Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opozycja totalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opozycja totalna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 grudnia 2023

 B.N. 55/23. NOCNA ZMIANA W BIAŁY DZIEŃ?

Motto:

Mieliście Nocną Zmianę,

Głosowaliście na zdrajców!

Głosowaliście na zdrajców,

Macie Dzienną Zmianę!

Co jeszcze być musi,

Byście zrozumieli,

Że pod rządami zdrajców

Polska się udusi?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Przypomnijmy – w czerwcu 1992 roku upadł pierwszy polski rząd Jana Olszewskiego, którego twórcą był Jarosław Kaczyński.

Ówczesna Koalicja Zła (Wałęsa, lewactwo, liczący głosy Tusk!), gdy tylko ujrzała listę agentów zgłoszo przez posła Macierewicza (zgodnie z uchwałą Sejmu!), postanowiła Rząd obalić i dokonała tego bez mrugnięcia okiem!

Dzisiaj mamy w Sejmie nową Koalicję Zła (tzw Demokracja Totalna!), równie antypolską (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, Nowa Lewica, czyli PZPR ubarwione na różowo, Polska 2050 Hołowni, nowoczesne platformerskie popłuczyny ubrane w szatki patriotów!), popieraną przez równie antypolską Konfederację – Koalicję, która bez żadnej mimikry dokonała tego samego!

Co prawda Tusk jeszcze nie rządzi, ale jego niemieccy mocodawcy postanowili "bieg czasu przyspieszyć" – zgłosili w Sejmie ustawę o "zamrożeniu cen prądu, gazu i ciepła" (niby zgłosili to posłowie Platformy i Polski 2050 – ale żaden z nich nie potrafił (poseł PO Szczerba – podpisałem to w obronie Polaków przed działaniami PiS, ale wcześniej - to projekt Platformy?), choć słowa na jego temat powiedzieć!

A poza "uwaleniem Orlenu" i "wiatrakami", jest tam i to – "przywrócenie obliga giełdowego", czyli coś na miarę europejskiego handlu emisjami CO2 – antypolskie kurestwo nad kurestwami!

Natychmiast po ogłoszeniu tego projektu polski Orlen stracił jakieś 7 miliardów zł, a niemiecki Siemens (ostanio ogromne straty!), podobną wartość zyskał – zupełnym przypadkiem jest przecież, że chodzi o produkowane przez jego część "ekologiczme" wiatraki do produkcji prądu, a dane teraz Polsce przez UE "5 miliardów z KPO na EZO", to zupełny "zbieg okoliczności"!

A co na to rotacyjny marszałek Hołownia?

To jest normalny proces tworzenia prawa!

Akurat tu – sejm Hołowni powołał na RPO lewacką wielbicielkę "tęczowych piątków" w szkołach, dodatkowo porównającej to z "obchodzeniem przez uczniów Bożego Narodzenia" - a jak dodamy, że wg umowy Koalicji Zła resorty oświaty ma objąć Nowa Lewica, to nasze dzieci, a my również, "mamy przejebane"!

Nawiasem – każdy "wiatrak" to kilkadziesiąt ton stali i produkowanych na okrągło technicznych smarów (ze żródeł "konwencjonalnych"!), a złomowanie tego "cudu techniki" jest prawie niemożliwe - dlatego w Europie (dopiero?), czy w USA (od dawna!), powstają "cmentarzyska wiatraków" – po prostu zakopuje się je w ziemi!

Ciekawe, co powiedzą na to nasi 'protoplaści" (jeżeli dożyją!), na podstawie wykopalisk?

Podobne jest to bardzo do "ekologicznych samochodów elektrycznych"!

Koszt produkcji baterii (akumulatora, litowo-jonowego!) do takiego cuda przekracza (bardzo zawyżoną!) wartość pojazdu, a każda kilowatogodzina pojemności baterii to emisja prawie 200 kilogramów CO2!

Pomijając idiotyzm "emisji co2" - wychodzi na to, że stary diesel jest w sumie dużo bardziej "ekologiczny"!

Wróćmy do "projektu wiatrakowego" – niby autorka, Paulina Hennig-Kloska z Platformy – to jest świetny projekt, żadnych zmian, to przecena (Orlen!), wynikająca ze zmniejszenia zysku, my braliśmy pod uwagę taką konsekwencję!

Niby autorka, bo takiego projektu (sto stron pełne szczegółów!), żaden poseł nie byłby w stanie stworzyć w kilka dni – to było gotowe od dawna!

Ciekawe – ile takich antypolskich projektów Donald (polskość to nienormalność!) Tusk i jego kamaryla ma przygotowanych w swej antypolskiej szufladzie?

Patrząc na dotychczasową działalność Tuska (nie tylko jako polski premier, ale i jako "król europy" cały czas działał przeciw Polsce!), należy spodziewać się "wszystkiego najgorszego"!

A jego opowieści typu "ja jestem przeciw zmianom unijnych traktatów", to "pic na wodę i fotomontaż", jak mawiała nasza młodzież "za komuny" (teraz powiada – dajcie luz, ja pierdolę, walcie się!) – wystarczy przypomnieć jego wypowiedzi w czasie "resetu" (Sikorski – my byliśmy tu przed Obamą, a Putin to nie Stalin, on morduje indywidualnie!), gdy twierdził – "my z Prezydentem Putinem dopilnujemy, by nikt piachu w tryby nie sypał", oraz naszą podstawą jest "współpraca z Rosją, taką, jaka ona jest"!

Mało tego – dzisiaj Tusk powiedział – to jest skandal, bo nawet w takiej sprawie jak protest kierowców, oni narażają nasze fundamentalne interesy z Ukrainą, Rosją, Europą!

Własnie – nasze fundamentalne interesy z Rosją!

W każdym normalnym kraju takie wypowiedzi "spaliłyby autorów na wieki", ale nie w Polsce!

W której ponad 50 procent "polskich wyborców" zagłosowało na Koalicję Zła!

Oczywistą oczywistością jest, że miało tu wpływ 123 lata zaborów, okrutna okupacja niemiecka, paskudna okupacja sowiecka i trzy dekady "polskiej niepodległości" pod egidą GW-na najpierw i TVN później, ale – czy naprawdę Polacy, w masie swej, aż takimi idiotami mogą być?

Obawiać się należy, że jednak tak – popatrzcie na "wyborców z wrocławskiego Jagodna" (to symbol!), którzy nie tylko "głosowali do 3 rano za srebrniki i pizzę", ale uwierzyli później, że Tusk załatwi im tramwaj z Wrocławia!

Kilka dni temu portal wPolityce.pl podał wiadomość wyborczą:

W gminie Supraśl oddano 1491 głosów, głosował 1 mieszkaniec (komisja nie głosowała?), oraz 1490 turystów z zaświadczeniami!

A kilka godzin później taką – w niektórych mediach (!) pojawiły sie informacje, a prawda jest taka, jak powiedział wiceprzewodniczący KW w Grabówce (to ta gmina!) - doszło do błędu przy przenoszeniu danych, którego nie wykrył program PKW, głosujących z zaświadczeniami było 23 na 600 głosujących!

A gdzie te 1491?

No i mamy problem większy jeszcze, niż gdyby pierwsze informacje były prawdziwe – bo jeżeli takie dane doszły do PKW i ta "nic nie wykryła", to pytanie jest większe jeszcze niż na początku – ile takich "pomyłek", czy "błędnych informacji", do PKW dotarło?

Wszak jasne jest – każda różnica (zależnie od miejsca), może być mała, ale może być i duża – 100 głosów w Warszawie i 100 głosów w "małej wsi" to nie to samo!

Tak w ogóle – Konstytucja mówi jasno – wybory (głosowanie akcesu Polski do UE to patalogiczny wyjątek!) - są jednodniowe!

A głosowanie do 3 rano w poniedziałek, przy niedzielnych wyborach, chyba nie jest

"jednodniowe"?

A poza tym – jeżeli PKW o 21. ogłasza wynik wyborów (sondaż exit-poll!), a lokale wyborcze otwarte są przez 6 godzin jeszcze, to chyba nawet Komisja Europejska, o polskim SN nie mówiąc, nie może ich uznać za legalne?

Tak powinno być, ale bez złudzeń – dla polskiej i unijnej "najwyższej kasty" żadnych granic nie ma – "walenie w PiS" to podstawa ich istnienia!

I nawet gdy Tusk i jego kamaryla postanowią za pomocą sejmowych ustaw zniszczyć wszystko, co PiS dla dobra Polski ustanowił, KE i TSUE przyklepią to "od ręki", powołując się na "praworządność europejską", która jest jak "yeti" – przecież wiadomo, że jest - choć nikt go nie widział!

O antypolskich "komisjach sejmowych" (wybory prezydenckie, afera wizowa, Pegasus!), nawet nie ma co gadać – to "peowskie gówno rzucone w sejmowy wentylator" – bo PiS wyjdzie tu "na swoje"!

Wybory prezydenckie (Kidawa-Błońska – ja uwaliłam te wybory!), zostały przeprowadzone przez PiS zgodnie z Konstytucją – jest termin i trzeba go dochować!

Afera wizowa – nie ma takiej!

Pegasus – też nic, antypisowska "kasta" to przyklepała i koniec dyskusji!

Ale – "antypolska większość" ma to wszystko "w dupie" – komisji będzie co najmniej jeszcze 3 (posłanka Nowicka), a może jeszcze ze trzy (posłanka Nowacka), a może jeszcze ze trzy (Konfederacja) – pardon, ale "pojebało ich"?

Najlepszym dla Polski wariantem byłaby gotowość "Koalicji Zła" do powołania Komisji Sejmowych w liczbie co najmniej 25 – wtedy każdy ich poseł mógłby tam działać, biorąc "dodatki za aktywność', a jednocześnie nie miałby czasu na "zajmowanie się Polską" – brawo my!

Do "Przyjaciół Amerykanów" – prezydent i kandydat Trump wciąź dla waszej chwały działa (choć lewactwo, nawet sądowo, go chce zniszczyć!) - naprawdę nie chcecie "wyjść na swoje"?

Zaprawdę, w obronie Polski można by pisać i pisać , ale ile można?

Wystarczy posłuchać "polskiego europosła" (debil Kochut!), w polskiej TVP – jak można być tak kurewsko antypolskim?

Wbrew pozorom można, o czym świadczy poparcie w ostatnich wyborach dla Koalicji Zła, która obiecała "powrót do normalności", czyli siedzenia w unijnych przedpokojach w postawie "klękaj i ssij", a wtedy może i na salony cię poproszą!

A przecież mówi się, że Polacy to dumny naród!

Raczej tak, ale czy Polacy i "polacy" to jedno?

Raczej nie!

owo jeszcze o COP 28 w Dubaju (ZEA, które miliony swych "biednych muzułmańskich uchodźców" olewają, choć przecież mogliby przyjąć ich u siebie ale po "jaki. ch....."? - wszak atak na Europę jest lepszy!), na którym tysiące światowych mędrców gaworzy o "zmianach klimatu" , a koszt tej imprezy ( grube miliony euro!), poszedł w diabły – ale przecież rozmawiać musimy!

Prezydent Duda wygłosił tam ładne przemówienie, ale co z tego?

Absolutnie nic, cały ten "pokaz" (od 1995 roku!), to "lewackie pieprzenie kotka za pomocą młotka", które nic nie daje – no ale, światowi władcy sumienie mają czyste - wciąż działamy!

Do zobaczenia.


PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, PO, PiS, USA, Trump, opozycja totalna, demokracja totalna, nocna zmiana, dzienna zmiana, Olszewski, Kaczyński, Wałęsa, Duda, COP 28, UE, KE, wybory.



wtorek, 29 sierpnia 2023

B.N. 39/23. DO WYBORCZEJ URNY, DO KUR...NY!

Motto:

Najważniejsze wybory od stu lat!

Polak – musimy głosować na PiS!

Antypolak – każdy, byle nie PiS!

A Polska patrzy i zdrajców naznaczy!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Faktycznie, najbliższe wybory (15 października!), to będą w historii Polski, która już tak wiele wycierpiała, jedne z najważniejszych!

A tak nawiasem - w Referendum – 4xtNie, przy udziale jakichś 65 procent, to minimum?

Po roku 1989 myśleliśmy, że już "złapaliśmy pana Boga za nogi", że kurestwo niemieckiej okupacji i radzieckiej dominacji mamy za sobą, że Polska nareszcie stanie się tym, czym od dawna powinna być – wielkim, na europejską skalę, narodem, w którym Polacy poczują się "jak u siebie", gdzie sami o sobie będą stanowić, a żadna zewnętrzna, czy nie daj Boże wewnętrzna antypolska siła nic nie będzie miała do gadania!.

No i nic z tego – jesteśmy ponad trzy dekady od "wywalczenia niepodległości", a Polska nadal znajduje się pod "zewnętrznym naciskiem", choć teraz jest on zupełnie inny i prawdę mówiąc wtedy niespodziewany – lewackiej UE!

Gdy w 2004 roku wstępowaliśmy do UE (grzech pierworodny – wprowadzali  nas tam pogrobowcy PZPR!), nie było o tym mowy – Unia miała być związkiem równorzędnych państw narodowych i cel miała jeden – współpraca w kierunku osiągnięcia wspólnego szzzęścia!

I Polacy, po po ponad 200 latach niewoli (zabory 123, niemiecka okupacja 5, ruska okupacja 45!), uwierzyli – wszak UE marzyła się nam jako "wolność objawiona", w stylu niemal amerykańskim, przeciwieństwem gnoju "układu warszawskiego", gdzie nareszcie będziemy mogli być "niezależni i suwerenni", po prostu wolni!

A co dzisiaj mamy?

By za bardzo brzydkich wyrazów nie używać, mamy po prostu "unijne kurestwo"!

UE, za pomocą lewackiej KE, jej zbrojnych ramion (TSUE, ETPC), oraz "polskiej totalnej opozycji" już zaraz, po zwycięskich wyborach PiS "grilluje" Polskę, na każdym polu usiłując dowieść, że demokracji w Polsce nie ma, a sprawujący tam władzę PiS (wybrany w demokratycznych wyborach!), to po prostu "antyunijni faszyści", przeciw którym postawić trzeba "zaporę ogniową (Weber!), bo tylko wtedy unijni demokraci (EPL!), "przywrócić mogą Polskę do UE"!

Wiadomo, że to "niemieckie pieprzenie unijnego kotka za pomocą młotka" – wiadomo, ale dla kogo?

Otóż – tylko dla "polaków", czyli "tuskowych antypolaków", dla których wizja Polski będącej 18 landem niemieckim to "spełnienie marzeń" – wtedy Polacy będą mogli nadal swobodnie "podcierać tyłki niemieckim esesmanom i zbierać niemieckie szparagi" – bo taką wizję Polski ma "opozition fihrer" Donald Tusk, dla którego od zawsze "polskość to nienormalność", a dzisiaj mówi to wprost – "fur Deutschland" (dla Niemiec!), oraz "danke fur alles" (dziękuję za wszystko), które to słowa skierował do miłościwie w UE nam panującej dzisiaj "dynastii niemieckiej"!

Polska może być wielka, ale Polacy muszą uwierzyć, że tzw "niemiecka wielkość" to "humbuk dla idiotów" (sponiewierane przez "muzułmańskich uchodźców" Niemcy to państwo upadłe!), a "wielka Polska" to nad wyraz współczesne hasło – Niemcy co najwyżej mogą nam buty czyścić!

I nic to nie ma wspólnego z rasizmem, ksenofobią czy nie daj Boże (lewatwo zawsze to włoży!), antysemityzmem – po prostu Polska jest bardziej wolnym krajem niż Niemcy (kanclerz Merkel – przed każdą synagogą musimy postawić ochronę!), gdzie mamy tysiące "antyżydowskich aktów" w miesiącu, oraz gdzie "muzułmańscy uchodźcy" robią, co chcą – za żadne skarby ani "nie pracując", ani "nie współpracując" z tamtejszą władzą!

Na Lampedusę (włoska wyspa jakieś 100 km od Afryki!), napływa mniej więcej tysiąc "afrykańskich uchodźców" dziennie (podobnież płacą przemytnikom kilka tysięcy euro od sztuki – ciekawe, skąd mają?) – ale ważne jest jedno – co UE (wszak jest tak wielka, że demokracji w Polsce pilnuje!) - z tym zrobi?

I tu widać, jak UE jest "sparaliżowana korupcją", nie tylko "ruską" (o której mniej się mówiło – grecka "niby arabska" Kaili!"), czy "piękna Ursula von" ( miliardy za szczepionki"), czy paru jeszcze innych (Tarabella, Cozzolino, Spiraki, Panzerii!), zachodnich posłów i europosłów", oraz zdanie szefowej PE Roberty Metsoli – chcą nas zniszczyć - kiedy to unijne bagno wyjdzie na wierzch?

Obawiam się, że nigdy – wszak "unijna demokracja ponad wszystko" – my możemy brać milionowe łapówki, a wy macie wyjście jedno – "morda w kubeł"!

Bo to my wiemy, co to jest "unijne dobro" i żaden tam idiota, a zwłaszcza Polak, nam nie podskoczy – wszak branie łapówek "w dobrym celu" to szczyt naszej demokracji!

Tu słowo o Polsce – Prezes jest wielki, ale bez jaj – z Warszawy rezygnować nie wolno!

Bo to daje Tuskowi i całej jego kamaryli wiele niepotrzebnych armat – Prezes się boi, Prezes ucieka!

A chyba Prezes nie ucieka przed tak kompletnym antypolakiem jak Tusk?

Rozumiem, że gdzieś tam w świętokrzyskim może to dać jeden mandat więcej - ale czy "warta skórka wyprawki"?

Na pewno nie – ciekawe, jaki to kolejny z pisowskich kretów wyskoczył z tym pomysłem?

A co do "Braci Amerykanów" – prezydent Trump i kandydat Trump będzie miał w czasie kampanii wyborczej "kilka ważnych procesów" – czy naprawdę "wolna Ameryka", najbardziej demokratyczny kraj w historii świata, może się na to, niczym Korea Północna, godzić?

Nie chce mi się dzisiaj więcej pisać, ale – prawdziwi Polacy i prawdziwi Amerykanie "powinni otworzyć oczka" – bo lewactwo was "leje do oporu"!

Tak nawiasem – nowy film Holland (ma być tak, jak było!), "polskiej reżyserki" , Zielona Granica – widziałem tylko "przebłyski", ale to dzieło żywcem z "nurtu socrealizmu socjalistycznego – kto tej antypolskiej żydówce płaci?

Reasumując, bo już późno – Polacy, obudźcie się!

Polska może być wielka i suwerenna, ale tylko po kolejnej wygranej PiS (nie to, bym PiS kochał bezgranicznie, ale dzisiaj nikogo innego tu nie ma!), a oddanie Polski w łapy "tuskowej Platformy" to koniec Polski - po prostu!

A co do "naszej Igi" – kochana, nie przejmuj się idiotami – bo w sumie i tak wygrasz!

Słowo o moim Poznaniu jeszcze – prezydent Jaśkowiak już dawno wydawał się być nie tylko "pożytecznym" (ścieżki rowerowe – a za prezydentem jechał kierowca!), ale kompletnym idiotą, a teraz bez dyskusji to potwierdził – zgoda na miejsce na tutejszej liście wyborczej niejakiej Jany Shostak (aborcja do końca ciąży!), to gwóźdź do jego lewackiej trumny- jak można popierać zabójców?

Ale tak byłoby w normalnym mieście – a czy Poznań, który wybrał komucha Millera, zdrajczynię Kopacz, czy idiotkę Spurek (o innych nie wspominając!), można nazwać miastem normalnym?

Pardon, Poznaniacy moi (Powstańcy Wielkopolscy w grobie się przewracają!), ale to nie ja tych debili wybierałem!

I dodajmy  Reset – w każdym normalnym kraju już dawno byłoby po Tusku – ale (patrz wyżej Poznań) - czy Polska (pomimo starań PiS), jest normalna?

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam (Kartagina), że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, USA, Trump, Prezes, Iga, wybory, Referendum, Tusk, opozycja totalna, Lampedusa, Holland, UE, KE, TSUE, Ursula von, Poznań, Jaśkowiak, Reset.



sobota, 28 maja 2022

 B.N. 28/22. ANTYPOLACY I POŻYTECZNI IDIOCI!

Motto:

Antypolacy są wszędzie,

Głównie w kraju!

Kiedy Polacy ich wyczają?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Jest takie stare, chińskie porzekadło dla wrogów – obyś żył w ciekawych czasach!

Tak naprawdę chińskie chyba nie jest, ale – czasy są ciekawe!

Mamy XXI wiek, wszyscy jesteśmy mądrzy jak diabli, co drugi to intelektualista klasy światowej, a wielkie dokonania wieku XX (telewizja, internet, komórki i inne takie – ale i dwie wojny światowe!) – niczego nas nie nauczyły!

Już ponad 3 miesiące trwa paskudna i krwawa wojna na Ukrainie, na którą napadły barbarzyńskie, rosyjskie hufce psychopaty Putina, pogrobowcy ZSRR i KGB, a świat ogląda to sobie w telewizji (jeżeli miejscowa pokaże!), komentując przy piwie – cholera, to lepsze niż amerykański film!

W Europie jest nieco inaczej – tu kraje dobrze znające "smród ruskich onuc" (te będące niedawno jeszcze w Układzie Warszawskim, lub w granicach ZSRR!), "czają bazę" i dobrze wiedzą, czym to grozi – narodową tragedią i śmiercią!

Natomiast te z tzw. Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Włochy, Benelux!), pełne są "pożytecznych idiotów" (Lenin – oni dadzą nam pieniądze na sznur, na którym ich powiesimy!), dla których wciąż (pokolenie 68!), Kraj Rad to "esencja rewolucji"!

Chciałoby się powiedzieć, że w Polsce jest inaczej, ale dotyczy to tylko rządzącego Prawa i Sprawiedliwości (oraz jego wyborców!), bo polska opozycja totalna (sami się tak nazwali!), oraz jej wyborcy, tzw lemingi (sami się tak nazwali?), nawet tych "pożytecznych idiotów" z UE przebija – bo w żadnym innym unijnym państwie nie ma przypadku, by krajowa opozycja "srała we własne gniazdo"!

A ta "polska" sra na Polskę 24 godziny na dobę!

Nie tylko w Brukseli, gdzie popiera dziesiątki antypolskich rezolucji, ale "na każdym innym froncie"!

Przykładów są setki, weźmy jeden, z pola niewinnej, z pozoru, "rozrywki" – na ostatniej gali Wiktory w TVP wystąpić miał niejaki Sting (rocznik 1951, wokalista The Police), ale nie wystąpił – a jeżeli to prawda, że spowodowały to "gorące apele polskich celebrytów" (wybaczcie, ale ich tu nie wymienię!), by nie występował w "reżimowej telewizji", to niestety, "sorry, Winnetou", Sting – jesteś pożytecznym idiotą!

A propos "polaków" – niejaki Donald Tusk (polskość to nienormalność!), niedawny polski premier, ktory bezczelnie porzucił ten zaszczytny stołek dla taboretu w przedpokoju Merkel, oprócz ciaglego opluwania Polski, nawołuje swych "kolegów z opozycji" do utworzenia jednej listy wyborczej, dzięki czemu nareszcie mógłby pokonać PiS!

A pomagają mu w tym usłużne sondażownie (komunistyczna Ibris!), które tłumaczą Polakom "jak krowie na rowie" – jedna lista opozycji wygra z PiS!

Czyli hasło "jebać pis" ma być antidotum na dobro Polski!

Czyli wspólna lista antypolskiej Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, antypolskiej "różowej PZPR", teraz dla jaj zwanej Nowa Lewica, antypolskiej Polski 1050 Hołowni, dla jaj zwanej "nową nadzieją", antypolskiego ZSL, teraz dla jaj zwanego PSL (a gdzie równie antypolska Konfederacja?), ma być zbawieniem dla Polski!

Doprawdy, dziwna to "matematyka wyborcza" – antypolskość razy cztery ma dać polskość?

Przypomnijmy – w sprawie "unijnego kompromisu PiS-u" totalna opozycja głosowała przeciw!

A do tego "antypolskiego kurestwa" z całą powagą dokłada się Unia Europejska!

Tak nawiasem – Macron i Scholz (francuski kogucik i niemiecki komiwojażer), telefonicznie rozmawiali ze zbrodniarzem Putinem – czy to nie wystarczający dowód na kompletną schizofrenię obu tych wielkich "europejskich przywódców?

Przypomnijmy – zgodnie z unijnymi traktatami "krajowe sądownictwo jest wyłącznym atrybutem kraju unijnego"!

A więc wszelkie "wchodzenie w ten zakres" Unii Europejskiej (KE, PE, TSUE!), jest niezgodne z prawem unijnym!

A zatem polski Rząd wykazuje wiele (zbyt wiele?) dobrej woli, by na ten temat w o ogóle z Unią dyskutować!

Może i dyskutować trzeba, ale – nie z tymi unijnymi idiotami!

Bo oni zawsze powiedzą, co im wygodne – może i polski rząd się stara, ale – za mało w tym "unijnej demokracji"!

Już niedługo (2 czerwca bodaj), pojawić się ma w Polsce Ursula von der Leyen, niemiecka szefowa KE, by zatwierdzić " (po roku!), polski KPO!

Może i zatwierdzi, ale – jak znam życie (lewacka UE!), to doda tyle nowych "warunków unijnych", że wyjdzie "oczywista oczywistość" – albo się pochlastać, albo z tej wrażej Unii po prostu wyjść!

A "angielski premier", czyli Boris Johnson (Borys?), ma podobnież plan fantastyczny – alternatywa dla UE, w składzie GB, Polska, Estonia, Łotwa, Litwa, Ukraina, a może i Turcja?

Tu powiem krótko – Borys, bez jaj – pamiętasz rok 1939?

Ale – na dzisiaj wydaje się nam, że światowa scena polityczna jest zabetonowana - USA, Rosja, Chiny – reszta bez znaczenia.

Ciekawe, co na to Indie – więcej ich jest niż Chińczyków, a nikt o nich nie mówi!

A co będzie, gdy ujawni się tam jakiś nowy "hitlerek"?

USA mocarstwem światowym wciąż są, Chiny wciąż mocarstwem światowym są, Rosja wciąż mocarstwem światowym chce być!

Na dzisiaj USA są górą, ale gdyby tak Rosja i Chiny zagrały razem?

Na dzisiaj to raczej nierealne, bo Rosja boi się Chin – rosyjska Mandżuria to łakomy kąsek (wszak w niektórych syberyjskich krainach żółto jest jak diabli!) - a Chiny, wbrew swym niektórym odezwom, USA nie podskoczą – czyli status quo!

Ale jak długo?

Wbrew pozorom, my, czyli Polska, nie musimy się teraz tym przejmować – na dzisiaj ważne jest dobro Polski na dzisiaj!

Czyli sojusz z USA oraz "dobra" (czyli nie na kolanach!), współpraca z UE!

Ale o tzw. Trójmorzu (Adriatyk, Bałtyk, Czarne), czyli wspólnej pracy kilkunastu państw europejskich (od Estonii po Rumunię!), zapominać nie wolno, a nawet więcej – to bardzo ważny, europejski, a nawet światowy, sojusz!

I bez zbędnej skromności – pod polskim sztandarem!

Bo NATO jest OK, ale na UE (pod niemieckim przywództwem!), nie ma co liczyć!

Mam nadzieję, że konie (te pisowskie!), mnie słyszą?

Do zobaczenia.

PS.1.

Murem za polskim mundurem!

PS.2.

A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Polska, opozycja totalna, PiS, trójmorze, Tusk, PE, KE, UE, Ukraina, Putin, pożyteczni idioci, USA, Sting.


wtorek, 1 września 2020

B.N. 52/50. II WOJNA ŚWIATOWA.


Motto:
Siekiera, motyka, piłka, szklanka,
W nocy nalot, w dzień łapanka.”
/ warszawska wojenna ulica /

Witam.

Dopiero co obchodziliśmy 40. rocznicę powstania Solidarności, największego i najspanialszego w dziejach ludzkości „ruchu społecznego”, który, nawiasem mówiąc, doprowadził do oswobodzenia spod sowieckiej okupacji nie tylko Polski, ale i połowy Europy, a nawet pozwolił Niemcom na „zjednoczenie”, czyli włączenie do Niemiec „radzieckiej strefy okupacyjnej”, tzw. Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a już mamy kolejną – 81 rocznicę wybuchu II Wojny Światowej!
Najstraszliwszej i najbardziej okrutnej wojny w dziejach świata, której ofiary liczone są w setkach milionów, a podczas której Polska straciła ponad 6 milionów swych obywateli i poniosła wielkie straty na „każdym polu” - gospodarczym (zrujnowany i obrabiony kraj!), społecznym
(wymordowana większość prawdziwej elity narodu!), terytorialnym (utrata ponad połowy terytorium i „przesunięcie” na Zachód!), oraz na wielu, wielu innych polach, z których utrata „wielkich dóbr kultury” (bezczelna kradzież polskich dzieł sztuki przez Niemców i Rosjan!), wcale nie jest najmniejszą!
A ponieważ Blog ten czytają nie tylko Polacy (a i Polacy nie wszyscy chcą to wiedzieć!), potrzebne jest kilka słów wyjaśnienia „prawd oczywistych”:
II Wojna Światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku (atak z niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein /przybył do Gdańska z „wizytą kurtuazyjną”!/ na polskie Westerplatte, bombardowanie „cywilnego” Wielunia przez „rycerski Wehrmacht”, „prowokacja gliwicka” /polska radiostacja!/), gdy niemieckie, hitlerowskie hordy zdradziecko napadły na Polskę (bez oficjalnego „wypowiedzenia wojny” - ale co to dla Hitlera?) - Polska bronila się jakieś 6 tygodni (tyle, co nieco później uważana za „europejską potęgę” Francja!), ale dodać tu trzeba koniecznie to – 17 września, od wschodu, napadła wtedy na Polskę Rosja Sowiecka (pakt Hitler-Stalin, potocznie zwany paktem Ribbentrop-Mołotow!), tak więc niepodległa od zaledwie 20. lat Polska (wcześniej pokonała Rosję w tzw. Bitwie Warszawskiej, patrz „Cud nad Wisłą, gdzie Polska uratowała Europę przed „komunistyczną nawałą!), musiała się zmagać z dwoma największymi mocarstwami ówczesnej Europy – nazistowskimi Niemcami i komunistyczną Rosją!
Pomimo bohaterskich czynów swych żołnierzy, ich dowódców i Polaków w ogóle, Polska w końcu przegrała – ale się nie poddała!
W Polsce nigdy nie powstał rząd kolaborantów z Niemcami (a patrz taka „mocarstwowa” Francja – rząd Vichy, czy inne kraje na tzw. Zachodzie!), a „polskie państwo podziemne” (Armia Krajowa, polski rząd, polskie siły zbrojne, polskie sądy!), były ewenementem na skalę światową – AK była największą siłą zbrojną w okupowanej przez Niemców Europie!
Dodać trzeba, że największe europejskie zachodnie siły, czyli Anglia i Francja, były wtedy (wrzesień 1939!), sojusznikami Polski – w razie ataku na Polskę miały jej bronić!
A co zrobiły?
Po prostu Polskę olały – nie zrobiły nic!
A przecież, gdyby taka Francja sama chociaż, uderzyła wtedy na Niemcy od zachodu, byłoby „po ptakach” - Hitler zduszony by został w zarodku!
Ale nie tylko „nie uderzyli” wtedy (a sami poddali się „szybko i upokarzająco”!), ale „teraz” pouczają nas w terminie „demokracji” - powiedzieć „chichot historii” to nic nie powiedzieć!
A przecież ich (tych „zachodnich mocarstw”!), „zdrada” we wrześniu 1939 roku to był dopiero początek – spójrzmy na „Konferencję Jałtańską” (luty 1945), czy „Konferencję Poczdamską” (sierpień 1945), na których przedstawiciele „koalicji antyhitlerowskiej” - Stalin, Churchil, Roosevelt, czy Stalin, Truman (zamiast zmarłego Roosevelta), Churchil (zastąpiony przez Attlee) – po raz kolejny „dali ciała”, oddając Polskę (oraz pół prawie Europy!), pod „komendę Stalina”!
I „trwało to” prawie pół wieku!
Dopiero „polska Solidarność” to zmieniła – od roku 1989, a może 1990, zarówno Polska, jak i pół Europy, od Estonii po Jugosławię i Bułgarię (a nawet część Azji!), uzyskała prawo do samostanowienia – a jak ją wykorzystała, to inna, ale i ich właśnie, sprawa!
A jak wykorzystała to Polska?
Tu muszę powiedzieć, choć niechętnie – nienajlepiej!
Tzw. Okrągły Stół (poprzedzony Magdalenką!), przy którym „oficerowie prowadzący dogadali się ze swymi agentami”, choć na świecie przedstawiany był jako „wielki sukces polskiej demokracji”, sam w sobie sukcesem nie był – dał bowiem „pole do popisu” wszelkim komunistycznym „działaczom niepodległościowym” rodem z PZPR (Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz, Belka), doprowadził do wyboru zbrodniarza gen. Jaruzelskiego na prezydenta RP, oraz umożliwił ponowne zwycięstwo „Czerwonych” w wyborach parlamentarnych – rok 1996, Józef Oleksy, PZPR!
To naprawdę trudno zrozumieć – jak Polacy, po 45 latach krwawych rządów „sowieckich komunistów” i ich „polskich pachołków” mogli ponownie tych „antypolaków” do władzy wybrać?
Trudno niby to zrozumieć, ale – 45 lat „sowieckiej propagandy”, oraz „antypolskie” działania „polaków” z nadania GW-na (a to miało w latach tych na „polaków” wpływ wielki – Michnik szczyci się tym „po dziś”!), zrobiło swoje - „Polacy” zwariowali!
Ale teraz ( dzięki temu, że rządzi Prawo i Sprawiedliwość), pomalutku „Polacy” odnajdują „swój język” - Polska jest wielka, Polacy są wielcy, a Polska może wszystko!
I tak właśnie jest – Polska jest wielka!
Zwłaszcza w dzisiejszym, zwariowanym świecie - gdzie „europejskie i lewackie” hasła wolności wszelkiej, promujące głównie „hasła działaczy LGBT”, oraz hasła „muzułmańskich uchodźców”, prowadzą do jednego – końca Europy jako takiej!
Europy opartej na „chrześcjańskich wartościach”, Europy „naprawdę europejskiej”, Europy „rzymskiej i greckiej”, Europy „sprawiedliwej”!
Bo przecież Europa opanowana przez „działaczy LGBT”, czy Europa opanowana przez „muzułmańskich uchodźców” (opcje te „wzajemnie się wykluczają”!), jest „Europą skończoną” - jeśli nawet chwilowo wygrają „ci z LGBT”, to ci „muzułmańscy” natychmiast wybiją im to z głowy – my rządzimy, a wy „do piachu”!
W Europie walka trwa (na razie „muzułmańscy terroryści” ucichli, ale – na jak długo?), ale w USA walka ta przekracza już wszelkie „dopuszczalne granice” - „amerykańskie lewactwo” („czarne” – BLM. czy „białe”, też, dla jaj, BLM”, to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawialo się w Polsce za komuny!) - ale jak dlugo jeszcze „afroamerykanie” (co to jest?), spod znaku BLM (Black Lives Matter), bezkarnie będą mogli niszczyć Amerykę?
Stanowisko prezydenta Donalda Trumpa (jednocześnie kandydata na kolejną kadencję!), jest jasne -
Ameryka wygrać musi, a tym samym wygrać muszę ja (bo przecież „Biden” to są jakieś „antyamerykańskie jaja”!) – bo inaczej Ameryka (ta nasza, amerykańska!), przegra „do imentu” - bo wtedy „Ameryki” już nie będzie!
I tu trzeba się z nim zgodzić – wygrana kandydata Demokratów („chorobliwy” Biden plus jego zacięta „afroamerykanka”!), to byłby „gwóźdź do trumny” obecnej Ameryki - niesamowicie wolnego „demokratycznego państwa prawa”!
Kończąc, bo już późno – Ameryka wygra (Trump!). Polska wygrała (Duda!), władzę w RP przez kolejne lata stanowić będzie Prawo i Sprawiedliwość, a władzę w USA Donald Trump i „jego” Republikanie!
I tak nam dopomóź Bóg!
Nie dlatego, że PiS jest „najlepsze na świecie”, bo „chwilami jest cienki nad wyraz” (nawiasem – „chłopcy z PiS, czytajcie Biuletyn), ale dlatego, że aktualnie nie ma żadnej innej „siły w Polsce”, która mogłaby „Polskę ponad poziomy” wynosić!
A może ktoś takie „polskie siły” zna?
Jeżeli tak, to niech je poda.
A „motto ?
To kwintesencja polskości!




piątek, 14 sierpnia 2020

B.N. 49/20. KILKA SŁÓW PRAWDY O CUDACH.

Motto:
Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
Najprostszy z możliwych, panie Hrabio:
Bić kurwy i złodziei”!
/ Naczelnik Józef Piłsudski /

Witam.

Właśnie mija 100 lat od zwycięstwa niepodległej od dwóch lat zaledwie Polski nad sowiecką, bolszewicką Armią Czerwoną - określenie tego zwycięstwa mianem „Cud nad Wisłą” to „strzał w dziesiątkę”, a gromki okrzyk na cześć naszych ówczesnych Rodaków - „Chwała Bohaterom”! - to minimum wyrazu szacunku i wdzięczności!
Fachowcy określają tę bitwę jako 18. co do ważności „w dziejach świata” - może i tak, ale w Europie na pewno jest w pierwszej piątce, gdzie są i grecki Maraton (pogonili Persów!), czy francuskie Poitiers (pogonili Arabów!), ale my mamy tutaj „nasz Wiedeń” (pogoniliśmy Turków!), a dodać możemy i „Bitwę pod Grunwaldem” (pogoniliśmy Niemców!) - czyli „w większości” to jednak Polacy ratowali ten nasz świat!
Bo w roku 1920 to już na pewno – gdyby nie Polska, bolszewickie hordy Stalina załałyby Europę co najmniej po Paryż (bo niemieccy komuniści już czekali!) i teraz mielibyśmy jeden „wielki, europejski gułag” - wyrazić należy nadzieję, że obecna polityka „lewackich władz Unii” do czegoś podobnego nie doprowadzi?
Do najbliższych polskich wyborów mamy ponad 3 lata i jeżeli nie wydarzy się „nic nadzwyczajnego”, rządząca w Polsce Zjednoczona Prawica (podkreślę znowu – „pierwsze skrzypce” gra tutaj i grać musi Prawo i Sprawiedliwość z Prezesem!), ma dużo czasu, by „dobrą zmianę” doprowadzić do stanu, w którym „totalna opozycja” będzie jedynie śmieszna!
A ta własnie, czyli głównie Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, od przegranych w roku 2015 wyborów (a nawet wcześniej!), nic innego nie robi, tylko wkłada „kij w szprychy” wehikułu „dobrej zmiany”, za nic mając dobro Polski i Polaków!
Ulica i zagranica”, naczelne hasło „totalnych”, powoli się wypaliło – nie wyszło „na ulicach”, nie wyszło „za granicą”, to „totalni” sięgnęli po „ostatnią deskę ratunku”, tak w UE cenioną - obronę „praw mniejszości”!
Oczywistą oczywistością jest, że nie chodzi tu o obronę praw niepełnosprawnych, emerytów, dzieci, kobiet, czy brutalnie prześladowanych w wielu miejscach na globie chrześcijan – bo to się nie opłaca!
Ta „ostatnia deska ratunku” to „prześladowani” działacze LGBT i Q – to oni są teraz „na topie”, w te właśnie środowiska ogromne pieniądze inwestują „lewaccy miliarderzy” (Soros jest tu tylko symbolem!), te właśnie środowiska są teraz „oczkiem w głowie Unii”, te właśnie środowiska są teraz „lekiem na wszelkie zło” nowego pokolenia „pożytecznych idiotów”, zwłaszcza w Europie i w USA, choć i Ameryka Południowa czy Australia (Afryka jeszcze śpi?), nie mają się tu „czego wstydzić”!
A teraz „wchodzi to” do Polski!
Wystarczy przytoczyć ostatnią uchwałę „Stowarzyszenia Iustitia”, w którym „polscy sędziowie” płci wszelkich mówią – Domagamy się pilnego ujawnienia uzasadnienia decyzji o aresztowaniu „Margot”, bo wielu z nas nie jest w stanie tego zrozumieć!
To akurat może być prawdą - „polscy sędziowie” zrzeszeni w „antypolskich związkach” naprawdę mało są w stanie zrozumieć!
A ta „Margot” to cwany koleś-nożownik, który karze do siebie mówić „pani Małgorzato” (chyba naprawdę liczy na to, że „Polacy to idioci”?), a do Policji zwraca się per „jebane psy”, co dla niego i jego akolitów jest objawem „najwyższej tolerancji”!
(W jego „łóżkowe” wynurzenia /Klementyna!/, nie będziemy wchodzić – bo to „dno dna”!)
W obronie tego indywiduum wystąpiła od razu „oczywiście, naturalnie!” Komisarz ds. praw człowieka Rady Europy, niejaka Dunja Mijatovic (bałkańska lewaczka!), która stwierdziła - „ten fakt wysyła niepokojący sygnał, jeśli chodzi o wolność słowa w Polsce i prawa osób LGBT”!
I takich „pożytecznych idiotów” grubymi pieniędzmi w tej Unii opłacamy!
Ale nie tylko - „polski” Rzecznik Praw Obywatelskich, niejaki Bodnar (na szczęście niedługo (?)„przejdzie do historii”!), zapowiedział – będę domagał się wyjaśnień dotyczących działań policji związanych z zatrzymaniem osób protestujących przeciwko zatrzymaniu „Margot” przez policję!
I takiego „pożytecznego idiotę” grubymi pieniędzmi w Polsce opłacamy!
Mało tego – ponad dwustu „światowych intelektualistów” przedstawiających się jako „badaczki i badacze” (!), napisało list w obronie Małgorzaty (Margot) Szutowicz, której aresztowanie uważamy za … „kolejny etap homofobicznej kampanii prowadzonej przez polskie władze” i wzywamy do natychmiastowego uwolnienia Małgorzaty Szutowicz!
I piszą tam o „brutalnej akcji polskiej policji”!
(Tak nawiasem – jak długo jeszcze polska Policja pozwalać będzie sobie na bezkarne „wyzwiska, plucie i poszturchiwania” przez „aktywistów LGBT”?)
Apel podpisali „naukowcy z całego świata” (nie ma tu miejsca by wymieniać aż tylu „pożytecznych idiotów”), a z Polski zapamiętałem „prof” Magdalenę Środę i „prof” Jana Tomasza Grossa – wystarczy?
I tylu „pożytecznych idiotów” grubymi pieniędzmi nagradza ten nasz „biedny świat”!
Ale jest i mniej śmiesznie - „posłanka Lewicy” Małgorzata Prokop na manifestacji w Szczecinie:
To, co się dzieje dzisiaj z mniejszościami w naszym kraju, ze społecznością LGBT, z kobietami, które domagają się swoich praw, to jest to samo, co tzw. prawdziwi Polacy robili kiedyś z Żydami, kiedy odmawiali im życia i pracy we własnym kraju. Potem cieszyli się, kiedy Hitler rowiązywał sprawę Żydów. A potem wyrywali im zęby, nawet z grobów po śmierci. A potem doprowadzili do pogromów w Kielcach i mordu w Jedwabnem”.
Te słowa wypowiedział nie jakiś tam „żydowski idiota”, czy „niemiecki rewizjonista”, czy „sowiecki wyzwoliciel”, ale poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej!
I takich „posłów” grubo opłacamy z naszej kasy!
Ciekawostka - „politykierzy” z Radiowej Trójki opuścili „tonący okręt swych własnych przekrętów” i stworzyli „swoje radio” - „Nowy Świat”!
A red. nacz. tegoż, niejaki Jedliński, właśnie z niego wyleciał, bo nazwał ww. Margot nie Małgorzatą Sz., ale Michałem Sz.!
Ciekawe, czy „artysta” Kazik napisze teraz wielki song z refrenem:
Moja cenzura jest większa niż twoja”?
A poza tym – może „nowi trójkowicze” powinni przeczytać dzieło Huxley'a „Nowy wspaniały świat”?
Można by się z tego wszystkiego śmiać – wszak dla „normalnego człowieka” to „kompletny idiotyzm”, ale, niestety, nie można – to naprawdę istnieje i jest coraz groźniejsze!
Totalny atak „aktywistów LGBT” na wszelkie „polskie świętości” („cipko-maryjki”, profanacja mszy i wszelkich podstawowych atrybutów katolickich, „Madonna w Tęczy”, „cipa na kiju” na „procesji”, brutalny atak na „Jezusa pod Krzyżem”, czy „musimy zdobyć Jasną Górę, Potop 3,0!”), czy kolejne „tęczowe flagi” na budynkach samorządowych (poznański Urząd Miasta!), czy rządowych (Ministerstwo Sprawiedliwości – oni naprawdę nie są w stanie siebie obronić?), to kolejne etapy „badania kresu polskiej cierpliwości”, której celem jest przyzwyczajenie Polaków do takiego stanu właśnie – wy musicie nas tolerować, a my mamy was w dupie!
Pytanie narzuca się proste – czy Polacy na to pozwolą?
Ale jest i drugie – czy PiS na to pozwoli?
Polacy w swej „masie” na pewno nie!
Ale jak tam z PiS-em?
Prawo i Sprawiedliwość rządzi w Polsce już piąty rok, a jego „programy dla Polaków” (500+, 300+, 13-ta czy 14-ta emerytura, powrót do poprzedniego wieku emerytalnego /Platforma podniosła go o dwa lata dla mężczyzn, ale o siedem dla kobiet!/, podwyżka płacy minimalnej i godzinowej zapłaty /skończyła się praca za „pięć zł na godzinę”/, obniżka PIT-u i CIT-u oraz zerowy PIT dla młodzieży, próba budowy „mieszkań dla młodych”, którą wszystkie „peowskie samorządy” torpedowały!, oraz cztery bodaj „tarcze antykryzysowe” (miliardy dla pracujących Polaków), a nawet „bon wakacyjny” (500 na dziecko, 1000 na dziecko niepełnosprawne), ratujący „branżę turystyczną” - to nic nie znaczy!
Bo prawie 50 procent wyborców zagłosowało na „kandydata Rafała”, przedstawiciela Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, której „sygnał do Polaków” był jeden („Rostowski z Bydgoszczu”!) - „piniędzy nie ma i nie będzie”!
A dodatkowo żaden z „wielbicieli Platformy” nigdy i nigdzie nie odpowiedział na pytanie proste i podstawowe – gdzie podziewały się „te pieniądze” za rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, oraz ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL?
Prawo i Sprawiedliwość musi się ogarnąć, swych koalicjantów (Gowin i Ziobro), krótko za pysk wziąć, z dalszą rozbudową „pakietu socjalnego” skończyć („totalni debile” choć wezmą, to i tak na PO zagłosują!), „reformę sądownictwa” spokojnie doprowadzić do końca i równie spokojnie przeprowadzić „reformę polskich mediów” (biorąc za wzór rozwiązania niemieckie choćby!), bo przecież – jak długo jeszcze Polska może być jedynym krajem w Europie, w którym większość mediów ma właściciela „niepolskiego”?
I spokojnie jechać z tym programem do przodu - a unijne, czyli lewackie zarzuty równie spokojnie „olewać”!
Bo przecież, choć jesteśmy w tej Unii i nadal chcemy w niej być (ale – czy za wszelką cenę?), to przecież - Unia miała być dla Polski!
Nie „bez kozery” kilkakrotnie padło tu słowo „spokojnie”.
Bo tylko spokój może nas uratować!
Pomijając już tutaj te „polskie sprawy” (choć to wszystko się łączy!), musimy zdawać sobie sprawę z rzeczy podstawowej – Unia Europejska w obecnym kształcie powoli się kończy!
I nie pomogą tu żadne „unijne zaklęcia”, bo Unia Europejska rządzona przez „zaciekłych lewaków” nie ma przed sobą żadnej przyszłości – po krótkotrwałym sukcesie „tych lewaków”
właśnie, w Europie zwycięży siła „Allah Akbar” i pomalutku (Francja, Benelux, Niemcy, Szwecja, Hiszpania), stanie się „europejskim kalifatem”!
Pewien „muzułmański prorok” powiedział już dawno temu – teraz nie musimy już używać miecza, wystarczy, że ich zasiedlimy!
I wciąż do Europy, choć teraz jakby mniej się o tym mówi, systematycznie (patrz choćby włoska Lampedusa!), tysiącami napływają i napływają!
A „lewacka Unia” nie ma tu żadnego rozwiązania!
Jak zresztą w każdej kolejnej sprawie – patrz „chiński wirus”, patrz „atak LGBT”, patrz „Białoruś” - tylko w sprawie „braku praworządności w Polsce” są aktywni nad wyraz, co jest dowodem absolutnym – Unia Europejska zdycha!
Co do Białorusi – walczą i walczyć będą, Polska na pewno im pomoże, ale – ważne jest stanowisko UE, a jakie to może być „stanowisko”, skoro w Unii „rządzą Niemcy”, dla których Nord Stream jest „prywatną sprawą” niemieckich i rosyjskich przedsiębiorców?
Bez jaj!
Słowo o naszym „przyjacielu Trumpie” - lewactwo walczy tam z nim nadal, a „demokratyczny” kandydat Joe Biden (starszy od „starego” Trumpa o kilka lat!), ogłosił, że „jego wiceprezydentową” ma być niejaka Kamala Harris, senator z Kalifornii.
Która jest „lewaczką do kwadratu”, a która również kandydowała w „prawyborach” demokratów, a wtedy „jebała Bidena jak burą sukę”!
Amerykańskie media podały – Będzie ona pierwszą Afroamerykanką ubiegającą się o ten urząd!
I tu po raz kolejny (patrz wyżej), wychodzi kompletny idiotyzm „lewackich definicji” - bo rodzicami Harris są Jamajczyk i Hinduska – jaka to „Afroamerykanka”?
I podobnie i równie słusznie odpowiedział Donald Trump, a ja mówię wprost - musi Pan ponownie wygrać, Panie Prezydencie!
Bo inaczej „prawicowy”, czyli jedynie właściwy w „aktualnej sytuacji"” elektorat wystawiony zostanie „do wiatru” i oddany na rzeź „lewactwu”!
A wtedy wszyscy my, dla których „świat normalny”, czyli bez „lewackich zboczeń”, jest jedynym możliwym „do przyjęcia”, będziemy mieli „przejebane”!
Tak w USA, jak i w Europie.
A tego chyba nie chcemy?
A „stare motto”, wszak autorstwa „Ojca naszej Niepodległości”, musiało tu powrócić, tak więc, drogi PiS-ie - walcz i „nie bój ty się”!
Do zobaczenia.



piątek, 7 sierpnia 2020

B.N. 48/20. PARANOJA CHOREGO LEWACTWA.


Motto:
Mamy Prezydenta,
Kto z totalnych pamięta?
To Andrzej Duda,
I na pewno się uda!
/ sąsiad-poeta /

Witam.
Na dzień dobry „sondaż”, bo dawno tego tu nie było – pracownia Social Changes dla portalu wPolityce.pl:
PiS – 41 /-2/, KO – 30 /+1/, LEWICA – 11 /+2/, KONFEDERACJA – 8 /0/, PSL – 6 /-1/.
Dla niewtajemniczonych – KO to tzw. Koalicja Obywatelska (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której nie ma, Zieloni, których nikt nie widział i jakieś „tęczowo-samorządowe” niedobitki, a nawet antypolski Ruch Autonomii Śląska!
Sondaż przeprowadzono w dniach 31.07-03.08, opublikowano dzisiaj – dlaczego tak późno?
A poza tym – do wyborów ponad trzy lata, jaki jest sens robienia teraz sondaży?
Chyba, że chodzi o to, o co naprawdę w sondażach chodzi – o wyznaczenie „obowiązującego trendu” dla lemingów czy innych bezmózgowców!
Bo 47 procent dla „antypolskich formacji” to chyba (Polacy aż takimi idiotami być nie mogą!), to chyba żart?
Dzisiaj chciałem napisać całkiem poważną notkę o „trzech latach bez wyborów”, o zadaniach, jakie w związku z tym stoją przed miłościwie panującą nam Zjednoczoną Prawicą (główną rolę gra tam i grać musi Prawo i Sprawiedliwość!) i panem Prezydentem – ale jak tu pisać poważnie, gdy aktywiści LGBT, wspierani przez „totalnych posłów”, wyszli na warszawskie ulice i rozrabiają?
Ale – może jednak o tej „lewackiej rewolucji” trzeba pisać jak najpoważniej?
Pewno tak, bo nie są to jakieś tam „pedalskie rozróby”, tylko szeroko zaprogramowana i sowicie opłacana (Soros, Soros!) akcja „aktywistów LGBT i Q+”, wśród których „prawdziwych homoseksualistów płci (prawie 60!) wszelkich” jest mniejszość, a pozostali to „zarobkowi aktywiści”, dla których żadnych świętości nie ma (bo przecież – tych „pedałów walimy”), a cel jest jeden – zniszczymy nasze społeczeństwo!
Najbardziej rozśmieszył mnie „pasek na TVN 24” - „Policja aresztowała aktywistkę LGBT”!
Otóż okazuje się, że ta „aktywistka” (pseudo Margot!), to dwudziestoletni bodaj dobrze zbudowany facet (niejaki Michał Sz.!), który od niedawna robi ze wszystkich wariatów, każąc się tytułować „panią” (wprost wzruszył mnie chłopak mówiący do reportera TVN /biegającego po ulicy oczywiscie bez maski!/ - to jest pani Małgorzata, to jest pani Małgorzata, i tylko tak można o niej mówić!) - ciekawe, czy „Margot” marzy o tym, by na emeryturę przejść w „wieku kobiecym”?
A ta właśnie Margot wyrokiem Sądu (tu „kasta” się nie spisała?), zatrzymana została na 2 miesiące nie wcale za „sprofanowanie pomnika Chrystusa przed Bazyliką Krzyża!), choć tam również „była”, ale za napad z nożem w ręku na pojazd (i jego właściciela!), Fundacji Pro-Prawo do Życia, gdzie zatrzymany powinien być wcześniej, ale „rozgrzana sędzia z Themis” puściła go wolno!
A warto poznać pogląd pana SZ, pardon, Margot, na to właśnie:
Dzieje się zamykanie na parę miesięcy za walkę z fundacją Pro-Prawo do Życia, fundacją, która w całym normalnym świecie nie mogłaby funkcjonować”.
Czyli mamy tu „dwa w jednym” - tolerancja jest tylko wtedy, gdy dotyczy nas (fundacja nie mogłaby istnieć!), co wiemy od dawna, ale wychodzi tu i „drugie dno” - „pisowska Polska” jest najbardziej (bo przecież u nas „działać może”!), demokratycznym krajem na świecie!
Słowo o „polskich celebrytach”, gdzie wyróżnił się ostatnio „aktor Gajos” - i wcale nie chodzi mi o jego wynurzenia o „małych ludziach” (sam chyba za wielki nie jest?), ani o cały ten „medialny szum” - chodzi o to zdanie - „W ten sposób powstawały najgorsze sprawy na świecie. Tak powstało to, co się później nazwało hitleryzmem”!
Tu „aktor Gajos” przegiął – porównanie „pisowskiej władzy” do „hitleryzmu” kończy jego „bycie autorytetem”, czy nawet „polskim aktorem”!
Bo przecież „aktorem” wciąż jest?
Patrz „prawo Godwina”!
Choć jego autor „dal dupy” ostatnio – po „zamieszkach w Charlottesville” powiedział – porównanie nacjonalistów biorących udział w zamieszkach do nazistów nie jest dobrym przykładem!
No cóż – nie jest to jedyny przykład „lewackiej choroby”!
Słowo o „polskich sądach” czyli „najwyższej kaście” - sędziowskie „związki zawodowe” (przez prawo zakazane!), czyli Iusticia czy Themis, cały czas działają „antypisowsko”, czyli „antypolsko” - jak długo jeszcze PiS będzie to tolerował?
To zadanie na obecną kadencję!
Ale o tym jeszcze napiszę.
Ale słówko o tym właśnie – warszawski Sąd Apelacyjny uznał, że Juras Owsiak musi przeprosić za swe paskudne słowa pisowską posłankę (wtedy) Krystynę Pawłowicz, ale kosztami sprawy obciążył panią Pawłowicz (która wygrała!), no właśnie – czy może być lepszy przykład „sądowego kurestwa”?
(Gość, który wygrał, ponosi „koszta sądowe” - zupełnie jak w Chinach, choć i tam byłoby to niemożliwe – raczej zostałby skazany na śmierć!).
Tak sobie patrzyłem (TVN, Polsat, TVP) na relacje z tego „wydarzenia” - ponowna próba sprofanowania Chrystusa (inne pomniki, choć to trudne, mogę przeboleć), agresywne ataki na Policję, wskakiwanie na radiowozy, lżenie Policjantów, a zwłaszcza Policjantek (tu głównie przez „tęczowe kobiety” - co one mają w głowach?), okrzyki „Jebać Policję”, obsceniczne gesty i plucie na kamery TVP, zasłanianie tych kamer tęczowymi szmatami, torebkami i co tam jeszcze, oraz „obrona demonstrantów” przez posłów, a właściwie „posłanki” opozycji totalnej („krzywoprzysiężca” Jachira, Biejat, Gil-Piątek i koleżanki!), to sprawa jest jasna – to faktycznie należy traktować poważnie!
Bo to nie jest żaden „pikuś”, ale walka „dwóch cywilizacji” - tej naszej, opartej na haśle „Bóg, Honor, Ojczyzna” i na „patriotyzmie zwykłym”, gdzie dobro Polski jest dla nas celem najwyższym, oraz tej lewackiej, dla której „żadnych świętości nie ma”, a hasło „róbta, co chceta” („milicyjny” prorok Owsiak!), jest najwyższym nakazem!
Która zwycięży?
Wyrazić należy nadzieję, a nawet przekonanie, że zwycięży „ta nasza”!
Bo przecież, gdyby w Polsce wygrała opcja „lewacka”, to najpóźniej za dwa pokolenia byłoby po nas – czy którykolwiek z Polaków może sobie wyobrazić, co byłoby z Polską, gdyby prezydentem został teraz „kandydat Rafał”, a premierem szef Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, Borys Budka?
Oczywistą oczywistością jest, że wyobrazić to sobie może, ale – po co straszyć Polaków?
Małym pocieszeniem jest, a nawet wręcz przeciwnie, że ta „paskudna, lewacka choroba” dotknęła nie tylko Polskę!
Wystarczy spojrzeć na USA, gdzie rządzi (oby rządził nadal, wybory w listopadzie!), prezydent Donald Trump, gdzie „tamtejsze lewactwo”, choć wydaje się to niemożliwe, przebija w agresji „lewactwo polskie” i wciąż „trzyma się mocno”, a ruch „Black Lives Matter” sprowadza to wszystko do absurdu – my wiemy, co dla USA jest najlepsze, a naczelne hasło musi być jedno – w USA rządzić muszą czarni!
Ale „czarni” pisani dużą literą - „Czarni”!
Można się z tego śmiać, ale „dzisiaj nie wolno” – co to za „rasistowski”, a nawet antydemokratyczny, czy nawet antyameryński, wpis?
Ameryka jest wielka, choć „prawa człowieka” (murzyńskość, kobiety), wprowadziła dopiero w latach 50-tych, kiedy my byliśmy już „dawno przed murzynami”, ale – teraz to jest dla nas „wzorzec demokracji” - może USA się obudzi?
Polska jest wielkim, europejskim krajem, który ma prawo nazywać się „niezależnym i suwerennym”, a żadne „niemieckie odruchy” (Merkel, Merkel!), czy „antypolskie” (Spurek, Jachira!), na nic tu nie wpłyną – bo Polska jest wielka!
I tak być musi.
I wielka będzie – ale tylko pod rządami PiS!
Nie dlatego, że PiS jest „najlepsze na świecie”, ale dlatego, że aktualnie nie ma żadnej innej „polskiej siły”, która mogłaby Polskę na „wyżyny europejskie” wprowadzić.
A chyba chcemy, by Polska się w Europie i na świecie liczyła?
Do zobaczenia.

niedziela, 2 sierpnia 2020

B.N. 47/20. NIE MA IDEOLOGII LGBT?

Motto:
Ohydna „Małpa w Czerwonym” na Nowym Świecie,
W „Godzinie W”!
Pytanie „polskie”:
Dokąd wy, „Działacze LGBT”, dojdziecie?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Jeżeli ktoś jeszcze myśli, że „Ideologii LGBT” nie ma, to jest albo idiotą, albo tej właśnie ideologii wyznawcą, propagatorem lub działaczem.
Podwaliny jej powstały w USA i tzw. Europie Zachodniej, oraz w ZSRR (!), już w latach 60-tych ubiegłego stulecia (a tak naprawdę dużo wcześniej!), bo już prawie sto lat temu powiedziano:
Należy przekonać i zorganizować intelektualistów, opanować uniwersytety i tak wykorzystać, by z zachodniej cywilizacji uczynili odrażający smród, bo tylko wtedy, gdy zepsują już wszelkie jej wartości i uczynią życie niemożliwym, będziemy mogli narzucić dyktaturę proletariatu”!
Celowo nie podaję tu źródła, by autorów nie uwieczniać, ale jeśli jakiś PT Czytelnik pomyślał tu o „kwintesencji społecznego rozwoju”, czyli komunizmie,  to daleki od prawdy nie jest!
Bo to jest przecież to samo, choć inaczej - to, z czym teraz mamy do czynienia w Polsce (Europa Zachodnia już na kolana przed „tym” padła, USA wciąż walczą!), to nowa „odmiana komunizmu”!
Nie udało się przekonać ludzi (nie wszystkich, co prawda!), do uznania „wiodącej roli komunizmu” jako przyszłości narodów wszelkich pod „czerwonym sztandarem” (Marks, Engels, Lenin, Stalin, plus wielu „pożytecznych idiotów” na tzw. Zachodzie!), który padł w końcu (wielka rola polskiej Solidarności!), więc trzeba było wymyślić coś „innego” – sztandar „tęczowy”!
(Tak nawiasem – w Korei Północnej czy w Chinach takich „komunizm wciąż trzyma się mocno”, ale tu mówimy głównie o Europie i USA!).
I wymyślono – tzw. „gender”, czyli Ideologię LGBT!
A odpowiada za to głównie tzw. „Pokolenie 68” (Francja Niemcy, USA), które teraz tam rządzi, czyli „hippisi”, a raczej ich ideolodzy, czyli „pożyteczni idioci”, bo dla „normalnych hippisów” najważniejsze były „trzy pe”, czyli „popić, popalić i popier...dolić”, choć oczywiście i naturalnie „przeciw wrednej władzy” gromko manifestowali!
A jakie są założenia „ideologii LGBT”?
Wbrew pozorom, bardzo bliskie tym „komunistycznym” (komuniści o wspólnych żonach mówili!), czyli rozwalenie podstaw istnienia współczesnego społeczeństwa – religia to „opium dla ludu” (skąd my to znamy?), rodzina w rozumieniu „mąż, żona, dzieci” to przeżytek godny polskiego ciemniaka ze wsi (bo my, młodzi, wykształceni i bogaci z wielkich miast dawno już to wiemy!), starodawny „patriotyzm to idiotyzm”, a nawet wręcz rasizm, ksenofobia, czy nawet antysemityzm, walczący z „unijnymi pojęciami równości, tolerancji i praworządności”, a takie zacofane kraje jak Polska, Węgry czy parę jeszcze innych, to „wrzód na dupie nowoczesnej Europy”!
Nie czas tu i miejsce na pisanie „rozpraw doktorskich” (może kiedyś?), ale oczywistą oczywistością jest, że albo Polacy się opamiętają - tu mówię również do 10 milionów głosujących na „kandydata Rafała”, który władzę swą w Warszawie rozpoczął od podpisania „Karty LGBT”, w stacji „Cała prawda całą dobę” u funkcjonariuszki Stokrotki powiedział „chciałbym być pierwszym prezydentem Warszawy, który udzieli ślubu parze gejowskiej”, a w kampanii prezydenckiej udawał „prawicowego demokratę”, który budować chce „nową solidarność” (specjalnie małą literą – Solidarność i Trzaskowski?) - albo nasza Polska „zejdzie na psy”, jak tzw. Europa Zachodnia dzisiaj!
Co do „czerwonej małpy na balkonie” najbardziej spodobał mi się wpis pani red. Agnieszki Gozdyry z Polsatu, która na paskudny wpis niejakiego Bart-a Staszewskiego, działacza LGBT (to chyba ten sam gość, co podkładał pod nazwy miejscowości tabliczki „Strefa wolna od LGBT”, fotografował i wysyłał do UE!):
Oburzony mieszkaniec pokazuje, co myśli o marszu narodowców”,
napisała tak:
Słucham? Słucham, k...wa? Oczekujesz szacunku, a śmieszkujesz z takiego zachowania? Chyba cię przegrzało w takim razie. To jest dno den. 1 sierpnia . Święta data. Idiota pomacał się po jajach i wznosi na szczyty obrzydliwości, a Ty robisz taki wpis. Ogarnij się, chłopie.”
Tu przyszedł mi do głowy cytat z pewnego polskiego filmu - „Wąski, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili” - faktycznie, do tej pory pani redaktor nie doceniałem!
A jeżeli na wszelkie komentarze polityków „totalnej opozycji” (Budka, szef Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską - „moich przekonań to nie narusza”, czy inne komentarze różnych „radków-zdradków, w tym lewackie brednie wygłaszane przez posła Kropiwnickiego /po co to pokazujecie, to wyklucza!/ na antenie TVP Info!), możemy założyć, z delikakatności wrodzonej, zasłonę milczenia, ale - gdy dodamy, że na łamach niemieckiego „Tagesspiegel” niemiecki dziennikarz (Albrecht Meier), pisze bezczelnie - „Liberalna połowa Polski musi wywalczyć sobie posłuch” i praktycznie nawołuje „polaków” (bo przecież nie Polaków?), do wyjścia na ulice w „obronie demokracji” - to sprawa zaczyna wyglądać groźnie, bo już nie tylko „polska swołocz”, ale i „swołocz niemiecka” mówi nam, co mamy robić i co dla nas jest dobre!
Ale wpadnijmy na chwilę do „naszego kumpla z USA”, prezydenta Donalda Trumpa.
Na „antyrasistowskiej” manifestacji działaczy Black Lives Matter w Portland, „lewicowej stolicy USA”, spalono Biblię oraz amerykańską flagę (a wcześniej w USA niszczono pomniki „amerykańskich ojców założycieli”, a także i „naszego” Kościuszki!), a „czarni wojownicy” bezczeszczą wszystko (sklepy, samochody, budynki, stacje benzynowe), co „jest białe”, oczywiście w imię „walki z rasizmem”, to już doprawdy nie wiadomo, „co tu jest grane” - a może jednak wiadomo?
Oczywistą oczywistością jest, że wiadomo – chodzi o to, by prezydent Trump nie został ponownie wybrany prezydentem – a cele i środki są takie same (choć w Ameryce /na razie?/, idzie to dalej) – bo ponowne wybranie Trumpa w USA byłoby takim samym „powolnym zgonem lewactwa amerykańskiego”, jak wybranie Dudy w Polsce dla „lewactwa polskiego” - wciąż jeszcze żyje, ale jego moc „jakby zanika”!
Wciąż to jest „jakby”, ale jednak!
Wyrazić można tylko nadzieję (choć pewne podstawy do tego jednak są!), że zarówno „polskie”, jak „amerykańskie”, jak i „światowe” lewactwo w końcu przegra – bo przecież świat jednak powinien przeżyć?
Bo odpowiedź na tytułowe pytanie jest jasna – oczywistą oczywistością jest, że ideologia LGBT istnieje – a tylko od nas zależy, kiedy ją w końcu szlag trafi!
A odpowiedź na „motto” jest równie prosta – do nikąd!
Do zobaczenia.