Motto:
Ameryka jest wielka i ma
Prezydenta.
Polska jest wielka i ma
Prezesa.
Czy to wystarczy,
Byśmy „nie wrócili na
tarczy”?
/ sąsiad – poeta /
Witam.
Ostatnio obiecałem, że
napiszę „rozprawkę” o JUST, czyli Ustawie 447, gładko i
jednomyślnie uchwalonej przez amerykański Kongres i dość szybko
podpisanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
A pisałem już o tym
nieraz (patrz. B.8 /maj 2018/, oraz B. 30/19 /maj 2019/ choćby!).
Ale tej „rozprawki”
dzisiaj nie napiszę.
A dlatego, że zarówno
Prezes, jak i Premier, jak i Prezydent jasno stwierdzili – w
polskim (jak i europejskim!) prawie majątek, który nie ma
spadkobierców, przechodzi na rzecz Skarbu Państwa, i dodawali
poważnie, skromnie i uczciwie – sprawcą Holokaustu są wyłącznie
Niemcy i Polska nigdy nie wypłaci tu żadnych odszkodowań – bo
jeżeli ktoś ma płacić, to tylko sprawcy!
I to jest podejście
prawidłowe – Holokaust to „dzieło niemieckie”, to niemieccy
hitlerowcy (Hitler wybrany został przez Niemców w wyborach
powszechnych!), traktowali żydów jako podludzi i dążyli do ich
całkowitej eksterminacji – my, jako Polacy, możemy dodać tylko
jedno – Polacy byli następni w kolejności (Himmler!), co Niemcy
również skutecznie realizowali – tu można jedynie wyrazić żal,
że niektóre obecne środowiska żydowskie (nie wszystkie, ale tych
jest mniejszość!), fakt ten negują, a nawet bezczelnie pomawiają
polski Naród (oni wyssali antysemityzm z mlekiem matki!), o
współudział w Holokauście!
To samo w sobie jest już
całkowitym „kurestwem” - ale co się dziwić Żydom, gdy wielu
jest „Polaków” (Jan Grabowski, Jan Gross, Barbara Engelking /jej
mężem był agent Boni!/, i tym podobne indywidua!), którzy to
publicznie również głoszą!
Mówiąc krótko –
Polska nigdy nie zgodzi się na to, by jakieś „żydowskie dziwne
organizacje” mogły finansowo skorzystać na „przejmowaniu
żydowskiego mienia”, do którego żadnego prawa nie mają!
I żaden „list 88”
(biednych, ogłupionych żydowską propagandą amerykańskich
senatorów!), nic tu nie pomoże!
Ale – jak podaje Kurier
Codzienny (Chicago, luty 2011!), szwajcarskie banki ugięły się pod
bezczelną i chamską, co by nie mówić, propagandą Edgara
Bronfmana, ówczesnego prezesa Światowego Kongresu Żydów (WJC -
powstał w roku 1936 w Genewie!) i wypłaciły „im” miliardowe
odszkodowania z „kont bezspadkowych” żydowskich obywateli”!
To powinno być dla nas
ostrzeżeniem – żydzi nigdy nie odpuszczają, chyba, że ktoś
mocno się im postawi – a na to, wbrew „europejskim i światowym
pozorom”, Polskę, ale tylko tę pod wodzą Prawa i Sprawiedliwości
(bo „opozycja totalna” podda się tutaj bez walki!), spokojnie
i zupełnie stać!
I tu wracamy do tytułu –
co ma wspólnego ustawa 447, czyli JUST (tak nawiasem – „just”
po polsku to „zaledwie, ale i dokładnie”, trzeba uważać!), z
tzw. LGBT?
Niby nic, ale jednak.
Robert Biedroń,
zdeklarowany homoseksualista i „wódz” Wiosny, z którą osiągnął
cel podstawowy – „europejska złota kadencja” dla siebie (już
jako prezydent Słupska dał pokaz swych ciągot – podróże na
koszt wyborców, w tym „gejowskie amerykańskie balety”),
porównał na Twitterze mądre słowa (dodając zdjęcia!), abp.
Marka Jędraszewskiego z paskudną wypowiedzią (o „zarazie”),
nazistowskiego, niemieckiego zbrodniarza Heinricha Himmlera, jednego
z wodzów hitlerowskiej III Rzeszy!
A wcześniej porównywał
standardy „pisowskiej Polski” do „III Rzeszy”!
To samo było niedawno
(znowu rano włączyłem to antypolskie radio!), w tzw. TOK FM, gdzie
tamtejszy „funkcjonariusz totalnych”, red. Piotr Maślak
(wybitnie odrażające indywiduum!), równie bezczelnie porównywał
„obecne działania PiS” do „hitlerowskich poczynań” z lat
dojścia Hitlera do władzy - tam Hitler niszczył żydów, tu PiS
niszczy LGBT!
Ciekawe – polska
prokuratura, tak niby niezależna, nie widzi tu żadnych podstaw do
działania – wszak takie bezczelne i bezpodstawne „porównania”
to nic zdrożnego?
Słowo o mym Poznaniu.
Prezydent Jaśkowiak
otrzymał jakiś straszny „list z więzienia”, od jakiegoś
debila, który podobnież odsiaduje wyrok za zabójstwo, a teraz
grozi prezydentowi śmiercią - ja mogę tylko zapytać – jak taki
list (cenzura więzienna!), mógł z jakiegokolwiek więzienia się
wydostać?
No chyba, że był to
„gryps” do redaktorów GW-na – wtedy sprawa jest jasna!
A podczas „imprezy LGBT”
w poznańskim klubie „Punto, punto” (punto - punkt ?), jakaś
miejscowa (?) Drag Queen (co to jest?), niejaka Mariolka (!),
poderżnęła gardło kukle z twarzą abp. Jędraszewskiego, a
właściciel klubu skomentował to krótko – teraz nie ma cenzury
(ciekawe, w tym pisowskim zamordyźmie?), a publiczności to się
podobało!
Były to podobnież wybory
„najlepszego geja Europy” (MR Gay Poland 2019!), a miały też
być wybory „najlepszej lesbijki”- ciekawe, czy były, a jeżeli
tak, to kogo tam zarzynano?) - a prezydent Poznania, tak czuły na
wszelkie objawy „tolerancji wszelkiej”, jakoś na to nie
zareagował – nadal twierdzi, że to wina Telewizji Publicznej i
PiS?
A tak nawiasem – czy
polska prokuratura nadal nie widzi nic złego w publicznym namawianiu
do zabójstwa polskiego biskupa?
A tak nawiasem znowu –
wybory „najlepszego geja”, czy „najlepszej lesbijki”, to
jawna profanacja „równości wszelkiej”, tak niby tym „lewackim
formacjom” najbliższej – bo przecież tylko „geje i lesbijki”
mogą tam startować!
Wyobraźmy sobie, że
jakaś inna „formacja” organizuje wybory „najlepszego chłopca”
i „najlepszej dziewczyny” (Polski, Europy), z zastrzeżeniem, że
„geje i lesbijki” startować tam nie mogą?
Wszak wtedy „totalna
akcja funkcjonariuszy LGBT” sięgnęła by zenitu „poprawności
politycznej” - jak można tak jawnie „innych” dyskryminować?
Czyli sprawa
jest jasna – tzw. „tolerancja” środowisk LGBT to „pic na
wodę i fotomontaż”, jak mawiała polska młodzież „za
komuny”(teraz mówi o wiele gorzej!), a jej wielkie hasła o
„równości wszelkiej” to zwykłe kłamstwo – dla
funkcjonariuszy ideologii LGBT prawda jest tylko jedna – prawdą
jest to, co głosimy my!
Bo przecież
trzeba tu dodać i to – systematyczne, publiczne, jawne, chamskie i
wyrachowane „uderzanie w podstawy katolicyzmu” (parodia mszy
świętej, lewacka „pipa” na katolickiej procesji Bożego Ciała,
bezczelna profanacja obrazu Matki Boskiej /lewacka tęcza!/, ciągła
nagonka na Polski Kościół przy każdej możliwej okazji, a nawet
bez niej!) - to podstawy lewackiej (tu – LGBT!) „miłości
bliźniego”!
Ale – z punktu widzenia
PiS (a wszak zwycięstwo jest najważniejsze!), to wcale nic złego –
im bardziej funkcjonariusze ideologii LGBT (bo przecież nie „zwykli
homoseksualiści!), będą się „napinać” w propagowaniu tej
„antypolskiej, wrednej ideologii”, tym lepiej dla PiS – Polacy
jednak, w masie swej (oprócz tych 30 procent lewaków,
postkomunistów i zdrajców!), idiotami jednak nie są!
I na pewno w najbliższych
wyborach parlamentarnych (już 13 października!), dadzą Prawu i
Sprawiedliwości spokojną wygraną (może nie konstytucyjną od
razu, ale na pewno samodzielną!), by „dobra zmiana” mogła swą
walkę o „godną pozycję Polski w świecie”, i równie ważną o
„godną pozycję Polaków w Polsce”, spokojnie kontynuować!
I tylko to może Polskę
uratować.
I tylko to może Europę
uratować.
I nie bójmy się tego
„wielkiego hasła” - tylko to może Świat uratować!
A „wraca na tarczy”
(patrz motto) – przegrany!
I na pewno nie będzie to
PiS!
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /