Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo i Sprawiedliwość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo i Sprawiedliwość. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2025

 B.N. 20/25. TO SIĘ W PALE NIE MIEŚCI!

Motto:

"Bezczelne są te kurwy i zuchwałe".

/ Dobry wojak Szwejk /

Witam.

Jest rok 2049, muzułmańscy uchodźcy przejmują władzę w Europie, Islamski Trybunał Praw Człowieka prowadzi procesy ludzi, którzy przemocą i agresją przyczynili się do wielu tragedii na granicach ówczesnej UE.

A zwłaszcza na granicy polsko-białoruskiej, gdzie odkryto masowe groby kilkudziesięciu tysięcy uchodźców, oraz ślady przetrzymywania i zamęczenia kolejnych tysięcy w polskim obozie koncentracyjnym!

Wszystko to wyszło na jaw dzięki pracy odważnych prokuratorów i szlachetnych aktywistów – prawda o prawdziwych Polakach (tych pisowskich?), nareszcie została ujawniona!

Tak wygląda, z grubsza, treść "sztuki teatralnej", wystawianej w warszawskim Teatrze Studio, której autorem jest niejaki Nikita Iłynczyk, urodzony na Białorusi artysta, który szlify zdobywał w Rosyjskiej Akademii Sztuk Teatralnych!

Całość finansowana jest przez miasto Warszawa, seansy i reklama za friko – tak wygląda patriotyzm kandydata Rafała Trzaskowskiego!

Nawiasem – co do Kalifatu Europejskiego nawet się zgadzam, o czym wielekroć pisałem – może jednak dopiero po roku 2050?

A przecież teraz zarówno Rafał-Dupiarz, jak i Donald-Kłamca, robią za obrońców polskich granic, uchodźcy to bandyci Putina, a polscy żołnierze, policjanci i strażnicy to bohaterowie!

Ale jednocześnie ci sami mundurowi wciąż są ścigani przez bodnarowską prokuraturę, przemytnicze mafie hulają po Polsce (zorganizowana grupa przestępcza – szajka przemytników handlujacych żywym towarem!), dziuple dla uchodźców lokując w warszawskich lokalach sponsorowanych przez warszawski Ratusz (kandydat Dupiarz!), a zamieszani w to antypisowscy "celebryci" (Suchanow Strajk Kobiet, Kramek Otwarty Dialog, Kasprzak Obywatele RP!), nie tylko nie "dostają prokuratorskich zarzutów", ale są publicznie hołubieni i nagradzani przez Koalicję 8 Gwiazdek, a aktywistka Suchanow (ta od "wypierdalać" Lempart!), zostaje członkiem dwóch "państwowych" komisji – tuskowej ds Badania Ruskich Wpływów i bodnarowej ds Badania Prześladowań Aktywistów za rządów PiS!

Faktycznie – to się w pale nie mieści!

Jednocześnie wciąż prowadzona jest wielka internetowa akcja bijąca w prawicowych kandydatów, po I turze w Karola Nawrockiego, gdzie zarówno kandydata jak i jego wyborców przedstawia się jako wrednych przygłupów, a jedynym zbawieniem jest głosowanie na Rafała Trzaskowskiego, światowca, patriotę i prawdziwego Europejczyka!

Nie wiadomo niby, kto to wszystko sponsoruje (teraz to kilka milionów zł, to samo było przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi - gdzie jest ABW, co robi NASK?), ale częśc tych dzisiejszych jest znana – polskie spółki Skarbu Państwa!

Faktycznie – to się w pale nie mieści!

Słowo do Braci Amerykanów – wspierajcie prezydenta Donalda Trumpa, oraz do Polonii Amerykańskiej – głosujcie na kandydata Karola Nawrockiego – Polska gore!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Premier Donald Tusk, polski premier (komputer tu wpisał – oksymoron!), co by o nim nie mówić, cwaniak niezły, "czuje pismo nosem" – coś ten Rafał ostatnio "dupy daje", coś trzeba zrobić – i atakując kandydata Karola (ustawki!) i opowiadając bajki o "mobilizacji z 15 pażdziernika", rzuca mimochodem – w sprawie Karola Nawrockiego "będą kolejne zaskoczenia"!

Co dla nas zaskoczeniem raczej nie jest – w ramach wywiązywania się ze swoich "brukselskich i berlińskich" zobowiązań, oraz "demokracji walczącej", Donald Tusk gotowy jest na wszystko!

Ale żeby szef rządu publicznie zapowiadał kolejny medialny atak na prezydenckiego kandydata?

No cóż, jakie czasy, taki premier!

Podczas występu kandydata Dupiarza w Tarnowie, gdy kandydat Rafał bredził coś o budowie COP, podboju Księżyca i szansach młodych, na pobliskim dachu, obok transparentu "Byle Nie Trzaskowski" pojawił się, szpadą wymachując i publikę pozdrawiając, sam Zorro!

Gimbaza nie wie kto zacz, ale był to pierwszy bodaj zachodni serial w TVP (oglądałem!), emitowany na początku lat 60. ubiegłego wieku, cieszył się wielką popularnością (Zorro walczyl w Kalifornii z niesprawiedliwością i krzywdą społeczną), a dla wielu ówczesnych dzieciaków był wielką traumą – patrz ścigający Zorro krępy, okrągły sierżant Garcia!

A polska policja uruchomiła cały swój potencjał, Boga i śmieszności się nie bojąc, by "tarnowskiego Zorro" (jak oryginał, był w czarnej masce!), ująć!

Faktycznie – to się w pale nie mieści!

Kandydat Mentzen (14,81) zaprosił obu zwycięskich kandydatów (Trzaskowski 31,36, Nawrocki 29,54), do swej grillowni – z Nawrockim rozmawiał wczoraj, z Trzaskowskim spotka się jutro!

Ta rozmowa nie była tak ciekawa jak się spodziewałem, Nawrocki był spokojny i merytoryczny, ale miejscami zbyt spolegliwy (przy tendencyjnym pytaniu o ośrodki dla cudzoziemców powinien był zareagować – te kilka pisowskich było dla Ukraińców, Tusk buduje teraz ponad 50 dla ciemnych inżynierów!), przy równie tendencyjnym pytaniu o kawalerkę, zamiast się tłumaczyć, powinien wycedzić – w tym jest jeszcze mniej prawdy niż w lewackich zarzutach, że pan doktor oszukał skarb państwa (fundacja rodzinna!), nie płacąc milionów podatku!

Sam fakt, że "kawalerkę" zostawił sobie na koniec, źle o Mentzenie świadczy i przeczy jego dobrym chęciom – ciekawe, co zostawi sobie na koniec rozmowy z Rafałem?

A co do wyborców Mentzena (3 miliony głosów!), choć niby ponad 60 procent widzów Karol przekonał, to sprawa jest jasna, już to pisałem – niezależnie od rozmowy, jeżeli poprą Trzaskowskiego lub w domu zostaną, będą musieli zapuścić brody lub malować się przestać – bo jak będą mogli spojrzeć w lustro?

Podobnie jak z wyborcami kandydata Grzegorza Brauna (6,34), który jakby dał ciała ostatnio, opowiadając bajki dziennikarzom – dzwonili do mnie ze sztabu Nawrockiego, że jakby wygrał, to mnie ułaskawi – doprawdy, mocno mnie kandydat rozczarował!

A razem z prawicową resztą to jest jakieś 5 milionów głosów, podobnie, choć nieco mniej, jak z tą lewicową (Hołownia 4,99, Zandberg 4,86, Biejat 4,23) i o te głosy kandydaci muszą zawalczyć, ale – jest jeszcze ponad 30 procent tych, którzy wybory w I turze olali!

Ci "lewicowi" w większości wielkiej raczej tęczowego, zielonego i czerwonego Rafała poprą, ci z prawicowej "reszty" raczej prawicowego Karola (ale pewno więcej w porównaniu z tymi "lewymi" w domu zostanie!), zatem sprawa prosta nie jest – mobilizacja konieczna, "prawicowcy"!

Zobaczmy wybory rumuńskie – w I turze prawicowiec uzyskał ponad 40 procent, dwa razy wiecej niż lewak, ale w II turze lewak wygrał!

Ale przypomnijmy i takie – w roku 2005 pierwszą turę wygrał Donald Tusk (36,33), przed Lechem Kaczyńskim (33,10), ale w II było tak – wygrał Lech Kaczyński (54,04), a przegrał Donald Tusk (45.96).

I to jest, poza wszystkim, prawdziwy powód "zemsty Tuska'"!

Jak zatem widać, prostych reguł na zwycięstwo w II turze nie ma!

Nawiasem – podczas rozmowy na Polsat News, na pytanie o wprowadzenie nowych podatków, poseł Platformy je zanegował, a na zdziwienie prowadzącej powiedział wprost – cóż szkodzi obiecać?

To prawdziwe "credo Platformy", lemingi drogie!

Nawiasem drugim – resort zdrowia nazwał swój nowy program tak - "założenia szerokiej nowelizacji ustawy refundancyjnej"- w skrócie SZNUR!

Komentarze internautów "Boże, miej ten kraj w opiece", mówią wszystko!

Ale teraz obejrzymy sobie debatę prezydencką, w TVP w likwidacji!

Oglądam to, oczywiście, w Republice – ciągłe zakłócenia – a Rafał jest większy niż Karol - sabotaż?

Tak to wygląda - zdrowie, polityka międzynarodowa, gospodarka, polityka społeczna, bezpieczeństwo, światopogląd, swobodne wypowiedzi.

O dziwo, ostatni głos miał kandydat Karol i świetnie to wykorzystał!

A kandydata Rafała, oprócz licznych, jak zwykle kłamstw, podsumowują dwa zdania – ja wolę Sorosa od Orbana, oraz – pseudo telewizja Republika!

"Karol Nawrocki prezydentem Polski" , wykrzyczane przed TVP w likwidacji – to jest zdanie najważniejsze!

Kandydat Rafał był kiepski (głupie miny, rozbiegane oczka, spocone czółko!), kandydat Karol (spokój, powaga, odpowiedzialność!), był dobry nad podziw – a pytanie, kogo wybrać, pozostaje pytaniem retorycznym – tylko Karol!

Jako ciekawostkę należy przypomnieć "wywiad z chuliganem", z przed wielu lat, Piotra Lisiewicza z Karolem Nawrockim, zakończony – no chyba, że prezydent?

Mój krajan, Poznaniak Lisiewicz, wielki jest!

TVP w likwidacji wciąż pokazuje moment z debaty, gdy kandydat Karol "coś robi sobie koło nosa" – narkotyki zażywał?

Doprawdy, sam nie raz używałem odpowiednich kropli, by nos udrożnić – TVP w likwidacji się zesrało kompletnie?

Motto jest chyba jasne (czy ostatni tydzień /patrz słowa Tuska!/, to jeszcze mocniej potwierdzi?), a tytuł to jeden z okrzyków Rafała na wiecach – faktycznie, cała ta prezydencka kampania (służby, prokuratura, obcy kapitał, "aktywiszcza"!), nadaje się do weryikacji – ale kandydat Karol (52 do 48), i tak wygra!

Tak nam dopomóż Bóg!

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, Trzaskowski, Nawrocki, KE, wybory, Nikita Iłynczyk, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Tusk, Trump, Europejski Kalifat, szajka przemytników, Mentzen, Braun, Amerykańska Polonia, Lisiewicz, Zorro.


piątek, 17 listopada 2023

 B.N. 53/23. DEMOKRACJA TOTALNA.

Motto:

"Nie kłóć się z głupim,

Bo postronni nie zauważą różnicy."

/ stare, chińskie /

Witam.

Młodzi "ośmiogwiazdkowcy", którzy oporowo zagłosowali na totalnych i dali bazę starszym bro, bo pis jest cringe a jego wyznawcy delulu, jeszcze nie czują się bambikami, ale – na horyzoncie majaczy zgerypała!

Ktoś nie kuma?

Użyłem tu siedmiu z nominowanej dwudziestki młodzieżowych słów roku 2023 (w poprzednim wygrała "essa", patrz BN 54/22 – warto przeczytać cały, pisowcy nie przeczytali i mamy skutek!), teraz szansę mają "bambik" i "cringe"!

I dziwić się, że twórcy (?), czy użytkownicy takich "nowych słów polskich" (większość to skrótowce od angielskich!), zagłosowali na "totalną opozycję"?

Ale jeszcze większe zdziwienie musi budzić fakt, że w PiS-ie nie ma nikogo (co robi moskalowa, nomen-omen, młodzieżówka?), kto na serio zająłby się młodzieżą!

Pisałem już tu, że tzw młodzież dawno uwierzyła Platformie, że jest "młoda, bogata, wykształcona, z wielkich miast" (nawet gdy ma 40 na karku, wykształcenie podstawowe, mieszka na wsi i bieduje!) i że coś trzeba z tym zrobić!

Po wielekroć również przypominałem o zaborach, wojnach światowych, niemieckiej i ruskiej okupacji, o pełnym kantów okrągłym stole, o "odzyskanej niepodległości" i wielu podobnych sprawach, ale to "psu na budę" się zdało – dla polskiej młodzieży to tyle warte, co wspominanie Cudu nad Wisłą, Wiktorii Wiedeńskiej, czy takiej bitwy pod Grunwaldem choćby – dla nich to cringe godne bambika!

Bo przecież – cringe tu chuj, pardon!

Potwierdza to frontalny atak totalnych na podręczniki do HIT-u prof. Wojciecha Roszkowskiego (zakupiłem i przeczytałem oba – świetne!), które, gdyby wprowadzone zostały do szkół, mogłyby doprowadzić do faktycznego poznania historii prawdziwej przez uczniów – ale lewactwo nigdy do tego nie dopuści, a po ewentualnej zmianie władzy skieruje pana Profesora do celi śmierci, by grzechy swe odpokutował!

Już jacyś "totalni idioci" pozywają autora do sądu, że jakoby "pozbawił czci dzieci narodzone metodą in vitro" – co jest jawnym lewackim kurestwem, bo w rzeczonym fragmencie słowa "in vitro" nie padły, a autorowi chodziło (to moje) o niesamowite praktyki "lewackich naukowców w lewackich laboratoriach", gdzie dokonuje się paskudnych, godnych dr-a Mengele, eksperymentów!

Starsi nieco PT Czytelnicy pamiętają zapewne termin "demokracja socjalistyczna", którym komuna karmiła nas przez pięć dekad prawie, a któy tak komentowano – tyle ma wspólnego z demokracją, co krzesło elektryczne z krzesłem!

Teraz wchodzimy w okres "demokracji totalnej" i bardzo szybko może się okazać, że ta socjalistyczna to przy tej totalnej "mały pikuś"!

Co prawda teraz nikt (na razie?), nie chce chyba "pisowskiej braci" tak wprost mordować, ale gdy spojrzymy sobie na wypowiedź posłanki Karoliny Pawliczak (lewacka przechrzta do Platformy!) - Tego pisowskiego raka trzeba wyciąć do końca, czy słowa niedawnego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego (bojownika o wolne sądy!) - PiS to faszyści, a prezydent Duda to słaby i głupi człowiek, czy haniebne słowa "polskiej" reżyserki Agnieszki Holland w Rzymie – katolicy w Polsce nie są chrześcijanami, a sytuacja na granicy polsko-białoruskiej to dzisiejszy Holocaust, czy bardziej miękki występek "legendy polskiej piłki" Zbigniewa Bońka, który na X pisze – "wg. Kaczyńskiego Tusk to – lump" (dodając – też tak myślicie?) i ilustrując to odpowiednio dobranym zdjęciem – Tusk elegancki jak diabli, Kaczyński jakby zaniedbany!

Tu słowo prawdy, "rudy kłamco" (skąd to określenie znamy?) - Prezes wcale nie nazwał Tuska lumpem, tylko po zacytowaniu jego słów o tych, co "piją, biją żony i dzieci, nie pracują i są najlepszym elektoratem obecnej władzy", powiedział, zgodnie z prawdą – Tusk wypowiedział się jak lump!

Wszystko to oczywiście (zwłaszcza to o "pisowskim raku", czy "polskich katolikach!), nie jest mową nienawiści, tak tępionej prze UE, KE, PE i całe to lewactwo – to lewacka nowoma miłości wszelkiej!

Ale teraz PE i pochodne będą się mogły wykazać – albowiem wprost z "celi do Brukseli'" trafia pieszczoszek Tuska (jego minister!) i Trzaskowskiego (jego sekretarz miasta!), maltretowany przez pisowski reżim (to, że na areszt skazały go "wolne sądy", to pikuś1), oskarżony o "dużą korupcję" niejaki Włodzimierz Karpiński, który z pierdla wyszedł dzięki marszałkowi Hołowni i jego "koniecznym, urzędniczym działaniom"!

A kuriozum są tu słowa jego adwokata – wykazał się w areszcie propaństwową postawą!

Czyli – cierpiał, ale nie sypał?

Ale – czy KE, która własną "aferę katarską", a tak naprawdę "ruską" (miliony euro w walizkach, posłowie Kaili, Tarambela i wielu nie ujawnionych!), po cichu "zamiata pod dywan", może tak wspaniałego europosła (takie są zamierzenia polskiej prokuratury!), pozbawić immunitetu?

Pozbawić tego pisowców za polubienie partyjnego "twita" to rzecz oczywista, ale platformianego nominata za podejrzenie korupcji?

W życiu, jak mawiała polska młodzież za komuny!

A nasze Prawo i Sprawiedliwość nie dość, że Biuletynu nie czyta, to żadnych nauk z historii bieżącej nie wyciąga!

Patrz pierwsze głosowania w Sejmie teraz.

Oczywistą oczywistością jest, że w głosowaniu na marszałka sejmu PiS powinien wystawić "na wabia" kogoś z "drugiej linii", marszałek Witek w głosowaniu drugim, a podczas głosowań w sprawie wicemarszałków "opozycji totalnej" zastosować "chińską strategię" - czekaj nad rzeką, aż spłyną ciała wrogów!

Głosowano alfabetycznie, marszałek Witek była "druga od końca", zatem sprawa była prosta – każdemu z "totalnych kandydatów" dajemy po 50 głosów (bo 50 głosów z opozycji dla Witek wystarczy!) i czekamy – jak zagłosują totalni?

Jeżeli Witek przejdzie, to OK, jeżeli nie przejdzie, mówimy – to jest obraz tej aktualnej (patrz kłamstwa marszałka Holowni!), "demokracji totalnej"!

Ale, jeżeli na wszystkich kandydatów (poza Bosakiem – kto to wymyslił?), głosujemy na "nie", to o co możemy mieć pretensje?

Pisałem już "drogi pisie, nie bój ty sie", teraz muszę dodać (choć dla mnie było to jasne od dawna!) - drogi pisie, ucz ty sie"!

Podobnież na naukę nigdy nie jest za późno, ale wydaje się, że ostatnie wybory PiS po prostu przespał – pisałem – brak rewolucyjnej czujności!

Ale teraz jest "po zawodach"!

Trudno mi dzisiaj PiS-owi coś radzić, bo od lat tego nie słucha, ale jedno jest pewne -

gadanie o emeryturze Prezesa to idiotyzm – na dzisiaj PiS bez Prezesa nie istnieje – może on odejść, gdy sam to powie (wszak przy Bidenie, czy Trumpie, to młodzik!), ale przez najbliższe kilka lat (choćby kolejne, przyspieszone wybory!), musi PiS-em dowodzić – i da radę!

Bo przecież oczywistą oczywistością jest, że Koalicja Zła, która teraz Polską zawładnęła, nie porządzi dłużej, niż dwa lata, a pewno i krócej – Polacy, nie dajcie się tej peowskiej, antypolskiej mafii, która do zguby Polski dąży!

Bo przecież polityka UE, rządzonej przez Niemcy, dąży do jednego, patrz kanclerz Scholz i jego koalicja rządząca – Niemcy muszą wziąć odpowiedzialność za Europę!

A jak taka "niemiecka odpowiedzialność" dotychczas wyglądała (by dalej nie sięgać!) – 123 lata zaborów, I i II wojna światowa, okrutna okupacja niemiecka - to sprawa nawet dla "młodych, wykształconych" sprawa oczywista?

A gdy dodamy do tego "arabski ciąg na Europę" – tysiące bojowników o wolność na Lampedusie czy Kanarach, to już nie wiadomo – śmiać się, czy płakać?

I słowo do Braci Amerykanów – nadal chcecie, by amerykańskie lewactwo (to gwóżdź do trumny USA!), wami rządziło?

Nie chce mi się już więcej pisać, bo zaraz "polski mecz o wszystko" (choć doprowadziliśmy do tego, że nie wszystko od nas zależy – jak w UE?), ale tak ogólnie sprawa jest jasna – rząd Tuska pozbawi nas wszystkiego – za tym głosowali Polacy?

I słowo o wyborach – do SN wpłynęło kilka tysięcy "protestów wyborczych", ale czy "najwyższa kasta" naprawdę coś z tym zrobi?

Bo przecież ogłoszenie o 21 wyników i głosowanie przez 6 godzin jeszcze to rzecz normalna!

Tytuł jest chyba jasny!

A co do motta – czytajcie i uczcie się!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, USA, totalna opozycja, Scholz, muzułmańscy emigranci, wybory, Hołownia, PE, UE, KE, Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska.


piątek, 30 czerwca 2023

 B.N. 30/23. OBOWIĄZKOWA SOLIDARNOŚĆ.

