Obserwatorzy

środa, 14 sierpnia 2019

B.N. 54/19. JUST A LGBT?


Motto:
Ameryka jest wielka i ma Prezydenta.
Polska jest wielka i ma Prezesa.
Czy to wystarczy,
Byśmy „nie wrócili na tarczy”?

/ sąsiad – poeta /

Witam.
Ostatnio obiecałem, że napiszę „rozprawkę” o JUST, czyli Ustawie 447, gładko i jednomyślnie uchwalonej przez amerykański Kongres i dość szybko podpisanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
A pisałem już o tym nieraz (patrz. B.8 /maj 2018/, oraz B. 30/19 /maj 2019/ choćby!).
Ale tej „rozprawki” dzisiaj nie napiszę.
A dlatego, że zarówno Prezes, jak i Premier, jak i Prezydent jasno stwierdzili – w polskim (jak i europejskim!) prawie majątek, który nie ma spadkobierców, przechodzi na rzecz Skarbu Państwa, i dodawali poważnie, skromnie i uczciwie – sprawcą Holokaustu są wyłącznie Niemcy i Polska nigdy nie wypłaci tu żadnych odszkodowań – bo jeżeli ktoś ma płacić, to tylko sprawcy!
I to jest podejście prawidłowe – Holokaust to „dzieło niemieckie”, to niemieccy hitlerowcy (Hitler wybrany został przez Niemców w wyborach powszechnych!), traktowali żydów jako podludzi i dążyli do ich całkowitej eksterminacji – my, jako Polacy, możemy dodać tylko jedno – Polacy byli następni w kolejności (Himmler!), co Niemcy również skutecznie realizowali – tu można jedynie wyrazić żal, że niektóre obecne środowiska żydowskie (nie wszystkie, ale tych jest mniejszość!), fakt ten negują, a nawet bezczelnie pomawiają polski Naród (oni wyssali antysemityzm z mlekiem matki!), o współudział w Holokauście!
To samo w sobie jest już całkowitym „kurestwem” - ale co się dziwić Żydom, gdy wielu jest „Polaków” (Jan Grabowski, Jan Gross, Barbara Engelking /jej mężem był agent Boni!/, i tym podobne indywidua!), którzy to publicznie również głoszą!
Mówiąc krótko – Polska nigdy nie zgodzi się na to, by jakieś „żydowskie dziwne organizacje” mogły finansowo skorzystać na „przejmowaniu żydowskiego mienia”, do którego żadnego prawa nie mają!
I żaden „list 88” (biednych, ogłupionych żydowską propagandą amerykańskich senatorów!), nic tu nie pomoże!
Ale – jak podaje Kurier Codzienny (Chicago, luty 2011!), szwajcarskie banki ugięły się pod bezczelną i chamską, co by nie mówić, propagandą Edgara Bronfmana, ówczesnego prezesa Światowego Kongresu Żydów (WJC - powstał w roku 1936 w Genewie!) i wypłaciły „im” miliardowe odszkodowania z „kont bezspadkowych” żydowskich obywateli”!
To powinno być dla nas ostrzeżeniem – żydzi nigdy nie odpuszczają, chyba, że ktoś mocno się im postawi – a na to, wbrew „europejskim i światowym pozorom”, Polskę, ale tylko tę pod wodzą Prawa i Sprawiedliwości (bo „opozycja totalna” podda się tutaj bez walki!), spokojnie i zupełnie stać!
I tu wracamy do tytułu – co ma wspólnego ustawa 447, czyli JUST (tak nawiasem – „just” po polsku to „zaledwie, ale i dokładnie”, trzeba uważać!), z tzw. LGBT?
Niby nic, ale jednak.
Robert Biedroń, zdeklarowany homoseksualista i „wódz” Wiosny, z którą osiągnął cel podstawowy – „europejska złota kadencja” dla siebie (już jako prezydent Słupska dał pokaz swych ciągot – podróże na koszt wyborców, w tym „gejowskie amerykańskie balety”), porównał na Twitterze mądre słowa (dodając zdjęcia!), abp. Marka Jędraszewskiego z paskudną wypowiedzią (o „zarazie”), nazistowskiego, niemieckiego zbrodniarza Heinricha Himmlera, jednego z wodzów hitlerowskiej III Rzeszy!
A wcześniej porównywał standardy „pisowskiej Polski” do „III Rzeszy”!
To samo było niedawno (znowu rano włączyłem to antypolskie radio!), w tzw. TOK FM, gdzie tamtejszy „funkcjonariusz totalnych”, red. Piotr Maślak (wybitnie odrażające indywiduum!), równie bezczelnie porównywał „obecne działania PiS” do „hitlerowskich poczynań” z lat dojścia Hitlera do władzy - tam Hitler niszczył żydów, tu PiS niszczy LGBT!
Ciekawe – polska prokuratura, tak niby niezależna, nie widzi tu żadnych podstaw do działania – wszak takie bezczelne i bezpodstawne „porównania” to nic zdrożnego?
Słowo o mym Poznaniu.
Prezydent Jaśkowiak otrzymał jakiś straszny „list z więzienia”, od jakiegoś debila, który podobnież odsiaduje wyrok za zabójstwo, a teraz grozi prezydentowi śmiercią - ja mogę tylko zapytać – jak taki list (cenzura więzienna!), mógł z jakiegokolwiek więzienia się wydostać?
No chyba, że był to „gryps” do redaktorów GW-na – wtedy sprawa jest jasna!
A podczas „imprezy LGBT” w poznańskim klubie „Punto, punto” (punto - punkt ?), jakaś miejscowa (?) Drag Queen (co to jest?), niejaka Mariolka (!), poderżnęła gardło kukle z twarzą abp. Jędraszewskiego, a właściciel klubu skomentował to krótko – teraz nie ma cenzury (ciekawe, w tym pisowskim zamordyźmie?), a publiczności to się podobało!
Były to podobnież wybory „najlepszego geja Europy” (MR Gay Poland 2019!), a miały też być wybory „najlepszej lesbijki”- ciekawe, czy były, a jeżeli tak, to kogo tam zarzynano?) - a prezydent Poznania, tak czuły na wszelkie objawy „tolerancji wszelkiej”, jakoś na to nie zareagował – nadal twierdzi, że to wina Telewizji Publicznej i PiS?
A tak nawiasem – czy polska prokuratura nadal nie widzi nic złego w publicznym namawianiu do zabójstwa polskiego biskupa?
A tak nawiasem znowu – wybory „najlepszego geja”, czy „najlepszej lesbijki”, to jawna profanacja „równości wszelkiej”, tak niby tym „lewackim formacjom” najbliższej – bo przecież tylko „geje i lesbijki” mogą tam startować!
Wyobraźmy sobie, że jakaś inna „formacja” organizuje wybory „najlepszego chłopca” i „najlepszej dziewczyny” (Polski, Europy), z zastrzeżeniem, że „geje i lesbijki” startować tam nie mogą?
Wszak wtedy „totalna akcja funkcjonariuszy LGBT” sięgnęła by zenitu „poprawności politycznej” - jak można tak jawnie „innych” dyskryminować?
Czyli sprawa jest jasna – tzw. „tolerancja” środowisk LGBT to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała polska młodzież „za komuny”(teraz mówi o wiele gorzej!), a jej wielkie hasła o „równości wszelkiej” to zwykłe kłamstwo – dla funkcjonariuszy ideologii LGBT prawda jest tylko jedna – prawdą jest to, co głosimy my!
Bo przecież trzeba tu dodać i to – systematyczne, publiczne, jawne, chamskie i wyrachowane „uderzanie w podstawy katolicyzmu” (parodia mszy świętej, lewacka „pipa” na katolickiej procesji Bożego Ciała, bezczelna profanacja obrazu Matki Boskiej /lewacka tęcza!/, ciągła nagonka na Polski Kościół przy każdej możliwej okazji, a nawet bez niej!) - to podstawy lewackiej (tu – LGBT!) „miłości bliźniego”!
Ale – z punktu widzenia PiS (a wszak zwycięstwo jest najważniejsze!), to wcale nic złego – im bardziej funkcjonariusze ideologii LGBT (bo przecież nie „zwykli homoseksualiści!), będą się „napinać” w propagowaniu tej „antypolskiej, wrednej ideologii”, tym lepiej dla PiS – Polacy jednak, w masie swej (oprócz tych 30 procent lewaków, postkomunistów i zdrajców!), idiotami jednak nie są!
I na pewno w najbliższych wyborach parlamentarnych (już 13 października!), dadzą Prawu i Sprawiedliwości spokojną wygraną (może nie konstytucyjną od razu, ale na pewno samodzielną!), by „dobra zmiana” mogła swą walkę o „godną pozycję Polski w świecie”, i równie ważną o „godną pozycję Polaków w Polsce”, spokojnie kontynuować!
I tylko to może Polskę uratować.
I tylko to może Europę uratować.
I nie bójmy się tego „wielkiego hasła” - tylko to może Świat uratować!
A „wraca na tarczy” (patrz motto) – przegrany!
I na pewno nie będzie to PiS!
Do zobaczenia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /