Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ustawa 447. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ustawa 447. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 lutego 2026

B.N. 06/26. REŻIM ZŁOCZYŃCÓW.

Motto:

"Bezczelne są te k...y i zuchwałe."

/ Dobry Wojak Szwejk /

Witam.

W środowy wieczór TV Republika ujawniła taśmy (luty 2024), na których funcjonariusz SOP (Służba Ochrony Państwa!), bezczelnie i szczegółowo opowiada o tym, w jaki sposób zamorduje, wcześniej poddając go wymyślnym torturom (nogi "batonem" połamię, ciało poleję ropą), redaktora tej telewizji, któy już ponad dekadę temu opisał jego przestępczą działalność.

Funkcjonariusz ten jest (był?) szefem ochrony Radka Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych i wicepremiera w polskim rządzie, a jak słyszymy, po drodze pracował w ochronie Zbigniewa Ziobry, szefa MSWiA w "pisowskim" rządzie.

Tu mały kamyczek do "pisowskiego" ogródka – jak pisał red. Nisztor, funkcjonariusz ten, jak i inni, dorabiał sobie po godzinach pracy na państwowym, pracując dla różnych podejrzanych indywiduów (handlarz bronią, Marsylia!), co prawda BOR (ówczesnySOP), preprowadził jakieś dochodzenie, ale gość w służbie pozostał – czy pisowski szef służb wszelkich Mariusz Kamiński o tym nie wiedział, czy za jego rządów fukcjonariusze też (co wg mnie jest patologią!), "dorabiali po godzinach"?

Oczywistą oczywistością jest, że gdy emerytka pisze do Jurasa "giń, człeku" (bardzo się czuł zagrożony!), na drugi dzień ma wizytę policji i szybki wyrok, pól roku mamra w zawieszeniu i grzywnę, to ten (ppłk Biszkopt!) funkcjonariusz (Nisztor może się czuć zagrożony bardziej!), powinien być karnie wydalony ze służby, zatrzymany i dostać co najmniej "piątkę" bez zawieszenia – ale czy w państwie Tuska, która działa na zasadzie "stosujemy prawo tak, jak my je rozumiemy", jest to możliwe?

Raczej nie, Biszkopt nadal "chodzi po wolności" (kiedyś woził pizzę do pałacu Sikorskiego!), a minister Żurek daje do zrozumienia, że nie ma co się spieszyć, bo może trzeba będzie wypłacić mu odszkodowanie?

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – nie dajcie się wmanewrować w "aferę Epsteina"! Sprawę skierował do sądu w pierwszej kadencji prezydent Donald Trump, a teraz ujawnił kilka milionów faktów tej afery, czego nie zrobił prezydent Biden, pomimo ciągłych gróźb tzw. Demokratów pod adresem Trumpa!

Zadziałał za to premier Donald Tusk, mówiąc – w piekle jest specjalne miejsce dla tych, którzy brali udział, dla tych, którzy milczeli i dla tych, którzy próbowali to ukryć – podejmiemy polskie śledztwo w sprawie afery Ipsteina, a przewodniczył będzie minister Żurek!

Doprawdy, to już szczyt bezczelności – przypomnijmy "jaja" z sopocką Zatoką Sztuki (zero efektów!), czy reakcję Tuska i Sikorskiego na brutalny gwałt (z przodu, z tyłu i diabeł wie, co jeszcze!), reżysera Polańskiego na 13-to latce – zdaniem Tuska Polańskiego spotkała "przykra sytuacja", a Zdradek określił to "jako współżycie z nieletnią" i zapowiadał wniosek o zwolnienie z aresztu i prawo łaski – to jest właśnie ta Koalicja Miłości w pigułce!

A Tusk demonstracyjnie czyta książkę Anne Applebaum, żony Zdradka (ona – na uniwersytecie Yale studiowała historię ZSRR pod kierunkiem niemieckiego komunisty Leonharda, on – w roku 1981 wyjechał do Anglii w celu nauki języka angielskiego!), w której ta nazywa Trumpa faszystą i wiele innych paskudztw wypisuje – to w ramach przyjaźni polsko-amerykańskiej?

Wracamy do Polski, dopóki ona jaszcze jest!

Kolejna sędzia z Iustitii dała czadu, wydając postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry, co prawda z zastrzeżeniem, że ma być skierowany do placówki leczniczej – nawet ona zdaje sobie sprawę z tego, co robi?

A polska prokuratura, ta nielegalna, wydała za Ziobrą list gończy, bo "miejsce jego pobytu jest nieznane" (co to jest Budapeszt?), a w każdej polskiej Komendzie pojawi się czarno-biały wpis z jego foto – brawo Tusk!

