Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marsz Niepodległości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marsz Niepodległości. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2025

 B.N. 45/25. KOALICJA OSZUSTÓW!

Motto:

Łatwiej oszukać ludzi,

Niż przekonać ich,

Że zostali oszukani.

/ Mark Twain /

Witam.

No i mamy za sobą kolejny, wspaniały Marsz Niepodległości!

Tuskowe gnidy na siłę chcą udowodnić, że to marsz "nacjonalistów" prawo łamiących i niezgodnie z prawem publikują zdjęcia biało-czerwonych Polek i Polaków (a było ich ze 250 tysięcy!), oskarżając ich o użycie paskudnych rac!

Ale Tuskowi to nie pomoże – na Marszu mógł nie być (idzie, kto chce!), ale jego nieobecność na oficjalnych uroczystościach państwowych z okazji Dnia Niepodległości (świetne wystąpienie Prezydenta!), po raz kolejny (choćby – panowie, policzmy głosy!), skreśla go z grona polskich polityków!

No właśnie – po raz kolejny, ale czy ostatni?

Nawiasem – "polski" premier nawet nie zna słów polskiego hymnu – zwróćcie uwagę na te słowa – "póki my żyjemy" – nie oni, tylko my - krzyknął Tusk z emfazą!

Na 100 dni swych rządów prezydent Karol Nawrocki nareszcie uderzył pięścią w rządowy stół, pokazując Polakom (w zgodzie ze swym programem wyborczym), że nie będzie spolegliwym notariuszem tuskowej "demokracji walczącej"!

Zaczął na odcinku wymiaru sprawiedliwości, najbardziej czułym i niebezpiecznym w polskiej tkance państwowej – już dawno tu pisałem, że jeżeli coś naprawdę nas wykończy, to antypolskie działanie "najwyższej kasty"!

Prezydent wykorzystał po prostu jedną ze swych konstytucyjnych prerogatyw, którą jest powoływanie na sędziów RP kandydatów przedstawionych przez KRS (te były podane jeszcze za prezydentury Dudy!) - niektóre (54) kandydatury podpisał, niektórych (46) nie podpisał, do czego absolutnie (decyzja prezydenta nie podlega tu żadnej ocenie!), ma prawo!

Oczywiście natychmiast te wszystkie "donaldy, żurki, chmaje, tsole, szłapki" i całe to "prawnicze barachło" 3 RP (te "prawnicze autorytety" wstydu nie mają, za odpowiednie frukta powiedzą wszystko!), rzuciły się na Prezydenta, opowiadając brednie typu "łamie konstytucję, nie ma prawa", wychodząc na niekompetentnych i przepłaconych durniów!

Podobnież ze sprawą Zbigniewa Ziobry – głosowanie za utratą jego immunitetu i zgoda na areszt stawia Koalicję Oszustów na poziomie putinowskim – wszyscy wiedzą, że gość jest chory – można go przesłuchać i skierować sprawę do sądu - po jaką cholerę areszt?

Nawiasem – gdy Ziobro przekazuje tomograf do szpitala to areszt, gdy to samo robi Kosiniak-Kamysz to aplaus – standardy Koalicji Oszustów?

A chłopcy Tuska rzucili się na Hołownię – wyjdzie z tego?

A kupa śmiechu to opowieści tych Koalicjantów, że pisowscy powinni sami zrzec się immunitetów – a Koperta Grodzki, a Polnord Giertych?

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – zwycięstwo 34 letniego, rodem z Afryki Hindusa Zohrana Mamdaniego, imigranta, muzułmanina, komunisty i lewaka (co najmniej kilka sprzeczności tu jest!), wybranego podobnież głosami nowojorczyków młodych i starych, robotników i korporacji pracowników, żydów i palestyńczyków, czyli zaledwie 2 miliony wyborców - to wcale nie jest szok, to już się dzieje!

Prezydent USA Obama trojga imion, kandydatka Kamala Harris, premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak, wicepremier u Starmera, szefowa tamtejszej partii konserwatywnej, mer Londynu i wielu brytyjskich i francuskich, a nawet skandynawskich miast – oni już rządzą!

Bo jak dawno już powiedział pewien muzułmański mędrzec – nam armaty są już niepotrzebne, po prostu ich zasiedlimy i sami się wtedy wybierzemy – a ich głupota nie ma granic!

I to się dzieje, choć na razie mocniej to widać w Europie niż w USA – jedyna dla was nadzieja w prezydencie Trumpie, który to wariactwo zatrzyma!

W Europie mogłaby zrobić to Polska – ale na pewno nie z Koalicją Oszustów!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

A propos "ministra sprawiedliwości" Żurka – ten bezczelny gwałciciel Konstytucji i zwykły cham po prostu, zupełnie nagle postawiony został w sytuacji swych gnojonych przeciwników – a tego Żurkow nie tylko nie lubi, ale boi się jak cholera!

A chodzi o jego kontakty z "hiszpańskim dziennikarzem Gonzalesem", czyli ruskim agentem Rubcowem (aresztowanym za PiSu!), którego za friko rząd Tuska oddał Putinowi, przedtem zapewniając mu luksusowe warunki analizy własnych akt!

Na poświęconej temu konferencji prasowej Żurek wił się jak piskorz, zaprzeczając sam sobie co kilka minut i stwierdzając – na dzisiaj dowodów nie ma!

Ale gdy przypomnimy sobie słowa Żurka sprzed kilku lat z pewnego radia, gdy "na żywo" opowiadał – zaraz po wejściu tej ustawy zadzwonił do mnie znany, hiszpański dziennikarz – to powiedzieć "sprawa jest rozwojowa" to nic nie powiedzieć!

A tak nawiasem – Rubcowa zwinął PiS – i naprawdę nie sprawdzono wtedy jego telefonu i kontaktów?

A premier Tusk kłamie jak zwykle – nie gadamy, robimy, pakt migracyjny załatwiony!

Ale KE, po ewentualnym wniosku Polski o zwolnienie z przyjmowania tzw uchodźców na rok zaledwie, dopiero się wypowie!

A odroczenie tego na rok bardzo jest prawdopodobne – bo da Tuskowi wielki atut (kto tego nie widzi, ten kiep, jak mawiał imć Zagłoba!), przed najbliższymi (kiedy by nie były!), wyborami parlamentarnymi, by po raz kolejny Polaków oszukać!

A co do Konfederacji i jej "postawy państwowej" – szkoda zdrowia, Mentzen jest nieuleczalny (mam nadzieję, że mnie za to nie pozwie!), a ich ciągłą fascynacją jest być w opozycji – pieniądze lecą, odpowiedzialności żadnej!

Nie chce mi się więcej pisać, tym bardziej, że to trudne ogladając naszych młodzieżowców (po świetnej grze Polska-Włochy 2:1!), oraz naszą wspaniałą Igę, która właśnie wygrała 6:0, 6:1 (a ta baba wciąż tam jest!), a zaraz będzie mecz Polska-Holandia!

Tytuł oddaje najprawdziwszą prawdę, bo Koalicja Oszustów (KO!), to najprawdziwsza nazwa Koalicji 13 Grudnia, a równie prawdziwe jest motto – ciekawe, kiedy to dotrze do Polaków?

Do zobaczenia.


niedziela, 10 listopada 2019

B.N. 74/19. NARODOWE ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI.

Motto:
Niepodległość to rzecz święta,
Ale czy pojmują to bydlęta?
/ sąsiad – poeta /