Motto:

Zbudujemy zaporę ogniową dla Prawa i Sprawiedliwości.

Jesteśmy jedyną siłą, która może zastąpić PiS w Polsce,

prowadząc kraj z powrotem do Europy.

/ Manfred Weber, szef EPL /

Witam.

Polityk niemieckiej CDU, jednocześnie przewodniczący EPL, największej frakcji w Parlamencie Europejskim, niejaki Manfred Weber, nareszcie odkrył przyłbicę i ujawnił prawdziwy cel Niemiec – zniszczyć PiS i przywrócić do władzy swego człowieka w Polsce Donalda Tuska!

Niektórzy mówią o głupocie Webera (po co tak otwarcie?), ale sprawa jest jasna – niemiecka buta znowu ma się dobrze!

Po II wojnie światowej Niemcy, po szoku porażki, mieli krótki okres "zakłamanej przyzwoitości", gdy raczej siedzieli cicho (choć swych esesmańskich zbrodniarzy wybierali na burmistrzów!), ale szybko to im przeszło – już w latach 60-tych ubiegłego wieku znowu zaczynali marzenia o "rasie panów", a po połączeniu się z NRD (o zgrozo, to zasługa naszej Solidarności!), już wszelkich kompleksów się pozbyli, co właśnie potwierdził ich aktualny kanclerz Olaf Scholz (wcześniej powiedział to niejaki Hitler!) – Niemcy muszą wziąć odpowiedzialność za Europę, dodając skromnie dzisiaj – decyzja ws "mechanizmu solidarności" została podjęta!

Niejaka Grupa Wagnera, zbrodnicza ruska "prywatna armia" działająca w Europie i Afryce na rzecz równie zbrodniczej Rosji, po porywającym ataku na Moskwę, nagle zmieniła front (jej wódz Prigożin – przecież nie możemy /kilka ruskich śmigłowców to pikuś?/, zabijać Rosjan!), wróciła na tyły i nagle znalazła się na Białorusi!

Ciekawe, czy będzie tam działać jako ochrona Łukaszenki (zabiją go?), czy jako zbrojne ramię ruskich w ataku na polską granicę?

Dla nas gorsze byłoby to drugie, bo znając ruskich nie tylko jest to możliwe, ale paskudnie trudne – bo w razie czego ruskie powiedzą "to nie my", a białoruskich nikt się pytać nie będzie, bo wiadomo, kto tam rządzi!

Nawiasem – Putin zdrajców nie lubi – jak długo Prigożyn pożyje?

A gdy dodać, że polscy "pożyteczni idioci" (Ochojska, Tusk, Róża nazwisk wielu, Sterczewski, Biedroń, K-Szatan, Hartwich, plus dziesiątki innych!), od środka te ruskie onuce popierają, to co się dziwić, że UE wariuje?

Tu można by zapytać – dla Polski groźniejsza jest Grupa Wagnera (ruskie i takie tam!), czy Grupa Webera (Niemcy i takie tam!)?

Obrady przywódców UE skończyły się w nocy z czwartku na piątek – a głównymi tematami były "przymusowa relokacja" i "unijna praworządność".

Porozumienie co do migracji pozostaje w mocy, powiedział szef niderlandzkiego rządu Mark Rutte – Węgrom i Polsce to się nie podoba – ale co to dla nas, Europejczyków?

A potwierdził to kanclerz Olaf Scholz – polskie postulaty są niedopuszczalne!

A premier Morawiecki powiedział – nie ma zgody polskiego rządu na przymusowość relokacji, pozostajemy przy swoim stanowisku, zgodnym z ustaleniami z roku 2018!

I zaorał te "europejskie biurwy" całkowicie – jeżeli jest to dobrowolne, to proszę o wpisanie tego do konkluzji!

A co na to "unijne biurwy"?

To niemożliwe!

I wszystko jasne.

Jasne – relokacja musi być, a kto podskoczy, płaci 22 tysiące euro od "głowy nieprzyjętego" – na razie są to 2 tysiące, ale zaraz będzie 30 tysięcy, a później miliony!

Ciekawostka – kilkanaście lat temu Finlandia przyjęła 100 syryjskich uchodźców – dzisiaj ta grupa liczy tam 30 tysięcy!
A za "każdego przyjętego" przez Polskę wojennego uchodźcę z Ukrainy UE płaci nam 45 euro!

Czyli UE popiera rasizm i ksenofobię – w imię "unijnych wartości"?

I dodajmy jeszcze to – opowieści, że Polska może się bronić "milionami przyjętych Ukraińców", to podwójne (poza ww podanymi "opłatami"!), kłamstwo – po pierwsze, UE ukraińskich uchodźców olewa, po drugie – a co będzie, gdy wojna się skończy (bo chyba kiedyś się skończy?) i ukraińscy uchodźcy przestaną "być ważni"?

A przypominam – po drugiej stronie tak nam miłego (wakacje w Turcji, Włoszech, Grecji, Tunezji!) Morza Śródziemnego, mamy Afrykę (w Azji jeszcze więcej!) – czyli ponad miliard przyszłych obywateli Europy!

Ciekawostką obrad przywódców UE w sprawie "muzułmańskich uchodźców" (bo taka jest prawda!), jest ten szczegół – zachodni wodzowie Europy (Francja, Niemcy!), pieprzyli tam głupoty kompletne, jak za Merkel – nie możemy mówić, że to muzułmańscy uchodźcy nam zagrażają, tak nie można, to nieludzkie i niezgodne z naszymi wartościami – ale francuski prezydent Macron nagle wyjechał!

Wyjechał, bo musiał – Francja płonie!

 Pardon, ale podobnież, po przyjeździe, poszedł na koncert Eltona – kompletny idiota?

Dziesiątki zniszczonych policyjnych posterunków, tysiące spalonych samochodów, sklepów i śmietników, ulice miast opanowane przez "młodocianych uchodźców" – ciekawostką jest, że najbardziej aktywni są "nowi przybysze" i "trzecie pokolenie", do których dołącza jakaś miejscowa, lewacka "walka o wolność"!

A płonie nie tylko Francja – muzułmańska rewolucja dociera również do Brukseli, stolicy Europy!

A "europejscy europosłowie", którzy widzą to nie tylko z PE, ale również ze swych "prywatnych apartamentów", nadal udają idiotów – nic się nie dzieje!

A w Polsce bez zmian – Prawo i Sprawiedliwość wciąż chce budować Polskę niezależną i suwerenną, a "opozycja totalna" (Tusk i jego wredni apologeci!), wciąż "sypią piach w turbiny postępu", nie cofając się przed żadnym kłamstwem i pomówieniem – bo i"m gorzej, tym lepiej"!

"Polski" poseł do PE Ochojska – co za problem, by przyjąć tych uchodźców 10, a nawet 50 tysięcy?

Otóż problem jest taki, droga "antypolska biurwo" – jeżeli przyjmiemy ich 50 tysięcy (a kto powiedział, że na tym się skończy?), to za dekadę będziemy ich mieć 5 milionów – i Polska przestanie istnieć!

Tak jak dzisiaj kończy się czas europejskiej Francji, Niemiec, czy Skandynawii całej – tam miejscowi mają coraz mniej do gadania!

Przypomnijmy – w takiej Norwegii, która jest poza UE, już kilka lat tenu w wielu gminach zrezygnowano z obchodów Świąt Bożego Narodzenia – bo to narusza dobre samopoczucie miejscowych muzułmanów!

Ale Donald Tusk idzie w zaparte – Kopacz już dawno miała 500+ w szufladzie, a nigdy nie powiedziałem, że pieniędzy nie ma (Zakopane?), nigdy nie mówiłem, że zapory na granicy nie będzie (oni tego nie zbudują, to będzie wał!), nigdy nie mówiłem, że do Europy się wybieram (a zaraz potem stołek polskiego premiera, na życzenie Merkel, olałem!), nigdy nie mówiłem, że wiek emerytalny podniosę (a zaraz podniosłem – dla facetów o 2, a dla kobiet o 7 lat!), a teraz dodam – przekop Mierzei Wiślanej, rurociąg z Norwegii, budowa CPK /choć ten debil Dupiarz się tu wychylił/, te tysiące nowych dróg, nowych posterunków Policji, nowych osiągnięć PKP, a zwłaszcza to ostanie dzieło – przekop przez Świnę – to moje dzieło!

I przy pomocy TVN dowiodę, że to prawda!

A jaki problem w tym, by moje lemingi w to uwierzyły?

Żaden – wszak to prawda!

Inflacja spada do 11 procent, a w październiku (wybory!), spadnie do jednocyfrowej, przy bezrobociu najniższym w UE (po dwóch latach "chińskiego wirusa" i ponad roku "ruskiej wojny" – gdzie byśmy byli, gdyby tego nie było?) - a jak sobie z tym poradzą "tuskowi totalni"?

Jak zwykle – będą kłamać rano, kłamać w południe, kłamać wieczorem, kłamać w nocy – bo co im pozostało?

Czy jakiś normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

A reszta wcale nie lepsza!

- Koalicja PSL (ZSL!) z Hołownią – śmiech na sali – jeden broni papieża, drugi w niego wali, a w dodatku 800+ neguje - tylko "pożyteczni idioci" się na to nabiorą, a i to nie wszyscy!

Czy jakis normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

- Nowa Lewica (pogrobowcy PZPR ubrani na różowo!), współprzewodniczący to Biedroń i Czarzasty – tu wystarczy zacytować (bo sam Biedroń – adopcja dzieci to nasze marzenie - nie wystarczy?), posłankę jednej z nich, niejaką Piechna-Bąk:

"Po wyborack Lewica wprowadzi obowiązek utrzymania parytetu płciowo-kulturowego z podwójnymi punktami dla osób i osobiń niebinarnych oraz obowiązkowe materiały menstruacyjne także dla osób kobiecych z penisami".

I dodać można Czarzastego, w polemice z "solidarnościowym" Frasyniukiem – wy się z nami, kurwa, dogadaliście!

Czy jakiś normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

- Konfederacja (mieszanka ruskich onuc z "prawdziwymi polakami"!) - Braun, Korwin-Mike, Bosak, Mentzen – kto tam rządzi?

Czy jakiś normalny Polak może na to antypolskie szambo zagłosować?

Tak mówiąc poważnie, chyba nie – ale wciąż jakieś 50 prawie procent "polaków" chce na te antypolskie ugrupowania głosować!

Tu słowo do "braci Amerykanów" – nie dajcie się zwariować aktualnej lewackiej władzy – tylko "Ameryka Prawicowa", czyli Republikańska, może zbawić Amerykę – a tym samym świat cały!

Tak nawiasem – ambasador USA przyjmujący na audiencji Kurdej-Szatan właśnie /kurwa, to mordercy!/, zamiast takiej rzeczniczki SG choćby – wyraża zdanie USA?

Co do motta – chyba jest jasne?

Co do tytułu – "obowiązkowa solidarność" to oksymoron – a kto, jak nie my, Polacy, może to głośno powiedzieć?

A co do "Grup W" - niebezpieczeństwa są różne (choć tu wojna totalna, a tam wojna totalna!), ale żadnego z tych niebezpieczeństw lekceważyć nie można!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem.

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, USA, Grupa Wagnera, Grupa Webera, Platforma Obywatelska, Nowa Lewica, ZSL, Hołownia, Konfederacja, Prawo i Sprawiedliwość, TVN, KE, PE.




piątek, 27 grudnia 2019

B.N. 82/19. KOŃCZY SIĘ ROK 2020!

Motto:
Czas mija nieubłaganie,
Co nam się z tego dostanie?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
No i kończy się kolejny rok, 2019 już, a podsumować go jednym zdaniem trudno – wszakże nie był rokiem w ostatniej dekadzie przełomowym?
Co do Polski, najgorszy rok to nie był – pomimo „wścieklizny opozycji totalnej”, Prawo i Sprawiedliwość wygrało kolejne wybory, i to dwa razy!
- 26 maja 2019 odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego (już czwarte w Polsce!), a wyniki ich były nad wyraz pozytywne:
PiS – 45,4 (26), KE – 38,5 (22), WIOSNA – 6,1 (3), RESZTA – NIC.
Prawo i Sprawiedliwość, przy frekwencji 46 procent (w poprzednich trzech wyborach było poniżej 25!), zdobyło 6 192 780 głosów, czyli 51 procent całości i 26 mandatów, a zaszyfrowana pod skrótem KE (Koalicja Europejska!) „totalna opozycja” (Platforma wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ZSL wciąż dla jaj zwane PSL, PZPR wciąż dla jaj zwane SLD, Nowoczesna, której już nie ma i tzw. Zieloni, co są jak arbuz!), zaledwie 43, co nawet przy 6 procentach Wiosny nie daje „totalnym” większości!
Tzw. Konfederacja i tzw. Lewica nie zdobyły żadnego mandatu, ale dzięki „głównemu mózgowi PO”, czyli Grzegorzowi „Charyzmie” Schetynie, „Czerwoni” wprowadzili do PE sześciu bodaj swych „twardogłowych komunistów” (patrz Cimoszewicz w Warszawie i Miller w Poznaniu – zgroza!), dzięki czemu „odbili się od dna” i wraże łby podnieśli!
- 13 października 2019 odbyły się wybory parlamentarne w Polsce, a wyniki również były niezłe:
PiS – 43,6 (235), KO – 27,4 (134), SLD – 12,6 (49), PSL – 8,6 (30), KONFEDERACJA – 6,8 (11), MN – 0,22 (1).
Prawo i Sprawiedliwość, przy frekwencji 62 procent (najwyższej od 30 lat!), zdobyło 8 051 935 głosów, czyli 51 procent całości, a KO (Koalicja Obywatelska), gdzie tym razem ukryły się Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której nadal nie ma, i tzw. Zieloni, co są jak arbuz /niby zielony, a czerwony/), zaledwie 27, co razem z PZPR (SLD!), czy ZSL (PSL!), nadal, wbrem kłamliwym twierdzeniom „totalnych”, wciąż nie daje im większości!
W Senacie, pomimo zwycięstwa PiS (48 mandatów na 100!), już tak wesoło nie jest - „totalna opozycja” (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską /43/, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL /3/, PZPR , wciąż dla jaj zwane SLD /2/, oraz „senatorowie niezależni” Krzysztof Kwiatkowski, Stanisław Gawkowski (obaj z „zarzutami prokuratorskimi!), Wadim Tyszkiewicz (też PO), oraz Lidia Staroń (zwolennik PiS?), zawiązali „totalną koalicję” , a dodatkowo Staroń (?), Kwiatkowski i Tyszkiewicz „koło senatorskie”! Tutaj PiS musi wykazać nie tylko wiele cierpliwości, ale i sprytu, popartego mądrością – może ta „senacka przewaga totalnych” wcale nie jest „na zawsze”?
Przy okazji – wiara chrześcijańska przeżywa teraz pewien „kryzys przywództwa” (papież, polska hierarchia!), ale jednocześnie jest najbardziej gnębioną, niszczoną, prześladowaną i mordowaną religią na świecie – miliony ofiar rocznie!
I nikogo to nie przeraża – jakoś nie widziałem żadnej odezwy w „tym temacie” takiego choćby Amnesty Internationale (największa międzynarodowa organizacja „poza rządowa” „działająca w obronie praw człowieka”!), czy paru jej podobnych – przypadek?
A jednocześnie cały ten „paskudny lewacki świat”, podobnie jak my, używa „katolickiej miary czasu” – wszak mamy teraz rok 2019, jutro będziemy mieli 2020, a jest to rok liczony od „narodzin Chrystusa” - dobre?
Powróćmy do Polski – źle nie jest, Prawo i Sprawiedliwość rządzi, „totalni” , wciąż wspierani przez „najwyższą kastę” (mówiłem – ci będą najgorsi!), sięgają „obłędu demokracji” - byle tak dalej!
Ale w Europie - mamy, delikatnie mówiąc, „przejebane”!
Nowa Komisja Europejska (szefowa - „piękna Ursula z Niemiec”), choć niby „nowe otwarcie” dla Europy ogłosiła (będziemy patrzeć na to sprawiedliwie – każdy kraj jest dla nas ważny, wszystkie będą traktowane równo, żaden nie będzie z żadnych powodów prześladowany!), to mocno jednak idzie paskudnym „śladem wrednego Timmermansa” - Polska musi się ugiąć!
Chodzi nie tylko o „emisję CO2”, bo tu akurat Polska (21 miejsce na świecie /0,9 procent/, odległe w Europie, a Niemcy emitują tego świństwa kilkakrotnie więcej!), ale i o „poltykę uchodźców” - nadal „europejcy politycy” (Niemcy, Niemcy, ale i Francja!), zarzucają nam „brak udziału” w ich przyjmowaniu (jeżeli tego nie poprawicie, obetniemy wam unijne dotacje!), choć dla coraz większej ilości „europejskich polityków” (tzw. Trójmorze choćby!), coraz bardziej właściwe, odpowiedzialne i odpowiednie wydaje się stanowisko Polski – co do „uchodźców”, najważniejsze jest działanie „tam, na miejscu”, tam, gdzie te paskudne wojny (Polska nie jest żadną ich przyczyną!), wciąż trwają, a przecież trwać (Syria!), wcale nie muszą!
Prawda jest tak prosta, że aż nie przyswajalna – wystarczy przecież wygasić te „wojny miejscowe”, a Syria taka, czy podobne jej kraje „bliskiego Wschodu” (Liban!), znowu będą być mogły „krajami szczęśliwymi”, wolność swoją i swych obywateli mającymi nie tylko „na sztandarach”, ale i w swej rzeczywistości!
Do roboty zatem przedstawiciele „krajów wolności” (Rosja, Turcja, USA, Niemcy, Wielka Brytania, Chiny) – to od was zależy pokój w tym „regionie zła”!
I na nic tu żadne wasze zaklęcia o „światowej walce o demokrację” - tylko wy możecie (i musicie!), przywrócić tam pokój – bo jak nie wy, to kto?
Polska robi co może (a wszak światowym mocarstwem nie jest!), by „pokój na świecie przywrócić”, ale – to zadanie dla ww „światowych mocarstw”!
Zatem powolutku poczekajmy – albo „swe zadanie wykonają”, albo jasne będzie nad wyraz, że te wszelkie ich „wolnosciowe hasła” to „pic na wode i fotomontaż” - a wtedy naprawdę będzie kiepsko!
Wtedy nadzieja tylko w Polsce i jej „ewentualnych sojusznikach” - patrz tzw. Tójmorze!
Bo tylko te kilkanaście państw „środkowej Europy” - od północnych państw „bałtyckich”, poprzez Polskę, Austrię, Bułgarię i Rumunię, po państwa Europy południowej (głównie postjugosłowiańskie) – może Europę, ale nie tylko (może wydawać się to śmieszne, ale jest ostatecznością również dla świata!), uratować – bo jeżeli Europa środkowa świata nie uratuje (przy współpracy z USA!) - to kto może to zrobić?
A propos USA – tamtejsze lewactwo wciąż „bije w Trumpa”, żadnych zahamowań nie mając (patrz wystapienia tamtejszych, pardon celebrytów /aktorzy – debil De Niro!/), a w sąsiedniej Kanadzie nawet kolejną emisję „Kewina w Nowym Jorku”” z paru sekund „wystąpienia Trumpa” wykreślono – to już chyba choroba nieuleczalna?
Reasumują – w Polsce nie jest źle (opozycja totalna dostaje szału, ale to tylko w nią wali!), w Europie nie jest źle (opozycja totalna dostaje szału, ale to tylko w nią wali!), w USA nie jest źle (opozycja totalna dostaje szału, ale to tylko w nią wali!), a na świecie jest cacy – antychrześcijańscy zwolennicy „nowego świata” czują się wciąż mocni, ale powoli zdychają – Bóg jest wielki!
D zobaczenia.




niedziela, 22 grudnia 2019

B.N. 81/19. POLSKA WYGRA – SZCZĘŚĆ BOŻE!

Motto:
Antypolskie lewactwo wali w Polskę,
I w Polsce i w Europie i w Świecie!
Walcie się, Polska jest górą,
Tu nic złego nie znajdziecie!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Obejrzałem dzisiaj w TVP wywiad red. Michała Rachonia z prezydentem RP Andrzejem Dudą.
I pierwsza refleksja jest prosta – dobrze, że na Andrzeja Dudę głosowałem!
(Pomimo wielu ataków na Prezydenta nawet ze strony tzw. „prawicowych blogerów” (patrz choćby niezależna.pl!), bo przecież o atakach tych „lewicowych” nie ma co mówić – chamstwo, bezczelność i dno kompletne!).
Pan Prezydent w sposób dość bezceremonialny, ale rzetelny, wypowiedział się o „najwyższej kaście”, jej bezczelnych staraniach (ulica i zagranica!) o to, by „było tak, jak było”, oraz o bezprawnym i miejscami chamskim popieraniu jej przez „opozycję totalną”, oraz dziwnym i trudnym czasem do zrozumienia „ingerowaniu w sprawy polskie” przez „unijne instytucje”, czy niejasnym i nieuprawnionym (patrz tamtejsze „systemy sprawiedliwości!), „wypowiadaniu się przez zagraniczne organizacje prawnicze” na temat „naprawy polskich sądów”!
I jest to zgodne całkowicie z tym, o czym od dawna piszę w Biuletynie – Polska jest krajem niepodległym, samostanowiącym, wolnym i suwerennym, i jako ważny członek Unii Europejskiej ma prawo (unijne Traktaty i sens istnienia UE!), by takie sprawy, jak np. „reforma polskiego systemu sądownictwa”, przeprowadzać wg swojego uznania i zgodnie ze swą (jaka by ona nie była, a ta obecna najlepsza nie jest), Konstytucją!
I nic nikomu do tego – a takie „głosy”, jak list wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej do naszego Prezydenta, Premiera, Marszałka Sejmu i Marszałka Senatu (!), niejakiej Very Jourovej, to ewidentny przykład „europejskiego chamstwa”!
Nie dość, że ten swój „kuriozalny list” powinna skierować, jeżeli już, co najwyżej do polskiego ministra sprawiedliwości, to sugerowanie Polsce, co „może i powinna zrobić” w kwestii reformowania swego wymiaru sprawiedliwości, to szczyt bezczelności!
Tym bardziej ze strony „czeskiej lewaczki”, w kraju której Krajowej Rady Sądownictwa w ogóle nie ma, a sędziów nominują wprost politycy!
Tak nawiasem – podobnie jest w Niemczech i Francji, tych „podstawach europejskiej demokracji”, a dodać trzeba i to – to wielkie europejskie TSUE (Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej), na którego orzeczenia powołuje się (niezgodnie zresztą z prawdą!), ta wielka „bojowniczka o prawa polskich sądów”, składa się z sędziów, nominowanych przez rządy (polityków!) tych krajów – a to już jej „europejskiej cnoty” nie dotyka?
Ciekawe, czy ten bezczelny list „czeskiej lewaczki” wysłany został na „unijnych papierach” za zgodą szefowej Komisji Europejskiej, „pięknej Ursuli”?
Bo jeżeli tak, to „wielkie” słowa Ursuli von der Leyen o „demokracji unijnej” okazać się mogą kolejnym unijnym kłamstwem „dla maluczkich” - bo my, wielcy „unijni demokraci” i tak wiemy (i robimy!), swoje!
Wróćmy na chwilę do naszego pięknego kraju – „totalna opozycja” zdobyła Senat (choć PiS uzyskał tu 48 głosów na 100!), a „zwycięzcy” wybrali na Marszałka (III osoba w państwie!), Tomasza „Lekarza” Grodzkiego, swą nową „gwiazdę”!
A „gwiazda” ta spotyka się co rusz z kolejnymi oskarżeniami, pardon, co za czasy, o łapownictwo - „biedni pacjenci”, wkurzeni wybraniem „tego akurat lekarza” na Marszałka Senatu, co rusz opowiadają o wręczeniu jednego, dwóch, lub trzech tysiecy zł (niektórzy w dolarach!), do „lekarskiej kieszeni” obecnego Marszałka.
Marszałek był łaskaw powiedzieć – nigdy żadnych pieniędzy za operację nie żądałem, ale nie powiedział – nigdy żadnych pieniędzy za operację nie wziąłem, co stanowi istotną różnicę, a poza tym, przyznał – te 3 tysiące wziąłem, ale w „gabinecie prywatnym” (ale operacja była w szpitalu społecznym!) - już to samo wystarcza, by „pana marszałka” definitywnie z grona „lekarzy” skreślić!
Weźmy takiego „Banasia” (obecny szef NIK) – tu oskarżenia zgłosili zaledwie dziennikarze „niezależnych” (czyli walących w obecny rząd – TVN!), mediów, a „biedny PiS” się ugiął i też uderzył w Banasia (wg mnie – idiotyzm, choć Banaś też niezbyt się wykazał ostatnio!), i na całą Polskę poszło – „Banaś do dymisji”!
Weźmy takiego „Grodzkiego” (obecny marszałek Senatu) – tu oskarżenia zgłosili „konkretni pacjenci” (nie politycy PiS-u!), a biedna „totalna opozycja” nie tylko się „nie ugięła”, ale „idzie za Grodzkim”, a na całą Polskę nie poszło - „Grodzki do dymisji”!
(Tak nawiasem - „marszałek” Grodzki popełnił był właśnie „telewizyjne”
orędzie do narodu polskiego” - tu już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – bezczelność „totalnych” nie ma granic!).
Ten, jeden zresztą z wielu, konkretny przykład wskazuje na „podwójną moralność” polityków (a i ich wyborców – patrz komentarze w „necie”!), tzw. „totalnej opozycji” - gdy kradnie „nasz sędzia”, gdy kłamie „nasz polityk”, gdy „bredzi nasz europejczyk”, to „jest dobrze” – gdy to samo robią (choć nie musi to być prawdą!), „zwolennicy PiS-u!”, to „jest żle” i natychmiast do więzienia!
A przecież, jak z powyższego widać dokładnie, ta „przypadłość” to nie tylko „sprawa polska” - podobnie jest w tzw. „naszej” Europie!
W Hiszpanii „bojownicy o wolność Katalonii” pałowani są bez żadnej żenady przez tamtejszą Policję, a ich „przywódcy” skazani zostali na duże (kilkanaście lat!), wyroki więzienia.
We Francji „zółte kamizelki” już od roku walczą na ulicach większości miast
z prezydentem Macronem, są wciąż bici, pałowani, zamykani, aresztowani, ostrzeliwani i na wszelkie sposoby gnojeni.
O takich drobnych przypadkach jak morderstwo dziennikarza (Malta, Bułgaria, Czechy /Jourova!/), czy napadach na „wiarę chrześcijańską” /Skandynawia, Francja, Niemcy!), to już nie ma co mówić – to jest przecież, „kurwa mać”, normalne?
I co na to wszystko tzw. Komisja Europejska?
Co na to Timmermans, co na to Jourova, co na to „piękna Ursula”?
Ano nic!
I to świadczy o „podwójnej moralności” tej naszej wspaniałej Unii Europejskiej – Niemcy i Francja są „OK”, co by nie robiły, a Polska jest „no OK”, co by nie robiła (wejdźmy do WIKI – tam „no OK” nie ma!) - i tak właśnie jest, w polityce europejskiej „no OK” po prostu nie ma – UE zawsze musi mieć rację!
A przecież „oczywistą oczywistością” jest, że tu akurat (jak i w wielu innych kwestiach – patrz „uchodźcy” chocby!), Unia Europejska racji nie ma – Polska, jak każdy inny „suwerenny” kraj europejski, ma prawo sama stanowic o sobie!
I mam tu niezbyt dobrą dla tzw. Unii Europejskiej wiadomość – Polska tak właśnie będzie robić – czy to się komuś podoba, czy nie!
Powtórzmy – jak z powyższego widać dokładnie, ta „przypadłość” to nie tylko „sprawa polska” - podobnie jest w „ostoi demokracji”, w USA!
Tamtejsza „opozycja totalna” (demokraci i celebryci!), każdej możliwosci się chwyta (niezależnie – dobrej czy złej!), by prezydenta Donalda Trumpa (podobnie jak prezesa Kaczyńskiego w Polsce!), zgnoić, a teraz wymyśliła „coś nowego” - impichment!
Szefowa „demokratów” w izbie Reprezentantów USA, niejaka Nancy Patricia D' Alesandro Pelosi (potomkini sycylijskiej mafii?), lewaczka o fizjonomii godnej „amerykańskiej zombii”, wszczęła tę właśnie procedurę – prezydent Trump jest be!
O Amerykanach można sądzić różnie – władcy świata, faszyści, homofobi, palanci,
ksenofobi, rasiści, a nawet antysemici – ale nikt nie powie, że to idioci!
No właśnie.
I dlatego ta kolejna akcja tamtejszej „totalnej opozycji” szans żadnych nie ma – Donald Trump działa i przez następną kadencję działać będzie!
Reasumując – w Polsce źle nie jest (totalni żałośnie piszczą), w USA źle nie jest (totalni żałośnie piszczą), w Unii Europejskiej źle nie jest (totalni żałosnie piszczą – choć głos mają mocny), ale – w sumie jest OK.
A będzie na pewno lepiej.
I tak nam dopomóż Bóg!

PS.
Po raz kolejny (jak długo jeszcze?), mogę tutaj złożyć, a więc to czynię, moim PT Czytelnikom życzenia wszelkiej pomyślności i spełnienia najlepszych marzeń z okazji Świąt Bożego Narodzenia – bądźcie Szczęśliwi i miłujcie Boga!
Do zobaczenia po Świętach!

piątek, 15 listopada 2019

B.N. 75/19. KONIEC OPOZYCJI TOTALNEJ? WOLNE ŻARTY!

Motto:
Najwięcej rozumu trzeba wtedy, gdy ma się do czynienia z głupcami.”
/ chińskie /

Witam.
Podczas posiedzenia nowego Sejmu prezes Kaczyński, po dyskusji na temat wyboru marszałka i za dobrą monetę biorąc niby jej „łagodny przebieg”, był łaskaw powiedzieć:
Podsumowałbym to tak – to koniec opozycji totalnej”.
Na szczęście znam Prezesa od dawna i mogę to skomentować tylko tak – jego poczucie humoru jest tak wielkie, jak powszechna na ten temat niewiedza!
Bo przecież „oczywistą oczywistością” jest (to Prezes!), że „opozycja totalna” nigdy nie zejdzie ze ścieżki „ulica i zagranica” (patrz „śpiewanie” polskiego Hymnu w Sejmie przez „nabranego” peowca Tomczyka, czy kłamliwy „donos na Polskę” do UE Biedronia homoseksualisty, czy bezczelny niemiecki występ I prezes polskiego SN Małgorzaty Gersdorf /tyle kłamstw za 10 tysięcy euro!/ - przez cztery ostatnie lata doświadczyliśmy życia w ustroju, który można określić jako autorytaryzm wyborczy” - to obciach kompletny!) - a teraz, po „zwycięstwie senackim” (choć przecież PiS wygrał i w Senacie – 48 senatorów na 100!), gdzie „totalna opozycja” zdobyła fotel Marszałka, dostała wiatru w żagle i swe antypisowskie i antypolskie działania jedynie bezczelnie i po chamsku wzmocni!
Potwierdza to nie tylko „odpowiedź” wodza totalnych, Grzegorza „Charyzmy” Schetyny – to koniec „władzy totalnej” - ale przede wszystkim postawa nowego marszałka Senatu, Tomasza „Lekarza” Grodzkiego (51 na 100 głosów!).
Najpierw, jeszcze w trakcie posiedzenia Senatu, kretyńsko i bezczelnie „grał polskim papieżem” („Przybyłem ze Szczecina”, „przyjmuję nominację” po bełkocie o słowach papieża, „uniesione ręce” (tu „dodał Mazowieckiego”), „bogobojna fizys” mówiąca o „zwycięstwie demokracji”), głosząc maniacko „teorie o równości wszelkiej ”, później ogłosił, że pojedzie do USA „podziękować” senatorom (walącym w Polskę!), a popis dał w tzw. orędziu (?!), które o godz. 20 puściła TVP 1 !
Tak nawiasem – nawet „lewacka noblistka” Tokarczuk ich olała – pięknie!
I nie chodzi mi tutaj o kolejne opowieści Marszałka o wszelkiej równości, tolerancji, szanowaniu przeciwników czy podobne populistyczne bzdety, ale o zdania typu - „naród w swej zbiorowej mądrości zdecydował, że w Sejmie przewagę będzie miał obóz rządzący, a w Senacie opozycja, czy raczej demokratycznie wybrana większość” (Polaków, których nigdy nie da się stłumić próbami wtłoczenia w ramy jednej, sztywnej, czasami dziwacznej ideologii!), oraz głównie to - Pragnę zapewnić, że każda choroba, nawet najcięższa, zwłaszcza kiedy jest mądrze leczona, kiedyś się kończy, czasami szybciej, niż ktokolwiek by przypuszczał!
Czyli – tak PiS, jak i wyborcy PiS, to „chorzy ludzie”, których „my” wyleczymy!
I dodał - Jeśli ktoś by się obawiał, że Senat będzie narzędziem do blokowania Sejmu, jest w całkowitym błędzie!
I to właśnie, wbrew pozorom, a nawet opiniom „mądrych działaczy PiS-u”, jest jedynym prawdziwym zdaniem w „orędziu pana marszałka”!
Bo przecież „blokowanie Sejmu” to „mały pikuś”, wynikający z przepisów, Marszałek pójdzie (a przecież już idzie!), o wiele dalej - własna polityka zagraniczna, polegająca na współpracy z „wrogami Polski” ( anty „trampowi” idioci w USA, nie tylko „Demokraci, lewackie władze Unii Europejskiej, „najwyższa kasta” /sądy!/ w Polsce / 10 tysięcy euro dla Gersdorf od Niemców!/ i jej poplecznicy w Unii, „totalna opozycja” w Polsce i UE!) - a przecież minęło zaledwie kilka dni!
Tak nawiasem – pan Marszałek był kilkanaście lat dyrektorem szpitala w tym „jego Szczecinie”, który to szpital doprowadził, przez katastrofalne zadłużenie, do katastrofy i upadku (zwolniono go!), a jedna z ważnych „szczecińskich person”, nauczyciel akademicki, oskarżyła go wprost o przyjęcie 500 dolarów (w postaci datku ?), w procesie leczenia jej matki!
Bardzo to jest ciekawe, zwłaszcza w kontekście majątku pana Marszałka i jego miłości do drogich samochodów – czyżby słowa ministra Dorna sprzed paru lat - „pokaż lekarzu, co masz w garażu”, były nie tylko prawdziwe, ale i prorocze?
Tak nawiasem – od dawna ciekawi mnie, w jaki to sposób tacy właśnie goście (prezydenci miast, lekarze, sędziowie!), zarabiający na etacie jakieś 20 tysięcy na miesiąc, po kilku latach dochodzą do milionowych fortun?
Słowo o podstawach prawnych działań „wodza Senatu” (sam sprawdziłem!) - ani w polskiej Konstytucji (tak chwalonej przez „lewactwo”!), ani w „prerogatywach” Senatu, nie ma słowa o możliwości „prowadzenia polityki zagranicznej” (jedyne coś z tego „podwórka”, to - „współdziałanie z organizacjami polonijnymi”!), ani o wygłaszaniu „orędzia”, ani o tworzeniu „senackich komisji śledczych”!
A to wszystko „chce uskuteczniać” marszałek Senatu – czy PiS naprawdę aż tak jest głupkowaty, czy bojaźliwy, czy nieodpowiedzialny (poparcie społeczeństwa!), że na taką masę „totalnych przekrętów” nie chce, czy nie może, odpowiednio i na czas zareagować?
A propos – pan Marszałek dużo mówił o szacunku, przyzwoitości, honorze i „kuźni najlepszego prawa” nowo wybranych senatorów, a mówił przecież o takich gościach, jak - Krzysztof Brejza (hejterska afera miejska w Inowrocławiu), Jerzy Fedorowicz (kto przejdzie do PiS-u, będzie przeklęty i bity do trzeciego pokolenia!), Kazimierz Ujazdowski (pisowski zdrajca!), Marek Borowski (czerwony reformator, bratanek Bermana, w PZPR od 1967), Antoni Mężydło (zdrajca z PiS), Bogdan Klich (lekarz-psychiatra, za „katastrofy smoleńskiej” minister obrony narodowej), czy Jan Filip Libicki oraz Michał Kamiński (obecnie ZSL, zdrajcy z PiS), czy może Stanisław Gawłowski (sekretarz generalny Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską), czy Krzysztof Kwiatkowski (PO, były szef NIK) – a obu tych panów łączą mocne „zarzuty prokuratorskie”?
Tylko pogratulować panu Marszałkowi tych „nowych budowniczych demokracji”!
A wszystko to potwierdził szef „totalnych”, Grzegorz „Charyzma” Schetyna - „teraz demokracja ma solidne podstawy”!
Bo przecież to jasne – demokracja jest tylko wtedy, kiedy my rządzimy!
Słowo tylko o Konfederacji, określającej się jako „formacja na prawo od PiS” - jej chorobliwe i idiotyczne wprost ataki na PiS właśnie (PiS i PO to jedno zło!”), świadczą o jednym tylko – chłopcy z Konfederacji nadal „z pampersów nie wyrośli”, mimo zaawansowanego wieku dwóch trzecich ich władców (a może dlatego?) - a bezczelne i tendencyjne domaganie się zmiany „kompromisu aborcyjnego”, w świetle aktualnie panujących w Europie (i w Polsce!), pomysłów środowisk proaborcyjnych, to „gwóźdź do polskiej trumny” - chłopcy nie rozumieją, czy rozumieć nie chcą?
Pisać by tu można i pisać o „demokracji totalnych”, ale ile można?
Powtórzmy tu apel do Prawa i Sprawiedliwości - nie dajcie się zwariować kochani „demokracji totalnych”, ale dodać trzeba i to – tak samo „demokracji lewicy” (Komisja Rodziny dla aborterki z Razem?) - bo oba te „nurty wolnościowe” mają zadanie jedno tylko – jak najszybciej „obalić rządy PiS-u” i wrócić do „naszej normalności” („polska reżyserka” Holland!) - ma być tak, jak było!
Ale – Prezes Kaczyński (czytaj Wodzu Biuletyn!), chyba czuwa?
Co do USA – tzw. impeachment prezydenta Donalda Trumpa, najbardziej lewacka akcja „amerykańskich lewaków” od czasów prezydenta Ronalda Reagana (1981-1989), powoli staje się przysłowiowym „strzałem w kolano” - im bardziej tzw. Demokraci się w nią zagłębiają, tym bardziej demokratycznego kandydata (?) Joe Bidena pogrążają – nie tylko jego syna Huntera!
Przy okazji okazuje się, że również były polski prezydent Aleksander Kwaśniewski też wielkie pieniądze (ponad milion euro!), w towarzystwie „europejczyków światłych i amerykańskich demokratów”, za „firmowanie przekrętów ukraińskich oligarchów” brał!
Ciekawostką przyrodniczą jest – czy te wszelkie „polityczne” działania „europejskich, polskich, ukraińskich, amerykańskich” biznesmenów (!) - są zgodne z prawem?
Na „polski”, czy „europejski” wymiar sprawiedliwości nie ma co liczyć – w Polsce „postkomuna”, w Europie „chora postkomuna” - ale amerykański (najlepszy ponoć na świecie!), niezależny i suwerenny „wymiar sprawiedliwości” chyba sobie tutaj poradzi?
A „prawdziwi Amerykanie” na pewno prezydenta Trumpa poprą!
Tak nawiasem – mówiłem już tutaj dawno – Lechu, nic już nie mów, pozostań ikoną naszej walki - ale nie, on (Wałęsa!), dzisiaj mówi Amerykanom – runął mur (berliński!), mam nadzieję, że narody świata już nigdy nie pozwolą na budowę takich murów – ciekawe, co Amerykanie myślą o tym w kontekście swego „meksykańskiego muru?).
Co do Europy – przypomnijmy, Europa od tysięcy lat była centrum „naszego świata”, dokonań starożytnej Grecji choćby, czy takiegoż Rzymu, nikt z normalnych „europejczyków” negować nie może – chyba, że jest „chorym, nowoczesnym lewakiem”!
Albowiem kilka tysięcy lat minęło i co mamy?
Europę rządzoną przez „europejskie lewactwo”, dla którego te wszystkie minione historyczne wieki to idiotyzm kompletny, a hasłem naczelnym jest (patrz Rewolucja Francuska) - „wolność, równość, braterstwo, albo śmierć”.
A jednocześnie Europa ta zalewana jest milionami „muzułmańskich uchodźców” (przybyło już /ostatnio!/ ponad 5 milionów, napływ ciągle trwa, a w roku przyszłym dramatycznie się nasili!), dla których (na pewno nie wszystkich, ale dla tych „uświadomionych” na pewno!), „pozyskanie Europy”, jako kolejnego kontynentu (a na razie najważniejszego!), jest dla „wyznawców Mahometa” podstawowym celem!
A w dodatku - „lewackie elity” rządzące Europą wciąż nie mogą tego zrozumieć – bo przecież, gdy „muzułmanie” opanuję Europę (na razie, dzięki Bogu, tylko tę „zachodnią” - bo Polska czuwa!), to będzie już „po zawodach” - Europa jako ta „nasza”, po prostu przestanie istnieć!
Tu „dobre słowo” o Francji, rzecz już dawno niesłychana – francuskie władze „zamknęły” ponad 150 miejsc „dotkniętych politycznym islamizmem i komunitaryzmem (?) - niemożliwe, czyżby prezydent Emmanuel Macron „doznał objawienia”?
Ale i małe słowo o Portugalii, dawno tu nie widzianej - jej Parlament przyjął był właśnie rezolucję „potępiającą totalitaryzmy wszelkie” - ale nie wpisał do niej komunizmu! Czyżby wieloletnie tam (40 lat!), rządy Antonio „Faszysty i Socjalisty” Salazara (Nowe Państwo, Kolonializm!), nadal były w Portugalii obowiązujące?
Tak więc nadal powstaje pytanie – czy wtedy, gdy granica „europejskiego kalifatu” stanie na rzece Odrze (granica Polsko – Niemiecka!) - Polska może się obronić?
Wyrazić można tu tylko nadzieję, popartą „polską wiarą w Boga” - może!
Ale jest czas jeszcze (ale upływa szybko!), na opamiętanie się Europejczyków – może jednak obudzicie się i zaczniecie działać?
Bo inaczej wszyscy my, Europejczycy, „będziemy mieć przejebane” !
Patrz „motto”.
Do zobaczenia.
PS.
Drogi PiS-ie, nie bój ty się” – bo wybory „prezydenckie” musisz wygrać, choćbyś (patrz motto), na pysk, z urobienia, miał paść – bo inaczej „totalni” dadzą ci „Senat Stulecia” i będzie „po zawodach”!



niedziela, 10 listopada 2019

B.N. 74/19. NARODOWE ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI.

Motto:
Niepodległość to rzecz święta,
Ale czy pojmują to bydlęta?
/ sąsiad – poeta /


Witam.
W Polsce Święto Niepodległości obchodzone jest 11 listopada (Amerykanie mają lepiej – pogoda!), co ma związek z zakończeniem I Wojny Światowej i odzyskaniem, po 123 latach zaborów, niepodległości przez Polskę.
Początkowo obchodzone było w pierwszą niedzielę po 11 listopada, dopiero ustawą z 23 kwietnia 1937 wskazano dzień 11 listopada (obchodzono je tylko 2 razy!), podczas niemieckiej i rosyjskiej okupacji (II Woja Światowa, 1939-1945), było to zakazane i karane, a po wojnie rządzący Polską „przywiezieni na ruskich tankach komuniści”, ustawą Krajowej Rady Narodowej z 22 lipca 1945 święto znieśli, zmieniając je na Narodowe Święto Odrodzenia Polski, obchodzone 22 lipca, w rocznicę ogłoszenia tzw. Manifestu PKWN, czyli pełnej kłamstw „komunistycznej odezwy do narodu” (podpisano i ogłoszono go w Moskwie, po akceptacji przez Stalina, nie w Chełmie, gdzie go niby podpisano i ogłoszono!).
Raz bodaj, czy dwa (lata 1980-81, czas Festiwalu Solidarności, święto to można było w Polsce obchodzić legalnie, ale po „paskudnej nocy stanu wojennego” (13 grudnia 1981, gen. Jaruzelski!), już nie, dopiero 15 lutego 1989 roku Sejm (jeszcze ten PRL-owski!), przywrócił datę obchodów 11 listopada i nazwę „Narodowe Święto Niepodległości”!
Podczas 30 lat niepodległości Święto to obchodzone było różnie – podczas rządów SLD (pogrobowcy ZSRR!), była to „parodia niepodległości” (patrz. tow. Miller, tow. Kwaśniewski!), a podczas rządów Unii Wolności i Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, „parodia dobrego smaku” (patrz „czekoladowy orzeł” prezydenta Komorowskiego!) - praktycznie dopiero od roku 2015 (wygrana Andrzeja Dudy, drugie zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości!), obchody tego „Wielkiego Święta” mają odpowiedni program i poziom – co wciąż i bezustannie „drażni” wszelkich przedstawicieli „opozycji totalnej”, doprowadzając ich do „szewskiej pasji” i wielu antypolskich wystąpień, głównie „polskich samorządowców” (Gdańsk, Warszawa, Poznań), choćby!
Jednym z najważniejszych „objawów” fetowania Rocznicy stał się warszawski Marsz Niepodległości, organizowany przez środowiska „prawicowe i nacjonalistyczne” , a przez środowisko GW zwanych „faszystami”, a od roku 2010 bodaj przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, mocno z Ruchem Narodowym, czy Młodzieżą Wszechpolską (a teraz chyba i z Konfederacją?), związanym.
Idea Marszu jest piękna – świętowanie Niepodległości oraz przywiązanie do polskiej tradycji „Bóg, Honor, Ojczyzna” – czy może być coś lepszego?
A dla lewackich działaczy jest to „marsz faszystów, rasistów i antysemitów”!
Kto ma rację?
Na pewno hasła organizatorów są świetne, ale – jeżeli Korwin-Mikke (Korwin) nazywa pisowskich wyborców idiotami, Braun (Korona) wciąż bredzi o kondominium rosyjsko-niemieckim, a Winnicki (ustami Bosaka, bo sam gdzieś zniknął), w co drugim zdaniu każdej wypowiedzi „jebie PiS”, a to przecież „wodzowie Konfederacji” - to jak można traktować ich wszystkich poważnie?
Poza tym – jakoś „prawicowe portale” dziwnie mało o Marszu Niepodległości dziś piszą (a rzecz to w obchodach Święta Niepodległości ważna!) – wiadomo już, że Prezydenta tam nie będzie, ale co z PiS – znowu ucieknie do Krakowa?
Powiedzieć trzeba i to – podczas rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, na Marszu Niepodległości wciąż zdarzały się „dziwne przypadki” - bicie uczestników Marszu przez Antifę, czy „kopanie przez policjantów”, spalenie budki wartowniczej przed rosyjską ambasadą czy wozu transmisyjnego TVN, czy prowokacyjne transparenty dziwnych uczestników - za rządów PiS jakoś takich numerów nie było, oprócz „dziwnych transparentów”, co do których jest jasność – w masie „prawdziwych marszowiczów” bardzo trudno takich „lewackich prowokatorów” na czas „unieszkodliwić”!
I podobnie będzie jutro – co prawda Organizatorzy zapewniają, że „transparentów” będą pilnować, ale tak naprawdę – kto jest w stanie w wielotysięcznej masie „prawdziwych uczestników” kilku prowokatorów (a ich zdjęcia natychmiast w świat pójdą!), upilnować?
Sprawa jeszcze jedna, drobna niby, ale ważna niesamowicie – jak twierdzą Organizatorzy, od kilku lat zabiegają o to, by przed Marszem Niepodległości (Hasło dzisiejsze - „Miej w opiece naród cały!) „władze polskiego Kościoła” zorganizowały (lub chociaż wydały zgodę!), na organizację Mszy Świętej rozpoczynającej Marsz Niepodległości – a Kościół Polski (boi się oskarżeń o sprzyjanie faszystom?), odmawia!
Jakże współgrają z tym „stanowiskiem polskiego kościoła” słowa proboszcza bazyliki Warszawskiej prałata Bogdana Bartolda, wygłoszone podczas dzisiejszej mszy z okazji kolejnej rocznicy „katastrofy smoleńskiej”:
Gdzie są nasi duszpasterze, którym zawdzięczamy wychowanie w duchu chrześcijańskim?”
Faktem jest niezbitym, że Polski Kościół, po utracie takich „mocarzy wiary”, jak kardynałowie Stefan Wyszyński czy Franciszek Macharski, oraz święty Jan Paweł II, mocno na sile swej osłabł, a na zadane dzisiaj pytanie – kto w Polskim Kościele „aktualnie rządzi” (14 metropolii, 41 diecezji, 1057 dekanatów), odpowiedź (choć mamy przecież prymasa – abp Wojciech Polak), naprawdę nie jest prosta!
No cóż, można mieć tylko nadzieję, że „nowy Wyszyński” już gdzieś tam ze swą „buławą w tornistrze” jest, a kolejne obchody „Narodowego Święta Niepodległości” będą wspaniałe, niezapomniane i godne – tak nam dopomóż Bóg!
Prezes Kaczyński powiedział dzisiaj – będziemy realizować polską politykę niepodległościową, będziemy bronić polskiej suwerenności, będziemy dążyć do tego, by Polska wypełniła swoją historyczną misję, bo nasz Naród taką misję ma i to doprowadzi nas do zwycięstwa!
Zupełnie, jakby czytał mój Biuletyn – nic dodać, nic podzielić, jak mawiał mój znajomy matematyk.
O Europie już dzisiaj ani słowa – zapominając Boga, sama wydała na siebie wyrok.
Do zobaczenia.


piątek, 8 listopada 2019

B.N. 73/19. EUROPEJCZYCY TO PÓŁGŁÓWKI?

Motto:
Polacy głosują za „dobrą zmianą”,
Choć nie wszyscy.
Europejczycy głosują za „dobrą zmianą”,
Choć znikomo,
Dla kogo będzie to „pro domo”?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Wyniki ostatnich wyborów w Polsce mogłyby wskazywać na to, że Polacy najmądrzejsi jednak nie są – prawie 9 milionów głosów oddanych na kandydatów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, ZSL-u, wciąż dla jaj nazywanego PSL, czy Czerwono-Tęczowych (SLD – popłuczyny po PZPR, Razem – „nowi komuniści”, Wiosna – „partia homoseksualistów” – wyraźnie na to wskazują.
Albowiem:
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na PO (aktualny szef Grzegorz „Charyzma” Schetyna), która nigdy nic dobrego żadnemu „zwykłemu Polakowi” nie dała, dbając tylko o „swoich”, patrz doktryna Neumanna - „gdy jesteś w Platformie, będziemy cię bronic, kurwa, jak niepodległości, gdy wyjdziesz z Platformy, masz problem”, poza podnoszeniem podatków i wieku emerytalnego, obcinaniem zasiłków /nawet pogrzebowego o połowę/, kradzieżą miliardów z OFE, sprzedażą polskiej gospodarki Niemcom, plus setki innych afer, a w dodatku założonej przez „polskich agentów za niemieckie pieniądze”?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować (aktualny prezes Władysław „Lekarz” Kosiniak-Kamysz), na Zjednoczone Stronnictwo Ludowe (ZSL, przybudówka PZPR!), używającej kłamliwie nazwy Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL, przedwojenna partia Ludowa w Polsce), zapominają o 45 latach wysługiwania się „polskim komunistom” i ostatnich 8 latach współrządzenia z PO, a wcześniej z SLD?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować (aktualny szef Włodzimierz „Sekretarz” Czarzasty), na SLD (Sojusz Lewicy Demokratycznej, pogrobowcy PZPR!), do śmierci splamionych „współpracą” z KPZR (Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego), polegającą na ślepym wykonywaniu rozkazów „oprawców z NKWD”, czyli mordowaniu Polaków i Polski?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na „Razem” (aktualny szef to urodzony w Danii Adrian Zandberg, wcześniej współpracował z Piotrem Ikonowiczem, Jackiem Kuroniem oraz GW-nem), lewicową partię „odżegnującą się od działaczy PZPR”, która teraz weszła w układ z SLD, tejże PZPR spadkobiercą?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na „Wiosnę”, lewacko - tęczową partię „homoseksualistów” Biedronia i Śmiszka (małżeństwo!), gdzie Biedroń „załatwił” sobie „euromandat” (obiecywał, że go odda i nie oddał!), a Śmiszkowi mandat poselski, a do tego tenże Biedroń wyrósł na głównego donosiciela na Polskę do Unii Europejskiej?
Odpowiedź jest prosta – na pewno nie!
Co zatem mogło ich skłonić do takiego głosowania?
Odpowiedź, wbrew pozorom, jest równie prosta - po 123 latach zaborów (Niemcy, Austria, Rosja), po dwóch „wojnach światowych”, po 45 latach „okupacji sowieckiej” (ZSRR), po 30 latach „niepodległości” (Stan Wojenny, Okrągły Stół, „prezydent Jaruzelski” , „nocna zmiana”, Gazeta Wyborcza, Unia Wolności, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Platforma Obywatelska, ZSL, Komitet Obrony Demokracji, „samorządowcy” /wielkie miasta!/, „najwyższa kasta” /sądownictwo!/, „wraże polskie media” /TVN, Polsat i pochodne/, tzw. celebryci (głównie aktorzy, zwłaszcza ci „umoczeni” za „komuny”) - wprost cudem jest, że tylko tylu „Polaków” głosuje za „totalną opozycją”!
Bo przecież można powiedzieć i tak – po takich „przejściach” wiele innych „Europejskich Narodów” po prostu przestałoby istnieć!
A przecież Polska wciąż istnieje i istnieć będzie!
A to akurat głównie dzięki rządom Prawu i Sprawiedliwości, jedynej od ponad tysiąca lat polskiej partii, która postanowiła poważnie rządzić nie tylko dla „dobra Polski”, które to hasło od dziesięcioleci „rządzący Polską” traktowali jak „pic na wodę i fotomontaż”, ale i „dla dobra Polaków”, co od czasów Mieszka I czy Kazimierza Wielkiego, niezbyt było oczywiste!
Słowo o Senacie – może jednak PiS da radę?
Totalni” chcą na szefa Senatu Tomasza Grodzkiego, lekarza podobnież niezłego (który był szefem szpitala, ale zadłużył go straszliwie i wyrzucony został, a do tego ujawnił, że PiS strasznie mocno chciał go przekupić, ale nie powiedział kto!), a który oznajmił - „chcemy pokazać w Senacie kawałek normalnej Polski” - idiota, czy „kolejny totalny”?
Bo przecież „samolocika Borusewicza” (600 tysięcy nagród „dla siebie”, plus kilkaset „lotów służbowych” /w tym „rodzinne i wyprowadzanie psa”/, plus 800 tysięcy nagród dla „swojej” szefowej Biura Senatu!), chyba nawet PO (!) nie odważy się wystawić?
I teraz akurat premier Mateusz Morawiecki (w towarzystwie Prezesa Kaczyńskiego!), przedstawił skład „nowego rządu” Prawa i Sprawiedliwości, czyli również Porozumienia Prawicy (Kaczyński, Gowin, Ziobro) – skład nad wyraz znakomity!
Kilku ministrów ubyło (i bardzo dobrze), kilku ministrów przybyło (i bardzo dobrze!), ale w sumie jest OK – tak trzymać i mocno jechać do przodu!
(Tak nawiasem powiem – można to było ogłosić dzisiaj, czemu nie, ale czy naprawdę nie można by potrzymać „totalnej opozycji” w niepewności głupkowatej i ogłosić to wszystko 12 listopada /po co im dawać czas na spodziewane impertynencje?/, na pierwszym posiedzeniu „nowego Sejmu”?).
A „opozycja totalna” dostaje wścieklizny!
Donald Tusk, który miał „powrócić do Polski na białym koniu” i „totalnych” zbawić, olał to wszystko i ogłosił:
Nie będę kandydował w wyborach prezydenckich, bo jestem obciążony”.
Tu trzeba jednak przypomnieć jego oświadczenie jako premiera Polski (2014 rok!), - „Nigdzie do Europy się nie wybieram!”, po którym natychmiast uciekł do tej Europy właśnie, na nobliwy i dochodowy, ale nic dla niego nie stanowiący (pisałem już dawno – prawdziwie polski polityk mógłby tu wiele osiągnąć!), stołek przewodniczącego Rady Europejskiej!
Nie jest to zbyt prawdopodobne, ani zbyt etyczne (ale kiedy Tusk miał z etyką problemy?), ale możliwość jednak istnieje – może w takim styczniu lub lutym nawet „król Europy” jednak powie, wzorem naszego noblisty „nie chcem, ale muszę”, bo tysiące Polaków mnie o to proszą, i jednak „do Polski” wróci?
Może i wróci, ale to akurat „totalnym” niezbyt pomoże – Tusk idzie na emeryturę!
A głosem kolejnym „za” jest i to – Tusk jest wredny, ale idiotą nie jest – obecnie zarabia krocie, a jako „polski prezydent” zarobiłby jakieś 10 razy mniej – na to nie pójdzie!
A „totalna opozycja” ma teraz problem – kogo wystawić jako „kandydata na prezydenta”?
Władysław „Lekarz” Kosiniak- Kamysz już się na niego sam namaścił, ale Platforma musi wystawić przecież swojego kandydata!
Prawdopodobnie będzie to Małgorzata Kidawa-Błońska, o wielce „patriotycznej proweniencji” (równocześnie tejże „proweniencji” przecząca każdym swym /patrz choćby jej reakcja – gdzie jest program?/, publicznym gestem!), bo inne pomysły, choćby „agent Sikorski”, czy „warszawski błazen Trzaskowski”, to „dno dna” - a na nic innego Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, po prosu nie stać!
Tu widzieć trzeba „konferencję prasową” trójki Kosiniak-Kamysz, Schetyna, Czarzasty – gdy KK przemawiał, pozostała dwójka bezczelnie „robiła sobie z niego jaja” - czy ZSL jest ślepe?
A ponieważ reszta „totalnej opozycji” wystawić może jedynie kandydatów „śmiesznych, niepoważnych i obciachowych” - Kosiniak-Kamysz, Zandberg, Biedroń, Czarzasty, czy, jako „niezależnych” od lewactwa – Korwin-Mikke, Braun czy Winnicki, to już „po zawodach” - kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda spokojnie wygrywa w pierwszej turze!
Może się zdarzyć, że w turze drugiej (patrz Polacy – wyżej!), ale Prawo i Sprawiedliwość musiałoby (patrz Michnik 2015!), „po pijanemu przejechać niepełnosprawną zakonnicę w ciąży na pasach”, by wybory prezydenckie przegrać!
I teraz wracamy do tytułu – chyba jednak tak!
Amerykę tu pomijamy, bo wszak mówimy o Europie – ale, „bracia Amerykanie”, chyba nie „dacie dupy” w sprawie obrony Donalda Trumpa – wszak ten „lewacki impeachment” to kompletny idiotyzm!
A co do Europy – Polacy mają to, co mają (patrz wyżej!), ale „zachodni” Europejczycy?
Wszak mieli wszystko – wolność, równość, braterstwo wszelkie, żadnej „komunistycznej okupacji”, wybierane „niezależnie” własne rządy, samostanowienie i suwerenność, a oprócz tego – walkę o „wolność dla wszystkich”!
I na czym stanęło?
Ano na tym, że tzw. „Zachodnia Europa” (Wielka Brytania /jak długo jeszcze?/, Hiszpania, Włochy /tu coś jeszcze podryguje!/, Niemcy /patrz Angela – witajcie uchodźcy!/, Skandynawia cała czy Francja taka /tu już „po zawodach”/, praktycznie „leży na łopatkach” - a „muzułmańscy uchodźcy” (nie trzeba już wojny – pokonamy was ilością!), powolutku „zaczynają tam rządzić”!
A „miejscowe policje” już nie tylko w nocy, ale i za dnia, w „odpowiednie miejsca” tamtejszych stolic (i nie tylko – patrz choćby Marsylia czy szwedzkie Malmo!), za nic nie wejdą!
A dodać trzeba, że w większości tych „europejskich krajów” rządzi tzw. lewactwo – nawet brytyjska Partia Konserwatywna (!), dała LGBT dużo „ponad normę”, sankcjonując już kilka lat temu „małżeństwa tej samej płci” i możliwość „adopcji dzieci” - jaka to „partia konserwatywna”?
Podsumować można to tak – „wyborcy polscy” może nie są do końca (Soros, Soros!) świadomi, do czego może to wszystko doprowadzić, ale „wyborcy europejscy” z krajów „zachodnich” (Soros, Soros!), są już „krok dalej” - tam miejscowa liczba „pożytecznych idiotów” znacznie przekracza „europejską średnią”, a czym ich więcej, tym dla Europy gorzej – a przecież nie o to nam wszystkim chodzi?
Reasumując – Polacy są jeszcze jakoś tam trzeźwi, Europejczycy jadą na „wspomaganiu”!
Dowodzik jakiś?
Proszę bardzo – rezolucja Parlamentu Europejskiego „krytykująca Polskę w sprawie edukacji seksualnej”!
Całość na podstawie europejskiego donosu Roberta Biedronia („polska” Wiosna), kłamliwego, tendencyjnego i „politycznego”, a efekt dla KE kompromitujący - czy ci „europejscy debile” naprawdę nic prawdziwego, poza „lewackimi donosami”, nie widzą?
Może nie widzą, a może widzieć nie chcą – raczej to drugie!
Reasumując – Polska jeszcze się trzyma (pomimo 30 procent „pożytecznych idiotów”), Europa dogorywa (bo „pożytecznych idiotów” jest tam dużo więcej) – ale może jednak Europa nie da ciała?
Słówko jeszcze o mym Poznaniu – tutaj jest dzisiaj (co wydawało się niemożliwe), coraz gorzej!
Prezydent Jacek Jaśkowiak z PO (bo to on przecież w Poznaniu rządzi?), organizuje kolejne „lewackie” imprezy - Poznański Tydzień Tolerancji, oraz paskudnie lewackie „antydyskryminacyjne” nauczanie poznańskich nauczycieli i poznańskich uczniów w „temacie LGBT”, na co przeznaczył kilkaset tysięcy zł, jednocześnie wyzywając PiS od faszystów i krzycząc o braku pieniędzy na oświatę, choć aktualna subwencja na to „faszystowskiego rządu PiS” jest najwyższa od zawsze!
A wszystko to organizują „lewackie organizacje pozarządowe” (nazwy pominiemy, bo nie miejsce tu, by je lansować!), startujące z „ramienia LGBT”!
A wszystko to w czasie państwowych obchodów (11 listopada!), naszego Święta Niepodległości - czy te „peowskie szuje” naprawdę nie mają żadnych ograniczeń?
Tak nawiasem - ciekawe, co może odczuwać 10 letni chłopiec, lub dziewczynka, gdy „transseksualna ratowniczka medyczna” prowadzi warsztaty pierwszej pomocy – co będzie, gdy przy akcji „usta – usta” po prostu się wyrzyga?
Można powiedzieć tak – macie Poznaniacy to, co sobie wybraliście (ostatnie wybory to Jaśkowiak i Jaśkowiak, Kopacz, Miller, Spurek, Szłapka, Schmidt) – ale czy naprawdę jesteście z tego dumni?
Mam nadzieję, że jednak nie!
Do zobaczenia.