Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożyteczni idioci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożyteczni idioci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 października 2023

 

 B.N. 45/23. POLACY TO JEDNAK IDIOCI?

Motto:

Byłeś w SB,

Byłeś w ORMO,

Dziś głosujesz za Platformą!

/ polskie, ludowe /

Witam.

Wyniki exit poll są zdumiewające – PiS 36,8, PO 31,6, 3Droga 13, Nowa Lewica 8,6, Konfederacja 6,2, co daje rozkład mandatów – PiS 200, PO 163, 3Droga 55, Lewica 30, Konfederacja 12.

Świadomie "podbijałem bębenek", mówiąc o 44 procentach dla PiS, ale przypomnę swą prognozę z maja 2021 roku, Biuletyn 24/22, tytuł – Sen wariata:

"A polska jesień dopełniła przepowiednie – wybory parlamentarne wygrał co prawda PiS, ale rząd utworzyły połączone siły Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską i tęczowej PZPR, teraz dla jaj zwanej Nowa Lewica.

Sen wariata?

(Tak nawiasem – jakie dzieło czytał wariat przed snem?).

Nie na wszystko my. Polacy, mamy wpływ, ale na niektóre "zjawiska" na pewno!

I jeżeli się nie przebudzimy, "sen wariata" może być jedynie przygrywką do tego, co nas czeka!"

No i się sprawdziło – nie przebudziliśmy się, ten wynik exit poll o tym właśnie mówi – taki wynik wyborów jest jedynie przygrywką do tego, co nas czeka!

Do absolutnego zmarginalizowania Polski, do uczynienia z niej niemieckiego wasala w nowej UE, do pozycji jakiegoś tam "niemieckiego landu" w Europie, który nic nie będzie miał do gadania, a zostanie zalany "biednymi uchodźcami", gdzie "islamscy terroryści" będą się czuć jak u siebie, a naczelne wezwanie Koranu – mordować niewiernych (dla jaj większych – w pierwszej kolejności tych z LGBT!), będzie realizowane bez przeszkód!

Możliwe, że prawdziwe wyniki nieco się odwrócą, ale jedno jest pewne, patrz tytuł – Polacy to jednak idioci!

Bo jak można dawać możliwość władzy w Polsce formacjom antypolskim?

Ale co się dziwić?

Po uzyskaniu wolności po roku 1990 ci sami Polacy dwukrotnie dali władzę pogrobowcom z PZPR!

Można być pożytecznym idiotą (Lenin – sami sprzedadzą nam sznur na którym ich powiesimy!), ale idiotą?

Można dać ciała dwa razy, ale trzy to już samobójstwo!

Do wyniku (pamiętajmy – to wciąż exit poll!), przyczyniły się "wielkie miasta", gdzie frekwencja sięgnęła 79 procent (Górale z południa rano poszli na wybory, a później poszli chlać?), a wśród "młodych" (18-29), zagłosowało zaledwie 33 procent – ale większość z nich na (PO plus Lewica!), czyli "totalną opozycję"!

Poznaniacy, jak zwykle ostatnio, zagłosowali na PO – zarówno Powstańcy Wielkopolscy, jak i uczestnicy Powstania z roku 1956, po raz kolejny przewracają się w grobach, Polaków przepraszając!

A do tego 40 procent w Referendum – tutaj jak nigdy wcześniej "polacy dali ciała" – bo jak można nie wziąć udziału w głosowaniu w obronie Polski?

Jasne jest, że to działania "peowskich wtyczek" w Komisjach Wyborczych dały ten rezultat – wszak pytania "czy wydać wszystkie karty?", czy "kartę referendalną też pani chce" – to pytania niezgodne z prawem – ale czy zwolennicy Tuska kiedykolwiek mieli kłopoty z obchodzeniem prawa?

Słowo o "polskiej Polonii" – jesteście za granicą lat wiele lub kilka, patrzycie na Polskę z daleka lub z bliska – a wciąż lubicie Jaruzelskiego i Tuska!

Doprawdy, to wstyd dla Polonii – uciekliście z Polski, a Polskę macie, pardon, w "dupie", patrioci wspaniali?

To było slowo do Amerykańskich Przyjaciół – odpowiednio potraktujcie tych antypolskich "polaków" – bo w sprawach amerykańskich też wam tak samo "pomogą"!

Nie ma co się podniecać – ale trzeba poczekać na wyniki ostateczne!

Nie chce mi się więcej pisać (chyba wszystko jest jasne?), dlatego idę spać – dobranoc, Wolna Polsko!

Motto jest chyba jasne, a co do tytułu – to chyba prawda, niestety!

A tak poza wszystkim – po godz. 21 w wielu lokalach stały kolejki – jak zatem można ogłosić jakiekolwiek wyniki przed zakończeniem głosowania?

Do zobaczenia.

PS.

Dzisiaj nic – szkoda Polski!

Tagi:

Biuletyn, wybory, Amerykanie, Polonia, Polska, referendum, exit poll, sen wariata, Tusk, pożyteczni idioci, Polacy, ORMO, SB.



piątek, 18 listopada 2022

 B.N. 51/22. TO NIE BYŁA RUSKA RAKIETA!

Motto:

A jaki program tej partii?

Bić kurwy i złodziei, panie hrabio!

/ naczelnik Piłsudski /

Witam.

W Przewodowie, niewielkiej polskiej wsi położonej tuż przy granicy polsko-ukraińskiej, gdzieś tak przed godz. 16, "spadła rakieta"!

Polski rząd, polski prezydent, polskie wojsko, polskie służby natychmiast przystąpiły do działań, chcąc jak najszybciej i jak najdokładniej sprawę wyjaśnić.

Polskie władze rozmawiały z prezydentem USA, dowódcą NATO, szefem UE, szefową KE, prezydentami i premierami najważniejszych, sojuszniczych i sąsiednich państw, ale – jakby zapomniały porozmawiać z nami!

Bo przecież oczywistą oczywistością jest, by zacytować klasyka, że premier Morawiecki powinien o godz. 18 powiedzieć choćby to, co powiedział o północy – Polaków by uspokoił, a "totalnym debilom" nie dał okazji do antypolskich wypowiedzi, których tu cytował nie będę, bo czasu i miejsca szkoda!

Pojawiły się głosy, że spowodowane to było sytuacją "po smoleńsku", gdzie zaraz

pojawiły się komentarze w stylu "to wina pilotów" (zdradek Sikorski!), ale – to były debilne komentarze "ruskich onuc", a ja mówię o rzeczowym komunikacie polskiego rządu, w którym nie trzeba było przecież podawać żadnych "szczegółowych faktów" – wystarczyło wyjść i parę słów powiedzieć!

A jak to z tą rakietą było?

Najciekawsze jest, że "miejscowi świadkowie" mówią wyraźnie o "dwóch rakietach" – co nieco by sprawę skomplikowało – jedna, przypadkiem, jasne – ale dwie?

Jeżeli spojrzymy na mapę, to wieś Przewodowo (dwie polskie ofiary!), leży wprost "nad Lwowem", jakieś 60 km, co "dla rakiet" stanowi kilka sekund – a że ruscy

mordercy wystrzelili wtedy (na wiele ukraińskich celów) tych rakiet co najmniej setkę, to jasne jest, że tych p-lot ukraińskich musiało być więcej.

Śledztwo trwa i trwać będzie – na dzisiaj wersja, że była to p-lot rakieta ukraińska wydaje się być wersją bardzo prawdopodobną i bardzo prawdziwą – w końcu są to "ruskie rakiety" (S-300!), jeszcze z czasów Związku Radzieckiego – wymagać, by były niezawodne (sama siebie nie zniszczyła po "nie trafieniu" w rakietę rosyjską!), to jak wymagać od "herr Tuska", by "nie walił w Polskę"!

Jak było naprawdę, pewno się kiedyś dowiemy, ale – przypomnijmy sobie "katastrofę smoleńską" – minęło już (10.04.2010!) ponad 12 lat – a my nadal nie mamy żadnych informacji od "sojuszników"!

Chodzi o to, że podczas ostatniego "polskiego incydentu" tory lotów wszelkich zaangażowanych w to rakiet (ruskich i ukraińskich!), powinny być zauważone i zapisane przez nasze i natowskie stacje radarowe oraz "amerykańskie satelity"!

Podobnie podczas "smoleńskiej katastrofy" – rozumiem, że Tusk i jego akolici nie byli wtedy tym zainteresowani (dla nich Putin i Anodina to były "wyrocznie prawdy"!), ale po 7 latach "pisowskich rządów" można chyba było coś "na tym polu" od Amerykanów uzyskać?

Choćby oświadczenie prezydenta Trumpa wcześniej, czy prezydenta Bidena dzisiaj – nic nie widzieliśmy, nic nie wiemy, nic nie powiemy, nic nie możemy!

Co wydaje się niezbyt prawdopodobne, gdy przypomnimy sobie opowieści o "możliwościach amerykańskiego wywiadu" głoszonych u nas już "za komuny" – oni potrafią rozpoznać artykuł w gazecie, którą czytasz sobie na ławce w parku!

A samolot zbliżający się do lotniska (Smoleńsk, Smoleńsk!), łatwiejszy jest chyba "do odczytania", niż tytuł w gazecie?

A "amerykańskie satelity" nie miały chyba akurat wtedy "przerwy na lunch"?

Spójrzmy chociaż na wyrok holenderskiego sądu w sprawie zestrzelenia ich samolotu MH17, nad Ukrainą – minęło kilka lat, ale sąd "był okrutny" – to wina Ruskich!

Czy u nas jest to możliwe?

Nigdy, dopóki w Polsce rządzi "najwyższa kasta"!

"Polityka to kurestwo" – to nie żaden cytat z klasyka, to po prostu moja obserwacja – liczą się tylko interesy!

A jaki interes  miałaby Ameryka, by do dzisiaj nic nam o Smoleńsku nie powiedzieć?

Ano taki choćby – Polska wtedy "nie chciała wiedzieć", co nam pasowało – dlaczego mamy być "bardziej polscy niż Polacy"?

A później to jak ze zdradą małżeńską – może nie warto mu mówić, że ona się puszcza?

Bo przecież jak nie powiemy, to może małżeństwo uratujemy!

Ale – czy takie małżeństwo ma sens?

Tak, w "szczegółach" to raczej nie, ale "w sensie globalnym" to raczej tak!

I tak "w sensie globalnym" jedziemy dalej – Unia Europejska (KE!) wbija nas bezczelnie i po chamsku (praworządność!) w podłogę, USA nas kochają, ale prawdy o Smoleńsku nie powiedzą, Łukaszenka i Putin nadal sprowadzają na naszą granicę "tysiące biednych uchodźców" z krajów afrykańskich i azjatyckich, którzy po szkoleniu w Moskwie uderzają "przez płoty, bagna i rzeki" na Polskę, oficjalnych przejść granicznych (tam mogą uzyskać azyl!) nie widząc, a "polscy totalni idioci" wciąż wrzeszczą – musimy ich przyjąć, później się zobaczy, kto to jest!

W Polsce aktualnie rządzi PiS, nie wszystkie "jego poczynania" mi się podobają, ale – jaki normalny Polak może dzisiaj powiedzieć - oddajcie władzę Tuskowi (PO!), Czarzastemu/Biedroniowi (Nowa Lewica!), Hołowni (Polska 2050!), Kosiniakowi-Kamyszowi (lekarz od ZSL!), czy takiemu Bosakowi (Konfederacja!) - no przecież żaden!

Bo można w końcu być "pożytecznym idiotą" (mózg wygładzony przez lewacką ideologię!), ale idiotą?

Jak widać, jednak można!

Od jakiegoś czasu staram się tutaj nie pisać o Donaldzie Tusku (polskość to nienormalność!), ale się nie da – ten niemiecko-rosyjski rzecznik sił antypolskich ani na chwilę nie daje o sobie zapomnieć!

Po "przewodowej tragedii" zaapelował o "narodową jedność" (szczwana szuja!), ale zaraz "wyszedł na prostą" – ten pisowski rząd mógł się jednak zastanowić nad "unijną tarczą"!

Polska jest w sojuszu z NATO i "tarczę" buduje własną – gdyby nie Tusk właśnie (premier polskiego rządu – ta amerykańska tarcza jest dobra dla USA, dla nas stwarza niebezpieczeństwo!), to mielibyśmy to już od dawna!

A teraz ta "tusowska tarcza" jest tarczą niemiecką – ciekawe, ilu Polaków chciałoby, by naszych wschodnich granic broniła (oficjalna nazwa lotnictwa III Rzeszy i obecnych Niemiec!), niejaka Luftwaffe?

Pomimo "wszelkiej idiotyczności", zapewne niewielu!

A jednak wciąż (patrz sondaże różniste!), jakieś 50 procent "polaków" chce głosować na "antypolaków"!

Na antypolską Platformę, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską, na antypolską Nową Lewicę (PZPR ubarwione na różowo!), na antypolską "Hołownię" (wciąż dla jaj zwanej "nową nadzieją"!), na antypolskie ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, na antypolską Konfederację, wciąż dla jaj zwanej "prawicową" – czy Polacy to idioci?

Bo jednak – można w jakiś tam sposób zrozumieć wyborców wierzących w Tuska, ale Polacy głosujący na Hołownię, Czarzastego, Kosiniaka czy Brauna?

Można by o tym pisać i pisać, ale – może jednak Polacy "sami się opamiętają"?

Szanse na to są, ale jednak – wraże media (GW-no, Onet, TVN, Polsat i wszelkie ich pomiotła!), cały czas pracują 24 godziny na dobę – jedna TVP (teraz nie śpiewają tam Tuskowi "sto lat"!), może nie wystarczyć!

Słowo o polskim Sejmie – gdy premier Morawiecki mówił o "polskiej jedności", posłanka PO, niejaka Henryka Krzywonos-Strycharska (solidarnościowa bohaterka antypolskich idiotów!), odwróciła się "plecami do premiera"!

Ja powiem krótko – za czasów "pierwszej Solidarności" byłem blisko tego "towarzystwa" – być może Henia powróciła do swej postawy z czasów tamtych - od tyłu?

Tak nawiasem – w rezolucji PE ws Rosji (będzie głosowana!), zapisano – jest

żądanie zwrotu przez Rosję wraku samolotu TU-154 i czarnych skrzynek – ciekawe, jak lewacka UE zagłosuje?

Można by jeszcze napisać tu o "apelu polskich intelektualistów" (do kogo?), pod

którym podpisało się jakieś 450 osób, a wzywają  tam do podpisania "jednej listy wyborczej", której jedyną nadzieją jest "obalenie PiS", a jedynym argumentem jest "jebać PiS"!

Bo głoszą – "Polska pod rządami prawicy została całkowie zdewastowana"!

A mnóstwo tam "aktorów i celebrytów" - Łukaszewicz, Seweryn, Janda, Materna, Łukaszewicz, Zborowski, oraz wielu "pożytecznych idiotów" z kasty "my- intelektualiści i politycy" – Środa, Kalisz, Król, Krzemiński, Fedorowicz, Bondaryk, Frasyniuk, Kuczyński, Onyszkiewicz, Śpiewak, Szczygieł, Wanda Traczyk-Stawska, Wujec, Zachwatowicz – więcej nie wymienię, bo czasu i miejsca szkoda!

Pamiętam za to, że takie "listy" pisali również "rewolucjoniści chińscy" (za panowania Mao Tse Tunga!)", rewolucjoniści radzieccy (za panowania Stalina i Breżniewa"), rewolucjoniści francuscy (Wielka Rewolucja!), oraz "rewolucjoniści polscy", za panowania Gomułki i Jaruzelskiego – czy tzw. "polscy intelektualiści" nie mają wstydu?

Niestety – nie mają za grosz!

A tzw. "polacy" wciąż na to "antypolskie kurestwo" głosować zamierzają!

Co do "motta" – sprawa jest jasna, bo jaka może być wątpliwość?

Co do tytułu – pożyjemy, zobaczymy!

Tak nawiasem – polską reprezentację do Kataru eskortowały polskie F 16 – chwała im za to!

A debilne komentarze "antypolaków" świadczą o jednym – antypolacy wciąż są "antypolakami"!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam (Kartagina!), że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Biden, Kaczyński, Duda, UE, PE, Ursula, NATO, PiS, totalna opozycja, antypolacy, intelektualiści, pożyteczni idioci, Ukraina, rakieta, Tusk, Smoleńsk.


sobota, 28 maja 2022

 B.N. 28/22. ANTYPOLACY I POŻYTECZNI IDIOCI!

Motto:

Antypolacy są wszędzie,

Głównie w kraju!

Kiedy Polacy ich wyczają?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Jest takie stare, chińskie porzekadło dla wrogów – obyś żył w ciekawych czasach!

Tak naprawdę chińskie chyba nie jest, ale – czasy są ciekawe!

Mamy XXI wiek, wszyscy jesteśmy mądrzy jak diabli, co drugi to intelektualista klasy światowej, a wielkie dokonania wieku XX (telewizja, internet, komórki i inne takie – ale i dwie wojny światowe!) – niczego nas nie nauczyły!

Już ponad 3 miesiące trwa paskudna i krwawa wojna na Ukrainie, na którą napadły barbarzyńskie, rosyjskie hufce psychopaty Putina, pogrobowcy ZSRR i KGB, a świat ogląda to sobie w telewizji (jeżeli miejscowa pokaże!), komentując przy piwie – cholera, to lepsze niż amerykański film!

W Europie jest nieco inaczej – tu kraje dobrze znające "smród ruskich onuc" (te będące niedawno jeszcze w Układzie Warszawskim, lub w granicach ZSRR!), "czają bazę" i dobrze wiedzą, czym to grozi – narodową tragedią i śmiercią!

Natomiast te z tzw. Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Włochy, Benelux!), pełne są "pożytecznych idiotów" (Lenin – oni dadzą nam pieniądze na sznur, na którym ich powiesimy!), dla których wciąż (pokolenie 68!), Kraj Rad to "esencja rewolucji"!

Chciałoby się powiedzieć, że w Polsce jest inaczej, ale dotyczy to tylko rządzącego Prawa i Sprawiedliwości (oraz jego wyborców!), bo polska opozycja totalna (sami się tak nazwali!), oraz jej wyborcy, tzw lemingi (sami się tak nazwali?), nawet tych "pożytecznych idiotów" z UE przebija – bo w żadnym innym unijnym państwie nie ma przypadku, by krajowa opozycja "srała we własne gniazdo"!

A ta "polska" sra na Polskę 24 godziny na dobę!

Nie tylko w Brukseli, gdzie popiera dziesiątki antypolskich rezolucji, ale "na każdym innym froncie"!

Przykładów są setki, weźmy jeden, z pola niewinnej, z pozoru, "rozrywki" – na ostatniej gali Wiktory w TVP wystąpić miał niejaki Sting (rocznik 1951, wokalista The Police), ale nie wystąpił – a jeżeli to prawda, że spowodowały to "gorące apele polskich celebrytów" (wybaczcie, ale ich tu nie wymienię!), by nie występował w "reżimowej telewizji", to niestety, "sorry, Winnetou", Sting – jesteś pożytecznym idiotą!

A propos "polaków" – niejaki Donald Tusk (polskość to nienormalność!), niedawny polski premier, ktory bezczelnie porzucił ten zaszczytny stołek dla taboretu w przedpokoju Merkel, oprócz ciaglego opluwania Polski, nawołuje swych "kolegów z opozycji" do utworzenia jednej listy wyborczej, dzięki czemu nareszcie mógłby pokonać PiS!

A pomagają mu w tym usłużne sondażownie (komunistyczna Ibris!), które tłumaczą Polakom "jak krowie na rowie" – jedna lista opozycji wygra z PiS!

Czyli hasło "jebać pis" ma być antidotum na dobro Polski!

Czyli wspólna lista antypolskiej Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, antypolskiej "różowej PZPR", teraz dla jaj zwanej Nowa Lewica, antypolskiej Polski 1050 Hołowni, dla jaj zwanej "nową nadzieją", antypolskiego ZSL, teraz dla jaj zwanego PSL (a gdzie równie antypolska Konfederacja?), ma być zbawieniem dla Polski!

Doprawdy, dziwna to "matematyka wyborcza" – antypolskość razy cztery ma dać polskość?

Przypomnijmy – w sprawie "unijnego kompromisu PiS-u" totalna opozycja głosowała przeciw!

A do tego "antypolskiego kurestwa" z całą powagą dokłada się Unia Europejska!

Tak nawiasem – Macron i Scholz (francuski kogucik i niemiecki komiwojażer), telefonicznie rozmawiali ze zbrodniarzem Putinem – czy to nie wystarczający dowód na kompletną schizofrenię obu tych wielkich "europejskich przywódców?

Przypomnijmy – zgodnie z unijnymi traktatami "krajowe sądownictwo jest wyłącznym atrybutem kraju unijnego"!

A więc wszelkie "wchodzenie w ten zakres" Unii Europejskiej (KE, PE, TSUE!), jest niezgodne z prawem unijnym!

A zatem polski Rząd wykazuje wiele (zbyt wiele?) dobrej woli, by na ten temat w o ogóle z Unią dyskutować!

Może i dyskutować trzeba, ale – nie z tymi unijnymi idiotami!

Bo oni zawsze powiedzą, co im wygodne – może i polski rząd się stara, ale – za mało w tym "unijnej demokracji"!

Już niedługo (2 czerwca bodaj), pojawić się ma w Polsce Ursula von der Leyen, niemiecka szefowa KE, by zatwierdzić " (po roku!), polski KPO!

Może i zatwierdzi, ale – jak znam życie (lewacka UE!), to doda tyle nowych "warunków unijnych", że wyjdzie "oczywista oczywistość" – albo się pochlastać, albo z tej wrażej Unii po prostu wyjść!

A "angielski premier", czyli Boris Johnson (Borys?), ma podobnież plan fantastyczny – alternatywa dla UE, w składzie GB, Polska, Estonia, Łotwa, Litwa, Ukraina, a może i Turcja?

Tu powiem krótko – Borys, bez jaj – pamiętasz rok 1939?

Ale – na dzisiaj wydaje się nam, że światowa scena polityczna jest zabetonowana - USA, Rosja, Chiny – reszta bez znaczenia.

Ciekawe, co na to Indie – więcej ich jest niż Chińczyków, a nikt o nich nie mówi!

A co będzie, gdy ujawni się tam jakiś nowy "hitlerek"?

USA mocarstwem światowym wciąż są, Chiny wciąż mocarstwem światowym są, Rosja wciąż mocarstwem światowym chce być!

Na dzisiaj USA są górą, ale gdyby tak Rosja i Chiny zagrały razem?

Na dzisiaj to raczej nierealne, bo Rosja boi się Chin – rosyjska Mandżuria to łakomy kąsek (wszak w niektórych syberyjskich krainach żółto jest jak diabli!) - a Chiny, wbrew swym niektórym odezwom, USA nie podskoczą – czyli status quo!

Ale jak długo?

Wbrew pozorom, my, czyli Polska, nie musimy się teraz tym przejmować – na dzisiaj ważne jest dobro Polski na dzisiaj!

Czyli sojusz z USA oraz "dobra" (czyli nie na kolanach!), współpraca z UE!

Ale o tzw. Trójmorzu (Adriatyk, Bałtyk, Czarne), czyli wspólnej pracy kilkunastu państw europejskich (od Estonii po Rumunię!), zapominać nie wolno, a nawet więcej – to bardzo ważny, europejski, a nawet światowy, sojusz!

I bez zbędnej skromności – pod polskim sztandarem!

Bo NATO jest OK, ale na UE (pod niemieckim przywództwem!), nie ma co liczyć!

Mam nadzieję, że konie (te pisowskie!), mnie słyszą?

Do zobaczenia.

PS.1.

Murem za polskim mundurem!

PS.2.

A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Polska, opozycja totalna, PiS, trójmorze, Tusk, PE, KE, UE, Ukraina, Putin, pożyteczni idioci, USA, Sting.


niedziela, 2 sierpnia 2020

B.N. 47/20. NIE MA IDEOLOGII LGBT?

Motto:
Ohydna „Małpa w Czerwonym” na Nowym Świecie,
W „Godzinie W”!
Pytanie „polskie”:
Dokąd wy, „Działacze LGBT”, dojdziecie?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Jeżeli ktoś jeszcze myśli, że „Ideologii LGBT” nie ma, to jest albo idiotą, albo tej właśnie ideologii wyznawcą, propagatorem lub działaczem.
Podwaliny jej powstały w USA i tzw. Europie Zachodniej, oraz w ZSRR (!), już w latach 60-tych ubiegłego stulecia (a tak naprawdę dużo wcześniej!), bo już prawie sto lat temu powiedziano:
Należy przekonać i zorganizować intelektualistów, opanować uniwersytety i tak wykorzystać, by z zachodniej cywilizacji uczynili odrażający smród, bo tylko wtedy, gdy zepsują już wszelkie jej wartości i uczynią życie niemożliwym, będziemy mogli narzucić dyktaturę proletariatu”!
Celowo nie podaję tu źródła, by autorów nie uwieczniać, ale jeśli jakiś PT Czytelnik pomyślał tu o „kwintesencji społecznego rozwoju”, czyli komunizmie,  to daleki od prawdy nie jest!
Bo to jest przecież to samo, choć inaczej - to, z czym teraz mamy do czynienia w Polsce (Europa Zachodnia już na kolana przed „tym” padła, USA wciąż walczą!), to nowa „odmiana komunizmu”!
Nie udało się przekonać ludzi (nie wszystkich, co prawda!), do uznania „wiodącej roli komunizmu” jako przyszłości narodów wszelkich pod „czerwonym sztandarem” (Marks, Engels, Lenin, Stalin, plus wielu „pożytecznych idiotów” na tzw. Zachodzie!), który padł w końcu (wielka rola polskiej Solidarności!), więc trzeba było wymyślić coś „innego” – sztandar „tęczowy”!
(Tak nawiasem – w Korei Północnej czy w Chinach takich „komunizm wciąż trzyma się mocno”, ale tu mówimy głównie o Europie i USA!).
I wymyślono – tzw. „gender”, czyli Ideologię LGBT!
A odpowiada za to głównie tzw. „Pokolenie 68” (Francja Niemcy, USA), które teraz tam rządzi, czyli „hippisi”, a raczej ich ideolodzy, czyli „pożyteczni idioci”, bo dla „normalnych hippisów” najważniejsze były „trzy pe”, czyli „popić, popalić i popier...dolić”, choć oczywiście i naturalnie „przeciw wrednej władzy” gromko manifestowali!
A jakie są założenia „ideologii LGBT”?
Wbrew pozorom, bardzo bliskie tym „komunistycznym” (komuniści o wspólnych żonach mówili!), czyli rozwalenie podstaw istnienia współczesnego społeczeństwa – religia to „opium dla ludu” (skąd my to znamy?), rodzina w rozumieniu „mąż, żona, dzieci” to przeżytek godny polskiego ciemniaka ze wsi (bo my, młodzi, wykształceni i bogaci z wielkich miast dawno już to wiemy!), starodawny „patriotyzm to idiotyzm”, a nawet wręcz rasizm, ksenofobia, czy nawet antysemityzm, walczący z „unijnymi pojęciami równości, tolerancji i praworządności”, a takie zacofane kraje jak Polska, Węgry czy parę jeszcze innych, to „wrzód na dupie nowoczesnej Europy”!
Nie czas tu i miejsce na pisanie „rozpraw doktorskich” (może kiedyś?), ale oczywistą oczywistością jest, że albo Polacy się opamiętają - tu mówię również do 10 milionów głosujących na „kandydata Rafała”, który władzę swą w Warszawie rozpoczął od podpisania „Karty LGBT”, w stacji „Cała prawda całą dobę” u funkcjonariuszki Stokrotki powiedział „chciałbym być pierwszym prezydentem Warszawy, który udzieli ślubu parze gejowskiej”, a w kampanii prezydenckiej udawał „prawicowego demokratę”, który budować chce „nową solidarność” (specjalnie małą literą – Solidarność i Trzaskowski?) - albo nasza Polska „zejdzie na psy”, jak tzw. Europa Zachodnia dzisiaj!
Co do „czerwonej małpy na balkonie” najbardziej spodobał mi się wpis pani red. Agnieszki Gozdyry z Polsatu, która na paskudny wpis niejakiego Bart-a Staszewskiego, działacza LGBT (to chyba ten sam gość, co podkładał pod nazwy miejscowości tabliczki „Strefa wolna od LGBT”, fotografował i wysyłał do UE!):
Oburzony mieszkaniec pokazuje, co myśli o marszu narodowców”,
napisała tak:
Słucham? Słucham, k...wa? Oczekujesz szacunku, a śmieszkujesz z takiego zachowania? Chyba cię przegrzało w takim razie. To jest dno den. 1 sierpnia . Święta data. Idiota pomacał się po jajach i wznosi na szczyty obrzydliwości, a Ty robisz taki wpis. Ogarnij się, chłopie.”
Tu przyszedł mi do głowy cytat z pewnego polskiego filmu - „Wąski, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili” - faktycznie, do tej pory pani redaktor nie doceniałem!
A jeżeli na wszelkie komentarze polityków „totalnej opozycji” (Budka, szef Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską - „moich przekonań to nie narusza”, czy inne komentarze różnych „radków-zdradków, w tym lewackie brednie wygłaszane przez posła Kropiwnickiego /po co to pokazujecie, to wyklucza!/ na antenie TVP Info!), możemy założyć, z delikakatności wrodzonej, zasłonę milczenia, ale - gdy dodamy, że na łamach niemieckiego „Tagesspiegel” niemiecki dziennikarz (Albrecht Meier), pisze bezczelnie - „Liberalna połowa Polski musi wywalczyć sobie posłuch” i praktycznie nawołuje „polaków” (bo przecież nie Polaków?), do wyjścia na ulice w „obronie demokracji” - to sprawa zaczyna wyglądać groźnie, bo już nie tylko „polska swołocz”, ale i „swołocz niemiecka” mówi nam, co mamy robić i co dla nas jest dobre!
Ale wpadnijmy na chwilę do „naszego kumpla z USA”, prezydenta Donalda Trumpa.
Na „antyrasistowskiej” manifestacji działaczy Black Lives Matter w Portland, „lewicowej stolicy USA”, spalono Biblię oraz amerykańską flagę (a wcześniej w USA niszczono pomniki „amerykańskich ojców założycieli”, a także i „naszego” Kościuszki!), a „czarni wojownicy” bezczeszczą wszystko (sklepy, samochody, budynki, stacje benzynowe), co „jest białe”, oczywiście w imię „walki z rasizmem”, to już doprawdy nie wiadomo, „co tu jest grane” - a może jednak wiadomo?
Oczywistą oczywistością jest, że wiadomo – chodzi o to, by prezydent Trump nie został ponownie wybrany prezydentem – a cele i środki są takie same (choć w Ameryce /na razie?/, idzie to dalej) – bo ponowne wybranie Trumpa w USA byłoby takim samym „powolnym zgonem lewactwa amerykańskiego”, jak wybranie Dudy w Polsce dla „lewactwa polskiego” - wciąż jeszcze żyje, ale jego moc „jakby zanika”!
Wciąż to jest „jakby”, ale jednak!
Wyrazić można tylko nadzieję (choć pewne podstawy do tego jednak są!), że zarówno „polskie”, jak „amerykańskie”, jak i „światowe” lewactwo w końcu przegra – bo przecież świat jednak powinien przeżyć?
Bo odpowiedź na tytułowe pytanie jest jasna – oczywistą oczywistością jest, że ideologia LGBT istnieje – a tylko od nas zależy, kiedy ją w końcu szlag trafi!
A odpowiedź na „motto” jest równie prosta – do nikąd!
Do zobaczenia.