Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 sierpnia 2025

 B.N. 31/25. NO I MAMY PREZYDENTA!

Motto:

"I co, łyso wam?"

/ premier Donald Tusk /

Witam.

Premierowi Tuskowi "zabrakło jednak jaj" (ulubione powiedzenie silnych kobiet!) i nie odważył się na zaburzenie procesu składania przysięgi przez prezydenta Karola Nawrockiego i nawet do Parlamentu przyszedł, ale siedział z miną "jak kot srający na puszczy", by zwrotu popularnego w mojej podstawówce użyć – aż przykro było patrzeć!

A prezydent Karol Nawrocki wygłosił przy okazji świetną mowę, która tym wszystkim tuskowym gnojkom powinna dać wiele do myślenia – jeżeli do myślenia są zdolni!

Gnojek Żurek grzmi o praworządności jak fałszywy cymbał, gnojek Giertych zalewa się nienawistną żółcią godną debila, gnojek Zdradek mocno pracuje na swą ksywę (zamknij żonę w piwnicy – to antysemityzm?), a "ministra" Funduszy i polityki społecznej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz rozdaje znajomym królika środki z KPO, tłumacząc bezczelnie – Można nie robić nic, jak PiS, który KPO blokował (patrz niżej!), a można wziąć byka za rogi i realizować największy projekt rozwojowy w historii Polski!

A na tych rogach miliony na jachty, knajpy, expresy do kawy, internetowy kurs brydża i snookera, odżywcze piwo bezalkoholowe, strefy SPA, solarium w pizzerii, dowóz kebaba elektrykiem, na hodowlę ziemniaka odpornego na stres, dywersyfikację działalności (Warszawa wzięła kasę za kładkę otwartą dużo wcześniej!), remonty mieszkań na wynajem, pół miliona na klub dla swingersów (czyli "walenie się parami"!) w Lublińcu, no i całkiem wprost – na maszynę do robienia lodów!

A takie szpitale czy kliniki?

A "po chuj im dotacje"?

Przypomnijmy – PiS dotował szpitale, straże pożarne, koła gospodyń wiejskich – dotował, zgodnie z ustawą, z Funduszu Sprawiedliwości (a Rzeźnik Bodnar na to - ksiądz, gnojone urzędniczki, posłowie PiS – długi areszt i kajdany zespolone!)), bo pieniądze z KPO, które można by na to przeznaczyć, bezczelnie blokowane były przez UE i jej KE (Ursula von!), a Dupiarz Trzaskowski mówił wtedy wprost – te pieniądze będą mrożone, aż my wrócimy do władzy!

Przypomnijmy, co to KPO (Krajowy Plan Odbudowy) – uzgodnione przez UE duże pieniądze (setki miliardów!), które były przeznaczone na odbudowę krajów UE po "covidowej pandemii" i krajom tym przekazane – niestety, w większości pieniądze pożyczone, które trzeba będzie oddać!

No i teraz oddamy UE pieniądze (pół bańki a może więcej!), które żona posła Artura Łąckiego (milioner z PO!), wydała na zakup dwóch jachtów dla swej knajpy w Pobierowie, które już od maja pracują (mają kasy fiskalne!), a jak twierdzi poseł, są ekologiczne i dotacja należały się żonie, jak psu zupa – ona się jeszcze nie podniosła po pandemii!

Można by ją zamknąć jak księdza Olszewskiego – we wniosku nic nie było o jachtach – ale kto się odważy?

Takich przykładów są dziesiątki – ale co to dla tuskowej zgrai, która prawo stosuje tak, jak ona je rozumie?

Donald Tusk przed wyborami – to PiS blokuje pieniądze z KPO, to nie patrioci, to idioci!

Tu można by teraz zapytać – kto jest idiotą, a kto patriotą - ale czy naprawdę jest to konieczne?

Słowo do Braci Amerykanów i tamtejszej Polonii – prezydent Trump nadal działa, może w końcu zbrodniarza Putina załatwi?

Nie dajcie się zwariować amerykańskiemu lewactwu!

No – bo jak komunistyczne Chiny (na świecie są tylko jedne Chiny!), napadną na Tajwan, a Rosja na Estonię (tam jest dużo ruskich!), to co będzie?

Wracamy do Polski – dopóki ona jeszcze jest!

Na pewno pomoże w tym "jestestwie" nasz nowy Prezydent Karol Nawrocki (nawiasem – po co tak się spieszy z tymi projektami?), a dla premiera Donalda Tuska (największy kłamca-kłamca w naszej historii!), naprawdę nadejdą trudne czasy – wyrazić należy nadzieję, że to początek jego politycznego końca!

W każdym normalnym kraju, "po takich jajach", skorumpowany rząd by upadł, a odpowiedzialni za to politycy, z premierem na czele, zameldowali się w pierdlu – ale Polska normalnym krajem jeszcze nie jest!

Premier Tusk wykonał ze swoich "100 obietnic na 100 dni" tylką jedną – przywrócenie nienależnie wysokich emerytur ubekom i esbekom – a "polski onet" pisze w pierwszym dniu urzędowania prezydenta Nawrockiego – nie spełnił swej obietnicy – doprawdy, długo jeszcze będziemy tolerować niemieckie media bezczelnie nadające w Polsce?

W obradach sejmowej komisji ds dzieci udział wziął, jako ekspert, człowiek skazany za pedofilię, w wykazie tychże będący - poseł Józefaciuk z PO, szef Komisji (nauczyciel roku, specjalista siedmiu przedmiotów, tatuaże, podobają mi się mężczyzni, neopoganin!), mówi spokojnie – tak nie powinno być, ale w końcu odbył karę i jest niewinny!

Ludzie, wy to widzicie?

Były "Nasze matki i nasi ojcowie", teraz są "Nasi chłopcy" w Werhmachtcie i niemieckie symbole – peowskie Gdańsk i Wrocław całują "niemieckie dupy" - jak długo jeszcze, do KN?

Kącik sportowy – nasza Iga "jako-tako" ("psycholoszka" jeszcze tam jest?), podobnie jak nasze kluby piłkarskie – ostatnia pucharowa kolejka słaba (tylko Jagiellonia na plus!), ale patrząc na mecz Kolejorza (znowu głupio tracone bramki!), widziałem koszulki serbskiej Czerwonej Gwiazdy z ogromnym napisem GAZPROM!

I to potwierdza, jak idiotyczne i bezskuteczne są unijne sankcje nakładane na Rosję (chyba już ze 20?) - klub sponsorowany przez największy koncern zbrodniczej Rosji spokojnie gra sobie w europejskiej Lidze Mistrzów!

A pisałem tu już lat temu kilka – żaden rusek (oprócz desydentów ewentualnie!), nie ma prawa przebywać nawet na terenie UE (córeczki ruskich oligarchów świetnie się tu bawią!), wszelkie bankowe konta zamrożone i zabrane, wszelkie ruskie firmy won, wszyscy ruscy sportowcy (w tym tenisiści płci wszelkich!), absolutnie wykluczeni z wszelkich rozgrywek – może wtedy ruscy zrozumieją, co się dzieje?

No ale – tu widać, jak ta UE jest antyruska!

Tytuł podkreśla wielkie zwycięstwo Karola Nawrockiego (pomimo paskudnego, krajowego i zagranicznego hejtu!), a motto oddaje poziom umysłu naszego premiera Donalda Tuska – i co lemingi, łyso wam?

Do zobaczenia.


piątek, 19 maja 2023

 B.N. 24/23. EUROPEJCZYCY NAJGŁUPSI NA ŚWIECIE?

Motto:

Afryka milczy,

Ameryka czeka,

Azja się śmieje.

A Europa biednieje!

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Unia Europejska powstała 1 listopada 1993 roku (zmiana nazwy z EWG na Wspólnota Europejska), państwa założycielskie to Niemcy, Francja, Włochy, Holandia, Belgia, Luksemburg.

