Motto:
Czas mija nieubłaganie,
Co nam się z tego
dostanie?
/ sąsiad – poeta /
Witam.
No i kończy się kolejny
rok, 2019 już, a podsumować go jednym zdaniem trudno – wszakże
nie był rokiem w ostatniej dekadzie przełomowym?
Co do Polski, najgorszy
rok to nie był – pomimo „wścieklizny opozycji totalnej”,
Prawo i Sprawiedliwość wygrało kolejne wybory, i to dwa razy!
- 26 maja 2019 odbyły się
wybory do Parlamentu Europejskiego (już czwarte w Polsce!), a wyniki
ich były nad wyraz pozytywne:
PiS – 45,4 (26), KE –
38,5 (22), WIOSNA – 6,1 (3), RESZTA – NIC.
Prawo i Sprawiedliwość,
przy frekwencji 46 procent (w poprzednich trzech wyborach było
poniżej 25!), zdobyło 6 192 780 głosów, czyli 51 procent
całości i 26 mandatów, a zaszyfrowana pod skrótem KE (Koalicja
Europejska!) „totalna opozycja” (Platforma wciąż dla jaj zwana
Obywatelską, ZSL wciąż dla jaj zwane PSL, PZPR wciąż dla jaj
zwane SLD, Nowoczesna, której już nie ma i tzw. Zieloni, co są jak
arbuz!), zaledwie 43, co nawet przy 6 procentach Wiosny nie daje
„totalnym” większości!
Tzw. Konfederacja i tzw.
Lewica nie zdobyły żadnego mandatu, ale dzięki „głównemu
mózgowi PO”, czyli Grzegorzowi „Charyzmie” Schetynie,
„Czerwoni” wprowadzili do PE sześciu bodaj swych „twardogłowych
komunistów” (patrz Cimoszewicz w Warszawie i Miller w Poznaniu –
zgroza!), dzięki czemu „odbili się od dna” i wraże łby
podnieśli!
- 13 października 2019
odbyły się wybory parlamentarne w Polsce, a wyniki również były
niezłe:
PiS – 43,6 (235), KO –
27,4 (134), SLD – 12,6 (49), PSL – 8,6 (30), KONFEDERACJA – 6,8
(11), MN – 0,22 (1).
Prawo i Sprawiedliwość,
przy frekwencji 62 procent (najwyższej od 30 lat!), zdobyło 8 051
935 głosów, czyli 51 procent całości, a KO (Koalicja
Obywatelska), gdzie tym razem ukryły się Platforma, wciąż dla jaj
zwana Obywatelską, Nowoczesna, której nadal nie ma, i tzw. Zieloni,
co są jak arbuz /niby zielony, a czerwony/), zaledwie 27, co razem z
PZPR (SLD!), czy ZSL (PSL!), nadal, wbrem kłamliwym twierdzeniom
„totalnych”, wciąż nie daje im większości!
W Senacie, pomimo
zwycięstwa PiS (48 mandatów na 100!), już tak wesoło nie jest -
„totalna opozycja” (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską
/43/, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL /3/, PZPR , wciąż dla jaj
zwane SLD /2/, oraz „senatorowie niezależni” Krzysztof
Kwiatkowski, Stanisław Gawkowski (obaj z „zarzutami
prokuratorskimi!), Wadim Tyszkiewicz (też PO), oraz Lidia Staroń
(zwolennik PiS?), zawiązali „totalną koalicję” , a dodatkowo
Staroń (?), Kwiatkowski i Tyszkiewicz „koło senatorskie”! Tutaj
PiS musi wykazać nie tylko wiele cierpliwości, ale i sprytu,
popartego mądrością – może ta „senacka przewaga totalnych”
wcale nie jest „na zawsze”?
Przy okazji – wiara
chrześcijańska przeżywa teraz pewien „kryzys przywództwa”
(papież, polska hierarchia!), ale jednocześnie jest najbardziej
gnębioną, niszczoną, prześladowaną i mordowaną religią na
świecie – miliony ofiar rocznie!
I nikogo to nie przeraża
– jakoś nie widziałem żadnej odezwy w „tym temacie” takiego
choćby Amnesty Internationale (największa międzynarodowa
organizacja „poza rządowa” „działająca w obronie praw
człowieka”!), czy paru jej podobnych – przypadek?
A jednocześnie cały ten
„paskudny lewacki świat”, podobnie jak my, używa „katolickiej
miary czasu” – wszak mamy teraz rok 2019, jutro będziemy mieli
2020, a jest to rok liczony od „narodzin Chrystusa” - dobre?
Powróćmy do Polski –
źle nie jest, Prawo i Sprawiedliwość rządzi, „totalni” ,
wciąż wspierani przez „najwyższą kastę” (mówiłem – ci
będą najgorsi!), sięgają „obłędu demokracji” - byle tak
dalej!
Ale w Europie - mamy,
delikatnie mówiąc, „przejebane”!
Nowa Komisja Europejska
(szefowa - „piękna Ursula z Niemiec”), choć niby „nowe
otwarcie” dla Europy ogłosiła (będziemy patrzeć na to
sprawiedliwie – każdy kraj jest dla nas ważny, wszystkie będą
traktowane równo, żaden nie będzie z żadnych powodów
prześladowany!), to mocno jednak idzie paskudnym „śladem
wrednego Timmermansa” - Polska musi się ugiąć!
Chodzi nie tylko o „emisję
CO2”, bo tu akurat Polska (21 miejsce na świecie /0,9 procent/,
odległe w Europie, a Niemcy emitują tego świństwa kilkakrotnie
więcej!), ale i o „poltykę uchodźców” - nadal „europejcy
politycy” (Niemcy, Niemcy, ale i Francja!), zarzucają nam „brak
udziału” w ich przyjmowaniu (jeżeli tego nie poprawicie,
obetniemy wam unijne dotacje!), choć dla coraz większej ilości
„europejskich polityków” (tzw. Trójmorze choćby!), coraz
bardziej właściwe, odpowiedzialne i odpowiednie wydaje się
stanowisko Polski – co do „uchodźców”, najważniejsze jest
działanie „tam, na miejscu”, tam, gdzie te paskudne wojny
(Polska nie jest żadną ich przyczyną!), wciąż trwają, a
przecież trwać (Syria!), wcale nie muszą!
Prawda jest tak prosta, że
aż nie przyswajalna – wystarczy przecież wygasić te „wojny
miejscowe”, a Syria taka, czy podobne jej kraje „bliskiego
Wschodu” (Liban!), znowu będą być mogły „krajami
szczęśliwymi”, wolność swoją i swych obywateli mającymi nie
tylko „na sztandarach”, ale i w swej rzeczywistości!
Do roboty zatem
przedstawiciele „krajów wolności” (Rosja, Turcja, USA, Niemcy,
Wielka Brytania, Chiny) – to od was zależy pokój w tym „regionie
zła”!
I na nic tu żadne wasze
zaklęcia o „światowej walce o demokrację” - tylko wy możecie
(i musicie!), przywrócić tam pokój – bo jak nie wy, to kto?
Polska robi co może (a
wszak światowym mocarstwem nie jest!), by „pokój na świecie
przywrócić”, ale – to zadanie dla ww „światowych mocarstw”!
Zatem powolutku poczekajmy
– albo „swe zadanie wykonają”, albo jasne będzie nad wyraz,
że te wszelkie ich „wolnosciowe hasła” to „pic na wode i
fotomontaż” - a wtedy naprawdę będzie kiepsko!
Wtedy nadzieja tylko w
Polsce i jej „ewentualnych sojusznikach” - patrz tzw. Tójmorze!
Bo tylko te kilkanaście
państw „środkowej Europy” - od północnych państw
„bałtyckich”, poprzez Polskę, Austrię, Bułgarię i Rumunię,
po państwa Europy południowej (głównie postjugosłowiańskie) –
może Europę, ale nie tylko (może wydawać się to śmieszne, ale
jest ostatecznością również dla świata!), uratować – bo
jeżeli Europa środkowa świata nie uratuje (przy współpracy z
USA!) - to kto może to zrobić?
A propos USA – tamtejsze
lewactwo wciąż „bije w Trumpa”, żadnych zahamowań nie mając
(patrz wystapienia tamtejszych, pardon celebrytów /aktorzy – debil
De Niro!/), a w sąsiedniej Kanadzie nawet kolejną emisję „Kewina
w Nowym Jorku”” z paru sekund „wystąpienia Trumpa”
wykreślono – to już chyba choroba nieuleczalna?
Reasumują – w Polsce
nie jest źle (opozycja totalna dostaje szału, ale to tylko w nią
wali!), w Europie nie jest źle (opozycja totalna dostaje szału,
ale to tylko w nią wali!), w USA nie jest źle (opozycja totalna
dostaje szału, ale to tylko w nią wali!), a na świecie jest cacy
– antychrześcijańscy zwolennicy „nowego świata” czują się
wciąż mocni, ale powoli zdychają – Bóg jest wielki!
D zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /