „teraz” dla Platfomy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, to gwóźdź do jej trumny – nie tylko Kosiniak-Kamysz z ZSL (pardon, PSL), Hołownia z TVN (pardon, niezależny!), czy Biedroń z PZPR (pardon, Nowej Lewicy!), ale nawet Bosak z tzw. Konfederacji (wciąż, pardon, dla jaj zwanej prawicową!), „wielką” ich kandydatkę w sondażach prześcignęli!
A do tego „polscy samorządowcy” (Poznań, Gdańsk, Warszawa, Wrocław i inne takie – rządzone przez Platformę, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską), nieustannie uderzają w „pisowski”, ale przecież „polski” (patrz wybory!), Rząd – zrobimy wszystko, by wszelkie jego poczynania skompromitować i zanegować – a wszystko to robimy dla „dobra Polski”!
Nawet w stosunku do naszych (bo za nie przecież odpowiadamy!), Domów Pomocy Społecznej (DPS), których co prawda nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć (prezydent Poznania – nie powiadomiono mnie na czas!), no ale – to musi zrobic ten wraży, pisowski Rząd!
Tylko tu akurat jest problem – gdy przypomnimy sobie „21 postulatów samorządowych”(jaja z postulatów „Solidarności!), gdzie mowa jest o „terytorialnym podziale Polski”, to „włos na głowie się jeży”, a „polski patriotyzm” się budzi – wszak taki podział to wprost realizacja marzeń nie tylko „polskiej” komunistki Róży Luksemburg (ponad sto lat temu!), ale i „totalnych idiotów” z obecnych (wciąż, niestety, mimo niedawnych zmian!), władz Unii Europejskiej -
Piękna Ursula” robi niby, co może, ale widać jasno – niewiele może!
Polski Rząd daje Tarczę, daje Tarczę 2/0, daje Tarczę 3/0 – a „totalna opozycja” kwiczy, że trzeba dać dużo więcej!
A sprawa jest prosta – nikt wam nie da tyle, co „opozycja totalna” - ale oni przecież wszak teraz nie rządzą i za nic nie odpowiadają – mogą „dawać” do oporu!
A co było za ich rządów?
Piniędzy nie ma i nie będzie”!
I tak nadal byłoby (Boże zmiłuj się!), gdyby ci „totalni” do władzy powrócili – czy naprawdę Polacy są „pożytecznymi idiotami” aż tak bardzo, by do tego dążyć?
Powiedział niegdyś nasz wieszcz Norwid, „Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł”, powiedział później nieco Naczelnik Piłsudski „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy” – wielcy to byli nasi rodacy, ale czy dzisiaj nadal tak jest?
Obawiam się, że po części choćby tak.
Co prawda ostatnie sondaże mówią jakby, że Polacy „szansę swą widzą” - dobre notowania PiS-u i prezydenta Dudy, ale – wciąż wielka jest rzesza (!) „polskich obywateli”, dla których ważne jest tylko jedno – zdanie „totalnej opozycji” - czyli „jebać PiS”!
Ale gdyby tak ich zapytać – co ta „opozycja totalna” (wszak rządzili lat 8 poprzednich!), tak naprawdę im dała, to odpowiedzią będzie równie totalna cisza
- bo nie dała im nic!
Polska jest wielka, Unia Europejska jest mała.
Ale Polska jest częścią Unii.
Polska już to wie, kiedy zrozumie to Unia?
A motto?
To prawdziwy sens działań „polskich totalnych”!
Do zobaczenia.

niedziela, 12 kwietnia 2020

B.N. 21/20. I PRAWIE PO ŚWIĘTACH!


Motto:
Życzę Tobie Polsko, Ojczyzno moja, Zmartwychwstania”!
/ Jan Paweł II /

Witam.
Piszę „prawie”, bo co do „Poniedziałku” trudno znaleźć jakieś szczególne „religijne przesłania”, a jak mówi mój znajomy ksiądz „Świąteczny Poniedziałek jest po to, byśmy mogli mocniej przeżywać czas Wniebowstąpienia”.
Bo „śmigus-dyngus, czy inne takie, to zwyczaje raczej ludowe, mało mające z katolicką wiarą wspólnego.
A zatem przeżywajmy!
Tegoroczne Święta Wielkiej Nocy (Zmartwychwstania Pańskiego!), są nad wyraz osobliwe – po raz pierwszy bodaj w historii, a na pewno w tej „naszej nowożytnej” (nawet w czasie I czy II wojny światowej, a w Polsce „za komuny” na pewno, spotkania w Kościołach, choć utrudnione, jednak się odbywały!) - Święta te musimy przeżywać w samotności – ale czy jednak znaczy to, że bez Boga?
Na pewno nie, a dla wielu z nas są pierwszym od dawna (powiem to!), bezpośrednim spotkaniem z Bogiem – bo Bóg był z nami, przy pośrednictwie Kapłanów jedynie telewizyjnym – przy każdym naszym „Wielkanocnym Stole”!
I wcale nie chcę tu powiedzieć, że „pośrednictwo kapłanów” jest czymś złym, czy nieodpowiednim, wręcz przeciwnie, ale – w tej sytuacji takie właśnie przeżycie było czymś na tyle niezwykłym, co niepowtarzalnym!
A Bóg na tyle jest wielki, że i taki problem pokonał.
Prawdziwi Polacy, bez cudzysłowu, Święta te przeżyli wspaniale – ale „oczywistą oczywistością” jest, że dla „antypolaków” była to kolejna okazja, by Święta te zochydzić, umniejszyc i sprofanować – wystarczy spojrzeć na ich wpisy w „mediach społecznościowych” - taki choćby FB jest tu najlepszym przykładem!
Nie będę tutaj tych paskudnych wpisow cytował, bo na to nie zasługują, ale pytanie zadać sobie można – jak bardzo „totalnym debilem”, a jednocześnie „antypolakiem” być trzeba, by w Wielki Piątek, Wielką Sobotę, czy nawet w Dzień Wielkiej Nocy, zamieszczać w „społecznych mediach” paskudne wpisy bezczelnie obrażające polski Rząd, polskiego Prezydenta, przewodniczącego rządzącej Partii czy Polskę właśnie?
Od zawsze jestem zwolennikiem „państwa prawa”, w którym żadne służby „wbrew prawu” działać nie mogą, ale chyba obecna władza (Prawo i Sprawiedliwość!), zapomniała o starej chińskiej (!) maksymie, powtórzonej w „Potopie” Henryka Sienkiewicza, a popos „Małego Rycerza”:
Jeżeli nie będą się ciebie bali, to będą się z ciebie śmiali”!
I tak jest teraz w Polsce.
Przykladzik?
Dwóch „zawodowych zadymiarzy” z szeregów Obywateli SB składa pod warszawskim pomnikiem ofiar tragedii smoleńskiej wieniec, na którego szarfie widnieje - „Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku”.
Na szczęście obecni tam żołnierze RP fałszywy ten wieniec natychmiast usunęli.
I spotkała ich fala „hejtu” bez granic – polscy żołnierze schańbili swoją przysięgę!
Czy muszę dodawać, że autorami „hejtu” (czyli gównianego kłamstwa!), byli tu głównie „totalni działacze opozycji totalnej” (Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, czy Nowej Lewicy, pogrobowców PZPR), i mundurowi przedstawiciele „Wojska Polskiego” (pacyfikacja Poznania 1956, Czechosłowacji 1968, polskiego Wybrzeża 1970 i 1981!), którzy swą „przysięgę” (fragment - „stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Czerwoną”), składali w PRL-u?
Tak ogólnie to chyba nie, ale dla „lemingów” to może być niespodzianka jak diabli!
Polska, wbrew „polskiej opozycji totalnej”, „polskiej i europejskiej najwyższej kasty” i lewackim władzom Unii Europejskiej (ci debile nawet w obliczu ataku „chińskiego wirusa” martwią się o poziom demokracji w Polsce czy na Węgrzech!), ma się całkiem dobrze!
Poziom zainfekowania „chinskim wirusem” wciąż daleko (niech tak będzie zawsze!), odbiega od zachodnio europejskiej (Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy, Wielka Brytania) normy, a wydaje się, że będzie lepiej – komu to przekadza?
Ano właśnie – tylko tym wyżej wymienionym!
Jednocześnie ten „chinski wirus” bezpardonowo zaatakował USA – tu mogę jedynie wyrazić nadzieję, że nasi „amerykańscy bracia”, pod przywództwem prezydenta Donalda Trumpa, paskudnego tego wirusa też pokonają!
Co do „prezydenckich wyborów” 10 maja, sprawa, jak się wydaje, nie jest jeszcze przesądzona – zaważy rekomendacja ministra zdrowia.
(A „lewackie media” - niemieckie, angielskie, francuskie i nawet amerykańskie, wciąż szczują – wybory w Polsce to szaleństwo!
Bo przecież dla nich wybory we Francji, w Niemczech, w Szwajcarii, w USA, czy nawet takiej Korei Południowej, szaleństwem nie są!).
Na dzisiaj można powiedzieć tak – wybory „korespondencyjne” to nienajgorsza opcja (w momencie ataku „chińskiego wirusa” - a ich przełożenie jest „niekonstytucyjne”!) , choć można mieć zastrzeżenia co do jednego – odbioru „pakietu wyborczego” przez „wyborcę”!
Tu obóz rządzący powinien coś bardziej oryginalnego wymyślić.
Ale – czas nagli, a „marszałek koperta” z Senatu na pewno tu nie pomoże!
A może trzeba jednak zrobić tak – powołać w końcu ten „stan nadzwyczajny”, tak przez „totalnych” wymarzony, przesunąć za jego pomocą te wybory (które i tak Andrzej Duda wygra!), a po drodze kilku najbardziej „totalnych” na podstawie jego przepisów po prostu zamknąć?
Bo przecież, jeżeli ten „stan nadzwyczajny” się powoła, to można przedłużać go w nieskończoność praktycznie – jak długo to PiS-owi będzie pasować!
Rozumiem, że po 6 bodaj sierpnia, gdy kadencja obecnego prezydenta „oficjalnie” się zakończy, wszelkie „tuby totalnych” będą o tym wrzeszczeć na cały świat, ale – wszak wprowadzenie stanu nadzwyczajnego wszelkie kadencje, a w tym „prezydencką”, automatycznie przedłuża!
A może w maju „pandemia” pomalutku się wycofa?
Rada dla Prawa i Sprawiedliwości (prezes Kaczyński!), może być tylko jedna – trzymać rękę na pulsie Narodu i odpowiednio reagować – a jakby co, to mogę pomóc.
A co do motta – słowa te nasz papież wypowiedział już dawno, mając na myśli „walkę z komunizmem”- ale czy teraz właśnie (patrz wyżej!), nie są one równie, a może jeszcze bardziej, aktualne?
Do zobaczenia.

czwartek, 9 kwietnia 2020

B.N. 20/20. „ZMARTWYCHWSTANIE”.

Motto:
Wszyscy jesteśmy na tej samej łodzi”.
/ papież Franciszek /

Witam.
Musiałem powtórzyć motto, bo jak mało które oddaje stan „na dzisiaj” - stan wielkiego zagrożenia, ale i stan „możliwej odnowy”?
Jezus zmartchwychwstał” - to fundament naszej wiary, nie tylko wg św. Pawła (por. 1 Kor 15, 13-14), ale ogólnie – bo przecież, gdyby nie, to w co mielibyśmy wierzyć?
Nie jestem „katolickim mędrcem”, zatem na tym swe religijne wywody zakończę – ale na skromnym świątecznym rodzinnym śniadaniu, z wielką przyjemnością (sam papież Franciszek dał mi ten przywilej), „dary Boże” pobłogosławię!
Polska trzyma się mocno”, spokojnie można powiedzieć poetę Wyspiańskiego (o Chińczykach!), parafrazując – ale dodać trzeba koniecznie – tylko dlatego, że Polską rządzi aktualnie Prawo i Sprawiedliwość.
Bo czy można wyobrazić sobie, że teraz prezydentem Polski jest Małgorzata „Pomyłka” Kidawa-Błońska, premierem Borys „Gomułka” Budka, a ministrem zdrowia Bartosz „Agent” Arłukowicz?
Lepiej nie – mielibyśmy wtedy 100000/5000, zamiast obecnych 5575/174!
Mało tego – rząd premiera Morawieckiego wprowadza Tarczę Antykryzysową nr 1, nr 2, a nawet 3 – a rząd premiera Budki wprowadził by tarczę jedną „piniędzy nie ma i nie będzie” (minister finansów PO „Rostowski”) , dodając lekko „trzeba się było ubezpieczyć” (premier SLD Cimoszewicz)!
Tak nawiasem – ten „pisowski rząd” postanowił zainwestować jakieś 4 miliardy polskich złotych dla ratowania „polskich artystów” - wyrazić mogę tu tylko nadzieję, że nie dla tych „antypisowskich” (Janda, Szczury oba i podobne im pomiotła), tylko?
Bo przecież ci „antypisowscy”, zgodnie ze swą naczelną formułą - „jebać PiS” - chyba powinni odmówić?
Tak między nami, to Prawo i Sprawiedliwość ma szczęście.
Jego kandydatem jest Andrzej Duda, który jak „Filip z konopii” wyskoczył w poprzednich wyborach (tu muszę sobie przyznać, a pisałem wtedy na „onecie”, gdzie „peowcy jebali mnie jak burą sukę” - już na długo przed wyborami napisałem po wielekroć – wygra Duda!), ale teraz spokojnie dowodzi, że na nominacje tę zasługiwał jak mało kto!
A kandydaci „opozycji totalnej”?
Zarówno Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską (przodkowie wspaniali, ale teraz w grobach się przewracają ze wstydu!), jak Władysław Kosiniak-Kamysz z ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL ( Mikołajczyk wciąż płacze!), jak Robert Biedroń z Nowej Lewicy (tak naprawdę SLD, długo ukrywający się pod maską PZPR), jak Szymoń Hołownia z TVN (tak głupkowaty, że nikt inny nie chce się do niego przyznać!), jak Krzysztof Bosak z Konfederacji, wciąż dla jaj zwanej „prawicową” (dla niego wciąż „PiS i PO to jedno zło”) - to wszystko „kandydaci, dla których „dobro Polski”to rzecz mniejsza – dla nich liczy się teraz tylko hasło jedno - „jebać PiS”!
I podajmy tu, dla „lemingów”, ale nie tylko, zapis rozmowy sejmowej taki:
Budka – to, co powiedział Morawiecki, to rozumiem, że będziemy, że kolejne posiedzenie, kolejna tarcza … .
Kosiniak-Kamysz – tak, ale to jest dobre dla wszystkich przedsiębiorców!
Budka – znaczy, to jest dobre, ale powinno być dawno zrobione!
I zaraz później obaj „wodzowie opozycji totalnej” zagłosowali przeciw „pisowskiej ustawie”!
Czy po tym akurat (a takich spraw są setki), ktoś może wątpić jeszcze w antypolskość działania „totalnych”?
A na pomoc wzywają „Unię Europejską”!
A co to dzisiaj jest ta Unia Europejska?
Lewacka organizacja, dla której „walka o demokrację” w Polsce czy na Węgrzech to jej „podstawa działania”, a takie niebezpieczne zjawiska jak „atak chińskiego wirusa”, czy „kolejny najazd muzułmańskich uchodźców”, to nic!
Co do „chińskiego wirusa” - musimy z tym walczyć, ale – damy sobie jeszcze dwa tygodnie, bo musimy to kolegialnie (Niemcy?), rozważyć!
Co do „muzułmańskiej nawały” - my mamy z tym walczyć? To wszak podstawa naszej „europejskości”!
A dodać trzeba do tego ciągłe antypolskie działania „najwyższej kasty” (sędziowie „polscy” plus sędziowie „europejscy”), o których już dawno pisałem – żadne tam KOD-y, żadni tam Obywatele SB, żadne tam „Kramki”, żadni tam „totalni” (choć tu akurat PiS powinien reagować mocniej!) - to najwyższa kasta” jest największym zagrożeniem dla „dobrej zmiany”!
I mamy to – niejaki TSUE, europejski lewacki sąd , dla którego wciąż (koronawirus to „pikuś”!, „demokracja jest najważniejsza!), zobowiązał Polskę, na wniosek Komisji Europejskiej, do „natychmiastowego zawieszenia” Izby Dyscyplinarnej!
I „polska najwyższa kasta”, słowami I prezes Sądu Najwyższego (Gersdorf – chyba już czas na emeryturę?), oraz Iustitii (chyba ich związku zawodowego – czy to jest legalne?), natychmiast to poparła – czy może być większy dowód na to, że „polska” najwyższa kasta pownna być natychmiast „oczyszczona do imentu”?
PiS chciał to zrobić, Prezydent miał chwilę słabości, ale „wrócił na dobre tory” - może po pokonaniu ataku „chińskego wirusa” będzie czas i na to?
A dodatkowo – (wszak jutro 10 rocznica!), prezydent Duda wypowiedział się na temat „Smoleńska” - do dzisiaj nie mamy czarnych skrzynek, do dzisiaj nie mamy wraku tupolewa, a ówcześnie rządzącym można za to wszystko wystawić ocenę wyłącznie niedostateczną”!
Dla mnie sprawa ta jest dość prosta – ładunków wybuchowych tam raczej nie było (po tylu latach dowodów wciąż brak – patrz Komisja Macierewicza!), ale – zbrodnicze naprowadzanie ( jesteście na kursie i na ścieżce!), to raczej fakt – po prostu „ruscy towarzysze”, tak nas miłujący (patrz uściski Donald-Wołodia!), wykorzystali okazję, by po raz kolejny (patrz Katyń!), nas załatwić!
Ciekawe, czy kiedyś dowiemy się, jak tam naprawdę było?
Wracamy na ziemię.
Słowo o „polskich samorządach” jeszcze - mogłoby być ich wiele, ale wystarczą dwa:
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz – która wysłała „kartkę świąteczną do mieszkańców” – a na niej „strusie jajo z kogutem na tle pedalskiej tęczy” - czy kobieta ta (może znowu wypiła o jedną „krówkę” za dużo!), jeszcze jakoś tam myśli?
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, w telewizji WTK - „w Polsce rządzi psychopata” - jakim psychopatą trzeba być, by coś takiego publicznie powiedzieć?
A Świat zmaga się z „chińska grypą”, USA i Europa, zwłaszcza ta „zachodnia”, notują kikanaście tysięcy zakażeń i kilka tysięcy zgonów na dobę (w sumie to 1,5 miliona zakażeń i 500 tysiecy zgonow!), a tzw. Unia Europejska (patrz wyżej), ciągle ma czas – czeka na 10 milionów zakażeń i milion zgonów?
Tak nawiasem – liczba zakażeń w „dawnej” NRD jest dużo mniejsza niż w „obecnej” RFN, a poza tym właśnie w Polsce choćby – czyżby „komunistyczna przeszłość” szczególnie na „chińskiego wirusa” nas uodparniała?
Spraw „wielkich” jest dzisiaj mnóstwo i oczywistą oczywistością jest, że nie o wszystkich w jednym wpisie napisać można.
A zatem:
Z okazji Świąt Wielkiej Nocy (czyli Wniebowstąpienia Jezusa - tak jeszcze dzisiaj mówić można!), wszystkim moim PT Czytelnikom życzę wszelkiego szczęścia i pomyślności - Bóg z Wami!
Do zobaczenia po Świętach.



piątek, 3 kwietnia 2020

B.N. 18/20. A DAJMY IM TEN STAN WYJĄTKOWY!

Motto:
Wszyscy jesteśmy na tej samej łodzi”.
/ papież Franciszek /

Witam.
Chiński wirus atakuje – na świecie mamy już ponad milion zarażonych i ponad 50 tysięcy zgonów! Aktualnie USA powoli wychodzą na pierwsze miejsce co do ilości zarażonych (>250 tysięcy), ale co do ilosci ofiar śmiertelnych (Włochy, Hiszpania), Europa wciąż jeszcze prowadzi!
W Polsce na teraz mamy stan 3383/71 (ale – 437 zakażeń dzisiaj, to rekord!), co, jakby to nie zabrzmiało, jest wynikiem całkiem dobrym.
Prawdę powiedział papież Franciszek (patrz motto!), ale – gdy wielu z nas wiosłować chce do przodu, by jak najszybciej ten drugi brzeg (zwycięstwo nad chińskim wirusem!) osiągnąć, to inni (w Polsce - „totalna lewacka opozycja”, w Europie - „totalna lewacka władza”) - wszystko robią, by ta nasza łódź zatonęła przed metą!
Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło projekt „głosowania korespondencyjnego” dla wszystkich wyborców, nie tylko „niepełnosprawnych”, jak było do tej pory.
Tak nawiasem – całkiem niedawno zarówno Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, jak i ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, miały w swych programach wyborczych takie właśnie głosowanie!
Tu musimy dodać – PiS był wtedy przeciwny, obawiając się, i słusznie (patrz poprzednie wybory samorządowe – ZSL ponad 20 procent!), wyborczych oszustw, ale – projekt ten przez PiS został zmodyfikowany (patrz „zasady kopertowania” głosów), a poza tym – kiedy stosować „takie metody”, jak nie w „sytuacji nadzwyczajnej”?
A taką teraz właśnie mamy.
I tu kolejny atak „totalnej opozycji” - jak taki mamy, to go nareszcie ogłoście!
Ale – premier Orban właśnie go na Węgrzech ogłosił, a „totalna Unia” (piękna Ursula!), już krzyczy – jak to wszystko się uspokoi (choć nic w „tym temacie” nie zrobiliśmy!), to się za te „wstrętne Węgry” weżmiemy, bo, kurza twarz, demokracji łamać nie wolno!
Czyli – Platforma w Europie może głosować za „wyborami internetowymi”, Niemcy w Bawarii mogą wybierać swych wodzów korespondencyjnie, ale – w Polsce i na Węgrzech numerow takich robić nie wolno, bo to „niekonstytucyjne” jest!
W tzw. międzyczasie wicepremier Jarosław Gowin (Porozumienie!), zgłosił swój projekt – wybory za dwa lata, prezydent ma od teraz kadencję siedmioletnią, jednorazową, a wystarczy do tego „mała zmiana Konstytucji”!
A „totalna opozycja” - w życiu, na żadne takie numery nigdy się nie zgodzimy!
Tak nawiasem – oglądałem na TVN 24 wystąpienia „kandydatów na prezydenta” Biedronia i Hołowni – a choć przeżyłem PRL, tak „idiotycznie politycznych” i „ideowych” wystąpień nie pamiętam – tu nawet Władysław Gomułka, I Sekretarz PZPR, (ideowy ojciec Budki?), wysiada!
Bo on właśnie, co by o nim nie mówić (a mówić można wiele!), jakoś tam starał się „wypaczenia komunizmu” tonować – a ci „dwaj chłopcy” żadnych zachamowań w waleniu w PiS nie mają!
Propozycja Gowina jest piękna (poza tym, że niekonstytucyjna!), ale – kto tak naprawdę ją poprze?
Gowin – wierzę, że przywódcy opozycji to poprą!
Tak naprawdę – fantasta czy zdrajca?
Kolenda-Zaleska z TVN, w trakcie rozmowy z Gowinem – ale te polskie elity! Ciekawe – chora, czy „zaczadzona”?
PiS, ustami swej rzecznik, już propozycję Gowina poparł – bo dla dobra Polski PiS jest gotów na wszystko!
Opozycja totalna, bez ust swych rzeczników, zakrzyknęła od razu – jesteśmy przeciw!
Szef” PO Budka powiedział – nie ma takiej możliwości!
I „opozycyjni kandydaci na prezydenta” (Kidawa-Błońska, Kosiniak-Kamysz, Hołownia, Biedroń, Bosak), jak jeden mąż to potwierdzili!
A „Unia Europejska” (choć nic w tym temacie nie zrobiła!), uderza w Polskę już zupełnie „poniżej pasa” - Polska blokuje międzynarodową pomoc w sprawie walki z wirusem!
Pytanie jest proste – to nadal „zwykłe unijne chamstwo” (Tusk, Merkel - Niemcy!), czy po prostu zwykła „unijna rzeczywistość”?
Niestety, to i to – Unia Europejska w sprawie „chińskiego wirusa” nic do tej pory nie zrobiła dobrego (ostatnie jej opowiesci o „milionach” w tej walce to jej „łabędzi śpiew”?), a tak naprawdę – gdy Unia nadal się nie obudzi, to będzie „po zawodach”!
Bo sprawa jest prosta jak „unijny banan” – kryzys mamy „jak diabli”, „chiński wirus” atakuje totalnie, Polska broni się, jak może, a chwilami bardziej, a Unia Europejska wciąż bredzi o „obronie demokracji”, atakując Polskę i Węgry!
Tak ogólnie, to wygląda to tak – świat się zmienia!
- USA, pomimo totalnego ataku „chińskiego wirusa”, trzymają się mocno – prezydent Trump (tu nawet Demokraci za bardzo mu nie podskakują), trzyma rękę na pulsie i krajem swym odpowiednio rządzi!
- Chiny, pomimo totalnego ataku „swego wirusa”, nadal „trzymają się mocno” (Wyspiański!), a nawet innym chcą pomagać – kompleks sprawcy?
  • Europa Zachodnia powolutku pada – atak „chińskiego wirusa” (Włochy, Hiszpania, Francja, Benelux, Niemcy), przerósł wszelkie oczekiwania – ale w końcu chyba wygra?
  • Unia Europejska – niby to samo, ale jednak nie – kiedy się obudzi?
  • Indie, wielka niewiadoma – ponad miliard mieszkańców, a wciąż niby cisza – ciekawe, kiedy i jak wybuchnie?
  • Kraje Arabskie (tamtejsi „bojownicy” mówią – ten wirus to kara dla niewiernych!) – a muzułmański Iran cierpi niesłychanie – ciekawe, co na to Allah?
  • Afryka, jakby „chińska”, wciąż „trzyma się mocno” - ale jak długo jeszcze? Gdy „chiński wirus” tam się obudzi, to nie będzie patrzył na wyznanie!
  • Australia wciąż jest silna – ale co będzie, gdy „chiński wirus” tam wejdzie?
  • Azja – tu już mamy pozamiatane, wirus atakuje – bo w końcu Chiny to kraj azjatycki?
Świat światem, ale nam najbliższa jest Polska.
A w Polsce rządzi, dzięki Bogu i polskim wyborcom, Prawo i Sprawiedliwość.
A szefem PiS-u jest Prezes Kaczyński, choć „totalni” wciąż modlą się (czy to nie oksymoron?), by „szlag go trafil” jak najprędzej!
A ja znam tego gościa od roku 1990 – teraz jest taki sam, jak wtedy, wciąż „Polska jest dla niego najważniejsza”!
I sprawa jest prosta – PiS-em rządzi Prezes, a jak długo rządzi, to będzie dobrze.
I tu żaden Gowin nie podskoczy!
Polska była niegdyś wielka (patrz „Bitwa pod Grunwaldem”, „Odsiecz Wiedeńska”, czy „Bitwa Warszawska”), a wielka jest i teraz – bez udziału i poparcia Polski tzw. Unia Europejska może tylko „podskakiwać i życia swego bronić”!
Ale Polska, jak po wielekroć wcześniej, może jej pomóc – wystarczy, że Unia się obudzi!
A chyba w końcu się obudzi?
A co do Polski – dajmy w końcu tym „totalnym” ten „stan wyjątkowy” - niech sami zobaczą, co to tak naprawdę jest!
Do zobaczenia.



piątek, 27 marca 2020

B.N. 17/20. TOTALNE CHAMSTWO TOTALNYCH!

Motto:
Chiński Wirus bezczelnie atakuje,
Platforma Obywatelska chamieje i wariuje,
Czy Polskie Społeczeństwo odpowiednio zareaguje?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Najważniejszy jest teraz „chiński wirus” i walka z nim, ale na chwilę wrócę do Prezesa – jakąś dziwną „pisowską tradycją” się staje, że przed wyborami pan Prezes najpierw długo, a nawet „nienawistnie” milczy, po czym jakiś „pisowski kret” (kto to, u dziabła, jest?), namawia go na „duży wywiad”.
I w każdym takim wywiadzie pan Prezes coś musi chlapnąć – a to o „podejrzanej” Angeli Merkel, a to o najeździe „roznoszących choroby” uchodźców, a to o „konieczności wyborów w terminie”, bo przecież Konstytucja!
I niezależnie od tego, że w każdym z tych przypadków po czasie okazuje się, że Prezes miał rację (tu mała moja dygresja – dzisiaj chyba jednak trudno liczyć na cud „zabicia” chińskiego wirusa przed majem?), no to właśnie – po czasie! A do tego czasu pozwala to zarówno „totalnym”, jak i ich hejterom, jeździć po Prezesie jak po łysej kobyle, obrażąjąc go paskudnie i po chamsku – a „po czasie” nawet przeprosiny, których zazwyczaj nie ma, psu na budę się zdają!
Tak jak teraz z wyborami – wystarczyło powiedzieć, że na dzisiaj przesłanek do przesunięcia wyborów jeszcze nie ma (a nie mówić „ja nie widzę podstaw”, bo to aż prosi się o wysłanie do okulisty, łagodnie mówiąc!), ale „trzymamy rękę na pulsie” i decyzję podejmiemy zależnie od rozwoju sytuacji – proste?
A mówiłem – Prezesie, czytaj Biuletyn!
A poza tym – Bielan (chyba znowu nie zdradzisz?), nie śpij!
Ale - „polski onet” podaje dzisiaj – Kaczyński jest gotowy zgodzić się na przełożenie wyborów, ale w grę wchodzi tylko przyszły rok”.
Czyżby Prezes czytał jednak Biuletyn?
A „chiński wirus” atakuje, teraz głównie Europę i USA, choć i w Iranie jest kiepsko.
Ogółem mamy już ponad 500 tysięcy zakażonych i 25 tysięcy ofiar śmiertelnych!
W Europie bliskie upadku są Włochy (9200 zgonów) i Hiszpania (4900), tam „chiński wirus” szaleje! Wielka Brytania zaczyna robić bokami (nawet królewskiego małżonka i premiera nie upilnowali!), Niemcy jakoś się tam trzymają (choć kanclerz Merkel leczył „zarażony” lekarz!), a USA (choć prezydent Trump wciąż jest wielki!), w ilości zakażeń (>86000, a jutro może być 100!),wyszło na czoło światowej stawki!
Polska trzyma się mocno” (1389/16), (jak Chińczyki u Wyspiańskiego!) i Bogu należy dziękować, że rządzi teraz u nas Prawo i Sprawiedliwość, a nie „totalne nieroby i chamy” z POKO, czyli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską oraz Wiosny (Biedroń, Spurek) - kto jeszcze pamięta, co to było?
Polski Sejm, dzięki „chłopcom” (i panienkom!”) z POKO ( a dołączyli do nich „chłopcy w rajtuzach” z tzw. Konfederacji), nie mógł rządowego programu Tarcza Antykryzysowa (212 miliardów!), uchwalić szybko i „komputerowo”, tylko musiał „zebrać się na miejscu”, co dało ww. „chłopcom” okazję do bezczelnego, miejscami chamskiego, a ogólnie „koncertowo-życzeniowego” (łatwo dawać wszystko wszystkim, gdy się nie rządzi!), ataku na PiS – a każdy z tych gości musiał powiedziec - „za późno”, „za mało”, „dzielicie ludzi” - a gdybyśmy my rządzili (PO - „piniędzy nie ma i nie będzie”, PSL – to samo, rządzili razem, SLD - „trzeba się było ubezpieczyć”, Konfederacja – nigdy nie rządziła, ale ma problem – nigdy rządzić nie będzie!), to byłby „raj na ziemi”!
Przykładziki „poko” chamstwa?
Prosze bardzo!
- Poseł PO Sławomir Nitras (już od czasów „ciamajdanu” wygląda, jakby wciąż był „pod wpływem”!), który podczas wczorajszego i dzisiejszego posiedzenia Sejmu cały czas „mordę darł” podczas występów posłów opcji innych, zdobył się na chwilę szczerości „odszczekując” posłance SLD, pardon, Nowej Lewicy, Annie Żukowskiej (samej w sobie nic nie wartej!) - „Kiedy będziemy rządzili z Konfederacją, to my będziemy rządzili, a Konfederacja zajmie się wami”! Oczywiscie zaraz ogłosił, że nic takiego nie powiedział (jest w końcu z PO!) i sądem straszył, ale – na sali sejmowej są mikrofony!
- Posłanka PO, kandydat na prezydenta RP, wicemaszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, do ludu:
Konstytucja ważniejsza jest od ludzkiego życia”.
(Tak nawiasem – po takim stwierdzeniu każdy polityk, w każdym „normalnym” kraju, byłby spalony na wieki!).
I do rządu:
Oskarżam rząd. Byliście bezczynni, nie mówiliście prawdy. Tysiące ludzi codziennie naraża życie bez sprzętu ochronego, testów jest za mało, a wy nie zrobiliście nic. I po prostu jesteście tchórzami!”
Biedna ta kobieta co dzień potwierdza (na pięć zdań pięć pomyłek – wsparcie kolegów z PiS, 75 rocznica zbrodni katyńskiej, stoję na straży konstytuści, prezydentowi Andrzejowi Dudli, inspiratory (!), w tym termonie, wolność obywatala, uczniowie i nauczycielowie, projekty ustaw w Sejmy, minister Emilianowicz i wiele innych!), że na stanowisko prezydenta RP absolutnie się nie nadaje – ciekawe, kiedy ktoś z PO odważy się (dla naszego, ale i jej dobra!), głośno to powiedzieć?
- Posłanka PO Iwona Hartwich (co na plecach swego niepełnosprawnego syna do Sejmu wpłynęła!) - co prawda krytykowała wcześniej „zdalne głosowanie” (PiS boi się o siebie, ale nie o miliony Polaków, których chce wysłac na wybory”), ale przecież - „w związku z poczuciem odpowiedzialności (chory mąż), nie pojawię się na obradach”!
Jak Platforma właśnie – jedno mówię, drugie robię!
- Poseł POKO (Wiosna!) Witold Zembaczyński (już podczas „ciamajdanu” od tyłu poszturchiwal posłów PiS-u!), pyta głośno podczas posiedzenia Sejmu w sprawie „zmiany zasad głosowania”:
Tu jest Sejm i my pracujemy. Gdzie jest mały tchórz z Żoliborza, czy sam siebie chroni, a Polaków w maju do urn popycha?”
Gdy tymczasem poseł Jarosław Kaczyński (bo przecież o nim mówił ten „nowoczesny debil”!), spokojnie siedział w Sejmie na swym miejscu, co prawda bez „maseczki antywirusowej”, ale nieugięcie!
Jak zatem taki „poseł” (a naprawdę cham do kwadratu i zuchwały debil totalny!), jak Zembaczyński (do wyborców jego – nie wstyd wam?), powinien zostać za to „poselskie kurestwo” ukarany?
Powinien zostać wykluczony z „poselskiej braci” - ale czy w dzisiejszych, tak zdominowanych przez wszelkiego pokroju „lewactwo” czasach („post” komuniści, LGBT i, pardon, Q, ideologia gender /Soros, Soros!/ i podobne im paskudztwa!) - pojęcie „poselskiej braci” jeszcze funkcjonuje?
Niestety, podobnie jak staropolskie określenie „język parlamentarny”, powoli pojęcie „poseł – wzór”, to oksymoron!
Ale, poziom POKO, niestety, udzielił się również „chłopcom” z ZSL, pardon, PSL, gdzie Kosiniak-Kamysz, co drugie słowo, nawołując do „polskiej zgody”, najpierw zawsze „wali w PiS”, czy „chłopcom w rajtuzach” z tzw. Konfederacji – dla Bosaka wciąż „PiS i PO to jedno zło”!
I słowo o SLD (pardon, teraz to Nowa Lewica!) - nie dajcie się, drodzy PT Czytelnicy (i Wyborcy!), „zrobić w jajo” - „towarzystwo” to ani na moment nie odcięło się od swych paskudnych, „komunistycznych korzeni”, zbrodniarz gen. Jaruzelski to wciąż dla nich bohater (patrz ich obecny wódz, Czarzasty!), a ich wielka miłość do „klasy pracującej miast i wsi” (100 milionów ofiar w samym ZSRR!), ma tyle wspólnego z prawdą, co „Kwaśniewski z magistrem”!
A poza tym – czy to był czas na „sejmowe jaja”?
Na pewno nie, ale – jak w takim razie potraktować „kandydatkę Kidawę”, co w czarnych rękawiczkach co chwilę „twarz w dłoniach ukrywała”, czy „posła” Zembaczyńskiego (patrz wyżej”), co w „narciarskich goglach” po Sejmie paradował, czy poseł Nowacką, która „na maseczkę” poświęciła swe „najbardziej seksowne” majtki w kropeczki?
Po prostu tak, jak na to zasługują - „to nie posły, to osły”!
Uwaga:
W trakcie pisania – papież Franciszek samotnie modlił się na pustym (zamkniętym!) placu św. Piotra, (przed rzymską Bazyliką – byliśmy tam z moją wspaniałą Małżonką, a „nasz” papież Jan Paweł II nas pobłogosławił!), w celu pokonania pandemii koronawirusa.
Teraz, gdy jesteśmy na wzburzonym morzu, pobłogosław, Panie”.
I udzielił błogosławieństwa „Urbi et Orbi” (miastu i światu), które dotychczas zarezerwowane było tylko dla Świąt Wielkiej Nocy, Bożego Narodzenia, po wyniku konklawe (wybór nowego papieża), oraz „nadzwyczajnych okoliczności” - a teraz takie właśnie okoliczności zachodzą!
I powiem spokojnie, żadnych ataków „totalnych lewaków” się nie obawiając – błogosławieństwo to wspaniale na moje samopoczucie (mając w tle całą moją Rodzinę!), wpłynęło!
Czekając na wznowienie obrad polskiego Sejmu, dajmy parę słów o Europie – choć czy można coś pozytywnego powiedzieć o Organizacji, która na dzisiaj nic mądrego w sprawie „chińskiego wirusa” nie powiedziała, a wciąż o demokrację w Polsce i na Węgrzech się martwi?
Na pewno nie – USA, mierząc się z bezczelnym atakiem „chińskiego wirusa”, wciąż sobie (Trump!) radzi – 2 miliardy, nawet dla takiej gospodarki, to nie byle co!
A Unia Europejska?
Znowu nic – coś tam na pewno będzie, spotkamy się za dwa tygodnie!
Ciekawostka przyrodnicza – czy Unia Europejska potrzebna jest nadal krajom europejskim do czegokolwiek – bo przecież miliardy euro corocznie wydawane na utrzymanie „europejskich instytucji” (czyli tysięcy „europejskich darmozjadów”),
to chyba „nie to”?
Cały czas czekam na „wyniki działania” polskiego Sejmu, ale dzisiaj nic z tego chyba nie będzie (jednak w końcu dobry sen to podstawa?) - totalna opozycja z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, tęczowo- czerwona opozycja z PZPR, teraz dla jaj zwana Nową Lewicą, kapuściana opozycja z ZSL, teraz dla jaj zwanego PSL, oraz pseudo-prawicowa opozycja z Konfederacji, wciąż dla jaj zwanej „prawicową”, zgłosiły w sumie kilkaset poprawek do rządowego Paktu Antykryzysowego (tak oczekiwanego przez Polaków!), że sejmowe głosowania potrwają co najmniej do rana!
Jutro zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale sprawa jest jasna – Prawo i Sprawiedliwość musi przegłosować swój program, bo inaczej „będzie po zawodach” - Polska przegra!
Do zobaczenia.