Witam.
W Polsce Święto Niepodległości obchodzone jest 11 listopada (Amerykanie mają lepiej – pogoda!), co ma związek z zakończeniem I Wojny Światowej i odzyskaniem, po 123 latach zaborów, niepodległości przez Polskę.
Początkowo obchodzone było w pierwszą niedzielę po 11 listopada, dopiero ustawą z 23 kwietnia 1937 wskazano dzień 11 listopada (obchodzono je tylko 2 razy!), podczas niemieckiej i rosyjskiej okupacji (II Woja Światowa, 1939-1945), było to zakazane i karane, a po wojnie rządzący Polską „przywiezieni na ruskich tankach komuniści”, ustawą Krajowej Rady Narodowej z 22 lipca 1945 święto znieśli, zmieniając je na Narodowe Święto Odrodzenia Polski, obchodzone 22 lipca, w rocznicę ogłoszenia tzw. Manifestu PKWN, czyli pełnej kłamstw „komunistycznej odezwy do narodu” (podpisano i ogłoszono go w Moskwie, po akceptacji przez Stalina, nie w Chełmie, gdzie go niby podpisano i ogłoszono!).
Raz bodaj, czy dwa (lata 1980-81, czas Festiwalu Solidarności, święto to można było w Polsce obchodzić legalnie, ale po „paskudnej nocy stanu wojennego” (13 grudnia 1981, gen. Jaruzelski!), już nie, dopiero 15 lutego 1989 roku Sejm (jeszcze ten PRL-owski!), przywrócił datę obchodów 11 listopada i nazwę „Narodowe Święto Niepodległości”!
Podczas 30 lat niepodległości Święto to obchodzone było różnie – podczas rządów SLD (pogrobowcy ZSRR!), była to „parodia niepodległości” (patrz. tow. Miller, tow. Kwaśniewski!), a podczas rządów Unii Wolności i Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, „parodia dobrego smaku” (patrz „czekoladowy orzeł” prezydenta Komorowskiego!) - praktycznie dopiero od roku 2015 (wygrana Andrzeja Dudy, drugie zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości!), obchody tego „Wielkiego Święta” mają odpowiedni program i poziom – co wciąż i bezustannie „drażni” wszelkich przedstawicieli „opozycji totalnej”, doprowadzając ich do „szewskiej pasji” i wielu antypolskich wystąpień, głównie „polskich samorządowców” (Gdańsk, Warszawa, Poznań), choćby!
Jednym z najważniejszych „objawów” fetowania Rocznicy stał się warszawski Marsz Niepodległości, organizowany przez środowiska „prawicowe i nacjonalistyczne” , a przez środowisko GW zwanych „faszystami”, a od roku 2010 bodaj przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, mocno z Ruchem Narodowym, czy Młodzieżą Wszechpolską (a teraz chyba i z Konfederacją?), związanym.
Idea Marszu jest piękna – świętowanie Niepodległości oraz przywiązanie do polskiej tradycji „Bóg, Honor, Ojczyzna” – czy może być coś lepszego?
A dla lewackich działaczy jest to „marsz faszystów, rasistów i antysemitów”!
Kto ma rację?
Na pewno hasła organizatorów są świetne, ale – jeżeli Korwin-Mikke (Korwin) nazywa pisowskich wyborców idiotami, Braun (Korona) wciąż bredzi o kondominium rosyjsko-niemieckim, a Winnicki (ustami Bosaka, bo sam gdzieś zniknął), w co drugim zdaniu każdej wypowiedzi „jebie PiS”, a to przecież „wodzowie Konfederacji” - to jak można traktować ich wszystkich poważnie?
Poza tym – jakoś „prawicowe portale” dziwnie mało o Marszu Niepodległości dziś piszą (a rzecz to w obchodach Święta Niepodległości ważna!) – wiadomo już, że Prezydenta tam nie będzie, ale co z PiS – znowu ucieknie do Krakowa?
Powiedzieć trzeba i to – podczas rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, na Marszu Niepodległości wciąż zdarzały się „dziwne przypadki” - bicie uczestników Marszu przez Antifę, czy „kopanie przez policjantów”, spalenie budki wartowniczej przed rosyjską ambasadą czy wozu transmisyjnego TVN, czy prowokacyjne transparenty dziwnych uczestników - za rządów PiS jakoś takich numerów nie było, oprócz „dziwnych transparentów”, co do których jest jasność – w masie „prawdziwych marszowiczów” bardzo trudno takich „lewackich prowokatorów” na czas „unieszkodliwić”!
I podobnie będzie jutro – co prawda Organizatorzy zapewniają, że „transparentów” będą pilnować, ale tak naprawdę – kto jest w stanie w wielotysięcznej masie „prawdziwych uczestników” kilku prowokatorów (a ich zdjęcia natychmiast w świat pójdą!), upilnować?
Sprawa jeszcze jedna, drobna niby, ale ważna niesamowicie – jak twierdzą Organizatorzy, od kilku lat zabiegają o to, by przed Marszem Niepodległości (Hasło dzisiejsze - „Miej w opiece naród cały!) „władze polskiego Kościoła” zorganizowały (lub chociaż wydały zgodę!), na organizację Mszy Świętej rozpoczynającej Marsz Niepodległości – a Kościół Polski (boi się oskarżeń o sprzyjanie faszystom?), odmawia!
Jakże współgrają z tym „stanowiskiem polskiego kościoła” słowa proboszcza bazyliki Warszawskiej prałata Bogdana Bartolda, wygłoszone podczas dzisiejszej mszy z okazji kolejnej rocznicy „katastrofy smoleńskiej”:
Gdzie są nasi duszpasterze, którym zawdzięczamy wychowanie w duchu chrześcijańskim?”
Faktem jest niezbitym, że Polski Kościół, po utracie takich „mocarzy wiary”, jak kardynałowie Stefan Wyszyński czy Franciszek Macharski, oraz święty Jan Paweł II, mocno na sile swej osłabł, a na zadane dzisiaj pytanie – kto w Polskim Kościele „aktualnie rządzi” (14 metropolii, 41 diecezji, 1057 dekanatów), odpowiedź (choć mamy przecież prymasa – abp Wojciech Polak), naprawdę nie jest prosta!
No cóż, można mieć tylko nadzieję, że „nowy Wyszyński” już gdzieś tam ze swą „buławą w tornistrze” jest, a kolejne obchody „Narodowego Święta Niepodległości” będą wspaniałe, niezapomniane i godne – tak nam dopomóż Bóg!
Prezes Kaczyński powiedział dzisiaj – będziemy realizować polską politykę niepodległościową, będziemy bronić polskiej suwerenności, będziemy dążyć do tego, by Polska wypełniła swoją historyczną misję, bo nasz Naród taką misję ma i to doprowadzi nas do zwycięstwa!
Zupełnie, jakby czytał mój Biuletyn – nic dodać, nic podzielić, jak mawiał mój znajomy matematyk.
O Europie już dzisiaj ani słowa – zapominając Boga, sama wydała na siebie wyrok.
Do zobaczenia.