A przecież najbardziej nawet tuskowy leming wie, że to "pic i fotomontaż", że chodzi tylko o to, by dać w mediach foto Ziobry w kajdankach – minęlo już ponad dwa lata i zarzut możliwości matactwa jest równie idiotyczny jak i całe oskarżenie, które zarzuca Ziobrze przejęcie kilkuset milionów i kierowanie grupą przestępczą!

No ale w państwie Tuska, gdzie chroni się takich gagatków jak Giertych, Grodzki, Kwiatkowski czy Sławek Nowak (Tusk w roku 2021 – to więzień polityczny!), wszystko jest możliwe!

Patrz choćby sędzia Dariusz Łubowski, 30 letni staż, który wydał niezgodne z żurkowym pojęciem sprawiedliwości postanowienie w sprawie pisowca Romanowskiego (tuskowa kryptodyktatura!), który obecnie jest prześladowany w trybie stalinowskim – odsuwanie od sprawy z jednoczesnym "zawaleniem robotą inną", a prokurator, wraz z kumplem, dzwonią do niego, "by było dobrze"?

Podobnie jak ustawiony proces księdza i dwóch urzędniczek MS (Tusk już wyrok wydał – albo w areszcie, albo w Budapeszcie!) – po ponad półrocznym "areszcie wydobywczym", który rezultatu nie dał (pomino działań przestępczych prokuratury!), kolejna sędzina z Iusticii robi sobie jaja (wnioski wszelkie obrony odrzuca, a nowi ławnicy wyznaczenie palcem ministra Żurka czytają akta z prędkością światła!) - ksiądz za dotację z Funduszu Sprawiedliwości (kilkadziesiąt milionów!), wybudował wielki ośrodek pomocy ofiarom przestępstw i ich rodzin, Trzaskowski za kilkaset milionów wybudował "prostokątne muzeum" w Warszawie, a Juras za grube miliony (ile?), ośrodek dla siebie – kto powinien siedzieć?

O "burze w szklance wody" marszałka Czarzastego i ambasadora USA w Polsce pisał nie będę – Czarzasty to komuch bez zasad, a Thomas Rose nieco przegiął, debilami się zajmując – jestem natomiast ciekaw, co myśli pan ambasador o słynnej i nieco zapomnianej (zwrot mienia ofiar Holocaustu w Polsce!), ustawie 447?

Unijny Pakt Migracyjny (nie mówiąc już o ETS, umowie z Mercosur, Indiami czy Ukrainą!), wciąż obowiązuje i Polsce zagraża (a Tusk kłamie tu jak zwykle!), a potwierdziła to hiszpańska europoseł Irene Montero z lewackiej partii Podemos (poparta przez partnera Biedronia Śmiszka – obaj ciepło sobie żyją w Brukseli na nasz koszt!), która marzy o pozbyciu się miejscowych faszystów i rasistów, których zastąpić mają migranci, a nawet nie tylko marzy – ostatnie pół miliona "uchodźców" ma dostać wszelkie prawa, w tym wyborcze, od zaraz – bo przecież zagłosują na lewactwo!

To od dawna mnie zadziwia – wszelkie europejskie, ale i polskie, lewactwo, wciąż jest za nieograniczoną muzułmańską migracją, a przecież, zgodnie z Koranem, który dla tych migrantów jest wyrocznią, pierwszymi ofiarami (po wyborczym zwycięstwie, naturalnie, a tu wystarczy 35 procent, co już na tzw zachodzie miejscami jest!), będą właśnie tzw lewacy (bo w Boga nie wierzą!), o tzw LGBT już nie mówiąc – samobójcy czy idioci?

A co nas czeka, widać coraz wyraźniej w Afganistanie, gdzie po beznadziejnej ucieczce amerykańskich wojsk za prezydencji Bidena, władzę przejęli Talibowie!

Nowe ich przepisy (to obowiązujące prawo!), legalizują niewolnictwo, kary cielesne dla dzieci za byle co, oraz dla dorosłych za "brak modlitwy", zabójstwa polityczne, rodzinne i "wyznaniowe", bezkarność dla mułłów, podział społeczeństwa na 4 kategorie (uczonych /duchowni/, elitę /szlachta/, klasę średnią i klasę niższą, a kary są wyznaczane na podstawie statusu oskarżonego), im niżej, tym kara dotkliwsza!

A o prawach kobiet to już nie ma co mówić – praktycznie ich nie ma!

A dla takiej, co islamu wyznawać nie chce, sprawa prosta – dożywocie plus "dziesięć batów co trzy dni"!

Ciekawe, co na to te wszystkie lewackie, europejskie czy polskie feministki, Amnesty Internationale czy Fundacja Helsińska – nic, ale co się dziwić, dla nich "polskie" działanie tuskowej bandy to wciąż szczyt demokracji!

A tuskowa banda nadal robi sobie z nas jaja – w 50 rocznicę "radomskich zajść" (bicie protestujących, ścieżki zdrowia, ofiary śmiertelne komunistycznej hunty), miejscowe władze Platformy uczciły potańcówką, na której ściskały się z zomowcami - jakiś inny dowód na to polityczne kurestwo jest potrzebny?

Tytuł i motto są jasne, jak diabli!

Do zobaczenia.




środa, 14 sierpnia 2019

B.N. 54/19. JUST A LGBT?


Motto:
Ameryka jest wielka i ma Prezydenta.
Polska jest wielka i ma Prezesa.
Czy to wystarczy,
Byśmy „nie wrócili na tarczy”?

/ sąsiad – poeta /

Witam.
Ostatnio obiecałem, że napiszę „rozprawkę” o JUST, czyli Ustawie 447, gładko i jednomyślnie uchwalonej przez amerykański Kongres i dość szybko podpisanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
A pisałem już o tym nieraz (patrz. B.8 /maj 2018/, oraz B. 30/19 /maj 2019/ choćby!).
Ale tej „rozprawki” dzisiaj nie napiszę.
A dlatego, że zarówno Prezes, jak i Premier, jak i Prezydent jasno stwierdzili – w polskim (jak i europejskim!) prawie majątek, który nie ma spadkobierców, przechodzi na rzecz Skarbu Państwa, i dodawali poważnie, skromnie i uczciwie – sprawcą Holokaustu są wyłącznie Niemcy i Polska nigdy nie wypłaci tu żadnych odszkodowań – bo jeżeli ktoś ma płacić, to tylko sprawcy!
I to jest podejście prawidłowe – Holokaust to „dzieło niemieckie”, to niemieccy hitlerowcy (Hitler wybrany został przez Niemców w wyborach powszechnych!), traktowali żydów jako podludzi i dążyli do ich całkowitej eksterminacji – my, jako Polacy, możemy dodać tylko jedno – Polacy byli następni w kolejności (Himmler!), co Niemcy również skutecznie realizowali – tu można jedynie wyrazić żal, że niektóre obecne środowiska żydowskie (nie wszystkie, ale tych jest mniejszość!), fakt ten negują, a nawet bezczelnie pomawiają polski Naród (oni wyssali antysemityzm z mlekiem matki!), o współudział w Holokauście!
To samo w sobie jest już całkowitym „kurestwem” - ale co się dziwić Żydom, gdy wielu jest „Polaków” (Jan Grabowski, Jan Gross, Barbara Engelking /jej mężem był agent Boni!/, i tym podobne indywidua!), którzy to publicznie również głoszą!
Mówiąc krótko – Polska nigdy nie zgodzi się na to, by jakieś „żydowskie dziwne organizacje” mogły finansowo skorzystać na „przejmowaniu żydowskiego mienia”, do którego żadnego prawa nie mają!
I żaden „list 88” (biednych, ogłupionych żydowską propagandą amerykańskich senatorów!), nic tu nie pomoże!
Ale – jak podaje Kurier Codzienny (Chicago, luty 2011!), szwajcarskie banki ugięły się pod bezczelną i chamską, co by nie mówić, propagandą Edgara Bronfmana, ówczesnego prezesa Światowego Kongresu Żydów (WJC - powstał w roku 1936 w Genewie!) i wypłaciły „im” miliardowe odszkodowania z „kont bezspadkowych” żydowskich obywateli”!
To powinno być dla nas ostrzeżeniem – żydzi nigdy nie odpuszczają, chyba, że ktoś mocno się im postawi – a na to, wbrew „europejskim i światowym pozorom”, Polskę, ale tylko tę pod wodzą Prawa i Sprawiedliwości (bo „opozycja totalna” podda się tutaj bez walki!), spokojnie i zupełnie stać!
I tu wracamy do tytułu – co ma wspólnego ustawa 447, czyli JUST (tak nawiasem – „just” po polsku to „zaledwie, ale i dokładnie”, trzeba uważać!), z tzw. LGBT?
Niby nic, ale jednak.
Robert Biedroń, zdeklarowany homoseksualista i „wódz” Wiosny, z którą osiągnął cel podstawowy – „europejska złota kadencja” dla siebie (już jako prezydent Słupska dał pokaz swych ciągot – podróże na koszt wyborców, w tym „gejowskie amerykańskie balety”), porównał na Twitterze mądre słowa (dodając zdjęcia!), abp. Marka Jędraszewskiego z paskudną wypowiedzią (o „zarazie”), nazistowskiego, niemieckiego zbrodniarza Heinricha Himmlera, jednego z wodzów hitlerowskiej III Rzeszy!
A wcześniej porównywał standardy „pisowskiej Polski” do „III Rzeszy”!
To samo było niedawno (znowu rano włączyłem to antypolskie radio!), w tzw. TOK FM, gdzie tamtejszy „funkcjonariusz totalnych”, red. Piotr Maślak (wybitnie odrażające indywiduum!), równie bezczelnie porównywał „obecne działania PiS” do „hitlerowskich poczynań” z lat dojścia Hitlera do władzy - tam Hitler niszczył żydów, tu PiS niszczy LGBT!
Ciekawe – polska prokuratura, tak niby niezależna, nie widzi tu żadnych podstaw do działania – wszak takie bezczelne i bezpodstawne „porównania” to nic zdrożnego?
Słowo o mym Poznaniu.
Prezydent Jaśkowiak otrzymał jakiś straszny „list z więzienia”, od jakiegoś debila, który podobnież odsiaduje wyrok za zabójstwo, a teraz grozi prezydentowi śmiercią - ja mogę tylko zapytać – jak taki list (cenzura więzienna!), mógł z jakiegokolwiek więzienia się wydostać?
No chyba, że był to „gryps” do redaktorów GW-na – wtedy sprawa jest jasna!
A podczas „imprezy LGBT” w poznańskim klubie „Punto, punto” (punto - punkt ?), jakaś miejscowa (?) Drag Queen (co to jest?), niejaka Mariolka (!), poderżnęła gardło kukle z twarzą abp. Jędraszewskiego, a właściciel klubu skomentował to krótko – teraz nie ma cenzury (ciekawe, w tym pisowskim zamordyźmie?), a publiczności to się podobało!
Były to podobnież wybory „najlepszego geja Europy” (MR Gay Poland 2019!), a miały też być wybory „najlepszej lesbijki”- ciekawe, czy były, a jeżeli tak, to kogo tam zarzynano?) - a prezydent Poznania, tak czuły na wszelkie objawy „tolerancji wszelkiej”, jakoś na to nie zareagował – nadal twierdzi, że to wina Telewizji Publicznej i PiS?
A tak nawiasem – czy polska prokuratura nadal nie widzi nic złego w publicznym namawianiu do zabójstwa polskiego biskupa?
A tak nawiasem znowu – wybory „najlepszego geja”, czy „najlepszej lesbijki”, to jawna profanacja „równości wszelkiej”, tak niby tym „lewackim formacjom” najbliższej – bo przecież tylko „geje i lesbijki” mogą tam startować!
Wyobraźmy sobie, że jakaś inna „formacja” organizuje wybory „najlepszego chłopca” i „najlepszej dziewczyny” (Polski, Europy), z zastrzeżeniem, że „geje i lesbijki” startować tam nie mogą?
Wszak wtedy „totalna akcja funkcjonariuszy LGBT” sięgnęła by zenitu „poprawności politycznej” - jak można tak jawnie „innych” dyskryminować?
Czyli sprawa jest jasna – tzw. „tolerancja” środowisk LGBT to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała polska młodzież „za komuny”(teraz mówi o wiele gorzej!), a jej wielkie hasła o „równości wszelkiej” to zwykłe kłamstwo – dla funkcjonariuszy ideologii LGBT prawda jest tylko jedna – prawdą jest to, co głosimy my!
Bo przecież trzeba tu dodać i to – systematyczne, publiczne, jawne, chamskie i wyrachowane „uderzanie w podstawy katolicyzmu” (parodia mszy świętej, lewacka „pipa” na katolickiej procesji Bożego Ciała, bezczelna profanacja obrazu Matki Boskiej /lewacka tęcza!/, ciągła nagonka na Polski Kościół przy każdej możliwej okazji, a nawet bez niej!) - to podstawy lewackiej (tu – LGBT!) „miłości bliźniego”!
Ale – z punktu widzenia PiS (a wszak zwycięstwo jest najważniejsze!), to wcale nic złego – im bardziej funkcjonariusze ideologii LGBT (bo przecież nie „zwykli homoseksualiści!), będą się „napinać” w propagowaniu tej „antypolskiej, wrednej ideologii”, tym lepiej dla PiS – Polacy jednak, w masie swej (oprócz tych 30 procent lewaków, postkomunistów i zdrajców!), idiotami jednak nie są!
I na pewno w najbliższych wyborach parlamentarnych (już 13 października!), dadzą Prawu i Sprawiedliwości spokojną wygraną (może nie konstytucyjną od razu, ale na pewno samodzielną!), by „dobra zmiana” mogła swą walkę o „godną pozycję Polski w świecie”, i równie ważną o „godną pozycję Polaków w Polsce”, spokojnie kontynuować!
I tylko to może Polskę uratować.
I tylko to może Europę uratować.
I nie bójmy się tego „wielkiego hasła” - tylko to może Świat uratować!
A „wraca na tarczy” (patrz motto) – przegrany!
I na pewno nie będzie to PiS!
Do zobaczenia.