Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 sierpnia 2025

 B.N. 32/25. WARTO RATOWAĆ EUROPĘ?

Motto:

Linia Wisły nie jest granicą bezpieczeństwa Polski!

/ prezydent Karol Nawrocki /

Witam.

Dzisiaj mija 105. rocznica Bitwy Warszawskiej (Cud nad Wisłą!), wielkiego zwycięstwa polskich sił zbrojnych nad bolszewicką, ruską Armią Czerwoną!

Nawiasem – to również wielkie katolickie święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – mówi to wam coś?

Ci chorzy z nienawiści zbrodniarze zamarzyli sobie nie tylko zajęcie Warszawy, ale dojście do Berlina i Paryża, by światłe idee komunizmu rozpalić (dosłownie!) w całej Europie i stworzyć wielkie państwo powszechnej miłości i szczęśliwości, od Władywostoku po Lizbonę!

Nawiasem – gdy patrzymy na dzisiejsze działania Brukseli i Berlina – to nam czegoś nie przypomina?

W Bitwie Warszawskiej (rok 1920), wolna od wczoraj Polska pokonała zbrodniczą Rosję i po raz kolejny uratowała Europę – teraz przed komunistyczną nawałą, a poprzednio, gdy w roku 1683 (Bitwa pod Wiedniem), polski król Jan III Sobieski rozbił turecką armię wezyra Kara Mustafy – przed nawałą muzułmańską!

I wcale nie wspomnę, że działał tam również hetman Sieniawski!

Wg tzw. fachowców Bitwa Warszawska była 18. przełomową batalią w historii świata - co do mnie, to była najważniejszą europejską bitwą XX wieku!

Bo przecież, gdyby ruskie swe cele osiągnęli, to nie tylko Polski, nie tylko Europy, ale bitwy pod Monte Casino czy Stalingradem też by nie było?

Ale II wojna światowa jest faktem, 1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, a 17 września na polskie ziemie wschodnie napadła Rosja – Polska musiała walczyć, praktycznie samotnie, z dwoma najbardziej zbrodniczymi systemami świata – nazistowskim niemieckim i komunistycznym rosyjskim!

A skończyło się to paskudnie – po ponad pięciu latach bohaterskiego męczeństwa, Polska, po wielkich zmianach (Teheran, Jałta, Poczdam!), na pół wieku prawie oddana została przez "wielką trójkę" (USA, GB, ZSRR), w ruski leasing!

Podczas niemieckiej okupacji (1939-1945), wszelka pomoc żydom (tylko w Polsce!), karana była śmiercią sprawcy, jego rodziny, sąsiadów i całych wiosek, a mimo tego Polaków ratujących żydów były tysiące – jakoś nie trafiłem na dane, ilu Polaków uratowali żydzi?

Nawiasem – ktoś może zapytać – po co znowu o tym piszę?

A odpowiedź jest "prosta jak drut" – nie tylko część Polaków, ale większość tzw "światowej opinii publicznej" nie ma o tym pojęcia - a zatem trzeba!

Dzisiejszy dowód - podczas piłkarskiego meczu Maccabi Haifa - Raków Częstochowa (rewanż w Debreczynie!), izraelscy kibice wystawili transparent "mordercy od 1939", niektórzy z zapałem wielkim imitowali "pieprzenie Polski", a tamtejszy spiker (z Izraela?), nazywał polskich kibiców "nazistami"!

Ambasador Izraela w Polsce wyraził niejasne "ubolewanie", ale tamtejsze media zahamowań nie mają – przecież to w Polsce były obozy koncentracyjne dla żydów, a wielu Polaków z nazistami współpracowało!

Niektórzy tłumaczą to transparentem na meczu w Częstochowie – "Izrael morduje, świat milczy", odnoszącym się do tragicznej sytuacji w Gazie!

Co prawda Izrael został brutalnie zaatakowany przez bojowników Hamasu (7 października 2023, tydzień wcześniej wylecieliśmy z Ben Guriona, już "coś w powietrzu wisiało"!), ale na pewno transparent kibiców Rakowa jest dużo bliższy prawdy niż kibiców Maccabi, a poza tym ten drugi bezczelnie uderza w Polaków, którzy byli jedynym krajem i narodem w okupowanej przez Niemców Europie, którzy ratowali żydów!

To zresztą nie nowina, pisałem o tym po wielekroć (10 lat temu - "będzie tak – a żydów wymordowali Polacy"!), a stosunek do tego "żydowskich ortodoksów" wciąż jest "straszny i niesprawiedliwy" – kochamy Niemców, choć żydów "podobno" mordowali, ale współpracujących z nimi Polaków uważamy za sprawców – ale co się dziwić, gdy obecna polska władza szefową rady programowej niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (Tusk coś tu powiedział?), ustanowiła niejaką prof. Annę Engelking (etnolożka!), która całą swą karierę zbudowała na opluwaniu Polaków i obwiniania ich o holokaust?

A przyszły ambasador USA w Polsce Tom Rose (czy tam mają na polskiej półce tylko żydów?), stwierdził dosadnie – jako dumny amerykański żyd i zwolennik Izraela, jestem wściekły, zniesmaczony, oburzony i zawstydzony tym przeklętym spektaklem antypolskiej nienawiści!

A propos - słowo do Braci Amerykanów i Polonii – dzisiaj wielkie spotkanie w Anchorage na Alasce (tam kręcili ten serial z łosiem?), gdzie prezydent Trump przyjmie prezydenta Putina!

Opinii i przewidywań jest wiele, co jedna to głupsza (Trump odda ruskim Alascę!), a tak naprawdę nikt nie wie, co tam się wydarzyć może!

Prezydent Trump powiedział – spojrzę mu w oczy, myślę, że to będzie dobre spotkanie – a ja myślę – może najlepsze byłoby, gdyby tego ruskiego zbrodniarza (po sprawdzeniu, czy to nie sobowtór!) skuto w kajdany zespolone (jak Bodnar księdza i polskie urzędniczki!) i przewieziono do wyremontowanego z tej okazji Alcatraz?

Pożyjemy, zobaczymy!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Niby wszyscy żyją teraz tzw "peowską aferą z KPO", niektórzy odczytują ten skrót jako Koniec Platformy Obywatelskiej, ale bez jaj - dla twardych lemingów płci wszelkich darowanie 300 jachtów dla kumpli królika z koalicji 8 gwiazdek, czy połowy bańki na "walenie grupowe", czy jakichś tam "mobilnych maszynek ds integracji i nowoczesnych, zielonych technologii" to rzecz najzupełniej normalna, o pośle Łąckim już ani słowa, ale przypomnijmy opowiastkę z okresu I Tuska – moja córka pracuje u Murzyna w Londynie, syn robi u bauera w Monachium, ja wakacje spędzam na niemieckich szparagach, żona odeszła, dom zabrał komornik, a ty się pytasz, co u mnie słychać - Jest dobrze, PiS nie rządzi!

A reporterka TVP w likwidacji pyta na oficjalnej konferencji prasowej wicepremiera Kosiniaka-Kamysza- czy pan planuje konsultacje "z kn", mając na myśli prezydenta Polski Karola Nawrockiego!

Co się dziwić, gdy sam Donald Tusk kłamie bezczelnie, że te środki z KPO musieli teraz szybko rozdysponować, bo PiS przez lata te środki blokował!

A przypomnijmy, już grubo przed wyborami parlamentarnymi 2023 kandydat Trzaskowski mówił wprost – te środki będą blokowane tak długo, aż my wrócimy do władzy!

A równie bezczelna szefowa KE Ursula von (wciąż nierozliczona z miliardowych przekrętów cowidowych!), latami te środki pisowskiemu rządowi blokowała, opowiadając brednie o "łamaniu praworządności" – teraz, gdy koalicja 8 gwiazdek łamie praworządność "na okrągło", jest tym zachwycona!

Kłamstwa Tuska to już zresztą rzecz normalna, przykładów są setki (100 obietnic na 100 dni choćby!), lemingi (patrz wyżej!), łykają to jak pelikany w ZOO, a i sam Tusk nie ma się z czego cieszyć – podczas wizyty na Ukrainie szefowie Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii umieścili go w "bydlęcym wagonie" (kanclerz Merz na peronie – my tu jeszcze porozmawiamy, a ty idź /wskazując palem!/, do swojego wagonu!), a podczas ostatnich rozmów na najwyższym szczeblu prezydent Trump powiedział wprost – Polskę ma reprezentować prezydent Nawrocki!

Jacyś dobrze poinformowani "fachowcy" (nawet na "polskim" onecie!), opowiadają ostatnio, że premier Tusk może cierpieć na jakąś groźną chorobę neurologiczną, która może mu uniemożliwić prawidłowe wypełnianie funkcji premiera – o chorobie nic nie wiem, ale wystarczy na niego spojrzeć podczas oficjalnych wystąpień choćby, o czym zresztą już tu pisałem - z tym gościem jest "coś nie tak"!

Wcale mu źle nie życzę, jeśli chodzi o zdrowie, ale jedno jest pewne – oprócz GW-na z Michnikiem na czele to właśnie Tusk jest najgorszym przypadkiem (panowie, policzmy głosy!), który trafił się III Rzeczypospolitej!

Motto jest jasne, bo Prezydent wprost nawiązał do działań Tuska za jego pierwszych rządów (reset z Rosją, współpraca polskich służb /Zgoda!/ z poradziecką KGB, projektowana "linia obrony" przed ruską agresją na Wiśle!), natomiast tytuł to sprawa wciąż otwarta – warto?

Do zobaczenia.


piątek, 12 lipca 2024

 B.N. 23/24. BANDA DAMSKIEGO BOKSERA.

Motto:

Tusk wciąż kłamie,

UE milczy jak zaklęta,

Tusk wciąż kłamie,

Kto o tym pamięta?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Właśnie trafiłem na "polskim onecie" na wywiad z Danielem Olbrychskim, w którym ten aktorski celebryta pozuje na autorytet moralny (przypomnijmy – w roku 2015 złapany na jeździe po pijaku!) i zwolennika wolności wszelkiej, jednocześnie obrażając Prezesa, PiS i jego wyborców, oraz mówiąc:

Nie rozumiem, jak można lekceważyć to, co coraz głośniej powtarzają wybitne jednostki, że PiS to grupa przestępcza zorganizowana przez Moskwę.

(Tak nawiasem – jakim trzeba być zakłamanym idiotą, by takie zdanie publicznie wygłosić?)

I chwali bandę Tuska, jako wzór podając "wnuka Sienkiewicza", który "natychmiast zakończył żywot pisowskiej szczujnii", biadoląc jednak nad tym, że "nowy rząd trochę za wolno działa"!

Nawet bym się o gościu nie zająknął (zmarnował mi całą filmową Trylogię!), ale traktuję go jako typowy przypadek naszych "autorytetów moralnych", dla których jest jasne – wolność jest dla nas, pisowcy "morda w kubeł i do piachu"!

Banda Tuska prześladuje nie tylko księdza, ale i dwie kobiety (to trwa już 4 miesiące!), urzędniczki MS, które również zdefiniowano jako "przestępców niebezpiecznych", co wiąże się z szeregiem szykan dla "normalnych osadzonych" niedostępnych (budzenie światłem co godzinę w nocy, w kajdanach na spacer i do kibla, codzienny "kipisz" w celi i uwłaczająca kontrola osobista, utrudnienia w kontaktach z adwokatem i podobne "przyjemności"), plus publiczne kłamstwa służb i Ministra Sprawiedliwości!

Napisał on swoiste memorandum w odpowiedzi na pisma osadzonych, w którym nie odniósł się do żadnego zarzutu, natomiast bezczelnie stwierdził, że do żadnych uchybień nie doszło, a cała trójka traktowana jest "jak wszyscy inni zatrzymani i aresztowani"!

Mocno powinno to dać do myślenia wszystkim Polakom (to samo was spotka!), a zwłaszcza posłom PiS, którzy kolejno pozbawiani są poselskiego immunitetu, a dodatkowo (po jaką?), "polski sejm" wyraża zgodę na ich aresztowanie!

Może to w końcu zadowoli aktora Olbrychskiego i innych wyznawców Chyżego Ruja, (którego tu nazwałem Damskim Bokserem – tak mścić się na kobietach?) - bo przecież to dopiero początek!

O braku reakcji Amnesty International już pisałem, ale gdzie są posłanki Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, czy Nowej Lewicy, której szefowa "otwierała za młodu piwo zębami" - teraz milczą?

Co do meritum – całe przestępstwo polega na tym, że środki z Funduszu Sprawiedliwości dostali nie ci, co powinni (np na lewackie "darcie mordy", czy "seksualizacja dzieci"!), a dodatowe kuriozum to stwierdzenie Rzeźnika Bodnara – zapisy fundacji księdza wskazują, że po zakończeniu budowy tej wielkiej inwestycji cele statutowe prawdopodobnie nie będą realizowane!

Czyli kara za to, że kiedyś do przestępstwa dojść może - tego to nawet Orwell nie przewidział!

Kilka lat temu napisałem tu, że jeżeli PiS myśli, że łagodne traktowanie przeciwnika spowoduje, że w razie czego oni równie łagodnie potraktują pisowców, świadczy o jednym tylko – PiS zgłupiał!

Niedługo parszywe Tuskoidy doprowadzą do pozbawienia immunitetu samego Prezesa – co jasno widać na każdej miesięcznicy smoleńskiej!

Jakieś zboczone (ale sowicie opłacone – przez kogo?), agresywne szczurki wciąż wieszają tam "pamiątkowy" wieniec, z napisem:

"Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski. Stop kreowaniu fałszywych bohaterów".

Dla każdego normalnego człowieka to "jawne kurestwo", ale nie dla sędziów z Iustitii – oni uznali, że to wyraz wolności słowa!

A że Prezes nie raz zniszczył czy zamazał tę paskudną tabliczkę, sprawa jest prosta – peowskie szczury (patrz dzisiaj – generał do Błaszczaka!) kierują wniosek do Sejmu o pozbawienie Prezesa immunitetu, "polski sejm" to przyklepuje, a "polski sąd" skazuje!

Tu słówko do "wiernych pisowców" – naprawdę jesteście aż takimi idiotami, że nie jesteście w stanie "zabezpieczyć Prezesa" przed "prowokacjami szczurków"?

A tuskowa banda idzie na całość – nawet dzieci angażują w tę paskudną walkę – jakaś 10 letnia "blogerka" (onet – prowadzi bloga "Perspektywa Sary"!), szalała ostatnio w Sejmie z mikrofonem, prowokując polityków PiS, w tym Prezesa (naprawdę, odejdź dziecko!) - weszła tam jako dziennikarka?

Do Braci Amerykanów – jesteście tam jeszcze?

Prezydent Biden, który na szczycie NATO pomylił Zełeńskiego z Putinem, a Harris z Trumpem (Donald Trump – świetna robota, Joe!), wciąż twierdzi, że jest jedynym Demokratą który może wygrać najbliższe wybory prezydenckie. I może faktycznie tak jest (alternatywą jest "polska podmiana" kandydata!), ale to daje Republikanom przewagę – mam nadzieję, Bracia Amerykanie, że tej wielkiej szansy nie zmarnujecie?

We Francji i Wielkiej Brytanii wygrało lewactwo – to angielskie za bardzo od Konserwatystów się nie różni, tak że płakać za bardzo nie ma co, ale Francja dała czadu – broniąc się przed "ruską prawicą", wybrali "ruską lewicę", przy której ta prawica to "mały ruski pikuś"!

A dodać trzeba, o czym mało się mówi, że obie te "lewice" wygrały dzięki poparciu miejscowych muzułmanów – a to już dla nas wszystkich "groźne jest jak cholera"!

I dla tych lewic, co mniej martwi – przecież "muzułmańscy uchodźcy", którzy już w wielu lokalnych okręgach uzyskali przewagę, teraz tego nie mówią, ale wg Allaha sprawa jest jasna – pierwsi pod nóż pójdą lewacy właśnie!

Europo droga – ślepa i głucha jesteś?

Podobnie jest z Polską, choć u nas, co do "uchodźców", tak źle jeszcze nie jest (ale od czego jest Tusk?) - może jednak uda się Polskę uratować przed "Bandą Damskiego Boksera"?

W Sejmie nie przeszła lewacka ustawa o penalizacji aborcji, przeciw było PiS, Kukiz 15, Konfederacja, oraz duża większość PSL – nie głosował pieszczoszek nowej władzy Giertych (Tusk znowu się wściekł – pozbawię go wszystkich funkcji!) - może jednak tę parszywą Koalicję 13 Grudnia szlag trafi wcześniej?

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, PiS, PO, Biden, Trump, Tusk, Prezes, Olbrychski, muzułmańscy uchodźcy, Europa, Orwell, Francja, Wielka Brytania, Koalicja 13 Grudnia.

piątek, 9 lutego 2024

 B.N. 07/24. KONIEC NASZEJ EUROPY?

Motto:

Chore lewactwo rządzi,

Europa ledwo przędzie,

Gdy tego nie zmienimy,

Niedługo nas nie będzie!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Europa to taki dziwny kontynent, który właściwie kontynentem nie jest, a jeden rzut oka na mapę wystarczy, by zobaczyć azjatycki półwysep, którego wielkość stanowi jakąś niecałą chyba 1/5 wielkiej Azji!

Europa ma powierchnię nieco ponad 10 milionów km2, a jeżeli odliczyć "część rosyjską", to zostaje 6 milionów, co stanowi niewiele ponad 1 procent powierzchni kuli ziemskiej, tej lądowej to jakieś niecałe 6, a jej mieszkańcy to mniej niż "mniejsza połowa" mieszkańców Chin!

I ten światowy wypierdek mamuta postanowił zbawić świat!

KE, czyli lewacka władza Europy, właśnie podjęła "strategiczną decyzję" – do roku 2040 musimy ograniczyć naszą "emisję CO2" o 90 procent, by osiągnąć w roku 2050 "neutralność klimatyczną"!

A "rządowa polska idiotka" to popiera!

Jeżeli dodamy do tego, że unijna komisarz ds wewnętrznych Ylwa Johansson (fizyk i matematyk ze Szwecji!), stwierdziła niedawno, że jakiś milion to za mało, bo do Europy powinno trafiać rocznie co najmniej 4 miliony "uchodźców", to mamy komplet!

A "premier polskiego rządu" to popiera!

To komplet "dobrych chęci", które Europę zabiją, nim nasze dzieci przeżyją!

Tak nawiasem – Chiny, Rosja, Indie, Brazylia, Australia i wielu innych "obronców świata" wprost tarza się ze śmiechu – od dawna uważalismy Europejczyków za idiotów, ale żeby aż tak?

Generalny strajk polskich rolników dzisiaj trwa (w samym Poznaniu jakieś 1500 traktorów!), strajk europejskich rolników wciąż trwa (Bruksela, Paryż, Berlin!), a "unijne elity rżną głupa" – jakaś dyskusja w PE – a niby dlaczego?

A ta sama KE przeprowadziła ponad 30 "dyskusji" na temat łamania praworządności w Polsce rządzonej przez PiS!

Podobnież "polski rząd Tuska" – te rolnicze protesty to wina PiS!

O "występkach" Kosiniaka-Kamysza przez litość nie wspomnę – to przygłup większy chyba od Hołowni, co jeszcze wczoraj wydawało się niemożliwe!

Tak nawiasem, niejaki Donald Tusk, czyli premier polskiego rządu, ponownie (jak w czasie oczekiwania na ruski Raport Anodiny w sprawie Smoleńska i kilku innych momentach!), wyjechał na "narty w Dolomitach"- Polacy, naprawdę aż tak jesteście "ślepi, głusi i niemi"?

Co do "strajków i manifestacji" – rolnicy dzisiaj (dziesiątki tysięcy!) i Polacy wcześniej (200 tysięcy w Warszawie!) - to rzecz piękna, chwalebna, konieczna i patriotyczna, ale na rząd Koalicji Zła nie zadziała – bo oni mają to, pardon, w dupie, a UE jest głucha!

Bo przecież – jak UE mogłaby na to zareagować, własne przekręty (ruska afera katarska – Kailii i inne takie, czy "wielkie bejmy" dla posła Sikorskiego, czy miliony za szczepionki Ursuli von, choćby), zamiatając pod dywan?

W życiu – to standard europejski jest!

Podobnie jak z Kamińskim i Wąsikiem, gdzie polskie prawo dokumentnie zostało złamane – prezydenckie prawo łaski w roku 2015 sprawę zamyka – a mimo tego Koalicja Zła idzie w zaparte!

Tak i tutaj – możecie sobie strajkować do woli, a nas to nie boli – walcie się!

W kilku miejscach doszło do "efektownych zachowań" (Bydgoszcz – rządowy gaz!), ale na Koalicję Zła to za mało – ta antypolska formacja liczy się tylko z "argumentem siły" – siła argumentów to za mało!

A przecież, drodzy "wielbiciele tramwaju do Jagodna" – czekają nas "podwyżki wszystkiego", jakich w nowożytnej historii Polski nie było – zaraz zakończą życie pisowskie "tarcze ochronne", a ceny energii elektrycznej, za gaz, za benzynę, za czynsze, za "wodę zimną i ciepłą", za parkingi, za autostrady, za podstawowe "produkty spożywcze", bilety kolejowe, samolotowe i wszelkie inne, wzrosną niesamowicie, a w dodatku – faktycznie myślicie, że takie brewerie jak 800+, 13 lub 14 emerytura, o "pisowskiej" rewaloryzacji już nie mówiąc, na dłuższą metę się uchowają?

A poza tym – naprawdę chcecie jeść robaki zamiast schabowego, swoje ulubione autka wyrzucić na śmietnik (2035 rok!), na Kanary latać "raz na 10 lat", a Turcję ogladać w TV?

Doprawdy, można być "pożytecznym idiotą", ale "idiotą unijno-tuskowym"?

Bo przecież – jak powiedziała "specjalistka od wszystkiego, czyli niczego" Joanna Mucha (wcześniej PO, teraz Hołownia 2050!), po co nam CPK – przecież niedługo już wszyscy (europejski "zielony ład"!), przestaniemy latać?

Tu trzeba przyznać "rotacyjnemu marszałkowi" Hołowni, że trafnie wybrał nazwę swego ugrupowania – faktycznie, rok 2050 to będzie rok końca naszej Europy!

Ale "marszałek Hołownia" przegiął, mówiąc o "obronie munduru Straży Marszałkowskiej" – bo gdy jego "koalicjanci" walili w polski mundur jak w "ruski bęben" (Straż Graniczna, Wojsko Polskie!), nazywając ich "bandytami" (babcia Kasia, Lempart, Frasyniuk, Obywatele SB!) i oskarżając o wszelkie zbrodnie, to jakoś milczał!

Tu mały wtręt ideologiczny – szkolni i uniwersyteccy nauczyciele prezydenta Dudy, ministra Czarnka i Bocheńskiego (kandydat PiS w Warszawie), głoszą na antypolskich forach – to nasza największa klęska wychowawcza!

I małe słowo moje do "nauczycieli" – uczyłem w liceum pięć lat tylko, ale uczniów miałem wielu – gdybym choć o jednym z nich powiedział publicznie "złe słowo", to byłbym "kompletnym idiotą, palantem i zdrajcą" – chyba nawet ci "nauczyciele", którzy podczas pamiętnych "szkolnych strajków" przebierali się za krowy, to zrozumieją?

Bo na odpowiednią reakcję na obecną "politykę równości" ministry Nowackiej i jej koleżanek to liczyć za bardzo nie można – nie będzie zadań domowych, nie będzie laptopów, pisania, rachowania czy czytania - za to "ideologia gender" będzie cool i wszędzie – no bo jak inaczej będzie?

A propos – niemiecki klub Bayer Leverkusen został dotkliwie (rasizm, ksenofobia) ukarany za wywieszenie na stadionie baneru:

"Istnieje wiele gatunków muzyki, ale tylko dwie płcie!"

Doprawdy, cieszyć się należy, że nawet w Niemczech zdarzają się jakies resztki przyzwoitości – ale jak długo jeszcze?

Bo co do ataków 'antyżydowskich" to już ich oficjalnie nie ma – już Merkel podczas swych rządów mówiła, że "ośrodki żydowskie musimy bronić" – a teraz jest tylko gorzej – kilka tysięcy rocznie!

Ale Niemcy, ale i niestety i żydzi, wciąż atakują Polskę (jedyny kraj w Europie, gdzie za pomoc żydom wykonywano karę śmierci!), pytanie zatem jest proste – ilu Polaków uratowali w okupowanej przez Niemców Polsce żydzi lub Niemcy?

Odpowiedż jest prosta – zero!

Ale "nic to", jak mawiał "Mały Rycerz"!

A Polska jest na tyle nowoczesna, że nawet 15-latkom zapewnić musi bez recepty "tabletkę po", no bo przecież – u nas piętnastolatki pieprzą się na okrągło, a tym młodszym na receptę – pardon, ale kto z nimi?

Wszak to "jawna pedofilia" – ale lewakom to nie przeszkadza!

I słowo jeszcze – Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził właśnie, że nazwanie partii Prawo i Sprawiedliwość "partią faszystowską" mieści się w granicach swobody wypowiedzi, a pozwany dziennikarz "Gazety Myszkowskiej" realizował "konstytucyjną zasadę wolności słowa'!

Czyli, jeżeli ja teraz napiszę, że "polskie sądy to najgorsze kurestwo III RP", to będzie wyraz "swobodnej wypowiedzi i wolności słowa?

Ciekawe – pożyjemy, zobaczymy!

A tak zupełnie nawiasem – tuskowa władza wydała rozkaz odstrzelenia co najmniej 6 tysięcy dzików (zagrożenie ASF!), a we wrażych mediach cisza, mało tego – tzw ekolodzy "milczą jak grób"!

A gdy to samo kilka lat temu ogłosił PiS, wariactwo tegoż środowiska (gdzie dzisiaj celebryci?), sięgnęło szczytu (biedne dziki!) - "hipokryzja systemu?"

No bo przecież – we wszystkich "polskich inwestycjach" (zwłaszcza zagrażającym interesom niemieckim – Odra, Atom, Orlen, KPC i inne takie!), nawiedzeni (opłaceni?), tzw ekolodzy protestują – a jakoś nigdy nie ujrzeli żadnego "biednego robaczka" na terenie budowy takich farm wiatrowych choćby, nawet w Polsce – przypadek?

Słowo do "Braci Amerykanów" – amerykańskie sądy wciąż "jebią Trumpa" (były prezydent stał się zwykłym obywatelem /immunitet prezydencki/ – Federalny Sąd Apelacyjny!), a co do prezydenta Bidena są uległe, nawet wbrew jego interesowi – "to starszy mężczyzna ze słabą pamięcią", uznał prokurator w sprawie "przygarnięcia tajnych dokumentów"!

A za to samo Trump ma proces!

Tu co prawda Biden nieco się wkurzył – no jak, ja jestem za stary i mam problemy z pamięcią? - ale w końcu uznał – to dobry wyrok!

Donald Trump spokojnie wygrywa kolejne "wybory stanowe", co dla "amerykańskich demokratów" i "unijnych lewaków" jest dzwonkiem alarmowym – przecież gdy ten gość wygra, będziemy mieć "przejebane"!

No ale – mimo tego całego chamstwa wygra?

Co do najbliższych wyborów:

Dla normalnego Świata jest jasne, że wygrać musi Trump!

Dla normalnej Europy jest jasne, że przegrać musi unijne lewactwo!

Dla normalnej Polski jest jasne, że wygrać musi PiS!

I tak nam, Panie Boże, dopomóż!

Ciekawe dlaczego, gdy piszę o "unijnym i nie tylko kurestwie", zapis znika i muszę go mozolnie odzyskiwać?

I po raz kolejny zapytam bloggera – kto tutaj mnie blokuje?

Ale – walczymy dalej!

Do zobaczenia.


niedziela, 2 sierpnia 2020

B.N. 47/20. NIE MA IDEOLOGII LGBT?

Motto:
Ohydna „Małpa w Czerwonym” na Nowym Świecie,
W „Godzinie W”!
Pytanie „polskie”:
Dokąd wy, „Działacze LGBT”, dojdziecie?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Jeżeli ktoś jeszcze myśli, że „Ideologii LGBT” nie ma, to jest albo idiotą, albo tej właśnie ideologii wyznawcą, propagatorem lub działaczem.
Podwaliny jej powstały w USA i tzw. Europie Zachodniej, oraz w ZSRR (!), już w latach 60-tych ubiegłego stulecia (a tak naprawdę dużo wcześniej!), bo już prawie sto lat temu powiedziano:
Należy przekonać i zorganizować intelektualistów, opanować uniwersytety i tak wykorzystać, by z zachodniej cywilizacji uczynili odrażający smród, bo tylko wtedy, gdy zepsują już wszelkie jej wartości i uczynią życie niemożliwym, będziemy mogli narzucić dyktaturę proletariatu”!
Celowo nie podaję tu źródła, by autorów nie uwieczniać, ale jeśli jakiś PT Czytelnik pomyślał tu o „kwintesencji społecznego rozwoju”, czyli komunizmie,  to daleki od prawdy nie jest!
Bo to jest przecież to samo, choć inaczej - to, z czym teraz mamy do czynienia w Polsce (Europa Zachodnia już na kolana przed „tym” padła, USA wciąż walczą!), to nowa „odmiana komunizmu”!
Nie udało się przekonać ludzi (nie wszystkich, co prawda!), do uznania „wiodącej roli komunizmu” jako przyszłości narodów wszelkich pod „czerwonym sztandarem” (Marks, Engels, Lenin, Stalin, plus wielu „pożytecznych idiotów” na tzw. Zachodzie!), który padł w końcu (wielka rola polskiej Solidarności!), więc trzeba było wymyślić coś „innego” – sztandar „tęczowy”!
(Tak nawiasem – w Korei Północnej czy w Chinach takich „komunizm wciąż trzyma się mocno”, ale tu mówimy głównie o Europie i USA!).
I wymyślono – tzw. „gender”, czyli Ideologię LGBT!
A odpowiada za to głównie tzw. „Pokolenie 68” (Francja Niemcy, USA), które teraz tam rządzi, czyli „hippisi”, a raczej ich ideolodzy, czyli „pożyteczni idioci”, bo dla „normalnych hippisów” najważniejsze były „trzy pe”, czyli „popić, popalić i popier...dolić”, choć oczywiście i naturalnie „przeciw wrednej władzy” gromko manifestowali!
A jakie są założenia „ideologii LGBT”?
Wbrew pozorom, bardzo bliskie tym „komunistycznym” (komuniści o wspólnych żonach mówili!), czyli rozwalenie podstaw istnienia współczesnego społeczeństwa – religia to „opium dla ludu” (skąd my to znamy?), rodzina w rozumieniu „mąż, żona, dzieci” to przeżytek godny polskiego ciemniaka ze wsi (bo my, młodzi, wykształceni i bogaci z wielkich miast dawno już to wiemy!), starodawny „patriotyzm to idiotyzm”, a nawet wręcz rasizm, ksenofobia, czy nawet antysemityzm, walczący z „unijnymi pojęciami równości, tolerancji i praworządności”, a takie zacofane kraje jak Polska, Węgry czy parę jeszcze innych, to „wrzód na dupie nowoczesnej Europy”!
Nie czas tu i miejsce na pisanie „rozpraw doktorskich” (może kiedyś?), ale oczywistą oczywistością jest, że albo Polacy się opamiętają - tu mówię również do 10 milionów głosujących na „kandydata Rafała”, który władzę swą w Warszawie rozpoczął od podpisania „Karty LGBT”, w stacji „Cała prawda całą dobę” u funkcjonariuszki Stokrotki powiedział „chciałbym być pierwszym prezydentem Warszawy, który udzieli ślubu parze gejowskiej”, a w kampanii prezydenckiej udawał „prawicowego demokratę”, który budować chce „nową solidarność” (specjalnie małą literą – Solidarność i Trzaskowski?) - albo nasza Polska „zejdzie na psy”, jak tzw. Europa Zachodnia dzisiaj!
Co do „czerwonej małpy na balkonie” najbardziej spodobał mi się wpis pani red. Agnieszki Gozdyry z Polsatu, która na paskudny wpis niejakiego Bart-a Staszewskiego, działacza LGBT (to chyba ten sam gość, co podkładał pod nazwy miejscowości tabliczki „Strefa wolna od LGBT”, fotografował i wysyłał do UE!):
Oburzony mieszkaniec pokazuje, co myśli o marszu narodowców”,
napisała tak:
Słucham? Słucham, k...wa? Oczekujesz szacunku, a śmieszkujesz z takiego zachowania? Chyba cię przegrzało w takim razie. To jest dno den. 1 sierpnia . Święta data. Idiota pomacał się po jajach i wznosi na szczyty obrzydliwości, a Ty robisz taki wpis. Ogarnij się, chłopie.”
Tu przyszedł mi do głowy cytat z pewnego polskiego filmu - „Wąski, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili” - faktycznie, do tej pory pani redaktor nie doceniałem!
A jeżeli na wszelkie komentarze polityków „totalnej opozycji” (Budka, szef Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską - „moich przekonań to nie narusza”, czy inne komentarze różnych „radków-zdradków, w tym lewackie brednie wygłaszane przez posła Kropiwnickiego /po co to pokazujecie, to wyklucza!/ na antenie TVP Info!), możemy założyć, z delikakatności wrodzonej, zasłonę milczenia, ale - gdy dodamy, że na łamach niemieckiego „Tagesspiegel” niemiecki dziennikarz (Albrecht Meier), pisze bezczelnie - „Liberalna połowa Polski musi wywalczyć sobie posłuch” i praktycznie nawołuje „polaków” (bo przecież nie Polaków?), do wyjścia na ulice w „obronie demokracji” - to sprawa zaczyna wyglądać groźnie, bo już nie tylko „polska swołocz”, ale i „swołocz niemiecka” mówi nam, co mamy robić i co dla nas jest dobre!
Ale wpadnijmy na chwilę do „naszego kumpla z USA”, prezydenta Donalda Trumpa.
Na „antyrasistowskiej” manifestacji działaczy Black Lives Matter w Portland, „lewicowej stolicy USA”, spalono Biblię oraz amerykańską flagę (a wcześniej w USA niszczono pomniki „amerykańskich ojców założycieli”, a także i „naszego” Kościuszki!), a „czarni wojownicy” bezczeszczą wszystko (sklepy, samochody, budynki, stacje benzynowe), co „jest białe”, oczywiście w imię „walki z rasizmem”, to już doprawdy nie wiadomo, „co tu jest grane” - a może jednak wiadomo?
Oczywistą oczywistością jest, że wiadomo – chodzi o to, by prezydent Trump nie został ponownie wybrany prezydentem – a cele i środki są takie same (choć w Ameryce /na razie?/, idzie to dalej) – bo ponowne wybranie Trumpa w USA byłoby takim samym „powolnym zgonem lewactwa amerykańskiego”, jak wybranie Dudy w Polsce dla „lewactwa polskiego” - wciąż jeszcze żyje, ale jego moc „jakby zanika”!
Wciąż to jest „jakby”, ale jednak!
Wyrazić można tylko nadzieję (choć pewne podstawy do tego jednak są!), że zarówno „polskie”, jak „amerykańskie”, jak i „światowe” lewactwo w końcu przegra – bo przecież świat jednak powinien przeżyć?
Bo odpowiedź na tytułowe pytanie jest jasna – oczywistą oczywistością jest, że ideologia LGBT istnieje – a tylko od nas zależy, kiedy ją w końcu szlag trafi!
A odpowiedź na „motto” jest równie prosta – do nikąd!
Do zobaczenia.


piątek, 24 lipca 2020

B.N. 45/20. TOTALNI DEBILE.


Motto:
Najwięcej rozumu trzeba wtedy, gdy ma się do czynienia z głupcami”.
/ chińskie /

Witam.
Premier Mateusz Morawiecki wrócił z „Europy” po pięciodniowych bez mała negocjacjach przywódców 27 państw członkowskich i wrócił z tarczą – 770 miliardów zł polskich dla Polski!
O 5.30 we wtorek przewodniczący Rady Europejskiej Charles „Mądry” Michel ogłosił „porozumienie” w sprawie przyszłego budżetu (2021-27) i funduszu odbudowy (odpowiednio ponad 1,1 biliona i 750 miliardów euro!), a Ursula „Piękna” von der Layen, szefowa Komisji Europejskiej, dodała skromnie – to historyczny moment w Europie.
I można by powiedzieć – jest bardzo dobrze!
W „umowie szefów” problem „praworządności” zapisany został bardzo lekko i na tyle płynnie, że nie dawał „lewactwu” zbyt wielkich szans na bezczelne dokopanie Polsce i Węgrom, oraz pozostałym państwom, którym przyszłoby do głowy kwestionować „przewodnią rolę” Niemiec i Francji w dostępie do „unijnego koryta”!
Ale od czego jest „unijne lewactwo” i od czego są „polscy zdrajcy”?
Hasło rzuciła nieoceniona „polska europoseł” Sylwia Spurek (raz jeszcze gratulacje dla poznańskich wyborców!), pisząc na TT:
Jeżeli premierzy Morawiecki i Orban myśleli, że się im upiekło ws. praworządności, to są w błędzie!”
I już w czwartek Parlament Europejski przyjął rezolucję („na razie” prawnie niewiąrzącą), podczas której stwierdził, że co prawda porozumienie w sprawie odbudowy jest OK (te 750 miliardów), ale budżet Unii (te 1,1 blna), jest nie do przyjęcia – jak można tak wielkie pieniądze dzielić bez uwzględnienia „podstawy istnienia unii”, czyli „praworządności”?
Za tą paskudną rezolucją było wszelkie unijne lewactwo (głosowało 682 /czyli 23 olało!/, za było 465, przeciw 150, wstrzymało się 67), w tym „za” byli wszyscy „polscy europosłowie” Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, PZPR, teraz dla jaj zwanej Nowa Lewica, oraz ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL, a tylko europosłowie PiS byli przeciw!
Tak dla jasności jeszcze – „za” głosowała i była jednym z autorów rezolucji tzw. EPL (Europejska Partia Ludowa), której szefem jest niejaki Donald Franciszek Tusk, niedawny polski premier - „mówi to wam coś”?
A tak nawiasem – art. 2. Traktatu o Unii Europejskiej (Główne wartości Unii), mówi o „wartościach poszanowania godnosci osoby ludzkiej, wolnosci, demokracji, równości, państwa prawnego, poszanowania praw człowieka, w tym osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne panstwom członkowskim w społeczeństwie opartym na pluraliźmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn”.
Czyli „wartosci” te oparte są na tym wszystkim, co w państwie polskim realizowane jest dzisiaj
na poziomie „powyżej średniej unijnej”, a kto nie wierzy, niech sobie spojrzy na oficjalne dane „unijne” - pod względem „przemocy wobec kobiet”, lub takiego np. „antysemityzmu”, Polska znajduje się na „szarym końcu”, co tu akurat daje „prymat wielki”!
I w tym „wielkim artykule” ani słowa nie ma o „praworządności”, terminie, którego definicja nigdy w żadnym „europejskim” dokumencie nie została podana, a który teraz, na podstawie „lewackich” jego interpretacji, staje się „młotem na niepokornych” członków UE!
Doprawdy, już nie tylko śmiech politowania, ale „gniew Polaków”, powinny wzbudzić podawane przez „lewactwo” motywy głosowania „za” - bo my chcemy, żeby pieniędzy dla Polski było jeszcze więcej!
Niedawno stwierdziłem, że „Polacy to jednak idioci”, skoro głosują za „kandydatem Rafałem”, ale jednak – na to chyba nabrać się jednak nie pozwolą?
Chociaż – skoro głosowali „na Rafała”, a wcześniej na „Hołownię z TVN”, to może jednak?
A przecież „oczywistą oczywistością” jest, że w obecnej sytuacji każdy Polak, który na sercu ma dobro Polski, musi głosowac na PiS!
Nie dlatego, ze PiS jest „wspaniały i nieomylny”, ale dlatego, że dzisiaj nie ma w Polsce żadnej innej partii, dla której dobro Polski i jej Obywateli byłoby nie tylko na jej „sztandarach”, ale i w jej działaniu!
O 500, czy 300+, oraz wielu podobnych jej działaniach (bony turystyczne 500+ na dziecko czy 1000+ na dziecko niepełnosprawne), czy miliardy dla „pracowników i przedsiębiorców” w związku z „pandemią”, nie ma co już pisać (wszak biorą to wszyscy, nawet najbardziej antypisowskie „mordy”!), ale jednak – wystarczy zapytać zwolenników Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – na co szły te pieniądze za ich panowania?
A odpowiedź może być bardzo bliska losów „Lolo-Pindolo”, dawnego „przydupasa Tuska” i „złotego dziecka” Platformy – którego ktoś (kto?), wypuścił na Ukrainę, by tam zastosował i promował „wartości peowskie” - ale Ukraińcy się na tym nie poznali, albo inaczej – akurat się poznali?
Tu dodajmy – biedny „Lolo” stał się ofiarą Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – bo oni myśleli, że „peowskie standardy”, obowiązujące w Polsce za ich rządów, nawet na Ukrainie są obowiązujące!
Reasumując ten wątek – może Polacy idiotami kompletnymi jednak nie są?
Oraz – może „Europejczycy” z Parlamentu Europejskiego idiotami kompletnymi jednak nie są?
Mam co do tego poważne wątpliwości.
Dużo jest hałasu o „pieniądze wydane na wybory” - „opozycja totalna” krzyczy „Sasin, Sasin”, „Poczta, Poczta”, a przecież sprawa jest prosta – wybory powinny odbyć się w dniu 10 maja (termin konstytucyjny), a nie odbyły się z dwóch powodów – idiotycznej akcji Gowina (wybory za dwa lata, ale kadencja Dudy jedna), oraz „totalnej akcji totalnych” (zabójcze koperty, śmiercionośne wybory), co potwierdziła „najlepsza kandydat na prezydenta” ( w apogeum – 2 do 4 procent poparcia!), niejaka Kidawa-Błońska – to ja uwaliłam wybory majowe!
Czyli – za to, że wybory nie odbyły się 10 maja (a nawet 23 maja, za czym optowałem!), odpowiada „opozycja totalna” (ta zmiana dała im możliwość zgłoszenia „kandydata Rafała”!), a tym samym ratunek przed „kompletną kompromitacją” - a teraz ci „obrońcy demokracji” zgłaszają do Sądu Najwyższego wniosek o powtórne wybory?
To akurat Polaków dziwić nie powinno – celem działań „totalnej opozycji” jest tylko jedno – uwalić rząd Prawa i Sprawiedliwości, zdobyć władzę, a wtedy wam pokażemy!
To jest jasne, ale dziwić może (czy naprawdę?), stanowisko „działaczy Konfederacji” - „PiS i PO to jedno zło”, co mogłoby być śmieszne, gdyby nie było tragiczne – dawno już pisałem tutaj, że „Konfederaci powinni nareszcie wyrosnąć z pampersów”, ale do dzisiaj nie wyrośli – czy oni naprawdę tak sądzą?
Bo jeżeli tak, to mamy ich „z głowy” - w obecnej „konfiguracji” (Winnicki, Bosak, Korwin-Mikke, Braun), na Konfederatów liczyć nie można – może kiedyś się obudzą?
Bo „pieprzenie” Winnickiego – o podatkach i „władzy PiS” (to fikcja prawna!), to „lep na serce lewicy” - za tym jest Konfederacja?
Czyli – zostaje tylko Prawo i Sprawiedliwość.
Wyrazić należy nadzieję, że podobnie myślą wyborcy PiS-u i nie tylko!
Bo jeżeli nie, to mamy „przejebane” - Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, znowu przejmie władzę (Ruch Obywatelski pod nazwą „Nowa Solidarność” - kolejne „jaja z obywateli”!), a Polska znowu stanie się „europejskim podnóżkiem”, w którym „poklepanie po pleckach” przez Frau Merkel będzie wyznacznikiem polskiej niepodległości!
Tu prawdziwy (bo żarty na bok!), apel do polskich wyborców – nie dajcie się zwariować lewackim hasełkom – dzisiaj tylko PiS może wasze marzenia zrealizować!
Dodajmy – PiS pod władzą Prezesa!
Słowo o „unijnej biurokracji” - Rada Europy, Rada Europejska, Europejski Trybunał, Rada Unii Europejskiej, Komisja Europejska, Parlament Europejski, Komisja Wenecka, oraz kilka innych „europejskich ciał” - w sumie kilkadziesiąt tysięcy unijnych urzędników, którzy kosztują nas miliardy euro rocznie – naprawdę warto?
Słowo jeszcze o moim „bohaterze z USA” - prezydencie Donaldzie Trumpie, który, zachowując wszelkie proporcje, jest dzisiaj takim „amerykańskim Kaczorem”, a wcale nie chodzi tutaj o jego imię tylko, ale o „zasady” - Ameryka jest wielka!
Podobno wszelkie obecne „sondaże” dają mu o wiele mniej, niż „kandydatowi Demokratów” Bindenowi (stary lewak!) - podobnież „in minus” sięga 6 procent!
Ale całkiem niedawno było to procent 12 – czyli Amerykanie mądrzeją?
Bo sprawa jest prosta (podobnie jak w Polsce!), jak drut – jeżeli wygra Trump (jak Duda!), to będzie dobrze, jeżeli wygra Biden, to tak, jakby w Polsce wygrał Trzaskowski – będzie po USA!
A przecież nikt normalny by tego nie chciał – bo po „lewackiej Europie” takie „lewackie USA” to byłby gwóźdź do trumny „normalnego świata” - a przecież wciąż my, „normlni światowcy”, jesteśmy za „normalnym światem”?
Wszelkie „lewackie zboczenia” (kazirodzctwo, małżeństwa homoseksualne, adopcja dzieci pzez takie właśnie „rodziny”, pedofilia, zoofilia, czy w końcu „pedalstwo zwykłe”!), są poza kontrolą teraz – jak długo jeszcze?
Jesteśmy za „normalną Polską”, za „normalną Europą”, za „normalnym światem” - i tak nam „dopomóż Bóg”!
I tak będzie, bo tak być musi!
A co do „motta” - chyba naprawdę „debile chcą nami rządzić"” - czyż nie?
Do zobaczenia.

niedziela, 21 czerwca 2020

B.N. 36/20. ANDRZEJ DUDA – TO SIĘ UDA!

Motto:
Duda w I turze – zwycięstwo prawicy,
Duda w I turze – klęska lewicy!
/ sąsiad – poeta /
Witam.
Do wyborów już tylko tydzień, wszyscy kandydaci „robią za trzech”, a każdy z nich przedstawia siebie jako „zbawcę Polski”!
Ale tylko jeden z nich, aktualny Prezydent Andrzej Duda, ma do tego podstawy – jest kandydatem „dobrej zmiany”, która rządząc już piąty rok, wielokrotnie udowodniła, że „dobro Polski i Polaków” jest dla niej nadrzędnym celem – a wszelkie programy „PiS+” są na to najlepszym dowodem!
Programy te to jakieś 45 miliardów rocznie, a wszelkim ich krytykantom wystarczy zadać pytanie najprostrze z możliwych - na co (na kogo?), szły te miliardy za rządów koalicji Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską oraz ZSL, równie dla jaj zwanego PSL?
Odpowiedź jest prosta – szły „na złodziei”!
Tu od razu odpowiedź do zwolenników „totalnej opozycji” (i nie tylko!) - jeżeli tak kradli, to dlaczego nikt nie siedzi?
Odpowiedź jest prosta – po pierwsze wielu z tych „vatowców” (tysiące!), już siedzi, po drugie „mało jest tam polityków totalnych”, bo są „sprytni nad wyraz”, bo robili to „na jeleni”, po rzecie – nawet jak mają już zarzuty prokuratorskie (senatorowie /!/ PO Gawłowski i Kwiatkowski choćby!), to „najwyższa sędziowska kasta” robi wszystko, by sprawy te „zamrozić”!
I tak to się kręci.
Teraz sprawa jest prosta – albo wygra Andrzej Duda i „dobra zmiana” pójdzie do przodu, albo wygra jakiś kandydat „totalnych” i będzie „przejebane” - Polska cofnie się do etapu „oczekiwania w unijnym przedpokoju”, do etapu „poklepywania po pleckach”, czyli do etapu „unijnego całowania Merkel w dupę przez Tuska”!
Bo przecież – co my tu mamy oprócz kandydata Dudy?
Kandydata Bosaka „z Konfederacji” - chłopca. dla którego wciąż „PiS i PO to jedno zło”, a który ponad ten prostacki przekaz wyjśc nie potrafi – a szkoda, bo jakiś tam potencjał jednak mógłby mieć, ale – nie z takimi debilami jak Korwin za plecami! Kandydat Bosak „do odstrzału”!
Kandydata Hołownię „z TVN” - chłopca „rodem z seminarium”, „kandydata niezależnego”, ale który za swoją „misję życiową” uznał walkę z Polskim Kościołem - a przecież tu akurat (jak na i każdym innym „politycznym polu”!), żadnych argumentów nie ma! Kandydat Hołownia „do odstrzału”!
Kandydata Kosiniaka-Kamysza „z PSL” - chłopca rodem z ZSL, który „najgorsze decyzje” Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską osobą swą firmował (podniesienie wieku emerytalnego do lat 67, dla mężczyzn o dwa, ale dla kobiet o lat siedem, oraz „zajumanie” oszczędności Polaków w OFE!), a teraz udaje „pierwszego naiwnego” i „spadkobiercę chłopów”! Kandydat Kosiniak-Kamysz „do odstrzału”!
Kandydata Biedronia „z PZPR” – chłopca rodem z „Wiosny”, która do „Lewicy” się przykleiła i zniknęła – i tak samo zniknie „kandydat Biedroń”! Bo jak widać, polska lewica jest gotowa na wiele, ale nie na „zdecydowane poparcie” swego kandydata „homoseksualisty” – jeszcze nie ten etap? Kandydat Biedroń „do odstrzału”!
Kandydata Trzaskowskiego z „PO” - chłopca rodem z „postubeckiej Polski” (mama agentem SB!), dla którego „powiedzieć prawdę” znaczy tyle, co „się pomylić” (trzy kłamstwa w jednym zdaniu - „nie byłem wtedy posłem, nie głosowałem, byłem posłem, ale nie głosowałem, byłem posłem, ale nie głosowałem przeciw, byłem posłem, ale głosowałem przeciw”) - czy gość, który „poza kilkoma innymi tu kłamstwami” nie pamięta, czy kilka lat temu był posłem, może nie tylko być prezydentem RP, ale nawet kandydować na to najwyższe u nas stanowisko?
Parafrazując klasyka (Prezes!), można powiedzieć - „oczywistą oczywistością” jest, że nie!
A gdy dodamy tu ważne stwierdzenie posłanki PO Izabeli Leszczyny - „nie jesteśmy gotowi na polityka zupełnie uczciwego”, oraz hasło wyborcze „kandydata Trzaskowskiego” - „Silny prezydent, wspólna Polska” - które różni się tylko jednym słowem od hasła kandydata Lecha Kaczyńskiego - „Silny prezydent, uczciwa Polska”, to już wiadomo wszystko – słowo „uczciwa” jest dla kandydata Trzaskowskiego (z Platformy!), po prostu, z definicji, „nie do przyjęcia”!
Czyli – kandydat Trzaskowski „do odstrzału”!
A na domiar wszystkiego „kandydat Duda”, a właściwie Prezydent Andrzej Duda, otrzymał był właśnie zaproszenie od prezydenta USA Donalda Trumpa do wizyty w Waszyngtonie!
Wszyscy „antypolscy” znawcy tematu powiedzieli krótko – co to za termin, jak można teraz (wybory!), tam jechać, kandydat Trzaskowski na pewno by nie pojechał!
To można by podsumować tak – kandydat Trzaskowski na pewno by nie pojechał, bo prezydent Trump na pewno by go nie zaprosił!
A tak nawiasem – wszyscy ci „znawcy” jednocześnie mówili – taka wizyta omawiana jest miesiącami – a gdyby to przyjąć, to trzeba by stwierdzić – gdyby tak było, to termin tej wizyty (24 czerwca!), byłby już po „polskich” wyborach!
Jednak prezydent Donal Trump dobrze wie, co robi – spotkanie z polskim prezydentem jest ważne, bo sytuacja w USA, pomimo wszelkich różnic (Afroamerykanie!), jest podobna do polskiej – zarówno „amerykańskie lewactwo”, jak i „polskie lewactwo” (o „europejskim” nawet nie ma co tu mówić!), jest na etapie maksymalnej (Antifa i „inne takie”!), agresji.
Te wszelkie „uliczne rozróby” (USA, Francja, GB, Niemcy), te wszystkie „niszczenia pomników naszych bohaterów”, te wszelkie „ataki na policję”, te wszystkie „gwałty i strzelaniny”, to wynik agresji „lewactwa”, rodem z „francuskiej rewolucji” (Liberté, égalité, fraternité, ou la mort), gdzie ostatni człon „la mort” na paryskim Pałacu Sprawiedliwości już nie zaistniał!
A gdy dodamy, że wczoraj w zachodnioniemieckim mieście Gelsenkirchen uroczyście odsłonięto pomnik Władymira Iljicza Lenina, wodza radzieckiej „rewolucji październikowej”, drugiego po Stalinie „lewicowego mordercy” w dziejach świata (tylko Hitler może z nimi konkurować!), to już nie ma się co zastanawiać, czy „śmiać się czy płakać”, tylko – trzeba płakać!
Bo przecież jaka może być przyszłość przed światem, który pomniki swych „ojców założycieli” dementuje, a pomniki „morderców” montuje?
Polska jest aktualnie rządzona przez „dobrą zmianę” - a PiS jaki jest, taki jest, ale w porównaniu z „totalną opozycją” jest „polskim dobrem”!
I tylko Polska rządzona przez PiS i „pisowskiego prezydenta”, jest gwarantem „polskiej drogi do polskiej suwerenności” - Polski niezależnej i wielkiej!
I tylko sojusz „Trump – Duda” może nam tę „polską suwerenność” zagwarantować!
Kto tego nie rozumie, „ten kiep”, jak mawiał „sienkiewiczowski” imć Zagłoba, a ja mogę dodać tu tylko, idąc jego drogą – „kto nie z PiS, ten zdrajca”!
Nie dlatego, że PiS jest „najlepszy na świecie”, ale dlatego, że aktualnie nie ma w Polsce żadnej innej „politycznej siły”, która mogłaby Polskę (i Europę, i swiat!), uratować.
A przecież my – Polacy, Europejczycy, światowcy – chcemy chyba, by Polska i Europa, o świecie już nie mówiąc, przetrwały?
Do zobaczenia.

piątek, 14 lutego 2020

B.N. 10/20 POZNAŃ, POLSKA, EUROPA?


Motto:
Poznań wzięty,
Polska się trzyma,
Europa się kończy!
Jak to się wszystko zakończy?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Patrz „motto” - fraza o Poznaniu to oczywiście parafraza z końcówki pierwszego tomu Trylogii Henryka Sienkiewicza „Ogniem i mieczem”, która brzmi okrutnie „Bar wzięty!”
Miasteczko Bar to była twierdza na kresach ówczesnej Rzeczypospolitej (Dzikie Pola, Kozacy, Powstanie Chmielnickiego), gdzie bohaterski Onufry Zagłoba ukrył Helenę, ukochaną Skrzetuskiego, uznając twierdzę Bar za schronienie pewne – niestety, Bar padł pod naporem powstańców!
Zachowując wszelkie proporcje, kilka dni temu i „Poznań wzięty” został, nie przez Kozaków, ale tzw. środowiska LGBT i, pardon, Q, które pod czułym nadzorem miłościwie nam panującego prezydenta Jacka „Ja wszystkich traktuję równo” Jaśkowiaka coraz bardziej jest bezczelne i postępując zgodnie z porzekadłem „daj mi palec, to rękę ci urwę”, szarogęsi się w tym biednym mieście bez umiaru żadnego!
Nie dość, że tzw. Rada Miasta Poznania uchwaliła przyjęcie tzw. Europejskiej Karty Równości (lewacki do „bulu” dokument, na podstawie którego nie tylko nasi uczniowie zagrożeni zostaną „na siłę wciskaną ideologią gender”, ale nawet przedsiębiorcy chcący „robić interesy z miastem” będą musieli udowodnić, że „ideologię gender” nie tylko kochają, ale i w swoich firmach stosują!), to ci „tęczowi rewolucjoniści” poszli na rympał – na znakach drogowych przy wjeździe do miasta, oraz na budynkach użyteczności publicznej, takich jak Urząd Miasta, Urząd Wojewódzki, poznańska Kuria i wielu innych, umieścili (po polsku i angielsku), tęczowe tabliczki z napisem - „W Poznaniu zawsze jesteście mile widziani”!
Ciekawe, kto jest adresatem i z jakiego powodu?
Poznańska Grupa Stonewall (czołowa tutaj grupa „kochających inaczej”!), czyli chamskie stowarzyszenie pedalskiej, pardon, gejowskiej mniejszości, z właściwą sobie bezczelnoscią twierdzi „oczywiście nie mamy pojęcia, o co chodzi, ale ptaszki (ich „chore ptaszki”?) ćwierkają, że dowiemy się więcej w sobotę – i zwołują „bojowników o wolność i tolerancję” (dla nich „tolerancja” polega tylko na afirmacji ich paskudnych poglądów, wszelkie głosy przeciw to „homofobia”!) na poznański plac Wolności – a tam już pokażą biednym poznaniakom, gdzie ich miejsce!
A „równościowy” prezydent Jaśkowiak znów bezczelnie publicznie kłamie, bez żenady podpierając się autorytetem Jana Pawła II:
Tym osobom, które dzisiaj protestują, zadedykowałbym słowa Jana Pawła II: „Nie lękajcie się” - oświaty, tego co w Europie jest powszechne, wykluczajmy stereotypy, idźmy do przodu, jak mówi Olga Tokarczuk – patrzmy do przodu, nie wstecz”.
Dwie uwagi – są to słowa haniebne, nic z prawdą nie mające wspólnego (do przodu – czyli do „pedalstwa”?), a poza tym jakiś czas temu prezydent Jaśkowiak, wraz ze swym ówczesnym zastępcą Wudarskim, urządzili „pokazówkę” przed kamerami WTK, jak to zrywają wszelkie „nieprawe” ogłoszenia z murów, przystanków i gdzie tam jeszcze, grożąc „sprawcom” wielkimi karami!
Ciekawe, jak ukarany zostanie Stonewall?
Szkoda mi mojego Poznania, ale z drugiej strony – czy można żałować tych, którzy świadomie (?) głosowali nie tylko na „Jaśkowiaków” (tęczowy prezydent Poznania, ale i żona-wkurwiona /była?/ na posła!), ale i na Leszka Millera z PZPR, Ewę Kopacz z PO, czy Sylwię „wegankę” Spurek /obciach na całą Europę!/, z Wiosny?
Zgodnie z tytułem, za Poznaniem mamy Polskę!
A Polska, dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości, jakoś się jeszcze trzyma!
Pomimo ciągłych ataków totalnej „ulicy i zagranicy”, pomimo „antypolskiej postawy na europejskim forum polskich europosłów” z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, PZPR, teraz dla jaj zwanej „Nową Lewicą”, ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL – a szczytem tej bezczelnej, antypolskiej hucpy było wystąpienie „europosła – ja zrezygnuję” Roberta Biedronia – „w Polsce rządzą teraz ludzie, którzy są gorsi niż komuniści”!
Dla przypomnienia „tęczowemu kandydatowi” - tzw. „polscy komuniści” (których wg tow. Czarzastego z „Nowej Lewicy” nigdy nie było!), podczas swych 45 letnich (1944-1989) rządów w Polsce wymordowali setki tysięcy polskich patriotów, miliony Polaków skazali na prześladowania, biedę i poniżenie, a cały Naród trzymali „za mordę” bez żadnej nadziei na lepszą przyszłość!
I teraz Biedroń, kandydat „Nowej Lewicy” (w której pogrobowcy PZPR wciąż grają główne role!) na prezydenta RP, tak bezczelnie kłamie (bo chyba aż takim idiotą, by nie wiedzieć, nie jest?) na „europejskim forum” - w każdym normalnym kraju taki „kandydat na prezydenta RP” byłby spalony „do trzeciego pokolenia”!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko Prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem – ten kandydat ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL, znowu zapomniał, czym był – agentem Platformy do „specjalnych poruczeń”! To on właśnie wygłaszał z sejmowej mównicy płomienne przemówienia na temat „zajumania pieniędzy z OFE” oraz konieczności podwyższenia wieku emerytalnego Polaków (dla mężczyzn „tylko” o dwa lata, ale dla kobiet o lat siedem!), a teraz mówi – wieku emerytalnego nie podniosę!
