Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turcja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 października 2022

 B.N. 46/22. CO SIĘ DZIEJE?

Motto:

"Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!"

/ imć Onufry Zagłoba /

Witam.

Powietrze 32, woda 27, inflacja 85 – tak wygląda październikowa Turcja – piękny kraj dla turystów, ale raczej na stałe bym tu nie zamieszkał.

Niemców była większość, Rosjan jakieś połowa tego, a poza tym niewielu Polaków, Skandynawów, Anglików, Francuzów, kilku Hindusów nawet, a tym razem nie było Arabów (ciekawy był widok ich na plaży – panie zakutane po uszy w satynowych strojach, panowie w firmowych spodenkach plażowych i smartfonem w ręku – to przyszłość Europy?). Rosjanie byli nad podziw grzeczni (żadnych "Z" na czołach i prowokacji "putinowskich"), atmosfera ogólnie była "wypoczynkowa".

W kablówce stacje niemieckie, rosyjskie i tureckie – gdy tak człowiek spokojnie to sobie oglądał, to wniosek był taki – Niemcy wojnę na Ukrainie "mają w dupie", martwią się jedynie o siebie (jak przeżyć zimę?), Rosjanie na sto procent popierają Putina i mocno są przeświadczeni, że to Ukraina na nich napadła, Turcy natomiast cały czas poszukują jakiegoś "porządnego wyjścia", by za mocno się Rosji i NATO nie narazić, ale jednocześnie "zachować twarz" – ciekawe, czy im się to uda?

A tymczasem jutro minie 234 dzień (8 miesięcy!), mordowania Ukrainy przez Ruskie hordy – a świat cały nadal patrzy na to jak na "batalistyczny film", który pomalutku się nudzi – dobre, ale jak długo można to oglądać?

A sprawa jest prosta – Ukraina natychmiast musi dostać systemy antyrakietowe, nowoczesną obronę p-lot i własne rakiety!

Inaczej ta paskudna wojna potrwa jeszcze długo.

"Na zachodzie bez zmian" – prezydent Francji nadal "pieprzy w bambus" (Francja nie użyje swego potencjału nuklearnego!), prezydent Niemiec nadal "pieprzy w bambus" (Niemcy są na czele ukraińskiej pomocy!), a PE głosuje przeciwko uznaniu Rosji za państwo "wspierające terroryzm" (nie "państwo terrorystyczne"!).

Dobrze, że chociaż USA (brawo "Tetryk" Biden!), wciąż jest "na kursie i na ścieżce" – obronimy każdy metr kwadratowy terytorium NATO!

W PE wielkie EPL (PO!) wstrzymała się od głosu, a socjaliści i komuniści (w tym "polscy" – Miller, Cimoszewicz, Belka), byli przeciw – czy to może dziwić?

W żadnym wypadku nie – wszak takie tuzy polskiej polityki jak Tusk czy Miller (polscy premierzy!), od dawna znane są z popierania "ruskiej demokracji", a najbardziej śmieszyć (ale i trwożyć!), może tu atakowanie TVP za cytowanie wypowiedzi tych gości z lat ubieglych – wszak cytowanie Tuska to pisowska mowa nienawiści!

Zapominając o emeryturze (greckie wyspy!), daje ostatnio głos nawet była niemiecka

kanclerina Merkel (cholera, w jednej ósmej poznanianka!), chwaląc swą politykę wobec Rosji (wszak ZSRR był odpowiedzialnym partnerem nawet za "zimnej wojny"!) i opowiadając groźne idiotyzmy o budowaniu europejskiego bezpieczeństwa wraz z Rosją!

Pisałem już o tym dawno – wybór niemieckiej lewaczki z NRD na kanclerza Niemiec (sekretarz ds kultury młodzieżowej komunistycznej FDJ, przybudówki SED Honeckera!), nie może być przypadkiem, a gdy dodamy, że na organizowane wtedy "komunistyczne kursy ideologiczne" dojeżdżał również obecny kanclerz Scholz (kilkukrotny minister w rządach Merkel!), a już wtedy rezydował tam obiecujący oficer KGB Putin, to jest jasne – nie ma przypadków, są znaki!

W Polsce również "bez zmian" – PiS robi, co może – te wszystkie "tarcze" zliczyć trudno (a również czego nie może - UE!), by ratować Polaków przed paskudną inflacją (nie mają szczęścia – gdy wszystko szło ku dobremu, jak meteor pojawił się "chiński wirus", a zaraz po tym "rosyjski wirus" – prawdziwy pech czy zmowa "władców świata"?), a totalna opozycja wciąż sypie piach w rządowe tryby!

Nie cofa się przed niczym (nawet w RPP jej nowi "senaccy" przedstawiciele ryją pod NBP!), w PE (patrz wyżej), stawiają się na równi z europejskimi lewakami, a w kraju przebijają się wzajemnie w "antypolactwie", gdzie taki Hołownia (tylko debil może na coś takiego głosować!), czy wydobyty z szamba zapomnienia Wunderlich z PZPR (odebrać pisowcom paszporty!), czy głupkowaty "tygrys" Kosiniak-Kamysz (my niezmiennie jesteśmy w PSL – o ZSL zapomniał?), czy "sweterek" Czarzasty (ja jestem wielki!), są niczym w porównaniu z Herr Tuskiem – ten niemiecki pachołek z rosyjskim garbem przebija wszystko i wszystkich!

Już w młodości stwierdził, że "polskość to nienormalność", później za niemieckie marki budował KLD, podczas obalania rządu Olszewskiego apelował gorączkowo z czerwonymi "panowie, policzmy głosy", wraz z esbeckimi agentami zbudował Platformę, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską, jako polski premier na ponad pięć lat zamroził płace w budżetówce, likwidował polską armię, policję, pocztę, podwyższył wiek emerytalny i ukradł nam pieniądze z OFE, robił z Polski podrzędny, niemiecki land, skandalicznie oddał w ręce Putina (którego wcześniej po wielekroć wielbił!) śledztwo smoleńskie, a gdy mu się zaczęło "palić pod dupą" to powiedział "ja do Europy się nie wybieram" i uciekł na taboret podstawiony przez Merkel!

Teraz odbiera nagrody od Kongresu Kobiet (kongres to może i był, ale czy kobiet – jeden rzut oka na te "kobiety" każe wątpić, a poza tym – jakich kobiet, co na to aktywiści z LGBT?), za dobre chęci podobnież (jak pokojowa nagroda Nobla dla Obamy?), bo chyba nie za wydłużenie ich stażu emerytalnego o 7 lat?

No chyba, że aborcja na życzenie do 12 tygodnia życia dziecka, czy obietnica zalegalizowania związków partnerskich (chłop z chłopem, baba z babą, a może i więcej?), to dla "Kongresu Kobiet" wyznacznik nowoczesności, wolności i dobrodziejstwa wszelkiego?

I wciąż mędzi potwornie (mur na granicy z Białorusią to "największe kłamstwo ostatnich lat"), a jedynym jego programem jest słynne "jebać pis"!

Dla odprężenia (?) najnowszy sondaż, tym razem CBOS-u, w wersji dla "zdecydowanych":

PiS – 42, PO – 25, HOŁOWNIA – 13, LEWICA – 8, KONFEDERACJA – 7, RESZTA < 5.

Czyli mamy w Polsce prawie 50 procent antypolaków!

Treść motta wydaje się tu oczywista, natomiast odpowiedź na tytuł jest bardziej skomplikowana – można jeszcze tych zdrajców uleczyć?

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Biden, Tusk, Merkel, PiS, PO, Ukraina, Side Crown Sunshine, Putin, totalna opozycja, Turcja, Zagłoba.


sobota, 10 października 2020

 

B.N. 58/20. CZY CHIŃSKI WIRUS NAS ZABIJE?


Motto:

Była Aga, jest Iga,

Czy nam się to przyda?

/ sąsiad – poeta /


Witam.

Na dzień dobry oczywiście gratulacje dla Igi Świątek – wygranie Wielkiego Szlema to rzecz wielka, a wygranie French Open bez straty seta (siedem spotkań!), z pokonaniem po drodze turniejowej „jedynki” (6:2, 6:1 Halep!), a w finale światowej „czwórki” (6:4, 6:1 Kenin!) - to rzecz bez precedensu!

A przecież doszła jeszcze w „deblu” do półfinału!

Droga Igo (masz dopiero 19 lat!) – nie daj się zwariować!

I wracamy do „motta” - powinno się przydać, ale czy w Polsce, tak paskudnie podzielonej (a za podział ten wcale nie odpowiada, wbrew „nachalnej propagandzie totalnych”, Prawo i Sprawiedliwość!), możliwa jest jakakolwiek „wspólna akcja Polaków”?

Raczej nie, choć tu akurat „wysiłek narodu” zbyt wielki być nie musi – większość bowiem „załatwiła” swym kapitalnym występem „nasza Iga”!

Nie będę tu pisał o dobroczynnych skutkach „krótkiego wypadu za granicę”, do takiej Turcji choćby, gdzie każdy Polak mógłby dostrzec pewne „światowe proporcje” - tam nikt nie martwi się o „łamanie demokracji w Polsce” (jedna krótka notatka w tamtejszej TV o „ataku Unii na Polskę”, w tonie dość „specyficznym” – o co tym gościom z Unii chodzi?), mają dwie wojny na swych granicach (Syria, Nowy Karabach!), a starają się żyć w miarę „normalnie”, a co ciekawsze, wpływa to również na Polaków tam wypoczywających – wypowiedzi polityczne typu (kocham/ nienawidzę/ PiS/PO), są tam uznawane za idiotyczne!

Ale kto by teraz - „pandemia” - jechał do Turcji?

A propos pandemii – o „chińskim wirusie” (moje!), pisałem już w B. 12/10 dnia 29 lutego, porównując go z atakiem tzw. hiszpanki (wirus grypy!), ponad 100 lat temu – wtedy ofiar w Europie było od 50 do 100 milionów (zależnie od metod liczenia), co stanowiło jakieś 1/5 całej jej populacji, czyli dzisiaj byłoby to jakieś 2,5 miliarda – a do teraz na „chińskiego wirusa” zmarło na świecie nieco ponad milion ludzi – jasno widać różnicę?

Uwaga drobna - „hiszpanka” zabijała głównie ludzi młodych (tam powoli to się zmieniało!), „chiński wirus” zabija głównie ludzi starszych (tu powoli to się zmienia!) - ciekawe, czy tak dalej to pójdzie?

Chiński wirus” na pewno jest i na pewno (?) wciąż zabija, ale – jak na „mój rozum”, a lekarzem przecież nie jestem, co przyznaję „bez bicia” - zabija głównie tych, co mają „choroby współistniejące” - czyli i tak by umarli, ale „nieco później”!

Okrutne to jest nad wyraz, ale chyba prawdziwe?

A co do „choroby bezobjawowej”:

  • Można przytoczyć „aktualny dowcip” - „Ja nie mam orgazmu – masz, tylko bezobjawowy”!

  • Czy takie dość ogólne pytanie – czy widział ktoś „anginę bezobjawową”?

  • Oraz „badania radzieckich naukowców” na temat „schizofrenii bezobjawowej”, a tu żartów już nie ma – bo tysiące „bojowników o wolność naszą i waszą” (Rosjan, Polaków i stu nacji innych), na tej podstawie skazanych zostało na śmierć lub „gułag”, co często było tym samym!

„Chiński wirus” wciąż szaleje, ale nie dajmy się zwariować – po prostu trzeba nosić „maseczki”, zachowywać odpowieni dystans (to wg mnie jest najważniejsze!), nie spotykać się byle gdzie i z byle kim, „wziąć na wstrzymanie” i za bardzo się nie „upubliczniać” - a na to chyba nas, „odpowiedzialnych Polaków”, chyba stać?

Bo jak czytam wypowiedzi „komentatorów” na „naszych.blogach” choćby (prawicowy, a jak, portal!), to już nie wiadowmo, czy śmiać się, czy płakać:

„Gdyby rząd światowy istniał, to powszechna reakcja na covit 19 byłaby straszliwym dowodem na jego żywotność. Straszliwym dlatego, bo walka z wirusem ogarnęła cały świat, a więc należałoby rozumieć, że poszczególne państwa w ten sposób składają mu hołd i gwarantują posłuszeństwo, a nawet poddaństwo."

To zaledwie jeden procent, a wcale nie najbardziej „krytykancki”, wypowiedzi „prawicowych komentatorów” a propos „polskiego rządu pisowskiego”- nic im się nie podoba, wszystko krytykują, delikatnie mówiąc (a tak naprawdę „jebią” ich do kwadratu!), tak naprawdę żadnych argumentów (poza tym – PiS jest zły!), nie mając – jak długo jeszcze portal „niezależna.pl” będzie to tolerował?

A propos „rządu światowego” - faktem niezbitym jest, że coś takiego gdzieś tam w podziemiu „politycznym” istnieje (patrz aktualny światowy atak lewactwa – paskudna propaganda ruchu LGBT!), ale – czy my, „prawicowi ludzie normalni”, naprawdę jesteśmy bez szans?

Na pewno nie!

Tak w Europie (Polska, Węgry i paru nieśmiałych dotąd koalicjantów – Trójmorze!), jak w USA (Donald Trump - musi, bo inaczej Ameryka się udusi!), ci „prawicowi” wcale nie są bez szans, a powiem więcej – wygrać muszą!

Bo jeżeli nie wygrają, to mamy „przejebane” - Europa padnie, USA padnie, a tym samym padnie „nasz prawicowy”, czyli „normalny” świat”!

Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie?

A tak nawiasem - „chiński wirus” na pewno nas nie zabije!

Do zobaczenia.




niedziela, 8 marca 2020

B.N. 14/20. „GŁOWA PREZESA”.

Motto:
Wybory „za pasem”,
Duda wciąż wygrać może.
Wybory „za pasem”.
PiS nie chce, czy nie może?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Na szczęście dla zwolenników „dobrej zmiany”, tytułowa głowa nie dotyczy prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ale tylko (?) prezesa TVP Jacka Kurskiego!
Pan prezydent Andrzej Duda podpisał był w końcu „nowelizację ustawy abonamentowej”, owe słynne „dwa miliardy dla telewizji publicznej”, ale w sposób nad wyraz niejasny uzasadnił to tak - „zdecydowałem się, że podpiszę pewną ustawę na pewnych warunkach”!
(Nawiasem – każdy, kto fałszywie mówi, że te właśnie pieniądze muszą być przekazane na „walkę z rakiem”, powinien być natychmiast skreślony z „listy polskich polityków”!).
Warunków tych oczywiście nie podał, a jak z tego wszystkiego wynika, warunkiem tym miała być dymisja prezesa TVP Jacka Kurskiego!
Dawno już tutaj pisałem, że nie jestem „zbyt wielkim” zwolennikiem Jacka Kurskiego, ale „oczywistą oczywistością” jest, że na „dzisiejsze czasy” (gdy większość „polskich mediów” jest niemiecka!), taki właśnie gość jak Jacek Kurski jest „gościem na swoim miejscu” - czyli „gościem z jajami”, czy to się komuś podoba, czy nie!
A gdy dodamy, że szefem Rady Mediów Narodowych (z nadania PiS!), jest od 2016 roku Krzysztof Czabański, który w latach 1967-1980 należał do PZPR, a wcześniej do Związku Młodzieży Socjalistycznej, a który „od zawsze” nienawidził „tego” Kurskiego, to już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – tu pytanie do „Prezesa Naczelnego” Jarosława Kaczyńskiego - PiS jest ślepy, głuchy, niedoinformowany, czy „ma wszystko, w tym nas, waszych wyborców, po prostu w dupie”?
(Tu kolejny apel – Prezesie, czytaj Biuletyn!).
TVP za rządów Jacka Kurskiego wiele można zarzucić (a tak naprawdę, to co - za wiele „discopolo”? Wszak na każdym weselu w rodzinie jego „przeciwników” przy tej właśnie muzyce się świetnie bawiono!), a tak naprawdę podniósł „rangę polskiej publicznej”, unowocześnił ją i ponad poziom jej największych wrogów (TVN, Polsat!), wyraźnie podniósł!
A teraz PiS kładzie jego głowę na „wadze wyborczej”?
Wszak „oczywistą oczywistością” jest, że dla wrogów PiS taki „gest poddańczy” żadnych „pozytywów” miał nie będzie – oni i tak „dobrą zmianę mają w dupie”, a każde, najdrobniejsze nawet ustępstwo (a „kasacja” prezesa Kurskiego takim jest!), będzie „wodą na ich młyn” - bo naczelną ich zasadą jest „walić w PiS”, nic więcej, a „skreślenie prezesa TVP” odbiorą jako swój kolejny sukces!
Prawo i Sprawiedliwość (patrząc na „całość”), to jedyna polska partia, od lat ponad tysiąca, która „dobro Polski i Polaków” ma nie tylko na swych sztandarach, ale i w codziennym działaniu – ale czy teraz, tuż przed kolejnymi „najważniejszymi wyborami w historii”, to właśnie Prawo i Sprawiedliwość chce dać ciała?
Można powiedziec tak – co tam wybory prezesa TVP?
Ale można i tak – wybory Prezydenta RP są tuż, tuż, a jak widać z sondaży, i nie tylko, „kandydat” Duda spokojnie wygrywa w I turze, ale, co do drugiej, zdania są podzielone – wygrywa, ale czy na pewno?
A sprawa jest jasna – Andrzej Duda spokojnie wygra I turę, ale tak naprawdę to nic nie daje (wciąż jest szansa, że wygra w I turze – ale czy PiS to widzi?) – bo w drugiej turze nie będzie miało znaczenia, kto tam z „totalnych” wejdzie (Kidawa, Kosiniak, Biedroń, Hołownia, Bosak, czy inny „wielbłąd”!), bo będzie to plebiscyt:
Kto za PiS-em, kto przeciw?
I dlatego właśnie PiS powinien się przebudzić (Bielan – nie rób jaj!), wszelkie sondaże odkładając na bok – bo tylko „jedność pisowskiego przekazu” może sukces PiS-u zmaterializować – a wszelkie „wojny na górze”, pozornie niewielkie, działają na „sukces totalnych”.
I mogą doprowadzić do zwycięstwa „kandydata totalnych”!
A wtedy „będzie po zawodach”.
Do władzy wrócą „przeciwnicy dobrej zmiany” (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, PZPR, teraz dla jaj zwana „Nową Lewicą, przy stałym wrzasku „Konfederacj, wciąż dla jaj zwanej Prawicową!), dla których dobro Polski leży w Unii (wciąż lewackiej!), lub poza Unią niby – a wtedy będzie po Polsce!
(Tak nawiasem, co wbrew pozorom, ma tu znaczenie - „milicjant” Juras Owsiak podał ostatni wynik WOŚP – nowy rekord, prawie 176 milionów /czyli jakieś 17 baniek dla mnie!/ - ale co to jest przy 109 „na zdrowie” miliardach PiS-u?
I dodał paskudnie – Panie prezydencie, jako obywatel, nie zgadzam się z tym, co pan robi”!
Tu można powiedzieć tylko to – Juras, Bój się Boga!)
Ale my nie bójmy się - Polska, jaka by nie była „siła totalnych”, sobie poradzi – nie takie numery pokonywać już musiała:
Rok 1683, Odsiecz Wiedeńska – uratowanie Europy przed „muzułmańską nawałą”, Rok 1920, Bitwa Warszawska – uratowanie Europy przed „komunistyczną nawałą”!
Co prawda, „wielcy europejscy mędrcy” oba te epokowe wydarzenia „maksymalnie minimalizują”, ale nic z tego – wydarzenia to były wielkie, a w obu Polska była „wielka nad wyraz”!
A przecież Europa teraz „pada” na pysk!
A dodajmy i to - Polska (ta „pisowska”!), od dawna mówiła - tym biednym uchodźcom zarówno trzeba, jak i należy, pomagać tam, na miejscu – bo przecież każdy „uchodźca” powinien we własnym kraju walczyć, żyć i mieszkać!
A co teraz czeka Unię Europejską, która „wielkie wyczyny” Polski nadal olewa?
Po prostu „powolna, kliniczna” śmierć!
Turcja szantażuje Unię „uchodźcami” (150 tysięcy „od ręki”, 4 miliony „w zapasie”), na co władze Unii „leżą i płaczą”, żadnych prawdziwych argumentów nie mając, a przecież już dawno można było przyjąć „polskie stanowisko rządu pisowskiego” - żadnego przyjmowania do Europy „biednych uchodźców” - tylko „pomoc tam, na miejscu”, ma tutaj sens!
Bo przecież te ciągłe walki „na bliskim wschodzie” tak naprawdę nie mają sensu –przecież tam „muzułmanie” biją „muzułmanów”!
Tak nawiasem – Polska wciąż pomaga (misje!) „miejscowym biedakom” w Libanie i w Syrii – ale jak długo można?
A Europa, wciąż niby chrześcijańska, ale jakby coraz mniej, ma za to odpowiadać?
Bo przecież tak bogate kraje jak Arabia Saudyjska, Kuwejt, czy inne takie (miliardy wydawane na igrzyska – klimatyzowane stadiony!), nawet palcem nie kiwnęły w obronie „swych biednych muzułmańskih braci”!
To jest „podstawa problemu” - tam muzułmanie w imię Allaha mordują muzułmanów, a za wszystko odpowiadać mają chrześcijanie - pytanie jest nad tym jedno – może za to wszystko odpowiada kto inny?
Nie powiem kto, bo żadnych dowodów nie mam, ale może jednak te opowieści z kraju paproci o rządzie światowym „chłopców z bildenberga” coś są na rzeczy?
Bo przecież „europejski kalifat” nie jest chyba „marzeniem Europy”?
W Polsce jest, jak jest – rządzi Prawo i Sprawiedliwość i jest dobrze.
W USA jest, jak jest – rządzi Donald Trump i jest dobrze.
I „oczywistą oczywistością” jest, że tak powinno być nadal!
Bo gdy będzie inaczej, to będzie „przejebane” - zarówno dla polskiej (europejskiej), jak i amerykańskiej (światowej) demokracji!
To akurat dla „totalnych”, zarówno tych „polskich”, jak i „europejskich”, a nawer „amerykańskich”, jest nie do przyjęcia, ale sprawa jest prosta – w tym akurat przypadku sojusz „polsko-amerykański” jest nad wyraz światowy – wbrew pozorom aktualna pozycja „USA w świecie”, jak i „Polski w Europie”, są nad wyraz podobne!
USA wciąż są „mocarstwem światowym”, co by tam Chiny nie mówiły, a Polska teraz akurat staje się „mocarstwem europejskim”, co by tam Niemcy nie mówiły!
I nic na to nie pomogą żadne zaklęcia polskich, europejskich, czy amerykańskich nawet „ośrodków totalnych” - Polska idzie w górę!
I tak będzie nadal, pod jednym warunkiem – PiS nie może dać ciała!
Cała „opozycja totalna” (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską /Kidawa-Błońska/, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL /Kosiniak- Kamysz/, PZPR, teraz dla jaj zwane Nową Lewicą /tu ukrywa się Biedroń!/, Konfederacja, wciąż dla jaj zwana prawicową / z Bosakiem/!), czy tzw. Hołownia (TVN?), idzie do prezydenckich wyborów pod jednym hasłem - „Jebać PiS”!
I tylko od PiS-u zależy, czy to wredne hasło znajdzie odpowiednią liczbę wyborców.
Bo przecież - prawda nas wyzwoli?
Do zobaczenia.