Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trójmorze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trójmorze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 maja 2023

 B.N. 23/23. CO NA TO WYBORCY?

Motto:

Chleją, biją swoje dzieci,

Biją kobiety,

Pracą się nie zhańbili od lat.

/ Donald Tusk o wyborcach PiS /

Witam.

Wybory już za kilka miesięcy, a będą to wybory najważniejsze od 30 lat!

Polacy będą musieli wybrać – albo kolejną kadencję rządzić będzie Prawo i Sprawiedliwość, albo Platforma Obywatelska.

PiS cały czas Polakom pomaga (dziesiątki "tarcz"!), a w kontrze do niemieckiej UE wciąż stara się budować Polskę niezależną, suwerenną, niepodległą i samostanowiącą – po prostu "Polskę dla Polaków"!

Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, nie dość że ma Polaków "w dupie", to przy pomocy niemieckiej UE cały czas działa na niekorzyść Polski (Trzaskowski – te pieniądze zostaną zamrożone, aż my nie wrócimy do władzy!), a wysłany przez Niemców do Polski Donald Tusk już nie ukrywa (patrz motto!), swej nienawiści do Polaków!

Jasne, że PiS popełnia błędy (ostatnio – zbyt wolna reakcja na "ukraińskie zboże", czy niezbyt jasna wykładnia na temat "ruskiej rakiety", która spadła pod Bydgoszczą!), ale podobnież "błędów nie popełnia tylko ten, co nic nie robi", co nie jest do końca prawdziwe – czasem nic nie robienie jest właśnie błędem!

Okazuje się, że w sprawie "ukraińskiego zboża" wiele złego, jak zwykle w stosunku do Polskii, narobiła UE (nie zapewniła "tranzytowi" wywozu tegoż do "głodującej Afryki"!), a co do "ruskiej rakiety" – tu sprawa, wbrew pozorom, jest ważna "jak diabli", bo albo "Amerykanie dali ciała" (wszak bronią wschodniej flanki NATO?), albo (a może jednocześnie?), mamy do czynienia z "antypolską frakcją" w polskiej armii – czyżby część polskich generałów wzięła przykład z sędziowskiej, antypolskiej Iusticii?

Tu sprawa jest jasna – tych antypolskich generałów trzeba jak najszybciej z polskiej armii wyrzucić "na zbity pysk", ale tu znowu mamy (jak przy "polskich sędziach"!), prezydenckie BBN – nie ma podstaw do takich działań!

Doprawdy, panie Prezydencie – czas się ogarnąć!

O tuskowej Platformie to już właściwie nie ma co pisać – przykład ze swego wodza wziął poseł Zembaczyński, który powiedział jasno – na wszystkich swoich autach mam naklejone "osiem gwiazdek", a "jebać pis" to hasło przewodnie mojej myśli politycznej!

Pisałem już dawno – zarzucanie Platformie, że nie ma programu, to idiotyzm – bo program ma jeden – "jebać pis"!

I na tym programie chce zajechać na Wiejską, ponownie zdobyć władzę i sprowadzić Polskę do roli 17 niemieckiego landu, gdzie Polacy nie będą mieli w Europie nic do gadania, a zarobkowe wyjazdy na niemieckie szparagi czy na "podcieranie dupy niemieckim nazistom", ponownie będą szczytem marzeń Polaków!

Mówię nie tyle (patrz tytuł!), o wyborcach PiS-u, co całej reszcie – wyborcach Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, wyborcach Polski 2050 Hołowni (szalupa ratunkowa dla PO, która sama tonie!), wyborcach Nowej Lewicy (pomalowani na tęczowo pogrobowcy PZPR!), wyborcach ZSL (wciąż dla jaj zwanym PSL!), wyborcach Konfederacji (ruskie onuce, które uwierzyły w pompowane sondaże!) - to wsystko są "partie antypolskie"!

A przecież Polacy nie powinni głosować na "partie antypolskie"?

UE może być "ostoją demokracji" i "przyszłością europejskich narodów", ale -

nie w kształcie, który zamierzają jej nadać Niemcy – karłowaty, europejski twór pod niemieckim (przy ruskim udziale!), przewodnictwem – taka UE to koniec UE!

Dzisiaj nawet nie będę pisał o "europejskich kalifatach", bo to kwestia dwóch pokoleń, ale – trzeba widzieć i to!

Polska może być "wielkim krajem" (Trójmorze – tu trzeba działać!), ale na razie wszystko w "rękach Polaków" – "jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz" – jak pościelą sobie Polacy?

A do braci Amerykanów to samo – jak sobie pościelicie?

Bo tzw Demokraci raczej nie dadzą wam się wyspać!

Do zobaczenia.


Tagi:

Biuletyn, USA, PiS, PO, wybory, Tusk, PE, UE, KE, Niemcy, Trójmorze, Polska, kalifat, Konfederacja, Hołownia, ZSL, PZPR, Nowa Lewica.



środa, 5 kwietnia 2023

 B.N. 16/23. RAZEM Z UKRAINĄ NAPRAWIMY UE?

Motto:

Ameryka wariuje,

Rosja zdycha,

UE ledwo dycha,

Ukraina walczy!

Polska z Ukrainą

Na tarczy?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Właśnie gościmy w Polsce prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wraz z małżonką Ołeną, co jest pierwszą ich oficjalną wizytą zagraniczną od potwornej, barbarzyńskiej agresji Rosji na Ukrainę w zeszłym (a nawet dużo wcześniej!), roku!

Polska i Ukraina wiele już z sobą przeżyły (czy tuskoidalna gimbaza czytała "Ogniem i mieczem"?), ale wciąż wyciągana jest (zwłaszcza przez rusko i niemiecko idalnych antypolaków!), sprawa "rzezi wołyńskiej" (tak nawiasem – połowa mojej Rodziny pochodzi z Kresów, mojemu pradziadowi Ruskie zabrały majątek (niewielki, kilka wsi!), bo jakiś konfident zobaczył go za blisko polskich powstańców, a podczas "rzezi" mój Ojciec siedział z karabinem w ręku na schodach swego domu (cud Boski ich wtedy uratował!) – a zatem mam prawo o tym mówić!) - to była rzecz straszna, ale czy w sumie gorsza od niemieckich morderstw, zniszczeń wszelkich, łapanek, obozów koncentracyjnych – bo chyba jednak Niemcy zamordowali więcej Polaków niż Ukraińcy?

A to nie przeszkadza niektórym "polskim politykom" (Tusk, Tusk!), włazić tym "niemieckim nazistom w dupę" (Merkel, Merkel!) - a to jakoś nie spotyka się z potępieniem ze strony "polskich autorytetów moralnych" (TVN, TVN!), czy "młodych, wykształconych z wielkich miast" – jak wynika z badań jakiegoś lewackiego portalu, 80 procent tych właśnie (18-30 lat!), jest "przeciw PiS"!

Czyli morderstwa mogą być "lepsze i gorsze"?

Tu trzeba powiedzieć jasno – ci "młodzi, wykształceni ...." urodzili się już w "wolnej Polsce", dla której "guru" byli osobnicy typu "michnik, urban", od urodzenia karmieni byli nienawiscią do "braci Kaczyńskich", a Jan Paweł II jest im znany głównie z antypolskich konfabulacji tychże "polskich patriotów"!

I tak kolejnym cudem jest, że nie wszyscy "młodzi Polacy" tej "kurewskiej propagandzie" ulegli!

Co wyniknie z "polsko-ukraińskiej" współpracy, tak dobrze się na dzisiaj zapowiadającej, tak naprawdę nie wie nikt - słowa są piękne, ale ważne będą czyny!

Prezydent Duda przemawiał pięknie, prezydent Zełenski też, ale, z polskiego punktu widzenia, "jakby mniej pięknie" (coś mało było o Wołyniu!), ale – może w końcu ten "trudny temat" jakoś "przewalczymy"?

Bo przecież nietrudno wyobrazić sobie "Nowe Trójmorze" (co najmniej ponad 10 państw!), gdzie wspierana przez Ukrainę, a popierana przez USA Polska stanie się "regionalnym przywódcą", przy której takie Niemcy czy Francja (ta raczej jednak jako niemiecki podnóżek!), postawione zostaną na "przynależnych im pozycjach" - ważnych, europejskich krajów, ale Polsce co najwyżej równych!

I wcale nie jest to "sen wariata"!

UE własnie pada pod własną bronią – praworządność!

Okazuje się (miliony euro w mieszkaniach "lewackiej Greczynki", tysiące euro w "biurach EPL" (Weber – walczymy z Tuskiem o praworządność!), szczepionkowe sms-y "pięknej Ursuli", darmowe loty "unijnego urzędnika" – wszystko – rozwojowe!), że władze UE, tak Polskę "praworządności uczące", umoczone w korupcję są "pod korek" – a ci "przekupni unijni debile" nadal Polskę pouczać chcą i o "praworządności pieprzą, choć równi są kłamliwym wieprzom"!

Patrz Orwell – "wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych"!

A te "równiejsze" to są świnie!

Tak nawiasem – "belgijska policja" spisuje się "ponad wymiar" – nikt im w UE nie powiedział jeszcze, że to, pardon, "nie wypada"?

Daleki jestem od zdania, że to się odmieni po kolejnych wyborach do PE, że niby lewackich oszustów europejscy wyborcy już nie wybiorą - patrz na aktualny polski Senat, gdzie kilku "kandydatów PO" (Gawłowski, Kwiatkowski, Grodzki!), wybranych zostało przez "polskich wyborców" tylko dlatego, że mieli zarzuty postawione przez "pisowskich prokuratorów" – na złość pisowi nie tylko złodzieja, ale nawet mordercę czy gwałciciela wybierzemy!

A czy "unijni" wyborcy są lepsi od "polskich"?

Wracamy do motta – Ameryka zwariowała!

No, miejmy nadzieję, że nie cala "Ameryka", a tylko "Ameryka lewacka" – ci "demokraci" nie cofną się przed niczym – po "wyborczych machlojkach" (śmieszne liczenie głosów!), nie odpuścili (kto normalny na to liczył – bo ja nie?), a "poszli za ciosem" - prezydent Donald Trump oskarżony, zatrzymany i aresztowany – Ameryko, nie wstyd ci?

Prezydent Trunp dostał ponad 30 zarzutów (jak sam twierdzi – to bzdura, nie przyznaję się, to kolejny atak na moje postanowienia wyborcze!), a jak twierdzą nawet "demokratyczni prawnicy", nie chodzi o to, by Trumpa skazać (bo to będzie trudne!), chodzi o to, by uniemożliwić mu kolejny start w wyborach prezydenckich!

Ale efekt będzie taki, jak w Polsce - usilna promocja Donalda (!) Tuska przez "wraże media" i "totalną opozycję", która sama siebie nazywa "demokratyczną" – tak jak w najbliższych wyborach w Polsce przerżnie Donald Tusk i jego Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, tak w Ameryce wygra Donald Trump i jego Republikanie!

Tak, Rosja zdycha – ale MKOL daje jej tlen i ta oddycha!

Nie tylko MKOL, również WTA i ATP (władze tenisa!) - a ruskie są wciąż bezczelne!

Sprawa jest jasna, pisałem o tym po wielekroć – ruskie muszą być wykluczone "ze wszystkiego" – z polityki (patrz ONZ – Ruskie szefem!), z gospodarki (nie kupować nic!), z bankowości (zamrozić i przekazać na walkę z Rosją!), z kultury (co najmniej na ćwierć wieku!), z "wolności podróżowania" (patrz ruskie żony i kochanki, szlajajace się w europejskich stolicach i kurortach!), oraz ze sportu – bo to dla ruskich morderców ważna rzecz w ich propagandzie!

Można być idiotą, można być w końcu "pożytecznym idiotą" (Lenin – ci idioci sami zapłacą za sznur, na którym ich powiesimy!), ale czy można bez końca bezkarnie "srać w swoje gniazdo"?

No niby nie, ale – lewaccy przedstawiciele Polski w PE (Nowa Lewica, pogrobowcy PZPR ubarwieni na tęczowo, Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, a czasem i ZSL, wciąż dla jaj zwany PSL!), nie tylko głosują za rezolucjami "przeciw Polsce", ale sami (Trzaskowski, Ochojska, Biedroń!), budują je i zgłaszają!

A "polska reżyserka" Holland kręci film o 'patologii na polskiej granicy", budując druty kolczaste w polskich lasach – a gdzie tutaj, oprócz idiotycznych zarzutów "antypolskich", jest dobro miejscowych zwierząt?

Ale "polscy wyborcy" nadal i wciąż na nich głosują!

Mało tego – do swych głosowań dodają Polskę 2050 Hołowni!

A przecież "oczywistą oczywistością" jest, że "Hołownia" (co swą przyszłą władzę jasno określił na rok 2050!), miał być (i jest?), zastępczą dostawką do Platformy Tuska – jak nie wypali z Tuskiem, to może z Hołownią się uda?

Żadnych takich – Tusk to nasz "picer wszechczasów", a Hołownia to nasz "picer czasów naszych" – tylko idiota w te nasze "walki o Polskę" uwierzyć może!

Tu dodajmy pomysł (nie pierwszy – patrz Trzaskowski za Kidawę!), by Tuska zastąpić Trzaskowskim – "nic dwa razy się nie zdarza" – przykre to dla totalnych, ale prawdziwe – Tusk jest dzisiaj "faux pas" tak wielkim (choć przebicie Kidawy wydawało się niemożliwe!), że żadne zastępstwo go nie uratuje – nawet "dupiarz" Trzaskowsk, wielbiciel "kumpli z nieczystości i robaków z C40"!

Wracamy do motta – "Polska z Ukrainą na tarczy"?

Tak być musi, bo inaczej Polska się udusi!

A to, że wcześniej udusi się Lewacka Unia (cały czas pamiętajmy o "mahometańskich uchodźcach" – zagrożenie wciąż rośnie!), to małe pocieszenie – choć i wtedy Polska może być górą!

A tak naprawdę "na dzisiaj" wszystko zależy (jakby to nie zabrzmiało!), od nas, wyborców – wystarczy, że nie zagłosujemy na "totalną opozycję"!

Albowiem – jak byśmy my, Polacy, mogli zagłosować na antypolaków?

A wracając do tytułu – na dzisiaj wydawać się może to dziwne, ale – Polska i Ukraina razem uratować mogą UE – więcej wiary!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. Murem za Janem Pawłem II!

PS.3. A poza tym uważam, że Tuska (Kartagina!), należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, USA, Trump, Polska, PiS, totalna opozycja, UE, KE, lewacka Unia, policja belgijska, MKOL, ATP, WTA, Trójmorze, PiS, PO.


piątek, 31 marca 2023

 B.N. 15/23. NIHIL NOVI SUB SOLE!

Motto:

"Do słów Donalda Tuska trzeba się przywiązywać,

bo one wszystkie staną się rzeczywistością

po wyborach."

/ "posłanka" Izabela Leszczyna z PO /

Witam.

Od czasu gdy ruskie hordy putinowskich morderców napadły na Ukrainę, minęło już grubo ponad rok, a nadal wielu pożytecznych idiotów udaje, że tak naprawdę nic się nie dzieje – bo czyż to jedyna wojna?

Bo faktycznie – konfliktów zbrojnych jest podobnież na świecie teraz coś ponad 50, ale jeżeli ktoś uważa, że wojna na Ukrainie to "jedna z wielu", to albo jest idiotą, albo pożytecznym idiotą, albo ruskim agentem po prostu!

A właśnie zapisał się do tego grona (do ustalenia pozostaje, jako kto?), szef MKOL niejaki Thomas Bach (Niemiec – przypadek?), który właśnie ponownie dopuścił do indywidualnych startów, "pod neutralną flagą", sportowców z Rosji i Białorusi, którzy "w żaden sposób nie popierają wojny na Ukrainie", motywując to "wartościami olimpijskimi"!

Można by zapytać, jak te "wartości" reprezentować mają sportowcy z Ukrainy, zarówno ci już przez ruskich zamordowani, jak ci okaleczeni, jak ci ze swych domów wypędzeni, jak ci porwani do Rosji, czy jak ci, którym z Ukrainy udało się wyjechać – Bach załatwi im możliwość treningu (a jaki może być trening, gdy bliskim grozi śmierć?), na niemieckich stadionach i halach?

Do tego grona od dawna już należą ATP i WTA, czyli męskie i żeńskie (cholera – czy tak wolno jeszcze mówić?) władze tenisa – wciąż hołubią "sportowców ruskich i białoruskich", w zeszłym roku załatwili Wimbledon (ten się w tym roku odwinął – mogą startować, ale po podpisaniu "lojalki"!), a ruskie flagi na widowni i na "ruskich plecach biednych tenisistek" wcale im nie przeszkadzają!

Decyzja Bacha o dopuszczeniu nie dotyczy jeszcze Igrzysk Olimpijskich (nie "Olimpiady", gimbazo!) w Paryżu, ale tu słowo "jeszcze" jest kluczowe, bo liczyć na to, że ta decyzja ulegnie zmianie, lub na to, że prezydent Macron wyda zakaz wjazdu dla "ruskich i białoruskich", to jak wymagać od Tuska by mówił prawdę!

Właśnie – w Polsce również bez zmian.

Prawo i Sprawiedliwość nadal jest polskie (choć daje ciała!), Platforma Obywatelska nadal jest niemiecka (choć daje ciała!), a takie byty jak Nowa Lewica (pogrobowcy PZPR ubarwieni na tęczowo!), czy ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL (jak arbuz – skórka zielona, środek czerwony!), czy Polska 2050 Hołowni (płaczek z TVN otoczony popłuczynami z SB!), czy pompowana ostatnio Konfederacja (wciąż nie wiedzą, czy ruskie onuce są polskie!), są godne uwagi o tyle tylko, ilu "polskich wyborców" na nich zagłosuje – a perspektywy są dla nich kiepskie!

Co do "ciała PiS" – tak ogólnie jest nieźle, a będzie jeszcze lepiej, ale dwa małe przykłady:

- nagroda dla prezesa PKOL rekomendowana przez posła Porębę – nie dość wam awantury związanej z nagrodą Morawieckiego dla polskich piłkarzy na Mundialu? Raz niby można "dać dupy", ale wystawiać ją ponownie?

- ukraińskie zboże, którego brak miał być powodem zagłodzenia całej północnej Afryki i nie tylko, a w eksporcie którego Polska zobowiązała się pomóc – i bardzo dobrze, napadniętym i głodującym trzeba pomagać - ale nie swoim kosztem! Odbieramy ukraińskie zboże i wysyłamy je dalej – ale jeżeli nie wysyłamy (nie jest już tej biednej Afryce potrzebne?), to nie odbieramy – i zwracamy sie do UE – musisz coś z tym zrobić! A nie dopiero wtedy (prawda, panie ministrze rolnictwa?), gdy silosy mamy zapełnione "po korek", a nasi rolnicy się burzą – tak, drogi PiSie, musisz być mądry "przed burzą"!

Co do "ciała PO" – tak ogólnie jest nieźle, a będzie jeszcze gorzej, na co wystarczy odwołać się do "motta" – bo jeżeli to miałoby być prawdą, to "bój się Polsko"!

Albowiem "słowa Tuska" to "gwóźdź do polskiej trumny" – gość ten wypowiada słowa, nad którymi nie panuje (sam sobie zaprzecza, nic nie pamięta!), raz buduje w domu ołtarzyk i bierze, po 20 latach, ślub kościelny, zaraz potem "ja przed księżmi klękać nie będę" i religia w szkole być nie może, dziś powiada "ja nigdy nie mówiłem, że zapory na granicy nie będzie", a wczoraj mówił – zapory nie będzie, dzis mówi "do górników nikt nie strzelał", a za pośrednictwem Kopaczowej (to ta od przekopania ziemi smoleńskiej w głąb i od picia herbatki w smoleńskim prosektorium z ruskimi nad ciałami ofiar – jak tam, "poznańscy wyborcy"?), strzelał, wszystkie przykłady to byłoby 10 stron tutaj, co jest niemożliwe, ale najlepsze było to – bycie polskim premierem to zaszczyt, ja do Europy się nie wybieram – i po chwili ląduje na brukselskim taborecie Makreli!

A słyszę w TV wypowiedź "przypadkowej kobiety" – Tusk jest najlepszy na świecie! A dlaczego pani tak sądzi? No, nie wiem, ale jest!

A propos – ponoć 55 procent polskich kobiet głosować chce na Tuska – chyba za to, że kazał im tyrać do 67 roku życia, o 7 lat dłużej?

Lubię kobiety, ale to chyba "zbiorowy masochizm"?

A co do UE – tu PiS musi "postawić się okoniem" (młodzi, wykształceni z wielkich miast - ?), tu "piękne mowy" premiera nie wystarczą, musi być konkretne działanie, a ponieważ "prawo weta" (patrz zakaz rejestracji samochodów spalinowych od roku 2035 – dla mnie to "pikuś", to 12 lat, ale dla ww "młodych"?), coraz bardziej jest "omijane" (a niedługo, patrz kanclerz Scholz, go nie będzie!), to sprawę trzeba postawić jasno – albo się opamiętacie, albo "mamy was w dupie", przestajemy płacić unijne składki i czekamy – wszak po "brexicie" ewentualny wymuszony "polexit" to koniec UE!

Bo wtedy obudzą się "inni szatani" i lewackie władze UE załatwią!

Tu należy wrócić do sprawy "Trójmorza", pomysłu już dawnego (prezydent Kaczyński?), ale wciąż nie docenianego – a przecież nawet prezydenci USA (pośrednio Reagan, później Trump, a teraz Biden!), wyrażali poparcie – grzechem wielkim byłoby z tego nie skorzystać!

Jakieś 10 państw środkowej i wschodniej Europy, wbrew "lewackiej propagandzie", jest gotowych tę świetną ideę poprzeć – a gdy Ukraina w końcu wygra (trudno sobie wyobrazić sytuację odwrotną!), to Trójmorze morze (!) być największą w Europie siłą, przy której nawet duet Niemcy-Francja musi "skulić uszy i kark zgiąć"!

A bycie Polski "siłą przewodnią" Trójmorza wydaje się jak najbardziej naturalne – no chyba, że w pażdzierniku wygra Platforma – bo wtedy wszyscy będziemy mieć "przejebane" – nie tylko Trójmorza, ale nawet Polski suwerennej nie będzie!

A w miłej nam Ameryce "jaja jak berety" – prezydent Trump oskarżony i może "pójść do pudła" – tzw Demokraci nie tylko "robili koło wyborczego pióra" (dziwne sposoby liczenia głosów!), ale nadal nie chcą Trumpowi przepuścić – a znając ich "niezależny system sądowniczy" (patrz Iusticia w Polsce – to do PiS w razie przegranych wyborów!), to Trump łatwo miał nie będzie!

No cóż, Bracia Amerykanie – wszak to wy jesteście "amerykańską władzą" i to od was zależy, czy "lewacka brać demokratyczna" będzie mogła Trumpa dopaść - pozwolicie na ten antydemokratyczny, populistyczny "pokaz demokracji"?

A WOŚP pobiła ostatnio rekord, zebrała jakieś 240 milionów (mili procent pisowskich wydatków na służbę zdrowia!), ale – jak tam Juras, "procenty" na rok wystarczą?

Ogólnie jest dobrze (pomimo chińskiego i ruskiego wirusa!), PiS stara się jak może, PO stara się jak może, ale – dobry Boże!

PiS wygrać musi, bo inaczej Polska się udusi!

A inflacja spada.

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. Murem za Janem Pawłem II!

PS.3. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Polska, USA, PiS, PO, UE, KE, MKOL, WTA, ATP, Trójmorze, WOŚP.


sobota, 28 maja 2022

 B.N. 28/22. ANTYPOLACY I POŻYTECZNI IDIOCI!

Motto:

Antypolacy są wszędzie,

Głównie w kraju!

Kiedy Polacy ich wyczają?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Jest takie stare, chińskie porzekadło dla wrogów – obyś żył w ciekawych czasach!

Tak naprawdę chińskie chyba nie jest, ale – czasy są ciekawe!

Mamy XXI wiek, wszyscy jesteśmy mądrzy jak diabli, co drugi to intelektualista klasy światowej, a wielkie dokonania wieku XX (telewizja, internet, komórki i inne takie – ale i dwie wojny światowe!) – niczego nas nie nauczyły!

Już ponad 3 miesiące trwa paskudna i krwawa wojna na Ukrainie, na którą napadły barbarzyńskie, rosyjskie hufce psychopaty Putina, pogrobowcy ZSRR i KGB, a świat ogląda to sobie w telewizji (jeżeli miejscowa pokaże!), komentując przy piwie – cholera, to lepsze niż amerykański film!

W Europie jest nieco inaczej – tu kraje dobrze znające "smród ruskich onuc" (te będące niedawno jeszcze w Układzie Warszawskim, lub w granicach ZSRR!), "czają bazę" i dobrze wiedzą, czym to grozi – narodową tragedią i śmiercią!

Natomiast te z tzw. Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Włochy, Benelux!), pełne są "pożytecznych idiotów" (Lenin – oni dadzą nam pieniądze na sznur, na którym ich powiesimy!), dla których wciąż (pokolenie 68!), Kraj Rad to "esencja rewolucji"!

Chciałoby się powiedzieć, że w Polsce jest inaczej, ale dotyczy to tylko rządzącego Prawa i Sprawiedliwości (oraz jego wyborców!), bo polska opozycja totalna (sami się tak nazwali!), oraz jej wyborcy, tzw lemingi (sami się tak nazwali?), nawet tych "pożytecznych idiotów" z UE przebija – bo w żadnym innym unijnym państwie nie ma przypadku, by krajowa opozycja "srała we własne gniazdo"!

A ta "polska" sra na Polskę 24 godziny na dobę!

Nie tylko w Brukseli, gdzie popiera dziesiątki antypolskich rezolucji, ale "na każdym innym froncie"!

Przykładów są setki, weźmy jeden, z pola niewinnej, z pozoru, "rozrywki" – na ostatniej gali Wiktory w TVP wystąpić miał niejaki Sting (rocznik 1951, wokalista The Police), ale nie wystąpił – a jeżeli to prawda, że spowodowały to "gorące apele polskich celebrytów" (wybaczcie, ale ich tu nie wymienię!), by nie występował w "reżimowej telewizji", to niestety, "sorry, Winnetou", Sting – jesteś pożytecznym idiotą!

A propos "polaków" – niejaki Donald Tusk (polskość to nienormalność!), niedawny polski premier, ktory bezczelnie porzucił ten zaszczytny stołek dla taboretu w przedpokoju Merkel, oprócz ciaglego opluwania Polski, nawołuje swych "kolegów z opozycji" do utworzenia jednej listy wyborczej, dzięki czemu nareszcie mógłby pokonać PiS!

A pomagają mu w tym usłużne sondażownie (komunistyczna Ibris!), które tłumaczą Polakom "jak krowie na rowie" – jedna lista opozycji wygra z PiS!

Czyli hasło "jebać pis" ma być antidotum na dobro Polski!

Czyli wspólna lista antypolskiej Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, antypolskiej "różowej PZPR", teraz dla jaj zwanej Nowa Lewica, antypolskiej Polski 1050 Hołowni, dla jaj zwanej "nową nadzieją", antypolskiego ZSL, teraz dla jaj zwanego PSL (a gdzie równie antypolska Konfederacja?), ma być zbawieniem dla Polski!

Doprawdy, dziwna to "matematyka wyborcza" – antypolskość razy cztery ma dać polskość?

Przypomnijmy – w sprawie "unijnego kompromisu PiS-u" totalna opozycja głosowała przeciw!

A do tego "antypolskiego kurestwa" z całą powagą dokłada się Unia Europejska!

Tak nawiasem – Macron i Scholz (francuski kogucik i niemiecki komiwojażer), telefonicznie rozmawiali ze zbrodniarzem Putinem – czy to nie wystarczający dowód na kompletną schizofrenię obu tych wielkich "europejskich przywódców?

Przypomnijmy – zgodnie z unijnymi traktatami "krajowe sądownictwo jest wyłącznym atrybutem kraju unijnego"!

A więc wszelkie "wchodzenie w ten zakres" Unii Europejskiej (KE, PE, TSUE!), jest niezgodne z prawem unijnym!

A zatem polski Rząd wykazuje wiele (zbyt wiele?) dobrej woli, by na ten temat w o ogóle z Unią dyskutować!

Może i dyskutować trzeba, ale – nie z tymi unijnymi idiotami!

Bo oni zawsze powiedzą, co im wygodne – może i polski rząd się stara, ale – za mało w tym "unijnej demokracji"!

Już niedługo (2 czerwca bodaj), pojawić się ma w Polsce Ursula von der Leyen, niemiecka szefowa KE, by zatwierdzić " (po roku!), polski KPO!

Może i zatwierdzi, ale – jak znam życie (lewacka UE!), to doda tyle nowych "warunków unijnych", że wyjdzie "oczywista oczywistość" – albo się pochlastać, albo z tej wrażej Unii po prostu wyjść!

A "angielski premier", czyli Boris Johnson (Borys?), ma podobnież plan fantastyczny – alternatywa dla UE, w składzie GB, Polska, Estonia, Łotwa, Litwa, Ukraina, a może i Turcja?

Tu powiem krótko – Borys, bez jaj – pamiętasz rok 1939?

Ale – na dzisiaj wydaje się nam, że światowa scena polityczna jest zabetonowana - USA, Rosja, Chiny – reszta bez znaczenia.

Ciekawe, co na to Indie – więcej ich jest niż Chińczyków, a nikt o nich nie mówi!

A co będzie, gdy ujawni się tam jakiś nowy "hitlerek"?

USA mocarstwem światowym wciąż są, Chiny wciąż mocarstwem światowym są, Rosja wciąż mocarstwem światowym chce być!

Na dzisiaj USA są górą, ale gdyby tak Rosja i Chiny zagrały razem?

Na dzisiaj to raczej nierealne, bo Rosja boi się Chin – rosyjska Mandżuria to łakomy kąsek (wszak w niektórych syberyjskich krainach żółto jest jak diabli!) - a Chiny, wbrew swym niektórym odezwom, USA nie podskoczą – czyli status quo!

Ale jak długo?

Wbrew pozorom, my, czyli Polska, nie musimy się teraz tym przejmować – na dzisiaj ważne jest dobro Polski na dzisiaj!

Czyli sojusz z USA oraz "dobra" (czyli nie na kolanach!), współpraca z UE!

Ale o tzw. Trójmorzu (Adriatyk, Bałtyk, Czarne), czyli wspólnej pracy kilkunastu państw europejskich (od Estonii po Rumunię!), zapominać nie wolno, a nawet więcej – to bardzo ważny, europejski, a nawet światowy, sojusz!

I bez zbędnej skromności – pod polskim sztandarem!

Bo NATO jest OK, ale na UE (pod niemieckim przywództwem!), nie ma co liczyć!

Mam nadzieję, że konie (te pisowskie!), mnie słyszą?

Do zobaczenia.

PS.1.

Murem za polskim mundurem!

PS.2.

A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Polska, opozycja totalna, PiS, trójmorze, Tusk, PE, KE, UE, Ukraina, Putin, pożyteczni idioci, USA, Sting.


sobota, 10 października 2020

 

B.N. 58/20. CZY CHIŃSKI WIRUS NAS ZABIJE?


Motto:

Była Aga, jest Iga,

Czy nam się to przyda?

/ sąsiad – poeta /


Witam.

Na dzień dobry oczywiście gratulacje dla Igi Świątek – wygranie Wielkiego Szlema to rzecz wielka, a wygranie French Open bez straty seta (siedem spotkań!), z pokonaniem po drodze turniejowej „jedynki” (6:2, 6:1 Halep!), a w finale światowej „czwórki” (6:4, 6:1 Kenin!) - to rzecz bez precedensu!

A przecież doszła jeszcze w „deblu” do półfinału!

Droga Igo (masz dopiero 19 lat!) – nie daj się zwariować!

I wracamy do „motta” - powinno się przydać, ale czy w Polsce, tak paskudnie podzielonej (a za podział ten wcale nie odpowiada, wbrew „nachalnej propagandzie totalnych”, Prawo i Sprawiedliwość!), możliwa jest jakakolwiek „wspólna akcja Polaków”?

Raczej nie, choć tu akurat „wysiłek narodu” zbyt wielki być nie musi – większość bowiem „załatwiła” swym kapitalnym występem „nasza Iga”!

Nie będę tu pisał o dobroczynnych skutkach „krótkiego wypadu za granicę”, do takiej Turcji choćby, gdzie każdy Polak mógłby dostrzec pewne „światowe proporcje” - tam nikt nie martwi się o „łamanie demokracji w Polsce” (jedna krótka notatka w tamtejszej TV o „ataku Unii na Polskę”, w tonie dość „specyficznym” – o co tym gościom z Unii chodzi?), mają dwie wojny na swych granicach (Syria, Nowy Karabach!), a starają się żyć w miarę „normalnie”, a co ciekawsze, wpływa to również na Polaków tam wypoczywających – wypowiedzi polityczne typu (kocham/ nienawidzę/ PiS/PO), są tam uznawane za idiotyczne!

Ale kto by teraz - „pandemia” - jechał do Turcji?

A propos pandemii – o „chińskim wirusie” (moje!), pisałem już w B. 12/10 dnia 29 lutego, porównując go z atakiem tzw. hiszpanki (wirus grypy!), ponad 100 lat temu – wtedy ofiar w Europie było od 50 do 100 milionów (zależnie od metod liczenia), co stanowiło jakieś 1/5 całej jej populacji, czyli dzisiaj byłoby to jakieś 2,5 miliarda – a do teraz na „chińskiego wirusa” zmarło na świecie nieco ponad milion ludzi – jasno widać różnicę?

Uwaga drobna - „hiszpanka” zabijała głównie ludzi młodych (tam powoli to się zmieniało!), „chiński wirus” zabija głównie ludzi starszych (tu powoli to się zmienia!) - ciekawe, czy tak dalej to pójdzie?

Chiński wirus” na pewno jest i na pewno (?) wciąż zabija, ale – jak na „mój rozum”, a lekarzem przecież nie jestem, co przyznaję „bez bicia” - zabija głównie tych, co mają „choroby współistniejące” - czyli i tak by umarli, ale „nieco później”!

Okrutne to jest nad wyraz, ale chyba prawdziwe?

A co do „choroby bezobjawowej”:

  • Można przytoczyć „aktualny dowcip” - „Ja nie mam orgazmu – masz, tylko bezobjawowy”!

  • Czy takie dość ogólne pytanie – czy widział ktoś „anginę bezobjawową”?

  • Oraz „badania radzieckich naukowców” na temat „schizofrenii bezobjawowej”, a tu żartów już nie ma – bo tysiące „bojowników o wolność naszą i waszą” (Rosjan, Polaków i stu nacji innych), na tej podstawie skazanych zostało na śmierć lub „gułag”, co często było tym samym!

„Chiński wirus” wciąż szaleje, ale nie dajmy się zwariować – po prostu trzeba nosić „maseczki”, zachowywać odpowieni dystans (to wg mnie jest najważniejsze!), nie spotykać się byle gdzie i z byle kim, „wziąć na wstrzymanie” i za bardzo się nie „upubliczniać” - a na to chyba nas, „odpowiedzialnych Polaków”, chyba stać?

Bo jak czytam wypowiedzi „komentatorów” na „naszych.blogach” choćby (prawicowy, a jak, portal!), to już nie wiadowmo, czy śmiać się, czy płakać:

„Gdyby rząd światowy istniał, to powszechna reakcja na covit 19 byłaby straszliwym dowodem na jego żywotność. Straszliwym dlatego, bo walka z wirusem ogarnęła cały świat, a więc należałoby rozumieć, że poszczególne państwa w ten sposób składają mu hołd i gwarantują posłuszeństwo, a nawet poddaństwo."

To zaledwie jeden procent, a wcale nie najbardziej „krytykancki”, wypowiedzi „prawicowych komentatorów” a propos „polskiego rządu pisowskiego”- nic im się nie podoba, wszystko krytykują, delikatnie mówiąc (a tak naprawdę „jebią” ich do kwadratu!), tak naprawdę żadnych argumentów (poza tym – PiS jest zły!), nie mając – jak długo jeszcze portal „niezależna.pl” będzie to tolerował?

A propos „rządu światowego” - faktem niezbitym jest, że coś takiego gdzieś tam w podziemiu „politycznym” istnieje (patrz aktualny światowy atak lewactwa – paskudna propaganda ruchu LGBT!), ale – czy my, „prawicowi ludzie normalni”, naprawdę jesteśmy bez szans?

Na pewno nie!

Tak w Europie (Polska, Węgry i paru nieśmiałych dotąd koalicjantów – Trójmorze!), jak w USA (Donald Trump - musi, bo inaczej Ameryka się udusi!), ci „prawicowi” wcale nie są bez szans, a powiem więcej – wygrać muszą!

Bo jeżeli nie wygrają, to mamy „przejebane” - Europa padnie, USA padnie, a tym samym padnie „nasz prawicowy”, czyli „normalny” świat”!

Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie?

A tak nawiasem - „chiński wirus” na pewno nas nie zabije!

Do zobaczenia.




piątek, 14 lutego 2020

B.N. 10/20 POZNAŃ, POLAND, EUROPE?


Motto:
Poznań taken,
Poland is holding on
Europe is ending!
How will it all end?
/ neighbor - poet /

Hello.
See "motto" - the phrase about Poznań is obviously a paraphrase from the end of the first volume of Henryk Sienkiewicz's Trilogy "With Fire and Sword", which sounds cruelly "Bar taken!"
The town of Bar was a fortress in the borderland of the then Polish-Lithuanian Commonwealth (Dzikie Pola, Cossacks, Chmielnicki Uprising), where the heroic Onufry Zagłoba hid Helena, beloved of Skrzetuski, recognizing the fortress of Bar as a safe haven - unfortunately, Bar fell under the pressure of insurgents!
Keeping all proportions, a few days ago and "Poznan was taken" was not by the Cossacks, but by the so-called LGBT and, pardon, Q, which under tender supervision of the reigning President Jacek "I treat everyone equally" Jaśkowiak is more and more insolent and following the adage "give me a finger, this is your hand", greedy people in this poor city without moderation of any!
Not enough that the so-called Poznań City Council adopted the adoption of the so-called European Equality Card (leftist to the "bull" document, based on which not only our students will be threatened by "forced gender ideology", but even entrepreneurs wanting to "do business with the city" will have to prove that "gender ideology" not only love , but they also use it in their companies!), these "rainbow revolutionaries" went to the rhyme - on road signs at the entrance to the city, and on public buildings such as the City Hall, Voivodship Office, Poznań Curia and many others, they placed (after Polish and English), rainbow signs with the words - "In Poznań you are always welcome"!
I wonder who the addressee is and why?
The Poznań Stonewall Group (the leading group here of "those who love differently!"), Which is a rude association of pedal, pardon, gay minority, with their own insolence says "of course we have no idea what's going on, but the birds (their" sick birds ") chirp that we will learn more on Saturday - and they call "freedom fighters and tolerance" (for them, "tolerance" consists only in the affirmation of their nasty views, all voices against this "homophobia"!) at Poznan Freedom Square - and there they will show the poor Poznanians, where their place is!
And "equality" President Jaśkowiak again brazenly lies in public, without embarrassing himself with the authority of John Paul II:
"To those who are protesting today, I would dedicate the words of John Paul II:" Do not be afraid "- education, of what is common in Europe, let's exclude stereotypes, let's go ahead, says Olga Tokarczuk - let's look forward, not backwards."
Two remarks - these are shameful words, have nothing to do with truth (forward - that is, "pedaling"?), And besides, some time ago President Jaśkowiak, together with his then deputy Wudarski, organized a "show" in front of WTK cameras, how it breaks all "unrighteous" announcements from walls, stops and where else, threatening "perpetrators" with great penalties!
I wonder how Stonewall will be punished?
I feel sorry for my Poznan, but on the other hand - can you regret those who consciously (?) Voted not only for "Jaśkowiaków" (rainbow president of Poznań, but also wife-pissed off / was? / For MP!), But also for Leszek Miller from the Polish United Workers' Party, Ewa Kopacz from the Civic Platform, or Sylwia's "vegan" Spurek / embarrassment throughout Europe! /, From Spring?
According to the title, we have Poland behind Poznań!
And Poland, thanks to the rule of Law and Justice, somehow still holds!
Despite the constant attacks of the total "street and abroad", despite the "anti-Polish attitude on the European forum of Polish MEPs" from the Platform, still for eggs called Civic, PZPR, now for eggs called "New Left", ZSL, still for eggs called PSL - and the summit this insolent, anti-Polish chutzpah was the speech of "MEP - I will give up" by Robert Biedroń - "in Poland are now ruled by people who are worse than communists"!
As a reminder to the "rainbow candidate" - the so-called "Polish communists" (which according to Comrade Czarzasty from "New Left" never happened!), During their 45-year (1944-1989) rule in Poland murdered hundreds of thousands of Polish patriots, millions of Poles sentenced to persecution, poverty and humiliation, and they kept the whole nation "murderous" without any hope for a better future!
And now Biedron, the candidate of the "New Left" (in which the PZPR saints still play the main roles!) For the President of the Republic of Poland, he lies so brazenly (because I think he is such an idiot not to know, isn't he?) On the "European forum" - in every In a normal country, such a "presidential candidate of the Republic of Poland" would be burned "to the third generation"!
And in Poland he still has a chance to become the President of the Republic of Poland!
Similarly with the presidential candidate Władysław Kosiniak-Kamysz - this ZSL candidate, still called PSL, again forgot what he was - an agent of the Platform for "special deals"! He was the one who gave fiery speeches from the parliamentary rostrum on the topic of "spending money from open pension funds" and the need to raise the retirement age of Poles (for men "only" by two years, but for women by seven years!), And now he says - I will not raise my retirement age !
And, after all, this is not the prerogative of the President, but of the parliamentary majority!
And he gives his election slogan - "Hope for Poland"!
And yet it is clear like the sun that here the only "hope for Poland" is to eliminate this candidate as soon as possible!
And in any normal country, such a "candidate" for President of Poland would be burned to the third generation!
And in Poland he still has a chance to become the President of the Republic of Poland!
Similarly with the presidential candidate Szymon Hołownia - who stands behind him, nobody knows today, but the appointment of the head of the election campaign of a certain Jacek Cichocki (head of the Ministry of the Interior and A during the rule of Donald Tusk, his "quiet" right hand!), But he says a lot - could it be "the last total hope" after the expected compromise of Kidawa's candidate? It is highly probable, but - does it make any sense to push the "TVN celebrity" without the official "support platform" to the President of the Republic of Poland?
"Polls of support" give him a lot, but can "even such polls" do such a thing?
It seems not!
And in any normal country, such a "candidate" for President of Poland would be burned to the third generation!
And in Poland he still has a chance to become the President of the Republic of Poland!
Similarly with the presidential candidate Krzysztof Bosak - behind him stands like the Confederation, but looking at the "public performances" of one of its leaders, Korwin-Mikke (in Poland and Europe - "bottom of the bottom"!), Or Robert Winnicki (no "pisowska" "State of the state, you are worse than SLD and PO!) Or the candidate himself -" PiS and PO are one evil ", adding" pro-Russian sympathies "of this trend, you can see it clearly - this candidate should have no chance!
And in any normal country, such a "candidate" for President of Poland would be burned to the third gener
Similarly with the candidate for president of the Republic of Poland Małgorzata Kidawa-Błońska, behind which stands not only PO (Platform, still called Civic!), But also the Polish Initiative (Nowacka and who else?), Modern (which is gone!) And the Greens (Shaggy and a friend!) - even Palikot wouldn't think of such "coalition partners!"
During the performance of the President of Poland Andrzej Duda at the state ceremony on the occasion of the "century of Poland's return to the sea" (1920, general Haller!), An anniversary important as hell, the KOD militia (seated by Gdańsk hosts in a place of honor, previously occupied by post offices flagship!), the President's speech was drowned out all the time, whistling and shouting, and you could hear there, in addition to the standard "you'll be sitting", also this quote - "Duda, you dick!"
And the candidate Kidawa-Błońska, a moment earlier exchanging the "peace sign" with the President at the official mass, immediately after the ceremony rushes to "diviners", embraces them, kisses and closes to orgasm screams - "You could hear you, it was strong, thank you "!
It is necessary to add here - a step behind the "candidate", equally beaming, was MP Barbara Nowacka (the one from "Initiative", previously the head of Palikot!), The "equality" being all the time - and the kiss with "scavengers" what?
Returning to the candidate K-B - to the "wodziarzy from Warsaw" she started "right after", but during the ceremony of giving one of the parliamentary rooms the name of the late. Prime Minister of the Republic of Poland Jan Olszewski (as soon as Comrade Czarzasty!), she just went out - how can you treat it in "Polish"?
Simply - as mean, petty and anti-Polish behavior!
And in any normal country, such a "candidate" for President of Poland would be burned to the third generation!
And in Poland he still has a chance to become the President of the Republic of Poland!
I will not write here about the current President of the Republic of Poland - with his charismatic, continuous, committed, consistent and arduous, and sometimes dangerous work for Poland, he just deserved it - this is not the candidate but the President of Poland!
Because - in any normal country such a "candidate" would be president for ages!
There is no place for "Europe" here because it is late, but - the statement "Europe is ending" (see "motto") is very timely - if the "leftist authorities of the Union" do not wake up in time, it will be "after professions "- after the current (short!), period of power of" European leftism ", the time will come for the" European caliphate "(continuous dream of" poor refugees ", or rather their" Muslim promoters ") - and then this" our Europe " it will not!
Poland, together with the so-called The Three Seas (about 15 countries!) Has a chance to defend itself, contrary to the actions of "Polish MEPs" and their "leftist friends from the west", but - it will be a very tough fight!
It is true that Poland did not cope with such "troubles" - 123 years of partitions (Germany, Austria, Russia), 5 years of German occupation, 45 years of Soviet occupation - but do we always have to do for the "Messiah of Europe" ("Vienna relief", 1683, "Battle of Warsaw", 1920 - saving Europe from the Muslim or communist storm!), for free?
After all, we should have something from it - and here nothing!
Europe must wake up and appreciate Poland when waking up - and today Poland is "grilling" without hesitation - Europe, wake up!
See you soon.

B.N. 10/20 POZNAŃ, POLSKA, EUROPA?


Motto:
Poznań wzięty,
Polska się trzyma,
Europa się kończy!
Jak to się wszystko zakończy?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Patrz „motto” - fraza o Poznaniu to oczywiście parafraza z końcówki pierwszego tomu Trylogii Henryka Sienkiewicza „Ogniem i mieczem”, która brzmi okrutnie „Bar wzięty!”
Miasteczko Bar to była twierdza na kresach ówczesnej Rzeczypospolitej (Dzikie Pola, Kozacy, Powstanie Chmielnickiego), gdzie bohaterski Onufry Zagłoba ukrył Helenę, ukochaną Skrzetuskiego, uznając twierdzę Bar za schronienie pewne – niestety, Bar padł pod naporem powstańców!
Zachowując wszelkie proporcje, kilka dni temu i „Poznań wzięty” został, nie przez Kozaków, ale tzw. środowiska LGBT i, pardon, Q, które pod czułym nadzorem miłościwie nam panującego prezydenta Jacka „Ja wszystkich traktuję równo” Jaśkowiaka coraz bardziej jest bezczelne i postępując zgodnie z porzekadłem „daj mi palec, to rękę ci urwę”, szarogęsi się w tym biednym mieście bez umiaru żadnego!
Nie dość, że tzw. Rada Miasta Poznania uchwaliła przyjęcie tzw. Europejskiej Karty Równości (lewacki do „bulu” dokument, na podstawie którego nie tylko nasi uczniowie zagrożeni zostaną „na siłę wciskaną ideologią gender”, ale nawet przedsiębiorcy chcący „robić interesy z miastem” będą musieli udowodnić, że „ideologię gender” nie tylko kochają, ale i w swoich firmach stosują!), to ci „tęczowi rewolucjoniści” poszli na rympał – na znakach drogowych przy wjeździe do miasta, oraz na budynkach użyteczności publicznej, takich jak Urząd Miasta, Urząd Wojewódzki, poznańska Kuria i wielu innych, umieścili (po polsku i angielsku), tęczowe tabliczki z napisem - „W Poznaniu zawsze jesteście mile widziani”!
Ciekawe, kto jest adresatem i z jakiego powodu?
Poznańska Grupa Stonewall (czołowa tutaj grupa „kochających inaczej”!), czyli chamskie stowarzyszenie pedalskiej, pardon, gejowskiej mniejszości, z właściwą sobie bezczelnoscią twierdzi „oczywiście nie mamy pojęcia, o co chodzi, ale ptaszki (ich „chore ptaszki”?) ćwierkają, że dowiemy się więcej w sobotę – i zwołują „bojowników o wolność i tolerancję” (dla nich „tolerancja” polega tylko na afirmacji ich paskudnych poglądów, wszelkie głosy przeciw to „homofobia”!) na poznański plac Wolności – a tam już pokażą biednym poznaniakom, gdzie ich miejsce!
A „równościowy” prezydent Jaśkowiak znów bezczelnie publicznie kłamie, bez żenady podpierając się autorytetem Jana Pawła II:
Tym osobom, które dzisiaj protestują, zadedykowałbym słowa Jana Pawła II: „Nie lękajcie się” - oświaty, tego co w Europie jest powszechne, wykluczajmy stereotypy, idźmy do przodu, jak mówi Olga Tokarczuk – patrzmy do przodu, nie wstecz”.
Dwie uwagi – są to słowa haniebne, nic z prawdą nie mające wspólnego (do przodu – czyli do „pedalstwa”?), a poza tym jakiś czas temu prezydent Jaśkowiak, wraz ze swym ówczesnym zastępcą Wudarskim, urządzili „pokazówkę” przed kamerami WTK, jak to zrywają wszelkie „nieprawe” ogłoszenia z murów, przystanków i gdzie tam jeszcze, grożąc „sprawcom” wielkimi karami!
Ciekawe, jak ukarany zostanie Stonewall?
Szkoda mi mojego Poznania, ale z drugiej strony – czy można żałować tych, którzy świadomie (?) głosowali nie tylko na „Jaśkowiaków” (tęczowy prezydent Poznania, ale i żona-wkurwiona /była?/ na posła!), ale i na Leszka Millera z PZPR, Ewę Kopacz z PO, czy Sylwię „wegankę” Spurek /obciach na całą Europę!/, z Wiosny?
Zgodnie z tytułem, za Poznaniem mamy Polskę!
A Polska, dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości, jakoś się jeszcze trzyma!
Pomimo ciągłych ataków totalnej „ulicy i zagranicy”, pomimo „antypolskiej postawy na europejskim forum polskich europosłów” z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, PZPR, teraz dla jaj zwanej „Nową Lewicą”, ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL – a szczytem tej bezczelnej, antypolskiej hucpy było wystąpienie „europosła – ja zrezygnuję” Roberta Biedronia – „w Polsce rządzą teraz ludzie, którzy są gorsi niż komuniści”!
Dla przypomnienia „tęczowemu kandydatowi” - tzw. „polscy komuniści” (których wg tow. Czarzastego z „Nowej Lewicy” nigdy nie było!), podczas swych 45 letnich (1944-1989) rządów w Polsce wymordowali setki tysięcy polskich patriotów, miliony Polaków skazali na prześladowania, biedę i poniżenie, a cały Naród trzymali „za mordę” bez żadnej nadziei na lepszą przyszłość!
I teraz Biedroń, kandydat „Nowej Lewicy” (w której pogrobowcy PZPR wciąż grają główne role!) na prezydenta RP, tak bezczelnie kłamie (bo chyba aż takim idiotą, by nie wiedzieć, nie jest?) na „europejskim forum” - w każdym normalnym kraju taki „kandydat na prezydenta RP” byłby spalony „do trzeciego pokolenia”!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko Prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem – ten kandydat ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL, znowu zapomniał, czym był – agentem Platformy do „specjalnych poruczeń”! To on właśnie wygłaszał z sejmowej mównicy płomienne przemówienia na temat „zajumania pieniędzy z OFE” oraz konieczności podwyższenia wieku emerytalnego Polaków (dla mężczyzn „tylko” o dwa lata, ale dla kobiet o lat siedem!), a teraz mówi – wieku emerytalnego nie podniosę!
A przecież, poza wszystkim, nie jest to prerogatywa Prezydenta, ale większości sejmowej!
I podaje swe hasło wyborcze - „Nadzieja dla Polski”!
A przecież jasne jest jak słońce, że tu akurat jedyną „nadzieją dla Polski” jest jak najszybsze wyeliminowanie tego właśnie kandydata!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko Prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta Szymonem Hołownią – kto za nim stoi, nie wie dzisiaj nikt, ale wyznaczenie na szefa kampanii wyborczej niejakiego Jacka Cichockiego (szefa MSW i A za rządów Donalda Tuska, jego „cichej” prawej ręki!), wiele jednak mówi – czyżby to miała być „ostatnia nadzieja totalnych” po spodziewanej kompromitacji kandydatki Kidawy? Wielce to prawdopodobne, ale – czy forsowanie na prezydenta RP „celebryty z TVN”, bez żadnej oficjalnej „platformy poparcia”, ma jakiś sens?
Sondaże poparcia” dają mu dużo, ale czy „takie nawet sondaże” mogą aż taką sprawe załatwić?
Wydaje się, że nie!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko Prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta RP Krzysztofem Bosakiem – za nim stoi niby Konfederacja, ale patrząc na „występki publiczne” jednego z jej wodzów, Korwina-Mikke (w Polsce i Europie - „dno dna”!), czy Roberta Winnickiego (żadnej „pisowskiej” refomy państwa, jesteście gorsi niż SLD i PO!), czy samego kandydata - „PiS i PO to jedno zło”, to dodając „prorosyjskie sympatie” tego nurtu, widać jak na dłoni – kandydat ten żadnych szans mieć nie powinien!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta RP Małgorzatą Kidawą-Błońską, za którą stoi nie tylko PO (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską!), ale i Inicjatywa Polska (Nowacka i kto jeszcze?), Nowoczesna (której już nie ma!) i Zieloni (Kudłaty i Koleżanka!) - takich „koalicjantów” nawet Palikot by nie wymyślił!
Podczas występu prezydenta RP Andrzeja Dudy na państwowej uroczystości z okazji „stulecia powrotu Polski do morza” (rok 1920, gen. Haller!), rocznicy ważnej jak diabli, bojówka KOD-u (usadowiona przez gdańskich gospodarzy na honorowym miejscu, dotychczas zajmowanym przez poczty sztandarowe!), cały czas wystąpienie Prezydenta zagłuszała, gwiżdżąc i krzycząc, a można tam było usłyszeć, oprócz standardowego „będziesz siedział”, także i to, cytat - „Duda, ty chuju”!
A kandydatka Kidawa-Błońska, chwilę wcześniej wymieniając na oficjalnej mszy „znak pokoju” z Prezydentem, zaraz po zakończeniu uroczystości biegiem rusza do „kodziarzy”, obściskuje się z nimi, całuje i bliska orgazmu krzyczy - „Było was słychać, było mocno, dziękuję”!
Tu koniecznie trzeba dodać – krok za „kandydatką”, równie rozpromieniona, kroczyła posłanka Barbara Nowacka (ta od „Inicjatywy”, wcześniej szefowa u Palikota!), za „równością” będąca cały czas – a buzi z „kodziarzami” to co?
Wracając do kandydatki K-B – do „kodziarzy z Warszawy” ruszyła „zaraz po”, ale podczas uroczystości nadania jednej z sejmowych sal imienia śp. premiera RP Jana Olszewskiego (jak chwilę wcześniej tow. Czarzasty!), w trakcie po prostu wyszła – jak „po polsku” można to potraktować?
Po prostu – jako wredne, małostkowe i antypolskie zachowanie!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko prezydenta RP!
O aktualnym prezydencie RP nie będę tu pisał – swą charyzmatyczną, ciągłą, zaangażowaną, konsekwentną i żmudną, a miejscami niebezpieczną nawet pracą na rzecz Polski, po prostu sobie na to zasłużył – to jest właśnie nie żaden tam kandydat, ale Prezydent Polski!
Bo przecież – w każdym normalnym kraju taki „kandydat” byłby prezydentem po wieki!
Na „Europę” nie ma już tutaj miejsca, bo późno, ale – stwierdzenie „Europa się kończy”(patrz „motto”), jest jak najbardziej na czasie – jeżeli „lewackie władze Unii” w porę się nie obudzą, to będzie „po zawodach” - po obecnym (krótkim!), okresie władzy „europejskiego lewactwa”, przyjdzie czas na „europejski kalifat”(ciągłe marzenie „biednych uchodźców”, a właściwie ich „muzułmańskich promotorów”) - a wtedy faktycznie tej „naszej Europy” już nie będzie!
Polska, wraz z tzw. Trójmorzem (jakieś 15 państw!), ma szansę się obronić, wbrew działaniom „polskich europosłów” i ich „lewackich przyjaciół z zachodu”, ale – będzie to bardzo ciężki bój!
Co prawda Polska nie z takimi „kłopotami” sobie radziła – 123 lata zaborów (Niemcy, Austria, Rosja), 5 lat okupacji niemieckiej, 45 lat okupacji sowieckiej – ale czy my zawsze musimy robić za „Mesjasza Europy” („Odsiecz Wiedeńska”, rok 1683, „Bitwa Warszawska”, rok 1920 – uratowanie Europy przed muzułmańską czy komunistyczną nawałą!), za darmo?
Wszak w końcu coś powinniśmy z tego mieć – a tu nic!
Europa musi się obudzić, a budząc się Polskę docenić – a na dzisiaj tę właśnie Polskę „grilluje” bez opamiętania - Europo, obudź się!
Do zobaczenia.



piątek, 31 stycznia 2020

B.N. 06/20. WOJNA ŚWIATÓW.


Motto:
Uważam, tak jak za komuny, że jeżeli ktoś popiera ten typ władzy, to albo jest durniem, albo wyrachowanym łajdakiem, sprzedawczykiem”.
/ Marian Opania, aktor /

Witam.
Na początek „motto” - pochodzi z wielkiego wywiadu aktora dla onetu, który warto przeczytać, bo widac z niego jak na dłoni, co „porobiło się” z naszymi celebrytami, zwłaszcza z tymi „wychowanymi za komuny”, którzy mówią o sobie teraz „zawsze miałem potworne kłopoty z biezpieką, od urodzenia jestem katolikiem, już jako dziecko słuchałem Wolnej Europy, a jeżeli ktoś w rodzinie należał do ZMP, a niej daj Boże do partii (PZPR!), to był przez nią wyklęty”!
Ale jednocześnie to – „już w roku 2002 powiedziałem, że bracia Kaczyńscy po bolszewicku podzielili Polskę, na biednych i bogatych, wykształconych i niewykształconych. To, co się dzieje teraz, to jest demoralizacja narodu na pokolenia”!
Dawno temu w innym wywiadzie z Marianem Opanią wyczytałem, że jego babcia pieszczotliwie nazywała go „padalcem” - babcie to mądre kobiety są!
Tego typu „celebrytów” spokojnie można uznać za „pożytecznych idiotów” (patrz Lenin!), ale to, co wyprawiają politycy z tzw. „totalnej opozycji”, zwłaszcza na odcinku „zagranica”, coraz wyraźniej ociera się o pojęcie zdrady narodowej, a określenie ich mianem „targowiczan” jest coraz bardziej na miejscu!
Przykładów jest mnóstwo, ale wystarczy podać jeden z ostatnich – debata w Parlamencie Europejskim prowadzona przez „Radka” Sikorskiego i „prof.” Sadurskiego, w obecności kilkunastu „europejskich” i „polskich” europosłów!
Clou tego żałosnego przedstawienia było dramatyczne pytanie przewodniczącego Komisji Wolności Obywatelskich PE (Juan Fernando Lopez Aguilar – Hiszpan?), do prowadzących:
Co jeszcze może zrobić Parlament Europejski, czego jeszcze można od niego oczekiwać, bo my zrobilismy wszystko, co było możliwe?”
I odpowiedź „Radka” - niech pan uważa, co pan mówi, bo jest tu polska telewizja publiczna! I wyjaśnienie „prof.” - nie mówcie o „zagrożeniu” praworządności w Polsce, tylko o jej „złamaniu”! Polski rząd jest bezwstydny, ale możecie dostarczyć jego krytykom silnych argumentów! Europoseł Belka zaczął coś o polityce socjalnej rządu, która gwarantuje mu wysokie poparcie, ale przywołany do porządku przez „Radka” natychmiast wypalił, że trzeba mówic o „polexicie”, a „kandydat na prezydenta RP” Biedroń dodał, że jednak nie bardzo wierzy w tę „europejską” pomoc, a najważniejsze będą wybory!
Czyli mówiąc krótko – było to kolejne „europejskie” spotkanie z cyklu „co zrobić, by ci faszyści z PiS przestali rządzić” - a tu sam szef Komisji Wolności Obywatelskich (!) rozkłada ręce i mówi – co jeszcze możemy dla was zrobić?
Przecież to jawna Targowica 2020!
(Targowica - patrz B.N. 03/20).
Wracając jeszcze do „najwyższej kasty” (SN, prezes Gersdorf!), która zresztą równie jawnie współdziała z „zagranicą” (TSUE!) - zawetowanie przez Prezydenta RP „nowych ustaw sądowych” przybije gwóźdź do trumny zarówno „dobrej zmiany” jak i samego prezydenta – nie będzie trzeciej (PiS!), ani drugiej (Prezydent!) kadencji, wraże „lewactwo polskie” połączy się z wrażym „lewactwem europejskim” i będzie po zawodach, bo spełni się wtedy podstawowy cel totalnej opozycji - „ma być tak, jak było”!
A Polska stracona będzie na wieki!
A co do tej „biednej, naszej Europy” - dzisiaj wielki dzień, po kilku latach „usilnych bojów” Wielka Brytania (po 47 latach!), opuszcza naszą wspaniałą Unię Europejską!
Szefowie Unii (przewodniczący Parlamentu Europejskiego Dawid Sassoli, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel), zgodnie z tradycją i swymi przekonaniami, nawet w tej „trudnej sytuacji” powtarzają „komunały” pełne ogólników i słów-wytrychów, bez znaczenia -
dla nas to czas zadumy i mieszanych uczuć”!
(I ani słowa o tym, że „ówczesne ich władze” - Juncker, Timmermans, Tusk, dały ciała do kwadratu – żaden palcem w sprawie „brexitu” nie kiwnął!).
Ale dodają, jakby niewzruszeni – teraz nadszedł czas, by patrzeć w przyszłość i budować nowe partnerstwo pomiędzy długoletnimi przyjaciółmi!
Jesteśmy w stanie to zrobić razem, jako Unia, bo mamy największy rynek wewnętrzny na świecie, bo jesteśmy Unią tętniących życiem demokracji, bo nasi obywatele są zdeterminowani, aby promować europejskie „interesy i wartości” na arenie światowej, bo państwa członkowskie UE w rozmowach z sojusznikami i patrnerami – USA, Afryką, Chinami, Indiami – będą wykorzystywać swoją znaczną wspólną potęgę gospodarczą!
I dodają z żarem wielkim – w sobotę nadejdzie „nowy świt dla Europy”!
Ja dodam natomiast to – Brytyjczycy podjęli bardzo ważną decyzję, która dla nich „raczej dobra” będzie, natomiast dla UE nie bardzo – UE straciła wielkiego swego, pardon, członka, a to otwiera wielkie pole do popisu dla „członków” równie wielkich (Niemcy, Francja), które po dramatycznym fakcie „brexitu” mogą odetchnąć z ulgą wielką – teraz rządzić w UE będziemy swobodnie!
Tak nawiasem – wyjście GB z Unii to jest jej sukces, ale pewne zagrożenia pozostają – co będzie, gdy taka Szkocja (o Irlandii Północnej – granica UE – ani słowa!),
swych „marzeń o niepodległości” nie zapomni, a mało tego, „brexit” będzie tu chciała wykorzystać?
Wszak Anglia bez Szkocji to już nie będzie to samo!
Ale to już zmartwienie „Angoli”!
Wróćmy do Polski - „brexit”, wbrew pozorom, Polakom w GB zbytnio nie zaszkodzi (dawali tam radę za UE, dadzą i za GB!), ale dla Polski nie jest to niby sytuacja dobra – tracimy sojusznika w UE!
Dlaczego „niby”?
Ano dlatego, że jednocześnie możemy uzyskać wielkiego sojusznika poza Unią!
Premier GB Boris Johnson:
To nie jest koniec, ale początek!
Unia Europejska zmieniła się w kierunku, który już nam nie odpowiada!
Posłuchaliśmy woli narodu i odzyskaliśmy narzędzia do tego, żeby sobą rządzić!
Choć dla wielu osób to wspaniały moment nadziei, jestem świadomy, że część wyborców ma poczucie lęku i straty!
Chcemy, aby był to początek nowej ery przyjaznej współpracy między UE a pełnej energii Wielką Brytanią!
Ale - naszym zadaniem jako rządu, jest zjednoczyć kraj i poprowadzić naprzód!
Pięknie mówi, ale – czy jest pewien?
Pewno tak - ciekawe, czy Big Ben się odezwie?
Ano właśnie – możemy pozyskać nowego sojusznika spoza Unii!
Wg wszelkich obecnych sondaży, większość Polaków (podobnież najwyższy odsetek w Unii!), bardzo UE kocha i nie wyobraża sobie życia poza nią!
Ale – jeszcze niedawno równie wielu Polaków uważało, że gen. „Zbrodniarz” Jaruzelski, ogłaszając w 1981 roku „stan wojenny” i „grilując” Polskę przez dziesięć lat, wybrał „mniejsze zło”!
A pytanie jest proste, choć odpowiedź już taka nie jest – co byłoby, gdyby tak Polska poszła w ślady Zjednoczonego Królestwa i również z tej „wspaniałej” Unii Europejskiej wystąpiła?
Wszak „lewackie” władze Unii Europejskiej „grilują” Polskę już lat kilka co najmniej – a przecież Polska, jako kraj suwerenny, wolny, niezależny i samostanowiący, wcale nie musi na to pozwalać?
Unia Europejska to projekt (zbiór państw suwerennych działających razem!) piękny, ale – gdy zbytnio zbliża się do projektu „wielkiego, europejskiego, komunistycznego państwa”, na podłożu marzeń nie tylko „polskiej komunistki” Róży Luksemburg (1898!), ale i „włoskiego socjalisty” Spinellego (Manifest Ventotene, 1941!) - to mocno można mieć tzw. „mieszane uczucia”!
Bo taka akurat Unia Europejska to marzenie zaledwie jej „prokomunistycznych” władz, ale nie „obywateli Europy”!
A więc zatem – może wystąpienie Polski z Unii Europejskiej to wcale nie byłby „scenariusz” godny „europejskich zaprzańców” tylko?
Można przecież wyobrazić sobie sojusz USA-GB-Polska, poparty główną pozycją Polski w tzw. Trójmorzu (około 15 państw na obszarze pomiędzy Adriatykiem, Bałtykiem i Czarnym – ABC!), który byłby rozsądną odpowiedzią na „lewackie idiotyzmy” Unii Europejskiej, silnym poparciem dla USA i w dalszym działaniu równie silną reakcją na „chiński sen o potędze światowej” - może za lat dziesięć lub więcej musiałaby przystąpić do tej „wielkiej trójki” i sama Rosja, „przyciśnięta do muru” (!), patrz choćby „Syberia dzisiaj”, przez „Wielkie Chiny”?
Oczywistą oczywistością jest, że nie jest to scenariusz na teraz – dzisiaj Polska musi poradzić sobie z wielką antypolską akcją „ulica i zagranica” (Polaków typu gensek Schetyna!), a na ww akcję czas przyjdzie dopiero później – ale przecież „marzenia to nic złego”?
Polska w UE to na dzisiaj „wartość podstawowa” - ale nieco później?
Wojna światów wciąż trwa – świat prawdziwej Polski i świat prawdziwej Europy wciąż dalekie są od porozumienia – ale nie jest to wina Polski!
Do zobaczenia.


poniedziałek, 29 lipca 2019

B.N. 50/19. SEN PRAWICOWEGO WARIATA?


Motto:
Śnić obywatelowi wolno każdemu.
Nawet temu „prawicowemu”!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Mamy rok 2027.
Jest cudowna „polska jesień”, kolorowe liście fruwają wszędzie, a Polacy szykują się do kolejnych wyborów parlamentarnych.
W kraju jest spokój, bo sytuacja jest dosyć klarowna – Prawo i Sprawiedliwość spokojnie szykuje się do kolejnej samodzielnej kadencji (czwartej już!), a problem jest tylko jeden – czy tym razem przekroczy 65 procent poparcia, czy znowu będzie zaledwie 45 (2019), czy może tylko 55 (2023)?
A Prezes, choć ma lat już 78, nadal trzyma się świetnie i żelazną ręką partię swą prowadzi – ewentualni następcy siwieją, a Prezes rządzi!
Przypomnijmy – jeden z odnowicieli Niemiec, Konrad Adenauer, chrześcijański demokrata (wtedy to jeszcze coś tam znaczyło!), był kanclerzem Niemiec do roku 1963, a miał lat wtedy 87!
Czy Prezes jest w czymś gorszy od Kanclerza?
Opozycja, która już ponad dekadę wcześniej nazwała się „totalną”, uparcie trzyma się tej nazwy (choć u coraz większego procentu wyborców wywołuje to uśmiech politowania!), nadal bruździ, nadal mędzi, a hasło „ulica i zagranica” wciąż ma na swych sztandarach!
Jej „podstawa”, czyli Platforma Obywatelska (takich bytów jak „Nowoczesna”, SLD, czy ZSL, nikt już nie pamięta!), zmieniła nazwę na Platforma Europejska, a jej wciąż aktualny szef, protegowany byłej (kto jeszcze ją pamięta - niemieckiej kanclerz Angeli Merkel), Donald Franciszek Oscar Tusk (PiS miłościwie mu odpuścił, a nawet „pisowski /co to było?/ Trybunał Konstytucyjny uznał, że dowody „na zdradę państwa” co prawda są, ale uległy przedawnieniu /nowe unijne przepisy/, naprawdę bokami robi – ostatnio uznał, że zdobycie przez jego PE 15 procent poparcia to sukces będzie wielki!
Trudno mu się dziwić – przegrane w roku 2020 wybory prezydenckie (Duda – 70, Tusk – 30) – każdego by mogły zdołować!
A Grzegorz „Charyzma” Schetyna, ponownie odstawiony przez Tuska na boczny tor, nareszcie zajął się tym, na czym się zna (czasy studenckie!) – czyli historią. Jego analiza zatytułowana „Polska historia jest wielka, ale my byliśmy mali”, zebrała wiele entuzjastycznych recenzji po obu stronach barykady!
A trzeba dodać, że Platforma Europejska to dzisiaj nadal „fundament totalnych”!
Wciąż istnieją jeszcze partia „pogrobowców PZPR”, pod nazwą Sojusz Socjalistów Socjalnych (SSS), oraz Partia Przyjaciół Przedwiośnia (PPP), pogrobowcy „Wiosny” Biedronia – sam ich ówczesny szef wybrał wolność i wraz ze swym śmiesznym partnerem, po dwóch kadencjach w PE, wyjechał na Florydę!), oraz Polski Związek Pazernych Rolników (PZPR), gdzie rej nadal wodzi krakowski „Lekarz-Rolnik”, ale nawet on to wie – polska wieś już nie dla nich!
W tzw. międzyczasie na polskim rynku politycznym wyrosła nowa siła - frakcja LGBT i Q plus plusów kilkanaście, i powołała partię „Tęczowa Równość”, domagając się dla siebie nadzwyczajnych uprawnień i zmiany Konstytucji, ale odzew polskiego społeczeństwa był dość nikły – w wyborach 2023 uzyskali 5,3 procent i 8 posłów, ale w dzisiejszych już raczej na nic liczyć nie mogą – sondaże dają im zaledwie 2!
Czyli sprawa jest jasna:
PiS – 65, PE – 15, SSS – 6, PPP – 5, PZPR – 5, TR – 2.
Czyli – Prawo i Sprawiedliwość nadal, ku chwale Rzeczypospolitej, spokojnie będzie rządzić.
Czyli – w Polsce spokój!
Ale w Europie tak słodko nie jest.
Chociaż - Merkel padła, Macron padł, Europa idzie do przodu!
Parlament Europejski, po pięciu latach rządów szefowej Komisji Europejskiej (bo ta tu przecież rządzi!), byłej szefowej Bundeswehry pięknej Ursuli von der Leyen, choć starał się, jak mógł, za wiele nie osiągnął (tak nawiasem – tylko w wyborach w Indiach /co na to Chiny?/, głosuje więcej wyborców!) – przeważające w PE „lewactwo” wciąż nie chciało przyjąć do wiadomości, że zagrożenie ze strony dwóch wykluczających się nurtów - „europejskich muzułmańskich uchodźców”, oraz „europejskiego LGBT i Q” - prowadzi do zniszczenia Europy.
A przecież oczywistą oczywistością jest, że wygrana „tych pierwszych” natychmiast doprowadzi do upadku „tych drugich”, a jednocześnie do katastrofy w Europie.
Ale Europa się opamiętała (przypomnijmy – oficjalną siedzibą Parlamentu Europejskiego jest francuski Strasburg, ale większość jej działań to Bruksela, a część jej zaplecza to Luksemburg – to są miliardy euro wyrzucone w błoto, ale do dzisiaj nikt nie odważył się zrobić tu porządku!) - w wyborach roku 2024 wygrała „opcja prawicowa” (już w roku 2019 były tego symptomy!), a szefem Komisji Europejskiej (tu niespodzianka!), została ponownie „piękna Ursula” z Niemiec!
Bo dla wszystkich prawie stało się jasne – albo Unia Europejska zacznie działać w kierunku swego istnienia (państwa w Europie, nie Europa państw!), albo będzie po zawodach – czyli po Unii!
A dlaczego szefem KE ponownie została „piękna Ursula z Niemiec”?
Ano dlatego, że wykazała się „naprawdę europejskim spojrzeniem” (Timmermans zdechł!), oraz dlatego, że Niemcy zrozumiały nareszcie – bez poparcia Polski (plus Trójmorze!), Europa po prostu padnie!
Tu słowo o Trójmorzu (rok 2027, przypomnijmy!) – 12 państw (Polska, Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry), pod światłym przewodnictwem Polski (Kaczyński, Morawiecki!), oraz przy wsparciu USA (Trump!), to był „miód na europejskie problemy” - Francja i Niemcy się ugięły, widząc miałkość swych poczynań, a wygrała Polska – czy kogoś, poza wciąż istniejącą „opozycja totalną”, oraz wciąż jeszcze istniejącym „europejskim lewactwem”, może to dziwić?
Na pewno nie.
Mamy rok 2027.
Polska wygrała, Europa wygrała, czyli wygraliśmy my wszyscy – czy może być lepiej?
Zawsze może być lepiej.
Ale to wcale nie musi być sen!

Do zobaczenia.



sobota, 27 lipca 2019

B.N. 49/19. WARIACJE EUROPEJSKIE.


Motto:
Europa musi się zmienić,
Polska gwarantem.
Europa musi się zmienić,
Polska żyrantem?

/ sąsiad – poeta /

Witam.
W Polsce bez zmian.
Opozycja totalna (PO, PSL, SLD, czyli zieloni, czerwoni, różowi, tęczowi oraz diabeł tam wie, kto jeszcze!), metodą kolejnych podziałów chce się zjednoczyć, by uzyskać większość i wygrać (wybory parlamentarne już w październiku!), z Prawem i Sprawiedliwością,
A Prawo i Sprawiedliwość spokojnie układa listy, spotyka się z wyborcami i na chamskie zaczepki „totalnych” reaguje prawidłowo – olać ich!
Ale zmasowany „atak LGBT” (patrz poprzedni B.), wciąż trwa – PiS musi być czujny, bo to problem „europejski”!
Ale „polscy celebryci” robią wszystko, by akcje PiS-u podnieść – nie ucichła jeszcze „afera red. Najsztuba” (bez prawa jazdy, samochodem bez ważnych badań technicznych, bez ubezpieczenia OC „potrącił staruszkę na pasach”, a Wysoki Sąd go uniewinnił – bo nie mógł ustalić, z jaką prędkością żwawa ta staruszka wtargnęła na pasy!), a już mamy nową – równie znany red. Kamil D. (była gwiazda TVN!), spowodował kolizję na autostradzie, nie mogąc opanować swego BMW, a „autostradowe pachołki” (podobnież były to pachołki pisowskie!), jakoś nie chciały ustąpić mu miejsca!
Jeżeli dodamy, że red. D. miał ponad 2,6 promila „alkoholu w wydychanym powietrzu”, a rzecz działa się w piątek po południu (ładny piąteczek – już?), to jasno widać – kolejny Wysoki Sąd będzie musiał dokonać kolejnego cudu – ale „najwyższa kasta” już nie takie numery robiła!
Poznański sąd uznał, że poznańska prezydentowa może publicznie głosić, że „jest wkurwiona”, bo przecież „poczynania pisowskiej władzy” są tak antykonstytucyjne, że „każdy może się wkurwić” i głośno to wyrażać!
Dlaczego zatem jakiś podwarszawski (?) sąd nie może uznać, że red. D. co prawda wypił, ale przecież musiał – bo czy „pisowskie rządy” można znosić na trzeźwo?
A poza tym – te pachołki naprawdę były „pisowskie”!
A PiS-owi rośnie – i bardzo dobrze.
Słowo o „naklejkach Gazety Polskiej”, o treści „Strefa wolna od LGBT”, a nie, jak dzisiaj podaje strona niezależna.pl - „Strefa wolna od ideologii LGBT”, a tu właśnie jest „pies pogrzebany” – jedno słowo, a różnica wielka!
Bo takie właśnie naklejki - „Strefa wolna od ideologii LGBT” można byłoby puścić, ale te bez słowa „ideologia” są jak „atak narodowców w Białymstoku” - idiotyczne, a jednocześnie może i prowokacyjne?
Intencja jest dobra – walczyć z paskudną ideologią LGBT (nowy marksizm!), trzeba bezwzględnie, ale – walcząc, koniecznie trzeba myśleć!
A to akurat u red. Sakiewicza (szef GP), chyba zawiodło.
W Europie zmiany są.
Przewodniczącą Komisji Europejskiej została (co prawda Parlament Europejski musi to jeszcze przyklepać), szefowa Bundeswehry Ursula von der Leyen, podobnież przyjaciółka kanclerz Angeli Merkel, arystokratka niemal, co prawda urodzona w Brukseli, ale Niemka „całą gębą”, choć wybrana „głosami PiS”!
Przyjechała do Warszawy (zaraz po pierwszej wizycie w Paryżu!), pogadała sobie z premierem Morawieckim i wyjechała.
Morawiecki „po” był zadowolony – miejmy nadzieję, że „piękna Ursula” również.
Bo przecież – lepsza „Ursula Piękna” niemiecka niż „Frans Wieprz” holenderski!
Ale – Niemka to jednak Niemka, PiS musi być czujny, bo to problem „europejski”!
Słowo o „niemieckim przedstawicielu Polski w Unii”, szefie Rady Europejskiej, byłym polskim premierem (uciekł z tej funkcji do Unii, dzień wcześniej mówiąc – do Europy się nie wybieram!), Donaldzie Tusku.
Otóż ten „mąż stanu” zamieścił (po Białymstoku!), na Twitterze taki wpis:
Kibole, antysemici, homofobia – nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!
Tu dopiero można by się „wkurwić” (patrz wyżej), ale po co – ten wpis potwierdza bowiem to wszystko, co o Tusku (Donald - Oscar?), można było sądzić wcześniej – zakłamany „antypolak” (polskość to nienormalność!), dla którego „poklepanie po pleckach” przez Angelę Merkel to szczyt marzeń, a „walenie w PiS” to „funkcyjny obowiązek”!
Ale „nic to”, jak mawiał Mały Rycerz w „Trylogii” - ten gość jest już dla Polski stracony bezpowrotnie!
Ale na dzisiaj dla „Europy” ważny jest „brexit”.
Nowym szefem rządu brytyjskiego (Partia Konserwatywna /?/), został Boris Johnson (dlaczego mój komputer napisał tu Borys Jelcyn?), który w swym pierwszym przemówieniu (na Downing Street bodaj), powiedział jasno – wyprowadzę nas z Unii Europejskiej najdalej 31 października, bez żadnego ale!
Co prawda pracować będziemy nad nowym porozumieniem z UE, ale gdyby nie wyszło, to będziemy zmuszeni do „bezumownego opuszczenia Wspólnoty”.
Powiedział również wiele miłych słów o „obywatelach GB spoza GB” (ponad 3 miliony), w tym i o Polakach (900 tysięcy), ale nic konkretnego im nie obiecał.
(Tak nawiasem – Polaków niecała bańka, a pozostałych /Afryka, Azja/, tylko bańki trzy – nie do wiary!).
Boris ma imię rosyjskie, ale fryzurę godną Trumpa – ciekawe, co tu przeważy?
Wydaje się, że po nieudolnych manewrach Theresy May (pośmiewisko światowe!), nowy premier GB będzie miał łatwiej – jeżeli swe stanowisko utrzyma!
Dla Europy „brexit” to porażka (Tusk, Tusk!), bo strata takiego „członka” inaczej odebrana być nie może, ale dla Niemiec (Merkel, Merkel!), to sukces – wszak kto im teraz tu podskoczy?
I tu odpowiedź może być tylko jedna – Polska!
Bo przecież nie Francja, która marzy tylko o jednym – dokopać Niemcom, bo my jesteśmy najlepsi – ale tu akurat monsieur Emmanuel Macron jest za krótki!
Francja bowiem, ta „najstarsza córa Kościoła Katolickiego”, ma obecnie „przejebane” - Francuzi od Kościoła odchodzą, a „Francuzi” są muzułmanami – jeszcze ze 20 lat i będzie „po Francji”!
Niemcy mają podobnie – ich muzułmańska „mniejszość” wciąż rośnie, a ci wszyscy, którzy mówią, że „tureccy muzułmanie” są „lepsi od tych arabskich”, już wkrótce obudzą się z „ręką w nocniku”!
O tzw. Skandynawii (coraz liczniejsze „terytoria muzułmańskie”, do których tamtejsza policja za dnia nawet wchodzić się boi!), już nie ma co mówić – tam jest jeszcze gorzej!
I znowu powiedzieć musimy – Europę (tę już bez GB – oni sami będą musieli z tym walczyć, a łatwo nie będzie!), uratować może tylko Polska!
Przypomnijmy po raz kolejny:
Rok 1683, Bitwa pod Wiedniem - Polska uratowała Europę przed muzułmańskim zalewem!
Rok 1920, Bitwa Warszawska - Polska uratowała Europę przed komunistycznym zalewem!
Ale czy Polska sama da radę?
Raczej nie, pomimo swej „rycerskości”, tu muszą włączyć się siły „Trójmorza”!
Jest to wielki, acz niedoceniany obecnie, projekt – 12 państw „od Bałtyku po Morze Czarne, po Adriatyk po drodze!), które pod wodzą Polski (to naturalne!), mogą zacząć odgrywać wielką rolę w Europie (to 28 procent terytorium Unii i 22 procent jej ludności!), wcale nie przeciw Unii Europejskiej, ale w kierunku jej wzmocnienia.
I Polska w tym właśnie kierunku musi iść – Trójmorze to ratunek dla Unii.
A i dla Polski (USA ten kierunek popiera!), jest kolejną „szansą na sukces”!
Bo przecież – Polska (patrz wyżej), na to zasłużyła!
Do zobaczenia.