piątek, 20 marca 2020

B.N. 16/20. „CHINKA” WYGRA?

Motto:
Chinka wygrała?
Nigdy w życiu!
Chinka wygrała?
Chyba „po życiu”!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Wielu się dziwi, a niektórzy go za to potępiają (amerykańskie lewactwo - rasista!), że prezydent Donald Trump użył określenia „chiński wirus”, zamiast „naukowego” koronawirusa, czy naukowego COVID-19!
Może po prostu któryś z jego doradców (o prezydencie nawet nie marzę, ale wejścia z USA są liczne!), trafił na Biuletyn?
Albowiem już w B. 12/20 (2 luty!), tego właśnie określenia użyłem, mało tego – na wzór „hiszpanki” tę właśnie „chińską grypę” nazwałem „chinką”!
Bo wbrew wszelkim „chińskim rewelacjom” i „teoriom spiskowym” polskich znawców (nawet Blogerów, patrz choćby na „prawicowe” NB!), jest to „wirus chiński” i żadne „naukowe” teorie nic tu nie pomogą!
Na teraz (wciąż to się zmienia), stan w Polsce wynosi 411/5.
Ale, jeśli w ogóle można tak powiedzieć, jest to stan dobry!
Chiny – 81000/3248, Włochy – 41035/3404, Hiszpania 20412/1041, Niemcy 17742/48, Francja 10995/372, Wielka Brytania 3269/144, Holandia 2994/106, Szwecja 1639/16, Dania 1226/9, Rosja (?) 253/1, a malutkie San Marino (36 tysięcy mieszkańców!), 144/14!
Tu spójrzmy na Włochy i Chiny – ogólna ilość mniejsza o połowę, a śmiertelnych ofiar więcej!
Iran – 19644/1453.
USA – 14433/210.
Australia – 876/7.
Na świecie – 256000/10495!
Polski Rząd Prawa i Sprawiedliwości działa dobrze – reaguje na czas, a często i wcześniej, a w stosunku do poczynań tzw. Unii Europejskiej choćby, jego działania są wprost wzorcowe!
Pisałem już tutaj po wielokroć - „polska” opozycja totalna (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską (Małgorzata Kidawa-Błońska), PZPR, teraz dla jaj zwana Nowa Lewica (Robert Biedroń), ZSL, wciąż dla jaj zwana PSL (Władysław Kosiniak-Kamysz), plus „bezpartyjny” kandydat TVN Szymon Hołownia, oraz (niestety!), tzw. Konfederacja, wciąż dla jaj zwana Prawicową (Krzysztof Bosak) – w związku z wciąż obowiązującą dyrektywą „ulica i zagranica”, każdej możliwości się chwyci, by tę swą naczelną zasadę - „jebać PiS” - jak najmocniej, codziennie i przy każdej okazji zademonstrować!
I tutaj nie ma co „pokazywać” każdej kolejnej wypowiedzi każdego z grona tych „antypolaków” - internet jest wielki i nic tam podobno nie ginie!
A proste zasady „totalnych” - po nas choćby potop”, oraz „im gorzej dla PiS, tym lepiej”, są realizowanę wciąż, przy każdej okazji , 24h/dobę, zgodnie z „naczelną” zasadą (TVN,TOK-FM, GW-no oraz wszelkie ich pochodne!), tzw. „polskich mediów”!
A jakieś 30-40 procent Polaków wciąż tym „wrażym mediom” wierzy i wciąż głosować chce na „zdrajców Polski”!
Wiadomo, że tak ogólnie Polacy idiotami nie są, ale właśnie – Polacy?
Żeby nie sięgać głębiej – 123 lata rozbiorów (1772-1795, Rosja, Austria, Niemcy), I wojna światowa (28 lipca 1914), II wojna światowa (1 września 1939), okupacja niemiecka (1939-1945). okupacka sowiecka (1945-1990, wcześniej „połowiczna” od 17 września 1939!), plus „niepodległość” (1990!) - sprawiły, że „zawartość Polaków w Polakach” znacznie, w porównaniu z latami przed tymi „wydarzeniami”, mocno spadła!
Wśród prawdziwych „Polaków” pojawiła się grupa „Polaków drugiego sortu”, dla których hasła typu „Bóg, Honor, Ojczyzna” (Polska Niepodległa!), to „samo zło”, „żołnierze wyklęci” (przez UB!), to zdrajcy, a „przewodnia siła narodu”, czyli PZPR, ówczesna przybudówka KPZR, to „polska partia”, walcząca o „polską niepodległość”!
Wielkim tego potwierdzeniem z „niedawnej przeszłości” jest podwójna (1995-2005) „koronacja” młodej nadziei PZPR Aleksandra Kwaśniewskiego na prezydenta RP – co dla wielu z nas, „bojowników o wolność Polski”, było trudnym do zmycia policzkiem – wybrać tego właśnie gościa na prezydenta RP, po pięciu latach „niepodległosci”, to była wszak hańba dla Polaków!
Ale „Polacy” tak wybrali!
A dzisiaj, głównie dzięki Grzegorzowi „Charyzma” Schetynie, bo to on wystawił w wyborach „europejskich” beton z PZPR (Leszek Miller – poznaniacy, nie wstyd wam?) - dzięki czemu „pogrobowcy” z PZPR urośli w siłę i powrócili na ławy polskiego Sejmu!
A poniewaź Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, nadal ma się dobrze (lemingi drogie – za co?) i razem z PZPR, plus „chłopcy” z ZSL, może na „polityczną” scenę nadal wpływać (Senat!), to sprawa jest prosta – albo Prawo i Sprawiedliwość, albo antypolska koalicja „polskich zdrajców” - kogo Polacy teraz wybiorą?
Dla normalnie myślących Polaków sprawa jest prosta – w obecnej sytuacji tylko PiS może „Polskę zbawić” - tylko PiS, bo nie ma aktualnie w Polsce żadnej innej siły, dla której dobro Polski nie tylko jest na jej sztandarach, ale w ciągłej realizacji!
Tu, a propos tytułu – w obecnej sytuacji (chiński wirus!), nawet „polska” opozycja totalna nie powinna działać przeciw Polsce!
