Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Senat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Senat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 października 2025

 B.N. 39/25. TERROR UŚMIECHNIĘTYCH OSZUSTÓW.

Motto:

Silnoręki Tuska działa,

Biedna nasza Polska cała!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Ostatnio napisałem kilka słów prawdy o środowisku sędziowskim (biedni ci sędziowie z Poznania!), a teraz dodam i to – ciekawe, co zrobi Wysoki Sąd w mojej sprawie, gdy wyda wyrok mi nieprzychylny (spodziewam się wygranej, ale kto to dzisiaj wie?), a ja się odwołam, że tego wyroku nie uznaję, bo wydał go neosędzia, dodatkowo domagając się odszkodowania?

A będzie to zgodne z wytycznymi Waldemara Żurka, aktualnego Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, który jasno stwierdził, że każdy sędzia nominowany po 2017 roku przez NeoKRS i zatwierdzony przez prezydenta RP jest neosędzią, który nie ma prawa orzekać, a pozwy regresyjne wobec nich są jak najbardziej naturalne i możliwe, a nawet konieczne.

A dodatkowo powołał specjalny zespół prokuratorów "ds zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń" wydanych przez sędziów nominowanych z udziałem obecnej KRS w Sądzie Najwyższym i Naczelnym Sądzie Administracyjnym, oraz zapowiedział możliwość pozwów regresowych wobec nich.

I wyrzucił system losowania sędziów do kosza, zapewniając rządzącym odpowiedni skład sędziowski w każdej sprawie!

A ów asesor, który na rozprawie wstępnej umorzył "polską sprawę" tuskowego pieszczocha Sławomira Nowaka już wkrótce na pewno zostanie sędzią, może nawet Prezesem jakiegoś "ważnego sądu" - ciekawe, o ile przyznane Nowakowi odszkodowanie przekroczy wartość owych czterech baniek ukrytych w meblach?

Wszak to patent niezwykły – teraz umorzyć można każdą sprawę zanim się ona rozpocznie!

Mecenas Koń, marszałek Koperta, prokurator Wniosek (tylko Sławka szkoda - ale po co jest Żurek!) i cała ta szajka mogą spać spokojnie!

Pożyjemy, zobaczymy!

Fundacja Otwarty Dialog Kramka (tak, ta nawołująca do obalenia Polski pisowskich rządów!), otrzymała właśnie 58 tysięcy zł od Senatu RP (w sumie dostali podobnież prawie bańkę!) w ramach konkursu "Senat – Polonia 2025" i zorganizowała "Londyńskie Czwartki Literackie", na których promowała książki "Debil" i "Alfons", uderzające w prezydenta byłego i obecnego, (nazwiska autorki-kretynki nie podam), oraz zapowiada (w ramach czwartków literackich!), spotkania z indywiduami typu Mazguła czy Szczurek!

Tzw Babcia Kasia (ordynarne stare babsko!) może nie dojedzie, bo jakiś normalny sąd wysłał ją właśnie na badania psychiatryczne!

Tak właśnie polski Senat finansuje wśród angielskiej Polonii (i nie tylko?), kampanię nienawiści wobec prezydenta RP i wobec Polski!

Pytanie retoryczne – kto za to odpowie?

Jakiś leming-idiota ukradł lexusa należącego do "rodziny Tuska" (jego żony?), polska Policja oczywiście go odnalazla, ale to mało – jak powiedział szef MSWiA Pogłos Kierwiński "po kradzieży samochodu premiera ( w zeznaniu podatkowym tegoż go nie było!) najważniejsze decyzje organizacyjne zostały już podjęte"!

Czyli czystka w SOP!

Kumplowi rok temu ukradziono nowe bmw i do dzisiaj nic nie wiadomo – to jak z atakami na Owsiaka, gdzie emerytów sadzano po 24 h, a w innych przypadkach nic – tzw równość obywateli w tuskowym wydaniu!

Jakiś czas temu wyraziłem tu zdziwienie, że TV Republika, jedyna bodaj nie tuskowa w Polsce, jeszcze nadaje, wciąż rosnąc – ale co się odwlecze, to nie uciecze!

Tzw polskie służby właśnie rozpoczęły drugi etap "rozpracowywania Republiki" (jakiś spolegliwy Sąd już licencję odebrał, idiotycznie argumentują, teraz czekamy na apelację – jaki skład sędziowski wyznaczy Żurek?), uderzając nie tylko w organizację SPAC (byli tam wysocy urzędnicy USA!), ale inwigilując dziennikarzy i nielicznych (słusznie się bali?) reklamodawców!

A w dodatku Tusk jest blisko spełnienia swej drugiej obietnicy wyborczej (pierwsza to przywrócenie nienależnie wysokich emerytur esbekom!), czyli likwidacji CBA, w zamian której ma powstać jakaś komórka w Policji, której obecny szef (cudownie ozdrowiał!), zamiast drugiego śniadania ma "kwadrans lizania tuskowych butów" w swym służbowym grafiku!

Kącik sportowy.

Kolejorz - rozegrał naprawdę świetny pucharowy mecz, w którym rozłożył lidera austriackiej ligi z Wiednia 4:1, choć nie wykorzystał rzutu karnego!

Czyli – jak się naprawdę chce, to można, choć kilku niezłych piłkarzy wciąż jest kontuzjowanych!

Nasza Iga – to już dorosła kobieta jest, która już zarobiła fortunę i której dobre rady dawać trudno, zatem jedynie stwierdzenie – jak w końcu nie pogoni tej baby, to będzie kiepsko!

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – prezydent Donald Trump nadal naprawdę "walczy o pokój", a lewactwo nadal go griluje – nie dajcie się zwariować!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Wielu lemingów do dzisiaj płacze, że Prezydentem RP nie został Rafał Dupiarz Trzaskowski, choć taki wysoki, taki inteligentny, tak zna języki obce (francuski!), taki, no, europejski światowiec po prostu!

No to popatrzcie na Warszawę (nie chodzi o najdroższy europejski kibel, pudełkowe muzeum za wiele baniek, czy śmierdzącą Wisłę!) - właśnie rusza największa impreza światowej pianistyki, Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Ryderyka Chopina, mająca 100 letnią tradycję!

A okolice Filharmonii Narodowej, miejsce tego święta (raz na 5 lat!), są rozkopane jak diabli, pomnik Chopina w Łazienkach zakryty brudnym prześcieradłem, bo tam też remont, a co na to idol lemingów, syn pianisty?

'"Trudno wyobrazić sobie, że staje całe miasto i przestajemy je zmieniać tylko dlatego, że mamy do czynienia z tego rodzaju konkursem"!

Ale jednocześnie opublikował z okazji Konkursu spot reklamowy, z samym sobą!

No cóż – nie tylko Dupiarz, ale i dupek!

Po prostu Opatrzność nad nami czuwała - stąd prezydent Karol Nawrocki!

Można by tu napisać ze 20 stron jeszcze o tuskowej "demokracji walczącej", rodem z przedwojennych Niemiec, którą "nasza" Europa (Komisja Europejska z szefową Ursulą von na czele!), popiera bez zmrużenia oka, jednocześnie waląc w Polskę wszelkimi ETS-ami, Zielonym Ładem, Mercosurem i Ukrainą jednocześnie (Tusk – mnie w Europie nikt nie ogra!), ale – wszak "wszyscy wszystko wiedzą"?

Wydaje się jednak, że raczej wiedzieć nie chcą!

Ale my, Polacy bez przymiotników, wiedzieć jednak musimy!

Ale to, co z tym zrobimy, to sprawa inna – a zrobić coś musimy!

Polak musi, bo inaczej Polska się udusi!

Właśnie pan prezydent Karol Nawrocki, ustami przedstawiciela swej kancelarii, zmiażdżył ww rozporządzenie tuskowego Silnorękiego Żurka z dnia 29 września br, nazywając je "ostentacyjnym aktem bezprawia"!

Ciekawe, co będzie dalej?

Do zobaczenia.



sobota, 4 stycznia 2020

B.N. 01/20. NO I MAMY TEN 2020!

Motto:
Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział,
Nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział.”
/ Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz”. /

Witam.
Faktycznie, sprawdziło się – rok 2020 nadszedł!
Już rozsiadł się wygodnie w fotelu i zaczyna działać – ciekawe, co nam przyniesie?
Na początek o mało nie spowodował nowej wojny na Bliskim Wschodzie - wojny raczej nie będzie (Iran wciąż jest za cienki), ale pewne jest, że wszelkiego autoramentu terroryści (czy ktoś pomyślał tu o muzułmanach?), będą próbowali się mocno uaktywnić, zadanie zatem nadrzędne – pilnować tych „miłosników pokoju”!
A światowi, europejscy, czy polscy „pożyteczni idioci miłujący pokój” (Make love not war!), muszą sobie uświadomić nareszcie, że w „walce o pokój” z ww „miłośnikami pokoju” takie posunięcia Donalda Trumpa, jak likwidacja irańskiego gen. Kasem „Terrorysta” Sulejmani są całkowicie niezbędne i uzasadnione – bo wg wyznawców Allaha (patrz Koran!), wroga, który się boi i ustępuje, szanować nie wolno, można tylko zabijać!
Tak nawiasem, pytanie do „miłośników pokoju” - gdzie miał miejsce ten „straszny incydent”?
Wobec prezydenta Donalda Trumpa już stawiany jest zarzut – popełnił ten straszny czyn bez zgody Kongresu!
Wobec prezydenta Andrzeja Dudy już stawiany jest zarzut – nie zwołał posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego!
A odpowiedź jest „oczywistą oczywistością” – tak Kongres USA pełen „demokratycznych lewaków”, jak polska RBN pełna „demokratycznych lewaków”, na pewno nic mądrego by tutaj nie postanowiły (patrz wyżej!), a poza tym – gdyby prezydent Trump, czy prezydent Duda (przy całej jasności różnicy obu prezydentur!), pomocy na gwałt potrzebowali, toby o nią zapytali!
Dowodzik jakiś a propos jakości „polskiej klasy politycznej”?
Patrz wypowiedź Roberta Biedronia, który „Wiosnę” powołał tylko w tym celu, by na słodką posadkę w Parlamencie Europejskim się dostać (co mu wyszło, a po drodze załatwił „swemu Śmieszkowi” mandat poselski!):
Trump ma krew na rękach, to waszyngtoński furiat, # Bagdad.”
Czy z takimi „politykami” prezydent Duda ma konsultować swe decyzje?
Bez jaj!
Przy okazji – powyższe o RBN dotyczy i problemu innego – chamskiej prowokacji prezydenta Rosji Władymira Putina, nie tylko w stosunku do Polski ( tu chyba najbardziej!), ale i „pozostałych aliantów”, wraz z wszelkimi tego „konsekwencjami wyznaniowymi”!
Oskarżać Polskę o „współudział”w kwestii wywołania II wojny światowej i w „holokauście” (oprócz „niemieckich nazistów” i „żydowskich bojowników o prawdę!), może tylko pułkownik KGB (Policja Polityczna) ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich)!
Odpowiedź premiera Mateusza Morawieckiego (uzgodniona z polskim Prezydentem, o czym nikt nie chce pamiętać!), była świetna (kolejne kłamstwo Putina!) – i na razie „to by było na tyle”, jeśli chodzi o Polskę – wszelkie domaganie się „polskiego lewactwa” (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, PZPR, wciąż dla jaj zwane SLD, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, czy inne pomniejsze różowe, tęczowe czy zielone „pomioty zła”), by „prezydent zabrał głos”, to „granie na putinowskiej fujarce”!
Smutne jest, że w podobnym tonie wypowiadają się „prawdziwi prawicowcy”, czyli wszelkie odmiany Konfederacji – ale już kilka lat temu pisałem tutaj, że bractwo to, by poważnie je traktować, musi „wyrosnąć z pampersów” - nie wyrosło!
Ważne nad wyraz będzie tu wydarzenie z 22 stycznia, organizowane w Jerozolimie (Izrael, Yad Vashem!), 5.World Holocaust Forum, z okazji „75. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz” - gdzie uczestnikami ma być „trzydziestu przywódców europejskich państw”, w tym Francji i Niemiec (o dalsze szczegóły nawet w WIKI trudno!) – a pytanie jest wielkie – czy prezydent Andrzej Duda tam będzie?
Nasze MSZ mówi tak – zależy to od „forum wypowiedzi” dla naszego prezydenta,
bo wszak „głównymi mówcami” mają tam być prezydent Rosji i prezydent Izraela, co można rozumieć, ale – prezydent Polski Andrzej Duda musi tam pojechać i głos ważny zabrać!
Niezależnie od tego, czy to się komuś podoba, czy nie, niezależnie od tego, jak tamtejsi żydowscy organizatorzy (nawet wbrew polskiemu stanowisku!), sobie to ułożą (tak nawiasem – czy tak ważne spotkanie nie powinno się odbyć nie w Izraelu, ale w tym „niemieckim obozie zagłady” właśnie?) – polski Prezydent musi zabrać tam głos ważny – bo tylko Polska może tu akurat wypowiadać się w sprawie „polskiego udziału w wywołaniu II wojny światowej” (którego nie było!) i tzw. „polskiego holocaustu” (którego nie było!) - jako kraj będący pierwszą ofiarą „niemieckiego, hitlerowskiego nazizmu” i „radzieckiego, stalinowskiego komunizmu” i „niemieckiego, hitlerowskiego holocaustu” i „rosyjskiego, stalinowskiego holocaustu” - tylko w Polsce obowiązywała podczas II wojny światowej kara śmierci za jakąkolwiek pomoc Żydom (w pozostałych „krajach europejskich” tego nie było, mało tego – one „państwowo” do niemieckich komór gazowych swych żydów wysyłały!) - to chyba wystarczy?
Wracając do „motta” - to polski „cytat nad cytaty”, ale tu akurat dotyczy „sprawy mniejszej” (?) – nowej nadziei Platformy, aktualnego marszałka Senatu, niejakiego Tomasza Grodzkiego z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską!
(Tak nawiasem – nie kandyduje on na „nowego wodza Platformy”? – niesamowite, wszak dotychczasowi kandydaci to „śmiech na sali”!)
Sprawa jest prosta – jak mówi mój sąsiad – poeta, powołując się na „tysiące z Rodaków rozmowy” - „każdy Polak wie, że każdy Lekarz bierze”, a cytat z pewnego znanego niegdyś polityka, „Pokaż lekarzu, co masz w garażu”, tylko to potwierdza – a na obecnego Marszałka Senatu coraz więcej jest „obywatelskich doniesień”!
Co do „pisowskiego” nominata na szefa NIK (stanowisko ważne, ale bez przesady!) – są zarzuty (dziennikarzy tylko!) - dymisja musi być!
Co do „peowskiego” nominata na szefa Senatu (stanowisko ważne, bez przesady!) są zarzuty (poszkodowanych tylko!) - o dymisji nie ma mowy!
To kwintesencja „moralności totalnych”!
A „marszałek Senatu” pisze listy do „Komisji Weneckiej”, spotykać się chce z Komisją Europejską (bezczelna, patrz jej pismo do „polskich władz”, czeszka lewacka Jouvrowa – podobnież na jej zaproszenie!), by te „europejskie władze” zapytać – czy ta paskudna pisowska Polska ma prawo - sama w sobie, stanowić o polskim prawie, polskim sądownictwie i polskiej samorządności?
(Gdy tymczasem takie same przepisy w Niemczech takich, czy Francji, o tzw. Beneluxie już nie mówiąc, są dużo bardziej „antykastowe”!).
Bo, jak twierdzi, jest trzecią osobą w Państwie i żaden tam minister, nawet prezydencki, nie będzie mu mówił, co ma robić!
Po kolei, panie Marszałku:
Zgodnie z Polską Konstytucją (wasz naczelny argument!), faktycznie jest pan „trzecią osobą w państwie”.
Ale – przewodnictwo Senatowi (patrz – Konstytucja!), nie daje żadnych praw, by własną „politykę zagraniczną” prowadzić!
A poza tym, ale dokładniej - Marszałek Senatu jest „trzecią osobą w państwie”, ale tylko i dopiero w przypadku, gdy „pierwsza osoba” (Prezydent RP), a później „druga osoba” (Marszałek Sejmu), nie jest w stanie (np. śmierć!), funkcji swej sprawować!
A na dzisiaj wygląda (pomimo wszelkich marzeń tzw. totalnych!), że zarówno Prezydent RP jak i Marszałek Sejmu RP, funkcje swoje sprawować mogą spokojnie!
A zatem, panie Marszałku Senatu – albo „wracamy na swoje miejsce”, w „piersi swe nędzne się bijąc”, albo Trybunał Stanu – mam nadzieję, że PiS rozważy to równie pryncypialnie, jak ja – bo jak nie PiS, to kto?
(Tu nawiasem – polska „najwyższa kasta” wciąż „pod Polską” ryje – PiS chyba o tym pamięta?).
Spraw jest mnóstwo, w żaden sposób nie da się tego wszystkiego załatwić w jednym wpisie (zatem o „wyborach” w PO ani słowa dzsiaj, bo to „śmiech na sali” - najpierw abdykował Tusk, teraz Schetyna – wszak to się kupy nie trzyma!).
Zatem tylko słowo o mym Poznaniu jeszcze.
Było propolskie Powstanie Wielkopolskie (1918), dzięki któremu Wielkopolska (wszak Wielka Polska!), powróciła do Macierzy (wcześniej było Powstanie Wielkopolskie w roku 1806, też zwycięskie /Księstwo Warszawskie!/, ale o tym Poznaniacy pewnie nie pamiętają?), była antykomunistyczna Rewolucja Poznańska „Czerwiec 1956”, przez komunistyczne władze (patrz Czarzasty!), zwana „wypadkami poznańskimi”, przez wraże, antypolskie i kapitalistyczne ośrodki prowokowanymi, a „polski premier” Józef Cyrankiewicz podsumował to wtedy tak:
Kazdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie.”
Tu komentarz jest chyba zbyteczny?
Wtedy Poznaniacy (jeszcze Drzymała, plus „polskie dzieci wrzesińskie”!), „egzamin z polskości” zdali!
Co stało się z nimi dzisiaj?
Pomijając już zdarzenie z lat 90-tych, czyli ponad sto tysięcy głosów w wyborach senackich na „cinkciarza Gawronika”, weźmy tylko ostatnie wybory do Parlamentu Europejskiego (maj 2019):
Tzw. KE (Koalicja Europejska – PO i wszelkiej maści Czerwoni!), zdobyła do Parlamentu Europejskiego wiele ciekawych mandatów (Warszawa – tow. Cimoszewicz!), a takie indywidua jak – Ewa „Na metr w głąb” Kopacz, Leszek „Beton PZPR” Miller, Sylwia „Wiosna” Spurek, zdobyły mandat z Poznania – żadne z nich nigdy nic wspólnego z Poznaniem nie miało (to a propos głosów „poznaniaków” - my „spadochroniarzy” nie chcemy i nie wybieramy!), a dodatkowo zaraz po wyborach wszyscy ci kandydaci jasno powiedzieli – mamy was gdzieś!
I tutaj przywołać by trzeba święte słowa naszego „sąsiada – poety” - nawet gdyby Platforma wystawiła w Poznaniu na czele swej listy wyborczej prawdziwego osła, poznaniacy (patrz Kaligula!), by go wybrali!
Ciekawe to jest nad wyraz – Platforma (dla jaj zwana Obywatelską), wciąż w Poznaniu rządzi, a przecież – pomijając już to, że formacja ta nigdy dla Polski nic dobrego nie zrobiła (kto z poznaniaków ma jakiś w tym temacie głos, to proszę bardzo!), to ważniejsze jeszcze jest to – podczas swych ośmioletnich rządów (Tusk plus Kopacz właśnie!), nigdy nic dobrego nie zrobiła dla Poznania (kto z poznaniaków ma jakiś w tym temacie głos, to proszę bardzo!).
PiS daje Polakom 500+ i parę innych plusów (13 -ka i 14-ka dla emerytów, niepełnosprawni +, chorzy +, mieszkanie + /które pomimo obstrukcji „peowskich samorządowców” /Poznań!/, idzie do przodu/, młodzi przedsiębiorcy i młodzi pracownicy, plus „polskie drogi”/tysiące km plus tzw. PKS!/, obniżka PIT dla wszystkich!) - a wyznawcy „opozycji totalnej” wciąż głosują tutaj (a biorą 500+ do oporu!), przeciw PiS!
Trudno to tak wprost wytłumaczyć.
I równie tudno wytłumaczyć to „głupotą wielkopolaków” - wszak nie są chyba głupsi niż tacy np. „małopolacy”?
(Choć, co może wydawać się „poznaniakom” dziwne, wszelkie egzaminy szkolne / w tym maturalne!/, od lat „najlepiej wychodzą” na tzw. ścianie wschodniej!).
Nie jestem „socjologiem”, ani tym bardziej „socjolożką” - tu Poznaniacy sami sobie muszą odpowiedzieć na to proste pytanie – dlaczego, pomimo ewidentnych zasług PiS, a bez żadnych zasług PO, wciąż, jak przysłowiowi „pożyteczni idioci” (patrz Lenin!), głosują na PO?
Ja mogę tu tylko powiedzieć, że w obecnej sytuacji Polski (patrz wyżej!), głosowanie na PO (w wymiarze nie tylko polskim, ale również międzynarodowym!), to obciach i „antypolskość” - kto się nie zgadza, niech pisze!
Do zobaczenia.


niedziela, 22 grudnia 2019

B.N. 81/19. POLSKA WYGRA – SZCZĘŚĆ BOŻE!

Motto:
Antypolskie lewactwo wali w Polskę,
I w Polsce i w Europie i w Świecie!
Walcie się, Polska jest górą,
Tu nic złego nie znajdziecie!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Obejrzałem dzisiaj w TVP wywiad red. Michała Rachonia z prezydentem RP Andrzejem Dudą.
I pierwsza refleksja jest prosta – dobrze, że na Andrzeja Dudę głosowałem!
(Pomimo wielu ataków na Prezydenta nawet ze strony tzw. „prawicowych blogerów” (patrz choćby niezależna.pl!), bo przecież o atakach tych „lewicowych” nie ma co mówić – chamstwo, bezczelność i dno kompletne!).
Pan Prezydent w sposób dość bezceremonialny, ale rzetelny, wypowiedział się o „najwyższej kaście”, jej bezczelnych staraniach (ulica i zagranica!) o to, by „było tak, jak było”, oraz o bezprawnym i miejscami chamskim popieraniu jej przez „opozycję totalną”, oraz dziwnym i trudnym czasem do zrozumienia „ingerowaniu w sprawy polskie” przez „unijne instytucje”, czy niejasnym i nieuprawnionym (patrz tamtejsze „systemy sprawiedliwości!), „wypowiadaniu się przez zagraniczne organizacje prawnicze” na temat „naprawy polskich sądów”!
I jest to zgodne całkowicie z tym, o czym od dawna piszę w Biuletynie – Polska jest krajem niepodległym, samostanowiącym, wolnym i suwerennym, i jako ważny członek Unii Europejskiej ma prawo (unijne Traktaty i sens istnienia UE!), by takie sprawy, jak np. „reforma polskiego systemu sądownictwa”, przeprowadzać wg swojego uznania i zgodnie ze swą (jaka by ona nie była, a ta obecna najlepsza nie jest), Konstytucją!
I nic nikomu do tego – a takie „głosy”, jak list wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej do naszego Prezydenta, Premiera, Marszałka Sejmu i Marszałka Senatu (!), niejakiej Very Jourovej, to ewidentny przykład „europejskiego chamstwa”!
Nie dość, że ten swój „kuriozalny list” powinna skierować, jeżeli już, co najwyżej do polskiego ministra sprawiedliwości, to sugerowanie Polsce, co „może i powinna zrobić” w kwestii reformowania swego wymiaru sprawiedliwości, to szczyt bezczelności!
Tym bardziej ze strony „czeskiej lewaczki”, w kraju której Krajowej Rady Sądownictwa w ogóle nie ma, a sędziów nominują wprost politycy!
Tak nawiasem – podobnie jest w Niemczech i Francji, tych „podstawach europejskiej demokracji”, a dodać trzeba i to – to wielkie europejskie TSUE (Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej), na którego orzeczenia powołuje się (niezgodnie zresztą z prawdą!), ta wielka „bojowniczka o prawa polskich sądów”, składa się z sędziów, nominowanych przez rządy (polityków!) tych krajów – a to już jej „europejskiej cnoty” nie dotyka?
Ciekawe, czy ten bezczelny list „czeskiej lewaczki” wysłany został na „unijnych papierach” za zgodą szefowej Komisji Europejskiej, „pięknej Ursuli”?
Bo jeżeli tak, to „wielkie” słowa Ursuli von der Leyen o „demokracji unijnej” okazać się mogą kolejnym unijnym kłamstwem „dla maluczkich” - bo my, wielcy „unijni demokraci” i tak wiemy (i robimy!), swoje!
Wróćmy na chwilę do naszego pięknego kraju – „totalna opozycja” zdobyła Senat (choć PiS uzyskał tu 48 głosów na 100!), a „zwycięzcy” wybrali na Marszałka (III osoba w państwie!), Tomasza „Lekarza” Grodzkiego, swą nową „gwiazdę”!
A „gwiazda” ta spotyka się co rusz z kolejnymi oskarżeniami, pardon, co za czasy, o łapownictwo - „biedni pacjenci”, wkurzeni wybraniem „tego akurat lekarza” na Marszałka Senatu, co rusz opowiadają o wręczeniu jednego, dwóch, lub trzech tysiecy zł (niektórzy w dolarach!), do „lekarskiej kieszeni” obecnego Marszałka.
Marszałek był łaskaw powiedzieć – nigdy żadnych pieniędzy za operację nie żądałem, ale nie powiedział – nigdy żadnych pieniędzy za operację nie wziąłem, co stanowi istotną różnicę, a poza tym, przyznał – te 3 tysiące wziąłem, ale w „gabinecie prywatnym” (ale operacja była w szpitalu społecznym!) - już to samo wystarcza, by „pana marszałka” definitywnie z grona „lekarzy” skreślić!
Weźmy takiego „Banasia” (obecny szef NIK) – tu oskarżenia zgłosili zaledwie dziennikarze „niezależnych” (czyli walących w obecny rząd – TVN!), mediów, a „biedny PiS” się ugiął i też uderzył w Banasia (wg mnie – idiotyzm, choć Banaś też niezbyt się wykazał ostatnio!), i na całą Polskę poszło – „Banaś do dymisji”!
Weźmy takiego „Grodzkiego” (obecny marszałek Senatu) – tu oskarżenia zgłosili „konkretni pacjenci” (nie politycy PiS-u!), a biedna „totalna opozycja” nie tylko się „nie ugięła”, ale „idzie za Grodzkim”, a na całą Polskę nie poszło - „Grodzki do dymisji”!
(Tak nawiasem - „marszałek” Grodzki popełnił był właśnie „telewizyjne”
orędzie do narodu polskiego” - tu już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – bezczelność „totalnych” nie ma granic!).
Ten, jeden zresztą z wielu, konkretny przykład wskazuje na „podwójną moralność” polityków (a i ich wyborców – patrz komentarze w „necie”!), tzw. „totalnej opozycji” - gdy kradnie „nasz sędzia”, gdy kłamie „nasz polityk”, gdy „bredzi nasz europejczyk”, to „jest dobrze” – gdy to samo robią (choć nie musi to być prawdą!), „zwolennicy PiS-u!”, to „jest żle” i natychmiast do więzienia!
A przecież, jak z powyższego widać dokładnie, ta „przypadłość” to nie tylko „sprawa polska” - podobnie jest w tzw. „naszej” Europie!
W Hiszpanii „bojownicy o wolność Katalonii” pałowani są bez żadnej żenady przez tamtejszą Policję, a ich „przywódcy” skazani zostali na duże (kilkanaście lat!), wyroki więzienia.
We Francji „zółte kamizelki” już od roku walczą na ulicach większości miast
z prezydentem Macronem, są wciąż bici, pałowani, zamykani, aresztowani, ostrzeliwani i na wszelkie sposoby gnojeni.
O takich drobnych przypadkach jak morderstwo dziennikarza (Malta, Bułgaria, Czechy /Jourova!/), czy napadach na „wiarę chrześcijańską” /Skandynawia, Francja, Niemcy!), to już nie ma co mówić – to jest przecież, „kurwa mać”, normalne?
I co na to wszystko tzw. Komisja Europejska?
Co na to Timmermans, co na to Jourova, co na to „piękna Ursula”?
Ano nic!
I to świadczy o „podwójnej moralności” tej naszej wspaniałej Unii Europejskiej – Niemcy i Francja są „OK”, co by nie robiły, a Polska jest „no OK”, co by nie robiła (wejdźmy do WIKI – tam „no OK” nie ma!) - i tak właśnie jest, w polityce europejskiej „no OK” po prostu nie ma – UE zawsze musi mieć rację!
A przecież „oczywistą oczywistością” jest, że tu akurat (jak i w wielu innych kwestiach – patrz „uchodźcy” chocby!), Unia Europejska racji nie ma – Polska, jak każdy inny „suwerenny” kraj europejski, ma prawo sama stanowic o sobie!
I mam tu niezbyt dobrą dla tzw. Unii Europejskiej wiadomość – Polska tak właśnie będzie robić – czy to się komuś podoba, czy nie!
Powtórzmy – jak z powyższego widać dokładnie, ta „przypadłość” to nie tylko „sprawa polska” - podobnie jest w „ostoi demokracji”, w USA!
Tamtejsza „opozycja totalna” (demokraci i celebryci!), każdej możliwosci się chwyta (niezależnie – dobrej czy złej!), by prezydenta Donalda Trumpa (podobnie jak prezesa Kaczyńskiego w Polsce!), zgnoić, a teraz wymyśliła „coś nowego” - impichment!
Szefowa „demokratów” w izbie Reprezentantów USA, niejaka Nancy Patricia D' Alesandro Pelosi (potomkini sycylijskiej mafii?), lewaczka o fizjonomii godnej „amerykańskiej zombii”, wszczęła tę właśnie procedurę – prezydent Trump jest be!
O Amerykanach można sądzić różnie – władcy świata, faszyści, homofobi, palanci,
ksenofobi, rasiści, a nawet antysemici – ale nikt nie powie, że to idioci!
No właśnie.
I dlatego ta kolejna akcja tamtejszej „totalnej opozycji” szans żadnych nie ma – Donald Trump działa i przez następną kadencję działać będzie!
Reasumując – w Polsce źle nie jest (totalni żałośnie piszczą), w USA źle nie jest (totalni żałośnie piszczą), w Unii Europejskiej źle nie jest (totalni żałosnie piszczą – choć głos mają mocny), ale – w sumie jest OK.
A będzie na pewno lepiej.
I tak nam dopomóż Bóg!

PS.
Po raz kolejny (jak długo jeszcze?), mogę tutaj złożyć, a więc to czynię, moim PT Czytelnikom życzenia wszelkiej pomyślności i spełnienia najlepszych marzeń z okazji Świąt Bożego Narodzenia – bądźcie Szczęśliwi i miłujcie Boga!
Do zobaczenia po Świętach!

piątek, 15 listopada 2019

B.N. 75/19. KONIEC OPOZYCJI TOTALNEJ? WOLNE ŻARTY!

Motto:
Najwięcej rozumu trzeba wtedy, gdy ma się do czynienia z głupcami.”
/ chińskie /

Witam.
Podczas posiedzenia nowego Sejmu prezes Kaczyński, po dyskusji na temat wyboru marszałka i za dobrą monetę biorąc niby jej „łagodny przebieg”, był łaskaw powiedzieć:
Podsumowałbym to tak – to koniec opozycji totalnej”.
Na szczęście znam Prezesa od dawna i mogę to skomentować tylko tak – jego poczucie humoru jest tak wielkie, jak powszechna na ten temat niewiedza!
Bo przecież „oczywistą oczywistością” jest (to Prezes!), że „opozycja totalna” nigdy nie zejdzie ze ścieżki „ulica i zagranica” (patrz „śpiewanie” polskiego Hymnu w Sejmie przez „nabranego” peowca Tomczyka, czy kłamliwy „donos na Polskę” do UE Biedronia homoseksualisty, czy bezczelny niemiecki występ I prezes polskiego SN Małgorzaty Gersdorf /tyle kłamstw za 10 tysięcy euro!/ - przez cztery ostatnie lata doświadczyliśmy życia w ustroju, który można określić jako autorytaryzm wyborczy” - to obciach kompletny!) - a teraz, po „zwycięstwie senackim” (choć przecież PiS wygrał i w Senacie – 48 senatorów na 100!), gdzie „totalna opozycja” zdobyła fotel Marszałka, dostała wiatru w żagle i swe antypisowskie i antypolskie działania jedynie bezczelnie i po chamsku wzmocni!
Potwierdza to nie tylko „odpowiedź” wodza totalnych, Grzegorza „Charyzmy” Schetyny – to koniec „władzy totalnej” - ale przede wszystkim postawa nowego marszałka Senatu, Tomasza „Lekarza” Grodzkiego (51 na 100 głosów!).
Najpierw, jeszcze w trakcie posiedzenia Senatu, kretyńsko i bezczelnie „grał polskim papieżem” („Przybyłem ze Szczecina”, „przyjmuję nominację” po bełkocie o słowach papieża, „uniesione ręce” (tu „dodał Mazowieckiego”), „bogobojna fizys” mówiąca o „zwycięstwie demokracji”), głosząc maniacko „teorie o równości wszelkiej ”, później ogłosił, że pojedzie do USA „podziękować” senatorom (walącym w Polskę!), a popis dał w tzw. orędziu (?!), które o godz. 20 puściła TVP 1 !
Tak nawiasem – nawet „lewacka noblistka” Tokarczuk ich olała – pięknie!
I nie chodzi mi tutaj o kolejne opowieści Marszałka o wszelkiej równości, tolerancji, szanowaniu przeciwników czy podobne populistyczne bzdety, ale o zdania typu - „naród w swej zbiorowej mądrości zdecydował, że w Sejmie przewagę będzie miał obóz rządzący, a w Senacie opozycja, czy raczej demokratycznie wybrana większość” (Polaków, których nigdy nie da się stłumić próbami wtłoczenia w ramy jednej, sztywnej, czasami dziwacznej ideologii!), oraz głównie to - Pragnę zapewnić, że każda choroba, nawet najcięższa, zwłaszcza kiedy jest mądrze leczona, kiedyś się kończy, czasami szybciej, niż ktokolwiek by przypuszczał!
Czyli – tak PiS, jak i wyborcy PiS, to „chorzy ludzie”, których „my” wyleczymy!
I dodał - Jeśli ktoś by się obawiał, że Senat będzie narzędziem do blokowania Sejmu, jest w całkowitym błędzie!
I to właśnie, wbrew pozorom, a nawet opiniom „mądrych działaczy PiS-u”, jest jedynym prawdziwym zdaniem w „orędziu pana marszałka”!
Bo przecież „blokowanie Sejmu” to „mały pikuś”, wynikający z przepisów, Marszałek pójdzie (a przecież już idzie!), o wiele dalej - własna polityka zagraniczna, polegająca na współpracy z „wrogami Polski” ( anty „trampowi” idioci w USA, nie tylko „Demokraci, lewackie władze Unii Europejskiej, „najwyższa kasta” /sądy!/ w Polsce / 10 tysięcy euro dla Gersdorf od Niemców!/ i jej poplecznicy w Unii, „totalna opozycja” w Polsce i UE!) - a przecież minęło zaledwie kilka dni!
Tak nawiasem – pan Marszałek był kilkanaście lat dyrektorem szpitala w tym „jego Szczecinie”, który to szpital doprowadził, przez katastrofalne zadłużenie, do katastrofy i upadku (zwolniono go!), a jedna z ważnych „szczecińskich person”, nauczyciel akademicki, oskarżyła go wprost o przyjęcie 500 dolarów (w postaci datku ?), w procesie leczenia jej matki!
Bardzo to jest ciekawe, zwłaszcza w kontekście majątku pana Marszałka i jego miłości do drogich samochodów – czyżby słowa ministra Dorna sprzed paru lat - „pokaż lekarzu, co masz w garażu”, były nie tylko prawdziwe, ale i prorocze?
Tak nawiasem – od dawna ciekawi mnie, w jaki to sposób tacy właśnie goście (prezydenci miast, lekarze, sędziowie!), zarabiający na etacie jakieś 20 tysięcy na miesiąc, po kilku latach dochodzą do milionowych fortun?
Słowo o podstawach prawnych działań „wodza Senatu” (sam sprawdziłem!) - ani w polskiej Konstytucji (tak chwalonej przez „lewactwo”!), ani w „prerogatywach” Senatu, nie ma słowa o możliwości „prowadzenia polityki zagranicznej” (jedyne coś z tego „podwórka”, to - „współdziałanie z organizacjami polonijnymi”!), ani o wygłaszaniu „orędzia”, ani o tworzeniu „senackich komisji śledczych”!
A to wszystko „chce uskuteczniać” marszałek Senatu – czy PiS naprawdę aż tak jest głupkowaty, czy bojaźliwy, czy nieodpowiedzialny (poparcie społeczeństwa!), że na taką masę „totalnych przekrętów” nie chce, czy nie może, odpowiednio i na czas zareagować?
A propos – pan Marszałek dużo mówił o szacunku, przyzwoitości, honorze i „kuźni najlepszego prawa” nowo wybranych senatorów, a mówił przecież o takich gościach, jak - Krzysztof Brejza (hejterska afera miejska w Inowrocławiu), Jerzy Fedorowicz (kto przejdzie do PiS-u, będzie przeklęty i bity do trzeciego pokolenia!), Kazimierz Ujazdowski (pisowski zdrajca!), Marek Borowski (czerwony reformator, bratanek Bermana, w PZPR od 1967), Antoni Mężydło (zdrajca z PiS), Bogdan Klich (lekarz-psychiatra, za „katastrofy smoleńskiej” minister obrony narodowej), czy Jan Filip Libicki oraz Michał Kamiński (obecnie ZSL, zdrajcy z PiS), czy może Stanisław Gawłowski (sekretarz generalny Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską), czy Krzysztof Kwiatkowski (PO, były szef NIK) – a obu tych panów łączą mocne „zarzuty prokuratorskie”?
Tylko pogratulować panu Marszałkowi tych „nowych budowniczych demokracji”!
A wszystko to potwierdził szef „totalnych”, Grzegorz „Charyzma” Schetyna - „teraz demokracja ma solidne podstawy”!
Bo przecież to jasne – demokracja jest tylko wtedy, kiedy my rządzimy!
Słowo tylko o Konfederacji, określającej się jako „formacja na prawo od PiS” - jej chorobliwe i idiotyczne wprost ataki na PiS właśnie (PiS i PO to jedno zło!”), świadczą o jednym tylko – chłopcy z Konfederacji nadal „z pampersów nie wyrośli”, mimo zaawansowanego wieku dwóch trzecich ich władców (a może dlatego?) - a bezczelne i tendencyjne domaganie się zmiany „kompromisu aborcyjnego”, w świetle aktualnie panujących w Europie (i w Polsce!), pomysłów środowisk proaborcyjnych, to „gwóźdź do polskiej trumny” - chłopcy nie rozumieją, czy rozumieć nie chcą?
Pisać by tu można i pisać o „demokracji totalnych”, ale ile można?
Powtórzmy tu apel do Prawa i Sprawiedliwości - nie dajcie się zwariować kochani „demokracji totalnych”, ale dodać trzeba i to – tak samo „demokracji lewicy” (Komisja Rodziny dla aborterki z Razem?) - bo oba te „nurty wolnościowe” mają zadanie jedno tylko – jak najszybciej „obalić rządy PiS-u” i wrócić do „naszej normalności” („polska reżyserka” Holland!) - ma być tak, jak było!
Ale – Prezes Kaczyński (czytaj Wodzu Biuletyn!), chyba czuwa?
Co do USA – tzw. impeachment prezydenta Donalda Trumpa, najbardziej lewacka akcja „amerykańskich lewaków” od czasów prezydenta Ronalda Reagana (1981-1989), powoli staje się przysłowiowym „strzałem w kolano” - im bardziej tzw. Demokraci się w nią zagłębiają, tym bardziej demokratycznego kandydata (?) Joe Bidena pogrążają – nie tylko jego syna Huntera!
Przy okazji okazuje się, że również były polski prezydent Aleksander Kwaśniewski też wielkie pieniądze (ponad milion euro!), w towarzystwie „europejczyków światłych i amerykańskich demokratów”, za „firmowanie przekrętów ukraińskich oligarchów” brał!
Ciekawostką przyrodniczą jest – czy te wszelkie „polityczne” działania „europejskich, polskich, ukraińskich, amerykańskich” biznesmenów (!) - są zgodne z prawem?
Na „polski”, czy „europejski” wymiar sprawiedliwości nie ma co liczyć – w Polsce „postkomuna”, w Europie „chora postkomuna” - ale amerykański (najlepszy ponoć na świecie!), niezależny i suwerenny „wymiar sprawiedliwości” chyba sobie tutaj poradzi?
A „prawdziwi Amerykanie” na pewno prezydenta Trumpa poprą!
Tak nawiasem – mówiłem już tutaj dawno – Lechu, nic już nie mów, pozostań ikoną naszej walki - ale nie, on (Wałęsa!), dzisiaj mówi Amerykanom – runął mur (berliński!), mam nadzieję, że narody świata już nigdy nie pozwolą na budowę takich murów – ciekawe, co Amerykanie myślą o tym w kontekście swego „meksykańskiego muru?).
Co do Europy – przypomnijmy, Europa od tysięcy lat była centrum „naszego świata”, dokonań starożytnej Grecji choćby, czy takiegoż Rzymu, nikt z normalnych „europejczyków” negować nie może – chyba, że jest „chorym, nowoczesnym lewakiem”!
Albowiem kilka tysięcy lat minęło i co mamy?
Europę rządzoną przez „europejskie lewactwo”, dla którego te wszystkie minione historyczne wieki to idiotyzm kompletny, a hasłem naczelnym jest (patrz Rewolucja Francuska) - „wolność, równość, braterstwo, albo śmierć”.
A jednocześnie Europa ta zalewana jest milionami „muzułmańskich uchodźców” (przybyło już /ostatnio!/ ponad 5 milionów, napływ ciągle trwa, a w roku przyszłym dramatycznie się nasili!), dla których (na pewno nie wszystkich, ale dla tych „uświadomionych” na pewno!), „pozyskanie Europy”, jako kolejnego kontynentu (a na razie najważniejszego!), jest dla „wyznawców Mahometa” podstawowym celem!
A w dodatku - „lewackie elity” rządzące Europą wciąż nie mogą tego zrozumieć – bo przecież, gdy „muzułmanie” opanuję Europę (na razie, dzięki Bogu, tylko tę „zachodnią” - bo Polska czuwa!), to będzie już „po zawodach” - Europa jako ta „nasza”, po prostu przestanie istnieć!
Tu „dobre słowo” o Francji, rzecz już dawno niesłychana – francuskie władze „zamknęły” ponad 150 miejsc „dotkniętych politycznym islamizmem i komunitaryzmem (?) - niemożliwe, czyżby prezydent Emmanuel Macron „doznał objawienia”?
Ale i małe słowo o Portugalii, dawno tu nie widzianej - jej Parlament przyjął był właśnie rezolucję „potępiającą totalitaryzmy wszelkie” - ale nie wpisał do niej komunizmu! Czyżby wieloletnie tam (40 lat!), rządy Antonio „Faszysty i Socjalisty” Salazara (Nowe Państwo, Kolonializm!), nadal były w Portugalii obowiązujące?
Tak więc nadal powstaje pytanie – czy wtedy, gdy granica „europejskiego kalifatu” stanie na rzece Odrze (granica Polsko – Niemiecka!) - Polska może się obronić?
Wyrazić można tu tylko nadzieję, popartą „polską wiarą w Boga” - może!
Ale jest czas jeszcze (ale upływa szybko!), na opamiętanie się Europejczyków – może jednak obudzicie się i zaczniecie działać?
Bo inaczej wszyscy my, Europejczycy, „będziemy mieć przejebane” !
Patrz „motto”.
Do zobaczenia.
PS.
Drogi PiS-ie, nie bój ty się” – bo wybory „prezydenckie” musisz wygrać, choćbyś (patrz motto), na pysk, z urobienia, miał paść – bo inaczej „totalni” dadzą ci „Senat Stulecia” i będzie „po zawodach”!



piątek, 8 listopada 2019

B.N. 73/19. EUROPEJCZYCY TO PÓŁGŁÓWKI?

Motto:
Polacy głosują za „dobrą zmianą”,
Choć nie wszyscy.
Europejczycy głosują za „dobrą zmianą”,
Choć znikomo,
Dla kogo będzie to „pro domo”?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Wyniki ostatnich wyborów w Polsce mogłyby wskazywać na to, że Polacy najmądrzejsi jednak nie są – prawie 9 milionów głosów oddanych na kandydatów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, ZSL-u, wciąż dla jaj nazywanego PSL, czy Czerwono-Tęczowych (SLD – popłuczyny po PZPR, Razem – „nowi komuniści”, Wiosna – „partia homoseksualistów” – wyraźnie na to wskazują.
Albowiem:
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na PO (aktualny szef Grzegorz „Charyzma” Schetyna), która nigdy nic dobrego żadnemu „zwykłemu Polakowi” nie dała, dbając tylko o „swoich”, patrz doktryna Neumanna - „gdy jesteś w Platformie, będziemy cię bronic, kurwa, jak niepodległości, gdy wyjdziesz z Platformy, masz problem”, poza podnoszeniem podatków i wieku emerytalnego, obcinaniem zasiłków /nawet pogrzebowego o połowę/, kradzieżą miliardów z OFE, sprzedażą polskiej gospodarki Niemcom, plus setki innych afer, a w dodatku założonej przez „polskich agentów za niemieckie pieniądze”?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować (aktualny prezes Władysław „Lekarz” Kosiniak-Kamysz), na Zjednoczone Stronnictwo Ludowe (ZSL, przybudówka PZPR!), używającej kłamliwie nazwy Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL, przedwojenna partia Ludowa w Polsce), zapominają o 45 latach wysługiwania się „polskim komunistom” i ostatnich 8 latach współrządzenia z PO, a wcześniej z SLD?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować (aktualny szef Włodzimierz „Sekretarz” Czarzasty), na SLD (Sojusz Lewicy Demokratycznej, pogrobowcy PZPR!), do śmierci splamionych „współpracą” z KPZR (Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego), polegającą na ślepym wykonywaniu rozkazów „oprawców z NKWD”, czyli mordowaniu Polaków i Polski?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na „Razem” (aktualny szef to urodzony w Danii Adrian Zandberg, wcześniej współpracował z Piotrem Ikonowiczem, Jackiem Kuroniem oraz GW-nem), lewicową partię „odżegnującą się od działaczy PZPR”, która teraz weszła w układ z SLD, tejże PZPR spadkobiercą?
  • Czy „normalny wyborca” może tak sam z siebie zagłosować na „Wiosnę”, lewacko - tęczową partię „homoseksualistów” Biedronia i Śmiszka (małżeństwo!), gdzie Biedroń „załatwił” sobie „euromandat” (obiecywał, że go odda i nie oddał!), a Śmiszkowi mandat poselski, a do tego tenże Biedroń wyrósł na głównego donosiciela na Polskę do Unii Europejskiej?
Odpowiedź jest prosta – na pewno nie!
Co zatem mogło ich skłonić do takiego głosowania?
Odpowiedź, wbrew pozorom, jest równie prosta - po 123 latach zaborów (Niemcy, Austria, Rosja), po dwóch „wojnach światowych”, po 45 latach „okupacji sowieckiej” (ZSRR), po 30 latach „niepodległości” (Stan Wojenny, Okrągły Stół, „prezydent Jaruzelski” , „nocna zmiana”, Gazeta Wyborcza, Unia Wolności, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Platforma Obywatelska, ZSL, Komitet Obrony Demokracji, „samorządowcy” /wielkie miasta!/, „najwyższa kasta” /sądownictwo!/, „wraże polskie media” /TVN, Polsat i pochodne/, tzw. celebryci (głównie aktorzy, zwłaszcza ci „umoczeni” za „komuny”) - wprost cudem jest, że tylko tylu „Polaków” głosuje za „totalną opozycją”!
Bo przecież można powiedzieć i tak – po takich „przejściach” wiele innych „Europejskich Narodów” po prostu przestałoby istnieć!
A przecież Polska wciąż istnieje i istnieć będzie!
A to akurat głównie dzięki rządom Prawu i Sprawiedliwości, jedynej od ponad tysiąca lat polskiej partii, która postanowiła poważnie rządzić nie tylko dla „dobra Polski”, które to hasło od dziesięcioleci „rządzący Polską” traktowali jak „pic na wodę i fotomontaż”, ale i „dla dobra Polaków”, co od czasów Mieszka I czy Kazimierza Wielkiego, niezbyt było oczywiste!
Słowo o Senacie – może jednak PiS da radę?
Totalni” chcą na szefa Senatu Tomasza Grodzkiego, lekarza podobnież niezłego (który był szefem szpitala, ale zadłużył go straszliwie i wyrzucony został, a do tego ujawnił, że PiS strasznie mocno chciał go przekupić, ale nie powiedział kto!), a który oznajmił - „chcemy pokazać w Senacie kawałek normalnej Polski” - idiota, czy „kolejny totalny”?
Bo przecież „samolocika Borusewicza” (600 tysięcy nagród „dla siebie”, plus kilkaset „lotów służbowych” /w tym „rodzinne i wyprowadzanie psa”/, plus 800 tysięcy nagród dla „swojej” szefowej Biura Senatu!), chyba nawet PO (!) nie odważy się wystawić?
I teraz akurat premier Mateusz Morawiecki (w towarzystwie Prezesa Kaczyńskiego!), przedstawił skład „nowego rządu” Prawa i Sprawiedliwości, czyli również Porozumienia Prawicy (Kaczyński, Gowin, Ziobro) – skład nad wyraz znakomity!
Kilku ministrów ubyło (i bardzo dobrze), kilku ministrów przybyło (i bardzo dobrze!), ale w sumie jest OK – tak trzymać i mocno jechać do przodu!
(Tak nawiasem powiem – można to było ogłosić dzisiaj, czemu nie, ale czy naprawdę nie można by potrzymać „totalnej opozycji” w niepewności głupkowatej i ogłosić to wszystko 12 listopada /po co im dawać czas na spodziewane impertynencje?/, na pierwszym posiedzeniu „nowego Sejmu”?).
A „opozycja totalna” dostaje wścieklizny!
Donald Tusk, który miał „powrócić do Polski na białym koniu” i „totalnych” zbawić, olał to wszystko i ogłosił:
Nie będę kandydował w wyborach prezydenckich, bo jestem obciążony”.
Tu trzeba jednak przypomnieć jego oświadczenie jako premiera Polski (2014 rok!), - „Nigdzie do Europy się nie wybieram!”, po którym natychmiast uciekł do tej Europy właśnie, na nobliwy i dochodowy, ale nic dla niego nie stanowiący (pisałem już dawno – prawdziwie polski polityk mógłby tu wiele osiągnąć!), stołek przewodniczącego Rady Europejskiej!
Nie jest to zbyt prawdopodobne, ani zbyt etyczne (ale kiedy Tusk miał z etyką problemy?), ale możliwość jednak istnieje – może w takim styczniu lub lutym nawet „król Europy” jednak powie, wzorem naszego noblisty „nie chcem, ale muszę”, bo tysiące Polaków mnie o to proszą, i jednak „do Polski” wróci?
Może i wróci, ale to akurat „totalnym” niezbyt pomoże – Tusk idzie na emeryturę!
A głosem kolejnym „za” jest i to – Tusk jest wredny, ale idiotą nie jest – obecnie zarabia krocie, a jako „polski prezydent” zarobiłby jakieś 10 razy mniej – na to nie pójdzie!
A „totalna opozycja” ma teraz problem – kogo wystawić jako „kandydata na prezydenta”?
Władysław „Lekarz” Kosiniak- Kamysz już się na niego sam namaścił, ale Platforma musi wystawić przecież swojego kandydata!
Prawdopodobnie będzie to Małgorzata Kidawa-Błońska, o wielce „patriotycznej proweniencji” (równocześnie tejże „proweniencji” przecząca każdym swym /patrz choćby jej reakcja – gdzie jest program?/, publicznym gestem!), bo inne pomysły, choćby „agent Sikorski”, czy „warszawski błazen Trzaskowski”, to „dno dna” - a na nic innego Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, po prosu nie stać!
Tu widzieć trzeba „konferencję prasową” trójki Kosiniak-Kamysz, Schetyna, Czarzasty – gdy KK przemawiał, pozostała dwójka bezczelnie „robiła sobie z niego jaja” - czy ZSL jest ślepe?
A ponieważ reszta „totalnej opozycji” wystawić może jedynie kandydatów „śmiesznych, niepoważnych i obciachowych” - Kosiniak-Kamysz, Zandberg, Biedroń, Czarzasty, czy, jako „niezależnych” od lewactwa – Korwin-Mikke, Braun czy Winnicki, to już „po zawodach” - kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda spokojnie wygrywa w pierwszej turze!
Może się zdarzyć, że w turze drugiej (patrz Polacy – wyżej!), ale Prawo i Sprawiedliwość musiałoby (patrz Michnik 2015!), „po pijanemu przejechać niepełnosprawną zakonnicę w ciąży na pasach”, by wybory prezydenckie przegrać!
I teraz wracamy do tytułu – chyba jednak tak!
Amerykę tu pomijamy, bo wszak mówimy o Europie – ale, „bracia Amerykanie”, chyba nie „dacie dupy” w sprawie obrony Donalda Trumpa – wszak ten „lewacki impeachment” to kompletny idiotyzm!
A co do Europy – Polacy mają to, co mają (patrz wyżej!), ale „zachodni” Europejczycy?
Wszak mieli wszystko – wolność, równość, braterstwo wszelkie, żadnej „komunistycznej okupacji”, wybierane „niezależnie” własne rządy, samostanowienie i suwerenność, a oprócz tego – walkę o „wolność dla wszystkich”!
I na czym stanęło?
Ano na tym, że tzw. „Zachodnia Europa” (Wielka Brytania /jak długo jeszcze?/, Hiszpania, Włochy /tu coś jeszcze podryguje!/, Niemcy /patrz Angela – witajcie uchodźcy!/, Skandynawia cała czy Francja taka /tu już „po zawodach”/, praktycznie „leży na łopatkach” - a „muzułmańscy uchodźcy” (nie trzeba już wojny – pokonamy was ilością!), powolutku „zaczynają tam rządzić”!
A „miejscowe policje” już nie tylko w nocy, ale i za dnia, w „odpowiednie miejsca” tamtejszych stolic (i nie tylko – patrz choćby Marsylia czy szwedzkie Malmo!), za nic nie wejdą!
A dodać trzeba, że w większości tych „europejskich krajów” rządzi tzw. lewactwo – nawet brytyjska Partia Konserwatywna (!), dała LGBT dużo „ponad normę”, sankcjonując już kilka lat temu „małżeństwa tej samej płci” i możliwość „adopcji dzieci” - jaka to „partia konserwatywna”?
Podsumować można to tak – „wyborcy polscy” może nie są do końca (Soros, Soros!) świadomi, do czego może to wszystko doprowadzić, ale „wyborcy europejscy” z krajów „zachodnich” (Soros, Soros!), są już „krok dalej” - tam miejscowa liczba „pożytecznych idiotów” znacznie przekracza „europejską średnią”, a czym ich więcej, tym dla Europy gorzej – a przecież nie o to nam wszystkim chodzi?
Reasumując – Polacy są jeszcze jakoś tam trzeźwi, Europejczycy jadą na „wspomaganiu”!
Dowodzik jakiś?
Proszę bardzo – rezolucja Parlamentu Europejskiego „krytykująca Polskę w sprawie edukacji seksualnej”!
Całość na podstawie europejskiego donosu Roberta Biedronia („polska” Wiosna), kłamliwego, tendencyjnego i „politycznego”, a efekt dla KE kompromitujący - czy ci „europejscy debile” naprawdę nic prawdziwego, poza „lewackimi donosami”, nie widzą?
Może nie widzą, a może widzieć nie chcą – raczej to drugie!
Reasumując – Polska jeszcze się trzyma (pomimo 30 procent „pożytecznych idiotów”), Europa dogorywa (bo „pożytecznych idiotów” jest tam dużo więcej) – ale może jednak Europa nie da ciała?
Słówko jeszcze o mym Poznaniu – tutaj jest dzisiaj (co wydawało się niemożliwe), coraz gorzej!
Prezydent Jacek Jaśkowiak z PO (bo to on przecież w Poznaniu rządzi?), organizuje kolejne „lewackie” imprezy - Poznański Tydzień Tolerancji, oraz paskudnie lewackie „antydyskryminacyjne” nauczanie poznańskich nauczycieli i poznańskich uczniów w „temacie LGBT”, na co przeznaczył kilkaset tysięcy zł, jednocześnie wyzywając PiS od faszystów i krzycząc o braku pieniędzy na oświatę, choć aktualna subwencja na to „faszystowskiego rządu PiS” jest najwyższa od zawsze!
A wszystko to organizują „lewackie organizacje pozarządowe” (nazwy pominiemy, bo nie miejsce tu, by je lansować!), startujące z „ramienia LGBT”!
A wszystko to w czasie państwowych obchodów (11 listopada!), naszego Święta Niepodległości - czy te „peowskie szuje” naprawdę nie mają żadnych ograniczeń?
Tak nawiasem - ciekawe, co może odczuwać 10 letni chłopiec, lub dziewczynka, gdy „transseksualna ratowniczka medyczna” prowadzi warsztaty pierwszej pomocy – co będzie, gdy przy akcji „usta – usta” po prostu się wyrzyga?
Można powiedzieć tak – macie Poznaniacy to, co sobie wybraliście (ostatnie wybory to Jaśkowiak i Jaśkowiak, Kopacz, Miller, Spurek, Szłapka, Schmidt) – ale czy naprawdę jesteście z tego dumni?
Mam nadzieję, że jednak nie!
Do zobaczenia.


piątek, 18 października 2019

B.N. 69/19. „KRAJOBRAZ PO BITWIE”.

Hit Roku:
Ja mam dobrą ocenę swojej pracy na rzecz Polski.”
/ Donald Tusk /

Witam.
No i po wyborach.
Procent głosów:
PiS – 43,59 KO – 27,40 SLD 12,56 PSL – 8,55 KONFEDERACJA – 6,81
Liczba mandatów w Sejmie:
PiS – 235, KO – 134, SLD – 49, PSL – 30, KONFEDERACJA – 11, MN – 1
Liczba mandatów w Senacie:
PiS – 48, KO – 43, PSL – 3, SLD – 2, NIEZALEŻNI – 4.
A gdy dodamy, że na 41 okręgów wyborczych Prawo i Sprawiedliwość wygrało w 36, a Koalicja Obywatelska tylko w 5, a w każdej z wiekowych grup wyborców wygrał PiS, to sprawa jest jasna jak słońce – Dobra Zmiana wygrała te wybory zdecydowanie!
(Tak nawiasem – frekwencja wyniosła 61,74 procent, głosów ważnych oddano 18470710, nieważnych 207747, czyli zaledwie 1,11 procenta, a wyniki wyborów podano na drugi dzień – co bardzo ogranicza prawdziwość pokrzykiwania „totalnych” o „łamaniu demokracji” - ci sami „totalni” nawet pisku nie wydali, gdy w poprzednich wyborach liczba głosów nieważnych sięgała 14 procent, a wyniki ogłaszano po tygodniu lub później!)
A gdy dodamy jeszcze liczby wyborców:
PiS – 8051935, KO – 5060355, SLD – 2319946, PSL – 1578523, K – 1256953,
to wbrew głoszonym kłamstwom, na PiS zagłosowało niemal tylu wyborców (8051935 do 8958824), co na wszystkich „totalnych” razem, a gdy dodamy tu głosy Konfederacji (wszak K. to prawica?), to mamy na „prawą” stronę 9308888, a na „lewą” 8958824!
Jako ciekawostkę można dodać tu, że na tzw. Mniejszość Niemiecką zagłosowało 32094 wyborców (0,17 %!), co dało 1 mandat w Sejmie – jak długo jeszcze będziemy to (w Niemczech Polacy nie mają nic!), tolerować?
Ciekawostka druga – Platforma w aresztach i więzieniach znów przekroczyła 60 procent – o czymś to chyba świadczy?
Czyli Prawo i Sprawiedliwość wygrało prawie wszędzie, a jednak jest niedosyt – bo brak bezwzględnej większości w Senacie!
Rozumiem tu słowa Prezesa, że „zasługujemy na więcej”, ale tak byłoby w kraju normalnym – a Polska niestety „krajem normalnym” jeszcze nie jest!
(Tak nawiasem – udział Prezesa /którego zawsze popierałem!/ w kampanii wyborczej był nieoceniony, ale – pod sam koniec Prezes „rozgrzał się” aż tak bardzo, że aż za bardzo – jeżeli ja uznawałem, że „za bardzo pieprzy”, to co myśleli sobie zwykli wyborcy PiS-u, o „totalnych” już nie mówiąc?
I „pisowska władza” po raz kolejny pokazała, że Biuletynu nie czyta – już przed wyborami „europejskimi” pisałem, że trzeba skończyć z kolejnymi „obietnicami wyborczymi” - wyborca PiS i tak na niego zagłosuje, a wyborca „totalnych”, choćby dostał „1000 miesięcznie na rękę”, i tak zagłosuje (tysiąc oczywiście biorąc), na „totalnych”!).
CBDU.
Mijające cztery lata rządów Prawa i Sprawiedliwości to czas, w Europie przynajmniej, bez precedensu – w żadnym innym europejskim kraju nie ma opozycji tak „totalnej”, jak w Polsce, tak bezczelnie i po chamsku atakującej obóz rządzący, a określenie „opozycja totalna” i jej hasło „ulica i zagranica” przejdzie do historii europejskiego parlamentaryzmu. Ciągłe nawoływanie kolejnych grup społecznych do „protestów ulicznych”, oraz równie ciągłe wysiadywanie na „brukselskich korytarzach” i donoszenie do „europejskich polityków” (Timmermans!) na polskie władze, plus głosowanie „polskich europosłów” z opozycji za „antypolskimi” postanowieniami Parlamentu Europejskiego, to ewenement na skalę światową!
A jeżeli dodamy do tego „krajowe i zagraniczne” występki licznych „polskich celebrytów” (aktorzy, naukowcy, sędziowie!), świadomie i wulgarnie często obrażających nie tylko „pisowskie władze”, ale i „pisowskich wyborców”, to można jedynie wyrazić zdumienie, że Prawo i Sprawiedliwość znów wygrało!
A propos – na dzień dobry jeden z szefów Konfederacji, niejaki Janusz Korwin-Mikke, pozazdrościł widać indywiduum typu „hartman-środa-janda-nurowska” i był łaskaw powiedzieć publicznie:
Przeciętny wyborca PiS człowiekiem inteligentnym nie jest (nic nie rozumie, co do niego mówią), na co dowodem jest to, że głosował na PiS”.
Powtórzę to, co pisałem dawno już – JKM to pseudoprawicowy prowokator, który od lat 70-tych odgrywa rolę „dżentelmena w muszce” (tzw. Komuna tolerowała go jako „pożytecznego idiotę”!), przy „nocnej zmianie” (obalenie rządu Olszewskiego, 4 czerwca 1992!), wystąpił w Sejmie z prowokacyjną „Listą lustracyjną”, a teraz dzieło swe kontynuuje – jeżeli „narodowcy” (Bosak, Winnicki?) nie odetną się od niego natychmiast, to ich obecna przygoda z Sejmem będzie jedyną za ich żywota!
Ale to już problem „Narodowców” - jakieś 5 lat temu pisałem, że „jeszcze nie wyrośli z pampersów” - jeżeli teraz to potwierdzą, to będzie ich koniec.
A jeżeli „góra” Prawa i Sprawiedliwości naprawdę uważa (patrz ich obecne „koncyliacyjne” wypowiedzi!), że w obecnej kadencji „totalna opozycja” będzie mniej aktywna, to muszę ich z błędu wyprowadzić – pod tym względem teraz będzie tylko gorzej!
Oprócz „działalności zwykłej” Totalni dostali teraz dodatkowy haczyk - „większość opozycji” w Senacie, a mają również plan dodatkowy – wygrana w nadchodzących (maj 2020!), wyborach prezydenckich, co PiS załatwi już na amen – a po nich etap kolejny – przyspieszone wybory!
- Co do Senatu, to już to się dzieje – patrz choćby marszałek „Borsuk” Borusewicz!
- Co do wyborów prezydenckich – to wszystko przed nami. Wydaje się, że prezydent Andrzej Duda jest kandydatem do wygranej dość pewnym, ale „totalni” mają „asa w rękawie” - Donald Tusk, były szef Platformy, były premier RP (jako pierwszy w Europie uciekł ze stołka premiera kraju na stołek unijny!), obecny szef Rady Europejskiej (gdzie w „drugiej kadencji” był kandydatem Niemiec, bo Polska miała innego!). W „normalnym kraju” (patrz wyżej), taki gość nie mógłby liczyć na więcej niż na 10 procent głosów, ale w Polsce, gdzie wbrew kłamstwu „totalnych” 80 procent mediów jest „niemieckich”, wszystko jest możliwe – nawet wygrana „niemieckiego” Donalda Tuska w Polsce!
A dodać tu trzeba i „motto” - gość ten przez 8 prawie lat swej działalności na stolcu „króla Europy” nigdy nic dobrego dla Polski nie zrobił, a to jego wyznanie to nie tylko „śmiech na sali”, ale i szczyt bezczelności!
Ale gdy Zjednoczona Prawica (Kaczyński, Ziobro, Gowin – bo tak to wygląda!), odpowiednio podejdzie do sprawy, to wygrana Dudy jest pewna – ale czy podejdzie?
Odpowiednio, to znaczy nie tylko „dawać”, ale i „myśleć” - takie sprawy jak ta „Banasia” zdarzać się już nie mogą!
Ja nie wiem, czy „Banaś jest kryształ” (jak niedawno jeszcze twierdziło wielu prominentnych działaczy PiS!), czy „sutener i złodziej”, jak twierdzą „totalni” i sprzyjające im (prawda 24 h/dobę!) media, ale – opowieści o tym, że CBA sprawdza (teraz!), jego zeznania podatkowe (pół roku!), to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała polska młodzież za komuny, wszak gość był „na świeczniku” już od dawna (służba podatkowa, ministerstwo finansów!) i jego „zeznania podatkowe” powinny być kontrolowane na bieżąco co najmniej od lat 10!
Tu znowu zapytam – za co „bierze bejmy” szef CBA, a teraz „szef wszystkich szefów” Mariusz Kamiński?
A jeżeli dodamy aktualne „przecieki”, że PiS planuje powołanie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (za samą nazwę kryminał dla twórców!), z tymże Mariuszem Kamińskim na czele, to już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać:
Dla Boga, Panie Prezesie, Larum grają, wojna! Nieprzyjaciel w granicach, a Ty się nie zrywasz, szabli nie chwytasz, na koń nie siadasz? Co się stało z Tobą, żołnierzu? Zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz?”
Dla w miarę kumatych PT Czytelników jasne jest, że to parafraza z „Pana Wołodyjowskiego” („Trylogia” Henryka Sienkiewicza, naszego noblisty), ale „prawdziwa, jak diabli” dzisiaj – Prezesie, doradców „prześwietl” i obudź się!
A propos „noblistów” - ostatnim „naszym” jest Olga Tokarczuk (talent i warsztat niewątpliwy!), która jednak talenty swe postanowiła wykorzystać w „totalnej walce z polską władzą” (tak, tak, „polska noblistko” - „pisowska władza” to polska władza!), a zahamowań nie ma tu żadnych, nie tylko w Polsce (jakieś TVN czy podobne - to można by jakoś jeszcze zrozumieć), ale i „za granicą” (patrz metody „totalnych”), a zwłaszcza w Niemczech – tam „plucie na polskie władze” (Kaczyński wzywa do wykastrowania intelektu), niezbyt dobrze się kojarzy!
Tak nawiasem - „noblistka w dredach” (kto widział, słuchał i czuł, z bliska zwłaszcza, wie, o czym mówię!), to zjawisko nowoczesne (?) może, ale niezbyt eleganckie – ale przecież nikt nie mówił nigdy, że „noblista musi być doskonały”!
Wszak można być niezłym artystą, czy aktorem (Pszoniak, Szczury oba, Janda, Olbrychski, Kondrat, Holland, Pawlikowski, Komorowska, Wajda, Cielecka, Ostaszewska, czy „goła dupa” Żebrowski – przepraszam tych, których tu pominąłem!), a jednocześnie „pożytecznym idiotą”!
Ciekawe, co tymi „artystami” powoduje – czyżby tylko nadzieja, że „PiS w końcu padnie” i znowu „będzie tak, jak było” (Holland, Holland!), że znowu będziemy „niekwestionowaną elitą /tego narodu/”, a wszelkie zdobyte za „komunistycznej władzy” przywileje (starzy to wiedzą, młodzi wyczuwają!), przywrócone nam zostaną?
- Co do „skrócenia kadencji” - tu nic nowego powiedzieć nie trzeba poza tym, że „totalne działania totalnych” zostaną zwielokrotnione (patrz lewackie powyborcze już „imprezy pod Sejmem” i „dyskoteka na Franciszkańskiej 3” w Krakowie!), a bezczelność i chamstwo tych „marszów równości obrońców demokracji wszelkiej” przekraczać będzie kolejne granice przyzwoitości i prawa.
I tu apel do PiS – jasne jest, że cała ta „antypolska działalność” dąży również do tego, by jak najwięcej „ofiar totalnego reżimu” było i by można do Brukseli głośno wtedy krzyczeć, że „w Polsce murzynów biją”, ale jednak – chrześcijańska zasada „nadstawiania drugiego policzka” przez Jezusa samego nie zawsze była, i powinna być, stosowana, wcześniej On powiedział bowiem - „oko za oko, ząb za ząb”, a co do „policzka”, to chodziło tylko o to - nie daj się sprowokować!
Słowo o „mym Poznaniu”.
Jak przewidywałem, PiS nie ma tu szans na zwycięstwo, ale wynik 45 do 25 na korzyść Koalicji Obywatelskiej, jest lepszy, niż przewidywałem – 50 do 20!
Ale trzeba dodać, że Poznań okazał się królestwem „platformy oszustów” - wynik 45,38 procent jest najwyższy w kraju (nawet Warszawa czy Gdańsk są z tyłu!), a Poznań może tu podziękować „tęczowemu prezydentowi”, Jackowi Jaśkowiakowi (który podczas ciszy wyborczej malował w centrum Poznania „antypolityczny” mural KONSTYTUCJA!), dla którego „pisowska władza” to faszyści, a prezydent RP Andrzej Duda to „ośmieszony i skompromitowany prezydent”, a Tusk (patrz wyżej”), to „zbawca Polski”?).
No cóż, „drodzy Poznaniacy” - macie to, co sami sobie wybraliście.
I nawet nie powiem, że „wstyd mi za Poznań” - pisałem już, że od czasu, gdy pewien „cinkciarz, agent i biznesmen” dostał tu ponad 100 tysięcy głosów w wyborach do Senatu, nic mnie już nie zdziwi, ale – co stało się z Poznaniakami, którzy w 1956 roku jako pierwsi w Polsce wystąpili przeciw „czerwonej władzy”, a kilkadziesiąt lat później wybierają Leszka „KC PZPR” Millera (teraz chwali Tuska!), do Europarlamentu, a Joannę „Jestem wkurwiona” Jaśkowiak (PO) do parlamentu RP?
Poznaniacy, nie wstyd wam?
Słowo o Europie, ale naprawdę małe, bo miejsca już brak – GB nareszcie (znowu?) „podpisała umowę o wyjściu z UE” (sami Anglicy twierdzą, że „gorsza niż poprzednia” /May!/, Irlandia się chwieje, a Szkocja znowu o niepodległości mówi– ciekawe, czy GB się uchowa?), w Holandii wojsko stawia się protestującym rolnikom, we Francji policja tłucze „żółte kamizelki” i wszelkich innych „protestujących” co tydzień niemal, a w Hiszpanii zaczyna wrzeć nowa „wojna domowa”, bo Katalonia (ta hiszpańska kraina z Barceloną!), chce być niepodległa!
A Komisja Europejska (Timmermans i podobni mu „europejscy działacze”), wciąż twierdzi - „to wewnętrzna sprawa tych państw”!
Ale co do „łamania demokracji w Polsce”, gdzie „totalni” noszeni są na rękach Policji, są nieugięci – tak być nie może!
Reasumując – Polska sobie poradzi, a Europa powolutku upada – kto, oprócz nas, może ją uratować?
Pożyjemy, zobaczymy!
Pardon – ale krócej się nie da!
Do zobaczenia.