Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powstanie Warszawskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powstanie Warszawskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2025

 B.N. 30/25. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!

Motto:

Nie wiem, skąd tyle wrzawy wokół działań ministra Żurka.

Przecież to dopiero rozgrzewka!

/ premier Donald Tusk /

Witam.

Właśnie mija 81 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego i 45 lat od wybuchu Solidarności – słowo "wybuch" jest tu jak najbardziej na miejscu, bo oba te wydarzenia, nagłe i raczej niespodziewane, miały ogromny wpływ na losy Polski!

Po wielekroć tu o nich pisałem, ale dzisiaj akurat nie mam zbyt wielkiej ochoty, by ponownie się na tym polu rozwijać, być może dlatego, że w obu tych przypadkach zostaliśmy "wyruchani bez mydła", by mocnych słów "sąsiada-poety" użyć?

Ale mimo tego sprawa jest jasna – gdyby takich wydarzeń w naszej historii nie było, to nas też by już nie było!

O godz. 17. cała Polska stanęła, by rocznicę Powstania uczcić – premier Tusk na swoim umiłowanym X (patrz motto!), słowa nie powiedział, a Dupiarz Trzaskowski (dziękując Gronkiewicz-Waltz za powstanie Muzeum Powstania!), bredził coś o swojej rodzinie – może jednak lepiej było nic nie mówić?

Tradycyjny polski żurek, miejscami zwany białym barszczem, to potrawa świetna i smaczna, ale Żurek sporządzony przez Tuska to zupa pełna nienawiści, bezprawia, zła i antypolskości – ciekawe, kiedy kucharza i jego produkt spotka kara?

Nawiasem – Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał senatora PO Stanisława Gawłowskiego na 5 lat więzienia za korupcję i kilka innych spraw – śledztwo trwało od 2013 roku i wyrok ten nazwać można pewnego rodzaju cudem, patrząc na działalność stowarzyszeń sędziowskich (nielegalnych!) Themis i Iusticia, ale jest nieprawomocny – ciekawe, jakie odszkodowanie dostanie Gawłowski po apelacji?

A minister Żurek (niezgodna z prawem hodowla krokodyla, który zdechł zresztą, żądanie zwrotu nadpłaconych alimentów od córek czy zapłaty za starte z nienawiści do pisu zęby, proces wytoczony maszynie sprzątającej!), już zaczął – właśnie odwołał z MS 9 osób oraz (choć nie ma do tego prawa!), 46 prezesów sądów w całym kraju i planuje odwołanie wszystkich praktycznie sędziów-komisarzy wyborczych, mówiąc bezczelnie – dla mnie priorytetem będzie przywracanie praworządności, jestem człowiekiem, który cenił niezwykle wolność przez całe swoje życie i wiem, jak ważna jest ona dla każdego obywatela, gdy gwarantuje to państwo demokratyczne!

Mówią, że były ustawy, a ja powiem, że były kiedyś ustawy norymberskie, w faszystowskich Niemczech, też przyjmowane przez parlament, ja po prostu będę wprost stosował Konstytucję!

Ale dzisiaj przecież nie mamy prawdziwej KRS, prawdziwego TK, czy nawet SN, pani Manowska to po. Przewodniczącej SN, a wszyscy sędziowie powołani po 2017 roku to neosędziowie!

Najważniejsza, myślę, jest dla odbiorców spójność decyzji. To znaczy, jeżeli ja uznaję jakiś organ za wadliwie powołany i niespełniający wymogów naszej Konstytucji, to ja muszę być konsekwentny – zapowiedział.

Można by tego starego działacza Themis (już wywołał histeryczny entuzjazm w Platformie i jej wyznawcach!), długo jeszcze cytować, ale po co?

To nowy, ale chyba ostatni już, cyngiel Tuska, przy którym taki Bodnar czy Sienkiewicz okażą się niewinnymi harcerzami!

Nawiasem – właśnie zatrzymana została przez Policję sędzia Joanna W-K, wiceprezes Sądu Okręgowego w Szczecinie (moralny kac po skazaniu tam Gawłowskiego?) – za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków, pojazdem (sędzia byle czym nie jeździ!), marki porsche!

Dla odmiany, na stacji paliw w Barlinku zatrzymana została policjantka, co prawda po służbie niby, ale za to bronią służbową w kieszeni spodni i z dwoma promilami w organizmie!

Ciekawe, czy sądzić ją będzie ta akurat sędzia?

Tak właśnie wyglądają podstawowe państwowe służby polskie pod panowaniem Donalda Cortesa!

Trwa nagonka tuskowych siepaczy i wrażych mediów na twórcę Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza (a przecież tylko dzięki nim Tusk wprowadził kontrolę na zachodniej granicy – choć na pokaz i dla picu tylko!) – oskarżono go o obrazę polskich służb!

Na jakie zatem straszne kary powinni skazani zostać szubrawcy płci wszelkich typu Kurdej-Szatan, Frasyniuk czy cała ta peowska i kramkowa banda, która za pisowskich rządów atakowała wschodnią granicę i jej funkcjonariuszy?

Takie mamy czasy teraz – obrońcy polskich granic są po chamsku atakowani, a antypolskie szuje (kupiłam apartament w Hiszpanii!), suto nagradzane!

Bąkiewicz sam zgłasza się do Prokuratury, ale "nie miej złudzeń" – tam również zgłaszał się poseł PiS Matecki – prokuratura go olała, a po kilku dniach, gdy tam jechał, aresztowała go widowiskowo w centrum Warszawy!

To jak ze Zbigniewem Ziobro – Policja zabrała go ze stacji Republika (cały czas będąc na łączach z przewodniczącą Sroką!) i dowiozła do Sejmu – a Sroka zarządziła ewakuację komisji tuż przed jego wejściem!

A mimo tego większość sejmowa (koalicja 8 gwiazdek!), ponownie przegłosowała siłowe jego doprowadzenie – doprawdy, te peowskie szuje wstydu nie mają!

 Niedawny kandydat Sławomir Mentzen z Konfederacji (partyjki tamtejsze tu pominę!), nazwał Jarosława Kaczyńskiego "prawdziwym politycznym gangsterem" i drwiąco odpowiedział na jego Deklarację Polską – tak została skonstruowana, by było jasne, że jej nie podpiszemy!

I bezczelnie zasuflował, że Kaczyński jest odpowiedzialny za śmierć Leppera, za los Gowina, ekscesy Giertycha i niewinnie dodaje – nastawienie Kaczyńskiego do Konfederacji jest całkowicie wrogie!

Powtórzę po raz kolejny – ci chłopcy z Konfederacji do wpływu na polskie losy całkowicie jeszcze nie dorośli!

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii (dzisiaj ponad 1000 wejść, dzięki!) - prezydent Donald Trump robi wszystko co może (a czasami więcej!), by zbrodniarza Putina ukarać i Ukrainę uratować!

A lewackie, europejskie i amerykańskie szuje robią wszystko, by działania Trumpa ośmieszyć i zakłamać – Amerykanie drodzy, nie dajcie się zwariować!

Ciekawostka – jedno wejście z Palau – kto wie, co to jest?

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Premier Tusk właśnie po cichu zlikwidował swą "komisję Strużyka" (eksperci – chory Piątek i paskudna Suchanow!), czyli śmieszny twór mający szukać rosyjskich wpływów w Polsce!

No jasne – gdyby faktycznie coś znaleźli, to Tusk natychmiast do paki!

Co prawda kosztowała miliony, ale co to dla Tuska?

Osobną, ale wielką sprawą jest działalność "ministry" MEN Barbary Nowackiej!

Tak, tej samej, która w niemieckim obozie koncentracyjnym Auchswitz mówiła o budowie w Polsce obozów koncentracyjnych przez polskich nazistów!

Donald Tusk przy okazji rekonstrukcji rządu jej nie wyrzucił (kochać każdy może?), a ta paskudna ministra (zakaz prac domowych, drastyczne cięcia w podstawie programowej, mocne obcięcie lektur /w klasach 1-4 nie będzie ich w ogóle, w klasach 5-8 trzy, a Pan Tadeusz jest za trudny!/, promowanie ideologii LGBT /tęczowa literatura puchnie!/, usuwanie lekcji religii, degradacja polskiej historii i wprowadzanie tej "unijnej", gdzie podręczniki historii pisać nam będą niemieccy fachowcy!), idzie na całość – polscy uczniowie będą pogańskimi miernotami, dla których przeczytanie sms-a jednozdaniowego będzie szczytem marzeń i osiągnięć!

To zaledwie zarys tych zmian (nie ma tu miejsca i czasu!), ale działania "ministry"

Nowackiej (Lewackiej?), wpisują się w najgorsze (germanizacja, rusyfikacja!), działania wrogów Polski!

A jak mawiał Jan Zamoyski, fundator Akademii (rok 1600!) – Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie!

A peowskiego rodu antypolscy debile składają kwiaty przed berlińskim głazem (pomnikiem?), ufundowanym przez niemieckie władze!

Do zaprzysiężenia prezydenta-elekta Karola Nawrockiego zostało kilka dni zaledwie (6.08.2025!), wtedy dopiero okaże się, czy Polska wygrała!

Tytuł jest "jasny jak diabli", a motto chyba również?

Do zobaczenia.




piątek, 4 sierpnia 2023

 B.N. 35/23. POLSKA, GŁUPCZE!

Motto:

"My ze swej strony z premierem Putinem dopilnujemy,

By nikt piachu w tryby nie sypał."

/ polski premier Donald Tusk /

Witam.

W 79. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, TVP ponownie zorganizowała piękny koncert (na placu Piłsudskiego), "śpiewamy /nie/ zakazane piosenki", który zgromadził tysiące Warszawiaków i nie tylko, byli tam również liczni Powstańcy (pozostało ich podobnież zaledwie około 500 - nie dziwota /pomijając ubeckie katownie!/ - muszą mieć ponad 90 lat!), a podziw budzić musiała ich postawa – kto mógł, stawał na baczność i salutował podczas tych wspaniałych pieśni!

A słuchać było czego – nie tylko "przeboje" typu "Pałacyk Michla" czy "Warszawskie dzieci", ale dziesiątki innych (Sanitariuszka Małgorzatka!) perełek powstańczych powodowały dreszcz wzruszenia na widowni, a widok całych rodzin z dziećmi był niezwykle budujący – może nie jest z nami tak źle?

Podziw dziwić musi również (poza pięknymi melodiami!), język, prawdziwie polski język tych powstańczych tekstów – dzisiejsi twórcy i wykonawcy "polskich piosenek" powinni zapaść się pod ziemię!

Weźmy choćby tylko to:

"A tam na Pradze Ruskie stojali,

I stała cała ichnia wataha,

Ruskim sposobem nas wykiwali,

Taka już dola chłopaków z AK!"

Licznie uczestniczący w tym wielkim wydarzeniu Powstańcy prosili – bez bieżącej polityki - bo ich słowa, że nareszcie żyjemy w "wolnej Polsce", polityką chyba nie były?

Koncert zakończyło zawołanie "Czuwaj wiaro!", następnie żeński chór (przy wsparciu widzów!), wspaniale wykonał hymn narodowy!

Niestety, tzw Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, znowu nie zawiodła – prezydent Warszawy (wice szef PO!), niejaki "Dupiarz" Trzaskowski (ponownie zakazał Powstańczego Marszu!), był łaskaw powiedzieć – hasła Bóg, Honor, Ojczyzna, czy Chwała Bohaterom, to hasła nacjonalistyczne, a próba odebrania nam i powstańcom organizacji obchodów (minister Gliński powołał pełnomocnika ds obchodów 80. rocznicy!), to absolutny skandal!

Ale gdy na Wiśle, w "godzinę W", na jednym z warszawskich statków puszczono "Międzynarodówkę", co faktycznie skandalem było, "Dupiarz" (sam się tak nazwał!), jakoś nie zareagował!

Do tego Platforma ponownie użyła weteranki (?) Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej, do atakowania polskiego rządu – "trzeba zmienić ten rząd" - słowa te wypowiedziała podczas obchodów, na cmentarzu Powstańców!

Nic do niej nie mam, ale jakoś dziwnie kojarzy mi się pewien fakt (jej peowość to chyba przypadek?) – że w roku 2015 odznaczona została niemieckim Krzyżem Zasługi, który przyjęła – ciekawe, za jakie zasługi nagrodzili ją Niemcy?

Kończąc ten wątek (ważny, jak diabli!), powiem tak, wbrew sugestiom "antypolskich idiotów" (na garnuszku Rosji i Niemiec!) - gdyby nie Powstanie Warszawskie, podobnie jak poprzednie (listopadowe, styczniowe!) i następne (Poznański Czerwiec 56!), Polski by już nie było!

I prawie również w tę Rocznicę, milicyjny potomek Jurek Owsiak organizuje 29 edycję Pol'and'Rock Festival, który miał być niby imprezą muzyczną, a stał się polityczną areną antypolskich "występków", gdzie hasła typu "jebać pis" są na porządku dziennym, a "organizator Juras", wbrew głoszonym hasłom "równości i wolności", nie tylko na nie nie reaguje, ale wprost przeciwnie, podjudza!

A gdy dodamy, że "patronem medialnym" wydarzenia jest niemiecki onet, to już nic dziwić nie może – antypolskość to podstawa!

Ciekawostka – onet płaci Owsiakowi, czy Owsiak onetowi?

Bo przecież Juras ten festiwal organizuje niby ze środków "Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy", dzięki której (biedne dzieciaki zbierające datki przed kościołami!), wraz ze swą rodzinką, od ponad pół wieku "żyje, jak król"!

A gdy spojrzymy na listę zaproszonych gości "Akademii Sztuk Przepięknych" (Juras zawsze miał słabość do ładnych nazw – patrz Mrówka Cała, Złoty Melon!), to wątpliwości nie ma już żadnych – Kryszak, Dyjak, Kalinowski, Kolenda-Zalewska, Kuligowska, Zieliński, Sienkiewiczowie, Szyc, Wójcicki, Wojciechowska, dziennikarze onetu i tvn, politycy Platformy – samo antypolskie "restwo"!

Ciekawe, kiedy pojawią się atrakcje w stylu "parady równości"?

Dziwić może jedynie, że nie ma tu ani "Zdradka" Sikorskiego, ani Joanny "Żelek", ostatniej gwiazdy Tuska – niedopatrzenie jakieś, czy jednak się pojawią?

O antypolskich wypocinach "owsiakowych gwiazd" nie ma co opowiadać (szkoda czasu i atłasu!), wystarczy zacytować wypowiedziane tam słowa "kabareciarza" (nawiasem – poziom dzisiejszego kabaretu to "metr mułu poniżej dna"!), Jerzego Kryszaka:

"Kobiety stały się podludzkimi istotami, od Indii do Afryki, przez Polskę!"

I dostał "owację na stojąco"!

Tu można by zapytać – jakim trzeba być antypolskim idiotą, by coś takiego publicznie powiedzieć?

I pytanie mniejsze (wszak to młodzi wychowankowie onetu, tvn i "róbta co chceta" Jurasa!) - jakim trzeba być idiotą, by po czymś takim klaskać?

Powtórzmy – nic nie mam przeciwko "muzycznym imprezom" (choć gdy wykonawca woła ze sceny – wiecie, co krzyczeć – jebać pis!), to nie za bardzo to mi się podoba (a komu normalnemu może się podobać?), ale gdy zamieniane są w antyrządowe demonstracje, to w porządku nie jest – tym bardziej (to mowa "totalnej opozycji"!), gdy robione są "za publiczne pieniądze" – a przecież Juras /przypomnijmy – te jego wszystkie zbiórki to mniej niż 1 procent aktualnego budżetu Ministerstwa Zdrowia!) - "swoich bejmów" tu nie wydaje?

Co do tytułu – Bill Clinton, 42 prezydent USA, nie był co prawda zbyt wielkim prezydentem (paliłem, ale się nie zaciągałem, Monika Lewińsky!), ale postawił na swym biurku dobre hasło – "Gospodarka, głupcze" – które pomogło wygrać mu kampanię prezydencką w 1992 roku – mam nadzieję, że gdy politycy Prawa i Sprawiedliwości zagrają pod hasłem "Polska, głupcze!", to wynik będzie podobny!

Tu od razy apel do "Braci Amerykanów" – wasze lewackie sądy za wszelką cenę chcą "udupić" waszego Prezydenta i kandydata na prezydenta, Donalda Trumpa!

Można Trumpa nie lubić, ale godzić się na to, by lewackie, "demokratyczne" sądy go załatwiły, to już krok dalej – gdzie jest "amerykańska demokracja", która przez pół wieku prawie "ruskiej okupacji" (tak nawiasem - wasz prezydent się na to zgodził!), była dla nas przedmiotem marzeń?

A co do "motta" – to po prostu stwierdzenie faktu, Donald Tusk może sto razy (jak to własnie ostatnio robi!), mówić, że tego nie mówił, ale jednak mówił (nie tylko to zresztą – powiem szczerze /przed Smoleńskiem!/ , prezydent nie jest mi do niczego potrzebny!) - pytanie jedno jest tylko – jak głęboko trzeba mieć Polskę w dupie, by wierzyć choć w jedno słowo tego antypolskiego faryzeusza?

Można by tu mówić jeszcze o sprawach ponad stu (miejsca brak!), jak chociażby o "białoruskich śmigłowcach", które 10 minut latały nad Polską (zestrzelić – Zdradek, ruski agent czy amerykański narkoman – może jedno i drugie?), gdzie sprawa jest jasna – ruska prowokacja! Zarzut może być jeden – idiotyczna polityka informacyjna!

Tu apel do szefa MON – poprzednio (ruska rakieta!), wycofałeś się z zarzutów, teraz trzeba tego generała (dowódca Operacyjnych Sił Zbrojnych!), który wydał komunikat, że "polskiej strefy nie naruszono", natychmiast "wywalić na zbity pysk", a resztę generalicji ponownie, teraz dokładnie "przefiltrować" – dość ruskich zbuków w polskiej armii!

A tłumaczenie MON, że nic nie widzieliśmy, bo "przekroczenie polskiej granicy miało miejsce na bardzo niskiej wysokości", to kolejny idiotyzm – chłopcy Prigozina będą zechcieli lądować wyżej?

Krótko – nie strzelać, ale reagować – dwa puszczone w pobliże myśliwce bardzo by atmosferę uzdrowiły – ale najważniejsze – nie gadać głupot!

W dzielnicę Sztokholmu zwanej Rinkeby (muzułmanie!), nie tylko Szwedzi, ale nawet szwedzka Policja, boi się zaglądać – w Szwecji jeszcze nie byłem (ciekawe, czy zdążę?), ale tego nie piszę na podstawie info od kumpla ze Sztokholmu (jest taki, który dawno temu wybrał wolność!), ale info niemieckiego Die Welt!

Nawiasem – tamtejsza bitwa erytrejczyków mówi "sama za siebie"!

Już dawno to tym pisałem, kilka lat temu stwierdził to Jarosław Kaczyński, za co spotkał go paskudny atak ze strony "obrońców demokracji" – jak tak można, to rasizm, ksenofobia, a nawet antysemityzm!

No i mieliśmy rację – a z każdym rokiem (rok 2022 – 392 strzelaniny, ofiar 62, rannych 107), pomimo działań "szwedzkich instytucji", liczba ta będzie rosła – ale sprawa jest poważniejsza – za dekadę znanej nam Szwecji już nie będzie!

Późno już, pisać się nie chce, zatem słówko tylko o "polskiej kaście" – to apel do PiS i prezydenta RP – nie przejmujcie się lewacką Unią Europejską (i tak nas "będą jebać", i tak!) - tylko zróbcie porządek z "polskimi niezależnymi sędziami" – bo to największe zagrożenie dla "IV RP" – jeżeli wiecie, o czym mówię!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam (Kartagina!), że Tuska należy zniszczyć!

PS.3. Polska najwyższa kasta – won!

Tagi:

Biuletyn, USA, Trump, najwyższa kasta, totalna opozycja, Oświak, Tusk, Putin, UE, Sztokholm, IV RP, PiS, Powstanie Warszawskie, Clinton, Dupiarz, muzułmanie.



sobota, 6 sierpnia 2022

 B.N. 37/22. AKADEMIA SZTUK PASKUDNYCH?

Motto:

"Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek".

/ Cyprian Kamil Norwid /

Witam.

Wróćmy na chwilę do niedzielnego koncertu "Śpiewamy nie-zakazane piosenki", transmitowanego przez "reżimową TVP", wspaniałego hołdu dla Powstańców Warszawskich, dla których piosenka była sposobem na odreagowanie okrucieństw tego niemieckiego koszmaru!

Piosenka wspaniała, pełna życia, optymizmu i świetnych tekstów, a którego chwytliwe, lecz miejscami trudne do wykonania meandry muzyczne świetnie przedstawili zawodowi wykonawcy!

Teksty niby proste, a jednocześnie tak urokliwe, że słuchającym dech w piersi zapierało, a jedyną przeszkodą w śpiewie było wzruszenie i łzy napływające do oczu – i nikt jakoś się tego nie wstydził!

I jakieś takie dziwne uczucie po koncercie – może ten świat nie jest taki paskudny?

Ale wystarczy wpaść na Pol'and'Rock "Jurka" Owsiaka (młodzieżowiec rocznik 1953 rodem z MO!) i posłuchać jego "mowy miłości" – Jeżeli ktoś mówi, że rząd nas rucha, to po prostu nic, nikogo to nie obraziło, jeśli nie odnajdziemy poczucia humoru, nie będziemy żądali, by nikt przy tym nie grzebał, będziemy się cofali, niech mi, kurwa, nikt nie mówi, co ja mam robić, bo nigdy na to nie pozwolę!

I do swej Akademii Sztuk Przepięknych zaprosił "pisarza", co nienawidzi PiS, "celebrytkę", która miesza z błotem obrońców polskich granic, "funkcjonariuszy" z TVN, dla których "pisowska władza" to samo zło, "polski kabaret", który po 20 latach "błądzenia na granicy kiczu" postanowił pójść na całość i pisowskiej władzy się odwinąć, a jak, oraz "zdrajców z Iustitii", dla których rozkład polskiego sądownictwa i całkowite podporządkowanie go "unijnemu kurestwu" to cel nadrzędny!

Na dzisiaj brakuje mi tam "odpowiedniego księdza", ale na pewno się znajdzie?

I już podczas piątkowego spotkania z "kabareciarzami dekady" Juras osiagnął kolejny sukces – co najmniej kilka razy publiczność z rozkoszą skandowała "totalne hasło" – "jebać pis"!

A ponieważ jest tam wielu młodych "festiwalowców", to sprawa jest jasna – te 500+, czy 300+, czy zwolnienie z VAT, które biorą, biorą z obrzydzeniem – bo to, kurwa, pisowskie jest!

Doprawdy, należy im współczuć – jak ten PiS tak po chamsku może młodzież prześladować?

Porównywanie obu tych sytuacji nie ma niby sensu – ale może jednak?

"Polska Powstańcza" i "Polska Owsiaka" to dwie Polski – która wygra?

Mam nadzieję, że jednak "ta pierwsza", bo zwycięstwo "tej drugiej" to koniec Polski niepodległej i suwerennej, to Polska będąca "dwudziestym niemieckim landem", czyli koniec Polski!

Ale, wbrew pozorom, zależy to głównie od Polaków (patrz motto!) – zatem, Polacy drodzy, do boju!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Owsiak, PiS, ASP, Powstanie Warszawskie, piosenki powstańcze, Pol'and'Rock, Norwid.

piątek, 29 lipca 2022

 B.N. 36/22. GODZINA W - URSULA VON – WON!

Motto:

Ursula łże jak bura suka,

Mateusz ciągle plusów szuka,

A sprawa jasna jest jak ciemnia,

Znowu oszuka nas ta Niemra!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Na dzień dobry przypomnienie – 1 sierpnia mamy kolejną, 78 już, rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, jednego z najbardziej krwawych, ale i najbardziej bohaterskich powstań w naszej historii.

Tu od razu uwaga do "totalnych tumanów" – gdyby nie takie powstania, Polski już dawno by nie było!

Wielką tradycją odrodzonej Polski jest to, że o godz. "W" nie tylko w Warszawie wyją syreny alarmowe, przechodnie i samochody (klakson!) się zatrzymują, oddając hołd bohaterskim Powstańcom!

Ale nie w Poznaniu – prezydent Jaśkowiak znowu oddał hołd "wszelkiemu antypolskiemu lewactwu" i zarządził, w trosce o "dobro Ukraińców" (którzy co prawda z Putinem walczą, ale syren się boją!), że "u nas syreny nie zawyją"!

I dodał bezczelnie – dlatego w tym roku świętujemy w ciszy!

Podobnież to samo zarządzili peowscy włodarze w Trójmieście, ale to już ich problem.

Poznaniacy, nie wstyd wam za takiego "wodza"?

Co do "wyjących syren" przyzwoicie zachował się prezydent Warszawy (zapomniał się?), ale co do Marszu Powstania Warszawskiego to już nie – zabraniam!

I oczywiście poparła go "najwyższa kasta"!

Bo przecież "aktywiści LGBT" mogą demonstrować w Warszawie w każdej chwili, paskudy typu "Strajk Kobiet" czy podobne im monstra to codziennie niemal – ale marsz polskich patriotów w Warszawie z okazji Powstania Warszawskiego to już nie – bo to nie nasi patrioci są!

Tak nawiasem – kilka dni temu, rano, włączyłem w autku Radio TOK FM (mam takie chwile – Katharsis?), gdzie usłyszałem – Marsz Milczenia (w rocznicę PW!), na pewno się odbędzie! A organizatorem jest gość, który równocześnie organizuje paskudny, antypolski "Tour de Konstytucja" – czyli sprawa jest jasna?

Jeżeli walisz w PiS, możesz w Warszawie (i nie tylko!), maszerować do woli!

Tu pytanie do Polaków – nie wstyd wam?

Ale w sumie chciałem pisać o czym innym – o paskudnej, antypolskiej i całkowicie bezprawnej polityce UE wobec Polski!

I jednocześnie całkowicie niezrozumiałej (może ja czegoś nie wiem?), polityki polskiego Rządu wobec tej unijnej!

Wiadomo, że UE wali w Polskę jak w bęben od momentu, gdy sondażownie wskazały wyborcze zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości – zupełnie jak KOD i "totalna opozycja" w Polsce, nawet nie czekali na oficjalny komunikat PKW!

Ja piszę o tym od dawna, od równie dawna wskazując – UE, a zwłaszcza KE i jej "zbrojne ramię" TSUE, opanowane są przez "europejskie lewactwo" (patrz EPL, której szefem był /2019-2022/ Donald Tusk, były polski premier – słowa w obronie Polski nigdy nie wypowiedział, a jako szef /2014-2019/ Rady Europejskiej konsekwentnie Polsce bruździł!), a dla "europejskiego lewactwa" nic świętego nie ma – Polskę trzeba "zagłodzić i zniszczyć"!

Bo można niby z nimi rozmawiać i pewne rzeczy ustalać (ale nigdy "na gębę"!), bo później wychodzą lewackie indywidua typu Timmermans, Jourova (plus kilku podobnych im debili płci wszelkich), czy sama "piękna Ursula" i zaczyna się "antypolski cyrk" – no tak, tu niby polski rząd coś zrobił, "ale to za mało", no tak, zrobił i to, ale "to za mało", no tak, tu coś dodali, ale "to za mało", a w końcu – obojętnie co by nie zrobili, to "będzie za mało"!

Bo przecież problem jest jeden tylko – dopóki polskie społeczeństwo nie "dorośnie do europejskich standardów" i nie zmieni tego paskudnego "pisowskiego rządu" na jakiś bardziej europejski (najlepiej z naszym, patrz Ursula - Donaldem na czele!), to Polska może sobie pogwizdać – od nas nie dostanie ani jednego euro!

Patrz ostanie rozporządzenie Rady Europejskiej w sprawie redukcji zużycia gazu!

Nie ma tu miejsca na jego przytaczanie (kilkaset stron!), ale wniosek jest jeden – tak idiotycznego, a zarazem chamskiego dokumentu dawno nie czytałem – Niemcy są tu "najlepsi", a Polska "najgorsza"!

A Niemcy (Merkel!), którzy od 20 ponad lat budowali swą przyszłą potęgę na gazowym sojuszu z putinowska Rosją (NS1, NS2 – projekty biznesowe!), chcąc doprowadzić do sytuacji prostej – Rosja dostarczy nam miliardy m/3 gazu, co wystarczy nie tylko dla nas (co powinno być najważniejsze!), ale da nam możliwości dużo większe – cała Europa będzie "nam jadła z ręki" – i nikt nam nie podskoczy!

A Polska w tym czasie starała się "uodpornić na ruski gaz", budowała "norweski rurociąg", budowała "polskie terminale LNG", budowała "polskie magazyny gazowe", sięgała do Litwy, Czech i nawet dalej!

No ale – wg UE Niemcy do wzór "do naśladowania", a Polska to wzór "do jebania"!

I tu pytanie do premiera Morawieckiego (gdzie tylko będzie można, stosować będziemy weto!) - czy w obecnej sytucji (zgoda RE!), faktycznie będziemy mogli to weto zastosować?

Ja odpowiem słowami dawnego "mistrza Wątróbki" (pytanie do PT Czytelników – o co chodzi?) – wydaje mi się, że wątpię!

Nie chce mi się dalej pisać (Iga przegrała, co opóźniło wpis o dwie godziny!), ale powtórzę moją dawną uwagę do Igi – nie zawsze najmocniej znaczy dobrze, czasem lepiej lżej, ale celniej (tam, gdzie rywalki nie ma!), a gdy walniesz dobry return, to pozostań na miejscu, bo może rywalka tam trafi – a gdy wrócisz szybko na środek, to i tak żadnego nie odbierzesz!

Jasne jest poza tym, że Iga jest wielka!

I każdy z nas by chciał (poza antypolakami!), by PiS był równie wielki co nasza Iga!

Bo tak naprawdę – jeżeli nie Iga, to kto?

I tak naprawdę – jeżeli nie PiS, to kto?

A do "przyjaciół Amerykanów" – macie, chłopcy, problem!

Co prawda większość "amerykańskich wyborców" nie chce, by Joe Biden w następnych wyborach ponownie kandydował, ale podobnież rownież większość nie chce, by ponowie kandydował Donald Trump!

Faktycznie, można patrzeć na "licznik czasu" – ale jednak Trump jest młodszy!

Zgoda, nie chcecie Trumpa (bo za stary!), ale w takim razie "ruszcie dupę" i nareszcie (czas biegnie!), wskaźcie jego następcę – a w tak wielkim kraju (i przy jego poparciu!), kandydat taki znaleźć się musi?

I reasumując tytuł i motto – faktycznie, czas to najwyższy, by Ursula von der Leyen "poszła w diabły"!

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam, ze Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, PiS, Biden, totalna opozycja, Trump, Merkel, Putin, RE, KE, Ursula, powstanie warszawskie, PiS, Morawiecki, Iga, EPL, Tusk, Jaśkowiak, TSUE.

piątek, 31 lipca 2020

B.N. 46/20. ANTYPOLSKA FURIA LGBT I Q.


Motto:
Nie jesteśmy tu dla ozdoby, ale po to, by zniszczyć wasze społeczeństwo!”
/główny transparent na paryskiej manifestacji LGBT /

Witam.
Jeżeli ktoś myślał, że chłopcy i dziewczęta (choć nie wiem, czy tak można ich nazywać, wszak płci jest tam ze 60?), będący funkcjonariuszami kierowniczego kolektywu „wyznawców ideologii LGBT i Q” żartują, to bardzo się pomylił.
Dla jasności – jeżeli dwóch facetów czy dwie panie kochają się, chcą być razem i to daje im szczęście – to nic nam do tego, niech żyją w spokoju!
Ale jeżeli wychodzą na ulice w tzw. Marszach Równości, często w obscenicznych strojach i gestach dając nam do zrozumienia, że mamy nie tylko ich akceptować, ale wręcz podziwiać, a do tego posuwają się do gróźb (patrz motto, Paryż 29 czerwca 2019, czy „piękna i młoda” manifestantka z Warszawy „niech no tylko te stare kurwy, głosujące na PiS wymrą, to będzie normalnie”), to już zgody na to być nie może!
Tak nawiasem – co powiedziałyby „polskie i europejskie wyrocznie” moralności wszelkiej na sytuację taką – prawicowa młodzież urządza „Marsz Równości”, na czele pochodu transparent „Nie jestesmy tu dla zabawy, chcemy was zniszczyć”, a piękna dziewczyna w narodowych barwach mówi do kamery - „niech no tylko te stare pedalskie kurwy wymrą, to będzie normalnie”!
No, bardzo jestem ciekaw?
Można by tu tomy napisać o prowokacyjnych, bezczelnych, chamskich i tragicznych często (pożary kościołów, pobicia i morderstwa księży czy wyznawców!), atakach na kościoły, księży czy chrześcijaństwo jako takie (Argentyna, Francja, Hiszpania, Niemcy, Szwecja, kraje arabskie i muzułmańskie, Korea Północna, Chiny, poludniowa Azja)), a jak podaje stowarzyszenie Pomoc Kościołowi, w roku 2019 w samej tylko Europie dokonano blisko 3 tysięce ataków na miejsca kultu chrześcijan - ale teraz tylko o Polsce, i to dzisiejszej!
W nocy z wtorku na środę warszawscy aktywiści LGBT nałożyli tęczowe flagi (tak naprawdę nie „tęczowe”, tylko „elgebetowskie”!), maseczki z lewackimi symbolami i naklejką z paskudną „manifestacją” („Jebcie się, ignoranci”!), na warszawskie pomniki Syrenki, „ojców polskiej niepodległości”, czy Kopernika – i tu akurat „pies z nimi”, wszak „jacy aktywiści, taki protest”, ale – te wszelkie paskudztwa nałożyli również na pomnik „Chrystusa z Krzyżem”, na Krakowskim Przedmieściu, przed Bazyliką Świętego Krzyża!
Pomnik ten jest dla katolików nie tylko „święty z definicji”, ale i swoje już przeszedł – do historii przeszło jego zdjęcie, gdy leży na warszawskiej ulicy na tle Warszawy zamordowanej przez hitlerowców!
Tutaj już przegięli – zbeszczenie figury Jezusa Chrystusa, świętej dla chrześcijan (zwłaszcza katolików!), ukarane być musi, bo jak długo jeszcze można pozwalać („pedalska cipa”, Matka Boska w „tęczowej aureoli”, czy „kościelna msza” na warszawskich i gdańskich Marszach Równosci!), na bezczelne lżenie podstawowych, katolickich symboli?
Wcale nie jestem „wojującym katolikiem”, ale – jak długo jeszcze?
Tu apel do komendanta warszawskich policjantów, a jak nie wystarczy, do szefa MSW – jeżeli nic z tym nie zrobicie, natychmiast polski Rząd powinien was zdjąć!
A gdy dodamy, że autorzy tych pożal się Boże „demonstracji” (Łania i Margot - „To jest szturm! To tęcza! To atak!” i paru ich kumpli), to uczestnicy szkoleń organizowanych i opłacanych (jakieś 3 bańki rocznie!), przez Warszawski Ratusz (gdzie rządzi „kandydat Rafał”!), to można by i o to zapytać – czy to nie jest czasem, który również powinien zostac ukarany, „współudział”?
A dodajmy i to - „kandydat Rafał” został o to zapytany po wyjściu ze spotkania z Prezydentem (wczoraj!), a odpowiedział tak – Szczerze powiem, że pierwszy raz o tym słyszę!
(Na plus „kandydata Rafała” trzeba zapisać, że jadąc do Prezydenta, przekraczał w granicach miasta prędkość 90 km/h!).
Reporterka TVP przeprowadzila na temat „bezczeszczenia warszawskich pomników” sondaż wśród Warszawiaków, znamienna była wypowiedż „wykształconej pani z miasta”, która stwierdziła – Ja ogladam TVN, tam nic o tym nie było!
Wniosek może być jeden - „kandydat Rafał” również ogląda tylko TVN!
Ale – żaden z zaufanych pracowników nic mu o paskudnej „akcji LGBT” nie powiedział?
No, panie Rafale – ja bym zrobił przegląd swoich „zaufanych” - bo wszak nie powinni publicznie robić ze swego pryncypała idioty?
Ale dodajmy tu jego szefa, Donalda Tuska (tak, tak, niedawny polski premier, który jako pierwszy w historii porzucił „narodowy stołek” na rzecz „unijnego!) który na TT napisać raczył:
Jako szef europejskich chrześcijańskich demokratów chciałbym przypomnieć, że Jezus stał zawsze po stronie slabszych i krzywdzonych, nigdy po stronie opresyjnej władzy”.
I żadnego potępienia „agresorów z LGBT” - ale czy może to dziwić w odniesieniu do gościa, który już dawno temu stwierdził, że „polskość to nienormalność”?
Nawiasem pierwszym – ten „antypolski gość” słowem nie wspomniał na TT o swoim kumplu „Nowaku zegarmistrzu” - czyżby się czegoś bał?
Nawiasem drugim - „europejscy chrześcijańscy demokraci” od dawna już nie są ani „europejscy”, ani chrześcijańscy”, ani „demokratyczni” - kto tego nie widzi, ten jest „ślepy i głuchy”!
Jak już powiedziałem wyżej, można by o tym wszystkim „pisać i pisać” (ja pisałem po wielekroć!), ale tak bardziej ogólnie, sprawa jest jasna – jeżeli Europa się nie obudzi, to będzie „po zawodach”! A „piękna Ursula” (szefowa KE!), mówi – nasze traktaty zapewniają, że każdy człowiek w Europie może być tym, kim jest, żyć tam, gdzie chce, kochać kogo chce i mierzyć tak wysoko, jak chce. Będę nadal forsowała Unię Równości!
Ja też jestem za tym!
Ale trzeba jednak dodać, co z „rozumienia tej definicji równości” wynika – może to być „kazdy”, ale pod warunkiem, że chore poglądy „europejskiego lewactwa” nie tylko głosić, ale gorąco popierać będzie!
Bo przecież dla poglądów „prawicowych” nie ma tu miejsca.
Jak z tego widać, Unia Europejska „raczej się jednak nie obudzi”!
A przecież „oczywistą oczywistością” jest, że finał będzie okrutny – po chwilowym, „tęczowym” zwycięstwie „europejskiego lewactwa”, nastąpi czarny okres „europejskiego kalifatu”, gdzie pierwszymi „wygranymi” będą Francja i Skandynawia, a wkrótce dołączą Niemcy (sami ich znawcy piszą – za dekadę Niemcy będą „u siebie” mniejszością – ja się z tym nie zgadzam, to będzie „dopiero” za „dwa pokolenia”!) - a finał naprawdę okrutny będzie!
Czyli - „muzułmański kalifat”!
Bo przecież „fachowcy” już dawno stwierdzili – jeżeli „muzułmanie” przekroczą 30 procent miejscowej ludności (wcale nie musi to być większość, patrząc na agresję wyznawców Allaha i słabą reakcję „miejscowych”, dla których „wiara w Boga” już dawno stała się „obciachem”!), to wygra „Allah akbar” - a „miejscowe prawo” zastąpi „szariat”!
A wtedy „Europejczykom” nawet modlitwa (którą już chyba zapomnieli?), nie pomoże.
Polska jako tako się trzyma („jako tako” - wygrana Dudy z Trzaskowskim o głosów niecałe pół bańki!), ale czy ponownie będzie musiała (Odsiecz Wiedeńska, rok 1683, czy Cud nad Wisłą, rok 1920 – uratowanie Europy przed muzułmańską oraz bolszewicką nawałą!), ratować Europę?
Prawda jest coraz bardziej okrutna, ale wydaje się, że tak.
W Prawie i Sprawiedliwości toczą się aktualnie jakieś walki – Ziobro swoje, Gowin swoje, Prezes swoje (a ten ma prawo!), a te „swoje” nie za bardzo się łączą – a przecież „oczywistą oczywistością” jest, że obie te „przystawki” (Gowina i Ziobry), istnieją tylko dzięki Prawu i Sprawiedliwości!
Wszyscy ich posłowie startowali z list PiS-u (znowu zbyt wielka ufność Prezesa, która, niestety, i mnie kiedyś, choć chyba bez jego wiedzy, naruszyła!), a teraz „podskakują” - może faktycznie trzeba by zrobić nowe wybory, w których Gowin i Ziobro odnajdą swoje miejsce?
Chyba nie warto teraz – lepiej z nimi pogadać i fakt ten im uświadomić!
Wszak teraz mamy ponad trzy lata „bez wyborów”, a czas ten Prawo i Sprawiedliwość musi wykorzystać na zdobycie „elektoratu labilnego” - czyli tego, który się waha!
A do tego potrzebna jest „polityka jawności” - każdy „pisowiec”, który ma „lepkie ręce”, ujawniony i ukarany być musi.
Ale jednocześnie – każdy „peowiec”, który ma „lepkie ręce”, ujawniony i ukarany być musi!
A z tym akurat jest dość krucho – patrz choćby „senatorowie PO” (Gawłowski, Kwiatkowski), którzy od lat „pozostają z zarzutami”, a jednocześnie wybory senatorskie nie tylko wygrywają, ale i bezczelnie dzierżą!
Co na to minister Ziobro, który w kwestii „konwencji stambulskiej” tak bardzo pryncypialny jest?
Konwencja ta jest „kwintesencja zła” - choć zgodnie z „unijną polityką” tytuł ma piękny (ochrona kobiet przed agresją!) - ale w materii swej zaprzecza „roli rodziny”, płeć formuuje dowolnie, a religię katolicką (bo przecież nie muzułmańską!), kwalifikuje do roli „tej złej”, dzięki której kobieta jest „prześladowana” - ciekawe, co na to „wyzwolone” kobiety muzułmańskie?
Premier Morawiecki skierował „Konwencję” do „kontrolowanego przez PiS, jak mówi „polski” onet”, Trybunału Konstytucyjnego – a może ten wypowie się prawdziwie?
Tak nawiasem – kilka lat temu „guru” obecnej „opozycji totalnej”, prof. Andrzej Zoll, mówił o „konwencji antyprzemocowej” (stambulskiej), tak:
Pozostaje pytanie, czy nie ma tu jakiegoś drugiego dna, byłbym wobec Konwencji ostrożny. Nasze regulacje wypełniają wszystkie dyspozycje, dotyczące regulacji prawnych związanych z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet, nie należy ratyfikować tej Konwencji, ta Konwencja to zamach na naszą cywilizację”!
A dzisiaj w TVN?
Minęło sześć lat od tej wypowiedzi, a dzisiaj mogę powiedzieć to – wtedy bardzo się myliłem!
I to jest właśnie „kwintesencja poglądów PO” (jak mocno przypominająca „samokrytykę” partyjnych bonzów z PZPR!) - jeżeli powiedzieliśmy, tak jak PiS, że dwa plus dwa równa się cztey, to zaraz powiedzieć musimy – nigdy w życiu!
Bo przecież (lemingi, wybaczcie!). dwa plus dwa to jest pięć!
Słowo do PiS-u – nie dajcie się zwariować, macie władzę i musicie dobrze z niej korzystać – a „dobrze” znaczy z korzyścią dla Polski.
Jak powiedział polski premier - „w Polsce nie popełnimy błędów zachodu, wszyscy widzimy, do czego prowadzi tolerancja wobec barbarzyństwa, a wszelkie mniejszości, bez poszanowania ideałów większości, zamiast zjednywać sobie zwolenników, przysparzają wyłącznie wrogów” - święte słowa!
Ciekawostka – Gazeta Polska wychodzi znowu z „naklejką” (na dziś nie wiadomo, co to!), jakby ta poprzednia - „Strefa wolna od LGBT” ( a nie „wolna od ideologii LGBT”, jak kłamie portal „niezależna”!), coś Polakom dała!
A dała tylko „pretekst do bicia”, nie tylko „lewakom z UE”, ale tym „polskim” - w obecnej „sytuacji międzynarodowej” forsowanie takiej „nalepki” to zwykły idiotyzm – wszak na argument „europejskiej lewicy”, że „nikt nie może być wykluczany” - co można odpowiedzieć?
Tu słowo jeszcze o naszym „przyjacielu z USA”, prezydencie Donaldzie Trumpie – jeżeli nie wygra w listopadzie, to będziemy mieć „przejebane” - bo wygrana kandydata „Demokratów” to „ koniec demokracji, koniec USA, koniec Europy, koniec „światowej prawicy” – ale przecież nie koniec Polski - bo Polska jest wielka, nawet z Bidenem sobie poradzi!
Reasumując, bo już późno - „światowe lewactwo” jest w natarciu, ma wielkie pieniądze (Soros,
Soros – ale kto tak naprawdę mu je daje?), ale – czy Dawid raz tylko pokonać mógł Goliata?
Na pewno nie.
Polska obroni się przed „lewackim”, a później „muzułmańskim”, najazdem na Europę!
Ale, czy obroni Europę, zależy nie tylko od Polski – może Europa się jednak obudzi i Polsce pomoże?
Tak nam dopomóż Bóg!
Miało być krótko, ale jak można pisać o Polsce krótko?
PS.
Jutro 76 rocznica Powstania Warszawskiego!
I znowu czeka nas antypolski „lewacki bełkot” różnej prowieniencji „polskich patriotów” (ubeckie, esbeckie, a w sumie PZPR-owskie pomiotła wszelkie!), dla których „powstanie było niepotrzebne” (choć Armia Czerwona pół roku stała „nad Wisłą”), a sprawa jest jasna – gdyby nie to Powstanie (a również wiele poprzednich!), Polski już dawno by nie było!
I żadne „patriotyczne” odzywki różnych typów w rodzaju „radek-zdradek” nic tu nie pomogą – Powstanie to było jednym z największych w naszej historii objawów „walki o Polskę”!
I „chwała zwyciężonym” - bo „ulec to nic”, ważna jest walka dla Polski!
I dzięki tej walce Polska jeszcze istnieje.
I wyrazić należy nadzieję (choć „lewactwu” to nie „po drodze”), że istnieć będzie wiecznie!
Do zobaczenia

sobota, 3 sierpnia 2019

B.N. 52/19. KOLOROWA ZARAZA.

Motto:
Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
Byś wybawiła nas od czarnej śmierci”.
/ Powstanie Warszawskie /

Witam.
Motto dzisiejsze to fragment wiersza Józefa Szczepańskiego, ps. Ziutek (Wiersz o Sowietach), który powstał w czasie Powstania Warszawskiego, gdy Powstańcy walczyli o życie i wolność Polski, a Armia Czerwona stała na Pradze, po drugiej strony Wisły i spokojnie czekała, aż hitlerowskie Niemcy Warszawę wykończą!
Słowa te stały się mottem wypowiedzi metropolity krakowskiego, abpa Marka Jędraszewskiego, podczas „powstańczej” mszy w krakowskim Kościele Mariackim:
Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły.
Nie czerwona, ale tęczowa.”
I za te słowa – wszak nikogo „ad personam” nie atakujące, chodzi tu przecież o ideologię zaledwie, nawet nie o jej wyznawców – spotkała abpa tak wielka fala nienawistnego hejtu, że aż trudno to sobie wyobrazić.
Wynurzenia takiej prof. Środy (tę wypowiedź można ocenić wyłącznie w kategoriach choroby psychicznej albo demencji), czy prof. Hartmana (to nie pierwsza wypowiedź Jędraszewskiego, w której mówi o lewicy jako zarazie, nawiązując do retoryki nazistowskiej), można by jeszcze olać – wszak to „epologeci totalnych” do kwadratu (trzeba by jednak zapytać – kto takim „debilom” przyznaje profesorskie tytuły?), ale atak Tygodnika Powszechnego (tygodnik katolicki!) - przesłanie kazania jest przeciwne nauce Jezusa – to już „dno dna” - katolicki tygodnik przeciw katolickiej prawdzie?
Pewnym wyjaśnieniem tutaj może być to, że Tygodnik ten ukazuje się w Polsce od roku 1945 (!), a wiadomo – komuna nic nie dawała za darmo – a jego red. „seniorem” jest Adam Boniecki MIC, bo to, że red. naczelnym (od marca 2011), jest niejaki Piotr Mucharski, nic nam nie powie – kto bowiem zna (oprócz jego owocnej współpracy z niejakim Kamilem Durczokiem, dwie bodaj książki!), tego gościa?
Tak, tygodnik katolicki „po świńsku” atakujący metropolitę krakowskiego, to „znak naszych czasów” - brak teraz u nas takich autorytetów jak kardynałowie Wojtyła, Macharski, czy Wyszyński – a jak już trafił się jeden „hierarcha właściwy”, który „tęczową propagandę” widzi i przed nią ostrzega, to jest dołowany!
Bo prawda jest tyleż okrutna, co prawdziwa i niebezpieczna – tęczowa ideologia LGBT (gender!), która już prawie opanowała tzw. Europę Zachodnią (patrz – Francja, Niemcy - rocznik 1968!), coraz bezczelniej puka do „polskich bram” - i tylko „narodowy odpór” może tę falę „lewackiego bezprawia” powstrzymać!
Bo oczywistą oczywistością jest, że „tęczowa rewolucja” to kolejna (po rewolucji francuskiej, po rewolucji bolszewickiej, po rewolucji faszystowskiej /wszak faszyzm to lewactwo, nie prawica!/), prowokacja „tajemnych sił” (Soros, Soros!) światowego „lewactwa”!
Kto za tym wszystkim stoi, nie wie nikt (?) – ale wiadomo, że nawet taki Soros nie mógłby tak swobodnie na światowej giełdzie działać i miliardów swych gromadzić, gdyby ktoś naprawdę wielki mu na to nie pozwalał.
A „ideologia LGBT” (kolorowa zaraza), wciąż atakuje!
Tu można powiedzieć tylko jedno – kto by za tym nie stał (masoni, żydzi, jehowi, zielonoświątkowcy czy inny jakiś diabeł!), to nie poradzi – Polska, dzięki swej katolickiej wierze, spokojnie się obroni, a nawet pójdzie dalej – znowu (Bitwa Wiedeńska, Bitwa Warszawska!), obroni Europę.
A „tęczowa zaraza” nie opanuje naszych „dusz, serc i umysłów”.
I tak nam dopomóż Bóg!
Do zobaczenia.




piątek, 2 sierpnia 2019

B.N. 51/19. CHORA IDEOLOGIA.

Motto:
Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy
Odpłaci za przelaną krew.”
/ „Warszawskie dzieci” /

Witam.

Minęła kolejna, 75. już rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.
I jak co roku, wielu mędrców „po obu stronach barykady” sadzi swe mądrości jak szalony ogrodnik wpuszczony przez idiotów do Tajemniczego Ogrodu, a jedna paskudniejsza od drugiej.
O tragicznym tym Powstaniu pisałem już nie raz, ale wpisy te ( blog.onet.pl) zaginęły ponoć bezpowrotnie – choć z drugiej strony znawcy tematu wciąż piszą, że „w sieci nic nie ginie” - może gdzieś to jest?
Teraz powiem tylko krótko – bez takich Powstań Polska dawno by już nie istniała.
A tym wszystkim „znawcom”, którzy twierdzą, że Powstanie było niepotrzebne, że zginęli ludzie, że zniszczono Warszawę, że można i trzeba było inaczej, że ci, co wydali rozkaz o „godzinie W” to zdrajcy, zbrodniarze i idioci, powiem tylko – walcie się, niemieccy i ruscy pachołkowie, antypolscy kolaboranci i zdrajcy!
Bo kto tych Polaków – Warszawiaków wymordował i Warszawę zniszczył?
Niemcy!
A Ruscy stali za Wisłą i czekali na to!
Szef MSZ Niemiec Heiko Maas przybył w przeddzień (przypadek?) rocznicy do Warszawy i wygłosił płomienną mowę, przepraszając i przepraszając, powiedział nawet - „Wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce” - ale słowa (dobrze choć, że są), to tylko słowa - ten sam gość wykluczył rozmowy o niemieckich reparacjach na rzecz Polski, a poza tym – on swoje mówi, Niemcy swoje myślą.
Dziennik „Landeszeitung”:
Obywateli Niemiec mało interesuje polskie spojrzenie na historię”.
Niemców można jeszcze zrozumieć – wszak „Niemiec to Niemiec”, ale „polskie” wypowiedzi w stylu – Jakie odszkodowanie, to prowokowanie Niemiec, nic wspólnego z polską racją stanu nie mające, to pisowska propaganda” - tak licznych przedstawicieli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, Nowoczesnej, której już nie ma, czy SLD, dawniej PZPR, czy „funkcyjnych dziennikarzy” (patrz niżej!) „salonowych mediów” - że miejsca na cytaty tu brak – to już „dno dna”, komentarza nie wymagające – antypolskość do kwadratu!
Wracamy na chwilę do Powstania – tu ważne jest również to, jakie „medium” o tym pisze – jeżeli kogoś chwali GW-no, TVN, Polsat, Onet, TOK FM, czy inne ich gadzinowe mutacje, to od razu wiadomo – antypolskość!
No Onecie trafiłem na wielki wywiad ze Stanisławem Aronsem, ps. Rysiek, uczestnikiem Powstania, członkiem Kedywu Armii Krajowej, żydem naturalnie, którego to wywiadu nie mam zamiaru streszczać, wystarczy kilka cytatów:
To się w końcu obróci przeciw Polsce, to nieustanne gadanie o bohaterskości, to przerabianie historii, kłamstwo. Opowiadanie bajek o wspaniałym narodzie, który bohatersko stał murem przeciwko złu, wszystkich chronił i ratował, kogo się dało”.
Nikt nie myślał, że Powstanie okaże się taką katastrofą.”
Miałem wrażenie, że przez Powstanie wszyscy w Warszawie nienawidzili AK”.
Polska nigdy nie zajęła się sprawą stosunków polsko – żydowskich w czasie wojny. Nikt ze strony polskiej się tym nie interesował. Polacy chcieli przeżyć wojnę, dlatego w większości siedzieli cicho, nie chcieli się angażować. I nagle tych ludzi awansuje się na bohaterów, to zakłamywanie historii, w ten sposób sieje się nienawiść!”
A wielu żołnierzy wyklętych było zwykłymi bandytami.”
Antysemityzm był, ataki były, ale nie takie, jak dzisiaj w Białymstoku – za to odpowiada rząd!”
Nie biorę teraz udziału w żadnych uroczystościach, medali mam już dość, do prezydenta Dudy nie pójdę – ten prezydent jest jak pajac!”
Wystarczy, nie będę tego zbytnio komentował, „bohater” ma już 95 lat, ale – jedno zdanie powiem – czy po takich wynurzeniach ktoś może być zdziwiony, że każde państwo (o ironio – tylko nie Polska!), w którym żydzi się osiedlili, prędzej czy później urządzało im pogromy i wyrzucało na zbitą twarz?
Podczas mszy w Kościele Mariackim z okazji 75. lecia wybuchu Powstania Warszawskiego metropolita krakowski, arcybiskup Marek Jędraszewski (niegdyś Poznań!), powiedział wiele znaczących słów, ale również i to:
Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły.
Nie czerwona, ale tęczowa.”
I natychmiast spotkał się z nienawistnym hejtem czerwonych, zielonych, różowych i tęczowych!
A ja wypowiedzi tej zarzucić mogę tylko jedno - „czerwona zaraza” niestety nadal jest u nas obecna, patrz wybór tow. Millera (79 tysięcy głosów - Poznań!) i Cimoszewicza (201 tysięcy, Warszawa!), na europosłów – jeżeli wyborcy uznali, że ten „partyjny, czerwony /PZPR!/ beton” musi nas reprezentować w tzw. Unii Europejskiej, to dowód na to jest dostateczny!
A co do „całości wypowiedzi” - nareszcie choć jeden z naszych „hierarchów” nazwał rzecz po imieniu – jak długo bowiem polski Kościół Katolicki może milczeć?
Ciągłe profanacje podstawowych wartości (msza, Boże Ciało, wizerunek Matki Boskiej!), ciągłe ataki na księży i kościoły (znieważanie ołtarza, pobicia, nawet morderstwa!), są jawnym atakiem „lewactwa” na Polski Kościół.
A tenże Polski Kościół jest przecież ostoją naszej niepodległości – nie tylko w okresie zaborów (okupanci – Rosja, Austria, Niemcy), nie tylko w okresie I czy II wojny światowej (tu okupanci – Niemcy i Rosja!), ale i w okresie tzw. „niepełnej suwerenności”, okupacji przez ZSRR w latach 1944-1990, gdy nawet najwięksi jego dzisiaj przeciwnicy (Michnik i spółka!), do Kościoła chowali się w obronie przed „polską” Służbą Bezpieczeństwa!
W Polskim Kościele, tak jak w każdym innym, ale przecież i w każdym innym środowisku, dochodziło do spraw paskudnych (pedalstwo, pedofilia!), i jak najszybciej „sprawy te” powinny być „wyczyszczone” - to zadanie również dla krakowskiego metropolity – i tu „nie ma zmiłuj”, tak musi być!
Ale, pamiętajmy – to nie „polski kościół”, ale zaledwie kilka jego procent (co nawet „film Sekielskich” wykazał!) - damy radę!
Oczywistą oczywistością jest, że „czerwone” władze Krakowa, a nawet „jego mieszkańcy” (sto osób!), natychmiast ruszyły do „biczowania” swego metropolity, ale – gdzie wasze poczucie „tolerancji”, Krakowiacy?
Bo faktem jest niezbitym (wracamy do tytułu!), że „tęczowa ideologia”, jako spadkobierczyni idei „francuskiej rewolucji”, czy „komunizmu marksistowskiego” (pisałem o tym nieraz!), jest kolejną „chorą ideologią europejską”!
Dlaczego chorą?
To bardzo proste – bo tak, jak jej ww poprzedniczki, nawołuje do zmiany „podstawowych europejskich wartości” (chrześcijaństwo!), na zupełnie dla Europy zgubne – a hasło „naszego” Owsiaka „róbta, co chceta”, całkowicie cele te obnaża - w Europie nie ma żadnych świętości, oprócz lewackich – Europa znana z historii i przekazów rodzinnych musi zginąć!
A oczywistą oczywistością jest, że nie tylko Polska, ale i Europa cała zginie, gdy „tęczowa ideologia” w niej zwycięży!
O „muzułmańskich uchodźcach”, dla których „ci tęczowi odnowiciele Europy” będą „pierwszym celem”, już ani słowa – czy nikt tego nie widzi?
Ale w Polsce ideologia ta nie zwycięży.
A dzięki Polsce, w Europie również.
W końcu „motto” dzisiejsze napisano nie dla parady!
Do zobaczenia.