Obserwatorzy

piątek, 6 grudnia 2019

B.N. 78/19. CZYLI – WOJNA!

Motto:
Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!”
/ imć pan Zagłoba, „Potop” /

Witam.
Dawno nie było tu sondażu, a więc jest (ostatni CBOS):
PiS – 45, KO – 22, LEWICA – 11, KP – 6, KONFEDERACJA – 6.
Czyli nie jest źle, „prawacy” trzymają się mocno!
Dla niewtajemniczonych – PiS to Zjednoczona Prawica (Kaczyński, Gowin, Ziobro), KO – to Koalicja Obywatelska (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, Inicjatywa Polska /Nowacka?/, oraz tzw., pardon, Zieloni), KP – to Koalicja Polska (ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL oraz żałosne resztki Kukiza), Lewica – to PZPR, wciąż dla jaj zwane SLD, Wiosna Biedronia /kupa śmiechu/ i Razem Zandberga /kupa obciachu/), a Konfederacja (choć śledzić jej konfiguracje to trudna sztuka, to – KORWiN (Janusz Korwin-Mikke), Ruch Narodowy (Robert Winnicki), Korona (Grzegorz Braun).
Czyli prawica górą, nawet bez Konfederacji, ale – czy Konfederacja to prawica?
No, ale wracamy do „wielkiej polityki”.
Po wielokroć tu pisałem - (B.N. 26 - „Wyżej mówiłem o klęsce „ulicy i zagranicy”, ale jedno trzeba dodać – pucz „polskich sędziów”. Bo to właśnie może być w najbliższym czasie dla Polski najgroźniejsze!”, czy B.N.30 - „I tu akurat zadziałał Sąd Najwyższy – formacja do cna „politycznie” zdeprawowana, komunistycznie zabetonowana i będąca kwintesencją „czerwonego układu” – i postanowił działać!
Działać, oczywiście, w „obronie demokracji”!”) - że najgroźniejsza dla „dobrej zmiany” będzie „najwyższa kasta”, patrz sędzia NSA Kamińska na ich zjeździe!
I, powiem nieskromnie, jak zwykle miałem rację!
Bo po miałkim i nieprezycyjnym, ale jednak antypolskim „wyroku TSUE” (który uznał, że polska Konstytucja /jaka by nie była!/, to „zwykłe, nic nie znaczące gówno!), „polski” Sąd Najwyższy poszedł na całość!
A właściwie nie SN, ale jego Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (szef – mianowany przez komunistyczną Radę Państwa w PRL „bezpieczny” kapitan Iwulski!), która nie bardzo wiadomo dlaczego podała się za odpowiednią do orzekania o „konstytucyjnej praworządności wszystkiego” i uznała, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, a KRS nie daje gwarancji niezależności i uchwaly jego można swobodnie uchylać!
Mógłbym tu przytoczyć kilkanaście opinii „fachowców wielkich” stron obu (kilkanaście stron maszynopisu co najmniej!), ale – kto z PT Czytelników by to przeczytał?
A przecież sprawa jest „prosta jak drut” - sędziowska kasta, czująć wiatr w żagle „dmuchany” przez wrażą „polską” opozycję totalną (totalni politycy plus totalny „salon”!) oraz „europejską” opozycję totalną (Timmermans i jego „lewackie panienki”!), czuje się coraz pewniej – przecież nam, kurwa (patrz Neumann!), nikt nie podskoczy, możemy w ten PiS walić bez żadnych obaw, bo jakby co (patrz wyżej), to ta lewacka Unia, co byśmy nie powiedzieli, nas obroni!
I tak to się kręci – „oczywistą oczywistością” jest, że „sędzia politykiem być nie może”, a tu proszę – od byłych szefów TK, powołanego przez gen. Jaruzelskiego /rok 1985/ zresztą (Andrzej Zoll, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Andrzej Rzepliński), po obecną szefową SN Małgorzatę Gersdorf - wszyscy politycznie przeciw obecnej władzy występują (uliczne wiece, publiczne występy, donoszenie na PiS za granicą /Bruksela, Niemcy – prezes Gersdorf nawet nagrody za to odbiera!/) - jednocześnie pobierając wysokie wynagrodzenia za „bycie sędzią” (Gersdorf!), lub za bycie „sędzią w stanie spoczynku” (pozostali)!
I „wszystko gra” - władzę możemy opluwać, gnoić i donosić na nią wszędzie, gdzie się da – ale pieniądze od niej bierzemy do oporu, bo przecież „oni muszą nam płacić”!
A sprawa jest jasna – ostatnie (nie tylko „dzisiejsze”!), wystąpienia „polskiego” SN (Sądu Najwyższego), to prosty zamach na polską praworządność!
Uchwałę o KRS (Krajowa Rada Sądownictwa), podjął demokratycznie wybrany polski Parlament, a jedynym polskim (i jakimkolwiek innym!) organem mogącym definiować zgodność sejmowej ustawy z Konstytucją, jest polski Trybunał Konstytucyjny – czy to się komuś podoba, czy nie!
Czyli – Sąd Najwyższy nie ma żadnego prawa do kwestionowania powołań sędziowskich w żadnym polskim sądzie, ani do kwestionowania prawidłowości powołania obecnej KRS!
A poza tym – Trybunał Konstytucyjny pod wodzą ww „obrońców demokracji” wielokrotnie stwierdził, że „polska Konstytucja” jest ponad prawem unijnym!
A w dodatku – niemiecki TK stwierdził to samo, w odniesieniu do Niemiec, wielokrotnie!
Tu przypomnę, po raz kolejny, pewną ciekawostkę – obecnie pracuje w polskim wymiarze sprawiedliwości ponad 700 sędziów mianowanych jeszcze przez Radę Państwa PRL, z gen Jaruzelskim (Stan Wojenny, ruski agent, zbrodniarz!) na czele – jeżeli więc nominacje „obecnej KRS” są niekonstytucyjne, to jak można nazwać, brzydkich słów nie używając, te „ubeckie”?
A po „zjednoczeniu Niemiec” (dzięki polskiej Solidarności!), jakieś 65 procent sędziów z NRD natychmiast „wyrzuconych zostało na bruk”, a niektórzy z nich skazani za „koministyczne wyroki” - a Unia Europejska na to nic!
Przykładzik mały – podczas wrocławskiej „manifestacji w obronie wolnych sądów” wystapił również (obok „bojownika” Frasyniuka – „Jebać Pisiorów!”), były senator Platformy, wciąz dla jaj zwanej Obywatelską, niejaki Józef Pinior, który gromko zakrzyknął z trybuny - „Sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcy prawni – jestesmy z wami” - co może nieco dziwić, bo sam aktualnie oskarżony jest o oszustwo i łapówkarstwo, a za jego plecami stał sędzia, który sprawę jego prowadzi – dobre?
-A poza tym należy mieć na uwadze obecne „wyroki najwyższej kasty” - uniewinnienie „red. Najsztuba” ( nie mając prawa jazdy, ważnego ubezpieczenia i badań technicznych pojazdu potrącił na pasach prawie 80-letnią kobietę, która wkrótce zmarła – a sąd badał prędkość, z jaką staruszka weszła na pasy!), czy red. Durczok, była gwiazda TVN, czy antypisowski aktor Olbrychski, czy „jednooki” polityk Platformy Wujec, czy zwykły facet, który znieważył i połamał (Kwidzyń!) Krzyż w Kosciele, czy sędziowie, którzy kradli, przez roztargnienie 50 zł na stacji benzynowej lub „części wiertarek” w sklepach, czy sędziowie „płci obojga” /fatalne stwierdzenie – wszak płci jest kilkadziesiąt!/, złapani na „podwójnym gazie”, czy sędziowie (patrz „bojownik o wolność” Juszczyszyn z Olsztyna, sprzedaż gospodarstwa wartego pół bańki za 30 tysięcy, tu pozwolę sobie na drobną uwagę, wbrew twierdzeniu małżonki zaszczutego rolnika – może sędzia wcale się nie pomylił, może dobrze wiedział, co i za co robi?), których jest mnóstwo, a dla których „dobro obywatela” to „pic na wodę i fotomontaż”, czy konkretni „sędziowie” Tuleya (my nie uprawiamy polityki, my bronimy wartości!), Markiewicz (kilkadziesiąt zarzutów!), czy Monika Frąckowiak z Poznania (na zwolnieniu lekarskim napuszczała na Polskę za granicą!), czy wielu im podobnych, dzięki którym wielu Polaków straciło wszystko – jak długo można to tolerować?
Sprawa jest prosta - „najwyższa kasta” prowadzi politykę antypaństwową, opartą na zawołaniu „ma być tak, jak było” („polska” reżyserka Holland!) - jak długo aktualna polska władza będzie tu słaba, bezsilna i „nic nie mogąca”?
Postawę „pseudo Polaków” pokazał Donald Tusk, polski premier, który nazajutrz po stwierdzeniu „bycie polskim premierem to wielki honor, za granicę się nie wybieram”, wyskoczył do Brukseli na „złoty stołek”, który załatwiła mu Angela „Willkommen” Merkel, upadająca gwiazda niemieckiej i europejskiej polityki.
Zamykając ten wątek - „najwyższa kasta” prowadzi politykę antypolską i ciekawi mnie jedno tutaj – jak zareaguje na to Prawo i Sprawiedliwość, które przecież aktualnie w Polsce rządzi (wygrało wybory!), a zachowuje się jakby „nic nie mogło zrobić” - może się jednak chłopcy zmobilizujecie i „wolę Narodu” w życie wprowadzicie?
Jakbyście nie wiedzieli jak, to pomogę, bez żadnych „udziałów” w spółkach czy jakiś takich - „pro publico bono”!
Unia Europejska” bardzo mocno martwi się o „stan demokracji w Polsce”, choć tak naprawdę powodów nie ma żadnych, a tymczasem w Europie dzieje się wiele spraw, którymi powinna zająć się „od zaraz”!
Francja - „czarny czwartek” (strajk generalny – półtora miliona Francuzów!) i kilka czarnych tygodni, miesięcy a nawet lat (żółte kamizelki!), policja strzela do manifestantów, bije ich, znieważa, zamyka, niszczy i prześladuje w każdy możliwy sposób – a Unia Europejska milczy!
Hiszpania - „bojownicy o wolność Katalonii” są bici, znieważani, zamykani, prześladowani, a ich przywódcy skazywani na wieloletnie więzienie – a Unia Europejska milczy!
Niemcy - „muzułmańscy uchodźcy” wciąż napływają (rok 2018 – 1,6 miliona!), a tamtejszy rząd nadal nad tym nie panuje (wielokrotny wzrost liczby przestępstw i wykroczeń, „milczenie” rządowych środków przekazu w „tym temacie”!), wielki i wciąż rosnący (!) antysemityzm (tamtejsi żydzi boją się wychodzić na ulice!) - a Unia Europejska milczy!
Wielka Brytania – tutaj to już „jaja są kompletne”, ale co się dziwić Europie, takie indywidua jak Juncker czy Tusk (pijak i leser!), nic nie były w stanie tu zrobić – ale że „Wielcy Anglicy” również dali tu ciała?
Resztę Europy na dzisiaj zostawimy – wystarczy!
W USA przeciwnicy Donalda Trumpa (podobnie jak w Polsce przeciwnicy prezesa Kaczyńskiego – tu jest symetria, pisałem o tym, ciekawe, kiedy „nasi totalni” na to wpadną?), żadnych świętości się nie boją – kłamstwo to podstawa ich działania, a ten wielki „demokratyczny” impeachment to „szczyt szczytów” - zarzucają Trumpowi działania, które prowadzili „demokraci” (Joe Biden i jego syn Hunter!), a prawda to dla nich „nic nie znaczący szczegół”, wszak ważna jest, co wszyscy demokraci dobrze wiedzą, „walka o demokrację”!
Można by się z tego śmiać, gdyby nie to, że ta lewacka „walka o demokrację” to choroba nie tylko amerykańskich (czy afrykańskich, czy azjatyckich, czy australijskich!), ale i europejskich (a może głównie?) bojowników o demokrację wszelką!
Przykładów są tutaj tysiące, ale weźmy tylko jeden – Donald Tusk!
Dla jasności dodajmy – Tusk nie wystepuje tu jako „polityk polski”!
Były polski premier, niedoszły prezydent Polski, były szef Rady Europejskiej, aktualny szef Europejskiej Partii Ludowej, czyli „poważny gość”(?), zamieścił był na Twitterze zdjęcie zrobione podczas ostatniego szczytu NATO – idąc za prezydentem Donaldem Trumpem, mając u boku kanclerz Angelę Merkel, przyłożył do pleców Trumpa prawą dłoń w kształcie pistoletu!
Rozumiem, że opowieści w rodzaju „odezwał się w nim dziadek z Wehrmachtu”, czy „przyśniły mu się ubeckie strzały w tył głowy”, czy „chciał odreagować smoleńskiego żółwika z Putinem”, są nieco przesadzone, ale – czy normalny, europejski polityk, po sześćdziesiątce, mógłby coś takiego zrobić?
Chyba nie, ale Tusk jednak to zrobił.
Nie chce mi się za bardzo tego komentować (bo słów „grubych” by to wymagało!), ale jest to jednak sygnał ostrzegawczy dla Polaków – traktować dalej tego gościa poważnie, to znaczy być idiotą kompletnym!
A wracając do tytułu – tak, jest to wojna wypowiedziana polskiemu rządowi przez „najwyższą kastę”, dążenie do „sędziokracji”!
Powiem to znowu:
Drogi PiS-ie, nie bój ty się!
Ale dodam – bo inaczej pozbędziesz się!
Władzy, ale i poważania.
Do zobaczenia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /