Motto:
O prezesie Kaczyńskim:
„Jemu nie zależy na
świecie, na Europie, jemu zależy tylko na Polsce!”
O prezydencie Dudzie:
„Jest naszym
prezydentem, to znaczy nie moim, ale Polaków!”
/ Małgorzata Kidawa –
Błońska /
Witam.
Motto – są to
wypowiedzi kandydata Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską,
na zaszczytny urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a gdy ze
zrozumieniem (lemingi!) je przeczytać, to „oczywistą
oczywistością” staje się stwierdzenie – Małgorzata
Kidawa-Błońska, jako Antypolak z definicji, nigdy Prezydentem RP
zostać nie może!
Tytuł – ostatnie
postanowienie „polskiego” Sądu Najwyższego, z I Prezes SN
Małgorzatą (co to imię ma w sobie?) Gersdorf na czele, dotyczące
polskich sędziów i sądów, gdy je ze zrozumieniem (lemingi!)
przeczytać, to „oczywistą oczywistością” staje się
stwierdzenie – ci sędziowie „polskiego” SN, z prezes Gersdorf
na czele, którzy to antypolskie postanowienie „wydali”,
natychmiast powinni postawieni być przed polskim Sądem, oskarżeni
o działanie przeciw polskiej Konstytucji i na szkodę Państwa, a
dokładniej mówiąc – za zdradę stanu!
(Zdrada stanu –
przestępstwo, zbrodnia godząca w najistotniejsze interesy
państwa).
Od dawna już pisałem -
nie żadna tam „totalna opozycja uliczna”, ale „najwyższa
sędziowska kasta”, działająca w porozumieniu z tzw. Unią
Europejską (Timmermans!), oraz jej „sądami” (TSUE!), jest
największym zagrożeniem dla „dobrej zmiany” - szkoda, że
„chłopcy z PiS-u” (pisałem – czytajcie Biuletyn!), nie wzięli
tego „na poważnie”!
Pozwoliłoby to na
uniknięcie wielu poważnych wpadek – a brak odpowiedniej (ani
kroku w tył!) reakcji spowodował to, co mamy teraz – próbę
sparaliżowania, upodlenia, ośmieszenia oraz rozpadu polskiego
państwa!
Marszałek polskiego Sejmu
Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o
rozstrzygnięcie sporu kompetecyjnego między Sejmem a Sądem
Najwyższym oraz Prezydentem RP a Sądem Najwyższym.
Prezes Trybunału
Konstytucyjnego Julia Przyłębska przekazała oficjalnie, że w
związku ze wszczęciem przez Trybunał postępowania z wniosku
marszałka Sejmu, posiedzenie SN, z mocy ustawy, podlega zawieszeniu.
I tak być powinno –
wszyscy czekają, co orzeknie polski Trybunał Konstytucyjny, jedyna
instancja (w Polsce i na świecie!), która na temat
„konstytucyjności czegokolwiek” w Polsce stanowić może!
A co na to szefowa SN i
„antypolskiej najwyższej kasty” Małgorzata Gersdorf?
(Tak nawiasem – wszelkie
źródła podają, że na sędziego SN mianował ją /2008/ śp.
prezydent Lech Kaczyński, żadne nie mówi o tym, że I prezesem SN
mianował ją /2014/ prezydent Bronisław Komorowski – ciekawe,
dlaczego?).
Otóż szefowa SN „poszła
na całość” - sporu kompetecyjnego „zupelnie nie ma” i wobec
tego SN może działać, a odpowiedź szefowej TK, że jednak
„zawieszenie” działalnosci SN następuje „z mocy prawa”,
kompletnie olała!
I „trzy Izby Sądu
Najwyższego”, Cywilna, Karna i Pracy (z wyłączeniem „izb
nieodpowiednich” – Izby Dyscyplinarnej, Izby Kontroli
Nadzwyczajnej, oraz siedmiu sędziów Izby Cywilnej!), bez
przedstawiciela Prokuratury (!), po „posiedzeniu trwającym ponad 7
godzin”, niejawnym zresztą (przy kilku „zdaniach odrębnych”!),
wydały „postanowienie” - sędziowie, wskazani przez
znowelizowaną Krajową Radę Sądownictwa są nieuprawnieni do
orzekania!
Do tej pory nieco tu sobie
żartowaliśmy, ale – ten „wyrok” SN to nie tylko
„wypowiedzenie wojny państwu polskiemu”, ale zachęta do
całkowitego wprowadzenia „burdelu” prawnego – teraz każdy z
nas stając przed „polskim sądem” (nie daj Boże!), będzie
mógł powiedzieć – ten skład sądu mi nie odpowiada (niezależnie
od tego, jaki tam sędzia za stołem siedzi – bo przecież dla mnie
ci „właściwi” mogą być „niewłaściwi”, i odwrotnie!), ja
żądam „mojego właściwego” i nikt mi tu nie podskoczy!
(Nawiasem – tu po raz
kolejny zapytam, jaki „interes” ma PiS w ciągłym forsowaniu
„prokuratora Piotrowicza” - wszak to nieustający „bon mot”
wszelkich medialnych antypisowskich wystąpień, na każdy temat
„antykomunizmu”, od lat!).
Ustawa SN jest po prostu
żałosna i wbrew powadze sytuacji, śmieszna – wyroki sędziów
mianowanych przez „nową KRS” (choć nie KRS, ale Prezydent
Polski ich mianuje!), wydane do dzisiaj, są ważne, ale te wydane jutro, są nieważne, a wyroki Izby Dyscyplinarnej są nieważne
„od początku”!
Nawet w PRL-u (1944 –
1990), ówczesny „system sprawiedliwości” starał trzymać się
starej (Grecja?) zasady – prawo nie działa wstecz!
Dla prezes Gersdorf nawet
te „starocie” nie mają znaczenia – wszak my, „najwyższa
kasta”, możemy wszystko – albowiem dla nas „prawo to my”!
A jeszcze gdy „Europa”
nas poprze, to PiS ma „przejebane” - nie wygra!
A w polskim Sejmie głosami
Prawa i Sprawiedliwości ponownie przegłosowano (odrzuconą w
całości przez Senat, pomimo „wnikliwych konsultacji”, również
„międzynarodowych”!), nowelizację „ustaw sądowych”!
I żadne zaklęcia
„totalnej opozycji”, wspieranej przez „zagranicę”, nic tu
nie pomogły – ustawa przeszła!
I teraz,
najprawdopodobniej (bo tak wychodzi z jego ostatnich wypowiedzi!),
podpisze ją Prezydent RP – ciekawe, jak zareaguje na to (bo
„polscy totalni” już w Polsce przegrali!), tzw. Europa – czy
tzw. Komisja Europejska, pod światłym przewodnictwem Ursuli von der
Leyen (głosy Polski!), odporna będzie na antypolskie wystąpienia
zarówno „naszych eurodeputowanych” (18 antypolaków – PO,
PZPR, ZSL!), jak i lewackich, „europejskich posłów” (kilkunastu
chorych nieco, zdeklarowanych socjalistów – pusta sala!), czy
takiego TSUE - bo przecież dla przedstawicielki Niemiec (podstawa
demokracji w UE?), ważne powinno być „suwerenne zdanie władz
unijnego państwa”?
Dla „pięknej Ursuli”
powinna to być sprawa podstawowa – wszak Europa wciąż jeszcze
(pomimo medialnej nawały „lewactwa wszelkiego”i fizycznej nawały
„muzułmaństwa wszelkiego”), jest „zbiorem państw
suwerennych”, a nie „komunistycznym państwem europejskim”?
Tu akurat (w Polsce!),
sprawa jest jasna – jesteśmy państwem suwerennym, niepodległym,
samostanowiącym i niezawisłym – i co do „reformy wymiaru
sprawiedliwości” przeprowadzamy ją wg naszych potrzeb i
możliwości – a tzw. Europie (patrz B. 03/20, Karta Praw
Podstawowych!), powiemy krótko – możecie „nam skoczyć”!
A w tle tej wojny „polsko
– polskiej”, z mocnym akcentem „europejskim”, można dodać i
to – wojnę ze światową opinią o „polskim antysemityzmie”!
Przypomnijmy – II wojna
światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku, po paskudnej (bez
„wypowiedzenia wojny”!), agresji hitlerowskich Niemiec (Hitler!)
na Polskę, a w dniu 17 września 1939 roku sowiecka Armia Czerwona
(Stalin!), napadła na Polskę od wschodu.
Hitler zajął pół
Polski, Stalin zajął pół Polski – a wcześniej uzgodnione to
zostało w pakcie Ribbentrop-Mołotow (23 sierpnia 1939), który
faktycznie stanowił o IV Rozbiorze Polski!
W okupowanej przez Niemcy
Polsce wydano dekret zgodnie z którym każdy Polak, który w
jakikolwiek sposób „pomoże żydowi”, skazany zostanie na
śmierć, oraz cała jego rodzina plus wszelkie „zamieszane” w
to osoby.
A jednocześnie w takiej
Francji (gdzie kary takiej nie było!), ówczesny francuski rząd
(tak, tak, Europo – kolaboracyjny rząd Vichy!), „w imię prawa”
pakował tysiące francuskich żydów do „pociągów śmierci”i
wysyłał ich do niemieckich obozów koncentracyjnych, czyli „obozów
śmierci”, zorganizowanych przez Niemców na terenach swoich i
terenach Polski, okupowanej przez Niemcy!
Tak nawiasem – akcja
„eksterminacji żydów” rozpoczęła się tak naprawdę dopiero
po roku 1941 (efekt „żydowsko-niemieckich” negocjacji?), o czym
świadczy „zawartość” pierwszych „transportów do Auschwitz”
- na kilka tysięcy Polaków było tam zaledwie kilkunasu żydów!
A mówimy o tym w
kontekście ostatniego Światowego Forum Holocaustu w Jerozolimie, w
siedzibie „Jad Waszem” – tym razem fundowanego przez
rosyjskiego żyda, kumpla Putina, Mosze Kantora.
Na które nasz Prezydent
nie pojechał, gdyż nie dano mu tam „prawa głosu”, co słusznie
uznane zostało przez niego za objaw dyskryminacji – jeżeli Polska
nie ma tam głosu, to kto może mieć?
Wielki ten (Kantor!)
rosyjski bojownik o „żydowską prawdę” łaskaw był
powiedzieć:
„Żałujemy, że nie
będzie prezydenta Dudy, ale dla nas nie jest to skandal, tylko
statystyka”, bo – „Duda nie tylko mógł przemawiać, ale i
Forum otworzyć!”
Bo przecież „dla niego,
jak i dla obecnych żydów” (patrz wojenne doniesienia „na
zachodzie” - polski emisariusz Karski, rotmistrz Pilecki!),
prawdziwa prawda to fałsz – teraz tylko „putinowska prawda”
jest tam ważna!
Bo przecież pomału, ale
nieuchronnie, większość „rosyjskich żydów” w Izraelu rośnie,
a niedługo dojdzie do połowy tamtejszych mieszkańców (Polscy
żydzi niestety tam już wymierają!), co będzie nie tyle dla
Polski – wszak prawda nas wyzwoli (?), ale dla Izraela „małym
gwoździem do trumny” - wszak jak długo „świat cały” może
„putinowską prawdę” trawić?
Przemawiało tam wiele
„osobistości światowych”, wielce z walką „ze światową
eksterminacją żydów” zasłużonych (jak choćby prezydent
Francji Macron – mówił o „wielkiej walce” Francji o wolność
Europy w czasie II wojny światowej – kupa śmiechu, patrz wyżej!)
), czy taki akurat Putin właśnie (falowe eksterminacje żydów w
Rosji to była i jest „oczywista oczywistość, a ich walka z III
Rzeszą rozpoczęła się doiero po napadzie byłego sojusznika,
hitlerowskich Niemiec, na stalinowską Rosję!), czy prezydent
Niemiec (znowu powtórzył „wielkie słowa” o niemieckiej
odpowiedzialności – ale kto w to wierzy i o tym pamiętać
chce?), czy brytyjski książę Karol, który nic mądrego nie
powiedział, choć półgębkiem o Polsce wspomniał?
Co do Putina – głupkiem,
wbrew niektórym opiniom, nie jest, dobrze wie, co w trawie piszczy,
a świadczy o tym jego wystąpienie na Forum, brak frontalnego ataku
na Polskę tylko to potwierdza – tam akurat nie było „klimatu”
na kolejne kłamstwa!
Co wcale nie zapewnia
zarówno Polsce, jak i Europie, jak i światu, że kolejne te
„kłamstwa” nie pojawią się w „najbliższej przyszłości”!
Wszyscy głoszą wielkie
słowa – żydzi są prześladowani, nikt ich nie rozumie, na
świecie panuje antysemityzm, a Polacy akurat w tym są najlepsi!
Choć są jedynym narodem
w dziejach świata, który żydów nie tylko bronił, ale przyjął
ich u siebie - patrz angielskie, francuskie, niemieckie, czy
hiszpańskie chociaż „antyżydowskie” (ostatnie tysiąc lat!),
mocne i państwowe „dekrety” - żydzi won!
A dzisiaj przedstawiciele
tych właśnie „antyżydowskich krajów” nas pouczają w kwestii
„antysyjonizmu”!
Mało tego – dzisiaj
również żydzi żyją w Polsce „jak u siebie”, nikt ich nie
bije i na ulicach oraz w towarzystwie nie prześladuje, a w tzw.
Europie jest dużo gorzej – w takich Niemczech, czy Francji, czy
„Beneluxie”, czy, o mój Boże, w „Skandynawii całej”, na
ulice wyjść się boją, jarmułki chowając – a to wszystko
potwierdzają, choć niechętnie (?) „Policje” tych krajów
właśnie!
A organizatorzy
„żydowskiego forum wolności” puszczają na wstępie filmy,
gdzie oprócz faktycznych (choć coś ich mało!), „antyżydowskich”
wystąpień (Francja, Niemcy), pokazują polski „Marsz
Niepodległości” (sto tysięcy polskich patriotów!), gdzie
antyżydowskich wystąpień nie było w ogóle (oprócz ewentualnych
„lewackich prowokacji”), jako przykład „polskiego
antysemityzmu”!
Oraz mapę z lat wojny
(1941!), na której zamiast polskich kresów widać „Białoruś aż
po Rumunię”, Czechosłowację której nie było, Austrię której
nie było (Anschluss – marzec 1938!), oraz Prusy Wschodie których
również wtedy (to były Niemcy!), nie było – a granice ówczesnej
Polski to „pic na wode i fotomontaż” - takich akurat nie było
nigdy!
A może jest tak – Żydzi
swoje wiedzą (choć kłamią!), Żydów nikt nie lubi (choć
kłamią!), Żydów każdy chce się pozbyć (choć kłamią!), czy w
końcu - Żydzi kłamią! – ale to chyba niemożliwe?
Reasumując, bo już późno
– Polska jest wielkim (na miarę europejską), suwerennym,
niepodległym, niezależnym, wolnym i samodzielnym krajem!
Dla „polskiej totalnej
opozycji” jest to „nie do przyjęcia” - wszak dla nich Polska
powinna być Unii podległa i zdania swojego na żaden temat mieć
nie może!
Dla „unijnej totalnej
opozycji” jest to „nie do przyjęcia” - wszak dla nich Polska
powinna być Unii podległa i zdania swojego na żaden temat mieć
nie może!
Ale „nic to”, jak
mawiał polski „mały rycerz” (Wołodyjowski - „Trylogia”) –
Polska wygra, a wszelkiego rodzaju pomiotła („polska” opozycja
totalna, „unjni” obrońcy demokracji, „ruscy” budowniczowie
historii, „żydowscy” głosiciele prawdy!), nic tu nie zwojują
– Polska, nasza Polska, jest wielka i da sobie radę!
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /