Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lipca 2024

 B.N. 23/24. BANDA DAMSKIEGO BOKSERA.

Motto:

Tusk wciąż kłamie,

UE milczy jak zaklęta,

Tusk wciąż kłamie,

Kto o tym pamięta?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Właśnie trafiłem na "polskim onecie" na wywiad z Danielem Olbrychskim, w którym ten aktorski celebryta pozuje na autorytet moralny (przypomnijmy – w roku 2015 złapany na jeździe po pijaku!) i zwolennika wolności wszelkiej, jednocześnie obrażając Prezesa, PiS i jego wyborców, oraz mówiąc:

Nie rozumiem, jak można lekceważyć to, co coraz głośniej powtarzają wybitne jednostki, że PiS to grupa przestępcza zorganizowana przez Moskwę.

(Tak nawiasem – jakim trzeba być zakłamanym idiotą, by takie zdanie publicznie wygłosić?)

I chwali bandę Tuska, jako wzór podając "wnuka Sienkiewicza", który "natychmiast zakończył żywot pisowskiej szczujnii", biadoląc jednak nad tym, że "nowy rząd trochę za wolno działa"!

Nawet bym się o gościu nie zająknął (zmarnował mi całą filmową Trylogię!), ale traktuję go jako typowy przypadek naszych "autorytetów moralnych", dla których jest jasne – wolność jest dla nas, pisowcy "morda w kubeł i do piachu"!

Banda Tuska prześladuje nie tylko księdza, ale i dwie kobiety (to trwa już 4 miesiące!), urzędniczki MS, które również zdefiniowano jako "przestępców niebezpiecznych", co wiąże się z szeregiem szykan dla "normalnych osadzonych" niedostępnych (budzenie światłem co godzinę w nocy, w kajdanach na spacer i do kibla, codzienny "kipisz" w celi i uwłaczająca kontrola osobista, utrudnienia w kontaktach z adwokatem i podobne "przyjemności"), plus publiczne kłamstwa służb i Ministra Sprawiedliwości!

Napisał on swoiste memorandum w odpowiedzi na pisma osadzonych, w którym nie odniósł się do żadnego zarzutu, natomiast bezczelnie stwierdził, że do żadnych uchybień nie doszło, a cała trójka traktowana jest "jak wszyscy inni zatrzymani i aresztowani"!

Mocno powinno to dać do myślenia wszystkim Polakom (to samo was spotka!), a zwłaszcza posłom PiS, którzy kolejno pozbawiani są poselskiego immunitetu, a dodatkowo (po jaką?), "polski sejm" wyraża zgodę na ich aresztowanie!

Może to w końcu zadowoli aktora Olbrychskiego i innych wyznawców Chyżego Ruja, (którego tu nazwałem Damskim Bokserem – tak mścić się na kobietach?) - bo przecież to dopiero początek!

O braku reakcji Amnesty International już pisałem, ale gdzie są posłanki Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, czy Nowej Lewicy, której szefowa "otwierała za młodu piwo zębami" - teraz milczą?

Co do meritum – całe przestępstwo polega na tym, że środki z Funduszu Sprawiedliwości dostali nie ci, co powinni (np na lewackie "darcie mordy", czy "seksualizacja dzieci"!), a dodatowe kuriozum to stwierdzenie Rzeźnika Bodnara – zapisy fundacji księdza wskazują, że po zakończeniu budowy tej wielkiej inwestycji cele statutowe prawdopodobnie nie będą realizowane!

Czyli kara za to, że kiedyś do przestępstwa dojść może - tego to nawet Orwell nie przewidział!

Kilka lat temu napisałem tu, że jeżeli PiS myśli, że łagodne traktowanie przeciwnika spowoduje, że w razie czego oni równie łagodnie potraktują pisowców, świadczy o jednym tylko – PiS zgłupiał!

Niedługo parszywe Tuskoidy doprowadzą do pozbawienia immunitetu samego Prezesa – co jasno widać na każdej miesięcznicy smoleńskiej!

Jakieś zboczone (ale sowicie opłacone – przez kogo?), agresywne szczurki wciąż wieszają tam "pamiątkowy" wieniec, z napisem:

"Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski. Stop kreowaniu fałszywych bohaterów".

Dla każdego normalnego człowieka to "jawne kurestwo", ale nie dla sędziów z Iustitii – oni uznali, że to wyraz wolności słowa!

A że Prezes nie raz zniszczył czy zamazał tę paskudną tabliczkę, sprawa jest prosta – peowskie szczury (patrz dzisiaj – generał do Błaszczaka!) kierują wniosek do Sejmu o pozbawienie Prezesa immunitetu, "polski sejm" to przyklepuje, a "polski sąd" skazuje!

Tu słówko do "wiernych pisowców" – naprawdę jesteście aż takimi idiotami, że nie jesteście w stanie "zabezpieczyć Prezesa" przed "prowokacjami szczurków"?

A tuskowa banda idzie na całość – nawet dzieci angażują w tę paskudną walkę – jakaś 10 letnia "blogerka" (onet – prowadzi bloga "Perspektywa Sary"!), szalała ostatnio w Sejmie z mikrofonem, prowokując polityków PiS, w tym Prezesa (naprawdę, odejdź dziecko!) - weszła tam jako dziennikarka?

Do Braci Amerykanów – jesteście tam jeszcze?

Prezydent Biden, który na szczycie NATO pomylił Zełeńskiego z Putinem, a Harris z Trumpem (Donald Trump – świetna robota, Joe!), wciąż twierdzi, że jest jedynym Demokratą który może wygrać najbliższe wybory prezydenckie. I może faktycznie tak jest (alternatywą jest "polska podmiana" kandydata!), ale to daje Republikanom przewagę – mam nadzieję, Bracia Amerykanie, że tej wielkiej szansy nie zmarnujecie?

We Francji i Wielkiej Brytanii wygrało lewactwo – to angielskie za bardzo od Konserwatystów się nie różni, tak że płakać za bardzo nie ma co, ale Francja dała czadu – broniąc się przed "ruską prawicą", wybrali "ruską lewicę", przy której ta prawica to "mały ruski pikuś"!

A dodać trzeba, o czym mało się mówi, że obie te "lewice" wygrały dzięki poparciu miejscowych muzułmanów – a to już dla nas wszystkich "groźne jest jak cholera"!

I dla tych lewic, co mniej martwi – przecież "muzułmańscy uchodźcy", którzy już w wielu lokalnych okręgach uzyskali przewagę, teraz tego nie mówią, ale wg Allaha sprawa jest jasna – pierwsi pod nóż pójdą lewacy właśnie!

Europo droga – ślepa i głucha jesteś?

Podobnie jest z Polską, choć u nas, co do "uchodźców", tak źle jeszcze nie jest (ale od czego jest Tusk?) - może jednak uda się Polskę uratować przed "Bandą Damskiego Boksera"?

W Sejmie nie przeszła lewacka ustawa o penalizacji aborcji, przeciw było PiS, Kukiz 15, Konfederacja, oraz duża większość PSL – nie głosował pieszczoszek nowej władzy Giertych (Tusk znowu się wściekł – pozbawię go wszystkich funkcji!) - może jednak tę parszywą Koalicję 13 Grudnia szlag trafi wcześniej?

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, PiS, PO, Biden, Trump, Tusk, Prezes, Olbrychski, muzułmańscy uchodźcy, Europa, Orwell, Francja, Wielka Brytania, Koalicja 13 Grudnia.

piątek, 6 grudnia 2019

B.N. 78/19. CZYLI – WOJNA!

Motto:
Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!”
/ imć pan Zagłoba, „Potop” /

Witam.
Dawno nie było tu sondażu, a więc jest (ostatni CBOS):
PiS – 45, KO – 22, LEWICA – 11, KP – 6, KONFEDERACJA – 6.
Czyli nie jest źle, „prawacy” trzymają się mocno!
Dla niewtajemniczonych – PiS to Zjednoczona Prawica (Kaczyński, Gowin, Ziobro), KO – to Koalicja Obywatelska (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, Inicjatywa Polska /Nowacka?/, oraz tzw., pardon, Zieloni), KP – to Koalicja Polska (ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL oraz żałosne resztki Kukiza), Lewica – to PZPR, wciąż dla jaj zwane SLD, Wiosna Biedronia /kupa śmiechu/ i Razem Zandberga /kupa obciachu/), a Konfederacja (choć śledzić jej konfiguracje to trudna sztuka, to – KORWiN (Janusz Korwin-Mikke), Ruch Narodowy (Robert Winnicki), Korona (Grzegorz Braun).
Czyli prawica górą, nawet bez Konfederacji, ale – czy Konfederacja to prawica?
No, ale wracamy do „wielkiej polityki”.
Po wielokroć tu pisałem - (B.N. 26 - „Wyżej mówiłem o klęsce „ulicy i zagranicy”, ale jedno trzeba dodać – pucz „polskich sędziów”. Bo to właśnie może być w najbliższym czasie dla Polski najgroźniejsze!”, czy B.N.30 - „I tu akurat zadziałał Sąd Najwyższy – formacja do cna „politycznie” zdeprawowana, komunistycznie zabetonowana i będąca kwintesencją „czerwonego układu” – i postanowił działać!
Działać, oczywiście, w „obronie demokracji”!”) - że najgroźniejsza dla „dobrej zmiany” będzie „najwyższa kasta”, patrz sędzia NSA Kamińska na ich zjeździe!
I, powiem nieskromnie, jak zwykle miałem rację!
Bo po miałkim i nieprezycyjnym, ale jednak antypolskim „wyroku TSUE” (który uznał, że polska Konstytucja /jaka by nie była!/, to „zwykłe, nic nie znaczące gówno!), „polski” Sąd Najwyższy poszedł na całość!
A właściwie nie SN, ale jego Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (szef – mianowany przez komunistyczną Radę Państwa w PRL „bezpieczny” kapitan Iwulski!), która nie bardzo wiadomo dlaczego podała się za odpowiednią do orzekania o „konstytucyjnej praworządności wszystkiego” i uznała, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, a KRS nie daje gwarancji niezależności i uchwaly jego można swobodnie uchylać!
Mógłbym tu przytoczyć kilkanaście opinii „fachowców wielkich” stron obu (kilkanaście stron maszynopisu co najmniej!), ale – kto z PT Czytelników by to przeczytał?
A przecież sprawa jest „prosta jak drut” - sędziowska kasta, czująć wiatr w żagle „dmuchany” przez wrażą „polską” opozycję totalną (totalni politycy plus totalny „salon”!) oraz „europejską” opozycję totalną (Timmermans i jego „lewackie panienki”!), czuje się coraz pewniej – przecież nam, kurwa (patrz Neumann!), nikt nie podskoczy, możemy w ten PiS walić bez żadnych obaw, bo jakby co (patrz wyżej), to ta lewacka Unia, co byśmy nie powiedzieli, nas obroni!
I tak to się kręci – „oczywistą oczywistością” jest, że „sędzia politykiem być nie może”, a tu proszę – od byłych szefów TK, powołanego przez gen. Jaruzelskiego /rok 1985/ zresztą (Andrzej Zoll, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Andrzej Rzepliński), po obecną szefową SN Małgorzatę Gersdorf - wszyscy politycznie przeciw obecnej władzy występują (uliczne wiece, publiczne występy, donoszenie na PiS za granicą /Bruksela, Niemcy – prezes Gersdorf nawet nagrody za to odbiera!/) - jednocześnie pobierając wysokie wynagrodzenia za „bycie sędzią” (Gersdorf!), lub za bycie „sędzią w stanie spoczynku” (pozostali)!
I „wszystko gra” - władzę możemy opluwać, gnoić i donosić na nią wszędzie, gdzie się da – ale pieniądze od niej bierzemy do oporu, bo przecież „oni muszą nam płacić”!
A sprawa jest jasna – ostatnie (nie tylko „dzisiejsze”!), wystąpienia „polskiego” SN (Sądu Najwyższego), to prosty zamach na polską praworządność!
Uchwałę o KRS (Krajowa Rada Sądownictwa), podjął demokratycznie wybrany polski Parlament, a jedynym polskim (i jakimkolwiek innym!) organem mogącym definiować zgodność sejmowej ustawy z Konstytucją, jest polski Trybunał Konstytucyjny – czy to się komuś podoba, czy nie!
Czyli – Sąd Najwyższy nie ma żadnego prawa do kwestionowania powołań sędziowskich w żadnym polskim sądzie, ani do kwestionowania prawidłowości powołania obecnej KRS!
A poza tym – Trybunał Konstytucyjny pod wodzą ww „obrońców demokracji” wielokrotnie stwierdził, że „polska Konstytucja” jest ponad prawem unijnym!
A w dodatku – niemiecki TK stwierdził to samo, w odniesieniu do Niemiec, wielokrotnie!
Tu przypomnę, po raz kolejny, pewną ciekawostkę – obecnie pracuje w polskim wymiarze sprawiedliwości ponad 700 sędziów mianowanych jeszcze przez Radę Państwa PRL, z gen Jaruzelskim (Stan Wojenny, ruski agent, zbrodniarz!) na czele – jeżeli więc nominacje „obecnej KRS” są niekonstytucyjne, to jak można nazwać, brzydkich słów nie używając, te „ubeckie”?
A po „zjednoczeniu Niemiec” (dzięki polskiej Solidarności!), jakieś 65 procent sędziów z NRD natychmiast „wyrzuconych zostało na bruk”, a niektórzy z nich skazani za „koministyczne wyroki” - a Unia Europejska na to nic!
Przykładzik mały – podczas wrocławskiej „manifestacji w obronie wolnych sądów” wystapił również (obok „bojownika” Frasyniuka – „Jebać Pisiorów!”), były senator Platformy, wciąz dla jaj zwanej Obywatelską, niejaki Józef Pinior, który gromko zakrzyknął z trybuny - „Sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcy prawni – jestesmy z wami” - co może nieco dziwić, bo sam aktualnie oskarżony jest o oszustwo i łapówkarstwo, a za jego plecami stał sędzia, który sprawę jego prowadzi – dobre?
-A poza tym należy mieć na uwadze obecne „wyroki najwyższej kasty” - uniewinnienie „red. Najsztuba” ( nie mając prawa jazdy, ważnego ubezpieczenia i badań technicznych pojazdu potrącił na pasach prawie 80-letnią kobietę, która wkrótce zmarła – a sąd badał prędkość, z jaką staruszka weszła na pasy!), czy red. Durczok, była gwiazda TVN, czy antypisowski aktor Olbrychski, czy „jednooki” polityk Platformy Wujec, czy zwykły facet, który znieważył i połamał (Kwidzyń!) Krzyż w Kosciele, czy sędziowie, którzy kradli, przez roztargnienie 50 zł na stacji benzynowej lub „części wiertarek” w sklepach, czy sędziowie „płci obojga” /fatalne stwierdzenie – wszak płci jest kilkadziesiąt!/, złapani na „podwójnym gazie”, czy sędziowie (patrz „bojownik o wolność” Juszczyszyn z Olsztyna, sprzedaż gospodarstwa wartego pół bańki za 30 tysięcy, tu pozwolę sobie na drobną uwagę, wbrew twierdzeniu małżonki zaszczutego rolnika – może sędzia wcale się nie pomylił, może dobrze wiedział, co i za co robi?), których jest mnóstwo, a dla których „dobro obywatela” to „pic na wodę i fotomontaż”, czy konkretni „sędziowie” Tuleya (my nie uprawiamy polityki, my bronimy wartości!), Markiewicz (kilkadziesiąt zarzutów!), czy Monika Frąckowiak z Poznania (na zwolnieniu lekarskim napuszczała na Polskę za granicą!), czy wielu im podobnych, dzięki którym wielu Polaków straciło wszystko – jak długo można to tolerować?
Sprawa jest prosta - „najwyższa kasta” prowadzi politykę antypaństwową, opartą na zawołaniu „ma być tak, jak było” („polska” reżyserka Holland!) - jak długo aktualna polska władza będzie tu słaba, bezsilna i „nic nie mogąca”?
Postawę „pseudo Polaków” pokazał Donald Tusk, polski premier, który nazajutrz po stwierdzeniu „bycie polskim premierem to wielki honor, za granicę się nie wybieram”, wyskoczył do Brukseli na „złoty stołek”, który załatwiła mu Angela „Willkommen” Merkel, upadająca gwiazda niemieckiej i europejskiej polityki.
Zamykając ten wątek - „najwyższa kasta” prowadzi politykę antypolską i ciekawi mnie jedno tutaj – jak zareaguje na to Prawo i Sprawiedliwość, które przecież aktualnie w Polsce rządzi (wygrało wybory!), a zachowuje się jakby „nic nie mogło zrobić” - może się jednak chłopcy zmobilizujecie i „wolę Narodu” w życie wprowadzicie?
Jakbyście nie wiedzieli jak, to pomogę, bez żadnych „udziałów” w spółkach czy jakiś takich - „pro publico bono”!
Unia Europejska” bardzo mocno martwi się o „stan demokracji w Polsce”, choć tak naprawdę powodów nie ma żadnych, a tymczasem w Europie dzieje się wiele spraw, którymi powinna zająć się „od zaraz”!
Francja - „czarny czwartek” (strajk generalny – półtora miliona Francuzów!) i kilka czarnych tygodni, miesięcy a nawet lat (żółte kamizelki!), policja strzela do manifestantów, bije ich, znieważa, zamyka, niszczy i prześladuje w każdy możliwy sposób – a Unia Europejska milczy!
