Obserwatorzy

czwartek, 19 grudnia 2019

B.N. 80/19. „WOLNE SĄDY!”

Motto:
To zamach na wolne sądy,
Wrzeszczy antypolska koalicja,
To zamach na demokrację,
Mówi Prawo i Sprawiedliwość.
A sprawa jest prosta jak drut,
Polityczni sędziowie – out!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Przypomnę – już dawno temu pisałem tutaj, że „Najwyższa Kasta” ( patrz sędzia NSA Irena Kamińska na ostatnim Kongresie Sędziów Polskich – owacja koleżeństwa na stojąco!), to najgroźniejszy wróg „dobrej zmiany”!
I wyszło na moje – nie żadne tam uliczne protesty KOD-u czy innych „obrońców demokracji” (czerwoni/ SLD/, różowi /Platforma/, tęczowi /Wiosna/ , oraz „feministki”, „czarne parasolki”, czy podobni im „antypolacy”!) - „najwyższa kasta” to „wróg polskiej demokracji” nr jeden!
Bo przecież ta „najwyższa kasta” pozwala sobie coraz więcej – nie tylko „polscy sędziowie” występują na ulicznych demonstracjach w obronie „wolnych sądów” (obok polityków „totalnej opozycji”), nie tylko „polscy sędziowie” donoszą na Polskę na „unijnych salonach” (obok polityków „totalnej opozycji”), to nawet wydają wyroki (Najsztub, sędziowie -złodzieje, sędziowie- pijacy!) - które dla normalnych wyborców są nie do przyjęcia!
A do tego pozwalają sobie na „wydawanie opinii” o „prawomyślności” powołania innych, jak to oni mówią „pisowskich” sędziów!
A zachęca ich do tego I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która, nawiasem mówiąc, nigdy sędzią nie była (radca prawny), a na sędziego Sądu Najwyższego powołana została w roku 2008 przez Lecha Kaczyńskiego, przezydenta RP (o czym tu akurat Wikipedia nie mówi!), co potwierdza moje zdanie wyrażone już tutaj kilkukrotnie – bracia Kaczyńscy do wielu nominacji „ręki nie mieli”!
Ale – nominował ją tam Prezydent, więc sędzią jest – o tym właśnie powinni pamiętać ci wszysci dzisiejszy „politycy – prawnicy – oszuści” którzy sędziowskie nominacje prezydenta Andrzeja Dudy „kwestionują” - prezydent nominuje sędziego, więc „powołany” sędzia jest sędzią!
A to właśnie potwierdza „polska konstytucja”, na którą tak ochoczo powołuje się „totalna opozycja” - ale tu akurat boi się tego przyznać!
Tak nawiasem – obecna KRS powołana jest zgodnie z prawem (Sejm!), poprzednia KRS powołana została wbrew prawu (kadencje sędziów), a jeszcze poprzednia bezprawnie (Rada Państwa PRL!) - co zatem mądrego powiedzieć tu może „totalna opozycja”?
Dzisiaj odbyła się w polskim Sejmie debata nad „projektem nowelizacji ustaw sądowych” autorstwa PiS, który ma na celu odpowiednie zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i modyfikację procedury wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.
Debata była i piękna, i paskudna – posłowie Zjednoczonej Prawicy (Kaczyński, Gowin, Ziobro), poprzez jej poparcie, w sposób „piękny” potwierdzili jej konieczność (musi być, bo inaczej Polski nie będzie!), a posłowie „totalnej opozycji” (Schetyna, Czarzasty, Kosiniak-Kamysz, Biedroń), w sposób paskudny potwierdzili jej „konieczność” (bo inaczej „tego kraju” nie będzie!), a posłowie tzw. Konfederacji znowu „dali ciała” - nawet będąc niby za ustawą, co drugie zdanie wstawiali „ PiS to to samo zło co PO” - czy takich gości można traktować poważnie?
Pomijając już fakt, że na „pierwsze głosowanie” totalna opozycja zaspała i pozwoliła „totalnej władzy” na wszystko (a później to powtórzyła!), rzecz z ustawą ma się dobrze – skierowano ją do „dalszych prac w komisji”!
I bardzo dobrze, należy mieć nadzieję, że dalsze jej procedowanie „ku chwale niezależnej Polski” bez problemów pójdzie – ale – co tam z Gowinem?
Pisałem już o tym - „prawicowe przystawki PiS” dostały zbyt wiele (po 18 posłów!), i tylko od nich zależy (tu PiS przegiął!), czy będą nadal „gwarantem dobrej zmiany” - a jeżeli nie, to do widzenia na poziomie „politycznej trzeciej ligi”!
Bo przecież w następnych wyborach PiS może pójść sam – i co wtedy z tymi „przystawkami” będzie – pójdą się je...bać?
A więc zarówno Gowin (mocno!), oraz Ziobro (mniej!), powinni od zaraz stanowisko swe przemyśleć i postanowić – dalej możemy iść tylko z PiS!
Bo żadnej nie ma alternatywy – tylko „dobra zmiana” może dla dobra Polski działać!
I działa – tak nam dopomóż Bóg!
A Unia Europejska?
No cóż – lewackie jej władze (a przecież nowa Komisja Europejska tam rządzi!), wciąż są przeciw Prawu i Sprawiedliwości (a ono przecież w Polsce rządzi!) - czyli znowu albo Polska, albo „Europa”!
Takich „historycznych momentów” mielismy już kilka - rok 1683 (Wiktoria Wiedeńska, gdy Polacy uratowali Europę przed „muzułmańskim nawałem”), czy rok 1920 (Cud nad Wisłą, gdy Polacy uratowali Europę przed „koministyczną nawałą) – ale za „jakie grzechy” musimy Europę ratować po raz kolejny?
Tym bardziej, że za żadne z tych epokowych, europejskich i światowych bez mała zwycięstw ( ochrona Europy!), nigdy nie otrzymaliśmy żadnej gratyfikacji, nie mówiąc już o zwykłym podziękowaniu!
Teraz czas na „spokojny dystans” - Europa jaka jest, każdy widzi - może sobie poradzi (muzułmański najazd!), może nie (lewacki najazd!), ale widać już (Francja, Niemcy, Skandynawia cała!), że chyba raczej nie – kto nie wierzy, niech wejdzie o północy, a nawet w południe, w niektóre dzielnice Nicei, Paryża, Berlina lub Sztokholmu – gdy będzie miał szczęście, to wyjdzie!
A tamtejsze ich władze wciąż to samo (pomimo policyjnych, wciąż zakłamywanych meldunków), mówią - „multi-kulti” nas zbawi, to szczyt naszych marzeń!
Tak nawiasem – szwedzki Sąd Rejonowy w Goeteborgu postanowił nie wydawać polskim władzom Stefana Michnika, stalinowskiego sędziego, odpowiedzialnego za szereg „stalinowskich morderstw sądowych”, uzasadniając to tak - „nie ma możliwości jego wydania Polsce” (szwedzkie obywatelstwo i przedawnienie!) - Europo, nie wstyd ci?
A poza tym – czy obecną Europę (tę „zachodnią!), stać jeszcze „na wstyd”?
Popatrzmy sobie choć przez chwilę na Francję taką (żółte kamizelki!), Hiszpanię (bojownicy o wolność Katalonii!), Niemcy (żydzi gonieni na ulicach miast, a faszyści co raz świętują!), czy nawet małą Maltę (zamordowana dziennikarka!) - a to przecież nie wszystko - „ideologia gender” wciąż tam „idzie do przodu”.
Faktycznie – Europa „pada na pysk”!
A USA?
Tamtejsi „totalni”, czyli tzw demokraci i ich „przydupasy”, idą na całośc – trzeba tego Trumpa załatwić, bo inaczej będziemy mieli (tak jak „totalni” w Polsce), przejebane – impichment to szczyt naszych marzeń i możliwości.
Na szczęście – tylko marzeń!
Bo przecież jasne jest, że prezydent Trump się obroni – nawet tamtejsi „demokraci” sami nie wierzą w to, co głoszą, a tamtejsi „republikanie” sami zadecydują, wszak idiotami nie są – tylko Trump!
Reasumując – Europa, przy pomocy Polski i USA, może liczyć na zbawienie, Europa „niemiecko-francuska” idzie na dno – ciekawe, co wybiorą „Europejczycy”?
Do zobaczenia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /