Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żydzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żydzi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 sierpnia 2025

 B.N. 32/25. WARTO RATOWAĆ EUROPĘ?

Motto:

Linia Wisły nie jest granicą bezpieczeństwa Polski!

/ prezydent Karol Nawrocki /

Witam.

Dzisiaj mija 105. rocznica Bitwy Warszawskiej (Cud nad Wisłą!), wielkiego zwycięstwa polskich sił zbrojnych nad bolszewicką, ruską Armią Czerwoną!

Nawiasem – to również wielkie katolickie święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – mówi to wam coś?

Ci chorzy z nienawiści zbrodniarze zamarzyli sobie nie tylko zajęcie Warszawy, ale dojście do Berlina i Paryża, by światłe idee komunizmu rozpalić (dosłownie!) w całej Europie i stworzyć wielkie państwo powszechnej miłości i szczęśliwości, od Władywostoku po Lizbonę!

Nawiasem – gdy patrzymy na dzisiejsze działania Brukseli i Berlina – to nam czegoś nie przypomina?

W Bitwie Warszawskiej (rok 1920), wolna od wczoraj Polska pokonała zbrodniczą Rosję i po raz kolejny uratowała Europę – teraz przed komunistyczną nawałą, a poprzednio, gdy w roku 1683 (Bitwa pod Wiedniem), polski król Jan III Sobieski rozbił turecką armię wezyra Kara Mustafy – przed nawałą muzułmańską!

I wcale nie wspomnę, że działał tam również hetman Sieniawski!

Wg tzw. fachowców Bitwa Warszawska była 18. przełomową batalią w historii świata - co do mnie, to była najważniejszą europejską bitwą XX wieku!

Bo przecież, gdyby ruskie swe cele osiągnęli, to nie tylko Polski, nie tylko Europy, ale bitwy pod Monte Casino czy Stalingradem też by nie było?

Ale II wojna światowa jest faktem, 1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, a 17 września na polskie ziemie wschodnie napadła Rosja – Polska musiała walczyć, praktycznie samotnie, z dwoma najbardziej zbrodniczymi systemami świata – nazistowskim niemieckim i komunistycznym rosyjskim!

A skończyło się to paskudnie – po ponad pięciu latach bohaterskiego męczeństwa, Polska, po wielkich zmianach (Teheran, Jałta, Poczdam!), na pół wieku prawie oddana została przez "wielką trójkę" (USA, GB, ZSRR), w ruski leasing!

Podczas niemieckiej okupacji (1939-1945), wszelka pomoc żydom (tylko w Polsce!), karana była śmiercią sprawcy, jego rodziny, sąsiadów i całych wiosek, a mimo tego Polaków ratujących żydów były tysiące – jakoś nie trafiłem na dane, ilu Polaków uratowali żydzi?

Nawiasem – ktoś może zapytać – po co znowu o tym piszę?

A odpowiedź jest "prosta jak drut" – nie tylko część Polaków, ale większość tzw "światowej opinii publicznej" nie ma o tym pojęcia - a zatem trzeba!

Dzisiejszy dowód - podczas piłkarskiego meczu Maccabi Haifa - Raków Częstochowa (rewanż w Debreczynie!), izraelscy kibice wystawili transparent "mordercy od 1939", niektórzy z zapałem wielkim imitowali "pieprzenie Polski", a tamtejszy spiker (z Izraela?), nazywał polskich kibiców "nazistami"!

Ambasador Izraela w Polsce wyraził niejasne "ubolewanie", ale tamtejsze media zahamowań nie mają – przecież to w Polsce były obozy koncentracyjne dla żydów, a wielu Polaków z nazistami współpracowało!

Niektórzy tłumaczą to transparentem na meczu w Częstochowie – "Izrael morduje, świat milczy", odnoszącym się do tragicznej sytuacji w Gazie!

Co prawda Izrael został brutalnie zaatakowany przez bojowników Hamasu (7 października 2023, tydzień wcześniej wylecieliśmy z Ben Guriona, już "coś w powietrzu wisiało"!), ale na pewno transparent kibiców Rakowa jest dużo bliższy prawdy niż kibiców Maccabi, a poza tym ten drugi bezczelnie uderza w Polaków, którzy byli jedynym krajem i narodem w okupowanej przez Niemców Europie, którzy ratowali żydów!

To zresztą nie nowina, pisałem o tym po wielekroć (10 lat temu - "będzie tak – a żydów wymordowali Polacy"!), a stosunek do tego "żydowskich ortodoksów" wciąż jest "straszny i niesprawiedliwy" – kochamy Niemców, choć żydów "podobno" mordowali, ale współpracujących z nimi Polaków uważamy za sprawców – ale co się dziwić, gdy obecna polska władza szefową rady programowej niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (Tusk coś tu powiedział?), ustanowiła niejaką prof. Annę Engelking (etnolożka!), która całą swą karierę zbudowała na opluwaniu Polaków i obwiniania ich o holokaust?

A przyszły ambasador USA w Polsce Tom Rose (czy tam mają na polskiej półce tylko żydów?), stwierdził dosadnie – jako dumny amerykański żyd i zwolennik Izraela, jestem wściekły, zniesmaczony, oburzony i zawstydzony tym przeklętym spektaklem antypolskiej nienawiści!

A propos - słowo do Braci Amerykanów i Polonii – dzisiaj wielkie spotkanie w Anchorage na Alasce (tam kręcili ten serial z łosiem?), gdzie prezydent Trump przyjmie prezydenta Putina!

Opinii i przewidywań jest wiele, co jedna to głupsza (Trump odda ruskim Alascę!), a tak naprawdę nikt nie wie, co tam się wydarzyć może!

Prezydent Trump powiedział – spojrzę mu w oczy, myślę, że to będzie dobre spotkanie – a ja myślę – może najlepsze byłoby, gdyby tego ruskiego zbrodniarza (po sprawdzeniu, czy to nie sobowtór!) skuto w kajdany zespolone (jak Bodnar księdza i polskie urzędniczki!) i przewieziono do wyremontowanego z tej okazji Alcatraz?

Pożyjemy, zobaczymy!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Niby wszyscy żyją teraz tzw "peowską aferą z KPO", niektórzy odczytują ten skrót jako Koniec Platformy Obywatelskiej, ale bez jaj - dla twardych lemingów płci wszelkich darowanie 300 jachtów dla kumpli królika z koalicji 8 gwiazdek, czy połowy bańki na "walenie grupowe", czy jakichś tam "mobilnych maszynek ds integracji i nowoczesnych, zielonych technologii" to rzecz najzupełniej normalna, o pośle Łąckim już ani słowa, ale przypomnijmy opowiastkę z okresu I Tuska – moja córka pracuje u Murzyna w Londynie, syn robi u bauera w Monachium, ja wakacje spędzam na niemieckich szparagach, żona odeszła, dom zabrał komornik, a ty się pytasz, co u mnie słychać - Jest dobrze, PiS nie rządzi!

A reporterka TVP w likwidacji pyta na oficjalnej konferencji prasowej wicepremiera Kosiniaka-Kamysza- czy pan planuje konsultacje "z kn", mając na myśli prezydenta Polski Karola Nawrockiego!

Co się dziwić, gdy sam Donald Tusk kłamie bezczelnie, że te środki z KPO musieli teraz szybko rozdysponować, bo PiS przez lata te środki blokował!

A przypomnijmy, już grubo przed wyborami parlamentarnymi 2023 kandydat Trzaskowski mówił wprost – te środki będą blokowane tak długo, aż my wrócimy do władzy!

A równie bezczelna szefowa KE Ursula von (wciąż nierozliczona z miliardowych przekrętów cowidowych!), latami te środki pisowskiemu rządowi blokowała, opowiadając brednie o "łamaniu praworządności" – teraz, gdy koalicja 8 gwiazdek łamie praworządność "na okrągło", jest tym zachwycona!

Kłamstwa Tuska to już zresztą rzecz normalna, przykładów są setki (100 obietnic na 100 dni choćby!), lemingi (patrz wyżej!), łykają to jak pelikany w ZOO, a i sam Tusk nie ma się z czego cieszyć – podczas wizyty na Ukrainie szefowie Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii umieścili go w "bydlęcym wagonie" (kanclerz Merz na peronie – my tu jeszcze porozmawiamy, a ty idź /wskazując palem!/, do swojego wagonu!), a podczas ostatnich rozmów na najwyższym szczeblu prezydent Trump powiedział wprost – Polskę ma reprezentować prezydent Nawrocki!

Jacyś dobrze poinformowani "fachowcy" (nawet na "polskim" onecie!), opowiadają ostatnio, że premier Tusk może cierpieć na jakąś groźną chorobę neurologiczną, która może mu uniemożliwić prawidłowe wypełnianie funkcji premiera – o chorobie nic nie wiem, ale wystarczy na niego spojrzeć podczas oficjalnych wystąpień choćby, o czym zresztą już tu pisałem - z tym gościem jest "coś nie tak"!

Wcale mu źle nie życzę, jeśli chodzi o zdrowie, ale jedno jest pewne – oprócz GW-na z Michnikiem na czele to właśnie Tusk jest najgorszym przypadkiem (panowie, policzmy głosy!), który trafił się III Rzeczypospolitej!

Motto jest jasne, bo Prezydent wprost nawiązał do działań Tuska za jego pierwszych rządów (reset z Rosją, współpraca polskich służb /Zgoda!/ z poradziecką KGB, projektowana "linia obrony" przed ruską agresją na Wiśle!), natomiast tytuł to sprawa wciąż otwarta – warto?

Do zobaczenia.


piątek, 24 stycznia 2020

B.N. 05/20. SĄD NAJWYŻSZY POD SĄD!

Motto:
O prezesie Kaczyńskim:
Jemu nie zależy na świecie, na Europie, jemu zależy tylko na Polsce!”
O prezydencie Dudzie:
Jest naszym prezydentem, to znaczy nie moim, ale Polaków!”
/ Małgorzata Kidawa – Błońska /

Witam.
Motto – są to wypowiedzi kandydata Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, na zaszczytny urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a gdy ze zrozumieniem (lemingi!) je przeczytać, to „oczywistą oczywistością” staje się stwierdzenie – Małgorzata Kidawa-Błońska, jako Antypolak z definicji, nigdy Prezydentem RP zostać nie może!
Tytuł – ostatnie postanowienie „polskiego” Sądu Najwyższego, z I Prezes SN Małgorzatą (co to imię ma w sobie?) Gersdorf na czele, dotyczące polskich sędziów i sądów, gdy je ze zrozumieniem (lemingi!) przeczytać, to „oczywistą oczywistością” staje się stwierdzenie – ci sędziowie „polskiego” SN, z prezes Gersdorf na czele, którzy to antypolskie postanowienie „wydali”, natychmiast powinni postawieni być przed polskim Sądem, oskarżeni o działanie przeciw polskiej Konstytucji i na szkodę Państwa, a dokładniej mówiąc – za zdradę stanu!
(Zdrada stanu – przestępstwo, zbrodnia godząca w najistotniejsze interesy państwa).
Od dawna już pisałem - nie żadna tam „totalna opozycja uliczna”, ale „najwyższa sędziowska kasta”, działająca w porozumieniu z tzw. Unią Europejską (Timmermans!), oraz jej „sądami” (TSUE!), jest największym zagrożeniem dla „dobrej zmiany” - szkoda, że „chłopcy z PiS-u” (pisałem – czytajcie Biuletyn!), nie wzięli tego „na poważnie”!
Pozwoliłoby to na uniknięcie wielu poważnych wpadek – a brak odpowiedniej (ani kroku w tył!) reakcji spowodował to, co mamy teraz – próbę sparaliżowania, upodlenia, ośmieszenia oraz rozpadu polskiego państwa!
Marszałek polskiego Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetecyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz Prezydentem RP a Sądem Najwyższym.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska przekazała oficjalnie, że w związku ze wszczęciem przez Trybunał postępowania z wniosku marszałka Sejmu, posiedzenie SN, z mocy ustawy, podlega zawieszeniu.
I tak być powinno – wszyscy czekają, co orzeknie polski Trybunał Konstytucyjny, jedyna instancja (w Polsce i na świecie!), która na temat „konstytucyjności czegokolwiek” w Polsce stanowić może!
A co na to szefowa SN i „antypolskiej najwyższej kasty” Małgorzata Gersdorf?
(Tak nawiasem – wszelkie źródła podają, że na sędziego SN mianował ją /2008/ śp. prezydent Lech Kaczyński, żadne nie mówi o tym, że I prezesem SN mianował ją /2014/ prezydent Bronisław Komorowski – ciekawe, dlaczego?).
Otóż szefowa SN „poszła na całość” - sporu kompetecyjnego „zupelnie nie ma” i wobec tego SN może działać, a odpowiedź szefowej TK, że jednak „zawieszenie” działalnosci SN następuje „z mocy prawa”, kompletnie olała!
I „trzy Izby Sądu Najwyższego”, Cywilna, Karna i Pracy (z wyłączeniem „izb nieodpowiednich” – Izby Dyscyplinarnej, Izby Kontroli Nadzwyczajnej, oraz siedmiu sędziów Izby Cywilnej!), bez przedstawiciela Prokuratury (!), po „posiedzeniu trwającym ponad 7 godzin”, niejawnym zresztą (przy kilku „zdaniach odrębnych”!), wydały „postanowienie” - sędziowie, wskazani przez znowelizowaną Krajową Radę Sądownictwa są nieuprawnieni do orzekania!
Do tej pory nieco tu sobie żartowaliśmy, ale – ten „wyrok” SN to nie tylko „wypowiedzenie wojny państwu polskiemu”, ale zachęta do całkowitego wprowadzenia „burdelu” prawnego – teraz każdy z nas stając przed „polskim sądem” (nie daj Boże!), będzie mógł powiedzieć – ten skład sądu mi nie odpowiada (niezależnie od tego, jaki tam sędzia za stołem siedzi – bo przecież dla mnie ci „właściwi” mogą być „niewłaściwi”, i odwrotnie!), ja żądam „mojego właściwego” i nikt mi tu nie podskoczy!
(Nawiasem – tu po raz kolejny zapytam, jaki „interes” ma PiS w ciągłym forsowaniu „prokuratora Piotrowicza” - wszak to nieustający „bon mot” wszelkich medialnych antypisowskich wystąpień, na każdy temat „antykomunizmu”, od lat!).
Ustawa SN jest po prostu żałosna i wbrew powadze sytuacji, śmieszna – wyroki sędziów mianowanych przez „nową KRS” (choć nie KRS, ale Prezydent Polski ich mianuje!), wydane do dzisiaj, są ważne, ale te wydane jutro, są nieważne, a wyroki Izby Dyscyplinarnej są nieważne „od początku”!
Nawet w PRL-u (1944 – 1990), ówczesny „system sprawiedliwości” starał trzymać się starej (Grecja?) zasady – prawo nie działa wstecz!
Dla prezes Gersdorf nawet te „starocie” nie mają znaczenia – wszak my, „najwyższa kasta”, możemy wszystko – albowiem dla nas „prawo to my”!
A jeszcze gdy „Europa” nas poprze, to PiS ma „przejebane” - nie wygra!
A w polskim Sejmie głosami Prawa i Sprawiedliwości ponownie przegłosowano (odrzuconą w całości przez Senat, pomimo „wnikliwych konsultacji”, również „międzynarodowych”!), nowelizację „ustaw sądowych”!
I żadne zaklęcia „totalnej opozycji”, wspieranej przez „zagranicę”, nic tu nie pomogły – ustawa przeszła!
I teraz, najprawdopodobniej (bo tak wychodzi z jego ostatnich wypowiedzi!), podpisze ją Prezydent RP – ciekawe, jak zareaguje na to (bo „polscy totalni” już w Polsce przegrali!), tzw. Europa – czy tzw. Komisja Europejska, pod światłym przewodnictwem Ursuli von der Leyen (głosy Polski!), odporna będzie na antypolskie wystąpienia zarówno „naszych eurodeputowanych” (18 antypolaków – PO, PZPR, ZSL!), jak i lewackich, „europejskich posłów” (kilkunastu chorych nieco, zdeklarowanych socjalistów – pusta sala!), czy takiego TSUE - bo przecież dla przedstawicielki Niemiec (podstawa demokracji w UE?), ważne powinno być „suwerenne zdanie władz unijnego państwa”?
Dla „pięknej Ursuli” powinna to być sprawa podstawowa – wszak Europa wciąż jeszcze (pomimo medialnej nawały „lewactwa wszelkiego”i fizycznej nawały „muzułmaństwa wszelkiego”), jest „zbiorem państw suwerennych”, a nie „komunistycznym państwem europejskim”?
Tu akurat (w Polsce!), sprawa jest jasna – jesteśmy państwem suwerennym, niepodległym, samostanowiącym i niezawisłym – i co do „reformy wymiaru sprawiedliwości” przeprowadzamy ją wg naszych potrzeb i możliwości – a tzw. Europie (patrz B. 03/20, Karta Praw Podstawowych!), powiemy krótko – możecie „nam skoczyć”!
A w tle tej wojny „polsko – polskiej”, z mocnym akcentem „europejskim”, można dodać i to – wojnę ze światową opinią o „polskim antysemityzmie”!
Przypomnijmy – II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku, po paskudnej (bez „wypowiedzenia wojny”!), agresji hitlerowskich Niemiec (Hitler!) na Polskę, a w dniu 17 września 1939 roku sowiecka Armia Czerwona (Stalin!), napadła na Polskę od wschodu.
Hitler zajął pół Polski, Stalin zajął pół Polski – a wcześniej uzgodnione to zostało w pakcie Ribbentrop-Mołotow (23 sierpnia 1939), który faktycznie stanowił o IV Rozbiorze Polski!
W okupowanej przez Niemcy Polsce wydano dekret zgodnie z którym każdy Polak, który w jakikolwiek sposób „pomoże żydowi”, skazany zostanie na śmierć, oraz cała jego rodzina plus wszelkie „zamieszane” w to osoby.
A jednocześnie w takiej Francji (gdzie kary takiej nie było!), ówczesny francuski rząd (tak, tak, Europo – kolaboracyjny rząd Vichy!), „w imię prawa” pakował tysiące francuskich żydów do „pociągów śmierci”i wysyłał ich do niemieckich obozów koncentracyjnych, czyli „obozów śmierci”, zorganizowanych przez Niemców na terenach swoich i terenach Polski, okupowanej przez Niemcy!
Tak nawiasem – akcja „eksterminacji żydów” rozpoczęła się tak naprawdę dopiero po roku 1941 (efekt „żydowsko-niemieckich” negocjacji?), o czym świadczy „zawartość” pierwszych „transportów do Auschwitz” - na kilka tysięcy Polaków było tam zaledwie kilkunasu żydów!
A mówimy o tym w kontekście ostatniego Światowego Forum Holocaustu w Jerozolimie, w siedzibie „Jad Waszem” – tym razem fundowanego przez rosyjskiego żyda, kumpla Putina, Mosze Kantora.
Na które nasz Prezydent nie pojechał, gdyż nie dano mu tam „prawa głosu”, co słusznie uznane zostało przez niego za objaw dyskryminacji – jeżeli Polska nie ma tam głosu, to kto może mieć?
Wielki ten (Kantor!) rosyjski bojownik o „żydowską prawdę” łaskaw był powiedzieć:
Żałujemy, że nie będzie prezydenta Dudy, ale dla nas nie jest to skandal, tylko statystyka”, bo – „Duda nie tylko mógł przemawiać, ale i Forum otworzyć!”
Bo przecież „dla niego, jak i dla obecnych żydów” (patrz wojenne doniesienia „na zachodzie” - polski emisariusz Karski, rotmistrz Pilecki!), prawdziwa prawda to fałsz – teraz tylko „putinowska prawda” jest tam ważna!
Bo przecież pomału, ale nieuchronnie, większość „rosyjskich żydów” w Izraelu rośnie, a niedługo dojdzie do połowy tamtejszych mieszkańców (Polscy żydzi niestety tam już wymierają!), co będzie nie tyle dla Polski – wszak prawda nas wyzwoli (?), ale dla Izraela „małym gwoździem do trumny” - wszak jak długo „świat cały” może „putinowską prawdę” trawić?
Przemawiało tam wiele „osobistości światowych”, wielce z walką „ze światową eksterminacją żydów” zasłużonych (jak choćby prezydent Francji Macron – mówił o „wielkiej walce” Francji o wolność Europy w czasie II wojny światowej – kupa śmiechu, patrz wyżej!) ), czy taki akurat Putin właśnie (falowe eksterminacje żydów w Rosji to była i jest „oczywista oczywistość, a ich walka z III Rzeszą rozpoczęła się doiero po napadzie byłego sojusznika, hitlerowskich Niemiec, na stalinowską Rosję!), czy prezydent Niemiec (znowu powtórzył „wielkie słowa” o niemieckiej odpowiedzialności – ale kto w to wierzy i o tym pamiętać chce?), czy brytyjski książę Karol, który nic mądrego nie powiedział, choć półgębkiem o Polsce wspomniał?
Co do Putina – głupkiem, wbrew niektórym opiniom, nie jest, dobrze wie, co w trawie piszczy, a świadczy o tym jego wystąpienie na Forum, brak frontalnego ataku na Polskę tylko to potwierdza – tam akurat nie było „klimatu” na kolejne kłamstwa!
Co wcale nie zapewnia zarówno Polsce, jak i Europie, jak i światu, że kolejne te „kłamstwa” nie pojawią się w „najbliższej przyszłości”!
Wszyscy głoszą wielkie słowa – żydzi są prześladowani, nikt ich nie rozumie, na świecie panuje antysemityzm, a Polacy akurat w tym są najlepsi!
Choć są jedynym narodem w dziejach świata, który żydów nie tylko bronił, ale przyjął ich u siebie - patrz angielskie, francuskie, niemieckie, czy hiszpańskie chociaż „antyżydowskie” (ostatnie tysiąc lat!), mocne i państwowe „dekrety” - żydzi won!
A dzisiaj przedstawiciele tych właśnie „antyżydowskich krajów” nas pouczają w kwestii „antysyjonizmu”!
Mało tego – dzisiaj również żydzi żyją w Polsce „jak u siebie”, nikt ich nie bije i na ulicach oraz w towarzystwie nie prześladuje, a w tzw. Europie jest dużo gorzej – w takich Niemczech, czy Francji, czy „Beneluxie”, czy, o mój Boże, w „Skandynawii całej”, na ulice wyjść się boją, jarmułki chowając – a to wszystko potwierdzają, choć niechętnie (?) „Policje” tych krajów właśnie!
A organizatorzy „żydowskiego forum wolności” puszczają na wstępie filmy, gdzie oprócz faktycznych (choć coś ich mało!), „antyżydowskich” wystąpień (Francja, Niemcy), pokazują polski „Marsz Niepodległości” (sto tysięcy polskich patriotów!), gdzie antyżydowskich wystąpień nie było w ogóle (oprócz ewentualnych „lewackich prowokacji”), jako przykład „polskiego antysemityzmu”!
Oraz mapę z lat wojny (1941!), na której zamiast polskich kresów widać „Białoruś aż po Rumunię”, Czechosłowację której nie było, Austrię której nie było (Anschluss – marzec 1938!), oraz Prusy Wschodie których również wtedy (to były Niemcy!), nie było – a granice ówczesnej Polski to „pic na wode i fotomontaż” - takich akurat nie było nigdy!
A może jest tak – Żydzi swoje wiedzą (choć kłamią!), Żydów nikt nie lubi (choć kłamią!), Żydów każdy chce się pozbyć (choć kłamią!), czy w końcu - Żydzi kłamią! – ale to chyba niemożliwe?
Reasumując, bo już późno – Polska jest wielkim (na miarę europejską), suwerennym, niepodległym, niezależnym, wolnym i samodzielnym krajem!
Dla „polskiej totalnej opozycji” jest to „nie do przyjęcia” - wszak dla nich Polska powinna być Unii podległa i zdania swojego na żaden temat mieć nie może!
Dla „unijnej totalnej opozycji” jest to „nie do przyjęcia” - wszak dla nich Polska powinna być Unii podległa i zdania swojego na żaden temat mieć nie może!
Ale „nic to”, jak mawiał polski „mały rycerz” (Wołodyjowski - „Trylogia”) – Polska wygra, a wszelkiego rodzaju pomiotła („polska” opozycja totalna, „unjni” obrońcy demokracji, „ruscy” budowniczowie historii, „żydowscy” głosiciele prawdy!), nic tu nie zwojują – Polska, nasza Polska, jest wielka i da sobie radę!
Do zobaczenia.

środa, 14 sierpnia 2019

B.N. 54/19. JUST A LGBT?


Motto:
Ameryka jest wielka i ma Prezydenta.
Polska jest wielka i ma Prezesa.
Czy to wystarczy,
Byśmy „nie wrócili na tarczy”?

/ sąsiad – poeta /

Witam.
Ostatnio obiecałem, że napiszę „rozprawkę” o JUST, czyli Ustawie 447, gładko i jednomyślnie uchwalonej przez amerykański Kongres i dość szybko podpisanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
A pisałem już o tym nieraz (patrz. B.8 /maj 2018/, oraz B. 30/19 /maj 2019/ choćby!).
Ale tej „rozprawki” dzisiaj nie napiszę.
A dlatego, że zarówno Prezes, jak i Premier, jak i Prezydent jasno stwierdzili – w polskim (jak i europejskim!) prawie majątek, który nie ma spadkobierców, przechodzi na rzecz Skarbu Państwa, i dodawali poważnie, skromnie i uczciwie – sprawcą Holokaustu są wyłącznie Niemcy i Polska nigdy nie wypłaci tu żadnych odszkodowań – bo jeżeli ktoś ma płacić, to tylko sprawcy!
I to jest podejście prawidłowe – Holokaust to „dzieło niemieckie”, to niemieccy hitlerowcy (Hitler wybrany został przez Niemców w wyborach powszechnych!), traktowali żydów jako podludzi i dążyli do ich całkowitej eksterminacji – my, jako Polacy, możemy dodać tylko jedno – Polacy byli następni w kolejności (Himmler!), co Niemcy również skutecznie realizowali – tu można jedynie wyrazić żal, że niektóre obecne środowiska żydowskie (nie wszystkie, ale tych jest mniejszość!), fakt ten negują, a nawet bezczelnie pomawiają polski Naród (oni wyssali antysemityzm z mlekiem matki!), o współudział w Holokauście!
To samo w sobie jest już całkowitym „kurestwem” - ale co się dziwić Żydom, gdy wielu jest „Polaków” (Jan Grabowski, Jan Gross, Barbara Engelking /jej mężem był agent Boni!/, i tym podobne indywidua!), którzy to publicznie również głoszą!
Mówiąc krótko – Polska nigdy nie zgodzi się na to, by jakieś „żydowskie dziwne organizacje” mogły finansowo skorzystać na „przejmowaniu żydowskiego mienia”, do którego żadnego prawa nie mają!
I żaden „list 88” (biednych, ogłupionych żydowską propagandą amerykańskich senatorów!), nic tu nie pomoże!
Ale – jak podaje Kurier Codzienny (Chicago, luty 2011!), szwajcarskie banki ugięły się pod bezczelną i chamską, co by nie mówić, propagandą Edgara Bronfmana, ówczesnego prezesa Światowego Kongresu Żydów (WJC - powstał w roku 1936 w Genewie!) i wypłaciły „im” miliardowe odszkodowania z „kont bezspadkowych” żydowskich obywateli”!
To powinno być dla nas ostrzeżeniem – żydzi nigdy nie odpuszczają, chyba, że ktoś mocno się im postawi – a na to, wbrew „europejskim i światowym pozorom”, Polskę, ale tylko tę pod wodzą Prawa i Sprawiedliwości (bo „opozycja totalna” podda się tutaj bez walki!), spokojnie i zupełnie stać!
I tu wracamy do tytułu – co ma wspólnego ustawa 447, czyli JUST (tak nawiasem – „just” po polsku to „zaledwie, ale i dokładnie”, trzeba uważać!), z tzw. LGBT?
Niby nic, ale jednak.
Robert Biedroń, zdeklarowany homoseksualista i „wódz” Wiosny, z którą osiągnął cel podstawowy – „europejska złota kadencja” dla siebie (już jako prezydent Słupska dał pokaz swych ciągot – podróże na koszt wyborców, w tym „gejowskie amerykańskie balety”), porównał na Twitterze mądre słowa (dodając zdjęcia!), abp. Marka Jędraszewskiego z paskudną wypowiedzią (o „zarazie”), nazistowskiego, niemieckiego zbrodniarza Heinricha Himmlera, jednego z wodzów hitlerowskiej III Rzeszy!
A wcześniej porównywał standardy „pisowskiej Polski” do „III Rzeszy”!
To samo było niedawno (znowu rano włączyłem to antypolskie radio!), w tzw. TOK FM, gdzie tamtejszy „funkcjonariusz totalnych”, red. Piotr Maślak (wybitnie odrażające indywiduum!), równie bezczelnie porównywał „obecne działania PiS” do „hitlerowskich poczynań” z lat dojścia Hitlera do władzy - tam Hitler niszczył żydów, tu PiS niszczy LGBT!
Ciekawe – polska prokuratura, tak niby niezależna, nie widzi tu żadnych podstaw do działania – wszak takie bezczelne i bezpodstawne „porównania” to nic zdrożnego?
Słowo o mym Poznaniu.
Prezydent Jaśkowiak otrzymał jakiś straszny „list z więzienia”, od jakiegoś debila, który podobnież odsiaduje wyrok za zabójstwo, a teraz grozi prezydentowi śmiercią - ja mogę tylko zapytać – jak taki list (cenzura więzienna!), mógł z jakiegokolwiek więzienia się wydostać?
No chyba, że był to „gryps” do redaktorów GW-na – wtedy sprawa jest jasna!
A podczas „imprezy LGBT” w poznańskim klubie „Punto, punto” (punto - punkt ?), jakaś miejscowa (?) Drag Queen (co to jest?), niejaka Mariolka (!), poderżnęła gardło kukle z twarzą abp. Jędraszewskiego, a właściciel klubu skomentował to krótko – teraz nie ma cenzury (ciekawe, w tym pisowskim zamordyźmie?), a publiczności to się podobało!
Były to podobnież wybory „najlepszego geja Europy” (MR Gay Poland 2019!), a miały też być wybory „najlepszej lesbijki”- ciekawe, czy były, a jeżeli tak, to kogo tam zarzynano?) - a prezydent Poznania, tak czuły na wszelkie objawy „tolerancji wszelkiej”, jakoś na to nie zareagował – nadal twierdzi, że to wina Telewizji Publicznej i PiS?
A tak nawiasem – czy polska prokuratura nadal nie widzi nic złego w publicznym namawianiu do zabójstwa polskiego biskupa?
A tak nawiasem znowu – wybory „najlepszego geja”, czy „najlepszej lesbijki”, to jawna profanacja „równości wszelkiej”, tak niby tym „lewackim formacjom” najbliższej – bo przecież tylko „geje i lesbijki” mogą tam startować!
Wyobraźmy sobie, że jakaś inna „formacja” organizuje wybory „najlepszego chłopca” i „najlepszej dziewczyny” (Polski, Europy), z zastrzeżeniem, że „geje i lesbijki” startować tam nie mogą?
Wszak wtedy „totalna akcja funkcjonariuszy LGBT” sięgnęła by zenitu „poprawności politycznej” - jak można tak jawnie „innych” dyskryminować?
Czyli sprawa jest jasna – tzw. „tolerancja” środowisk LGBT to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała polska młodzież „za komuny”(teraz mówi o wiele gorzej!), a jej wielkie hasła o „równości wszelkiej” to zwykłe kłamstwo – dla funkcjonariuszy ideologii LGBT prawda jest tylko jedna – prawdą jest to, co głosimy my!
Bo przecież trzeba tu dodać i to – systematyczne, publiczne, jawne, chamskie i wyrachowane „uderzanie w podstawy katolicyzmu” (parodia mszy świętej, lewacka „pipa” na katolickiej procesji Bożego Ciała, bezczelna profanacja obrazu Matki Boskiej /lewacka tęcza!/, ciągła nagonka na Polski Kościół przy każdej możliwej okazji, a nawet bez niej!) - to podstawy lewackiej (tu – LGBT!) „miłości bliźniego”!
Ale – z punktu widzenia PiS (a wszak zwycięstwo jest najważniejsze!), to wcale nic złego – im bardziej funkcjonariusze ideologii LGBT (bo przecież nie „zwykli homoseksualiści!), będą się „napinać” w propagowaniu tej „antypolskiej, wrednej ideologii”, tym lepiej dla PiS – Polacy jednak, w masie swej (oprócz tych 30 procent lewaków, postkomunistów i zdrajców!), idiotami jednak nie są!
I na pewno w najbliższych wyborach parlamentarnych (już 13 października!), dadzą Prawu i Sprawiedliwości spokojną wygraną (może nie konstytucyjną od razu, ale na pewno samodzielną!), by „dobra zmiana” mogła swą walkę o „godną pozycję Polski w świecie”, i równie ważną o „godną pozycję Polaków w Polsce”, spokojnie kontynuować!
I tylko to może Polskę uratować.
I tylko to może Europę uratować.
I nie bójmy się tego „wielkiego hasła” - tylko to może Świat uratować!
A „wraca na tarczy” (patrz motto) – przegrany!
I na pewno nie będzie to PiS!
Do zobaczenia.



piątek, 2 sierpnia 2019

B.N. 51/19. CHORA IDEOLOGIA.

Motto:
Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy
Odpłaci za przelaną krew.”
/ „Warszawskie dzieci” /

Witam.

Minęła kolejna, 75. już rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.
I jak co roku, wielu mędrców „po obu stronach barykady” sadzi swe mądrości jak szalony ogrodnik wpuszczony przez idiotów do Tajemniczego Ogrodu, a jedna paskudniejsza od drugiej.
O tragicznym tym Powstaniu pisałem już nie raz, ale wpisy te ( blog.onet.pl) zaginęły ponoć bezpowrotnie – choć z drugiej strony znawcy tematu wciąż piszą, że „w sieci nic nie ginie” - może gdzieś to jest?
Teraz powiem tylko krótko – bez takich Powstań Polska dawno by już nie istniała.
A tym wszystkim „znawcom”, którzy twierdzą, że Powstanie było niepotrzebne, że zginęli ludzie, że zniszczono Warszawę, że można i trzeba było inaczej, że ci, co wydali rozkaz o „godzinie W” to zdrajcy, zbrodniarze i idioci, powiem tylko – walcie się, niemieccy i ruscy pachołkowie, antypolscy kolaboranci i zdrajcy!
Bo kto tych Polaków – Warszawiaków wymordował i Warszawę zniszczył?
Niemcy!
A Ruscy stali za Wisłą i czekali na to!
Szef MSZ Niemiec Heiko Maas przybył w przeddzień (przypadek?) rocznicy do Warszawy i wygłosił płomienną mowę, przepraszając i przepraszając, powiedział nawet - „Wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce” - ale słowa (dobrze choć, że są), to tylko słowa - ten sam gość wykluczył rozmowy o niemieckich reparacjach na rzecz Polski, a poza tym – on swoje mówi, Niemcy swoje myślą.
Dziennik „Landeszeitung”:
Obywateli Niemiec mało interesuje polskie spojrzenie na historię”.
Niemców można jeszcze zrozumieć – wszak „Niemiec to Niemiec”, ale „polskie” wypowiedzi w stylu – Jakie odszkodowanie, to prowokowanie Niemiec, nic wspólnego z polską racją stanu nie mające, to pisowska propaganda” - tak licznych przedstawicieli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, Nowoczesnej, której już nie ma, czy SLD, dawniej PZPR, czy „funkcyjnych dziennikarzy” (patrz niżej!) „salonowych mediów” - że miejsca na cytaty tu brak – to już „dno dna”, komentarza nie wymagające – antypolskość do kwadratu!
Wracamy na chwilę do Powstania – tu ważne jest również to, jakie „medium” o tym pisze – jeżeli kogoś chwali GW-no, TVN, Polsat, Onet, TOK FM, czy inne ich gadzinowe mutacje, to od razu wiadomo – antypolskość!
No Onecie trafiłem na wielki wywiad ze Stanisławem Aronsem, ps. Rysiek, uczestnikiem Powstania, członkiem Kedywu Armii Krajowej, żydem naturalnie, którego to wywiadu nie mam zamiaru streszczać, wystarczy kilka cytatów:
To się w końcu obróci przeciw Polsce, to nieustanne gadanie o bohaterskości, to przerabianie historii, kłamstwo. Opowiadanie bajek o wspaniałym narodzie, który bohatersko stał murem przeciwko złu, wszystkich chronił i ratował, kogo się dało”.
Nikt nie myślał, że Powstanie okaże się taką katastrofą.”
Miałem wrażenie, że przez Powstanie wszyscy w Warszawie nienawidzili AK”.
Polska nigdy nie zajęła się sprawą stosunków polsko – żydowskich w czasie wojny. Nikt ze strony polskiej się tym nie interesował. Polacy chcieli przeżyć wojnę, dlatego w większości siedzieli cicho, nie chcieli się angażować. I nagle tych ludzi awansuje się na bohaterów, to zakłamywanie historii, w ten sposób sieje się nienawiść!”
A wielu żołnierzy wyklętych było zwykłymi bandytami.”
Antysemityzm był, ataki były, ale nie takie, jak dzisiaj w Białymstoku – za to odpowiada rząd!”
Nie biorę teraz udziału w żadnych uroczystościach, medali mam już dość, do prezydenta Dudy nie pójdę – ten prezydent jest jak pajac!”
Wystarczy, nie będę tego zbytnio komentował, „bohater” ma już 95 lat, ale – jedno zdanie powiem – czy po takich wynurzeniach ktoś może być zdziwiony, że każde państwo (o ironio – tylko nie Polska!), w którym żydzi się osiedlili, prędzej czy później urządzało im pogromy i wyrzucało na zbitą twarz?
Podczas mszy w Kościele Mariackim z okazji 75. lecia wybuchu Powstania Warszawskiego metropolita krakowski, arcybiskup Marek Jędraszewski (niegdyś Poznań!), powiedział wiele znaczących słów, ale również i to:
Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły.
Nie czerwona, ale tęczowa.”
I natychmiast spotkał się z nienawistnym hejtem czerwonych, zielonych, różowych i tęczowych!
A ja wypowiedzi tej zarzucić mogę tylko jedno - „czerwona zaraza” niestety nadal jest u nas obecna, patrz wybór tow. Millera (79 tysięcy głosów - Poznań!) i Cimoszewicza (201 tysięcy, Warszawa!), na europosłów – jeżeli wyborcy uznali, że ten „partyjny, czerwony /PZPR!/ beton” musi nas reprezentować w tzw. Unii Europejskiej, to dowód na to jest dostateczny!
A co do „całości wypowiedzi” - nareszcie choć jeden z naszych „hierarchów” nazwał rzecz po imieniu – jak długo bowiem polski Kościół Katolicki może milczeć?
Ciągłe profanacje podstawowych wartości (msza, Boże Ciało, wizerunek Matki Boskiej!), ciągłe ataki na księży i kościoły (znieważanie ołtarza, pobicia, nawet morderstwa!), są jawnym atakiem „lewactwa” na Polski Kościół.
A tenże Polski Kościół jest przecież ostoją naszej niepodległości – nie tylko w okresie zaborów (okupanci – Rosja, Austria, Niemcy), nie tylko w okresie I czy II wojny światowej (tu okupanci – Niemcy i Rosja!), ale i w okresie tzw. „niepełnej suwerenności”, okupacji przez ZSRR w latach 1944-1990, gdy nawet najwięksi jego dzisiaj przeciwnicy (Michnik i spółka!), do Kościoła chowali się w obronie przed „polską” Służbą Bezpieczeństwa!
W Polskim Kościele, tak jak w każdym innym, ale przecież i w każdym innym środowisku, dochodziło do spraw paskudnych (pedalstwo, pedofilia!), i jak najszybciej „sprawy te” powinny być „wyczyszczone” - to zadanie również dla krakowskiego metropolity – i tu „nie ma zmiłuj”, tak musi być!
Ale, pamiętajmy – to nie „polski kościół”, ale zaledwie kilka jego procent (co nawet „film Sekielskich” wykazał!) - damy radę!
Oczywistą oczywistością jest, że „czerwone” władze Krakowa, a nawet „jego mieszkańcy” (sto osób!), natychmiast ruszyły do „biczowania” swego metropolity, ale – gdzie wasze poczucie „tolerancji”, Krakowiacy?
Bo faktem jest niezbitym (wracamy do tytułu!), że „tęczowa ideologia”, jako spadkobierczyni idei „francuskiej rewolucji”, czy „komunizmu marksistowskiego” (pisałem o tym nieraz!), jest kolejną „chorą ideologią europejską”!
Dlaczego chorą?
To bardzo proste – bo tak, jak jej ww poprzedniczki, nawołuje do zmiany „podstawowych europejskich wartości” (chrześcijaństwo!), na zupełnie dla Europy zgubne – a hasło „naszego” Owsiaka „róbta, co chceta”, całkowicie cele te obnaża - w Europie nie ma żadnych świętości, oprócz lewackich – Europa znana z historii i przekazów rodzinnych musi zginąć!
A oczywistą oczywistością jest, że nie tylko Polska, ale i Europa cała zginie, gdy „tęczowa ideologia” w niej zwycięży!
O „muzułmańskich uchodźcach”, dla których „ci tęczowi odnowiciele Europy” będą „pierwszym celem”, już ani słowa – czy nikt tego nie widzi?
Ale w Polsce ideologia ta nie zwycięży.
A dzięki Polsce, w Europie również.
W końcu „motto” dzisiejsze napisano nie dla parady!
Do zobaczenia.