Tu dodajmy – w żadnym innym kraju europejskim żadna tamtejsza opozycja nigdy nie wystąpiła na „europejskim”, czy żadnym innym „forum” przeciw własnemu krajowi!
Bo gdyby tak zrobiła, to już nazajutrz byłoby po niej!
Ale – już niedługo (10 maja!), w Polsce zaplanowane są wybory prezydenckie
Kandydat PiS, obecny prezydent RP, Andrzej Duda, ma wielką szansę na wygranie tych wyborów, może nawet w pierwszej turze!
A wszyscy „totalni kandydaci” coraz głośniej krzyczą, że wybory te trzeba przesunąć, bo wszak „kampanii prowadzić nie możemy” (koronawirus!), a prezydent Duda wciąż publicznie działa!
Tu mamy dwie sprawy – oni działać „nie mogą”, on działać „może”, ale druga jest o wiele ważniejsza – czy faktycznie można przeprowadzić wybory 10 maja (teraz mamy 20 marca!), gdy „chiński wirus” tak bezczelnie nas (i cały świat!), atakuje?
Tu akurat, wg mnie (niezależnie od „głosów totalnych”, bo oni widzą tutaj tylko „swoje koryto”!), sprawa jest jasna – nie można!
Jak powiedziała pani marszałek Sejmu Elżbieta Witek, „nie ma planów przesunięcia wyborów prezydenckich”.
Jak powiedział rzecznik sztabu Andrzeja Dudy Adam Bielan - „nie można przedłużać kadencji prezydenta w nieskończoność”.
A kolejny „rzecznik PiS”, nazwiska nie pamiętam (może też Bielan?), powiedział - „decyzję o dacie wyborów musimy podjąć w ostatniej chwili”!
A to wszystko to jest „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała nasza młodzież „za komuny”!
Wybory wyznaczone są „dopiero” na 10 maja, ale – wszak przed wyborami trzeba przygotować lokale wyborcze, trzeba wybrać członków komisji wyborczych i ich przewodniczących, trzeba ich wszystkich przeszkolić, trzeba zapewnić „komputerową” osłonę wyborów (pamiętajmy o drugiej turze), a spraw jest tu wiele innych również (to wszystko to już jakieś trzy tygodnie co najmniej!) – jak zatem można wydać „decyzję o dacie wyborów” krótko przed ich terminem?
Krótko zatem do PiS – nie róbcie jaj, wybory prezydenckie w dniu 10 maja to „oczywista oczywistość” wspak – po prostu w tym terminie odbyć się nie mogą!
Powtórzę – niezależnie od tego, że „totalna opozycja” jest teraz za ich przesunięciem (boi się wielkiej wygranej „pisowskiego” Dudy?) - to po prostu w wyznaczonym terminie odbyć się one nie mogą!
Nie mówię tu już o ewentualnym ich nieuznaniu przez Sąd Najwyższy (wielce prawdopodobne), czy innych takich numerach – po prostu, ze względu na „chińskego wirusa”, termin należy przesunąć!
I tu mamy pytanie wielkie – na kiedy?
Po prostu – przesunąć je co najmniej o rok!
(A możliwośc taka jest!)
Podobnie jak przesunięto Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, czy (Japończycy chyba jednak wciąż myślą?), przełożone zostaną (chyba?), Igrzyska Olimpijskie „Tokio 2020”!
Bo sprawa jest jasna – jeżeli PiS „nie da ciała” (patrz Michnik - „przejechanie ciężarnej zakonnicy na pasach!) w tej kampanii (niezależnie od terminu!), to „oczywistą oczywistością” jest, że niezależnie od terminu, wygra Andrzej Duda!
Cała „opozycja totalna” coraz mocniej domaga się od Prawa i Sprawiedliwości wprowadzenia (teraz mamy „stan epidemii”), stanu wyjątkowego – a przecież ci sami „obrońcy demokracji” wciąż oskarżali PiS o „zamordyzm, łamanie Konstytucji i totalitaryzm”- a teraz chcą stanu wojennego?
Tak, tu wracamy do tytułu - „wyborcza chinka” powaliła nie tylko „polską totalną opozycję”, ale i „władze Unii Europejskiej”!
Unia ta, dla której „polska demokracja” jest wrzodem na jej „demokratycznym europejskim dupsku”, w sprawie ataku „ chińskiego wirusa”, podobnie jak w sprawie kolejnego ataku „muzułmańskich uchodźców”, nic mądrego nigdy (a zwłaszcza dzisiaj!), nie powiedziała (choć w sprawie „łamania demokracji w Polsce” wciąż żywo działa!) – a przecież są to podstawy jej dalszego istnienia!
Unia Europejska może istnieć nadal – ale tylko wtedy, gdy większość „europejskich państw” się za tym opowie.
Bo jeżeli nie, to - goodbay, au revoir, addio, adios, Auf Wiedersehen!
I „Unii Europejskiej” po prostu nie będzie!
A przecież wszyscy byśmy jednak chcieli, by była?
Wyborcza chinka” nie wygra (nie może zgnieść Europy!) – i tu Polska jest „za”!
Ale czy Europa to zrozumie?
Miejmy nadzieję, że tak.
Prezydent Andrzej Duda stwierdził w swym dzisiejszym orędziu:
Jestem przekonany, że wyjdziemy z tej próby zwycięsko”!
I tak nam dopomóż Bóg.
Do zobaczenia.

PS.
Uciekło mi z tekstu, a chyba zasługuje na wzmiankę, zwłaszcza w tym zalewie ponurych infomacji o „chińskim wirusie”!
Podobnież na tzw. Zachodzie (z powodu zakazów wychodzenia z domu), coraz popularniejsze jest „wynajmowanie psa na spacer”, co kosztuje 20 euro za godzinę i powoduje, że niektóre czworonogi spacerują od rana do wieczora!
A pojawiają się również fantaści, którzy „biegają ze smyczą”, by napotkanym policjantom móc powiedzieć „pies mi uciekł”!
Ciekawe, kiedy ta moda pojawi się u nas i jaka będzie stawka?
Pozdrawiam!