Hiszpania - „bojownicy o wolność Katalonii” są bici, znieważani, zamykani, prześladowani, a ich przywódcy skazywani na wieloletnie więzienie – a Unia Europejska milczy!
Niemcy - „muzułmańscy uchodźcy” wciąż napływają (rok 2018 – 1,6 miliona!), a tamtejszy rząd nadal nad tym nie panuje (wielokrotny wzrost liczby przestępstw i wykroczeń, „milczenie” rządowych środków przekazu w „tym temacie”!), wielki i wciąż rosnący (!) antysemityzm (tamtejsi żydzi boją się wychodzić na ulice!) - a Unia Europejska milczy!
Wielka Brytania – tutaj to już „jaja są kompletne”, ale co się dziwić Europie, takie indywidua jak Juncker czy Tusk (pijak i leser!), nic nie były w stanie tu zrobić – ale że „Wielcy Anglicy” również dali tu ciała?
Resztę Europy na dzisiaj zostawimy – wystarczy!
W USA przeciwnicy Donalda Trumpa (podobnie jak w Polsce przeciwnicy prezesa Kaczyńskiego – tu jest symetria, pisałem o tym, ciekawe, kiedy „nasi totalni” na to wpadną?), żadnych świętości się nie boją – kłamstwo to podstawa ich działania, a ten wielki „demokratyczny” impeachment to „szczyt szczytów” - zarzucają Trumpowi działania, które prowadzili „demokraci” (Joe Biden i jego syn Hunter!), a prawda to dla nich „nic nie znaczący szczegół”, wszak ważna jest, co wszyscy demokraci dobrze wiedzą, „walka o demokrację”!
Można by się z tego śmiać, gdyby nie to, że ta lewacka „walka o demokrację” to choroba nie tylko amerykańskich (czy afrykańskich, czy azjatyckich, czy australijskich!), ale i europejskich (a może głównie?) bojowników o demokrację wszelką!
Przykładów są tutaj tysiące, ale weźmy tylko jeden – Donald Tusk!
Dla jasności dodajmy – Tusk nie wystepuje tu jako „polityk polski”!
Były polski premier, niedoszły prezydent Polski, były szef Rady Europejskiej, aktualny szef Europejskiej Partii Ludowej, czyli „poważny gość”(?), zamieścił był na Twitterze zdjęcie zrobione podczas ostatniego szczytu NATO – idąc za prezydentem Donaldem Trumpem, mając u boku kanclerz Angelę Merkel, przyłożył do pleców Trumpa prawą dłoń w kształcie pistoletu!
Rozumiem, że opowieści w rodzaju „odezwał się w nim dziadek z Wehrmachtu”, czy „przyśniły mu się ubeckie strzały w tył głowy”, czy „chciał odreagować smoleńskiego żółwika z Putinem”, są nieco przesadzone, ale – czy normalny, europejski polityk, po sześćdziesiątce, mógłby coś takiego zrobić?
Chyba nie, ale Tusk jednak to zrobił.
Nie chce mi się za bardzo tego komentować (bo słów „grubych” by to wymagało!), ale jest to jednak sygnał ostrzegawczy dla Polaków – traktować dalej tego gościa poważnie, to znaczy być idiotą kompletnym!
A wracając do tytułu – tak, jest to wojna wypowiedziana polskiemu rządowi przez „najwyższą kastę”, dążenie do „sędziokracji”!
Powiem to znowu:
Drogi PiS-ie, nie bój ty się!
Ale dodam – bo inaczej pozbędziesz się!
Władzy, ale i poważania.
Do zobaczenia.



piątek, 25 października 2019

B.N. 71/19. TĘCZOWY PIĄTEK NIE WYPALIŁ?


Motto:
Nie jesteśmy tutaj, aby wam się podobać,
Jesteśmy po to, aby zniszczyć wasze społeczeństwo!”
/ Marsz LGBT, Paryż, 29 czerwca 2019 /

Witam.
Tzw. Kampania Przeciw Homofobii (rok założenia 2001, pierwszy prezes Robert „Gej” Biedroń /założyciel?/, finansowanie dość niejasne, czyżby znowu „Soros, Soros”?), od czterech lat organizuje w polskich szkołach akcję „tęczowy piątek” (ostatni piątek października), której zadaniem jest „pokazanie młodzieży LGBT, że w szkołach jest miejsce również dla niej”, szeroko szermuje hasłami „tolerancji wszelkiej”, oraz zajmuje się przeciwdziałaniem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową, oraz „walką z homofobią”.
Czyli, jak zwykle u „lewactwa”, hasła są piękne – równość, wolność i braterstwo, ale czy zbytnio nie pokrywa się to z hasłem naczelnym Rewolucji Francuskiej „Liberte, egalite, fraternite, ou la mort! - no właśnie – albo śmierć?
Tzw. kampania przeciw homofobii to nic innego, jak jawne promowanie „ideologii LGBT”, czyli dążenie do zniszczenia „etosu rodziny”, „etosu demokracji”, „etosu polskości, „etosu chrześcijaństwa”, a w tym „etosu Polaka - Katolika” - tak mocno związanymi z prawdziwą polskością!
Propagatorzy tzw. „ideologii LGBT” (ten, co twierdzi, że jej nie ma, to co najmniej „pożyteczny idiota”!), są coraz bardziej bezczelni – teraz nie domagają się już jakiejś tam „równości”, czy „tolerancji”, ale bezwzględnego poparcia swych żądań, a nawet „zwycięstwa” (małżeństwa homoseksualne, adopcja dzieci, aborcja bez granic /w koszulce z takim napisem rzeczniczka SLD odbierała nominację poselską!/, później nawet eutanazja, czy jeszcze gorzej!), muszą być spełnione – a każdy przeciwnik tych monstrualnych żądań jest „homofobem”, który żadnych praw nie ma!
A polski rząd, ustami takiego Rzecznika praw dziecka choćby (bo Rzecznik Praw Obywatelskich, niejaki Bodnar, z definicji te antypolskie ruchy popiera!), powiada nam – przecież Rodzice, w szkołach, mogą się sprzeciwić!
Rodzice mogą – a Rząd nie może?
A przecież prawdziwa idea „ideologii LGBT” zawarta została w słowach „uczestniczki, uczestnika” jednej z parad LGBT w Polsce - „Niech tylko te „stare kurwy” głosujące na PiS wymrą, to będzie dobrze”, czy (patrz motto!), podana została na głównym transparencie „paryskiej manifestacji LGBT” - „Jesteśmy tutaj po to, aby was zniszczyć”!
Prawo i Sprawiedliwość rządzić już niedługo będzie w Polsce drugą kadencję – w Sejmie dostało bezwzględną większość (po raz drugi w historii „wolnej Polski”, rzecz bez precedensu!), w Senacie wygrało (48 mandatów na sto!), co nie daje jednak tzw. większości bezwzględnej – trudno, trzeba będzie sobie radzić!
I, wbrew pozorom, że będzie to „kadencja trudniejsza” (Senat, nic mu nie ujmując, rządzić jednak nie może!), może nareszcie czas teraz będzie na to, by ta „druga kadencja” była kadencją przełomową?
(Tak nawiasem – tu PiS musi „dobrze ruszyć głową”, by druga kadencja Andrzeja Dudy stała się faktem – bo innego wyboru teraz już nie ma!).
Może czas już najwyższy, by nie „nadstawiać drugiego policzka”, a spokojnie za prawdziwą „odnowę Polski” się wziąć?
Zamknąć już te „wielkie programy socjalne”, a ujawnić w końcu ten słynny „aneks do raportu WSI” (kto się boi?), zakończyć (?) walkę z „najwyższą kastą”, bo „sądownictwo III RP” to ciągle „wrzód na dupie polskiej demokracji”, oraz nareszcie otworzyć (i domknąć!), tak oczekiwany program Cela+ - skoro ta ośmioletnia władza Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską (plus ZSL-u, dla jaj zwanego PSL!), tak pełna była „przekrętów i przestępstw wszelkich”, to dlaczego jeszcze żaden z tych gości nie siedzi?
Tęczowy Piątek” nie wypalił (może ma takie zahamowania jak „nasz” Piątek z Milanu?), ale to nic nie znaczy – LGBT wciąż jest w natarciu!
Tak więc, „drogi PiS-ie, nie bój ty się” - polscy wyborcy będą cię popierać tak długo, jak nie będziesz „dawał ciała” - tylko prawda nas wyzwoli!
A wszelkie „skoki w bok”, czy „pieprzenie kotka za pomocą młotka” (Banaś to kryształ!), na pewno nie pomogą – wyborca PiS to nie idiota, jak chciałby (oprócz tzw. celebrytów czy innych „totalnych”), taki Korwin choćby!
O świecie, czy Europie takiej, już ani słowa – w USA dalej „lewactwo wszelkie” wali w Trumpa jak w bęben (Prawdziwi Amerykanie się w końcu chyba obudzą?), we Francji „żółte kamizelki” wciąż „dostają po mordzie”, w Beneluxie protestujący rolnicy „gonieni są przez wojsko”, w Hiszpanii policja „sięga standardów hitlerowskich”, we Włoszech strajkować będą już chyba wszyscy, a w Wielkiej Brytanii tzw. brexit po raz kolejny sięgnął dna – a Unia Europejska martwi się o „stan demokracji w Polsce!”

Do zobaczenia.