Polska wstąpiła do UE 1 maja 2004 roku, a wraz z nami Estonia, Łotwa, Litwa, Czechy, Słowacja, Węgry, Słowenia, Malta i Cypr, nieco później dołączyły Bułgaria i Rumunia, oraz Chorwacja, co dało 28 państw – taka np Norwegia kilka razy w referendum mówiła "nie"!

Pisałem – to jakaś "klątwa dziejowa" – w Polsce rządzili wtedy bolszewicy (Miller, Kwaśniewski!), a w dodatku 1 maja – czy takie coś może skończyć się dobrze?

Ale za to 31 grudnia 2020 roku ze wspólnoty wyszła Wielka Brytania (wstąpiła w roku 1973), co wcale nie było "pierwszym i jedynym przypadkiem" – wcześniej, w roku 1985, uczyniła to Grenlandia, autonomiczna część Danii!

Podstawą prawną funkcjonowania UE stanowią Traktat o Unii Europejskiej oraz Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, niektórzy dodają Kartę praw podstawowych UE, są również umowy międzynarodowe oraz tzw. Akty prawa wtórnego, powstałe w oparciu o Traktaty i umowy.

Ciekawostką jest, że jako "prawna" organizacja międzynarodowa Unia Europejska istnieje dopiero od 1 grudnia 2009 roku – pytanie zatem proste się nasuwa – do czego, do KN, my wstąpiliśmy?

Oficjalnie wstąpiliśmy do UE opartej na wartosciach wywodzących się z filozofii i demokracji greckiej, prawa rzymskiego i tradycji chrześcijańskiej!

A dzisiaj siedzimy w UE rządzonej przez zdeklarowane unijne lewactwo (PE, KE!), dla którego wymienione wyżej "unijne wartości" to "pic na wodę i fotomontaż", a naczelnym programem jest nie tylko wywindowanie ideologii LGBT na unijny piedestał, ale otwarta walka z państwami (Polska, Polska!), których rządy są za mało lewicowe jak na "unijne standardy"!

Można Polski nie lubić (Tusk, Tusk!), ale każdy normalny gość wie, że jakiekolwiek wstrzymywanie funduszy europejskich czy karanie państwa (Polska, Polska!), na podstawie wyroków TSUE za domniemane "nieprzestrzeganie praworządności" jest absolutnie niezgodne z Unijnymi Traktatami – drogi PiS-ie, kiedy nareszcie powiesz to wystarczająco głośno i na odpowiednim szczeblu?

Bo żadne tam "przemówienia europosłów PiS" na forum PE nic nie dają – europejskie i polskie lewactwo tylko się z tego śmieje!

KE właśnie dała Europie (Timmermans po szkoleniu w Moskwie?), tzw. FF 55, program, dzięki któremu już w roku 2055, a właściwie 2035, Europa stanie się nie tylko "pariasem" (to takie modne ostatnio określenie!), ale wprost pośmiewiskiem "reszty świata"!

Europa, której "emisja CO2" (nawiasem – kolejny idiotyzm – emisja CO2?), wynosi w skali świata jakieś 7 procent (same Chiny dają w światowe płuca dużo wiecej!), chce świat ten zbawić kosztem swych obywateli (samochody spalinowe nie, schabowy nie, samoloty nie, podróże nie, ubrania nie, miasta nie – ale robali do oporu!), a "guru od ratowania planety" (naczelni ekolodzy!), kupują sobie nowe samoloty i mówią – my latać musimy, bo my o zbawienie świata walczymy!

Czyli Ty, zwykły Europejczyku, musisz się tym idiotycznym ograniczeniom poddać, bo inaczej świat padnie, ale my możemy wszystko!

Doprawdy, wierzyć się nie chce, ale – Europejczycy (wszak oni tych debili – patrz Poznań - Miller, Spurek, Kopacz), do PE wybrali - to idioci!

Jak widać, jedynie Polska może jeszcze tę biedną Europę uratować (dwa razy już to zrobiła – Wiktoria Wiedeńska, Cud nad Wisłą!), ale warunek jest jeden, a właściwie dwa – najbliższe wybory parlamentarne wygrać musi PiS, a po wygranych wyborach "dać czadu" – UE wyprostować, totalnych pokonać, Iusticię zmarginelizować!

Jasne, że proste to nie będzie – ale kto mówił, że będzie łatwo?

Tym bardziej, że sytuacja w Polsce jest wyjątkowa – mamy jedyną w Europie opozycję, która mówi jasno – im gorzej dla Polski, tym lepiej!

A szefem tej paskudnej opozycji jest Donald Tusk, który już dawno (polskość to nienormalność, ja do Europy się nie wybieram), jasno określił swe "priorytety", mówiąc zaraz po powrocie z europejskiej banicji – Ja dostaję szału! - a ostanio obraził pół Polski co najmniej, mówiąc o wyborcach PiS i Rządzie – "chleją, biją swoje dzieci, biją kobiety, pracą się nie zhańbili" – a gdyby tak przekartkować choć książkę jego małżonki, to widać jasno – mówił o sobie?

Pisałem - to tzw projekcja – przypisywanie przeciwnikom własnych wad!

Ale ten "ryży kundel" (Tusk obraził mnie jako wyborcę PiS-u – zatem mogę go nazywać jak chcę!), wciąż może liczyć na poparcie jednej czwartej Polaków!

Można by zapytać, "Polaków", czy "polaków", ale urna wyborcza tych "szczegółów" nie odróżnia – głos to głos!

Ostatnio Tusk dał kolejny popis – po ogłoszeniu przez prezesa Kaczyńskiego, że od nowego roku 500+ zmieni się na 800+ (choć ja myślałem o 750+, ale może te 800 jest dobrą odpowiedzią na "osiem gwiazdek"?), zakrzyczał gromko – sprawdzam Kaczyńskiego, 800+ musi być od 1 czerwca, na Dzień Dziecka!

Wcześniej co prawda mówił, że nie żałuje, że 500+ nie wprowadził, oraz że to patologia, a nawet że premier Kopacz miała 500+ w szufladzie, ale co to dla niego – ten "ryży kundel" (podobnież po kaszubsku tusk to kundel!), potrafi w ciągu tygodnia powiedzieć kilkanaście rzeczy się wykluczających, a po zacytowaniu ich w TVP podać tę stację do sądu!

Drogi Tusku – naprawdę nie wiesz, że taki projekt musi przejść przez Sejm, przejść przez Senat, a później przez Prezydenta?

Co w dwa tygodnie jest niemożliwe – zatem kolejny "Tusk idiota"?

A propos TVP – kilka dni temu bawiła w Polse delegacja Parlamentu Europejskiego (przewodnicząca Sabine Verheyen, Niemka z EPP!), która badać miała wolność mediów w Polsce – jesteśmy wstrząśnięci, wolność mediów w Polsce jest zagrożona, w związku z tym zagrożona jest też demokracja!

Można by o wizycie w Polsce tych "europejskich lewackich idiotów" pisać i pisać, ale po co – ważne jest, że absolutnie nie odnieśli się do żądań swych "polskich idoli" (Tusk, Trzaskowski!), o likwidacji TVP Info – a to już tylko ich polityczne wypociny o "wolności polskich mediów", czy "zagrożeniu polskiej demokracji", czyni co najmniej śmiesznymi, jeżeli nie wprost "lewacko antypolskimi"!

Niedługo zagra mój Kolejorz, zatem czas kończyć – UE powinna przetrwać, ale nie "taka, jaka jest" – bo lewacka UE to koniec UE!

I na pewno nie pomoże tu "zagrożenie mahometańskimi imigrantami" – wciąż od południa Europy (a i w Polsce, dzięki Łukaszeńce i Putinowi – obaj zdychają?), tysiącami ją atakującymi (Lampedusa i inne takie!), wszak ich naczelny imam powiedział już dawno – dzisiaj nie musimy używać armat, wystarczy, że ich zasiedlimy!

I to się wciąż dzieje, ale "demokratyczna Europa" udaje, że tego nie widzi – a "europejski kalifat" w kilku europejskich państwach (Francja, Niemcy, Skandynawia!), to kwestia dwóch najwyżej pokoleń – i będzie "po zawodach"!

Ameryka "tetryka" Bidena "wciąż trzyma się mocno" (jak Chiny!), ale jak długo?

Ciekawe, czy faktycznie ponownie zwycięski Donald (co za imię!) Trump w 24 godziny "załatwi" koniec ruskiej wojny na Ukrainie?

Dodatkowo pojawiła się informacja, że papież Franciszek (po osobnym uzgodnieniu z Żełeńskim i Putinem), planuje misję w sprawie pokoju na Ukrainie – ciekawe, co z tego wyjdzie?

Tak ogólnie jest źle, ale nie aż tak żle – może będzie dobrze?

A co do ruskiej wojny na Ukrainie – może mi się wydaje, ale Ukraińcy poszli chyba "o krok za daleko" - Polacy muszą nam pomagać!

A tacy Niemcy już nie muszą, tylko mogą – dlatego cenimy ich bardziej!

Coś tu chyba nie gra?

Do zobaczenia.


PS. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszcyć!


Tagi:

Biuletyn, USA, EU, PE, PiS, PO, Tusk, Kaczyński, papież, LGBT, Chiny, Iusticiia, Ukraina.





piątek, 14 kwietnia 2023

 B.N. 18/23. KTO ROBI Z NAS IDIOTÓW?

Motto:

Mija 1057 lat

Od Chrztu Polski,

Mija 30 lat Unii!

Ktoś czegoś

Nie "rozumi"?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Święconka, obok mnie stoi młoda kobieta z pięciolatkiem bodaj, który z dumą trzyma koszyk – to jego pierwszy raz? Podchodzi ksiądz i obficie zrasza nas święconą wodą – młoda do synka – idziemy, mocno dostałeś tą wodą z miotły?

Wraże, antypolskie media tuż przed Świętami Wielkanocnymi bezczelnie i kłamliwie uderzyły w świętego Jana Pawła II chcąc zrobić Polakom "wodę z mózgu" i pozbawić ich największego autorytetu!

Ciekawe, czy pomiędzy tymi zdarzeniami jest jakaś korelacja?

Ukraińskie zboże płynęło do Polski już ponad rok (miał być tranzyt – wchodzi i wychodzi – wszak Afryka głoduje?), a minister rolnictwa nawet palcem w bucie nie kiwnął, by to sprawdzić, a wiara w to, że cwaniacy nie będą próbować robić na tym interesu, świadczy o jednym – PiS utracił "rewolucyjną czujność"!

KE nadal karze płacić Polsce 1 milion euro kary dziennie (!) za "niewykonanie wyroku TSUE w sprawie polskiego sądownictwa"! A przecież PiS zlikwidował Izbę Dyscyplinarną oraz przywrócił do orzekania sędziów-polityków (Tuleya, Tuleya)!

Tutaj nie tylko ministrowie "kiwali palcem", ale po co?

Już sam fakt takiej reakcji na wyrok TSUE stawia nas w sytuacji przegranej – wszak wszelka ingerencja KE i TSUE w każdy "krajowy system sądownictwa" jest absolutnie niezgodna z "traktatami unijnymi", które wszak są podstawą unijnej demokracji - PiS utracił "rewolucyjną czujność"!

Ciekawe, czy pomiędzy tymi zdarzeniami jest jakaś korelacja?

UE rządzona przez układ niemiecko-francuski (komiwojażer i fircyk!), gdzie rola fircyka sprowadzona zostanie do podnóżka, to koniec UE!

Bo niezależnie od ostatnich wycieczek obu tych "mężów stanu" do "państwa środka", czyli komunistycznych Chin (choć tamtejsze ich dokonania dobitnie świadczą o polityce "antyamerykańskiej", czy "antyeuropejskiej"), to sprawa jest jasna – UE musi być niemiecko-francuska, czyli niemiecka!

Nawiasem pierwszym – wraz z Macronem w Chinach gościła również szefowa KE Ursula von der Leyen (ta sama, która zniosła cło na ukraińskie zboże!), która została tam kompletnie olana i postawiona w roli sekretarki – tak Chińczycy traktują UE!

Nawiasem drugim - dobrze, że prezydent Joe Biden jakoś się trzyma – ale nie zaszkodzi tu chyba wymiana na Republikanina?

Władcy obu tych "podstaw Unii" już dawno określili swoje preferencje, wyrzucając z UE, przy pomocy głupawego szefa Rady Europejskiej (niejaki Tusk!) swego największego rywala – Wielką Brytanię!

A gdy pozbyli się GB, uderzyli w Polskę, którą słusznie uznali za kolejnego przeciwnika wagi ciężkiiej – bo przecież nie są aż takimi idiotami, jak nasza "totalna opozycja", dla której takie Trójmorze (pod polskim przywództwem!), to tylko obiekt głupkowatych żartów!

By sprawę nieco zamydlić, ci "europejscy władcy" co chwilę wpuszczają w obieg publiczny "różne różności", typu "ideologia gender, LGBT, 150 płci, FF55, City 40, zielona rewolucja, dziura ozonowa (kto to jeszcze pamięta?), zakaz rejestracji pojazdów spalinowych, ograniczenia w podróżach czy kupowaniu nowych ubrań, nakaz "jedzenia robali"!), które tak naprawdę mają cel jeden tylko – sprowadzić normalnych obywateli UE do roli "pożytecznych idiotów", którzy w imię "europejskich wartości" sami sobie nałożą "sznur na szyję" i przestaną samodzielnie myśleć – bo przecież nam, świadomym Europejczykom, inaczej nie wypada!

A gdy wygramy, to spoko – my, władcy, spalinówkami (luksusowymi!) będziemy jeździć, samolotami latać, ubrania kupować, źreć befsztyki – a robale i reszta to dla tych idiotów, którzy nas wybrali!

O różne zboczenia można Niemców posądzać, ale chyba nie o głupotę – pomimo tego, że NS1 i NS2, czyli tania energia z Rosji, która zbawi Europę - "nie wypaliły", to "Niemcy likwidują swój atom" – czyli nadal liczą na Rosję, po drodze "robiąc laskę" Chińczykom?

I to jest "prawdziwa prawda"!

Polski Sejm przyjął "uchwałę antymetanową" dotyczącą kolejnego poronionego pomysłu PE (opłaty za metan ulatniający się przy wydobyciu węgla!), zgodnie z którym polskie kopalnie, które mają działać do roku 2049, padły by już za 5 lat – ale co z tego?

Przecież przeżarta przez korupcję UE (ciekawe, piękna Greczynka, choć z łapką w bransolecie, już na wolności - koniec afery?), ma uchwały polskiego Sejmu "dokładnie w dupie" - to przecież "pisowski sejm", a my czekamy na ten "polski, platformerski", z Tuskiem!

Tu właśnie PiS musi, używając języka polskich dam, "pokazać jaja"!

Po tych wszystkich idiotycznych ustępstwach nie będzie to łatwe, ale jest konieczne – premier Morawiecki przemawia pięknie (ostatnio w USA – aż serce rośnie!), ale teraz równie pięknie przemówić musi na najbliższej Radzie Europy (zgromadzenie szefów rządów państw unijnych) – droga UE, dość tego, do KN!

Bo jeżeli tego nie zrobi, ta lewacka, pieprzona UE będzie jeździć po Polsce jak po ''łysej kobyle" aż do wyborów, a nawet dłużej – bo ponad 50 procent Polaków powiedziało właśnie, że kolejne wybory wygra PiS, "totalnej opozycji" dając jedynie 26 procent!

I to jedyna nadzieja, że Polska jednak wciąż będzie!

Polski Sejm uchwalił jeszcze jedną ustawę – o utworzeniu Komisji ds badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo RP (lata 2007-2022!) - za głosował PiS, przeciw totalna opozycja – czego się boją?

To może być "piękna komisja" (ciekawe, czy Tusk już płacze?), ale za wiele się nie spodziewam – chociaż?

Do zobaczenia.

PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. Murem za Janem Pawłem II!

PS.3. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, Biden, USA, Chiny, Putin, Macron, Scholz, Morawiecki, UE, KE, TSUE, Chrzest Polski.


piątek, 7 kwietnia 2023

 B.N. 17/23. BIULETYN WIELKANOCNY.

Motto:

To nasze największe Święta,

Kto o tym pamięta?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Ponieważ z ostatniego wpisu tzw. "chochlik drukarski" (bo przecież nie "ciemne moce"?), wyrwał mi ostatni akapit z życzeniami, to chociaż nie bardzo mi się chce (a Wielki Piątek jest dniem ciszy – mam nadzieję, że Bóg Miłościwy mi wybaczy?), napiszę dodatkowy – no więc kilka słów "ku pokrzepieniu serc"!

Tak ogólnie to zbyt dobrze nie jest – okrutna, ruska wojna na Ukrainie trwa i końca nie widać (chyba, że zbrodniarza Putina nagły szlag trafi!), niemiecka Unia Europejska wciąż rżnie antypolskiego głupa i końca nie widać (chyba, że belgijska policja "zapomni się zupełnie" i sprawę dokończy – dziś tuskowa EPL nawet do Warszawy boi się przyjechać!), MKOL wciąż "daje ciała" i końca nie widać (no chyba, że "zdejmą Niemca"!), nasza "totalna opozycja" nadal jest antypolska, a nawet jakby "wciąż bardziej" (nikczemny atak na naszego Papieża – polityczni samobójcy?) i końca nie widać! (no chyba, że Tusk dozna objawienia i przejdzie na "dobrą stronę mocy"!), rządzący "pisowcy" niby chcą dobrze, ale do niektórych spraw zabierają się jak "pies do jeża" (no chyba, że Prezes w końcu się obudzi!), Chińczyki trzymają się mocno" (Macron tam szalał, von der Leyen olana!), Ameryka niby fason trzyma, ale lewactwo tam wariuje (Trump aresztowany i oskarżony, dobrze, że wypuszczony!) - faktycznie, "żyć, nie umierać", jak powiadali starzy Polacy!

No – ale przecież mogło być gorzej!

No – ale przecież będzie lepiej!

Wojna zakończy się zwycięstwem Ukrainy, niemiecka UE będzie coraz mniej niemiecka a bardziej europejska (lewactwo straci władzę?), MKOL wróci na dobrą ścieżkę, "totalna opozycja" się opamięta, a po przegranych wyborach "znormalnieje", rządzący przestaną się bać "antypolaków" i "ruszą do przodu", by po zwycięskich wyborach stworzyć "rząd marzeń", "Chińczyki" spojrzą w lustro i się ogarną, a Amerykanie po kolejnym triumfie Trumpa zorientują się, że rozpasane lewactwo groźne jest dla świata!

Dość polityki – mamy Święta!

Święta Wielkanocne, święta Wielkiej Nocy, a tak naprawdę Zmartwychwstania Pańskiego – (patrz motto – pamiętają wszyscy prawi!), najważniejsze święto chrześcijan a katolików zwłaszcza - Triduum Paschalne, sobotnie święcenie pokarmów, Droga Krzyżowa, Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, papieskie błogosławieństwo Urbi et Orbi – świętujmy i cieszmy się!

I w związku z tym Wielkim Świętem właśnie, wszystkim moim PT Czytelnikom (oraz wszystkim!), składam serdeczne życzenia (nie odmówię sobie tego – dopóki jeszcze wolno, Europo?) wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, długiego życia w szczęściu i dostatku, pogody ducha, zdrowia, oraz łask wszelkich!

Do zobaczenia po Świętach!

Tagi:

Biuletyn, USA, Polska, UE, KE, Chiny, PO, PiS, Zmartwychwstanie Pańskie, Wielkanoc.



piątek, 13 marca 2020

B.N. 15/20. PANIKA GORSZA OD FASZYZMU!

Motto:
PiS wciąż sobie radzi,
Totalni” kompletnie dają ciała!
PiS wciąż sobie radzi,
Czy „totalna” zupełnie zwariowała?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Na początek sprawa (nieco żartobliwie!), najważniejsza – PKO Ekstraklasa zdecydowała – rozgrywki piłkarskie w Polsce, na razie do końca marca, zawieszone! Czyli mój Kolejorz (Lech Poznań), nie zagra w najbliższą sobotę ze swym odwiecznym rywalem warszawską Legią!
Mało tego – nawet w Pucharze Polski (ze Stalą Mielec), nie zagra!
I to akurat nic nie ma wspólnego z tytułem – na mecz z Legią w „normalnych warunkach” mogłoby przyjść około 50 tysięcy widzów, a to w „warunkach dzisiejszych” grozić by mogło trudnymi do przewidzenia konsekwencjami!
I druga informacja „sportowa” – polscy skoczkowie narciarscy zostali w Norwegii na lodzie (koniec skoków!), nasz „guru” Adam Małysz poprosił o interwencję Prezydenta i Rząd, no i proszę – prezydencki samolot już zabrał ich do Krakowa!
Tu nawet bogatym Norwegom „opadły szczęki” - „To naprawdę wielka rzecz”, skomentowała NRK (tamtejsza telewizja publiczna)!
Tak nawiasem – ciekawe, czy odbędą się Piłkarskie Mistrzostwa Europy (12.06.-12.07, rozgrywane na terenie całej Europy, finał na londyńskim Wembley!), oraz Igrzyska Olimpijskie w Tokio (24.07-09.08) – a czasu coraz mniej!
Aktualnie „chiński wirus” zaraził już ponad 140 tysięcy ludzi (zgonów już ponad 5200!), a epidemia objęła 134 kraje!
Ale – gdy przypomnimy, że w B. 13/20 z 5 marca podawałem: 100 tysięcy zainfekowanych, 3400 zgonów, 85 krajów – to może jednak widać światełko w tym chińskim tunelu?
W Polsce mamy aktualnie stan 68/2, co przy takich Włoszech 18000/1300, czy Hiszpanii chociaż 4200/120, wydaje się wynikiem „całkiem dobrym” - ale co będzie za miesiąc?
Polski Rząd stara się – zamknięcie szkół, przedszkoli i szkół wyższych (przy pomocy dla rodziców!), oraz „ośrodków kultury”, do czego doszło ograniczenie pracy wielu urzędów i sądów nawet (tylko „najważniejsze” sprawy będą tam „załatwiane”), kontrole na granicach, opieka nad „internowanymi” (tu nawet Wojska Obrony Terytorialnej uruchomiono!), czy pomoc dla „kredytobiorców” (Prezydent – Banki), oraz „przedsiębiorców” („poznanianka” Emilewicz – Premier), ”wzmożona” Policja i Straże Miejskie, dodatkowa pomoc sprzętowa i finansowa dla służby zdrowia – to wszystko powoduje, że „ocena pracy” Rządu jest dobra – i tak trzymać!
I tylko „totalnej opozycji” żal!
Wiele wypowiedzi „totalnych” kandydatów w wyborach prezydenckich (Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, Władysław Kosiniak-Kamysz z ZSL, wiąż dla jaj zwanego PSL, Robert Biedroń z PZPR, teraz dla jaj zwanej Nowa Lewica, Szymon Hołownia z TVN, teraz dla jaj zwany „bezpartyjnym”, Krzysztof Bosak z Konfederacji, niezmiennie dla jaj zwanej „prawicową”, jest tak fałszywie „pełne miłości”, że aż strach!
A przecież „oczywistą oczywistością” jest, że jedynym ich programem wyborczym (bo tak naprawdę żadnego innego żaden z tych kandydatów nie przedstawił!), jest ten, który już dawno tutaj podałem - „jebać PiS!”
Jeżeli domagają się „testów chińskich” dla każdego, jeżeli krytykują Rząd za „opieszałość”, jeżeli „atakują Episkopat” i „bronią katolików” (ciekawe – najbardziej bronią katolików czerwoni i różowi „antykatolicy”, a TVN nawet Msze Święte chce transmitować!), jeżeli krytykują PiS za „osłabianie państwa”, jeżeli krytykują prezydenta Andrzeja Dudę za „promowanie się na koronawirusie”, a jednoczesnie cały czas „donoszą do Unii” (kasta sędziowska i „nasi” europosłowie, jak Spurek czy Róża nazwisk wielu!), to sprawa jest jasna - bo „po nas choćby potop”, oraz „im gorzej, tym lepiej” - może choć „na tym koronawirusie” powrócimy do władzy?
Klasycznym przykładem jest tutaj (oprócz kandydatki M. K-B – w określeniach „psychopata”, czy „nekrofil”, w stosunku do prezesa Kaczyńskiego choćby, nie widzę nic złego – wszystko zależy „od kontekstu”!), marszałek Senatu Tomasz „Koperta” Grodzki!
Nie dość, że od dawna ciążą na nim „zarzuty korupcyjne” (podobnież jest już kilkudziesięciu świadków!), jak to „pan doktor” uzależniał leczenie od „wpłaty na fundację” („ale jaja”, jak powiedziałaby znana była minister i europosłanka PO!), nie dość, że od dnia „nominacji” pokazuje się jako „na okrągło gestykulujący” i „idiotyzmy głoszący” pozer i bufon, to jeszcze teraz, w okresie „napadu chinskiego wirusa na Europę”, a szczególnie Włochy, tam właśnie wybrał się (zabierając ze sobą ochronę – teraz oni 14 dni kwarantanny mają, ale on nie!), na wczasy!
A jak twierdzi Służba Ochrony Państwa, wyjazd ten mu odradzała!
(Może teraz, po uchwaleniu Ustawy Specjalnej, mogłaby mu zabronić?)
A pan Marszałek nie dość, że wyjechał (jako człowiek roztropny (!) sprawdziłem - tam w promieniu 30 km nie było zagrożenia!), to po powrocie nie tylko odmawiał wypełnienia „karty pokładowej”, ale zaraz udał się na posiedzenie Senatu!
A w rozmowie z red. Olejnik (od dawna funkcjonariuszka TVN 24!), swobodnie stwierdził - „poszedłem sobie na izbę przyjęć, aby zrobić test”!
Tu nawet red. „Stokrotka” wytrzymać nie mogła - ?!
A przecież nawet najbardziej zajadły „leming platformiany” też w „głowę musi się tutaj stuknąć” - marszałek Senatu, lekarz, podobno znamienity chirurg, nie zna (a jeżeli zna, to je olewa!), podstawowych zasad postępowania z „chińskim wirusem”?
Moje odczucia są krótkie – czy taki „gość”, dla którego „podstawowe zasady bezpieczeństwa” w obecnej sytuacji, gdy „chiński wirus” wciąż atakuje, to „pic na wode i fotomontaż”, powinien być marszalkiem Senatu, „trzecią osobą w państwie”, jak sam po wielekroć deklaruje?
A odpowiedź jest „oczywistą oczywistoscią” - ani dnia dłużej!
A tak nawiasem – te ciągłe opowieści „totalnych” o „wspaniałym chirurgu Grodzkim” to raczej brednie – profesja chirurga kojarzy mi się się z „precyzją, mądrością i odpowiedzialnością” - a wszelkie publiczne „występy” tego gościa (od czasu, gdy został marszałkiem Senatu, wcześniej nikt go nie znał!), całkowicie temu obrazowi przeczą – wredny chirurg Marszałkiem?
Tu koniec z „debilami” totalnych!
Własnie wystąpił w TV premier Mateusz Morawiecki – wprowadzamy stan zagrożenia epidemicznego dla Polski!
A efektem jest wprowadzenie „postanowienia o czasowym przywróceniu” granic, teraz na 10 dni, z możliwością przedłużenia!
A każdy „obywatel polski powracający”, będzie poddany 14 dniowej kwarantannie!
Sklepy (te spożywcze, plus drogerie i apteki – patrz galerie handlowe!), pozostaną otwarte, w bankach i „bankomatach” gotówki nie zabraknie, międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe zostaną wstrzymane, granice pozostaną otwarte dla przepływu towarów, a działalność wszelkich restauracji, barów, klubów, kasyn zostanie zawieszona (nadal mogąc prowadzić działalność „na wynos”), a wszelkie zgromadzenia „powyżej 50 osób” zostaną odwołane.
Nie chcemy, żeby koronawirus napływał do nas dużymi falami!
Święte słowa, panie Premierze!
Minister „zdrowia” Łukasz Szumowski, profesor w wieku 44 lat (pracowal niegdyś ze świętą Matką Teresą!) – To ostatni moment na zdecydowane działania!
I ma gość rację – bo jak nie dzisiaj, to kiedy?
Polska, pod rządami PiS, trzyma się mocno, polska opozycja (totalna!), wciąż bredzi o „antypolskim działaniu PiS”, a Europa, pod rządami „lewactwa wszelkiego”, powolutku, ale nieuchronnie, zmierza ku „totalnemu upadkowi”!
Bo Polska jest wielka!
Tu faktycznie powiedzieć trzeba (pomimo „polskiej sympatii” dla szefowej Komisji Europejskiej „pięknej Ursuli”), że po raz kolejny (biorąc pod uwagę wcześniejsze „dzialania króla Europy” Donalda Tuska), tzw. Unia Europejska „dała ciała”!
Nic mądrego, ani nic „stanowiącego” - zarówno w kwestii „chińskego wirusa”, jak i „nowej” agresji „muzułmańskich uchodźców” na Europę!
A „2 tysiące euro” dla uchodźcy za „powrót do ojczyzny”, czy kilkanscie milionów euro „dla krajów” uchodźctwem zagrożonych (!), którzy „niedawno” wpadli do Grecji, to szczyt „europejskiej hipokryzji”!
Dotyczy to bowiem tylko „pięciu tysięcy” wcześniejszych „uchodźców” , a o „kilkudziesięciu tysięcy aktualnych”, którzy na granicy turecko-greckiej walczą „o wejście do Europy” dzisiaj, nie mówi nic – a walka tam jest straszna!
Wojsko, armatki wodne, kule gumowe, bicie i „przeganianie” - to godne jest „Europy”?
Ale – Europa wie jednak, co robi?
Bo tak między nami mówiąc, sprawa jest jasna – Europa (Merkel, Merkel - Kanclerz Niemiec od 2005 roku, podobnież „Kaźmierczak z Poznania”), dawno już dała ciała – jej słynne „Willkommen”, zapraszające „uchodźców” doEuropy, to początek „dna dna” europejskiej (chrześcijańskiej?) tożsamości Europy!
Do dzisiaj „Eruropa” nie może się pozbierać (kilka milionów „uchodźców” wtedy, kilka milionów teraz, plus kilkanaście milionów wsześniej!), a przecież oczywistą oczywistością jest, że dla „uchodźców muzułmańskich” cel jest jeden (choć nie wszyscy z nich być może zdają sobie z tego sprawę!) - Kalifat Europejski!
Możemy sobie opowiadać bajki o „równym traktowaniu”, o bezeceństwach typu „nacjonalizm, rasizm, ksenofobia, homofobia czy antysemityzm nawet”, ale sprawa jest prosta – dla wyznawców Allaha (Allah Akbar – muslim, poddany Bogu!), plus „podstawy Koranu” (mordujcie niewiernych wszędzie!), nie ma „zmiłuj się” - Kalifat wciąż jest, a nowy Kalif (następca Mahometa), w końcu (po stu latach?), objawić się musi!
Polska (38 milionów, prezydent Duda) jest silna wciąż, Europa (515 milionów, szefowa KE Ursula von der Layen) jest słaba wciąż, USA (330 milionów, prezydent Trump!) są silne wciąż, Indie (1,3 miliarda mieszkańców, prezydent Ram Nath Kovind (?) wciąż drzemią, Chiny (1,4 miliarda mieszkańców, prezydent Xi Jinping (?), wciąż silne, ale osłabione wirusem, Brazylia (ponad 200 milionów, prezydent Jair Bolsonaro, zarażony „chińskim wirusem”!) wciąż tańczy Lambadę, choć powinna sambę, Rosja (17 milionów km kw, największa na świecie, choć nie największa w historii (!), ludnośc 145 milionów, prezydent Władymir Putin) – tak wygląda teraz „czołówka światowa”.
A „kraje muzułmańskie”?
Oprócz „arabskich” (Algieria, Arabia Saudyjska, Egipt, Irak, Iran, Kuwejt i inne takie), są i azjatyckie (Indonezja, Pakistan, Bangladesz, Afganistan), oraz „mieszaniec”, Turcja!).
W sumie to ponad miliard mieszkańców, a licząc z wieloma (Europa i nie tylko!) „mniejszościami”, to jakieś 1,5 miliarda.
I sprawa jest prosta – kto wygra?
Patrząc na USA, można mieć pewność, że nie muzułmanie, patrząc na Indie – jak najbardziej, patrząc na Chiny – w życiu, patrząc na Brazylię – nigdy, patrząc na Rosję – absolutnie!
Ale, patrząc na Europę, możemy mieć „przejebane” - muzułmanizm” idzie do przodu, a lewackie władze Unii Eueropejskiej nie tylko „nic w tej materii” nie robią, ale wprost przeciwnie - „uchodźców kochać musimy”!
I jeżeli dalej „tak to pójdzie”, to za jakieś pół wieku będzie „po zawodach” - Europejski Kalifat będziemy mieć tu „jak w banku”!
Pytanie jest proste – czy my, Europejczycy, naprawdę tego chcemy?
A odpowiedź jest równie prosta – na pewno nie!
Czy zatem Unia Europejska ma jeszcze szansę?
Szansę ma.
Ale musi się „obudzić”!
I, wbrew pozorom, ma to związek z tytułem – bo „panika” dotyczy nie tylko „faszyzmu”, nie tylko „koronowirusa”, nie tylko „totalnych” - dotyczy nas wszystkich!
Do zobaczenia.

czwartek, 6 lutego 2020

B.N. 08/20. POLSKA I USA WYGRAJĄ?

Motto:
Duda dał czadu – podpisał,
Trump dał czadu – wygłosił.
Polska i USA idą do przodu,
Czy totalni padną znowu?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Po raz pierwszy chyba w dziejach, polityczna sytuacja w Polsce i w USA jest nad wyraz podobna – społeczeństwo wybrało, a totalna opozycja wybór ten neguje i robi wszystko, aby znowu „było tak, jak było”!
W USA oznacza to powrót do władzy „totalnych demokratów”, w Polsce „totalnych obrońców demokracji” i jak już z samej nazwy widać, są to środowiska nad wyraz podobne – lewicowe, lub dokładniej „lewackie” ośrodki dotychczasowej władzy, dla których „wybór społeczeństwa” to nic nie znaczący „ciemniacki wybryk”, bo one wiedzą przecież lepiej – rządzic możemy tylko my (światli Amerykanie, światli Europejczycy!), bo tylko my wiemy, co dla naszych narodów jest dobre, a jakieś tam wybory „ciemnego ludu” to „pikuś” - nasza prawda jest „najprawdziwsza”!
- W USA prezydent Donald Trump daje radę – jego „orędzie o stanie państwa” było świetne, a reakcja niejakiej Nancy Pelosi (publiczne podarcie kartek z jego orędziem, a tłumaczenie jeszcze gorsze!), godna jest prostackiego, chamskiego i bezczelnego poziomu „amerykańskich totalnych”!
A nazajutrz amerykański Senat odrzucił „impeachment Trumpa”, idiotyczną, pozbawioną wszelkich podstaw prawnych „demokratyczną hucpę” (gdyby bezstronnie to przejrzeć, to byłby to wielki /Hunter Biden – patrz niżej!/ „młot na demokratów”), której liderem była właśnie owa /maska demokratów?/ Pelosi!
Jako „niespodziankę” media podały, że przeciw Trumpowi zagłosował senator Mitt Romney (były kandydat republikanów, który w 2012 przegrał z „trojga imion” Husseinem Obamą!), ale jaka to niespodzianka – wszak nawet u Republikanów wielu było i jest nadal „pożytecznych idiotów”, dla których wybór Donalda Trumpa to koniec „ich demokratycznej (!) wizji świata”!
A do tego Demokraci w „prawyborach w Iowa” dali ciała – trzy dni liczyli głosy, a efektem była niespodzianka – wygrał debiutant, niejaki Pete Buttigieg, (maltańskiego pochodzenia?), były żołnierz, „zdeklarowany chrześcijanin” i „zdeklarowany
gey” (dwa w jednym!) - kumpel „naszego” Biedronia i wyznawca idei „naszego” Hołowni?
Zaraz za „Petem” znalazł się „stary” (79 lat – 5 lat starszy - tu też chce pobić Trumpa?) senator Bernie Sanders (podobnież żyd polskiego pochodzenia!), a były wiceprezydent Joe Biden nie zdobył nic – czyli „Demokraci” ciała dali „koncertowo”!
A prezydent Trump dostał 95 procent poparcia Republikanów!
Pozycja prezydenta Trumpa jest zatem mocna, ale – tak samo jak w Polsce, wynik wyborów do końca nie będzie pewny – wszak cała amerykańska „opozycja totalna” wszystko da (a i weźmie!) za to, by Trumpa załatwić – wyrazić tu można tylko nadzieję, że jej się to nie uda!
Albowiem przegrana Trumpa to i przegrana Polski - „prezydent demokrata” na pewno „obecnej Polski” sprzymierzeńcem wielkim nie będzie!
  • W Polsce prezydent Andrzej Duda daje radę – Jego publiczne wystąpienia są
świetne (Lubartów – entuzjazm tłumu – oczywiście, będę kandydował!), a reakcja „pozostałych kandydatów” (Kidawa-Błońska, Kosiniak-Kamysz, Hołownia, Biedroń, Bosak), godna jest prostackiego, chamskiego i bezczelnego poziomu „polskich totalnych”!
Co prawda - występy Kidawy-Błońskiej, kandydatki Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską (Kaczyńskiemu chodzi tylko o dobro Polski, koledzy z PiS mnie popierają, bo razem walczymy, Brexit to wina Polaków, Duda to kandydat Polaków, ale nie mój, Duda abdykował!), czy „kandydata” Biedronia z „Lewicy Razem”, czyli PZPR (jestem jedynym „europejskim” kandydatem, tylko ja, pederasta, najlepiej wiem, co dla Polaków jest dobre!), czy „kandydata” Kosiniaka z PSL, wciąż dla jaj zwanego ZSL (tylko ja mogę Polskę uratować!), czy „kandydata” Bosaka z „Konfederacji”, wciąż dla jaj zwanej prawicową (PiS i PO to jedno zło!), czy „kandydata” Hołowni, wciąż dla jaj zwanego „niezależnym” (spot „z brzozą i samolocikiem” - dno dna – faktycznie ma chyba „idiotę w swym sztabie”- a może sam jest idiotą?) - tylko „kandydata” Dudę promować mogą!
Ale - „oczywistą oczywistością” jest, że w obecnej sytuacji Polski („totalna opozycja”, „ulica i zagranica”, lewacka, stronnicza „Komisja Europejska” i zmanipulowane, równie lewackie TSUE, plus „najwyższa kasta” zbuntowanych „polskich” sędziów!) - mało jest ważne, kto przeciw ponownej elekcji prezydenta Dudy wystąpi!
Jeżeli prezydent Duda w pierwszej turze nie wygra (a wbrew pozorom, szansa duża na to jest!), to w drugiej będzie mial problem – zmasowany, chamski, bezczelny i żadnych reguł się nie trzymający atak „totalnych”, dla których „żadnych świętości” nie będzie, trudny będzie do pokonania – albowiem dla „lemingów” maści wszelkiej, a zwłaszcza tych „pospolitych” (bo te „funkcyjne” wyboru już nie mają!), prawda będzie jedna – kto za Dudą, ten nasz wróg!
Przypomnijmy, nie „bez kozery”, wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych – na PiS zagłosowało 8 051 935 wyborców, na całą „totalną opozycję” 8 958 824, a na Konfederację 1 256 953 – czyli wbrew kłamliwym twierdzeniom „totalnych”, na „prawicę” zagłosowało w sumie (wszak Konfederacja to prawica?) 9 308 888 wyborców, a na „lewicę” 8 958 824 – czyli „prawica” górą!
Ale – nie jest to „większość” cokolwiek gwarantująca – wszak wola wyborców, jak łaska pańska, „na pstrym koniu jeździ”!
I tutaj wielkie zadanie dla zwolenników „dobrej zmiany”, jednocześnie „proste jak drut” (musicie iść na wybory!), a z drugiej „skomplikowane” - ja tam nie muszę iść, bo Duda (sondaże!), i tak wygra!
Nic bardziej mylnego – tak naprawdę „prezydenckie” sondaże („dobra zmiana” - „totalna opozycja”), są bliskie remisu (co za czasy – 30 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości!) i każdy głos jest na wagę „przyszłości Polski” - nie pójdziesz na wybory, oddasz Polskę w łapy „totalnych” zdrajców i załatwisz jej na długo (na zawsze?), miejsce w „unijnym przedpokoju”, gdzie czekać będziemy na „ochłapy” z unijnego stolu (patrz - poklepywanie po pleckach Tuska przez Merkel!) i nigdy już nie będziemy krajem suwerennym – a dla Polaków miejsce „pod unijnym stołem” jest chyba nie do przyjęcia?
Prezydenckie wybory w USA będą w listopadzie – Trump musi wygrać!
Prezydenckie wybory w Polsce będą w maju – Duda musi wygrać!
Nic dodać, nic podzielić”, jak mawiał mój znajomy matematyk – Amerykanie muszą wybrać Trumpa, Polacy muszą wybrac Dudę – bo inaczej Ameryka przestanie być „światowym mocarstwem” („Chińczyki tzymają się mocno”!), a Polska pozbędzie się możliwości bycia „mocarstwem europejskim” (Trójmorze wciąż żywe!) - a przecież zarówno dla Amerykanów (utrzymanie miana mocarstwa światowego!), jak i dla Polaków (nadzieja na „europejski awans” w hierarchii!), sprawy są to ważne nad wyraz!
Ale dla miejscowych „totalnych opozycji” już nie – w imię „lewackich, chorych, szkodliwych i idiotycznych wprost” majaczeń o „naszej demokracji” i „nowym porządku świata”, gotowi są na wszystko – nawet sponiewieranie własnego państwa!
Ale dla prawdziwych patriotów (i tych amerykańskich, i tych polskich), są to „standardy” nie do przyjęcia – dla nas Amerykanów, jak i dla nas Polaków, dobro i pozycja naszego państwa to „dobro najwyższe” - i tak trzymać!
Reasumując – USA i Polska, choć ich „pozycja na arenie światowej ” jest nieporównywalna ( USA – wciąż „mocarstwo światowe”, Polska – jeszcze nie „mocarstwo europejskie”), muszą ze sobą ściśle współpracować, dla dobra świata i dla dobra Europy – bo inaczej zarówno Świat, jak i Europę, czeka smutny koniec.
Świat bez „przewodniej roli” USA (uwaga – Chiny!), jak i Europa bez „wiodącej roli” Polski (uwaga – Niemcy!), pójdą na stracenie – a chyba nikt z nas nie chciałby do upadku Świata i Europy się przyczynić?
Do zobaczenia.
PS.
O antypolskich działaniach „najwyższej kasty” dzisiaj ani słowa już – obecny ich „guru” Rzepliński, wtedy szef Trybunału Konstytucyjnego, był za „odbiciem KRS”, bo tylko to „może polskie sądownictwo uratować”, teraz mówi coś zupełnie odwrotnego, tak jak cała „lewacka władza Unii” - gdy „reform sądowych” chciała PO, to wszystko było OK, gdy takich samych „reform sądowych” chce PiS, to łamie demokrację i „unijną definicję praworządności”, której po „prostu nie ma” - oto cała hipokryzja tzw. Komisji Europejskiej!
Ale Polska i z tym sobie poradzi!



piątek, 31 stycznia 2020

B.N. 06/20. WOJNA ŚWIATÓW.


Motto:
Uważam, tak jak za komuny, że jeżeli ktoś popiera ten typ władzy, to albo jest durniem, albo wyrachowanym łajdakiem, sprzedawczykiem”.
/ Marian Opania, aktor /

Witam.
Na początek „motto” - pochodzi z wielkiego wywiadu aktora dla onetu, który warto przeczytać, bo widac z niego jak na dłoni, co „porobiło się” z naszymi celebrytami, zwłaszcza z tymi „wychowanymi za komuny”, którzy mówią o sobie teraz „zawsze miałem potworne kłopoty z biezpieką, od urodzenia jestem katolikiem, już jako dziecko słuchałem Wolnej Europy, a jeżeli ktoś w rodzinie należał do ZMP, a niej daj Boże do partii (PZPR!), to był przez nią wyklęty”!
Ale jednocześnie to – „już w roku 2002 powiedziałem, że bracia Kaczyńscy po bolszewicku podzielili Polskę, na biednych i bogatych, wykształconych i niewykształconych. To, co się dzieje teraz, to jest demoralizacja narodu na pokolenia”!
Dawno temu w innym wywiadzie z Marianem Opanią wyczytałem, że jego babcia pieszczotliwie nazywała go „padalcem” - babcie to mądre kobiety są!
Tego typu „celebrytów” spokojnie można uznać za „pożytecznych idiotów” (patrz Lenin!), ale to, co wyprawiają politycy z tzw. „totalnej opozycji”, zwłaszcza na odcinku „zagranica”, coraz wyraźniej ociera się o pojęcie zdrady narodowej, a określenie ich mianem „targowiczan” jest coraz bardziej na miejscu!
Przykładów jest mnóstwo, ale wystarczy podać jeden z ostatnich – debata w Parlamencie Europejskim prowadzona przez „Radka” Sikorskiego i „prof.” Sadurskiego, w obecności kilkunastu „europejskich” i „polskich” europosłów!
Clou tego żałosnego przedstawienia było dramatyczne pytanie przewodniczącego Komisji Wolności Obywatelskich PE (Juan Fernando Lopez Aguilar – Hiszpan?), do prowadzących:
Co jeszcze może zrobić Parlament Europejski, czego jeszcze można od niego oczekiwać, bo my zrobilismy wszystko, co było możliwe?”
I odpowiedź „Radka” - niech pan uważa, co pan mówi, bo jest tu polska telewizja publiczna! I wyjaśnienie „prof.” - nie mówcie o „zagrożeniu” praworządności w Polsce, tylko o jej „złamaniu”! Polski rząd jest bezwstydny, ale możecie dostarczyć jego krytykom silnych argumentów! Europoseł Belka zaczął coś o polityce socjalnej rządu, która gwarantuje mu wysokie poparcie, ale przywołany do porządku przez „Radka” natychmiast wypalił, że trzeba mówic o „polexicie”, a „kandydat na prezydenta RP” Biedroń dodał, że jednak nie bardzo wierzy w tę „europejską” pomoc, a najważniejsze będą wybory!
Czyli mówiąc krótko – było to kolejne „europejskie” spotkanie z cyklu „co zrobić, by ci faszyści z PiS przestali rządzić” - a tu sam szef Komisji Wolności Obywatelskich (!) rozkłada ręce i mówi – co jeszcze możemy dla was zrobić?
Przecież to jawna Targowica 2020!
(Targowica - patrz B.N. 03/20).
Wracając jeszcze do „najwyższej kasty” (SN, prezes Gersdorf!), która zresztą równie jawnie współdziała z „zagranicą” (TSUE!) - zawetowanie przez Prezydenta RP „nowych ustaw sądowych” przybije gwóźdź do trumny zarówno „dobrej zmiany” jak i samego prezydenta – nie będzie trzeciej (PiS!), ani drugiej (Prezydent!) kadencji, wraże „lewactwo polskie” połączy się z wrażym „lewactwem europejskim” i będzie po zawodach, bo spełni się wtedy podstawowy cel totalnej opozycji - „ma być tak, jak było”!
A Polska stracona będzie na wieki!
A co do tej „biednej, naszej Europy” - dzisiaj wielki dzień, po kilku latach „usilnych bojów” Wielka Brytania (po 47 latach!), opuszcza naszą wspaniałą Unię Europejską!
Szefowie Unii (przewodniczący Parlamentu Europejskiego Dawid Sassoli, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel), zgodnie z tradycją i swymi przekonaniami, nawet w tej „trudnej sytuacji” powtarzają „komunały” pełne ogólników i słów-wytrychów, bez znaczenia -
dla nas to czas zadumy i mieszanych uczuć”!
(I ani słowa o tym, że „ówczesne ich władze” - Juncker, Timmermans, Tusk, dały ciała do kwadratu – żaden palcem w sprawie „brexitu” nie kiwnął!).
Ale dodają, jakby niewzruszeni – teraz nadszedł czas, by patrzeć w przyszłość i budować nowe partnerstwo pomiędzy długoletnimi przyjaciółmi!
Jesteśmy w stanie to zrobić razem, jako Unia, bo mamy największy rynek wewnętrzny na świecie, bo jesteśmy Unią tętniących życiem demokracji, bo nasi obywatele są zdeterminowani, aby promować europejskie „interesy i wartości” na arenie światowej, bo państwa członkowskie UE w rozmowach z sojusznikami i patrnerami – USA, Afryką, Chinami, Indiami – będą wykorzystywać swoją znaczną wspólną potęgę gospodarczą!
I dodają z żarem wielkim – w sobotę nadejdzie „nowy świt dla Europy”!
Ja dodam natomiast to – Brytyjczycy podjęli bardzo ważną decyzję, która dla nich „raczej dobra” będzie, natomiast dla UE nie bardzo – UE straciła wielkiego swego, pardon, członka, a to otwiera wielkie pole do popisu dla „członków” równie wielkich (Niemcy, Francja), które po dramatycznym fakcie „brexitu” mogą odetchnąć z ulgą wielką – teraz rządzić w UE będziemy swobodnie!
Tak nawiasem – wyjście GB z Unii to jest jej sukces, ale pewne zagrożenia pozostają – co będzie, gdy taka Szkocja (o Irlandii Północnej – granica UE – ani słowa!),
swych „marzeń o niepodległości” nie zapomni, a mało tego, „brexit” będzie tu chciała wykorzystać?
Wszak Anglia bez Szkocji to już nie będzie to samo!
Ale to już zmartwienie „Angoli”!
Wróćmy do Polski - „brexit”, wbrew pozorom, Polakom w GB zbytnio nie zaszkodzi (dawali tam radę za UE, dadzą i za GB!), ale dla Polski nie jest to niby sytuacja dobra – tracimy sojusznika w UE!
Dlaczego „niby”?
Ano dlatego, że jednocześnie możemy uzyskać wielkiego sojusznika poza Unią!
Premier GB Boris Johnson:
To nie jest koniec, ale początek!
Unia Europejska zmieniła się w kierunku, który już nam nie odpowiada!
Posłuchaliśmy woli narodu i odzyskaliśmy narzędzia do tego, żeby sobą rządzić!
Choć dla wielu osób to wspaniały moment nadziei, jestem świadomy, że część wyborców ma poczucie lęku i straty!
Chcemy, aby był to początek nowej ery przyjaznej współpracy między UE a pełnej energii Wielką Brytanią!
Ale - naszym zadaniem jako rządu, jest zjednoczyć kraj i poprowadzić naprzód!
Pięknie mówi, ale – czy jest pewien?
Pewno tak - ciekawe, czy Big Ben się odezwie?
Ano właśnie – możemy pozyskać nowego sojusznika spoza Unii!
Wg wszelkich obecnych sondaży, większość Polaków (podobnież najwyższy odsetek w Unii!), bardzo UE kocha i nie wyobraża sobie życia poza nią!
Ale – jeszcze niedawno równie wielu Polaków uważało, że gen. „Zbrodniarz” Jaruzelski, ogłaszając w 1981 roku „stan wojenny” i „grilując” Polskę przez dziesięć lat, wybrał „mniejsze zło”!
A pytanie jest proste, choć odpowiedź już taka nie jest – co byłoby, gdyby tak Polska poszła w ślady Zjednoczonego Królestwa i również z tej „wspaniałej” Unii Europejskiej wystąpiła?
Wszak „lewackie” władze Unii Europejskiej „grilują” Polskę już lat kilka co najmniej – a przecież Polska, jako kraj suwerenny, wolny, niezależny i samostanowiący, wcale nie musi na to pozwalać?
Unia Europejska to projekt (zbiór państw suwerennych działających razem!) piękny, ale – gdy zbytnio zbliża się do projektu „wielkiego, europejskiego, komunistycznego państwa”, na podłożu marzeń nie tylko „polskiej komunistki” Róży Luksemburg (1898!), ale i „włoskiego socjalisty” Spinellego (Manifest Ventotene, 1941!) - to mocno można mieć tzw. „mieszane uczucia”!
Bo taka akurat Unia Europejska to marzenie zaledwie jej „prokomunistycznych” władz, ale nie „obywateli Europy”!
A więc zatem – może wystąpienie Polski z Unii Europejskiej to wcale nie byłby „scenariusz” godny „europejskich zaprzańców” tylko?
Można przecież wyobrazić sobie sojusz USA-GB-Polska, poparty główną pozycją Polski w tzw. Trójmorzu (około 15 państw na obszarze pomiędzy Adriatykiem, Bałtykiem i Czarnym – ABC!), który byłby rozsądną odpowiedzią na „lewackie idiotyzmy” Unii Europejskiej, silnym poparciem dla USA i w dalszym działaniu równie silną reakcją na „chiński sen o potędze światowej” - może za lat dziesięć lub więcej musiałaby przystąpić do tej „wielkiej trójki” i sama Rosja, „przyciśnięta do muru” (!), patrz choćby „Syberia dzisiaj”, przez „Wielkie Chiny”?
Oczywistą oczywistością jest, że nie jest to scenariusz na teraz – dzisiaj Polska musi poradzić sobie z wielką antypolską akcją „ulica i zagranica” (Polaków typu gensek Schetyna!), a na ww akcję czas przyjdzie dopiero później – ale przecież „marzenia to nic złego”?
Polska w UE to na dzisiaj „wartość podstawowa” - ale nieco później?
Wojna światów wciąż trwa – świat prawdziwej Polski i świat prawdziwej Europy wciąż dalekie są od porozumienia – ale nie jest to wina Polski!
Do zobaczenia.