Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Platforma Obywatelska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Platforma Obywatelska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2025

 B.N. 20/25. TO SIĘ W PALE NIE MIEŚCI!

Motto:

"Bezczelne są te kurwy i zuchwałe".

/ Dobry wojak Szwejk /

Witam.

Jest rok 2049, muzułmańscy uchodźcy przejmują władzę w Europie, Islamski Trybunał Praw Człowieka prowadzi procesy ludzi, którzy przemocą i agresją przyczynili się do wielu tragedii na granicach ówczesnej UE.

A zwłaszcza na granicy polsko-białoruskiej, gdzie odkryto masowe groby kilkudziesięciu tysięcy uchodźców, oraz ślady przetrzymywania i zamęczenia kolejnych tysięcy w polskim obozie koncentracyjnym!

Wszystko to wyszło na jaw dzięki pracy odważnych prokuratorów i szlachetnych aktywistów – prawda o prawdziwych Polakach (tych pisowskich?), nareszcie została ujawniona!

Tak wygląda, z grubsza, treść "sztuki teatralnej", wystawianej w warszawskim Teatrze Studio, której autorem jest niejaki Nikita Iłynczyk, urodzony na Białorusi artysta, który szlify zdobywał w Rosyjskiej Akademii Sztuk Teatralnych!

Całość finansowana jest przez miasto Warszawa, seansy i reklama za friko – tak wygląda patriotyzm kandydata Rafała Trzaskowskiego!

Nawiasem – co do Kalifatu Europejskiego nawet się zgadzam, o czym wielekroć pisałem – może jednak dopiero po roku 2050?

A przecież teraz zarówno Rafał-Dupiarz, jak i Donald-Kłamca, robią za obrońców polskich granic, uchodźcy to bandyci Putina, a polscy żołnierze, policjanci i strażnicy to bohaterowie!

Ale jednocześnie ci sami mundurowi wciąż są ścigani przez bodnarowską prokuraturę, przemytnicze mafie hulają po Polsce (zorganizowana grupa przestępcza – szajka przemytników handlujacych żywym towarem!), dziuple dla uchodźców lokując w warszawskich lokalach sponsorowanych przez warszawski Ratusz (kandydat Dupiarz!), a zamieszani w to antypisowscy "celebryci" (Suchanow Strajk Kobiet, Kramek Otwarty Dialog, Kasprzak Obywatele RP!), nie tylko nie "dostają prokuratorskich zarzutów", ale są publicznie hołubieni i nagradzani przez Koalicję 8 Gwiazdek, a aktywistka Suchanow (ta od "wypierdalać" Lempart!), zostaje członkiem dwóch "państwowych" komisji – tuskowej ds Badania Ruskich Wpływów i bodnarowej ds Badania Prześladowań Aktywistów za rządów PiS!

Faktycznie – to się w pale nie mieści!

Jednocześnie wciąż prowadzona jest wielka internetowa akcja bijąca w prawicowych kandydatów, po I turze w Karola Nawrockiego, gdzie zarówno kandydata jak i jego wyborców przedstawia się jako wrednych przygłupów, a jedynym zbawieniem jest głosowanie na Rafała Trzaskowskiego, światowca, patriotę i prawdziwego Europejczyka!

Nie wiadomo niby, kto to wszystko sponsoruje (teraz to kilka milionów zł, to samo było przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi - gdzie jest ABW, co robi NASK?), ale częśc tych dzisiejszych jest znana – polskie spółki Skarbu Państwa!

Faktycznie – to się w pale nie mieści!

Słowo do Braci Amerykanów – wspierajcie prezydenta Donalda Trumpa, oraz do Polonii Amerykańskiej – głosujcie na kandydata Karola Nawrockiego – Polska gore!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Premier Donald Tusk, polski premier (komputer tu wpisał – oksymoron!), co by o nim nie mówić, cwaniak niezły, "czuje pismo nosem" – coś ten Rafał ostatnio "dupy daje", coś trzeba zrobić – i atakując kandydata Karola (ustawki!) i opowiadając bajki o "mobilizacji z 15 pażdziernika", rzuca mimochodem – w sprawie Karola Nawrockiego "będą kolejne zaskoczenia"!

Co dla nas zaskoczeniem raczej nie jest – w ramach wywiązywania się ze swoich "brukselskich i berlińskich" zobowiązań, oraz "demokracji walczącej", Donald Tusk gotowy jest na wszystko!

Ale żeby szef rządu publicznie zapowiadał kolejny medialny atak na prezydenckiego kandydata?

No cóż, jakie czasy, taki premier!

Podczas występu kandydata Dupiarza w Tarnowie, gdy kandydat Rafał bredził coś o budowie COP, podboju Księżyca i szansach młodych, na pobliskim dachu, obok transparentu "Byle Nie Trzaskowski" pojawił się, szpadą wymachując i publikę pozdrawiając, sam Zorro!

Gimbaza nie wie kto zacz, ale był to pierwszy bodaj zachodni serial w TVP (oglądałem!), emitowany na początku lat 60. ubiegłego wieku, cieszył się wielką popularnością (Zorro walczyl w Kalifornii z niesprawiedliwością i krzywdą społeczną), a dla wielu ówczesnych dzieciaków był wielką traumą – patrz ścigający Zorro krępy, okrągły sierżant Garcia!

A polska policja uruchomiła cały swój potencjał, Boga i śmieszności się nie bojąc, by "tarnowskiego Zorro" (jak oryginał, był w czarnej masce!), ująć!

Faktycznie – to się w pale nie mieści!

Kandydat Mentzen (14,81) zaprosił obu zwycięskich kandydatów (Trzaskowski 31,36, Nawrocki 29,54), do swej grillowni – z Nawrockim rozmawiał wczoraj, z Trzaskowskim spotka się jutro!

Ta rozmowa nie była tak ciekawa jak się spodziewałem, Nawrocki był spokojny i merytoryczny, ale miejscami zbyt spolegliwy (przy tendencyjnym pytaniu o ośrodki dla cudzoziemców powinien był zareagować – te kilka pisowskich było dla Ukraińców, Tusk buduje teraz ponad 50 dla ciemnych inżynierów!), przy równie tendencyjnym pytaniu o kawalerkę, zamiast się tłumaczyć, powinien wycedzić – w tym jest jeszcze mniej prawdy niż w lewackich zarzutach, że pan doktor oszukał skarb państwa (fundacja rodzinna!), nie płacąc milionów podatku!

Sam fakt, że "kawalerkę" zostawił sobie na koniec, źle o Mentzenie świadczy i przeczy jego dobrym chęciom – ciekawe, co zostawi sobie na koniec rozmowy z Rafałem?

A co do wyborców Mentzena (3 miliony głosów!), choć niby ponad 60 procent widzów Karol przekonał, to sprawa jest jasna, już to pisałem – niezależnie od rozmowy, jeżeli poprą Trzaskowskiego lub w domu zostaną, będą musieli zapuścić brody lub malować się przestać – bo jak będą mogli spojrzeć w lustro?

Podobnie jak z wyborcami kandydata Grzegorza Brauna (6,34), który jakby dał ciała ostatnio, opowiadając bajki dziennikarzom – dzwonili do mnie ze sztabu Nawrockiego, że jakby wygrał, to mnie ułaskawi – doprawdy, mocno mnie kandydat rozczarował!

A razem z prawicową resztą to jest jakieś 5 milionów głosów, podobnie, choć nieco mniej, jak z tą lewicową (Hołownia 4,99, Zandberg 4,86, Biejat 4,23) i o te głosy kandydaci muszą zawalczyć, ale – jest jeszcze ponad 30 procent tych, którzy wybory w I turze olali!

Ci "lewicowi" w większości wielkiej raczej tęczowego, zielonego i czerwonego Rafała poprą, ci z prawicowej "reszty" raczej prawicowego Karola (ale pewno więcej w porównaniu z tymi "lewymi" w domu zostanie!), zatem sprawa prosta nie jest – mobilizacja konieczna, "prawicowcy"!

Zobaczmy wybory rumuńskie – w I turze prawicowiec uzyskał ponad 40 procent, dwa razy wiecej niż lewak, ale w II turze lewak wygrał!

Ale przypomnijmy i takie – w roku 2005 pierwszą turę wygrał Donald Tusk (36,33), przed Lechem Kaczyńskim (33,10), ale w II było tak – wygrał Lech Kaczyński (54,04), a przegrał Donald Tusk (45.96).

I to jest, poza wszystkim, prawdziwy powód "zemsty Tuska'"!

Jak zatem widać, prostych reguł na zwycięstwo w II turze nie ma!

Nawiasem – podczas rozmowy na Polsat News, na pytanie o wprowadzenie nowych podatków, poseł Platformy je zanegował, a na zdziwienie prowadzącej powiedział wprost – cóż szkodzi obiecać?

To prawdziwe "credo Platformy", lemingi drogie!

Nawiasem drugim – resort zdrowia nazwał swój nowy program tak - "założenia szerokiej nowelizacji ustawy refundancyjnej"- w skrócie SZNUR!

Komentarze internautów "Boże, miej ten kraj w opiece", mówią wszystko!

Ale teraz obejrzymy sobie debatę prezydencką, w TVP w likwidacji!

Oglądam to, oczywiście, w Republice – ciągłe zakłócenia – a Rafał jest większy niż Karol - sabotaż?

Tak to wygląda - zdrowie, polityka międzynarodowa, gospodarka, polityka społeczna, bezpieczeństwo, światopogląd, swobodne wypowiedzi.

O dziwo, ostatni głos miał kandydat Karol i świetnie to wykorzystał!

A kandydata Rafała, oprócz licznych, jak zwykle kłamstw, podsumowują dwa zdania – ja wolę Sorosa od Orbana, oraz – pseudo telewizja Republika!

"Karol Nawrocki prezydentem Polski" , wykrzyczane przed TVP w likwidacji – to jest zdanie najważniejsze!

Kandydat Rafał był kiepski (głupie miny, rozbiegane oczka, spocone czółko!), kandydat Karol (spokój, powaga, odpowiedzialność!), był dobry nad podziw – a pytanie, kogo wybrać, pozostaje pytaniem retorycznym – tylko Karol!

Jako ciekawostkę należy przypomnieć "wywiad z chuliganem", z przed wielu lat, Piotra Lisiewicza z Karolem Nawrockim, zakończony – no chyba, że prezydent?

Mój krajan, Poznaniak Lisiewicz, wielki jest!

TVP w likwidacji wciąż pokazuje moment z debaty, gdy kandydat Karol "coś robi sobie koło nosa" – narkotyki zażywał?

Doprawdy, sam nie raz używałem odpowiednich kropli, by nos udrożnić – TVP w likwidacji się zesrało kompletnie?

Motto jest chyba jasne (czy ostatni tydzień /patrz słowa Tuska!/, to jeszcze mocniej potwierdzi?), a tytuł to jeden z okrzyków Rafała na wiecach – faktycznie, cała ta prezydencka kampania (służby, prokuratura, obcy kapitał, "aktywiszcza"!), nadaje się do weryikacji – ale kandydat Karol (52 do 48), i tak wygra!

Tak nam dopomóż Bóg!

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, Trzaskowski, Nawrocki, KE, wybory, Nikita Iłynczyk, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Tusk, Trump, Europejski Kalifat, szajka przemytników, Mentzen, Braun, Amerykańska Polonia, Lisiewicz, Zorro.


piątek, 30 czerwca 2023

 B.N. 30/23. OBOWIĄZKOWA SOLIDARNOŚĆ.

Motto:

Zbudujemy zaporę ogniową dla Prawa i Sprawiedliwości.

Jesteśmy jedyną siłą, która może zastąpić PiS w Polsce,

prowadząc kraj z powrotem do Europy.

/ Manfred Weber, szef EPL /

Witam.

Polityk niemieckiej CDU, jednocześnie przewodniczący EPL, największej frakcji w Parlamencie Europejskim, niejaki Manfred Weber, nareszcie odkrył przyłbicę i ujawnił prawdziwy cel Niemiec – zniszczyć PiS i przywrócić do władzy swego człowieka w Polsce Donalda Tuska!

Niektórzy mówią o głupocie Webera (po co tak otwarcie?), ale sprawa jest jasna – niemiecka buta znowu ma się dobrze!

Po II wojnie światowej Niemcy, po szoku porażki, mieli krótki okres "zakłamanej przyzwoitości", gdy raczej siedzieli cicho (choć swych esesmańskich zbrodniarzy wybierali na burmistrzów!), ale szybko to im przeszło – już w latach 60-tych ubiegłego wieku znowu zaczynali marzenia o "rasie panów", a po połączeniu się z NRD (o zgrozo, to zasługa naszej Solidarności!), już wszelkich kompleksów się pozbyli, co właśnie potwierdził ich aktualny kanclerz Olaf Scholz (wcześniej powiedział to niejaki Hitler!) – Niemcy muszą wziąć odpowiedzialność za Europę, dodając skromnie dzisiaj – decyzja ws "mechanizmu solidarności" została podjęta!

Niejaka Grupa Wagnera, zbrodnicza ruska "prywatna armia" działająca w Europie i Afryce na rzecz równie zbrodniczej Rosji, po porywającym ataku na Moskwę, nagle zmieniła front (jej wódz Prigożin – przecież nie możemy /kilka ruskich śmigłowców to pikuś?/, zabijać Rosjan!), wróciła na tyły i nagle znalazła się na Białorusi!

Ciekawe, czy będzie tam działać jako ochrona Łukaszenki (zabiją go?), czy jako zbrojne ramię ruskich w ataku na polską granicę?

Dla nas gorsze byłoby to drugie, bo znając ruskich nie tylko jest to możliwe, ale paskudnie trudne – bo w razie czego ruskie powiedzą "to nie my", a białoruskich nikt się pytać nie będzie, bo wiadomo, kto tam rządzi!

Nawiasem – Putin zdrajców nie lubi – jak długo Prigożyn pożyje?

A gdy dodać, że polscy "pożyteczni idioci" (Ochojska, Tusk, Róża nazwisk wielu, Sterczewski, Biedroń, K-Szatan, Hartwich, plus dziesiątki innych!), od środka te ruskie onuce popierają, to co się dziwić, że UE wariuje?

Tu można by zapytać – dla Polski groźniejsza jest Grupa Wagnera (ruskie i takie tam!), czy Grupa Webera (Niemcy i takie tam!)?

Obrady przywódców UE skończyły się w nocy z czwartku na piątek – a głównymi tematami były "przymusowa relokacja" i "unijna praworządność".

Porozumienie co do migracji pozostaje w mocy, powiedział szef niderlandzkiego rządu Mark Rutte – Węgrom i Polsce to się nie podoba – ale co to dla nas, Europejczyków?

A potwierdził to kanclerz Olaf Scholz – polskie postulaty są niedopuszczalne!

A premier Morawiecki powiedział – nie ma zgody polskiego rządu na przymusowość relokacji, pozostajemy przy swoim stanowisku, zgodnym z ustaleniami z roku 2018!

I zaorał te "europejskie biurwy" całkowicie – jeżeli jest to dobrowolne, to proszę o wpisanie tego do konkluzji!

A co na to "unijne biurwy"?

To niemożliwe!

I wszystko jasne.

Jasne – relokacja musi być, a kto podskoczy, płaci 22 tysiące euro od "głowy nieprzyjętego" – na razie są to 2 tysiące, ale zaraz będzie 30 tysięcy, a później miliony!

Ciekawostka – kilkanaście lat temu Finlandia przyjęła 100 syryjskich uchodźców – dzisiaj ta grupa liczy tam 30 tysięcy!
A za "każdego przyjętego" przez Polskę wojennego uchodźcę z Ukrainy UE płaci nam 45 euro!

Czyli UE popiera rasizm i ksenofobię – w imię "unijnych wartości"?

I dodajmy jeszcze to – opowieści, że Polska może się bronić "milionami przyjętych Ukraińców", to podwójne (poza ww podanymi "opłatami"!), kłamstwo – po pierwsze, UE ukraińskich uchodźców olewa, po drugie – a co będzie, gdy wojna się skończy (bo chyba kiedyś się skończy?) i ukraińscy uchodźcy przestaną "być ważni"?

A przypominam – po drugiej stronie tak nam miłego (wakacje w Turcji, Włoszech, Grecji, Tunezji!) Morza Śródziemnego, mamy Afrykę (w Azji jeszcze więcej!) – czyli ponad miliard przyszłych obywateli Europy!

Ciekawostką obrad przywódców UE w sprawie "muzułmańskich uchodźców" (bo taka jest prawda!), jest ten szczegół – zachodni wodzowie Europy (Francja, Niemcy!), pieprzyli tam głupoty kompletne, jak za Merkel – nie możemy mówić, że to muzułmańscy uchodźcy nam zagrażają, tak nie można, to nieludzkie i niezgodne z naszymi wartościami – ale francuski prezydent Macron nagle wyjechał!

Wyjechał, bo musiał – Francja płonie!

 Pardon, ale podobnież, po przyjeździe, poszedł na koncert Eltona – kompletny idiota?

Dziesiątki zniszczonych policyjnych posterunków, tysiące spalonych samochodów, sklepów i śmietników, ulice miast opanowane przez "młodocianych uchodźców" – ciekawostką jest, że najbardziej aktywni są "nowi przybysze" i "trzecie pokolenie", do których dołącza jakaś miejscowa, lewacka "walka o wolność"!

A płonie nie tylko Francja – muzułmańska rewolucja dociera również do Brukseli, stolicy Europy!

A "europejscy europosłowie", którzy widzą to nie tylko z PE, ale również ze swych "prywatnych apartamentów", nadal udają idiotów – nic się nie dzieje!

A w Polsce bez zmian – Prawo i Sprawiedliwość wciąż chce budować Polskę niezależną i suwerenną, a "opozycja totalna" (Tusk i jego wredni apologeci!), wciąż "sypią piach w turbiny postępu", nie cofając się przed żadnym kłamstwem i pomówieniem – bo i"m gorzej, tym lepiej"!

"Polski" poseł do PE Ochojska – co za problem, by przyjąć tych uchodźców 10, a nawet 50 tysięcy?

Otóż problem jest taki, droga "antypolska biurwo" – jeżeli przyjmiemy ich 50 tysięcy (a kto powiedział, że na tym się skończy?), to za dekadę będziemy ich mieć 5 milionów – i Polska przestanie istnieć!

Tak jak dzisiaj kończy się czas europejskiej Francji, Niemiec, czy Skandynawii całej – tam miejscowi mają coraz mniej do gadania!

Przypomnijmy – w takiej Norwegii, która jest poza UE, już kilka lat tenu w wielu gminach zrezygnowano z obchodów Świąt Bożego Narodzenia – bo to narusza dobre samopoczucie miejscowych muzułmanów!

Ale Donald Tusk idzie w zaparte – Kopacz już dawno miała 500+ w szufladzie, a nigdy nie powiedziałem, że pieniędzy nie ma (Zakopane?), nigdy nie mówiłem, że zapory na granicy nie będzie (oni tego nie zbudują, to będzie wał!), nigdy nie mówiłem, że do Europy się wybieram (a zaraz potem stołek polskiego premiera, na życzenie Merkel, olałem!), nigdy nie mówiłem, że wiek emerytalny podniosę (a zaraz podniosłem – dla facetów o 2, a dla kobiet o 7 lat!), a teraz dodam – przekop Mierzei Wiślanej, rurociąg z Norwegii, budowa CPK /choć ten debil Dupiarz się tu wychylił/, te tysiące nowych dróg, nowych posterunków Policji, nowych osiągnięć PKP, a zwłaszcza to ostanie dzieło – przekop przez Świnę – to moje dzieło!

I przy pomocy TVN dowiodę, że to prawda!

A jaki problem w tym, by moje lemingi w to uwierzyły?

Żaden – wszak to prawda!

Inflacja spada do 11 procent, a w październiku (wybory!), spadnie do jednocyfrowej, przy bezrobociu najniższym w UE (po dwóch latach "chińskiego wirusa" i ponad roku "ruskiej wojny" – gdzie byśmy byli, gdyby tego nie było?) - a jak sobie z tym poradzą "tuskowi totalni"?

Jak zwykle – będą kłamać rano, kłamać w południe, kłamać wieczorem, kłamać w nocy – bo co im pozostało?

Czy jakiś normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

A reszta wcale nie lepsza!

- Koalicja PSL (ZSL!) z Hołownią – śmiech na sali – jeden broni papieża, drugi w niego wali, a w dodatku 800+ neguje - tylko "pożyteczni idioci" się na to nabiorą, a i to nie wszyscy!

Czy jakis normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

- Nowa Lewica (pogrobowcy PZPR ubrani na różowo!), współprzewodniczący to Biedroń i Czarzasty – tu wystarczy zacytować (bo sam Biedroń – adopcja dzieci to nasze marzenie - nie wystarczy?), posłankę jednej z nich, niejaką Piechna-Bąk:

"Po wyborack Lewica wprowadzi obowiązek utrzymania parytetu płciowo-kulturowego z podwójnymi punktami dla osób i osobiń niebinarnych oraz obowiązkowe materiały menstruacyjne także dla osób kobiecych z penisami".

I dodać można Czarzastego, w polemice z "solidarnościowym" Frasyniukiem – wy się z nami, kurwa, dogadaliście!

Czy jakiś normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

- Konfederacja (mieszanka ruskich onuc z "prawdziwymi polakami"!) - Braun, Korwin-Mike, Bosak, Mentzen – kto tam rządzi?

Czy jakiś normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

Tak mówiąc poważnie, chyba nie – ale wciąż jakieś 50 prawie procent "polaków" chce na te antypolskie ugrupowania głosować!

Tu słowo do "braci Amerykanów" – nie dajcie się zwariować aktualnej lewackiej władzy – tylko "Ameryka Prawicowa", czyli Republikańska, może zbawić Amerykę – a tym samym świat cały!

Tak nawiasem – ambasador USA przyjmujący na audiencji Kurdej-Szatan właśnie /kurwa, to mordercy!/, zamiast takiej rzeczniczki SG choćby – wyraża zdanie USA?

Co do motta – chyba jest jasne?

Co do tytułu – "obowiązkowa solidarność" to oksymoron – a kto, jak nie my, Polacy, może to głośno powiedzieć?

A co do "Grup W" - niebezpieczeństwa są różne (choć tu wojna totalna, a tam wojna totalna!), ale żadnego z tych niebezpieczeństw lekceważyć nie można!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem.

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, USA, Grupa Wagnera, Grupa Webera, Platforma Obywatelska, Nowa Lewica, ZSL, Hołownia, Konfederacja, Prawo i Sprawiedliwość, TVN, KE, PE.




piątek, 27 marca 2020

B.N. 17/20. TOTALNE CHAMSTWO TOTALNYCH!

Motto:
Chiński Wirus bezczelnie atakuje,
Platforma Obywatelska chamieje i wariuje,
Czy Polskie Społeczeństwo odpowiednio zareaguje?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Najważniejszy jest teraz „chiński wirus” i walka z nim, ale na chwilę wrócę do Prezesa – jakąś dziwną „pisowską tradycją” się staje, że przed wyborami pan Prezes najpierw długo, a nawet „nienawistnie” milczy, po czym jakiś „pisowski kret” (kto to, u dziabła, jest?), namawia go na „duży wywiad”.
I w każdym takim wywiadzie pan Prezes coś musi chlapnąć – a to o „podejrzanej” Angeli Merkel, a to o najeździe „roznoszących choroby” uchodźców, a to o „konieczności wyborów w terminie”, bo przecież Konstytucja!
I niezależnie od tego, że w każdym z tych przypadków po czasie okazuje się, że Prezes miał rację (tu mała moja dygresja – dzisiaj chyba jednak trudno liczyć na cud „zabicia” chińskiego wirusa przed majem?), no to właśnie – po czasie! A do tego czasu pozwala to zarówno „totalnym”, jak i ich hejterom, jeździć po Prezesie jak po łysej kobyle, obrażąjąc go paskudnie i po chamsku – a „po czasie” nawet przeprosiny, których zazwyczaj nie ma, psu na budę się zdają!
Tak jak teraz z wyborami – wystarczyło powiedzieć, że na dzisiaj przesłanek do przesunięcia wyborów jeszcze nie ma (a nie mówić „ja nie widzę podstaw”, bo to aż prosi się o wysłanie do okulisty, łagodnie mówiąc!), ale „trzymamy rękę na pulsie” i decyzję podejmiemy zależnie od rozwoju sytuacji – proste?
A mówiłem – Prezesie, czytaj Biuletyn!
A poza tym – Bielan (chyba znowu nie zdradzisz?), nie śpij!
Ale - „polski onet” podaje dzisiaj – Kaczyński jest gotowy zgodzić się na przełożenie wyborów, ale w grę wchodzi tylko przyszły rok”.
Czyżby Prezes czytał jednak Biuletyn?
A „chiński wirus” atakuje, teraz głównie Europę i USA, choć i w Iranie jest kiepsko.
Ogółem mamy już ponad 500 tysięcy zakażonych i 25 tysięcy ofiar śmiertelnych!
W Europie bliskie upadku są Włochy (9200 zgonów) i Hiszpania (4900), tam „chiński wirus” szaleje! Wielka Brytania zaczyna robić bokami (nawet królewskiego małżonka i premiera nie upilnowali!), Niemcy jakoś się tam trzymają (choć kanclerz Merkel leczył „zarażony” lekarz!), a USA (choć prezydent Trump wciąż jest wielki!), w ilości zakażeń (>86000, a jutro może być 100!),wyszło na czoło światowej stawki!
Polska trzyma się mocno” (1389/16), (jak Chińczyki u Wyspiańskiego!) i Bogu należy dziękować, że rządzi teraz u nas Prawo i Sprawiedliwość, a nie „totalne nieroby i chamy” z POKO, czyli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską oraz Wiosny (Biedroń, Spurek) - kto jeszcze pamięta, co to było?
Polski Sejm, dzięki „chłopcom” (i panienkom!”) z POKO ( a dołączyli do nich „chłopcy w rajtuzach” z tzw. Konfederacji), nie mógł rządowego programu Tarcza Antykryzysowa (212 miliardów!), uchwalić szybko i „komputerowo”, tylko musiał „zebrać się na miejscu”, co dało ww. „chłopcom” okazję do bezczelnego, miejscami chamskiego, a ogólnie „koncertowo-życzeniowego” (łatwo dawać wszystko wszystkim, gdy się nie rządzi!), ataku na PiS – a każdy z tych gości musiał powiedziec - „za późno”, „za mało”, „dzielicie ludzi” - a gdybyśmy my rządzili (PO - „piniędzy nie ma i nie będzie”, PSL – to samo, rządzili razem, SLD - „trzeba się było ubezpieczyć”, Konfederacja – nigdy nie rządziła, ale ma problem – nigdy rządzić nie będzie!), to byłby „raj na ziemi”!
Przykładziki „poko” chamstwa?
Prosze bardzo!
- Poseł PO Sławomir Nitras (już od czasów „ciamajdanu” wygląda, jakby wciąż był „pod wpływem”!), który podczas wczorajszego i dzisiejszego posiedzenia Sejmu cały czas „mordę darł” podczas występów posłów opcji innych, zdobył się na chwilę szczerości „odszczekując” posłance SLD, pardon, Nowej Lewicy, Annie Żukowskiej (samej w sobie nic nie wartej!) - „Kiedy będziemy rządzili z Konfederacją, to my będziemy rządzili, a Konfederacja zajmie się wami”! Oczywiscie zaraz ogłosił, że nic takiego nie powiedział (jest w końcu z PO!) i sądem straszył, ale – na sali sejmowej są mikrofony!
- Posłanka PO, kandydat na prezydenta RP, wicemaszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, do ludu:
Konstytucja ważniejsza jest od ludzkiego życia”.
(Tak nawiasem – po takim stwierdzeniu każdy polityk, w każdym „normalnym” kraju, byłby spalony na wieki!).
I do rządu:
Oskarżam rząd. Byliście bezczynni, nie mówiliście prawdy. Tysiące ludzi codziennie naraża życie bez sprzętu ochronego, testów jest za mało, a wy nie zrobiliście nic. I po prostu jesteście tchórzami!”
Biedna ta kobieta co dzień potwierdza (na pięć zdań pięć pomyłek – wsparcie kolegów z PiS, 75 rocznica zbrodni katyńskiej, stoję na straży konstytuści, prezydentowi Andrzejowi Dudli, inspiratory (!), w tym termonie, wolność obywatala, uczniowie i nauczycielowie, projekty ustaw w Sejmy, minister Emilianowicz i wiele innych!), że na stanowisko prezydenta RP absolutnie się nie nadaje – ciekawe, kiedy ktoś z PO odważy się (dla naszego, ale i jej dobra!), głośno to powiedzieć?
- Posłanka PO Iwona Hartwich (co na plecach swego niepełnosprawnego syna do Sejmu wpłynęła!) - co prawda krytykowała wcześniej „zdalne głosowanie” (PiS boi się o siebie, ale nie o miliony Polaków, których chce wysłac na wybory”), ale przecież - „w związku z poczuciem odpowiedzialności (chory mąż), nie pojawię się na obradach”!
Jak Platforma właśnie – jedno mówię, drugie robię!
- Poseł POKO (Wiosna!) Witold Zembaczyński (już podczas „ciamajdanu” od tyłu poszturchiwal posłów PiS-u!), pyta głośno podczas posiedzenia Sejmu w sprawie „zmiany zasad głosowania”:
Tu jest Sejm i my pracujemy. Gdzie jest mały tchórz z Żoliborza, czy sam siebie chroni, a Polaków w maju do urn popycha?”
Gdy tymczasem poseł Jarosław Kaczyński (bo przecież o nim mówił ten „nowoczesny debil”!), spokojnie siedział w Sejmie na swym miejscu, co prawda bez „maseczki antywirusowej”, ale nieugięcie!
Jak zatem taki „poseł” (a naprawdę cham do kwadratu i zuchwały debil totalny!), jak Zembaczyński (do wyborców jego – nie wstyd wam?), powinien zostać za to „poselskie kurestwo” ukarany?
Powinien zostać wykluczony z „poselskiej braci” - ale czy w dzisiejszych, tak zdominowanych przez wszelkiego pokroju „lewactwo” czasach („post” komuniści, LGBT i, pardon, Q, ideologia gender /Soros, Soros!/ i podobne im paskudztwa!) - pojęcie „poselskiej braci” jeszcze funkcjonuje?
Niestety, podobnie jak staropolskie określenie „język parlamentarny”, powoli pojęcie „poseł – wzór”, to oksymoron!
Ale, poziom POKO, niestety, udzielił się również „chłopcom” z ZSL, pardon, PSL, gdzie Kosiniak-Kamysz, co drugie słowo, nawołując do „polskiej zgody”, najpierw zawsze „wali w PiS”, czy „chłopcom w rajtuzach” z tzw. Konfederacji – dla Bosaka wciąż „PiS i PO to jedno zło”!
I słowo o SLD (pardon, teraz to Nowa Lewica!) - nie dajcie się, drodzy PT Czytelnicy (i Wyborcy!), „zrobić w jajo” - „towarzystwo” to ani na moment nie odcięło się od swych paskudnych, „komunistycznych korzeni”, zbrodniarz gen. Jaruzelski to wciąż dla nich bohater (patrz ich obecny wódz, Czarzasty!), a ich wielka miłość do „klasy pracującej miast i wsi” (100 milionów ofiar w samym ZSRR!), ma tyle wspólnego z prawdą, co „Kwaśniewski z magistrem”!
A poza tym – czy to był czas na „sejmowe jaja”?
Na pewno nie, ale – jak w takim razie potraktować „kandydatkę Kidawę”, co w czarnych rękawiczkach co chwilę „twarz w dłoniach ukrywała”, czy „posła” Zembaczyńskiego (patrz wyżej”), co w „narciarskich goglach” po Sejmie paradował, czy poseł Nowacką, która „na maseczkę” poświęciła swe „najbardziej seksowne” majtki w kropeczki?
Po prostu tak, jak na to zasługują - „to nie posły, to osły”!
Uwaga:
W trakcie pisania – papież Franciszek samotnie modlił się na pustym (zamkniętym!) placu św. Piotra, (przed rzymską Bazyliką – byliśmy tam z moją wspaniałą Małżonką, a „nasz” papież Jan Paweł II nas pobłogosławił!), w celu pokonania pandemii koronawirusa.
Teraz, gdy jesteśmy na wzburzonym morzu, pobłogosław, Panie”.
I udzielił błogosławieństwa „Urbi et Orbi” (miastu i światu), które dotychczas zarezerwowane było tylko dla Świąt Wielkiej Nocy, Bożego Narodzenia, po wyniku konklawe (wybór nowego papieża), oraz „nadzwyczajnych okoliczności” - a teraz takie właśnie okoliczności zachodzą!
I powiem spokojnie, żadnych ataków „totalnych lewaków” się nie obawiając – błogosławieństwo to wspaniale na moje samopoczucie (mając w tle całą moją Rodzinę!), wpłynęło!
Czekając na wznowienie obrad polskiego Sejmu, dajmy parę słów o Europie – choć czy można coś pozytywnego powiedzieć o Organizacji, która na dzisiaj nic mądrego w sprawie „chińskiego wirusa” nie powiedziała, a wciąż o demokrację w Polsce i na Węgrzech się martwi?
Na pewno nie – USA, mierząc się z bezczelnym atakiem „chińskiego wirusa”, wciąż sobie (Trump!) radzi – 2 miliardy, nawet dla takiej gospodarki, to nie byle co!
A Unia Europejska?
Znowu nic – coś tam na pewno będzie, spotkamy się za dwa tygodnie!
Ciekawostka przyrodnicza – czy Unia Europejska potrzebna jest nadal krajom europejskim do czegokolwiek – bo przecież miliardy euro corocznie wydawane na utrzymanie „europejskich instytucji” (czyli tysięcy „europejskich darmozjadów”),
to chyba „nie to”?
Cały czas czekam na „wyniki działania” polskiego Sejmu, ale dzisiaj nic z tego chyba nie będzie (jednak w końcu dobry sen to podstawa?) - totalna opozycja z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, tęczowo- czerwona opozycja z PZPR, teraz dla jaj zwana Nową Lewicą, kapuściana opozycja z ZSL, teraz dla jaj zwanego PSL, oraz pseudo-prawicowa opozycja z Konfederacji, wciąż dla jaj zwanej „prawicową”, zgłosiły w sumie kilkaset poprawek do rządowego Paktu Antykryzysowego (tak oczekiwanego przez Polaków!), że sejmowe głosowania potrwają co najmniej do rana!
Jutro zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale sprawa jest jasna – Prawo i Sprawiedliwość musi przegłosować swój program, bo inaczej „będzie po zawodach” - Polska przegra!
Do zobaczenia.




sobota, 18 stycznia 2020

B.N. 04/20. COMMON LEMINGS.


Motto:
There is no strength for lemmings
There is no whip on the lemmings!
Lemming already has it,
Even with Polish enemies become a brother!
/ neighbor - poet /


Hello.
The once popular concept of 'lemmings', describing the voter of the Platform, still called 'Civic', was somewhat forgotten, but quite wrongly.
The essence of the matter is perfectly illustrated by the story almost a decade ago, after the elections won by the Platform:
"An old lemming meets a friend from elementary school on the street and, to the usual question, what's going on, he answers - you know, they just kicked me out of work, the old one cleaning too poorly, my son does a negro in London, a daughter at a German on the French border and both we are completely overwhelmed, my mother-in-law is sick, soon I will be thrown out of the apartment, but all in all it's very good - PiS doesn't rule! "
Lemmings are roughly divided into two species - common and functional.
The functionaries are politicians, journalists, celebrities, judges and the devil there who knows, who at least know what they are fighting for - a place at the trough!
For them, the slogan "is to be as it was" is the basis of their actions, and besides they do not do it "for free" (Soros, Soros!), They do well on it, and the hope of "future profits" is a great engine of their "unbending attitude "!
And what do these poor "common lemmings" have to do with it?
Well - nothing at all!
It is enough to analyze thoroughly even the last eight years of Platfoma's rule - which has never done anything to its "dedicated voters"!
No discounts, no subsidies, no 500+ or ​​other frills - just nothing!
By the way, a word to the critics of the 500+ program, for whom it is a "distribution to the writer's pathology" - first, they are equally eager to take this "all authority" lemmings, including the "functional" (former Poznan deputy / famous flight to Madeira! / he also fights in court for the 500+ with his ex-husband!), and secondly - in these beloved lemmings of Germany so much higher (800+), they also take so-called refugees whose beloved lemmings don't dare to call "pathology"?
As it results from the above, the words of the "old lemming" are the truest truth - we never got anything from the Platform, we never get anything (Rostowski - "there is no money and there will be nothing"), but we will vote for the Platform to die!
There is one goal - fascists from PiS cannot rule!
And "total lemmings," or a genetically distorted variation of these "functional" ones, go all the way - the "street" failed, it must burn out "abroad"!
In agreement with our "highest caste", it is to be understood.
Open voting against Poland (18 traitors in the European Parliament!), Open smashing of Poland with the help of the "judiciary" (president Gersdorf and her "court apologists"!), Open "anti-Polish actions in the Senate" (Marshal "Grodzki's envelope"), explicit call for "EU institutions" (European Commission, European Parliament), or outside the EU institutions (Council of Europe, Venice Commission), to finally settle this "damned, spelling authority" - this is the dream of "total lemmings"!
And these poor common lemmings actually believed that they were "beautiful, rich and from big cities" - as Platform told them - although they are 50+ years old, they are poor, and even if they live in "big cities", they know them only from the level of the trotars , often spat and bumpy!
No sociologist, let alone a "sociologist" can explain this problem - scientific research on "social rules" is powerless here - lemming is lemming!
A word about my Poznań - Poznanians are a clinical example of "lemmingosis"!
The platform never gave them anything "personally", but maybe it gave Poznań something, after all, it has been ruling here for a long time?
Well, none of this - Poznań, so loving the Platform so infinitely, also "for itself" never got anything from it - even today, this PiS impression gives the Poznań hospital 500 bubbles (Owsiak, read, 500!) Which the Platform never gave!
Yes, this Poznań, which was the basis of the Greater Poland Uprising (1918, Wielkopolska's return to the Motherland!), This Poznań, which in 1956 was the first to "put himself in the first communion" (dozens killed, hundreds wounded, thousands persecuted, killed city!), Now is a "platform rock"!
As a Poznanian, I am ashamed - I do not love PiS so much that I cannot see his mistakes, but I have nothing to like PO for - so what drives "Poznań / regional variety / lemmings"?
The answer can only be probably the "legend of lemmings" - their flock will even go into the abyss (mass suicide!) When their great race begins!
Although it is known that from a scientific point of view this is nonsense, the question should be asked - maybe "Poznań Lemmings" do not know about it?
It is more generally seen, however, that such "ordinary pounding in PiS" - this is a spelling idea (which would not apply!), So it is bad (total opposition), slowly stops working - you need to go deeper!
And what can you see at the bottom?
"Polexit"!
And "we will follow this path" - the one who is nasty, nasty, pro-Russian and fascist PiS wants to expel us from the European Union!
And we, "lemmings of all sorts", love the EU!
It is nothing that PiS has nothing to do with fascism (it doesn't matter, it fights it every day!), It's nothing that PiS has nothing to do with Putin (it doesn't fight it every day!), It's nothing that PiS at all he doesn't want to leave this Union (that is all, he talks about it every day!), but we - the lemmings - know better!
Whence?
Well, because "our beloved Platform" still tells us, and who can know better than her?
Expensive "common lemmings" - maybe it's time to rinse the eyes "swollen from spelling hatred", put aside all drugs, including GW-no, even if TVN 24 (the whole truth around the clock!) - and look soberly at the world?
Remember - health is the most important thing!
(About lemmings in the US - the largest herd in the world or in the European Union - the most stupid herd in the world, today not a word - but the above applies to them as well!).
See you soon.

B.N. 04/20. LEMINGI POSPOLITE.

Motto:
Na lemingi nie ma siły,
Na lemingi nie ma bata!
Leming ma to już w sobie,
Nawet z wrogami Polski się brata!
/ sąsiad – poeta /


Witam.
Popularne niegdyś pojęcie „lemingi”, określające wyborcę Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, zostało jakby nieco zapomniane, ale całkiem niesłusznie.
Istotę sprawy doskonale obrazuje historyjka sprzed dekady niemal, po wyborach wygranych przez Platformę:
Stary leming spotyka na ulicy kolegę z podstawówki i na zwykłe pytanie, co słychać, odpowiada – no wiesz, właśnie wyrzucili mnie z roboty, stara na sprzątaniu też słabo wychodzi, syn robi u Murzyna w Londynie, córka u Niemca na francuskiej granicy i oboje olewają nas kompletnie, teściowa choruje, niedługo wyrzucą mnie pewnie z mieszkania, ale w sumie jest bardzo dobrze – PiS nie rządzi!”
Lemingi tak z grubsza dzielą się na dwa gatunki – pospolite i funkcyjne.
Te funkcyjne to politycy, dziennikarze, celebryci, sędziowie i diabeł tam wie, kto jeszcze, którzy przynajmniej wiedzą, o co walczą – o miejsce przy korycie!
Dla nich hasło „ma być tak, jak było” to podstawa działania, a poza tym nie robią tego „za friko” (Soros, Soros!), dobrze na tym wychodzą, a nadzieja „przyszłych zysków” jest wielkim motorem ich „nieugiętej postawy”!
A co mają z tego te biedne „lemingi pospolite”?
Ano właśnie – kompletnie nic!
Wystarczy w miarę dokładnie przeanalizować choćby ostatnie osiem lat rządów Platfomy – kóra nigdy nic swym „oddanym wyborcom” nie dała!
Żadnych ulg, żadnych dotacji, żadnych 500+ czy innych fanaberii – po prostu nic!
Przy okazji słowo do krytykantów programu 500+, dla których jest to „rozdawnictwo dla pisowskiej patologii” - po pierwsze, równie chętnie biorą to „wszelkiego autoramentu” lemingi właśnie, w tym te „funkcyjne” (była poznańska posłanka / słynny lot na Maderę!/ podobnież walczy w sądzie o te 500+ ze swym byłym mężem!), a po drugie – w tak przez te lemingi kochanych Niemczech zasiłek wyższy jeszcze (800+), biorą na każde dziecko również tzw. uchodźcy, których nasze kochane lemingi nie odważą się chyba nazwać „patologią”?
Jak z powyższego wynika, słowa ww „starego leminga” są najprawdziwszą prawdą – nigdy nic od Platformy nie dostaliśmy, nigdy nic nie dostaniemy (Rostowski - „piniędzy nie ma i nie będzie”), ale do śmierci głosować będziemy na Platformę!
Bo przecież cel jest jeden – faszyści z PiS-u rządzić nie mogą!
A „lemingi totalne”, czyli genetycznie skrzywiona odmiana tych „funkcyjnych”, idą na całość – nie dała rady „ulica”, musi wypalić „zagranica”!
W porozumieniu z naszą „najwyższą kastą”, ma się rozumieć.
Jawne głosowanie przeciw Polsce (18-ka zdrajców w Europarlamencie!), jawne rozwalanie Polski za pomocą „sądownictwa” (prezes Gersdorf i jej „sądowi apologeci”!), jawne „działania antypolskie w Senacie” (marszałek „Koperta” Grodzki!), jawne nawoływanie do „instytucji unijnych” (Komisja Europejska, Parlament Europejski), czy poza unijnych (Rada Europy, Komisja Wenecka), by tę „cholerną, pisowską władzę” nareszcie załatwiły – to marzenie „lemingów totalnych”!
A te biedne lemingi pospolite faktycznie uwierzyły, że są „piękni, bogaci i z wielkich miast” - co podała im Platforma - choć lat mają 50+, są biedni, a nawet jeśli w „wielkich miastach” żyją, to znają je jedynie z poziomu trotuarów, często zaplutych i wyboistych!
Żaden socjolog, czy tym bardziej „socjolożka”, nie są w stanie problemu tego wyjaśnić – naukowe badania „społecznych reguł” są tu bezsilne – leming to jest leming i już!
Słowo o mym Poznaniu – Poznaniacy to kliniczny przykład „lemingozy”!
Platforma nic im nigdy „osobiście” nie dała, ale może dała coś Poznaniowi, wszak rządzi tutaj już od dawna?
Otóż nic z tego – Poznań, tak bezgranicznie kochający Platformę, również „dla siebie” nigdy nic od niej nie dostał – nawet dzisiaj ten wraży PiS daje na poznański szpital 500 baniek (Owsiak, przeczytaj, 500!), których Platforma nigdy nie dała!
Tak, ten Poznań, który był podstawą Powstania Wielkopolskiego (1918, powrót Wielkopolski do Macierzy!), ten Poznań, który w 1956 roku jako pierwszy „postawił się komunie” (dziesiątki zabitych, setki rannych, tysiące prześladowanych, zabite miasto!), teraz jest „opoką Platformy”!
Jako Poznaniakowi jest mi wstyd – nie kocham PiS-u aż tak bardzo, by jego błędów nie widzieć, ale PO nie mam za co lubić nawet – co kieruje zatem „poznańskimi /odmiana regionalna/ lemingami”?
Odpowiedzią może być jedynie chyba „legenda o lemingach” - ich stado nawet w przepaść pójdzie (masowe samobójstwo!), gdy wielki swój bieg zaczną!
Choć wiadomo, że z naukowego punktu widzenia to bzdura, to pytanie zadać jednak trzeba – może „poznańskie lemingi” o tym nie wiedzą?
Tak bardziej ogólnie to widać jednak, że takie „zwykłe walenie w PiS” - to pomysł pisowski (czego by nie dotyczył!), a więc jest zły (totalna opozycja), pomału przestaje działać – trzeba sięgnąć głębiej!
A co tam widać na dnie?
Polexit”!
I „tą drogą” pójdziemy – ten wraży, paskudny, prorosyjski i faszystowski PiS chce nas wyrzucić z Unii Europejskiej!
A przecież my, „lemingi maści wszelkiej”, UE kochamy!
To nic, że PiS nic wspólnego z faszyzmem nie ma (mało tego, walczy z nim codziennie!), to nic, że PiS nic wspólnego z Putinem nie ma (mało tego, walczy z nim codziennie!), to nic, że PiS wcale z tej Unii wyjść nie chce (mało tego, mówi o tym codziennie!), ale przecież – my, „lemingi”, wiemy lepiej!
Skąd?
Ano stąd, że „nasza kochana Platforma” wciąż o tym nam mówi, a kto może wiedzieć lepiej od niej?
Drogie „lemingi pospolite” - może czas najwyższy przemyć „zaropiałe od pisowskiej nienawiści” oczka, odstawić używki wszelkie, w tym takie GW-no choćby czy TVN 24 (cała prawda całą dobę!) - i trzeźwo spojrzeć na świat?
Pamiętajcie – zdrowie jest najważniejsze!
(O lemingach w USA – stado największe na świecie, czy w Unii Europejskiej – stado najgłupsze na świecie, dzisiaj ani słowa – ale to co wyżej, tak samo ich dotyczy!).
Do zobaczenia.



piątek, 8 listopada 2019

B.N. 73/19. EUROPEJCZYCY TO PÓŁGŁÓWKI?

Motto:
Polacy głosują za „dobrą zmianą”,
Choć nie wszyscy.
Europejczycy głosują za „dobrą zmianą”,
Choć znikomo,
Dla kogo będzie to „pro domo”?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Wyniki ostatnich wyborów w Polsce mogłyby wskazywać na to, że Polacy najmądrzejsi jednak nie są – prawie 9 milionów głosów oddanych na kandydatów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, ZSL-u, wciąż dla jaj nazywanego PSL, czy Czerwono-Tęczowych (SLD – popłuczyny po PZPR, Razem – „nowi komuniści”, Wiosna – „partia homoseksualistów” – wyraźnie na to wskazują.
Albowiem:
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na PO (aktualny szef Grzegorz „Charyzma” Schetyna), która nigdy nic dobrego żadnemu „zwykłemu Polakowi” nie dała, dbając tylko o „swoich”, patrz doktryna Neumanna - „gdy jesteś w Platformie, będziemy cię bronic, kurwa, jak niepodległości, gdy wyjdziesz z Platformy, masz problem”, poza podnoszeniem podatków i wieku emerytalnego, obcinaniem zasiłków /nawet pogrzebowego o połowę/, kradzieżą miliardów z OFE, sprzedażą polskiej gospodarki Niemcom, plus setki innych afer, a w dodatku założonej przez „polskich agentów za niemieckie pieniądze”?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować (aktualny prezes Władysław „Lekarz” Kosiniak-Kamysz), na Zjednoczone Stronnictwo Ludowe (ZSL, przybudówka PZPR!), używającej kłamliwie nazwy Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL, przedwojenna partia Ludowa w Polsce), zapominają o 45 latach wysługiwania się „polskim komunistom” i ostatnich 8 latach współrządzenia z PO, a wcześniej z SLD?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować (aktualny szef Włodzimierz „Sekretarz” Czarzasty), na SLD (Sojusz Lewicy Demokratycznej, pogrobowcy PZPR!), do śmierci splamionych „współpracą” z KPZR (Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego), polegającą na ślepym wykonywaniu rozkazów „oprawców z NKWD”, czyli mordowaniu Polaków i Polski?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na „Razem” (aktualny szef to urodzony w Danii Adrian Zandberg, wcześniej współpracował z Piotrem Ikonowiczem, Jackiem Kuroniem oraz GW-nem), lewicową partię „odżegnującą się od działaczy PZPR”, która teraz weszła w układ z SLD, tejże PZPR spadkobiercą?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na „Wiosnę”, lewacko - tęczową partię „homoseksualistów” Biedronia i Śmiszka (małżeństwo!), gdzie Biedroń „załatwił” sobie „euromandat” (obiecywał, że go odda i nie oddał!), a Śmiszkowi mandat poselski, a do tego tenże Biedroń wyrósł na głównego donosiciela na Polskę do Unii Europejskiej?
Odpowiedź jest prosta – na pewno nie!
Co zatem mogło ich skłonić do takiego głosowania?
Odpowiedź, wbrew pozorom, jest równie prosta - po 123 latach zaborów (Niemcy, Austria, Rosja), po dwóch „wojnach światowych”, po 45 latach „okupacji sowieckiej” (ZSRR), po 30 latach „niepodległości” (Stan Wojenny, Okrągły Stół, „prezydent Jaruzelski” , „nocna zmiana”, Gazeta Wyborcza, Unia Wolności, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Platforma Obywatelska, ZSL, Komitet Obrony Demokracji, „samorządowcy” /wielkie miasta!/, „najwyższa kasta” /sądownictwo!/, „wraże polskie media” /TVN, Polsat i pochodne/, tzw. celebryci (głównie aktorzy, zwłaszcza ci „umoczeni” za „komuny”) - wprost cudem jest, że tylko tylu „Polaków” głosuje za „totalną opozycją”!
Bo przecież można powiedzieć i tak – po takich „przejściach” wiele innych „Europejskich Narodów” po prostu przestałoby istnieć!
A przecież Polska wciąż istnieje i istnieć będzie!
A to akurat głównie dzięki rządom Prawu i Sprawiedliwości, jedynej od ponad tysiąca lat polskiej partii, która postanowiła poważnie rządzić nie tylko dla „dobra Polski”, które to hasło od dziesięcioleci „rządzący Polską” traktowali jak „pic na wodę i fotomontaż”, ale i „dla dobra Polaków”, co od czasów Mieszka I czy Kazimierza Wielkiego, niezbyt było oczywiste!
Słowo o Senacie – może jednak PiS da radę?
Totalni” chcą na szefa Senatu Tomasza Grodzkiego, lekarza podobnież niezłego (który był szefem szpitala, ale zadłużył go straszliwie i wyrzucony został, a do tego ujawnił, że PiS strasznie mocno chciał go przekupić, ale nie powiedział kto!), a który oznajmił - „chcemy pokazać w Senacie kawałek normalnej Polski” - idiota, czy „kolejny totalny”?
Bo przecież „samolocika Borusewicza” (600 tysięcy nagród „dla siebie”, plus kilkaset „lotów służbowych” /w tym „rodzinne i wyprowadzanie psa”/, plus 800 tysięcy nagród dla „swojej” szefowej Biura Senatu!), chyba nawet PO (!) nie odważy się wystawić?
I teraz akurat premier Mateusz Morawiecki (w towarzystwie Prezesa Kaczyńskiego!), przedstawił skład „nowego rządu” Prawa i Sprawiedliwości, czyli również Porozumienia Prawicy (Kaczyński, Gowin, Ziobro) – skład nad wyraz znakomity!
Kilku ministrów ubyło (i bardzo dobrze), kilku ministrów przybyło (i bardzo dobrze!), ale w sumie jest OK – tak trzymać i mocno jechać do przodu!
(Tak nawiasem powiem – można to było ogłosić dzisiaj, czemu nie, ale czy naprawdę nie można by potrzymać „totalnej opozycji” w niepewności głupkowatej i ogłosić to wszystko 12 listopada /po co im dawać czas na spodziewane impertynencje?/, na pierwszym posiedzeniu „nowego Sejmu”?).
A „opozycja totalna” dostaje wścieklizny!
Donald Tusk, który miał „powrócić do Polski na białym koniu” i „totalnych” zbawić, olał to wszystko i ogłosił:
Nie będę kandydował w wyborach prezydenckich, bo jestem obciążony”.
Tu trzeba jednak przypomnieć jego oświadczenie jako premiera Polski (2014 rok!), - „Nigdzie do Europy się nie wybieram!”, po którym natychmiast uciekł do tej Europy właśnie, na nobliwy i dochodowy, ale nic dla niego nie stanowiący (pisałem już dawno – prawdziwie polski polityk mógłby tu wiele osiągnąć!), stołek przewodniczącego Rady Europejskiej!
Nie jest to zbyt prawdopodobne, ani zbyt etyczne (ale kiedy Tusk miał z etyką problemy?), ale możliwość jednak istnieje – może w takim styczniu lub lutym nawet „król Europy” jednak powie, wzorem naszego noblisty „nie chcem, ale muszę”, bo tysiące Polaków mnie o to proszą, i jednak „do Polski” wróci?
Może i wróci, ale to akurat „totalnym” niezbyt pomoże – Tusk idzie na emeryturę!
A głosem kolejnym „za” jest i to – Tusk jest wredny, ale idiotą nie jest – obecnie zarabia krocie, a jako „polski prezydent” zarobiłby jakieś 10 razy mniej – na to nie pójdzie!
A „totalna opozycja” ma teraz problem – kogo wystawić jako „kandydata na prezydenta”?
Władysław „Lekarz” Kosiniak- Kamysz już się na niego sam namaścił, ale Platforma musi wystawić przecież swojego kandydata!
Prawdopodobnie będzie to Małgorzata Kidawa-Błońska, o wielce „patriotycznej proweniencji” (równocześnie tejże „proweniencji” przecząca każdym swym /patrz choćby jej reakcja – gdzie jest program?/, publicznym gestem!), bo inne pomysły, choćby „agent Sikorski”, czy „warszawski błazen Trzaskowski”, to „dno dna” - a na nic innego Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, po prosu nie stać!
Tu widzieć trzeba „konferencję prasową” trójki Kosiniak-Kamysz, Schetyna, Czarzasty – gdy KK przemawiał, pozostała dwójka bezczelnie „robiła sobie z niego jaja” - czy ZSL jest ślepe?
A ponieważ reszta „totalnej opozycji” wystawić może jedynie kandydatów „śmiesznych, niepoważnych i obciachowych” - Kosiniak-Kamysz, Zandberg, Biedroń, Czarzasty, czy, jako „niezależnych” od lewactwa – Korwin-Mikke, Braun czy Winnicki, to już „po zawodach” - kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda spokojnie wygrywa w pierwszej turze!
Może się zdarzyć, że w turze drugiej (patrz Polacy – wyżej!), ale Prawo i Sprawiedliwość musiałoby (patrz Michnik 2015!), „po pijanemu przejechać niepełnosprawną zakonnicę w ciąży na pasach”, by wybory prezydenckie przegrać!
I teraz wracamy do tytułu – chyba jednak tak!
Amerykę tu pomijamy, bo wszak mówimy o Europie – ale, „bracia Amerykanie”, chyba nie „dacie dupy” w sprawie obrony Donalda Trumpa – wszak ten „lewacki impeachment” to kompletny idiotyzm!
A co do Europy – Polacy mają to, co mają (patrz wyżej!), ale „zachodni” Europejczycy?
Wszak mieli wszystko – wolność, równość, braterstwo wszelkie, żadnej „komunistycznej okupacji”, wybierane „niezależnie” własne rządy, samostanowienie i suwerenność, a oprócz tego – walkę o „wolność dla wszystkich”!
I na czym stanęło?
Ano na tym, że tzw. „Zachodnia Europa” (Wielka Brytania /jak długo jeszcze?/, Hiszpania, Włochy /tu coś jeszcze podryguje!/, Niemcy /patrz Angela – witajcie uchodźcy!/, Skandynawia cała czy Francja taka /tu już „po zawodach”/, praktycznie „leży na łopatkach” - a „muzułmańscy uchodźcy” (nie trzeba już wojny – pokonamy was ilością!), powolutku „zaczynają tam rządzić”!
A „miejscowe policje” już nie tylko w nocy, ale i za dnia, w „odpowiednie miejsca” tamtejszych stolic (i nie tylko – patrz choćby Marsylia czy szwedzkie Malmo!), za nic nie wejdą!
A dodać trzeba, że w większości tych „europejskich krajów” rządzi tzw. lewactwo – nawet brytyjska Partia Konserwatywna (!), dała LGBT dużo „ponad normę”, sankcjonując już kilka lat temu „małżeństwa tej samej płci” i możliwość „adopcji dzieci” - jaka to „partia konserwatywna”?
Podsumować można to tak – „wyborcy polscy” może nie są do końca (Soros, Soros!) świadomi, do czego może to wszystko doprowadzić, ale „wyborcy europejscy” z krajów „zachodnich” (Soros, Soros!), są już „krok dalej” - tam miejscowa liczba „pożytecznych idiotów” znacznie przekracza „europejską średnią”, a czym ich więcej, tym dla Europy gorzej – a przecież nie o to nam wszystkim chodzi?
Reasumując – Polacy są jeszcze jakoś tam trzeźwi, Europejczycy jadą na „wspomaganiu”!
Dowodzik jakiś?
Proszę bardzo – rezolucja Parlamentu Europejskiego „krytykująca Polskę w sprawie edukacji seksualnej”!
Całość na podstawie europejskiego donosu Roberta Biedronia („polska” Wiosna), kłamliwego, tendencyjnego i „politycznego”, a efekt dla KE kompromitujący - czy ci „europejscy debile” naprawdę nic prawdziwego, poza „lewackimi donosami”, nie widzą?
Może nie widzą, a może widzieć nie chcą – raczej to drugie!
Reasumując – Polska jeszcze się trzyma (pomimo 30 procent „pożytecznych idiotów”), Europa dogorywa (bo „pożytecznych idiotów” jest tam dużo więcej) – ale może jednak Europa nie da ciała?
Słówko jeszcze o mym Poznaniu – tutaj jest dzisiaj (co wydawało się niemożliwe), coraz gorzej!
Prezydent Jacek Jaśkowiak z PO (bo to on przecież w Poznaniu rządzi?), organizuje kolejne „lewackie” imprezy - Poznański Tydzień Tolerancji, oraz paskudnie lewackie „antydyskryminacyjne” nauczanie poznańskich nauczycieli i poznańskich uczniów w „temacie LGBT”, na co przeznaczył kilkaset tysięcy zł, jednocześnie wyzywając PiS od faszystów i krzycząc o braku pieniędzy na oświatę, choć aktualna subwencja na to „faszystowskiego rządu PiS” jest najwyższa od zawsze!
A wszystko to organizują „lewackie organizacje pozarządowe” (nazwy pominiemy, bo nie miejsce tu, by je lansować!), startujące z „ramienia LGBT”!
A wszystko to w czasie państwowych obchodów (11 listopada!), naszego Święta Niepodległości - czy te „peowskie szuje” naprawdę nie mają żadnych ograniczeń?
Tak nawiasem - ciekawe, co może odczuwać 10 letni chłopiec, lub dziewczynka, gdy „transseksualna ratowniczka medyczna” prowadzi warsztaty pierwszej pomocy – co będzie, gdy przy akcji „usta – usta” po prostu się wyrzyga?
Można powiedzieć tak – macie Poznaniacy to, co sobie wybraliście (ostatnie wybory to Jaśkowiak i Jaśkowiak, Kopacz, Miller, Spurek, Szłapka, Schmidt) – ale czy naprawdę jesteście z tego dumni?
Mam nadzieję, że jednak nie!
Do zobaczenia.