A przecież, poza wszystkim, nie jest to prerogatywa Prezydenta, ale większości sejmowej!
I podaje swe hasło wyborcze - „Nadzieja dla Polski”!
A przecież jasne jest jak słońce, że tu akurat jedyną „nadzieją dla Polski” jest jak najszybsze wyeliminowanie tego właśnie kandydata!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko Prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta Szymonem Hołownią – kto za nim stoi, nie wie dzisiaj nikt, ale wyznaczenie na szefa kampanii wyborczej niejakiego Jacka Cichockiego (szefa MSW i A za rządów Donalda Tuska, jego „cichej” prawej ręki!), wiele jednak mówi – czyżby to miała być „ostatnia nadzieja totalnych” po spodziewanej kompromitacji kandydatki Kidawy? Wielce to prawdopodobne, ale – czy forsowanie na prezydenta RP „celebryty z TVN”, bez żadnej oficjalnej „platformy poparcia”, ma jakiś sens?
Sondaże poparcia” dają mu dużo, ale czy „takie nawet sondaże” mogą aż taką sprawe załatwić?
Wydaje się, że nie!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko Prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta RP Krzysztofem Bosakiem – za nim stoi niby Konfederacja, ale patrząc na „występki publiczne” jednego z jej wodzów, Korwina-Mikke (w Polsce i Europie - „dno dna”!), czy Roberta Winnickiego (żadnej „pisowskiej” refomy państwa, jesteście gorsi niż SLD i PO!), czy samego kandydata - „PiS i PO to jedno zło”, to dodając „prorosyjskie sympatie” tego nurtu, widać jak na dłoni – kandydat ten żadnych szans mieć nie powinien!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko prezydenta RP!
Podobnie z kandydatem na prezydenta RP Małgorzatą Kidawą-Błońską, za którą stoi nie tylko PO (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską!), ale i Inicjatywa Polska (Nowacka i kto jeszcze?), Nowoczesna (której już nie ma!) i Zieloni (Kudłaty i Koleżanka!) - takich „koalicjantów” nawet Palikot by nie wymyślił!
Podczas występu prezydenta RP Andrzeja Dudy na państwowej uroczystości z okazji „stulecia powrotu Polski do morza” (rok 1920, gen. Haller!), rocznicy ważnej jak diabli, bojówka KOD-u (usadowiona przez gdańskich gospodarzy na honorowym miejscu, dotychczas zajmowanym przez poczty sztandarowe!), cały czas wystąpienie Prezydenta zagłuszała, gwiżdżąc i krzycząc, a można tam było usłyszeć, oprócz standardowego „będziesz siedział”, także i to, cytat - „Duda, ty chuju”!
A kandydatka Kidawa-Błońska, chwilę wcześniej wymieniając na oficjalnej mszy „znak pokoju” z Prezydentem, zaraz po zakończeniu uroczystości biegiem rusza do „kodziarzy”, obściskuje się z nimi, całuje i bliska orgazmu krzyczy - „Było was słychać, było mocno, dziękuję”!
Tu koniecznie trzeba dodać – krok za „kandydatką”, równie rozpromieniona, kroczyła posłanka Barbara Nowacka (ta od „Inicjatywy”, wcześniej szefowa u Palikota!), za „równością” będąca cały czas – a buzi z „kodziarzami” to co?
Wracając do kandydatki K-B – do „kodziarzy z Warszawy” ruszyła „zaraz po”, ale podczas uroczystości nadania jednej z sejmowych sal imienia śp. premiera RP Jana Olszewskiego (jak chwilę wcześniej tow. Czarzasty!), w trakcie po prostu wyszła – jak „po polsku” można to potraktować?
Po prostu – jako wredne, małostkowe i antypolskie zachowanie!
A w każdym normalnym kraju taki „kandydat” na prezydenta RP byłby spalony do trzeciego pokolenia!
A w Polsce wciąż ma szansę na stanowisko prezydenta RP!
O aktualnym prezydencie RP nie będę tu pisał – swą charyzmatyczną, ciągłą, zaangażowaną, konsekwentną i żmudną, a miejscami niebezpieczną nawet pracą na rzecz Polski, po prostu sobie na to zasłużył – to jest właśnie nie żaden tam kandydat, ale Prezydent Polski!
Bo przecież – w każdym normalnym kraju taki „kandydat” byłby prezydentem po wieki!
Na „Europę” nie ma już tutaj miejsca, bo późno, ale – stwierdzenie „Europa się kończy”(patrz „motto”), jest jak najbardziej na czasie – jeżeli „lewackie władze Unii” w porę się nie obudzą, to będzie „po zawodach” - po obecnym (krótkim!), okresie władzy „europejskiego lewactwa”, przyjdzie czas na „europejski kalifat”(ciągłe marzenie „biednych uchodźców”, a właściwie ich „muzułmańskich promotorów”) - a wtedy faktycznie tej „naszej Europy” już nie będzie!
Polska, wraz z tzw. Trójmorzem (jakieś 15 państw!), ma szansę się obronić, wbrew działaniom „polskich europosłów” i ich „lewackich przyjaciół z zachodu”, ale – będzie to bardzo ciężki bój!
Co prawda Polska nie z takimi „kłopotami” sobie radziła – 123 lata zaborów (Niemcy, Austria, Rosja), 5 lat okupacji niemieckiej, 45 lat okupacji sowieckiej – ale czy my zawsze musimy robić za „Mesjasza Europy” („Odsiecz Wiedeńska”, rok 1683, „Bitwa Warszawska”, rok 1920 – uratowanie Europy przed muzułmańską czy komunistyczną nawałą!), za darmo?
Wszak w końcu coś powinniśmy z tego mieć – a tu nic!
Europa musi się obudzić, a budząc się Polskę docenić – a na dzisiaj tę właśnie Polskę „grilluje” bez opamiętania - Europo, obudź się!
Do zobaczenia.