Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2026

 B.N. 36/26. NA WSCHÓD OD BERLINA.

Motto:

"Bezczelne są te k...y i zuchwałe"!

/ dzielny Wojak Szwejk /

Witam.

Dopiero co Netflix uraczył nas upiorną nieco wersją "Lalki" Prusa (a już mamy w kinach kolejną – nie wiem, czy pójdę, bo lista kodziarzy w obsadzie aktorskiej może każdego osłabić!), to już na horyzoncie widać "Noce i dnie" Dąbrowskiej, a na bieżąco śledzić można dobrą adaptację "Na wschód od Edenu", noblowskiej powieści Johna Steinbecka, którą czytałem dawno temu, ale, o dziwo, coś tam pamiętam – i stąd tytuł – może to pararela zbyt daleko idąca, ale jakoś skojarzyło mi się to z losami dwóch wielkich, polskich rodzin współczesnej Polski – tuskoidalnych peowców i kaczystowskich pisowców!

W środę zatankowałem diesla po 9,36, a tu taki numer – prezydent Nawrocki podpisał tuskową ustawę o "nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych" (choć wcześniej ją zawetował!), co spowodowało tzw mieszane uczucia w Prawie i Sprawiedliwości, radość i krytykę wszelkich Konfederacji, oraz wypływ chamstwa (kogoś to dziwi?) ze strony polityków koalicj 13 grudnia – a przecież powinni się cieszyć?

Sam premier Tusk świętował zwycięstwo (historyk niby – a nie słyszał o Pyrrusie?), przechadzając się z kubkiem kawy przed Belwederem i krzycząc – nie trzeba było rumakować – myślał o Giertychu?) – bo przecież Prezydent pracuje w Pałacu na Krakowskim Przedmieściu!

Można się z tego wszystkiego śmiać, ale sprawa jest poważna, myślenie strategiczne powinno iśc ponad taktycznym – może i efektownie Karol usadził Donalda, zmuszając go do działania, ale jak mawiali starożytni Polacy, każdy kij ma dwa

końce!

Bo sprawa jest prosta jak drut – premier Tusk mógł swobodnie obniżyć ceny paliw beż zadnych ustaw, nawet nie stosując prawa "tak jak on je rozumie" – cała ta akcja z "ustawą" była ewidentnym, chamskim atakiem na Prezydenta - a teraz można odnieść wrażenie, że prezydent się pod tym chamswem ugiął, niezaleznie od tłumaczeń – wszak już w mojej podstawówce mówiło się "kto się tłumaczy, ten się oskarża"!

Tak sobie oglądam teraz TV Republika i zastanawiam się – czy tam, do k... nędzy, ktoś myśli?

Błaszczak tamże – benzyna miała kosztowąc 5,19, a nie kosztuje, najważniejsze jest dobro Polaków, prezydent postąpił słusznie, wystąpimy o odwołanie Domańskiego, a sondaże są przekłamane!

Boże, litości!

Tuskowa ustawa na sto procent jest niezgodna z Konstytucją i prawem rzymskim – prawo nie może działać wstecz (nawet polscy komuniści starali się tego trzymać), a poza tym jest jeszcze groźba, że uderzone wielkie monopole, mające nieograniczone wręcz środki i tabuny zajadłych prawników, uderzą nie tylko do polskich TK i SN, ale do europejskiego TSUE i wygrają – a wtedy te zagrabione środki trzeba będzie im zwracać wraz z odsetkami, a dotyczyć to będzie nie tyle koalicji 13 grudnia, co nowego prawicowego rządu, który powstać może po najbliższych wyborach!

Powstać może, ale czy musi?

Niestety, patrząc na dzisiejsze poczynania tzw prawicowej strony (Prawo i Sprawiedliwość, Rozwój Plus, Konfederacje wszelkie), wcale tego nie widać.

Co prawda tzw prawą stronę wesprzeć powinny inne "ruchy" (Solidarność, Kluby Gazety Polskiej, Ruch Obrony Granic i kilka mniejszych), ale na razie nie widać tu żadnej współpracy, a Konfederacja wciąż dziala wg swego idiotycznego na dzisiaj hasła "pis i po to jedno zło", co potwierdza dawno tu wyrażoną opinię – to chłopcy w krótkich majtkach, którzy do władzy nie dorośli, bo przecież łatwiej ciągle być w opozycji i mordę drzeć, niż rządzić!

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – nie mam teraz czasu na wielkie apele, nadal bez zmian – brońcie i popierajcie prezydenta Donalda Trumpa, wygrajcie wybory połówkowe – to podstawa!

Tak po cichu, między nami, bo lewactwo usłyszy – są tysiące wejść z USA i całego świata – tak trzymać, a może i więcej?

Nie wiem, czy prezydent Trump może tu coś zrobić, ale sytuacja z Christą Pike jest niesamowita, nie dość, że czekała (stan Tennessee) na wykonanie wyroku kary śmierci od 1995 roku (miała wtedy 18 lat!), to w czasie egzekucji podano jej dożylnie truciznę, a ona przeżyła – wydaje się, że teraz inny wyrok jak puszczenie jej do domu i ewentualne odszkodowanie za zawinione przez urząd Gubernatora straty na zdrowiu to jedyna możliwa decyzja!

Tak nawiasem – czekanie w celi śmierci przez prawie pół wieku na wyrok to ma być podstawa amerykańskiej demokracji?

I do amerykańskich, ale nie tylko, obrońców irańskiego reżimu – popularna tam wokalistka Parastu Ahmadi skazana została właśnie na wyrok 75 batów (bije, rzemiennym pasem, mężczyzna!), za występ (w czarnej, prostej sukni, bez rękawów i nakrycia głowy), czyli bez obowiązkowego w Iranie hidżabu, czyli za publikowanie "obscenicznych i nieprzyzwoitych materiałów", czyli za "obrazę publicznej moralności", oraz na zakaz wyjazdu z kraju i zakaz dzialalności – dla całego zespołu!

To nie jest jakiś osobliwy tam wyrok, a i tak łagodny – podobnież tysiące kobiet i mężczyzn skazanych zostało na śmierć za działania przeciw reżimowi – co na to "obrońcy praw człowieka"?

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

"Były sobie świnki trzy, świnki trzy, świnki trzy, sport, muzyka oraz gry, świnki trzy to my" — zaśpiewał ostatnio Kazik Staszewski, jeden z tutejszych obserwatorów – brawo, powinien zakrzyknąć każdy z Polaków!

I znowu mamy w tuskowej Polsce wyciek danych pacjentów (czyli nas!), z medycznych baz danych, w sumie to już ponad 20 milionów bodaj (tak naprawdę nikt nic nie wie!), a minister Gawkowski (ten od Międzynarodówki z czerwonym krawatem!), wciąż udaje (?) głupka – nie ma sprawy, dane nigdzie się nie ukazały!

Ciekawe, czy słowa zwolenników teorii spiskowych, że chodzi o sfałszowanie najbliższych wyborów, coś na rzeczy są?

TVP w likwidacji (jak można, zgodnie z prawem, przez prawie trzy lata miliardami futrować spółkę w likwidacji?), w audycji red. Wysockiej-Schnepf (zgodnie z wyrokiem sądu nie można nazywać jej "arcykapłanką propagandy), bezczelnie i po chamsku zaatakowała prezydenta RP, który wystapił do sądu z pozwem wobec Onetu, w związku z jego bandyckimi atakami (kurwy, alfons, sutener, ochroniarz), mówiąc – przecież prezydent mógł wystąpić w prawie wyborczym i sprawę załatwić, czemu przyklasnęli uczestnicy – szef Onetu Węglarczyk, dziennikarz GW-na Czuchnowski, socjolog Krzemiński – śmietanka kurestwa III RP!

Otóż, droga "dziennikarko" (w tle "obława augustowska'!), wystąpić nie mógł – bo rozgrzany sąd sprawę by oddalił, co okrzyknięto by jego porażką!

Polska wiceminister obrony narodowej Sobkowiak-Czarnecka na pytanie o koszty rządowej pożyczki der-SAFE odpowiedziała beztrosko – byłam zajęta, nie sprawdzałam!

Ale spłacać będziemy do trzeciego pokolenia, bo w końcu – niemiecki parobek Tusk ma się o nas martwić?

Tak nawiasem – były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder został właśnie członkiem rady nadzorczej ruskiego Globus (zaraz po tronie kanclerza pracował dla Putina!), co wydaje się jasno nakreślać niemiecko-ruskie stosunki – ktoś ma jakieś wątpliwości?

Wielka polityka wielką polityką jest, a tymczasem szefowa MEN "ministra" Lewacka Nowacka po cichu działa – okroiła lekcje religii, wprowadziła lewackie nauczanie zdrowotne, bez zgody prezydenta wprowadziła "rzecznika praw ucznia" (jakiś lewacki zbok?), a teraz wprowadziła do szkolnych, przedszkolnych i żłobkowych stołówek "dietę planetarną", co skutkuje masowym wypisywaniem dzieci ze stołówek oraz setkami ton zmarnowanej żywności!

Ale w dzisiejszej Polsce (masy lemingów wciąż żyją hasłem – jebaćpis, dobrze jest, że pis nie rządzi!), na podobne protesty, jak w takiej Francji, liczyć nie można!

Ano bo tam protestują (palone sklepy, samochody i szkoły, walka z Policją, bijatyka na ulicach), głównie uczniowie kolorowi, w pierwszym, drugim i trzecim pokoleniu tzw "uchodźców", dla których Francja "pierwszą ojczyzną" wciąż jednak nie jest, popieranych przez tamtejsze zwariowane lewactwo – wciąż nie chcą uwierzyć, że to oni będą pierwszymi ofiarami wprowadzenia szariatu?

Nie zamierzam namawiać tu polskich uczniów do podobnych zachowań, ale – jak długo można spożywać kotlety roślinne, a nadciągających robakach nie mówiąc?

Można by o tych wszystkich "kurestwach" koalicji 13 grudnia pisać i pisać (ale kto by to przeczytał – teraz podobno powyżej 3 zdań większość nie podskoczy!), kończę więc pomału, tym bardziej, że zaraz kolejny mecz naszej piłkarskiej kadry – może jednak uda się wygrać?

A co do tytułu (bo motto jest chyba jasne?), to te dwie "polskie rodziny" muszą w końcu zdecydować – wzajemne chamstwo (gdzie tuskoidzi są górą!), nie może trwać wiecznie – po prostu Polski szkoda!

Do zobaczenia.


piątek, 6 grudnia 2024

 B.N. 44/24. POLSKA GORE!

Motto:

"Te 100 konkretów doprowadzi do tego,

że ludzie w Polsce będą mieli więcej w kieszeni,

będzie taniej w polskich sklepach,

będzie lepiej w każdym polskim domu".

/ Donald Tusk przed wyborami /

Witam.

Za tydzień minie rok, jak Koalicja 13 Grudnia niszczy Polskę - niektórzy twierdzą, że po prostu nie umieją rządzić, niektórzy, że czynią to świadomie, działając na rozkaz Brukseli i Berlina, a inni dodają – nie wiadomo, co gorsze!

Gorsze i niestety bardziej prawdziwe jest to drugie – gdyby to były po prostu zwykłe głupki, można by to jakoś zrozumieć, ale świadomego działania na szkodę Polski nie tylko zrozumieć, ale i wybaczyć nie wolno!

Donald Tusk, świadomie łamiąc prawo i głośno o tym mówiąc (prawo będziemy stosować tak, jak my je rozumiemy!), idzie jak ruski czołg z czerwonym hasłem "jebaćpis" na wieżyczce, wciąż licząc na poparcie europejskich elit i licznie zgromadzonych i tam i tu "pożytecznych idiotów".

A KE radośnie popiera podłe działania Tuska, chwaląc go za przywracanie w Polsce praworządności, a haniebne poniewieranie jakiegoś tam księdza (to jeszcze można zrozumieć – dla nich ksiądz-katolik to zło wcielone!), czy jakichś tam urzędniczek (to zrozumieć trudniej, to przecież kobiety są!), po prostu nie istnieje – gdzie są unijne feministki czy ten, no jak mu tam, Amnesty International?

Teraz "wybuchła" afera z Didierem Reyndersem w roli głównej (niedawnego komisarza ds sprawiedliwości UE, wcześniej dwukrotnie ministra belgijskiego rządu!), który przez dekadę wygrywał na belgijskiej Loterii Narodowej (wcześniej był jej szefem!), a przecież zarzuty o korupcję ciągną się za gościem od lat bodaj dwudziestu – a jednak wciąż go wybierali?

Można by to wszystko olać (mało tam łapowników?), gdyby nie jedno – jako unijny komisarz ds sprawiedliwości (o buźce filmowego pedofila!), większość swej oficjalnej działalności poświęcił szkodzeniu Polsce, bezczelnie atakując każdą próbę pisowskich działań na każdym polu, jednocześnie po chamsku pouczając nas co to jest praworządność, a jeszcze tydzień temu chwalił w Polsce tuskową "demokrację walczącą", co teraz dziwić nie może – po prostu dobra demokracja to taka (skąd my to znamy?), jak my ją rozumiemy!

Jakoś nie skrytykowała go szefowa KE niejaka Ursula von, ale – ona sama powinna wytłumaczyć się ze swej "polityki szczepionkowej" (miliardy euro które zaginęły jak jej meile!) - przypomina się stare szkolne powiedzenie – "k..a k...wie łba nie urwie"!

A gdy przypomnimy sobie grecką wice KE (miliony euro w torbach!), kilkunastu innych unijnych urzędników (same łapowniki!), czy sędziów TSUE balujących we francuskich zamkach na zaproszenie tychże, to jak może nas dziwić popieranie tuskowych przekrętów?

Polski Sejm przyjął dziś ustawę budżetową, gdzie dochody wyniosą 632,6 mld, wydatki 921,6 mld, a deficyt 289 mld zł!

Sąsiad-poeta skomentował to tak - zarabiam 6 tysięcy, a wydaję 9 – ciekawe, jak długo pociągnę?

Ale najważniejszą sprawą był immunitet posła Kaczyńskiego!

Pozew jakiegoś dyżurnego zadymiarza (oni ciągle wulgarnie atakują pisowców pod smoleńskimi pomnikami!), który liczy na "wolne sądy", to można zrozumieć, ale że z wnioskiem (wykroczenie!), występuje Komendant Główny Policji, to jawny skandal – widzieliście policjantkę z pagonami, która to czytała?

Koalicja 13 Grudnia, ostro napomniana przez Tuska, w sprawie policyjnej immunitet zabrała – widzieliście wyraz triumfu na tych twarzach zwycięskich bez śladu myśli?

Kolejny "sukces" Koalicji Zła!

Tak nawiasem – immunitet posła albo jest, albo nie jest – jeżeli może go pozbawić rządząca większość sejmowa, to po co on jest?

UE się sypie, ale to nie wszystko, właśnie padają rządy w Niemczech i Francji, czyli unijnych "dwóch nogach" – pozostanie z Unii to, co zwykle jest pomiędzy nogami?

Do Braci Amerykanów – Donald Trump wygrał, choć demokratyczne siły niszczyły go bez pardonu sądami, służbami i pomówieniami, a po drodze dwukrotnie próbowano go zastrzelić – władzę obejmie dopiero w styczniu, pilnujcie, Bracia Drodzy, swego Prezydenta!

Tak nawiasem – kto rządzi teraz w USA?

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest.

Podobnie jak Donald Trump w USA, atakowany jest w Polsce Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta obywatelski, ale jednocześnie pisowski – jako ważny pisowski dokument lansuje się (onet!) jakiś paszkwil sporządzony przez tuskowe służby, gdzie kandydat pomawiany jest o kontakty z przestępcami, a tło jest proste – nie tylko faszysta, ale i brudny!

Mam nadzieję, że strzelać do niego nie będą?

Ja byłem raczej za Czarnkiem (ciekawe, czy wytrzyma dwie kadencje Nawrockiego i wtedy wystartuje?), ale teraz dyskusji już nie ma – Bokser wygrać musi, bo inaczej Polska się udusi!

Bo przecież jego główny przeciwnik, niejaki Dupiarz Trzaskowski, który nawet Warszawy nie ogarnia, prezydentem Polski po prostu być nie może – to byłby obciach stulecia, wstyd na świat cały i tejże Polski koniec – a czy jakiś Polak może za końcem Polski głosować?

Tytuł nawiązuje do głośnego polskiego filmu (rok 1968!), gimbazie należy dodać – gore, czyli pali się! - a motto to obiecanka Donalda Tuska przed ostatnimi wyborami – chyba nie tylko "powodzianie" mogą się czuć "zrobieni w ch...a?

Na dzisiaj wystarczy, bo zaraz idę oglądać Kolejorza w ostatnim zwycięskim meczu w tym sezonie!

Do zobaczenia.

PS. Droga Igo, po jaką cholerę chodzisz do TVN?

Tagi:

Biuletyn, USA, Polska, Trump, Nawrocki, Trzaskowski, Reynders, Ursula von, KE, UE, Kaczyński, Tusk, Niemcy, Francja, Amnesty International, Iga.



piątek, 12 lipca 2024

 B.N. 23/24. BANDA DAMSKIEGO BOKSERA.

Motto:

Tusk wciąż kłamie,

UE milczy jak zaklęta,

Tusk wciąż kłamie,

Kto o tym pamięta?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Właśnie trafiłem na "polskim onecie" na wywiad z Danielem Olbrychskim, w którym ten aktorski celebryta pozuje na autorytet moralny (przypomnijmy – w roku 2015 złapany na jeździe po pijaku!) i zwolennika wolności wszelkiej, jednocześnie obrażając Prezesa, PiS i jego wyborców, oraz mówiąc:

Nie rozumiem, jak można lekceważyć to, co coraz głośniej powtarzają wybitne jednostki, że PiS to grupa przestępcza zorganizowana przez Moskwę.

(Tak nawiasem – jakim trzeba być zakłamanym idiotą, by takie zdanie publicznie wygłosić?)

I chwali bandę Tuska, jako wzór podając "wnuka Sienkiewicza", który "natychmiast zakończył żywot pisowskiej szczujnii", biadoląc jednak nad tym, że "nowy rząd trochę za wolno działa"!

Nawet bym się o gościu nie zająknął (zmarnował mi całą filmową Trylogię!), ale traktuję go jako typowy przypadek naszych "autorytetów moralnych", dla których jest jasne – wolność jest dla nas, pisowcy "morda w kubeł i do piachu"!

Banda Tuska prześladuje nie tylko księdza, ale i dwie kobiety (to trwa już 4 miesiące!), urzędniczki MS, które również zdefiniowano jako "przestępców niebezpiecznych", co wiąże się z szeregiem szykan dla "normalnych osadzonych" niedostępnych (budzenie światłem co godzinę w nocy, w kajdanach na spacer i do kibla, codzienny "kipisz" w celi i uwłaczająca kontrola osobista, utrudnienia w kontaktach z adwokatem i podobne "przyjemności"), plus publiczne kłamstwa służb i Ministra Sprawiedliwości!

Napisał on swoiste memorandum w odpowiedzi na pisma osadzonych, w którym nie odniósł się do żadnego zarzutu, natomiast bezczelnie stwierdził, że do żadnych uchybień nie doszło, a cała trójka traktowana jest "jak wszyscy inni zatrzymani i aresztowani"!

Mocno powinno to dać do myślenia wszystkim Polakom (to samo was spotka!), a zwłaszcza posłom PiS, którzy kolejno pozbawiani są poselskiego immunitetu, a dodatkowo (po jaką?), "polski sejm" wyraża zgodę na ich aresztowanie!

Może to w końcu zadowoli aktora Olbrychskiego i innych wyznawców Chyżego Ruja, (którego tu nazwałem Damskim Bokserem – tak mścić się na kobietach?) - bo przecież to dopiero początek!

O braku reakcji Amnesty International już pisałem, ale gdzie są posłanki Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, czy Nowej Lewicy, której szefowa "otwierała za młodu piwo zębami" - teraz milczą?

Co do meritum – całe przestępstwo polega na tym, że środki z Funduszu Sprawiedliwości dostali nie ci, co powinni (np na lewackie "darcie mordy", czy "seksualizacja dzieci"!), a dodatowe kuriozum to stwierdzenie Rzeźnika Bodnara – zapisy fundacji księdza wskazują, że po zakończeniu budowy tej wielkiej inwestycji cele statutowe prawdopodobnie nie będą realizowane!

Czyli kara za to, że kiedyś do przestępstwa dojść może - tego to nawet Orwell nie przewidział!

Kilka lat temu napisałem tu, że jeżeli PiS myśli, że łagodne traktowanie przeciwnika spowoduje, że w razie czego oni równie łagodnie potraktują pisowców, świadczy o jednym tylko – PiS zgłupiał!

Niedługo parszywe Tuskoidy doprowadzą do pozbawienia immunitetu samego Prezesa – co jasno widać na każdej miesięcznicy smoleńskiej!

Jakieś zboczone (ale sowicie opłacone – przez kogo?), agresywne szczurki wciąż wieszają tam "pamiątkowy" wieniec, z napisem:

"Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski. Stop kreowaniu fałszywych bohaterów".

Dla każdego normalnego człowieka to "jawne kurestwo", ale nie dla sędziów z Iustitii – oni uznali, że to wyraz wolności słowa!

A że Prezes nie raz zniszczył czy zamazał tę paskudną tabliczkę, sprawa jest prosta – peowskie szczury (patrz dzisiaj – generał do Błaszczaka!) kierują wniosek do Sejmu o pozbawienie Prezesa immunitetu, "polski sejm" to przyklepuje, a "polski sąd" skazuje!

Tu słówko do "wiernych pisowców" – naprawdę jesteście aż takimi idiotami, że nie jesteście w stanie "zabezpieczyć Prezesa" przed "prowokacjami szczurków"?

A tuskowa banda idzie na całość – nawet dzieci angażują w tę paskudną walkę – jakaś 10 letnia "blogerka" (onet – prowadzi bloga "Perspektywa Sary"!), szalała ostatnio w Sejmie z mikrofonem, prowokując polityków PiS, w tym Prezesa (naprawdę, odejdź dziecko!) - weszła tam jako dziennikarka?

Do Braci Amerykanów – jesteście tam jeszcze?

Prezydent Biden, który na szczycie NATO pomylił Zełeńskiego z Putinem, a Harris z Trumpem (Donald Trump – świetna robota, Joe!), wciąż twierdzi, że jest jedynym Demokratą który może wygrać najbliższe wybory prezydenckie. I może faktycznie tak jest (alternatywą jest "polska podmiana" kandydata!), ale to daje Republikanom przewagę – mam nadzieję, Bracia Amerykanie, że tej wielkiej szansy nie zmarnujecie?

We Francji i Wielkiej Brytanii wygrało lewactwo – to angielskie za bardzo od Konserwatystów się nie różni, tak że płakać za bardzo nie ma co, ale Francja dała czadu – broniąc się przed "ruską prawicą", wybrali "ruską lewicę", przy której ta prawica to "mały ruski pikuś"!

A dodać trzeba, o czym mało się mówi, że obie te "lewice" wygrały dzięki poparciu miejscowych muzułmanów – a to już dla nas wszystkich "groźne jest jak cholera"!

I dla tych lewic, co mniej martwi – przecież "muzułmańscy uchodźcy", którzy już w wielu lokalnych okręgach uzyskali przewagę, teraz tego nie mówią, ale wg Allaha sprawa jest jasna – pierwsi pod nóż pójdą lewacy właśnie!

Europo droga – ślepa i głucha jesteś?

Podobnie jest z Polską, choć u nas, co do "uchodźców", tak źle jeszcze nie jest (ale od czego jest Tusk?) - może jednak uda się Polskę uratować przed "Bandą Damskiego Boksera"?

W Sejmie nie przeszła lewacka ustawa o penalizacji aborcji, przeciw było PiS, Kukiz 15, Konfederacja, oraz duża większość PSL – nie głosował pieszczoszek nowej władzy Giertych (Tusk znowu się wściekł – pozbawię go wszystkich funkcji!) - może jednak tę parszywą Koalicję 13 Grudnia szlag trafi wcześniej?

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, PiS, PO, Biden, Trump, Tusk, Prezes, Olbrychski, muzułmańscy uchodźcy, Europa, Orwell, Francja, Wielka Brytania, Koalicja 13 Grudnia.

wtorek, 25 kwietnia 2023

 B.N. 20/23. EUROPĄ RZĄDZĄ IDIOCI?

Motto:

FF 55,

Koniec Europy całej!

FF 55,

Polska nie da ciała?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Wojna na Ukrainie (Putin morderca!), trwa już grubo ponad rok, Polska spisuje się na medal, USA i GB robią co mogą, Niemcy i Francja działają jako "pożyteczni idioci" (Lenin!), a UE stosuje "taktykę strusia", nie dostrzegając, że podczas "chowania głowy w piasek" jednocześnie wystawia się bardzo czułą (wbrew pozorom!), część ciała na "pieszczoty" przeciwników!

Afera korupcyjna w PE zatacza coraz większe kręgi (piękna Greczynka, ta od milionów euro w swych mieszkaniach, dostała nowe zarzuty!), zabiegi wokół następcy Tuska jako szefa EPL wciąż trwają, a zarówno szefowa KE (piękna Ursula von – oskarżenia "szczepionkowe"!), jak i szefowa PE Roberta Metsola z Malty, ostoi demokracji europejskiej (PE jest prześladowany!), udają "idiotki kompletne" (co u nich akurat trudne nie jest!) i "nic nie widzą, nic nie słyszą, nic nie czują" – ciekawe, jak długo bezkarnie będą mogły robić z milionów Europejczyków "pożytecznych idiotów"?

A w Polsce "opozycja totalna" (sami się tak nazwali, Schetyna!), nadal prowadzi akcję "ulica i zagranica", ale rolę przewodnią obrał teraz Donald Tusk (polskość to nienormalność, chcemy kontaktów z Rosją "taką, jaka teraz jest"), a śledztwo smoleńskie musieliśmy oddać Rosji, bo przecież największym zagrożeniem teraz jest, że ktoś mógłby pomyśleć, że to wina Rosji!

Tak nawiasem – gdy dowiedziałem się o "smoleńskiej tragedii" (sobota, byłem wtedy w pracy – info dostałem od Małżonki, wtedy włączyłem internet!), to moje pierwsze odczucie było proste – zamordowali nam Prezydenta!

A kolejne równie prawdziwe (nie miałem wtedy informacji o wybuchach!) - Ruskie wykorzystały okazję i poprzez "wraże naprowadzanie" (jesteś na kursie i ścieżce!), doprowadziły do katasrtrofy!

I, wbrew pozorom (świetny Macierewicz, ale czegoś tu jednak brakuje!), trzymam się tego nadal, ale – lotnisko w Smoleńsku, z różnych przyczyn, było wtedy już dawno na celowniku "amerykańskich służb" – jakoś nie mogę uwierzyć w to, że "Amerykanie nic nie widzieli" – to po prostu jest niemożliwe!

Może warto wprost uderzyć do prezydenta Bidena (ogłosił właśnie gotowość do kolejnego kandydowania!), przed wyborami - może coś jednak na ten temat powiesz?

Bo jeżeli nie, to takie pytanie musi być wprost skierowane do "kandydata Trumpa"!

Wracając do tytułu (bo motto jest chyba jasne?), to odpowiedź musi być jednak twierdząca – UE rządzą idioci!

Wprowadzenie pakietu FF 55 doprowadzi bowiem do upadku Europy – Azja, Afryka, obie Ameryki i Australia nawet (pomimo wpływu GB!), mogą się teraz tylko śmiać (Europa, która emituje zaledwie 7 procent światowej emisji CO2, chce zbawić świat!), a takie Chiny czy Indie (większość "światowych zanieczyszczeń"), mają to dokładnie, pardon, "w dupie", a teraz tylko czekają – dostaniemy sto procent europejskich "przemysłowych zysków", czy tylko 80?

A nawet, gdyby to było tylko 80, to "mamy przejebane" – Europa spadnie do roli "światowego pariasa" – a takie Chińczyki (wciąż trzymają się mocno!), z Hindusami "za plecami", zdominują świat!

Oczywistą oczywistością jest, że cały czas "światowy ster" trzymać będą "miliarderzy"(chyba, że się przewiozą?), typu Bezos, Musk, Gates, Zuckerberg (plus "eskimosi" za plecami!), ale sprawa jest jasna – UE, jako taka, "padnie na pysk"!

I znowu powraca problem – czy Polska jest w stanie ponownie uratować Europę?

Przypomnijmy, bo tego nigdy za wiele – już po dwakroć tego dokonała!

Rok 1683 – Bitwa pod Wiedniem, uratowanie Europy przed muzułmańską nawałą, polski król Jan III Sobieski zniszczył armię tureckiego wezyra Kara Mustafy!

Rok 1920 – Cud nad Wisłą, uratowanie Europy przed komunistyczną nawałą, polska armia zniszczyła ruską Armię Czerwoną!

Może i uda się ponownie, ale sama Polska może jednak nie wystarczyć – dlatego trzeba budować "Trójmorze" (jakieś 15 państw na osi Niemcy-Rosja!), bo tylko ten "uklad" może pozwolić na uratowanie Europy przed rządami "unijnego lewactwa"!

A cały czas musimy pamiętać o "groźbie mahometańskiej" – tzw Europa Zachodnia (Francja, Niemcy, Benelux, Skandynawia!), już za dekadę, a najdalej za dwie, będzie "Europejskim Kalifatem"!

A wtedy już naprawdę trudno będzie mówić o "uratowaniu Europy!

Czyli na dzisiaj cieszmy się "pisowskimi rządami", bo pod władzą Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, będziemy najpierw "piętnastym landem niemieckim", a później "zjedzą nas islamiści" – jaki Polak może na to pójść?

Czyli antypolak – a jaki prawdziwy Polak chce być antypolakiem?

Na koniec słowo o mym Poznaniu – obficie dotowani przez prezydenta Jaśkowiaka z PO junacy z grupy Stonewall właśnie ogłosili Poznań "queerową stolicą Polski", zapraszając na koncert, na którym Majka Jeżowska zaśpiewa im "wszystkie dzieci są nasze" – Poznaniacy, nie wstyd wam?

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. Murem za Janem Pawłem II!

PS.3. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Biden, Trump, PiS, UE, KE, PE, europejski kalifat, Ukraina, wojna, Putin, Niemcy, Francja, Rosja, Poznań.




czwartek, 14 lipca 2022

 B.N. 33/22. UNIA POŻYTECZNYCH IDIOTÓW?

Motto:

UE, TSUE, KE,

To lewacka banda!

KE, UE, TSUE,

Kto ich w końcu wyprostuje?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Polski IPN (przypomnijmy postulat Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – zlikwidujemy IPN!), odkrył w okolicach Działdowa jakieś 17 ton szczątków ludzkich – Polaków zamordowanych przez Niemców (Hitler – od 1 września 1939!), a te 17 ton daje, przy ostrożnym przeliczniku, prawie 10 tysięcy ofiar!

To "szczegół", ale jeżeli dodamy do tego niemieckie obozy koncentracyjne i metodyczne mordowanie Polaków, przy każdej okazji lub bez niej, przez pięc lat okupacji niemieckiej, to liczba ofiar sięga pięciu milionów!

A jeżeli dodamy do tego kolejne pięć milionów Polaków (Katyń, zsyłka, codzienne egzekucje), zamordowanych przez stalinowskich siepaczy sowieckich (Stalin – od 17 wrzesnia 1939!), to mamy wynik okrutny – podczas II wojny światowej wymordowana została jakaś 1/4 polskiego narodu!

A teraz ci nasi "wielcy" sąsiedzi, od wieków niszczący Polskę, pouczają nas, co to jest demokracja!

Niemcy (oni wojnę przegrali?), z pozycji wodza Unii Europejskiej, Rosja (oni wojnę wygrali?), z pozycji światowego mocarstwa!

O ile poczynania putinowskiej Rosji można od biedy zrozumieć – Putin napadł na Ukrainę i wyjścia innego praktycznie nie ma – musi bezczelnie atakować wszystko, co na Ukrainie i za jej granicami się dzieje, a Polska jest tu na pierwszej linii frontu!

Bo jeżeli nie wygra, to będzie jego koniec.

O tyle poczynania Niemiec są już nieco zagadkowe – Ukrainę niby popierają, z naciskiem na "niby", ale gdy tak bliżej się przyjrzeć, sprawa wygląda zupełnie inaczej – robią wszystko, by Ukraina wojny nie wygrała, jednocześnie spoglądając na Rosję z nadzieją, że jednak w końcu, lepiej prędzej niż później, jakoś się dogadamy!

Ale problem jest podobny – to może być również koniec Scholza!

A jako, że Niemcy mają w UE głos decydujący (czy to się komuś podoba, czy nie!), to działają dwutorowo – z jednej strony dbają o "rosyjskich przyjaciół" (bo NS1, NS2, druh Putin!), a z drugiej bezpardonowo atakują wszystkich, dla których przyjaźń niemiecko-rosyjska jest zagrożeniem dla ich rozumienia "dobra wspólnego", czyli przyjaznego imperium od Władywostoku do Lizbony!

A głównym przeciwnikiem takiego rozumienia ich dobra wspólnego jest oczywiście "nasz kraj", czyli Polska!

I dlatego UE, pod wodzą Niemiec, również za pomocą TSUE, czyli swego "zbrojnego ramienia", wali w Polskę jak w bęben!

Każe nam zamykać kopalnie (Turów – do czego nie ma prawa!), każe nam poprawiać nasz system sprawiedliwości (izba dyscyplinarna, KRS, nominacje sędziowskie, rozdział ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – do czego nie ma prawa!), oraz opowiada paskudne bajki o prześladowaniu w Polsce dziennikarzy (?), sędziów (?), mniejszości LGBT (?), kobiet (?), żydów (?), a nawet "biednych uchodźców" (tu chodzi o arabskich gwałcicieli granicy polsko-białoruskiej, napędzanych przez Łukaszenkę i Putina!), choć Polska przyjęła prawie pięc milionów Ukraińców!

A przecież, gdyby KE spojrzała na te zjawiska bez "politycznej poprawności" i "lewackiego zamordyzmu", to doszłaby do wniosku jednego – "pisowska" Polska jest "oazą unijnej demokracji" – gdzie indziej dziennikarscy funkcjonariusze (onet, TVN i podobne im kanalie!), czy "sędziowie" (Iusticia i podobne im kanalie!), czy "kobiety" (Lempart i podobne im kanalie!), czy "uchodźcy (Ochojska i podobne im kanalie!), czy "mniejszość LGBT" (Rafalala, Śmiszek i podobne im kanalie!), czy żydzi (Grabowska i podobne im kanalie!), mogą się cieszyć "wolnością bez granic", dla "wielkich" krajów Unii (Niemcy, Francja!), zupełnie nieosiągalną?

Ciekawym przypadkiem jest tu "antysemityzm", o który wciąż oskarżana jest Polska (no bo przecież Polacy uratowali zaledwie kilkaset tysięcy żydów, a powinni uratować pięć milionów co najmniej!), który jest przypadkiem klinicznym – a pytania proste – ilu Żydów uratowali Niemcy, oraz ilu Polaków uratowali Żydzi – pozostają nie tylko bez odpowiedzi, ale są wprost wyrazem antysemityzmu!

A oficjalnie stwierdzonych przypadków "antysemityzmu" jest w dzisiejszych Niemczech (podobno tamtejsi Żydzi chcą emeryturę dopełnić u nas?), jakiś tysiąc razy więcej niż w Polsce! Sama kanclerz Merkel powiedziała – faktycznie, żydowskie bożnice (bo jest niebezpiecznie), otoczyć musimy wojskiem!

Taka jest prawda – ktoś ma wątpliwości?

Późno jest, pisać już mi się nie chce, ale "oczywistą oczywistością" jest, że tak bezczelna polityka Niemiec (kanclerz Scholz – transport Kaliningrad-Moskwa jest wewnętrznym transportem pomiędzy Rosją a Rosją!), musi się skończyć – wszak ten "wewnętrzny transport" odbywać się musi poprzez terytorium Litwy!

Przypomina to słynny korytarz Gdańsk-III Rzesza (autostrada!), za rządów kanclerza Hitlera – czyżby kanclerz Scholz popierał swego poprzednika na kanclerskim tronie?

I bylibyśmy "do przodu" (wszak każdy Polak chce być Polakiem?), gdyby nie jedna sprawa – antypolska "totalna opozycja" (sami się tak nazwali!), która już przeszła do "europejskiej historii" – w żadnym kraju UE, patrząc na całą jej przeszłość, nigdy nie było żadnej "krajowej opozycji", która na unijnym podwórku tak jawnie waliła by we własny Rząd!

Te wszystkie antypolskie indywidua typu "róża imion wielu", "ochujska", czy "paskudna budka" (tu po raz kolejny ukłon do poznaniakow – Sterczewski, Grupiński, Jaśkowiak, Kretkowska, Szłapka, Rotnicka, Bosacki, Miller, Kopacz, Spurek – to wasze dzieło!), tak jawnie walą w polski rząd, nie tylko w polskim sejmie, ale w "europejskim parlamencie", że aż wstyd – no ale, czy dla tych gości pojęcie wstydu istnieje?

Oczywistą oczywistością jest, że w żadnym przypadku nie – ale "polscy wyborcy" wciąż na tych antypolaków chcą głosować!

I jest tych "polaków" ciągle prawie 50 procent!

Tu "słowo o Tusku", temacie przez "wraże media" zabronionym – każde przypomnienie wcześniejszych (gdy rządził!), wypowiedzi herr Tuska jest wyrazem "kłamliwej propagandy" – bo przecież, do "kurwy nędzy", ile można?

Jasne jest, że gdy Tusk mówi o "czterodniowowym tygodniu pracy", to mówi prawdę – wszak sam tak własnie pracował!

Samolot do Warszawy w poniedziełek rano, samolot do Gdańska w czwartkowy wieczór – można?

Można!

A że skutkiem tego będzie praca Polaków do upadłego – to szczegół!

Powtórzę po raz setny – działania PiS nie są spełnieniem moich marzeń, ale na dzisiaj pytanie jest jedno – jeżeli nie PiS, to kto?

Słowo do "Braci Amerykanów" – prezydent Biden się stara (nawet do Izraela pojechał!), ale tak naprawdę problem jest jeden – jak długo USA dawać będzie nowoczesną broń Ukrainie?

Bo "opinia światowa" (ta lewacka!), już jest rozczarowana – jak dlugo jeszcze ta "telewizyjna wojna" może trwać?

Bo mamy tego "ukraińskiego oporu" już "po szyję"!

Wracając do tytułu – jasne jest raczej, że nie tylko "pożyteczni"!

Wracając do motta – możemy to zrobić (niestety!), tylko my – Polacy!

W roku 1683 (Bitwa pod Wiedniem!), uratowaliśmy Europę przed nawałą muzułmańską, w roku 1920 (Bitwa Warszawska!), uratowalismy Europę przed nawałą komunistyczną!

Co prawda do dzisiaj nikt nam za to nie podziękował, no ale – czy musi nam Europa dziękować za jej uratowanie?

Jasne, że nie – przecież również dzisiaj nie zdaje sobie sprawy, co jej grozi!

A my ją nie tylko uratujemy, ale powiemy wtedy wyraźnie – gdyby nie my, to by ciebie już nie było!

I wtedy zarówno "wielkie" Niemcy, jak jej "podnóżek" Francja, powiedzą – dziękujemy!

Jeżeli nie staną się wcześniej głównymi landami "Europejskiego Kalifatu"!

Do zobaczenia.

PS.1.

Murem za polskim mundurem!

PS.2.

A poza tym (Kartagina!) uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Tusk, Biden, PiS, Kalifat, Niemcy, Francja, Polska, USA, Ukraina, antysemityzm, TSUE,  KE, UE.




sobota, 18 lipca 2020

B.N. 44/20. A IMIĘ JEGO TO TAJEMNICA!

Motto:
„Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.”
/ Adam Mickiewicz, „Dziady” /

Witam.
Nasz Wieszcz napisał to dość dawno (1832) i od tej pory najtęższe umysły głowią się nad tym, co „poeta miał na myśli”, a jeden z wątków to był „rok” - po drodze był rok 1844, był 1944 i nic takiego tam się nie wydarzyło (choć wiele ważnych momentów było!), co by na miano „przełomu mickiewiczowskiego ” zasługiwało - może zatem będzie to rok 2044?
Wątpię, ale – kto dożyje, wiedzieć będzie.
A może Wieszczowi chodziło o Biuletyn nr 44?
To oczywiście żart, bo gdyby tak było, musiałbym tu napisać „tekst tysiąclecia”.
A moje teksty „takie są, jakie są”, a ich ocena należy do PT Czytelników, choć równie oczywiste jest, że nie tylko – w dzisiejszych „internetowych” czasach, również, a może większe, znaczenie ma tzw. promocja, czyli wybijanie „wybranych tekstów” jako „wiodących”, „najlepszych”, „nowoczesnych”, „lewackich”, „promujących równość”, „europejskich”, „kochających LGBT”, czy
inaczej - „antyeuropejskich”!
Wiem, że w takiej sytuacji szanse moje są niewielkie, ale – i tak pisać będę swoje!
W Polsce sytuacja jest jasna - wybory prezydenckie wygrał kandydat PiS Andrzej Duda.
I równie oczywiste jest, że przegrany Rafał Trzaskowski, kandydat Platfomy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, oraz całe jego „zaplecze”, nigdy się z tym nie pogodzi, a jasno podał to „mecenas” Giertych już dawno, oto 5 i 6 punkt jego programu:
5 – w przypadku ogłoszenia zwycięstwa Andrzeja Dudy wspólne zaskarżenie wyników do SN.
6 – w przypadku wygrania któregoś z kandydatów opozycji wspólne uznanie wyników za wiążące.
Czy można jaśniej przedstawić prawdziwe motywy działania „totalnej opozycji”?
A mimo tego prawie połowa Polaków głosuje za „kandydatem Rafałem”!
Rozumiem, że ostatnie kilkaset lat naszej historii (od rozbiorów /123 lata bez polskiego państwa/, poprzez dwie wojny światowe, 5 lat okrutnej okupacji niemieckiej, 45 lat okupacji sowieckiej /a nawet więcej – gdy 1 września 1939 Hitler napadł na Polskę „od zachodu”, to 17 września Stalin napadł „od wschodu”!/, poprzez 30 lat „niepodległości” pod egidą GW-na!), ma na to wszystko wpływ wielki, no ale – jak długo można?
Jak widać, słuchać i czuć – jednak wciąż można!
Pytanie zatem zadać należy – dlaczego?
Opowiedź jest prosta (choć za prosta), jak drut – antypolskie media i antypolacy!
Ponad 80 procen „polskiej prasy” ma właściciela niemieckiego – w żadnym innym europejskim kraju taka sytuacja jest „nie do pomyślenia”!
Zapytajmy wprost – czy ktokolwiek może sobie wyobrazić „polską gazetę” działającą w Niemczech i 24h/dobę opluwającą niemiecki rząd, niemiecką kanclerz, niemieckiego prezydenta?
Po 24, no może po 48 godzinach, natychmiast zostałaby zlikwidowana!
Bo tak stanowi niemieckie prawo.
I gwarantuję – Komisja Europejska nie tylko nie wzywała by do „ukarania Niemiec”, ale nawet na jej wokandę to by nie weszło!
Bo tak właśnie wygląda to w „naszej” Unii Europejskiej - „co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie” - to stare polskie porzekadło nad wyraz oddaje „europejskie standardy”!
I właśnie przeciw takiemu traktowaniu „Unii wspólnych państw” protestuje polski, „pisowski” Rząd!
I właśnie przeciw takiemu „stanowisku polskiego rządu” protestują (wciąż na Polskę do Europy donosząc!), „polscy” europosłowie Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, oraz „ci z ZSL”, oraz z „polskiej lewicy” (dawniej PZPR), choć nie zawsze – czyżby ci akurat mieli „skrupuły” większe niż ci z PO?
Przywódcy Unii zebrali się w piątek, by ustalić budżet Unii na następne lata i określić, jakie pieniądze powinny dostać europejskie państwa „na”, albo „za”, „pokonanie chińskiego wirusa”.
W piątek nie ustalili nic – pisałem – dla nich nie Unia jest ważna, ale ich dobre „samopoczucie” - staraliśmy się, jak diabli, ale nie wyszło!
W sobotę nie ustalili nic – trzeba mentalnie przygotować się na niedzielę!
W niedzielę nie ustalą nic – bo różnice zdań są za wielkie, a poza tym – najważniejsza jest (co to jest?), „praworządność unijna”!
Pisałem już tutaj dawno – jeżeli Unia Europejska się nie obudzi (atak „sorosowego lewactwa”, atak „muzułmańskich uchodźców”), to czeka ją tragiczny koniec, a pytanie jest tylko jedno – który z jej członków stanie się „pierwszym europejskim kalifatem”?
Na dzisiaj wydaje się, że będzie to Francja (kolejny etap palenia kościołów!), ale taka Szwecja (w wielu dzielnicach jej największych miast Policja nie wchodzi nawet za dnia!), też nie jest bez szans.
Unia Europejska powinna być (taka była jej definicja!), związkiem „niezależnych, suwerennych państw”, w którym każde z nich ma prawo do własnego zdania.
Dzisiaj jest „związkiem państw”, w którym rządzą Niemcy oraz Francja (choć ta raczej na zasadach „Vichy”!), czyli związkiem, w którym rządzą Niemcy.
A stare polskie przysłowie mówi - „Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem”!
Można powiedzieć, zgodnie z „unijnymi wytycznymi”, że jest to hasło rasistowskie, ksenofobiczne, a nawet „homofobiczne”, albo, nie daj Boże, „antysemickie”, ale jednak - „przysłowia są mądrością narodów”!
A zatem Polacy powinni zachować „trzeźwość umysłu” (co nie zawsze zgodne jest z ilością przyjętych promili!) i powiedzieć jasno – jesteśmy wielkim krajem w środku Europy, mamy swoje zdanie i żadne tam „interesy niemieckie” nam nie podskoczą – bo my mamy własne!
Możemy (a nawet musimy!), rozmawiać ze wszystkimi naszymi „europejskimi partnerami”, ale nie na „zasadzie tuskowej” (poklepiecie nas po pleckach i macie swoje!), ale na zasadzie partnerskiej – wy swoje, my swoje, ale konsensus (zgoda powszechna!), musi być!
Za rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, to było zupełnie nie do pomyślenia (Tusk nie tylko na „poklepywanie po pleckach” się godził!), ale za rządów PiS tak być musi!
Tu słowo do PiS-u właśnie – jeżeli akurat tego nie zrobicie, to będziecie „niegodni naszego poparcia” - „mówi to wam coś”?
(patrz poprzedni B.).
I słowo dodatkowe do PiS – przejrzyjcie te rejony, gdzie PiS „dostał manto” (choćby największe miasta!) i obudźcie (albo powiem wprost – wymieńcie!), tamtejszych „działaczy” - bo przecież oni nic dobrego (więcej powiem – nic!), na terenach tych nie robią!
I powiem krótko – naprawdę warto!
Słowo o naszym największym sojuszniku jeszcze – prezydent USA Donald Trump zmagać się musi u siebie nie tylko z „chińskim wirusem”, ale z największą w historii USA falą „antyprezydenckiej lewackiej propagandy” - tak samo jak prezydent Duda w Polsce, a może, choć trudno w to uwierzyć, jeszcze większą!
A przecież Donald Trump chce dla swego kraju tego, co dla „zwykłych Amerykanów” (podobnie jak prezydent Duda dla „zwykłych Polaków”), powinno być celem nadrzędnym – jesteście wielcy, praworządni i „amerykański patriotyzm” (bez lewackich zboczeń!), musi być dla was podstawą waszych działań!
Donald Trump jest wielki, a jego kontrkandydat Biden, „demokrata”, może mu „skoczyć” - bo jakie ma argumenty?
Tylko takie, jak Trzaskowski w Polsce, czyli żadne – pytanie tylko nasuwa się proste – komu Amerykanie uwierzą?
Duda wygrał w Polsce, Trump wygrać musi w USA!
Bo inaczej będzie „po zawodach”!
Światowe lewactwo opanuje świat, a wtedy naprawdę będzie „po zawodach” - czyli po „naszym świecie”!
Naszym, czyli normalnym.
Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Do zobaczenia.



niedziela, 22 grudnia 2019

B.N. 81/19. POLSKA WYGRA – SZCZĘŚĆ BOŻE!

Motto:
Antypolskie lewactwo wali w Polskę,
I w Polsce i w Europie i w Świecie!
Walcie się, Polska jest górą,
Tu nic złego nie znajdziecie!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Obejrzałem dzisiaj w TVP wywiad red. Michała Rachonia z prezydentem RP Andrzejem Dudą.
I pierwsza refleksja jest prosta – dobrze, że na Andrzeja Dudę głosowałem!
(Pomimo wielu ataków na Prezydenta nawet ze strony tzw. „prawicowych blogerów” (patrz choćby niezależna.pl!), bo przecież o atakach tych „lewicowych” nie ma co mówić – chamstwo, bezczelność i dno kompletne!).
Pan Prezydent w sposób dość bezceremonialny, ale rzetelny, wypowiedział się o „najwyższej kaście”, jej bezczelnych staraniach (ulica i zagranica!) o to, by „było tak, jak było”, oraz o bezprawnym i miejscami chamskim popieraniu jej przez „opozycję totalną”, oraz dziwnym i trudnym czasem do zrozumienia „ingerowaniu w sprawy polskie” przez „unijne instytucje”, czy niejasnym i nieuprawnionym (patrz tamtejsze „systemy sprawiedliwości!), „wypowiadaniu się przez zagraniczne organizacje prawnicze” na temat „naprawy polskich sądów”!
I jest to zgodne całkowicie z tym, o czym od dawna piszę w Biuletynie – Polska jest krajem niepodległym, samostanowiącym, wolnym i suwerennym, i jako ważny członek Unii Europejskiej ma prawo (unijne Traktaty i sens istnienia UE!), by takie sprawy, jak np. „reforma polskiego systemu sądownictwa”, przeprowadzać wg swojego uznania i zgodnie ze swą (jaka by ona nie była, a ta obecna najlepsza nie jest), Konstytucją!
I nic nikomu do tego – a takie „głosy”, jak list wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej do naszego Prezydenta, Premiera, Marszałka Sejmu i Marszałka Senatu (!), niejakiej Very Jourovej, to ewidentny przykład „europejskiego chamstwa”!
Nie dość, że ten swój „kuriozalny list” powinna skierować, jeżeli już, co najwyżej do polskiego ministra sprawiedliwości, to sugerowanie Polsce, co „może i powinna zrobić” w kwestii reformowania swego wymiaru sprawiedliwości, to szczyt bezczelności!
Tym bardziej ze strony „czeskiej lewaczki”, w kraju której Krajowej Rady Sądownictwa w ogóle nie ma, a sędziów nominują wprost politycy!
Tak nawiasem – podobnie jest w Niemczech i Francji, tych „podstawach europejskiej demokracji”, a dodać trzeba i to – to wielkie europejskie TSUE (Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej), na którego orzeczenia powołuje się (niezgodnie zresztą z prawdą!), ta wielka „bojowniczka o prawa polskich sądów”, składa się z sędziów, nominowanych przez rządy (polityków!) tych krajów – a to już jej „europejskiej cnoty” nie dotyka?
Ciekawe, czy ten bezczelny list „czeskiej lewaczki” wysłany został na „unijnych papierach” za zgodą szefowej Komisji Europejskiej, „pięknej Ursuli”?
Bo jeżeli tak, to „wielkie” słowa Ursuli von der Leyen o „demokracji unijnej” okazać się mogą kolejnym unijnym kłamstwem „dla maluczkich” - bo my, wielcy „unijni demokraci” i tak wiemy (i robimy!), swoje!
Wróćmy na chwilę do naszego pięknego kraju – „totalna opozycja” zdobyła Senat (choć PiS uzyskał tu 48 głosów na 100!), a „zwycięzcy” wybrali na Marszałka (III osoba w państwie!), Tomasza „Lekarza” Grodzkiego, swą nową „gwiazdę”!
A „gwiazda” ta spotyka się co rusz z kolejnymi oskarżeniami, pardon, co za czasy, o łapownictwo - „biedni pacjenci”, wkurzeni wybraniem „tego akurat lekarza” na Marszałka Senatu, co rusz opowiadają o wręczeniu jednego, dwóch, lub trzech tysiecy zł (niektórzy w dolarach!), do „lekarskiej kieszeni” obecnego Marszałka.
Marszałek był łaskaw powiedzieć – nigdy żadnych pieniędzy za operację nie żądałem, ale nie powiedział – nigdy żadnych pieniędzy za operację nie wziąłem, co stanowi istotną różnicę, a poza tym, przyznał – te 3 tysiące wziąłem, ale w „gabinecie prywatnym” (ale operacja była w szpitalu społecznym!) - już to samo wystarcza, by „pana marszałka” definitywnie z grona „lekarzy” skreślić!
Weźmy takiego „Banasia” (obecny szef NIK) – tu oskarżenia zgłosili zaledwie dziennikarze „niezależnych” (czyli walących w obecny rząd – TVN!), mediów, a „biedny PiS” się ugiął i też uderzył w Banasia (wg mnie – idiotyzm, choć Banaś też niezbyt się wykazał ostatnio!), i na całą Polskę poszło – „Banaś do dymisji”!
Weźmy takiego „Grodzkiego” (obecny marszałek Senatu) – tu oskarżenia zgłosili „konkretni pacjenci” (nie politycy PiS-u!), a biedna „totalna opozycja” nie tylko się „nie ugięła”, ale „idzie za Grodzkim”, a na całą Polskę nie poszło - „Grodzki do dymisji”!
(Tak nawiasem - „marszałek” Grodzki popełnił był właśnie „telewizyjne”
„orędzie do narodu polskiego” - tu już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – bezczelność „totalnych” nie ma granic!).
Ten, jeden zresztą z wielu, konkretny przykład wskazuje na „podwójną moralność” polityków (a i ich wyborców – patrz komentarze w „necie”!), tzw. „totalnej opozycji” - gdy kradnie „nasz sędzia”, gdy kłamie „nasz polityk”, gdy „bredzi nasz europejczyk”, to „jest dobrze” – gdy to samo robią (choć nie musi to być prawdą!), „zwolennicy PiS-u!”, to „jest żle” i natychmiast do więzienia!
A przecież, jak z powyższego widać dokładnie, ta „przypadłość” to nie tylko „sprawa polska” - podobnie jest w tzw. „naszej” Europie!
W Hiszpanii „bojownicy o wolność Katalonii” pałowani są bez żadnej żenady przez tamtejszą Policję, a ich „przywódcy” skazani zostali na duże (kilkanaście lat!), wyroki więzienia.
We Francji „zółte kamizelki” już od roku walczą na ulicach większości miast
z prezydentem Macronem, są wciąż bici, pałowani, zamykani, aresztowani, ostrzeliwani i na wszelkie sposoby gnojeni.
O takich drobnych przypadkach jak morderstwo dziennikarza (Malta, Bułgaria, Czechy /Jourova!/), czy napadach na „wiarę chrześcijańską” /Skandynawia, Francja, Niemcy!), to już nie ma co mówić – to jest przecież, „kurwa mać”, normalne?
I co na to wszystko tzw. Komisja Europejska?
Co na to Timmermans, co na to Jourova, co na to „piękna Ursula”?
Ano nic!
I to świadczy o „podwójnej moralności” tej naszej wspaniałej Unii Europejskiej – Niemcy i Francja są „OK”, co by nie robiły, a Polska jest „no OK”, co by nie robiła (wejdźmy do WIKI – tam „no OK” nie ma!) - i tak właśnie jest, w polityce europejskiej „no OK” po prostu nie ma – UE zawsze musi mieć rację!
A przecież „oczywistą oczywistością” jest, że tu akurat (jak i w wielu innych kwestiach – patrz „uchodźcy” chocby!), Unia Europejska racji nie ma – Polska, jak każdy inny „suwerenny” kraj europejski, ma prawo sama stanowic o sobie!
I mam tu niezbyt dobrą dla tzw. Unii Europejskiej wiadomość – Polska tak właśnie będzie robić – czy to się komuś podoba, czy nie!
Powtórzmy – jak z powyższego widać dokładnie, ta „przypadłość” to nie tylko „sprawa polska” - podobnie jest w „ostoi demokracji”, w USA!
Tamtejsza „opozycja totalna” (demokraci i celebryci!), każdej możliwosci się chwyta (niezależnie – dobrej czy złej!), by prezydenta Donalda Trumpa (podobnie jak prezesa Kaczyńskiego w Polsce!), zgnoić, a teraz wymyśliła „coś nowego” - impichment!
Szefowa „demokratów” w izbie Reprezentantów USA, niejaka Nancy Patricia D' Alesandro Pelosi (potomkini sycylijskiej mafii?), lewaczka o fizjonomii godnej „amerykańskiej zombii”, wszczęła tę właśnie procedurę – prezydent Trump jest be!
O Amerykanach można sądzić różnie – władcy świata, faszyści, homofobi, palanci,
ksenofobi, rasiści, a nawet antysemici – ale nikt nie powie, że to idioci!
No właśnie.
I dlatego ta kolejna akcja tamtejszej „totalnej opozycji” szans żadnych nie ma – Donald Trump działa i przez następną kadencję działać będzie!
Reasumując – w Polsce źle nie jest (totalni żałośnie piszczą), w USA źle nie jest (totalni żałośnie piszczą), w Unii Europejskiej źle nie jest (totalni żałosnie piszczą – choć głos mają mocny), ale – w sumie jest OK.
A będzie na pewno lepiej.
I tak nam dopomóż Bóg!

PS.
Po raz kolejny (jak długo jeszcze?), mogę tutaj złożyć, a więc to czynię, moim PT Czytelnikom życzenia wszelkiej pomyślności i spełnienia najlepszych marzeń z okazji Świąt Bożego Narodzenia – bądźcie Szczęśliwi i miłujcie Boga!
Do zobaczenia po Świętach!

czwartek, 19 grudnia 2019

B.N. 80/19. „WOLNE SĄDY!”

Motto:
To zamach na wolne sądy,
Wrzeszczy antypolska koalicja,
To zamach na demokrację,
Mówi Prawo i Sprawiedliwość.
A sprawa jest prosta jak drut,
Polityczni sędziowie – out!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Przypomnę – już dawno temu pisałem tutaj, że „Najwyższa Kasta” ( patrz sędzia NSA Irena Kamińska na ostatnim Kongresie Sędziów Polskich – owacja koleżeństwa na stojąco!), to najgroźniejszy wróg „dobrej zmiany”!
I wyszło na moje – nie żadne tam uliczne protesty KOD-u czy innych „obrońców demokracji” (czerwoni/ SLD/, różowi /Platforma/, tęczowi /Wiosna/ , oraz „feministki”, „czarne parasolki”, czy podobni im „antypolacy”!) - „najwyższa kasta” to „wróg polskiej demokracji” nr jeden!
Bo przecież ta „najwyższa kasta” pozwala sobie coraz więcej – nie tylko „polscy sędziowie” występują na ulicznych demonstracjach w obronie „wolnych sądów” (obok polityków „totalnej opozycji”), nie tylko „polscy sędziowie” donoszą na Polskę na „unijnych salonach” (obok polityków „totalnej opozycji”), to nawet wydają wyroki (Najsztub, sędziowie -złodzieje, sędziowie- pijacy!) - które dla normalnych wyborców są nie do przyjęcia!
A do tego pozwalają sobie na „wydawanie opinii” o „prawomyślności” powołania innych, jak to oni mówią „pisowskich” sędziów!
A zachęca ich do tego I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która, nawiasem mówiąc, nigdy sędzią nie była (radca prawny), a na sędziego Sądu Najwyższego powołana została w roku 2008 przez Lecha Kaczyńskiego, przezydenta RP (o czym tu akurat Wikipedia nie mówi!), co potwierdza moje zdanie wyrażone już tutaj kilkukrotnie – bracia Kaczyńscy do wielu nominacji „ręki nie mieli”!
Ale – nominował ją tam Prezydent, więc sędzią jest – o tym właśnie powinni pamiętać ci wszysci dzisiejszy „politycy – prawnicy – oszuści” którzy sędziowskie nominacje prezydenta Andrzeja Dudy „kwestionują” - prezydent nominuje sędziego, więc „powołany” sędzia jest sędzią!
A to właśnie potwierdza „polska konstytucja”, na którą tak ochoczo powołuje się „totalna opozycja” - ale tu akurat boi się tego przyznać!
Tak nawiasem – obecna KRS powołana jest zgodnie z prawem (Sejm!), poprzednia KRS powołana została wbrew prawu (kadencje sędziów), a jeszcze poprzednia bezprawnie (Rada Państwa PRL!) - co zatem mądrego powiedzieć tu może „totalna opozycja”?
Dzisiaj odbyła się w polskim Sejmie debata nad „projektem nowelizacji ustaw sądowych” autorstwa PiS, który ma na celu odpowiednie zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i modyfikację procedury wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.
Debata była i piękna, i paskudna – posłowie Zjednoczonej Prawicy (Kaczyński, Gowin, Ziobro), poprzez jej poparcie, w sposób „piękny” potwierdzili jej konieczność (musi być, bo inaczej Polski nie będzie!), a posłowie „totalnej opozycji” (Schetyna, Czarzasty, Kosiniak-Kamysz, Biedroń), w sposób paskudny potwierdzili jej „konieczność” (bo inaczej „tego kraju” nie będzie!), a posłowie tzw. Konfederacji znowu „dali ciała” - nawet będąc niby za ustawą, co drugie zdanie wstawiali „ PiS to to samo zło co PO” - czy takich gości można traktować poważnie?
Pomijając już fakt, że na „pierwsze głosowanie” totalna opozycja zaspała i pozwoliła „totalnej władzy” na wszystko (a później to powtórzyła!), rzecz z ustawą ma się dobrze – skierowano ją do „dalszych prac w komisji”!
I bardzo dobrze, należy mieć nadzieję, że dalsze jej procedowanie „ku chwale niezależnej Polski” bez problemów pójdzie – ale – co tam z Gowinem?
Pisałem już o tym - „prawicowe przystawki PiS” dostały zbyt wiele (po 18 posłów!), i tylko od nich zależy (tu PiS przegiął!), czy będą nadal „gwarantem dobrej zmiany” - a jeżeli nie, to do widzenia na poziomie „politycznej trzeciej ligi”!
Bo przecież w następnych wyborach PiS może pójść sam – i co wtedy z tymi „przystawkami” będzie – pójdą się je...bać?
A więc zarówno Gowin (mocno!), oraz Ziobro (mniej!), powinni od zaraz stanowisko swe przemyśleć i postanowić – dalej możemy iść tylko z PiS!
Bo żadnej nie ma alternatywy – tylko „dobra zmiana” może dla dobra Polski działać!
I działa – tak nam dopomóż Bóg!
A Unia Europejska?
No cóż – lewackie jej władze (a przecież nowa Komisja Europejska tam rządzi!), wciąż są przeciw Prawu i Sprawiedliwości (a ono przecież w Polsce rządzi!) - czyli znowu albo Polska, albo „Europa”!
Takich „historycznych momentów” mielismy już kilka - rok 1683 (Wiktoria Wiedeńska, gdy Polacy uratowali Europę przed „muzułmańskim nawałem”), czy rok 1920 (Cud nad Wisłą, gdy Polacy uratowali Europę przed „koministyczną nawałą) – ale za „jakie grzechy” musimy Europę ratować po raz kolejny?
Tym bardziej, że za żadne z tych epokowych, europejskich i światowych bez mała zwycięstw ( ochrona Europy!), nigdy nie otrzymaliśmy żadnej gratyfikacji, nie mówiąc już o zwykłym podziękowaniu!
Teraz czas na „spokojny dystans” - Europa jaka jest, każdy widzi - może sobie poradzi (muzułmański najazd!), może nie (lewacki najazd!), ale widać już (Francja, Niemcy, Skandynawia cała!), że chyba raczej nie – kto nie wierzy, niech wejdzie o północy, a nawet w południe, w niektóre dzielnice Nicei, Paryża, Berlina lub Sztokholmu – gdy będzie miał szczęście, to wyjdzie!
A tamtejsze ich władze wciąż to samo (pomimo policyjnych, wciąż zakłamywanych meldunków), mówią - „multi-kulti” nas zbawi, to szczyt naszych marzeń!
Tak nawiasem – szwedzki Sąd Rejonowy w Goeteborgu postanowił nie wydawać polskim władzom Stefana Michnika, stalinowskiego sędziego, odpowiedzialnego za szereg „stalinowskich morderstw sądowych”, uzasadniając to tak - „nie ma możliwości jego wydania Polsce” (szwedzkie obywatelstwo i przedawnienie!) - Europo, nie wstyd ci?
A poza tym – czy obecną Europę (tę „zachodnią!), stać jeszcze „na wstyd”?
Popatrzmy sobie choć przez chwilę na Francję taką (żółte kamizelki!), Hiszpanię (bojownicy o wolność Katalonii!), Niemcy (żydzi gonieni na ulicach miast, a faszyści co raz świętują!), czy nawet małą Maltę (zamordowana dziennikarka!) - a to przecież nie wszystko - „ideologia gender” wciąż tam „idzie do przodu”.
Faktycznie – Europa „pada na pysk”!
A USA?
Tamtejsi „totalni”, czyli tzw demokraci i ich „przydupasy”, idą na całośc – trzeba tego Trumpa załatwić, bo inaczej będziemy mieli (tak jak „totalni” w Polsce), przejebane – impichment to szczyt naszych marzeń i możliwości.
Na szczęście – tylko marzeń!
Bo przecież jasne jest, że prezydent Trump się obroni – nawet tamtejsi „demokraci” sami nie wierzą w to, co głoszą, a tamtejsi „republikanie” sami zadecydują, wszak idiotami nie są – tylko Trump!
Reasumując – Europa, przy pomocy Polski i USA, może liczyć na zbawienie, Europa „niemiecko-francuska” idzie na dno – ciekawe, co wybiorą „Europejczycy”?
Do zobaczenia.



piątek, 6 grudnia 2019

B.N. 78/19. CZYLI – WOJNA!

Motto:
„Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!”
/ imć pan Zagłoba, „Potop” /

Witam.
Dawno nie było tu sondażu, a więc jest (ostatni CBOS):
PiS – 45, KO – 22, LEWICA – 11, KP – 6, KONFEDERACJA – 6.
Czyli nie jest źle, „prawacy” trzymają się mocno!
Dla niewtajemniczonych – PiS to Zjednoczona Prawica (Kaczyński, Gowin, Ziobro), KO – to Koalicja Obywatelska (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, Inicjatywa Polska /Nowacka?/, oraz tzw., pardon, Zieloni), KP – to Koalicja Polska (ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL oraz żałosne resztki Kukiza), Lewica – to PZPR, wciąż dla jaj zwane SLD, Wiosna Biedronia /kupa śmiechu/ i Razem Zandberga /kupa obciachu/), a Konfederacja (choć śledzić jej konfiguracje to trudna sztuka, to – KORWiN (Janusz Korwin-Mikke), Ruch Narodowy (Robert Winnicki), Korona (Grzegorz Braun).
Czyli prawica górą, nawet bez Konfederacji, ale – czy Konfederacja to prawica?
No, ale wracamy do „wielkiej polityki”.
Po wielokroć tu pisałem - (B.N. 26 - „Wyżej mówiłem o klęsce „ulicy i zagranicy”, ale jedno trzeba dodać – pucz „polskich sędziów”. Bo to właśnie może być w najbliższym czasie dla Polski najgroźniejsze!”, czy B.N.30 - „I tu akurat zadziałał Sąd Najwyższy – formacja do cna „politycznie” zdeprawowana, komunistycznie zabetonowana i będąca kwintesencją „czerwonego układu” – i postanowił działać!
Działać, oczywiście, w „obronie demokracji”!”) - że najgroźniejsza dla „dobrej zmiany” będzie „najwyższa kasta”, patrz sędzia NSA Kamińska na ich zjeździe!
I, powiem nieskromnie, jak zwykle miałem rację!
Bo po miałkim i nieprezycyjnym, ale jednak antypolskim „wyroku TSUE” (który uznał, że polska Konstytucja /jaka by nie była!/, to „zwykłe, nic nie znaczące gówno!), „polski” Sąd Najwyższy poszedł na całość!
A właściwie nie SN, ale jego Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (szef – mianowany przez komunistyczną Radę Państwa w PRL „bezpieczny” kapitan Iwulski!), która nie bardzo wiadomo dlaczego podała się za odpowiednią do orzekania o „konstytucyjnej praworządności wszystkiego” i uznała, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, a KRS nie daje gwarancji niezależności i uchwaly jego można swobodnie uchylać!
Mógłbym tu przytoczyć kilkanaście opinii „fachowców wielkich” stron obu (kilkanaście stron maszynopisu co najmniej!), ale – kto z PT Czytelników by to przeczytał?
A przecież sprawa jest „prosta jak drut” - sędziowska kasta, czująć wiatr w żagle „dmuchany” przez wrażą „polską” opozycję totalną (totalni politycy plus totalny „salon”!) oraz „europejską” opozycję totalną (Timmermans i jego „lewackie panienki”!), czuje się coraz pewniej – przecież nam, kurwa (patrz Neumann!), nikt nie podskoczy, możemy w ten PiS walić bez żadnych obaw, bo jakby co (patrz wyżej), to ta lewacka Unia, co byśmy nie powiedzieli, nas obroni!
I tak to się kręci – „oczywistą oczywistością” jest, że „sędzia politykiem być nie może”, a tu proszę – od byłych szefów TK, powołanego przez gen. Jaruzelskiego /rok 1985/ zresztą (Andrzej Zoll, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Andrzej Rzepliński), po obecną szefową SN Małgorzatę Gersdorf - wszyscy politycznie przeciw obecnej władzy występują (uliczne wiece, publiczne występy, donoszenie na PiS za granicą /Bruksela, Niemcy – prezes Gersdorf nawet nagrody za to odbiera!/) - jednocześnie pobierając wysokie wynagrodzenia za „bycie sędzią” (Gersdorf!), lub za bycie „sędzią w stanie spoczynku” (pozostali)!
I „wszystko gra” - władzę możemy opluwać, gnoić i donosić na nią wszędzie, gdzie się da – ale pieniądze od niej bierzemy do oporu, bo przecież „oni muszą nam płacić”!
A sprawa jest jasna – ostatnie (nie tylko „dzisiejsze”!), wystąpienia „polskiego” SN (Sądu Najwyższego), to prosty zamach na polską praworządność!
Uchwałę o KRS (Krajowa Rada Sądownictwa), podjął demokratycznie wybrany polski Parlament, a jedynym polskim (i jakimkolwiek innym!) organem mogącym definiować zgodność sejmowej ustawy z Konstytucją, jest polski Trybunał Konstytucyjny – czy to się komuś podoba, czy nie!
Czyli – Sąd Najwyższy nie ma żadnego prawa do kwestionowania powołań sędziowskich w żadnym polskim sądzie, ani do kwestionowania prawidłowości powołania obecnej KRS!
A poza tym – Trybunał Konstytucyjny pod wodzą ww „obrońców demokracji” wielokrotnie stwierdził, że „polska Konstytucja” jest ponad prawem unijnym!
A w dodatku – niemiecki TK stwierdził to samo, w odniesieniu do Niemiec, wielokrotnie!
Tu przypomnę, po raz kolejny, pewną ciekawostkę – obecnie pracuje w polskim wymiarze sprawiedliwości ponad 700 sędziów mianowanych jeszcze przez Radę Państwa PRL, z gen Jaruzelskim (Stan Wojenny, ruski agent, zbrodniarz!) na czele – jeżeli więc nominacje „obecnej KRS” są niekonstytucyjne, to jak można nazwać, brzydkich słów nie używając, te „ubeckie”?
A po „zjednoczeniu Niemiec” (dzięki polskiej Solidarności!), jakieś 65 procent sędziów z NRD natychmiast „wyrzuconych zostało na bruk”, a niektórzy z nich skazani za „koministyczne wyroki” - a Unia Europejska na to nic!
Przykładzik mały – podczas wrocławskiej „manifestacji w obronie wolnych sądów” wystapił również (obok „bojownika” Frasyniuka – „Jebać Pisiorów!”), były senator Platformy, wciąz dla jaj zwanej Obywatelską, niejaki Józef Pinior, który gromko zakrzyknął z trybuny - „Sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcy prawni – jestesmy z wami” - co może nieco dziwić, bo sam aktualnie oskarżony jest o oszustwo i łapówkarstwo, a za jego plecami stał sędzia, który sprawę jego prowadzi – dobre?
-A poza tym należy mieć na uwadze obecne „wyroki najwyższej kasty” - uniewinnienie „red. Najsztuba” ( nie mając prawa jazdy, ważnego ubezpieczenia i badań technicznych pojazdu potrącił na pasach prawie 80-letnią kobietę, która wkrótce zmarła – a sąd badał prędkość, z jaką staruszka weszła na pasy!), czy red. Durczok, była gwiazda TVN, czy antypisowski aktor Olbrychski, czy „jednooki” polityk Platformy Wujec, czy zwykły facet, który znieważył i połamał (Kwidzyń!) Krzyż w Kosciele, czy sędziowie, którzy kradli, przez roztargnienie 50 zł na stacji benzynowej lub „części wiertarek” w sklepach, czy sędziowie „płci obojga” /fatalne stwierdzenie – wszak płci jest kilkadziesiąt!/, złapani na „podwójnym gazie”, czy sędziowie (patrz „bojownik o wolność” Juszczyszyn z Olsztyna, sprzedaż gospodarstwa wartego pół bańki za 30 tysięcy, tu pozwolę sobie na drobną uwagę, wbrew twierdzeniu małżonki zaszczutego rolnika – może sędzia wcale się nie pomylił, może dobrze wiedział, co i za co robi?), których jest mnóstwo, a dla których „dobro obywatela” to „pic na wodę i fotomontaż”, czy konkretni „sędziowie” Tuleya (my nie uprawiamy polityki, my bronimy wartości!), Markiewicz (kilkadziesiąt zarzutów!), czy Monika Frąckowiak z Poznania (na zwolnieniu lekarskim napuszczała na Polskę za granicą!), czy wielu im podobnych, dzięki którym wielu Polaków straciło wszystko – jak długo można to tolerować?
Sprawa jest prosta - „najwyższa kasta” prowadzi politykę antypaństwową, opartą na zawołaniu „ma być tak, jak było” („polska” reżyserka Holland!) - jak długo aktualna polska władza będzie tu słaba, bezsilna i „nic nie mogąca”?
Postawę „pseudo Polaków” pokazał Donald Tusk, polski premier, który nazajutrz po stwierdzeniu „bycie polskim premierem to wielki honor, za granicę się nie wybieram”, wyskoczył do Brukseli na „złoty stołek”, który załatwiła mu Angela „Willkommen” Merkel, upadająca gwiazda niemieckiej i europejskiej polityki.
Zamykając ten wątek - „najwyższa kasta” prowadzi politykę antypolską i ciekawi mnie jedno tutaj – jak zareaguje na to Prawo i Sprawiedliwość, które przecież aktualnie w Polsce rządzi (wygrało wybory!), a zachowuje się jakby „nic nie mogło zrobić” - może się jednak chłopcy zmobilizujecie i „wolę Narodu” w życie wprowadzicie?
Jakbyście nie wiedzieli jak, to pomogę, bez żadnych „udziałów” w spółkach czy jakiś takich - „pro publico bono”!
„Unia Europejska” bardzo mocno martwi się o „stan demokracji w Polsce”, choć tak naprawdę powodów nie ma żadnych, a tymczasem w Europie dzieje się wiele spraw, którymi powinna zająć się „od zaraz”!
Francja - „czarny czwartek” (strajk generalny – półtora miliona Francuzów!) i kilka czarnych tygodni, miesięcy a nawet lat (żółte kamizelki!), policja strzela do manifestantów, bije ich, znieważa, zamyka, niszczy i prześladuje w każdy możliwy sposób – a Unia Europejska milczy!
Hiszpania - „bojownicy o wolność Katalonii” są bici, znieważani, zamykani, prześladowani, a ich przywódcy skazywani na wieloletnie więzienie – a Unia Europejska milczy!
Niemcy - „muzułmańscy uchodźcy” wciąż napływają (rok 2018 – 1,6 miliona!), a tamtejszy rząd nadal nad tym nie panuje (wielokrotny wzrost liczby przestępstw i wykroczeń, „milczenie” rządowych środków przekazu w „tym temacie”!), wielki i wciąż rosnący (!) antysemityzm (tamtejsi żydzi boją się wychodzić na ulice!) - a Unia Europejska milczy!
Wielka Brytania – tutaj to już „jaja są kompletne”, ale co się dziwić Europie, takie indywidua jak Juncker czy Tusk (pijak i leser!), nic nie były w stanie tu zrobić – ale że „Wielcy Anglicy” również dali tu ciała?
Resztę Europy na dzisiaj zostawimy – wystarczy!
W USA przeciwnicy Donalda Trumpa (podobnie jak w Polsce przeciwnicy prezesa Kaczyńskiego – tu jest symetria, pisałem o tym, ciekawe, kiedy „nasi totalni” na to wpadną?), żadnych świętości się nie boją – kłamstwo to podstawa ich działania, a ten wielki „demokratyczny” impeachment to „szczyt szczytów” - zarzucają Trumpowi działania, które prowadzili „demokraci” (Joe Biden i jego syn Hunter!), a prawda to dla nich „nic nie znaczący szczegół”, wszak ważna jest, co wszyscy demokraci dobrze wiedzą, „walka o demokrację”!
Można by się z tego śmiać, gdyby nie to, że ta lewacka „walka o demokrację” to choroba nie tylko amerykańskich (czy afrykańskich, czy azjatyckich, czy australijskich!), ale i europejskich (a może głównie?) bojowników o demokrację wszelką!
Przykładów są tutaj tysiące, ale weźmy tylko jeden – Donald Tusk!
Dla jasności dodajmy – Tusk nie wystepuje tu jako „polityk polski”!
Były polski premier, niedoszły prezydent Polski, były szef Rady Europejskiej, aktualny szef Europejskiej Partii Ludowej, czyli „poważny gość”(?), zamieścił był na Twitterze zdjęcie zrobione podczas ostatniego szczytu NATO – idąc za prezydentem Donaldem Trumpem, mając u boku kanclerz Angelę Merkel, przyłożył do pleców Trumpa prawą dłoń w kształcie pistoletu!
Rozumiem, że opowieści w rodzaju „odezwał się w nim dziadek z Wehrmachtu”, czy „przyśniły mu się ubeckie strzały w tył głowy”, czy „chciał odreagować smoleńskiego żółwika z Putinem”, są nieco przesadzone, ale – czy normalny, europejski polityk, po sześćdziesiątce, mógłby coś takiego zrobić?
Chyba nie, ale Tusk jednak to zrobił.
Nie chce mi się za bardzo tego komentować (bo słów „grubych” by to wymagało!), ale jest to jednak sygnał ostrzegawczy dla Polaków – traktować dalej tego gościa poważnie, to znaczy być idiotą kompletnym!
A wracając do tytułu – tak, jest to wojna wypowiedziana polskiemu rządowi przez „najwyższą kastę”, dążenie do „sędziokracji”!
Powiem to znowu:
Drogi PiS-ie, nie bój ty się!
Ale dodam – bo inaczej pozbędziesz się!
Władzy, ale i poważania.
Do zobaczenia.