piątek, 11 października 2019

B.N. 67/19. NAJWAŻNIEJSZE WYBORY OD TYSIĄCA LAT!

Motto:
To wybór pomiędzy POLSKĄ PLUS, a POLSKĄ MINUS!”
/ Jarosław Kaczyński /

Witam.
Dzisiaj zaczynamy bez polityki, ale czy na pewno?
Polska pisarka Olga Tokarczuk laureatką Literackiej Nagrody Nobla!
I chwała Bogu za to!
Co prawda za rok 2018 (w zeszłym roku, ze względu na paskudny burdel w „szwedzkiej komisji” nagrody nie przyznano!), a za rok 2019 nagrodę dostał (ciekawe, czemu nie odwrotnie?), austriacki pisarz Peter Handke (matka Słowenka), który niegdyś napisał słynną sztukę „Publiczność”, w której aktorzy po chamsku obrażali widzów, a później zasłynął poparciem serbskiego ludobójstwa podczas „wojny bałkańskiej”, a nagrodę dostał za „pomysłowość lingwistyczną”!
Nagroda noblowska dla Olgi Tokarczuk (za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia!), to piąta „polska” nagroda literacka – wcześniej byli Sienkiewicz, Reymont, Miłosz, Szymborska – a jednocześnie trzecia budząca pewne wątpliwości.
O ile za czasów Sienkiewicza i Reymonta (1905 i 1924), „literackość” nagrody raczej była oczywista, to już te późniejsze, Miłosz (1980), czy Szymborska (1996), mocno „trąciły polityką”.
Miłosz, którego wiele tekstów było wprost „antypolskich” (Polacy są rasą niezdolną do jakiejkolwiek twórczości, polityki, handlu, przemysłu, religii, filozofii, mogą tylko uprawiać rolę i logikę matematyczną, a poczucie swej podrzędności wyładowywać w biciu Żydów i Murzynów”), czy Szymborska (peany na cześć Stalina, Rezolucja 53, popierająca komunistyczne władze polskie po procesie „grupy księży krakowskich”, gdzie zapadły wyroki kary śmierci!), nie bardzo nadawali się na „wzorce polskości”!
A teraz to samo mamy z Olgą Tokarczuk – ta wielka pisarka („Księgi Jakubowe”, ze trzydzieści rozdziałów, prawie 1000 stron – nie da się tego przeczytać na raz, sprawdziłem!), która na pewno i talent ma i warsztat, w „polityce” sama z siebie (wszak nikt jej chyba nie zmusza?), ustawia się zdecydowanie po „lewackiej stronie mocy”! Popiera słownie i czynnie tzw. „Marsze Równości”, zdeklarowane feministki oraz wszelkiego autoramentu „totalnych obrońców demokracji” w Polsce i na świecie, a szereg jej wypowiedzi, czy w powieściach, czy „na żywo” (Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swych mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów. Myślę, że trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy”), mało ma z „prawdziwym dobrem Polski” wspólnego!
I po otrzymaniu „Nobla” laureatka również nie wytrzymała ciśnienia:
Dla mnie jako Polki ta nagroda pokazuje, że wbrew wszelkim problemom, jakie mamy z demokracją w naszym kraju, wciąż mamy coś do powiedzenia światu”.
Jesteśmy kilka dni przed bardzo ważnymi wyborami, te wybory mogą zmienić przyszłość tego kraju – zagłosujmy dobrze, za demokracją!”
(Tak nawiasem – jak widać, nawet „literacka noblistka” używa formuły „ten kraj” - czy to lewactwo ma to wdrukowane w mózgi?).
A „wraży, pisowski” minister finansów zwolnił laureatkę z obowiązku „opłacenia, podatku od nagrody”, czyli podarował jej jakieś 350 tysięcy zł – faktycznie, to „pisowski zamordyzm”!
Ale – nasza noblistka nam przypomniała – wszak już w niedzielę wybory!
A jak widać, nie tylko „Unia Europejska” (patrz ostatnie wyczyny Franca „Młota” Timmermansa, gdzie jego „zdychająca Komisja” śle kolejne donosy na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości!), ale i Komisja Noblowska ma „lewackie odchylenia” – kiedy ostatnio jakiś „prawicowy pisarz” był godzien jej uwagi?
A w Polsce bez zmian – Prawo i Sprawiedliwość spokojnie idzie po kolejne zwycięstwo wyborcze (choć błędy popełnia, patrz choćby „casus Banasia”, ale błędów nie robi tylko ten, co nic nie robi, a poza tym powiem po raz kolejny – za co biorą bejmy „polskie służby”, panie Kamiński?), a totalna opozycja „bokami robi”!
- Cała ta „banda czworga”:
Koalicja Obywatelska (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, Nowacka z koleżanką, Zieloni, którzy są „różowi jak diabli”, plus jakieś „czerwone resztówki!), Lewica (SLD komunisty Czarzastego, spadkobierca PZPR), „Razem” Zandberga (którzy na odcięciu się od SLD budowali swą wiarygodność), „Wiosna” Biedronia (zdeklarowanego homoseksualisty, który przyszłość Polski widzi w oparach władzy groźnego absurdu LGBT i, pardon, Q), Koalicja Polska (ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, plus niedobitki KUKIZA, których wódz albo zwariował, albo się ujawnił po prostu?), czy Konfederacja (Korwin-Mikke, Winnicki, Braun, Sośnierz – prorosyjskie, demagogiczne, antypisowskie, antypolskie i wprost idiotyczne ugrupowanie, występy pierwszej trójki są ogólnie znane, czwarty dodany został ze względu na swą ostatnią wypowiedź - „Ci, co biorą 500+, powinni być pozbawieni praw wyborczych” - co tu komentować?)
- Stanowi wyraźny dowód na to, że Polacy tak naprawdę wyboru zbyt wielkiego nie mają – tylko Prawo i Sprawiedliwość!
Bo gdy do władzy powróci „opozycja totalna”, obojętnie, czy pod postacią „bandy czworga”, czy „bandy trojga”, Polska cofnie się w rozwoju o dekadę co najmniej!
Polska już wiele przeszła i naprawdę nie stać nas już na kolejne etapy „błędów i wypaczeń”, by tego wyświechtanego za PRL-u określenia użyć – czas już wielki, by słowa naszego wielkiego poety (wieszcza?) Jana Kochanowskiego, nareszcie przestały być aktualne:
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.”
Wszystko w „rękach”, a właściwie w „kartkach wyborczych” Polaków!
Słowo o mym Poznaniu wszak jeszcze być musi.
A tu jest gorzej jeszcze niż w „tym kraju”!
Poznań ma gospodarza, dla którego ważna jest tylko „polityka na kiepskim poziomie tęczowym”, a miasto powolutku gospodarczo, społecznie i mentalnie dogorywa.
A „prezydent” Jaśkowiak, w towarzystwie swej byłej małżonki Joanny (liderka listy KO w Poznaniu!), pozują do zdjęcia w idiotycznych koszulkach „Wolne miasto Poznań” (to nawiązanie do „Wolne miasto Gdańsk”, w którym Hitler dostał więcej głosów niż w Berlinie?), w towarzystwie gościa w tęczowej koszulce „Cześć i chwała tolerancji” (to nawiązanie do polskiego na wskroś hasła „Cześć i Chwała Bohaterom”?), co jednoznacznie potwierdza, że „gospodarz Poznania” kompletnie zatracił się w promowaniu „tęczowej propagandy LGBT i Q”, o prawdziwych swych zadaniach (rozwój i dobro miasta!), kompletnie zapominając.
W ostatnich wyborach „europejskich” poznaniacy posłali na tłuste etaty do Brukseli takie indywidua jak Leszek „Beton” Miller (PZPR!), Ewa „Na metr w głąb”” Kopacz (PO!), czy Sylwia Spurek (Nowoczesna!), która już nawet w Europie zdążyła idiotkę totalną z siebie zrobić!
Może teraz będzie lepiej?
PiS w Poznaniu na pewno nie wygra, batalia idzie (?) o to, by nie przegrać z kretesem, jakieś 20 do 50!
Znak zapytania dlatego, że działania poznańskiego PiS-u w Poznaniu od dawna są poniżej wszelkiej krytyki (pisałem o tym po wielekroć!), a obecne wystawienie niejakiego Jarosława Pucka (niedawny wielbiciel Platformy, totalny obrońca demokracji, przydupas prezydenta Grobelnego!), jako kandydata na senatora RP (w powiecie poznańskim – podobno palce maczał w tym niejaki Gowin?), tylko to potwierdza – bo „porządnych pisowców w Poznaniu już nie ma”?
Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, na pierwsze miejsce swej listy (Poznań i Powiat), bezczelnie wystawiła Joannę Jaśkowiak, która do tej pory wsławiła się tylko jednym - chamskim zawołaniem na antypisowskiej demonstracji „Jestem wkurwiona” (za co jej kumpel-sędzia natychmiast ją uniewinnił!), poza tym dokonań nie ma żadnych, choć jest radną w Sejmiku – ale tam się uczy!
Czyli Grzegorz „Charyzma” Schetyna po raz kolejny potraktował Poznaniaków jak kompletnych debili – „my w Poznaniu zwyciężymy, nawet gdy osła wystawimy”!
Prawo i Sprawiedliwość na jedynkę dało minister Jadwigę Emilewicz, kobietę młodą, ładną, energiczną i rozumną (połączenie dość rzadkie!) – to kandydatura dla Poznania świetna, która po wyborze wiele dobrego dla naszego miasta zdziałać może, ale – czy Poznaniacy to docenią?
Pozostałe jedynki to kandydatury bez znaczenia – PSL Wojciech Jankowiak (działacz!), SLD Katarzyna Ueberhan (filozofka!), KONFEDERACJA Jakub Mierzejewski (specjalista!) - tu tylko kandydatka SLD o „bardzo polskim nazwisku” może coś osiągnąć, patrząc na wyborcze preferencja „poznaniaków” - a pokolenie „Poznań 56” znowu w grobie się przewróci!
Do Senatu w Poznaniu mamy kandydatury tylko dwie - PiS wystawił Przemysława Alexandrowicza (znam gościa, spokojnie można na niego głosować!), a KO Marcina Bosackiego („były” dziennikarz GW-na, co kompletnie go dyskwalifikuje!) - czy tutaj również Poznaniacy po raz kolejny dadzą się oszukać?
Do Senatu w powiecie poznańskim również mamy dwie tylko kandydatury (sojusz lewactwa?), PiS wystawił Jarosława Pucka (patrz wyżej!), a KO Jadwigę Rotnicką, wieczną kandydatkę Platformy, która w Senacie wsławiła się dotychczas jednym tylko – nigdy nic dobrego dla Polski i Poznania nie uczyniła!
Dobrze, że nie muszę głosować w powiecie, ale – wyborcy drodzy, zagłosujcie jednak na kandydata PiS, może jego nawrócenie na „dobrą stronę mocy” jest prawdziwe i efekty da niesłychane?
Wybory już w niedzielę, pojutrze, czasu zatem jest niewiele – ale może Poznaniacy mają czasu jeszcze dość, by po rozum do głowy dojść?
Ciekawostka – do list wyborczych w Poznaniu dopisało się jakieś 25 tysięcy „wyborców” (w Polsce ponad 260 tysięcy!), czyli ich głosy mogą w jakimś tam procencie wyniki wyborów ustawić - ciekawe, czy to wyborcy „Polski +”, czy „Polski -”?
Reasumując – każdy Polak, a i „każdy Poznaniak”, musi w swym własnym sumieniu rozstrzygnąć – jestem za rozwojem Polski (PiS!), czy za „kolejnym etapem polskiego wstydu i upadku” (PO!).
Polacy na pewno wybiorą przyszłość (PiS!), a Poznaniacy?
Wielki apel – nie głosujcie za „Polską Sławka Neumanna”, w której Polacy będą wiecznymi niewolnikami w Unii Europejskiej, gdzie „polskość to nienormalność”, a poklepywanie po pleckach „Tuska przez Merkel” to szczyt „waszych marzeń”!
Wszak nie tylko Polacy, ale i Poznaniacy, idiotami jednak nie są?
A powtórzone tu motto to esencja naszej przyszłości – tylko POLSKA PLUS!
Do zobaczenia.


piątek, 6 września 2019

B.N. 60/19. SZAMBO IS OUT!


Motto:
The septic tank broke out - not only in Warsaw.
The septic tank broke - and after the matter?
/ neighbor - poet /

Hello.
Good morning poll again, and how - lemmings to the burrow and "quiet shush"!
And this is a survey of the leftist IBRiS - if PiS here is 43 percent, it means that my stories about how long ago it is over 50 years old are "obvious obviousness":
PiS - 43, KO - 21, LEFT - 14, KP - 6, REST <5.
For the record - PiS is the United Right (PiS, Solidarna Polska, Poland Together), KO is the Civic Coalition (Platform, plus Modern, which is gone, plus some Local Government and some left / Nowacka! /), Left is SLD plus Spring and Together, and KP is the so-called Polish Coalition (ZSL, pardon, PSL plus KUKIZ).
Law and Justice have ruled in Poland for almost four years - and this is the best period in the history of Poland since the time of Mieszko I!
The budget is growing like hell, unemployment is practically absent, Poland counts everywhere, and Poles live best since they remember - and they also remember the invaluable words of a certain "Vincent Rostowski from Bydgoszcz", the Minister of Finance of the Platform, still called Civic - " has and will not be! "
And so it was for eight years of Platform rule!
Here, a small historical outline - after World War II Poland (thanks to the "troika" systems - Stalin, Roosevelt, Churchill) fell into the Russian sphere of influence and for the next 45 years, under the leadership of the USSR, "voluntarily built communism."
And all this time "Polish communist authorities" (or Polish traitors!), Told Poles - "you see, understand", there was a war recently, we can't afford anything, the country was destroyed by the Nazis, now the people's government will rebuild this country, but you have to understand and wait - socialism cannot be built right away!
(By the way - Poles have rebuilt Poland, but not "thanks to the PZPR", but "despite this nasty, treacherous power"!)
And every worker, peasant and even intellectual must know this - he will chase these "impressions of capitalist countries", the rotten "west", but this requires sacrifices!
And so we were told for 45 years - until this "mean commune" fell!
In 1990 (Solidarity!), We regained independence.
And we got (or actually won!), 30 years of "independent Poland".
But it happened so strangely (Round Table!) That "our communists" not only "did not fall off their hair", but after a few years they returned to power, and even when they finally "fell", power in Poland was taken over by "Unia Wolności ”(constructive opposition for communism!), Plus its further mutations (Platform, still called Civic!), And Poles still heard the same thing as before - Poland is poor, we can't afford it, you have to understand it, rebuild requires austerities!
And the fact that "renunciations" were to apply only to "ordinary citizens", and Pean authorities lived like "donuts in butter" (see their ascent from recordings in "Owls" - "dick, ass and pile of stones"), it was understood "By itself" - after all power must be good!
This changed only after the election victory of Law and Justice in 2015 (here a lot of laughter - when I write in WIKI the slogan "elections in Poland", then "the Internet is beckoning", but in the end it shows something!), Let's add by the way - victory PiS in 2005 was too small and too short (of necessity - sick coalition partners!) To change something in Poland - but the undisputed (independent rule!) Second victory finally gave Poland what is most important - sovereignty!
Here, of course, you can complain - excessive submission to the US (but - after all, it is a world power!) Or Israel (these insolent requirements that only the "holocaust" was a crime, murdering Poles is "pikuś" / after all they are at least for the holocaust "Co-responsible! /) - but - has any other Polish authority ever clearly presented these" problems "?
Certainly not - and PiS for that (regardless of the mistakes made - only the one who does nothing is wrong!), Respect and support are due!
Because possible options, see the next parliamentary elections (October 13 already!), Are terrible.
The platform, still called Civic for eggs, not only gave (Grzegorz "Charyzma" Schetyna abdicated?), Her new "candidate for prime minister" (Małgorzata Kidawa-Błońska - is plagiarism a scam?), But she presented with the mouth of her "new Peów hope" your "election program" - the quotation marks make sense here that this "program" is a collection of "wishful thinking" rather (though it does not match the more leftist PO!) rather than any specifics - because everyone would eventually want to be "Young, beautiful and rich"!
Examplezik some?
You're welcome - "we will restore 50 percent of the tax deductible costs for creators."
Very nicely, after all, "creators" should be supported by the state - only that it was the Platform, still called Civic, that this "privilege" took away from the "creators" during their rule!
And when we add:
"We will introduce a plan to defend democracy, reform in health care (we will provide 60 minutes as the maximum waiting time for doctors in accidents (!), We will reduce cancer mortality (we will get EU funds for this!"),
it is no longer known whether to laugh or cry!
The "plan to defend democracy" is a beautiful thing, but "60 minutes" (it was such a great radio program once - 60 '/ h!) Is already an inflection - who is to ensure this, a certain "Minister of Health" Arłukowicz?
No eggs - because all this "Platform program" are some "eggs" - do they really treat Poles as "complete morons"?
The same with the "electoral program" so. Lewicy (SLD / PZPR /, Wiosny / Biedroń - homosexual /, or Together / anty pezetpeerowski Zandberg /) - no specifics, only slogans - always the PZPR was strong - and that's how they stayed!
Because the ZSL "election program" (here KUKIZ does for a "sheepskin flower"), there is nothing to say - these boys for eight years ruled with the Platform, still for the eggs called Civic (and earlier with SLD, or PZPR !), and all their "democratic changes" (raising the retirement age to 67, for men by two only, but for women by seven years, or the theft of our money from OFE, or a contract with Russia "for gas" for almost a hundred years, or "bringing Polish farmers to the ground floor!") led to one thing only - putting Poles and Poland in the position of "little brother", which all "EU and Polish" economic nonsense must swallow without resistance!
And now all these "anti-Polish" groups want to not only come back to "Polish politics, but also rule again?
In fact - the septic tank broke out!
But "Poles are not idiots"!
Those "anti-Polish factions" that still want to "make idiots of Poles" will soon be very surprised - in the next elections PiS will reach over 50 percent, and these "anti-Poles" will wake up with "hand in the potty" - we will have another hundred years in opposition!
Help us, God!
One word - he will present his PiS program tomorrow - I hope that there will be no excess of "good for citizens" - that's enough for now!
The word about the title - the Pesh septic tank broke out in Warsaw - is it good that this "impresses, the Pisz government" stood up to the task - after all, saving the "queen of Polish rivers" is a duty a duty?
Certainly, but here it is necessary to add - the Polish president of Warsaw, a certain "Trzaskowski" - is a clinical case of what Poland has to defend against - the self-governing "self-government" of self-government officials from Platforma Obywatelska!
Because 'this self-government' - Poznań, Wrocław, Łódź, Kraków, Gdańsk, but now Warsaw is the strongest, clearly states one thing - the state must exercise power over them and control it to the 'bul' - otherwise they will 'lead Poland astray' to call it kindly!
And the words of "President Trzaskowski" - there is no "catastrophe", while "Warsaw shit" floods Poland "from Warsaw to the Baltic", they only confirm this.
By the way - no reaction to this "Pesh septic tank" of such "world institutions" as Amnesty International or Greenpeace, or other such "defenders of all democracy", is a nail to their "leftist casket" - here it is clear what their task is - banging in every "right-wing government," and when it "doesn't fit," sit quietly and don't jump!
About European Union later - no time!
See you later.


B.N. 60/19. SZAMBO WYBIŁO!

Motto:
Szambo wybiło - nie tylko w Warszawie.
Szambo wybiło – i po sprawie?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Na dzień dobry znowu sondaż, a jak – lemingi do nory i „cicho sza”!
A jest to sondaż lewackiego IBRiS-u – jeżeli tutaj PiS ma 43 procent, to znaczy, że moje opowieści o tym, że tak naprawdę już dawno ma ponad 50, to „oczywista oczywistość”:
PiS – 43, KO – 21, LEWICA – 14, KP – 6, RESZTA < 5.
Dla przypomnienia – PiS to Zjednoczona Prawica (PiS, Solidarna Polska, Polska Razem), KO to Koalicja Obywatelska (Platforma, plus Nowoczesna, której już nie ma, plus jacyś Samorządowcy i jakaś lewica /Nowacka!/), Lewica to SLD plus Wiosna i Razem, a KP to tzw. Koalicja Polska (ZSL, pardon, PSL plus KUKIZ).
Już prawie cztery lata rządzi w Polsce Prawo i Sprawiedliwość – i jest to najlepszy okres w dziejach Polski od czasów Mieszka I!
Budżet rośnie jak diabli, bezrobocia praktycznie nie ma, Polska wszędzie się liczy, a Polakom żyje się najlepiej, odkąd pamiętają – a pamiętają również bezcenne słowa niejakiego „Vincenta Rostowskiego z Bydgoszczu”, ministra finansów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską - „piniędzy nie ma i nie będzie”!
I tak było przez całe osiem lat rządów Platformy!
Tu mały rys historyczny – po II wojnie światowej Polska (dzięki układom „trojki” - Stalin, Roosevelt, Churchill), wpadła w rosyjską strefę wpływów i przez kolejne 45 lat, pod wodzą ZSRR, „dobrowolnie budowała komunizm”.
I cały ten czas „polska władza komunistyczna” (inaczej – polscy zdrajcy!), wmawiała Polakom – „widzicie, rozumicie”, niedawno była wojna, na nic nas nie stać, kraj zniszczyli naziści, teraz władza ludowa wam ten kraj odbuduje, ale musicie zrozumieć i czekać – socjalizmu nie da się zbudować od razu!
(Tak nawiasem – Polacy Polskę odbudowali, ale nie „dzięki PZPR”, ale „pomimo tej paskudnej, zdradliwej władzy”!)
I każdy robotnik, chłop, a nawet inteligent, musi to wiedzieć – przegonimy te „wraże kraje kapitalistyczne”, ten zgniły „zachód”, ale to wymaga wyrzeczeń!
I tak nam mówiono przez 45 lat – dopóki ta „wredna komuna” nie padła!
W roku 1990 (Solidarność!), odzyskaliśmy „niepodległość”.
I dostaliśmy (a właściwie wywalczyliśmy!), 30 lat „niepodległej Polski”.
Ale tak dziwnie się złożyło (Okrągły Stół!), że „naszym komunistom” nie tylko „włos z głowy nie spadł”, ale po kilku latach wrócili do władzy, a nawet gdy w końcu „padli”, to władzę w Polsce objęła „Unia Wolności” (konstruktywna opozycja za komuny!), plus jej dalsze mutacje (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską!), a Polacy wciąż słyszeli to samo, co poprzednio - Polska jest biedna, na nic nas nie stać, musicie to zrozumieć, odbudowa wymaga wyrzeczeń!
A to, że „wyrzeczenia” miały obowiązywać tylko „zwykłych obywateli”, a peowska władza żyła sobie jak „pączki w maśle” (patrz ich wynurzenia z nagrań u „Sowy” - „chuj, dupa i kamieni kupa”), to rozumiało się „samo przez się” - wszak władza musi mieć dobrze!
Zmieniło się to dopiero po wyborczym zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości w roku 2015 (tu kupa śmiechu – gdy wpisuję w WIKI hasło „wybory w Polsce”, to „internet się kiwa”, ale w końcu coś tam pokazuje!), tu dodajmy nawiasem – zwycięstwo PiS w roku 2005 było zbyt małe i zbyt krótkie (z konieczności – chorzy koalicjanci!), by coś w Polsce zmienić – ale bezapelacyjne (samodzielne rządy!) zwycięstwo drugie nareszcie dało Polsce to, co najważniejsze – suwerenność!
Tu można oczywiście narzekać – zbytnia uległość wobec USA (ale – w końcu to mocarstwo światowe!), czy Izraela (te bezczelne ich wymagania, by tylko „holocaust” był przestępstwem, mordowanie Polaków to „pikuś” /wszak oni są co najmniej za holocaust „współodpowiedzialni!/) - ale – czy jakakolwiek inna polska władza tak jasno te „problemy” kiedykolwiek przedstawiła?
Na pewno nie – i za to PiS-owi (niezależnie od popełnianych błędów – nie myli się tylko ten, co nic nie robi!), należy się szacunek i poparcie!
Bo ewentualne możliwości, patrz najbliższe wybory parlamentarne (13 października już!), są straszne.
Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, nie tylko podała (Grzegorz „Charyzma” Schetyna abdykował?), swego nowego „ kandydata na premiera” (Małgorzata Kidawa-Błońska – czy plagiat to oszustwo?), ale ustami swej „nowej peowskiej nadziei” przedstawiła swój „program wyborczy” - cudzysłów o tyle ma tu sens, że ten „program” to zbiór „pobożnych życzeń” raczej (choć do coraz bardziej lewackiej PO to raczej nie pasuje!), niż konkrety jakieś – bo każdy w końcu by chciał być „młodym, pięknym i bogatym”!
Przykładzik jakiś?
Proszę bardzo - „przywrócimy 50 procent kosztów uzyskania przychodów dla twórców”.
Bardzo ładnie, wszak „twórcy” powinny być przez państwo popierani – tylko, że właśnie Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ten wielki „przywilej” odebrała „twórcom” podczas swych rządów!
A gdy dodamy:
Wprowadzimy plan obrony demokracji, reformę w służbie zdrowia (zapewnimy 60 minut jako maksymalny czas oczekiwania na lekarza w wypadkach (!), zmniejszymy umieralność na raka (zdobędziemy na to środki z UE!)”,
to już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać!
Plan obrony demokracji” to piękna rzecz, ale „60 minut” (była taka świetna audycja radiowa niegdyś – 60'/h!), to już przegięcie – kto ma to zapewnić, niejaki „minister zdrowia” Arłukowicz?
Bez jaj – bo cały ten „program Platformy” to jakieś „jaja” - czy oni naprawdę traktują Polaków jak „kompletnych debili”?
To samo z „wyborczym programem” tzw. Lewicy (SLD /PZPR/, Wiosny /Biedroń – homoseksualista/, czy Razem /anty pezetpeerowski Zandberg/) - żadnych konkretów, tylko hasła – w tym zawsze PZPR była mocna – i tak im pozostało!
Bo o „programie wyborczym” ZSL (tu KUKIZ robi za „kwiatek do kożucha”), to już w ogóle nie ma co mówić – ci chłopcy osiem lat rządzili z Platformą, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską (a wcześniej z SLD, czyli z PZPR!), i wszelkie ich „demokratyczne przemiany” (podwyższenie wieku emerytalnego do 67, dla mężczyzn o dwa tylko, ale dla kobiet o lat siedem, czy kradzież naszych pieniędzy z OFE, czy kontrakt z Rosją „na gaz” na lat sto prawie, czy „sprowadzenie do parteru polskich rolników”!), prowadziły do jednego tylko – postawienia Polaków i Polski na pozycji „małego brata”, który wszelkie „unijne i polskie” gospodarcze brednie łykać musi bez oporu!
I teraz te wszelkie „antypolskie” ugrupowania chcą do „polskiej polityki” nie tylko wrócić, ale i ponownie rządzić?
Faktycznie – szambo wybiło!
Ale przecież „Polacy idiotami nie są”!
Te ww „antypolskie frakcje”, które wciąż chcą „z Polaków zrobić idiotów”, już niedługo zdziwią się bardzo – w najbliższych wyborach PiS osiągnie ponad 50 procent, a ci „antypolacy” obudzą się z „ręką w nocniku” - czeka nas kolejne sto lat w opozycji!
I tak nam dopomóż Bóg!
Słowo jedno – jutro przedstawi swój program PiS - mam nadzieję, że nie będzie tam już nadmiaru „dobra dla obywateli” - na razie dość!
Słowo o tytule – peowskie szambo wybiło w Warszawie – dobrze, że ten „wraży, pisowski rząd” stanął na wysokości zadania – wszak ratowanie „królowej rzek polskich” to władzy obowiązek?
Na pewno, ale dodać tu trzeba i to – peowski prezydent Warszawy, niejaki „Trzaskowski”, to kliniczny przypadek tego, przed czym Polska musi się bronic – samorządnym „samorządem” samorządowców z Platformy Obywatelskiej!
Bo „samorząd ten” - Poznań, Wrocław, Łódź, Kraków, Gdańsk, ale teraz Warszawa najmocniej, jasno podaje jedno – państwo musi nad nimi sprawować władzę i kontrolować do „bulu” - bo inaczej „sprowadzą Polskę na manowce”, by w miarę dobrotliwie to nazwać!
A słowa „prezydenta Trzaskowskiego” - nie ma mowy o „katastrofie”, gdy tymczasem „warszawskie gówno” zalewa Polskę „od Warszawy po Bałtyk”, tylko to potwierdzają.
Nawiasem – brak reakcji na to „peowskie szambo” takich „światowych instytucji” jak Amnesty International, czy Greenpeace, czy innych takich „obrońców demokracji wszelkiej”, to gwóźdź do ich „lewackiej trumny” - tu widać jasno, jakie jest ich zadanie – walić w każdy „prawicowy rząd”, a gdy to „nie pasuje”, to siedzieć cicho i nie podskakiwać!
O tzw. Unii Europejskiej później – brak czasu!
Do zobaczenia.