Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą europejski kalifat.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą europejski kalifat.. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 grudnia 2023

 B.N. 58/23. ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA.

Motto:

"Bóg się rodzi, moc truchleje".

/ Pieśń o Narodzeniu Pańskim /

Witam.

No i mamy kolejny stan wojenny (małą literą, bo jeszcze nie ogłoszony oficjalnie), ale wojenny jak cholera!

Bezczelna próba bezprawnego przejęcia mediów publicznych przez Opposition Fuhrera (tak nazwali go Niemcy!) Donalda Tuska, który w wyniku "przekręconych" wyborów został premierem, przejdzie do polskiej historii, obok Stanu Wojennego z 13 grudnia 1981 roku, wprowadzonego przez ruskiego agenta Jaruzelskiego!

Tydzień temu napisałem – Jaruzelski "zamroził" Polskę na jedną dekadę, Tusk może "zamrozić" nas na zawsze!

I tak się stanie, jeżeli ten "tuskowy pucz" zakończy się zwycięstwem Koalicji Zła, nie bez powodu zwanej również Koalicją 13 Grudnia czy Koalicją 8 Gwiazdek!

Zbrojnym ramieniem Tuska jest płk służb specjalnych Sienkiewicz (co za profanacja naszego noblisty!), znany opój i autor definicji Polski za poprzednich rządów Tuska – "Chuj, dupa i kamieni kupa"!

W tym samym czasie, gdy tuskowa banda ruszyła na polskie media, w Polsce gościła niejaka Viera Jouvrowa, czeska komunistka odpowiedzialna w PE m.in. za "wolność mediów" – podczas miłosnego gruchania z niejakim Bodnarem, żołnierzem Tuska od sprawiedliwości, była bliska orgazmu – ale o "tuskowym puczu" ani słowa!

Tak nawiasem – podczas głosowania nad "pomocą dla Ukrainy", PE wprowadził trzy nowe podatki – 25 % udziału w dochodach z ETS, podatek od "śladu węglowego", podatek od dochodów firm ponadnarodowych – Tusk ani słowa, a wszystkie walą również w Polskę!

Tydzień temu napisałem do "pisowców" – jeżeli myślicie, że Koalicja Zła działać będzie zgodnie z prawem, to jesteście idiotami "bez jaj", a KE, PE, TSUE czy inne takie unijne pomiotła każdą decyzję Tuska i jego bandy przyklepią w imię "unijnej praworządności"!

Dla jasności – przejęcie TVP nie mogłoby się udać (pomijając już "ochronę", którą każdy może kupić!), bez udziału "miejscowych kretów" (sygnał!) - "pisowcy" o tym nie wiedzieli?

Przecież Tusk powiedział jasno – wszystko odbędzie się zgodnie z prawem – tak jak my je rozumiemy!

I zgodnie z niemiecką (hitlerowską?) tradycją użyjemy do tego "żelaznej miotły"!

Dziwić może jedynie, że niektórzy pisowcy się dziwią – co prawda Tusk kłamie na okrągło, ale tym razem powiedział prawdę – zajebiemy ten pis!

Tym wszystkim polskim palantom (pożyteczni idioci?), którzy głosowali na Platformę Tuska, Trzecią Drogę Hołowni i Kosiniaka-Kamysza, czy Nową Lewicę Biedronia i Czarzastego, wypada złożyć gratulacje – chcieliście antypolskiego burdelu, to macie!

Macie Polskę "na kolanach", Polskę w ramionach Niemiec i Rosji (teraz to się nazywa Bruksela!), Polskę narażoną na miliony "muzułmańskich uchodźców", którzy na pewno odpowiednio was ubogacą!

Bo w czasie, gdy banda Tuska w bezczelny sposób gwałciła polską demokrację, UE uczyniła kolejny krok w kierunku "przymusowej solidarności" w kwestii tzw uchodźców, a rząd Tuska to przyklepał – albo gości przyjmujesz (dawno już tu pisałem, że tak to się skończy!), albo płacisz 20 tysięcy euro za każdego gościa!

Ciekawostka tu jest wielka – co będzie, gdy tak wspaniałe, europejskie państwa, jak Niemcy, Francja, czy taki Benelux choćby, powiedzą, języka uwielbianej przez wyborców "totalnej demokracji" Lempart używając – my płacimy, wy wypierdalać!

Kto wtedy stanie się ofiarą "unijnej polityki relokacji"?

Oczywistą oczywistością jest, że głównie, jako największy kraj "środkowej Europy", nasza Polska!

A jak wygląda dzisiaj tzw Europa Zachodnia (Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Benelux, czy Skandynawia!), to każdy głupi (nawet tylko TVN ogladający!), dzisiaj widzi – jeszcze kilkanaście lat i "muzułmańscy uchodźcy" ustanowią tam Kalifat Europejski!

I w tym samym czasie zbrojne ramię UE, niejaki TSUE (tam sędziów wybierają państwowe rządy – można?), ogłasza, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych polskiego Sądu Najwyższego nie jest sądem – unijne kurestwo do kwadratu!

Pomijając już to, że kwestia sądów jest wewnętrzną prerogatywą państw członkowskich (czyli UE nic tu nie ma do gadania!), to sprawa ma dno drugie – ta właśnie Izba orzekać ma w sprawie ważności polskich wyborów!

Czyli – jeżeli miałaby orzec, że te ostatnie polskie wybory były nielegalne (a wiele jest przesłanek, że tak być może!), to jej orzeczenie, wg TSUE, jest nieważne!

Ale musimy wiedzieć, że jeżeli tak by było, to wszystkie polskie wybory od roku 2018, były nielegalne - są po prostu nieważne!

Dla "tuskowej polski" może i byłoby to "do przyjęcia", ale dla "Polski Polaków"?

Ciekawostka przyrodnicza – Polska Policja, która bała się dotknąć "wypierdalajlempart", która "wrażegofrasyniuka" nosiła na rękach, a na widok "chorejbabcikasi" robiła w spodnie, teraz jest nad wyraz odważna – TV ogrodziła barierkami (marszałek Hołownia z sejmu je przekazał?), w każdym pomieszczeniu "polskich mediów" jest ich kilkunastu, posłów PiS olewają, a "funkcjonariuszy tuskowych" ochraniają (gość od pobicia pisowskiej posłanki nawet nie został zatrzymany!), a przed kazdym budynkiem polskich mediów radiowozów jest kilkadziesiąt (a onet pisze głodne kawałki o radiowozie przed domem Prezesa!) - jak to zmiana władzy może Policję uzdrowić!

Tu słowo do Braci Amerykanów – wasza "najwyższa kasta" zaczyna sobie robić jaja jeszcze większe (choć trudno to sobie wyobrazić!), niż "najwyższa kasta" w Polsce – kilkanaście wyroków "walących w Trumpa", czy ostatni wyrok Sądu Najwyższego stanu Kolorado – Trump nie może być prezydentem "ze względu na udział (atak na Kapitol!), w powstaniu przeciwko USA"!

Kilka innych stanów ten lewacki idiotyzm odrzuciło, ale Trumpowi pozostało jedno – odwołanie do SN USA!

Ciekawe, co z tego wyjdzie?

Bo SN USA, jak SN Polski, zadziwić może wielu!

Płk Sienkiewicz działa na podstawie "uchwały sejmowej" (opowieści o prawie spółek to również karalny idiotyzm!), ale podobną uchwałę "sejm polski" podjął w sprawie KRS – można zatem założyć, że tam również wkroczą "silni ludzie tuska", by tę ostoję polskiego prawa (wbrew prawniczym idiotyzmom "totalnych" - powołano ją ustawą sejmową, zgodnie z Konstytucją RP!), załatwić!

Podobnież "silni ludzie tuska" mogą pojawić się w NBP (polskie złoto!) – przecież Tusk w kampanii wyborczej jasno powiedział – wyprowadzę gościa, ja wam to obiecuję!

Tak się kończy "miękka dupa pis" – mając w pierwszej kadencji Sejm, Senat i Prezydenta, nic nie zrobili, by to "antypolskie kurestwo" usadzić (wtedy "najwyższa kasta" nie była jeszcze aż tak bezczelna!), wciąż wierząc (a pisałem – to ważne tylko dla idiotów!) w "ustalenia magdalenkowe" – wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych"!

A Opposition Fuhrer " Tusk miał to w dupie i poszedł "jak po swoje" – demokracja jest tylko wtedy, kiedy ja rządzę!

A UE oczywiście mi pomoże, no bo jak można nie pomóc "unijnemu demokracie"?

No i mamy, to co mamy – bezczelny, antypolski i antydemokratyczny atak "tuskowej bandy" na Polskę!

Polska jednak, wbrew pozorom, nie jest jeszcze stracona, bo rządy "bandy tuska" mogą być bardzo krótkie – już dzisiaj widać (nawet u cioci na imieninach!), że wielu wyborców "totalnej opozycji" ma tzw "mieszane uczucia", wyrażając je nad wyraz delikatnie – co tu się, do kurwy nędzy, dzieje?

Polska to wielki kraj i żaden "niemiecko-ruski tusek" nie będzie nam mówił, co dla Polski jest dobre, a nawet więcej – wzorem antyniemieckich i antyruskich przyśpiewek z czasów ostatnich okupacji (niemiecka 1939-1945, ruska 1944 -1990!), zaintonować musimy:

Przeżyliśmy Niemca,

Przeżyliśmy Ruska,

Przeżyjemy Tuska!

A co do Wiadomości przejętych przez tuskowych zbrodniarzy w wojskowych mundurach – działajcie tak dalej, a PiS dostanie ponad 50 procent!

Na dzisiaj koniec z polityką, wszak przed nami święta najlepsze z najlepszych, święta Bożego Narodzenia – tego "cudu nad cudami", dzięki któremu zarówno my, jak i nasza Polska, możemy istnieć, a żaden "wysłannik diabła" nam tych Świąt nie popsuje!

Zatem, w sposób prosty,  ale jedyny możliwy zarazem (dopóki jeszcze wolno!), składam wszystkim moim PT Czytelnikom:


NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA

BŁOGOSŁAWIONYCH, MIŁYCH I RADOSNYCH

ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!


Do zobaczenia po Świętach!

Tagi:

Biuletyn, PiS, PO, UE, KE, PE, Tusk, totalna demokracja, TWP, Święta Bożego Narodzenia, muzułmańscy uchodźcy, Europejski Kalifat.

sobota, 18 lipca 2020

B.N. 44/20. A IMIĘ JEGO TO TAJEMNICA!

Motto:
Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.”
/ Adam Mickiewicz, „Dziady” /

Witam.
Nasz Wieszcz napisał to dość dawno (1832) i od tej pory najtęższe umysły głowią się nad tym, co „poeta miał na myśli”, a jeden z wątków to był „rok” - po drodze był rok 1844, był 1944 i nic takiego tam się nie wydarzyło (choć wiele ważnych momentów było!), co by na miano „przełomu mickiewiczowskiego ” zasługiwało - może zatem będzie to rok 2044?
Wątpię, ale – kto dożyje, wiedzieć będzie.
A może Wieszczowi chodziło o Biuletyn nr 44?
To oczywiście żart, bo gdyby tak było, musiałbym tu napisać „tekst tysiąclecia”.
A moje teksty „takie są, jakie są”, a ich ocena należy do PT Czytelników, choć równie oczywiste jest, że nie tylko – w dzisiejszych „internetowych” czasach, również, a może większe, znaczenie ma tzw. promocja, czyli wybijanie „wybranych tekstów” jako „wiodących”, „najlepszych”, „nowoczesnych”, „lewackich”, „promujących równość”, „europejskich”, „kochających LGBT”, czy
inaczej - „antyeuropejskich”!
Wiem, że w takiej sytuacji szanse moje są niewielkie, ale – i tak pisać będę swoje!
W Polsce sytuacja jest jasna - wybory prezydenckie wygrał kandydat PiS Andrzej Duda.
I równie oczywiste jest, że przegrany Rafał Trzaskowski, kandydat Platfomy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, oraz całe jego „zaplecze”, nigdy się z tym nie pogodzi, a jasno podał to „mecenas” Giertych już dawno, oto 5 i 6 punkt jego programu:
5 – w przypadku ogłoszenia zwycięstwa Andrzeja Dudy wspólne zaskarżenie wyników do SN.
6 – w przypadku wygrania któregoś z kandydatów opozycji wspólne uznanie wyników za wiążące.
Czy można jaśniej przedstawić prawdziwe motywy działania „totalnej opozycji”?
A mimo tego prawie połowa Polaków głosuje za „kandydatem Rafałem”!
Rozumiem, że ostatnie kilkaset lat naszej historii (od rozbiorów /123 lata bez polskiego państwa/, poprzez dwie wojny światowe, 5 lat okrutnej okupacji niemieckiej, 45 lat okupacji sowieckiej /a nawet więcej – gdy 1 września 1939 Hitler napadł na Polskę „od zachodu”, to 17 września Stalin napadł „od wschodu”!/, poprzez 30 lat „niepodległości” pod egidą GW-na!), ma na to wszystko wpływ wielki, no ale – jak długo można?
Jak widać, słuchać i czuć – jednak wciąż można!
Pytanie zatem zadać należy – dlaczego?
Opowiedź jest prosta (choć za prosta), jak drut – antypolskie media i antypolacy!
Ponad 80 procen „polskiej prasy” ma właściciela niemieckiego – w żadnym innym europejskim kraju taka sytuacja jest „nie do pomyślenia”!
Zapytajmy wprost – czy ktokolwiek może sobie wyobrazić „polską gazetę” działającą w Niemczech i 24h/dobę opluwającą niemiecki rząd, niemiecką kanclerz, niemieckiego prezydenta?
Po 24, no może po 48 godzinach, natychmiast zostałaby zlikwidowana!
Bo tak stanowi niemieckie prawo.
I gwarantuję – Komisja Europejska nie tylko nie wzywała by do „ukarania Niemiec”, ale nawet na jej wokandę to by nie weszło!
Bo tak właśnie wygląda to w „naszej” Unii Europejskiej - „co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie” - to stare polskie porzekadło nad wyraz oddaje „europejskie standardy”!
I właśnie przeciw takiemu traktowaniu „Unii wspólnych państw” protestuje polski, „pisowski” Rząd!
I właśnie przeciw takiemu „stanowisku polskiego rządu” protestują (wciąż na Polskę do Europy donosząc!), „polscy” europosłowie Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, oraz „ci z ZSL”, oraz z „polskiej lewicy” (dawniej PZPR), choć nie zawsze – czyżby ci akurat mieli „skrupuły” większe niż ci z PO?
Przywódcy Unii zebrali się w piątek, by ustalić budżet Unii na następne lata i określić, jakie pieniądze powinny dostać europejskie państwa „na”, albo „za”, „pokonanie chińskiego wirusa”.
W piątek nie ustalili nic – pisałem – dla nich nie Unia jest ważna, ale ich dobre „samopoczucie” - staraliśmy się, jak diabli, ale nie wyszło!
W sobotę nie ustalili nic – trzeba mentalnie przygotować się na niedzielę!
W niedzielę nie ustalą nic – bo różnice zdań są za wielkie, a poza tym – najważniejsza jest (co to jest?), „praworządność unijna”!
Pisałem już tutaj dawno – jeżeli Unia Europejska się nie obudzi (atak „sorosowego lewactwa”, atak „muzułmańskich uchodźców”), to czeka ją tragiczny koniec, a pytanie jest tylko jedno – który z jej członków stanie się „pierwszym europejskim kalifatem”?
Na dzisiaj wydaje się, że będzie to Francja (kolejny etap palenia kościołów!), ale taka Szwecja (w wielu dzielnicach jej największych miast Policja nie wchodzi nawet za dnia!), też nie jest bez szans.
Unia Europejska powinna być (taka była jej definicja!), związkiem „niezależnych, suwerennych państw”, w którym każde z nich ma prawo do własnego zdania.
Dzisiaj jest „związkiem państw”, w którym rządzą Niemcy oraz Francja (choć ta raczej na zasadach „Vichy”!), czyli związkiem, w którym rządzą Niemcy.
A stare polskie przysłowie mówi - „Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem”!
Można powiedzieć, zgodnie z „unijnymi wytycznymi”, że jest to hasło rasistowskie, ksenofobiczne, a nawet „homofobiczne”, albo, nie daj Boże, „antysemickie”, ale jednak - „przysłowia są mądrością narodów”!
A zatem Polacy powinni zachować „trzeźwość umysłu” (co nie zawsze zgodne jest z ilością przyjętych promili!) i powiedzieć jasno – jesteśmy wielkim krajem w środku Europy, mamy swoje zdanie i żadne tam „interesy niemieckie” nam nie podskoczą – bo my mamy własne!
Możemy (a nawet musimy!), rozmawiać ze wszystkimi naszymi „europejskimi partnerami”, ale nie na „zasadzie tuskowej” (poklepiecie nas po pleckach i macie swoje!), ale na zasadzie partnerskiej – wy swoje, my swoje, ale konsensus (zgoda powszechna!), musi być!
Za rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, to było zupełnie nie do pomyślenia (Tusk nie tylko na „poklepywanie po pleckach” się godził!), ale za rządów PiS tak być musi!
Tu słowo do PiS-u właśnie – jeżeli akurat tego nie zrobicie, to będziecie „niegodni naszego poparcia” - „mówi to wam coś”?
(patrz poprzedni B.).
I słowo dodatkowe do PiS – przejrzyjcie te rejony, gdzie PiS „dostał manto” (choćby największe miasta!) i obudźcie (albo powiem wprost – wymieńcie!), tamtejszych „działaczy” - bo przecież oni nic dobrego (więcej powiem – nic!), na terenach tych nie robią!
I powiem krótko – naprawdę warto!
Słowo o naszym największym sojuszniku jeszcze – prezydent USA Donald Trump zmagać się musi u siebie nie tylko z „chińskim wirusem”, ale z największą w historii USA falą „antyprezydenckiej lewackiej propagandy” - tak samo jak prezydent Duda w Polsce, a może, choć trudno w to uwierzyć, jeszcze większą!
A przecież Donald Trump chce dla swego kraju tego, co dla „zwykłych Amerykanów” (podobnie jak prezydent Duda dla „zwykłych Polaków”), powinno być celem nadrzędnym – jesteście wielcy, praworządni i „amerykański patriotyzm” (bez lewackich zboczeń!), musi być dla was podstawą waszych działań!
Donald Trump jest wielki, a jego kontrkandydat Biden, „demokrata”, może mu „skoczyć” - bo jakie ma argumenty?
Tylko takie, jak Trzaskowski w Polsce, czyli żadne – pytanie tylko nasuwa się proste – komu Amerykanie uwierzą?
Duda wygrał w Polsce, Trump wygrać musi w USA!
Bo inaczej będzie „po zawodach”!
Światowe lewactwo opanuje świat, a wtedy naprawdę będzie „po zawodach” - czyli po „naszym świecie”!
Naszym, czyli normalnym.
Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Do zobaczenia.



piątek, 1 maja 2020

B.N. 25/20. UNIJNA ROCZNICA A WYBORY.

Motto:
Wybory to „święto demokracji”,
Ale nie dla „totalnej nacji”!
/ sąsiad – poeta /.

Witam.
Dzisiaj mija 16 rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.
Było to 1 maja 2004 roku, a wraz z Polską wstąpiły Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Słowacja, Słowenia i Węgry .
Polskie „wstąpienie” poprzedziło dwudniowe (7-8 czerwca 2003) referendum, w którym poszło do urn 59 procent wyborców, z których 77 procent powiedziało „tak”.
No i w tej Unii jesteśmy!
(Nawiasem – dla mnie na zawsze „polskim wstydem” będzie to, że do Unii weszliśmy za rządów „Millera i Kwaśniewskiego”, czyli „czołowych przedstawicieli dwóch pokoleń zbrodniczego PZPR” - no ale, wszak kilka lat po „odzyskaniu niepodległości” wybrali ich Polacy?).
I bardzo dobrze, że w tej Unii jesteśmy, choć nie wszyscy tak sądzą – ich prawo, wszak jesteśmy wolnym krajem.
Ale nic wspólnego z prawem nie ma „totalne kłamstwo totalnych”, którzy wszem i wobec, w Polsce i za granicą, głoszą – PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej!
Jest to ordynarne kłamstwo, bo PiS tak naprawdę chce tylko jednego – by Unia była związkiem krajów wolnych i suwerennych, związkiem, w którym głos każdego z tych krajów liczy się tak samo, związkiem, w którym głos Niemiec czy Francji takiej nie może być wyrocznią czy rozkazem, związkiem, w którym nie ma państw „lepszych i gorszych”!
Ale dzisiejsza Unia Europejska, w której władzę wciąż jeszcze sprawują „lewacy z pokolenia '68”, takich standardów nie spełnia, czego dowodem są ciągłe próby prześladowania Polski czy Węgier, w których do władzy doszła „prawica konserwatywna” (Kaczyński, Orban), dla której lewackie ciagoty Unii (LGBT i, pardon, Q /gender!/, „milardy imperium Sorosa”, „kochani uchodźcy” /Merkel!/, „wyznawcy” Spinellego, lub „pożyteczni idioci” /Timmermans, Tusk!/), są po prostu nie do przyjęcia!
Bo Europa musi zmienić kurs.
Z „lewackiego” na „prawicowy”.
Nie czas tu na rozprawy doktorskie, ale „oczywistą oczywistością” jest, że kontynuowanie kursu „lewackiego” doprowadzi Europę, czyli nas, do zguby – prędzej czy później (raczej prędzej!), zakończy się to Europejskim Kalifatem. Niezależnie od tego, że teraz podobno bilety „uchodźcze” na trasie Hiszpania-Afryka są dwa razy droższe niż poprzednie Afryka-Hiszpania!
Ale to „historia przejściowa” - teraz bojownicy ISIS boją się pandemii, ale gdy tylko ona przeminie, niezaleznie od tego, jak długo potrwa (Allah i jego wyznawcy są cierpliwi!) - natychmiast do „zasiedlania Europy” powrócą!
I jeżeli nic się nie zmieni, to po dwóch lub trzech dekadach do tego Europejskiego Kalifatu, marzenia „muzułmańskich mędrców” (kilka razy mieli już Hiszpanię, o czym nikt dzisiaj pamiętać nie chce!), na pewno dojdzie.
Europo, masz jeszcze czas (a jest go coraz mniej!), by się opamiętać!
Polska ci pomoże.
No właśnie - Polska, a tu wybory!
Jak pisałem już tutaj, muszą się one odbyć w maju, zgodnie z polską Konstytucją, jaka by ona nie była – a to akurat wszelcy „obrońcy Konstytucji” negują na potęgę – wszak wybory można przesunąć!
Przewodniczący Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, niejaki Borys „Gomułka” Budka, powiedział – wybory mogą być na jesieni, a nawet za rok!
I mówi to gość, który jednocześnie „jebie” PiS za zmiany prawa dotyczące wyborów podejmowane mniej niż „pół roku przed wyborami”!
Faktycznie, PiS może wprowadzić stan nadzwyczajny i „kuglować” terminem wyborów „do oporu”, ale – tak naprawdę nie ma powodów, bo stan epidemii, wymyślony przez PO w roku 2008 sprawdza się dobrze – a wprowadzenie go teraz spowoduje „narodową bankrucję”, bo daje on wielu podmiotom (zwłaszcza tym wielkim, zagranicznym!), okazję do wystąpienia o miliardowe odszkodowania!
Rozumiem, że dla „totalnej opozycji”, dla której „im gorzej, tym lepiej”, taka sytuacja byłaby szansą na odzyskanie władzy, bo kraj pogrążył by się w chaosie strasznym, ale – czy naprawdę ktoś może wymagać od PiS-u, by dla spełnienia marzeń „totalnych” pogrążył Polskę?
Chyba tylko, oprócz antypolskich „totalnych”, którzy działają świadomie i z pełną determinacją, zaczadzony ich „polityką” bezrozumny, totalny leming – ich wyborca!
Choć tych wyborców, jak widać z wszelkich sondaży, jest coraz mniej – kandydatka M. K-B nie może wyjść ponad 5 procent!
Jej „wyborcy” są już tak załamani, że przekładają swe głosy na niejakiego Hołownię, którego wybór na prezydenta RP byłby dowodem absolutnym na to, że „polscy wyborcy” zwariowali do reszty!
Ale przecież „polscy wyborcy” jeszcze nie zwariowali?
Wystarczy porównać sobie dzisiejszą „konwencję Dudy” - ponad dwie godziny programu mówionego z „głowy” (czy ktoś wyobrazić sobie może takie wystąpienie Małgorzaty K-B?), z „debatą wyborczą”zorganizowaną przez tow. red. Lisa (Newsweek), w której udział wzięli „kandydaci najważniejsi” - Kidawa-Błońska, Hołownia, Biedroń, Kosiniak-Kamysz, Bosak – to porównanie „dnia do nocy”!
Kandydat, a jednocześnie prezydent Andrzej Duda swobodnie opowiedział o dotychczasowych dokonaniach swoich i rządzącej partii, a jednocześnie zapowiedział kilka rozwiązań na przyszłość.
(Tu mała uwaga dyscyplinująca – każdy kto twierdzi, że gdy prezydent zgłoszony przez jakąś partię popiera jej ustawy, jest „jej długopisem”, to idiota – wszak ma popierać ustawy opozycji?).
Kandydaci „totalnej opozycji u Lisa” nie zawiedli – ich jedynym programem (czy można uznać to za program?), było tylko to - „jebać PiS”!
(Słowo do „kandydata” Bosaka – naprawdę musiałeś wziąć w tym udział?).
A pytanie jest krótkie - czy z takim „programem” można w Polsce wygrać?
Na pewno nie – ale czy „Polacy” w końcu to zrozumieją?
Na dzisiaj wydaje się, że tak – Polacy, nie „Polacy”, w końcu idiotami jednak nie są!
Do zobaczenia.




niedziela, 8 marca 2020

B.N. 14/20. „GŁOWA PREZESA”.

Motto:
Wybory „za pasem”,
Duda wciąż wygrać może.
Wybory „za pasem”.
PiS nie chce, czy nie może?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Na szczęście dla zwolenników „dobrej zmiany”, tytułowa głowa nie dotyczy prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ale tylko (?) prezesa TVP Jacka Kurskiego!
Pan prezydent Andrzej Duda podpisał był w końcu „nowelizację ustawy abonamentowej”, owe słynne „dwa miliardy dla telewizji publicznej”, ale w sposób nad wyraz niejasny uzasadnił to tak - „zdecydowałem się, że podpiszę pewną ustawę na pewnych warunkach”!
(Nawiasem – każdy, kto fałszywie mówi, że te właśnie pieniądze muszą być przekazane na „walkę z rakiem”, powinien być natychmiast skreślony z „listy polskich polityków”!).
Warunków tych oczywiście nie podał, a jak z tego wszystkiego wynika, warunkiem tym miała być dymisja prezesa TVP Jacka Kurskiego!
Dawno już tutaj pisałem, że nie jestem „zbyt wielkim” zwolennikiem Jacka Kurskiego, ale „oczywistą oczywistością” jest, że na „dzisiejsze czasy” (gdy większość „polskich mediów” jest niemiecka!), taki właśnie gość jak Jacek Kurski jest „gościem na swoim miejscu” - czyli „gościem z jajami”, czy to się komuś podoba, czy nie!
A gdy dodamy, że szefem Rady Mediów Narodowych (z nadania PiS!), jest od 2016 roku Krzysztof Czabański, który w latach 1967-1980 należał do PZPR, a wcześniej do Związku Młodzieży Socjalistycznej, a który „od zawsze” nienawidził „tego” Kurskiego, to już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – tu pytanie do „Prezesa Naczelnego” Jarosława Kaczyńskiego - PiS jest ślepy, głuchy, niedoinformowany, czy „ma wszystko, w tym nas, waszych wyborców, po prostu w dupie”?
(Tu kolejny apel – Prezesie, czytaj Biuletyn!).
TVP za rządów Jacka Kurskiego wiele można zarzucić (a tak naprawdę, to co - za wiele „discopolo”? Wszak na każdym weselu w rodzinie jego „przeciwników” przy tej właśnie muzyce się świetnie bawiono!), a tak naprawdę podniósł „rangę polskiej publicznej”, unowocześnił ją i ponad poziom jej największych wrogów (TVN, Polsat!), wyraźnie podniósł!
A teraz PiS kładzie jego głowę na „wadze wyborczej”?
Wszak „oczywistą oczywistością” jest, że dla wrogów PiS taki „gest poddańczy” żadnych „pozytywów” miał nie będzie – oni i tak „dobrą zmianę mają w dupie”, a każde, najdrobniejsze nawet ustępstwo (a „kasacja” prezesa Kurskiego takim jest!), będzie „wodą na ich młyn” - bo naczelną ich zasadą jest „walić w PiS”, nic więcej, a „skreślenie prezesa TVP” odbiorą jako swój kolejny sukces!
Prawo i Sprawiedliwość (patrząc na „całość”), to jedyna polska partia, od lat ponad tysiąca, która „dobro Polski i Polaków” ma nie tylko na swych sztandarach, ale i w codziennym działaniu – ale czy teraz, tuż przed kolejnymi „najważniejszymi wyborami w historii”, to właśnie Prawo i Sprawiedliwość chce dać ciała?
Można powiedziec tak – co tam wybory prezesa TVP?
Ale można i tak – wybory Prezydenta RP są tuż, tuż, a jak widać z sondaży, i nie tylko, „kandydat” Duda spokojnie wygrywa w I turze, ale, co do drugiej, zdania są podzielone – wygrywa, ale czy na pewno?
A sprawa jest jasna – Andrzej Duda spokojnie wygra I turę, ale tak naprawdę to nic nie daje (wciąż jest szansa, że wygra w I turze – ale czy PiS to widzi?) – bo w drugiej turze nie będzie miało znaczenia, kto tam z „totalnych” wejdzie (Kidawa, Kosiniak, Biedroń, Hołownia, Bosak, czy inny „wielbłąd”!), bo będzie to plebiscyt:
Kto za PiS-em, kto przeciw?
I dlatego właśnie PiS powinien się przebudzić (Bielan – nie rób jaj!), wszelkie sondaże odkładając na bok – bo tylko „jedność pisowskiego przekazu” może sukces PiS-u zmaterializować – a wszelkie „wojny na górze”, pozornie niewielkie, działają na „sukces totalnych”.
I mogą doprowadzić do zwycięstwa „kandydata totalnych”!
A wtedy „będzie po zawodach”.
Do władzy wrócą „przeciwnicy dobrej zmiany” (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, PZPR, teraz dla jaj zwana „Nową Lewicą, przy stałym wrzasku „Konfederacj, wciąż dla jaj zwanej Prawicową!), dla których dobro Polski leży w Unii (wciąż lewackiej!), lub poza Unią niby – a wtedy będzie po Polsce!
(Tak nawiasem, co wbrew pozorom, ma tu znaczenie - „milicjant” Juras Owsiak podał ostatni wynik WOŚP – nowy rekord, prawie 176 milionów /czyli jakieś 17 baniek dla mnie!/ - ale co to jest przy 109 „na zdrowie” miliardach PiS-u?
I dodał paskudnie – Panie prezydencie, jako obywatel, nie zgadzam się z tym, co pan robi”!
Tu można powiedzieć tylko to – Juras, Bój się Boga!)
Ale my nie bójmy się - Polska, jaka by nie była „siła totalnych”, sobie poradzi – nie takie numery pokonywać już musiała:
Rok 1683, Odsiecz Wiedeńska – uratowanie Europy przed „muzułmańską nawałą”, Rok 1920, Bitwa Warszawska – uratowanie Europy przed „komunistyczną nawałą”!
Co prawda, „wielcy europejscy mędrcy” oba te epokowe wydarzenia „maksymalnie minimalizują”, ale nic z tego – wydarzenia to były wielkie, a w obu Polska była „wielka nad wyraz”!
A przecież Europa teraz „pada” na pysk!
A dodajmy i to - Polska (ta „pisowska”!), od dawna mówiła - tym biednym uchodźcom zarówno trzeba, jak i należy, pomagać tam, na miejscu – bo przecież każdy „uchodźca” powinien we własnym kraju walczyć, żyć i mieszkać!
A co teraz czeka Unię Europejską, która „wielkie wyczyny” Polski nadal olewa?
Po prostu „powolna, kliniczna” śmierć!
Turcja szantażuje Unię „uchodźcami” (150 tysięcy „od ręki”, 4 miliony „w zapasie”), na co władze Unii „leżą i płaczą”, żadnych prawdziwych argumentów nie mając, a przecież już dawno można było przyjąć „polskie stanowisko rządu pisowskiego” - żadnego przyjmowania do Europy „biednych uchodźców” - tylko „pomoc tam, na miejscu”, ma tutaj sens!
Bo przecież te ciągłe walki „na bliskim wschodzie” tak naprawdę nie mają sensu –przecież tam „muzułmanie” biją „muzułmanów”!
Tak nawiasem – Polska wciąż pomaga (misje!) „miejscowym biedakom” w Libanie i w Syrii – ale jak długo można?
A Europa, wciąż niby chrześcijańska, ale jakby coraz mniej, ma za to odpowiadać?
Bo przecież tak bogate kraje jak Arabia Saudyjska, Kuwejt, czy inne takie (miliardy wydawane na igrzyska – klimatyzowane stadiony!), nawet palcem nie kiwnęły w obronie „swych biednych muzułmańskih braci”!
To jest „podstawa problemu” - tam muzułmanie w imię Allaha mordują muzułmanów, a za wszystko odpowiadać mają chrześcijanie - pytanie jest nad tym jedno – może za to wszystko odpowiada kto inny?
Nie powiem kto, bo żadnych dowodów nie mam, ale może jednak te opowieści z kraju paproci o rządzie światowym „chłopców z bildenberga” coś są na rzeczy?
Bo przecież „europejski kalifat” nie jest chyba „marzeniem Europy”?
W Polsce jest, jak jest – rządzi Prawo i Sprawiedliwość i jest dobrze.
W USA jest, jak jest – rządzi Donald Trump i jest dobrze.
I „oczywistą oczywistością” jest, że tak powinno być nadal!
Bo gdy będzie inaczej, to będzie „przejebane” - zarówno dla polskiej (europejskiej), jak i amerykańskiej (światowej) demokracji!
To akurat dla „totalnych”, zarówno tych „polskich”, jak i „europejskich”, a nawer „amerykańskich”, jest nie do przyjęcia, ale sprawa jest prosta – w tym akurat przypadku sojusz „polsko-amerykański” jest nad wyraz światowy – wbrew pozorom aktualna pozycja „USA w świecie”, jak i „Polski w Europie”, są nad wyraz podobne!
USA wciąż są „mocarstwem światowym”, co by tam Chiny nie mówiły, a Polska teraz akurat staje się „mocarstwem europejskim”, co by tam Niemcy nie mówiły!
I nic na to nie pomogą żadne zaklęcia polskich, europejskich, czy amerykańskich nawet „ośrodków totalnych” - Polska idzie w górę!
I tak będzie nadal, pod jednym warunkiem – PiS nie może dać ciała!
Cała „opozycja totalna” (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską /Kidawa-Błońska/, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL /Kosiniak- Kamysz/, PZPR, teraz dla jaj zwane Nową Lewicą /tu ukrywa się Biedroń!/, Konfederacja, wciąż dla jaj zwana prawicową / z Bosakiem/!), czy tzw. Hołownia (TVN?), idzie do prezydenckich wyborów pod jednym hasłem - „Jebać PiS”!
I tylko od PiS-u zależy, czy to wredne hasło znajdzie odpowiednią liczbę wyborców.
Bo przecież - prawda nas wyzwoli?
Do zobaczenia.